27.12.06, 23:41
Wybocz - dyć dlo mnie żeś jest za kontrowersyjny.
Za wiela widza nacjonalizmu we tych twojich wywodach, a uwożom,że im wiyncy
nacjonalizmu tym myni ślonskości.
Obserwuj wątek
          • olandi1 Re: Bronku 28.12.06, 08:46
            Ballest, to żeś je kontrowersyjny w wypowiedziach - zauważyłech już downo.
            Niy gorsz sie, ale jo przynojmij mom takie odczucie.
            Niy byda sam podowoł linków, bo to niypotrzebne. W niykierych jednak tymatach to
            żeś przesadzioł.
          • broneknotgeld Ballest 28.12.06, 17:43
            Toż Ballest, po czyńści dołożyli cosik do mojego postu Meg, Słoneczko, Olandi i
            Laband.
            Zdo mi sie coch niy jest cołkym łodosobniony, choć prziznowom że ciynżko se
            łodniyść wprost do Twojich poczynań na forach "gazety.pl".
            Dyć możno lekci by mi to prziszło, jakbych kajsik przeczytoł cosik takego;


            "Jo Polok Ballest na tych forach ciyngym byda wyciongoł na wiyrch cołke zło
            mojego narodu, nasze zaprzyństwo, cygaństwo, łobłuda, niyudolność i cołki tyn
            nasz "syfiaty bajzel", kery zdowo sie być nom gorkim piekłym. Świadomie pomijom
            to co jest w nos dobre, coby niy szukać usprowiedliwiyń, niy mazać i niy
            zaciyrać łobrozu naszego "polskego piekła".
            Dyć robia to po to, by my zeszli na same dno, do nojgłymbszego zgniłego
            rzompio, coby my roz na zowdy już zapamiyntali tyn nasz maras i pieroński
            sztyngs. Coby my zaczli łod tego momyntu już wszyscy poleku wspinać se ku
            gorze, łostowiajonc nojgorsze nasze narodowe zło we zadku, łodmiyniajonc tyż
            złe stereotypy ło nos wśrod inkszych nacyji, bo przeca im to tyż ubliżo."


            Ano widzisz Ballest, możno i mosz zadatki na polskego patryjoty,
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=54533390&a=54539121
            dyć po prowdzie to jo niy wiym jakiś jest nacyji i prawie w tym może być moj
            nojwiynkszy feler tyczoncy sie tego co robisz na tych forach.
            • olandi1 Re: Ballest 28.12.06, 18:34
              Bronek, myśla, że musza sam Ballesta wzionć trocha w obrona.
              Oba miyszkomy sam kaj miyszkomy i te sprawy z naszego łokna wyglondajom trocha
              inaczyj niźli z Waszego.
              Ballest niy chce źle - łon ino wytyko ta naprowda polsko niygospodarność i
              samozachwycanie sie byle pierdołami. Możno to czyni w sposób kontrowersyjny, ale
              tako już jego natura.
              • broneknotgeld Re: Ballest 28.12.06, 19:26
                Łoj, Olandi, co jo widza z mojego łokna to jo wiym i prawie po wcześniejszym
                poście niy musza tego jeszcze roz szkryflać.
                Co do tego, że "Ballest niy chce źle" już Twoji pewności jednak niy mom - możno
                prawie skiż tego, że gaftomy z roztomajtych łokyn.
                • meg_s Re: Ballest 28.12.06, 19:29
                  Bronek - dobrze to ująłeś - moja mama mi mówiła - "chociaż cię kocham, widzę
                  wyraźnie wszystkie twoje wady i krytykuję właśnie dlatego że cię kocham - ale
                  innym wara" :D
                  • ballest Re: Ballest 28.12.06, 20:20
                    No, to jesli jou taki zly je, to juz uot pora lot piszam o tym jak Polsce
                    pomoc, ale tego zodyn Polok slyszec nie chce!
                    Jak se Polokom cos udou to przeca chwolam wpierony, ale niestety, na jedna
                    chwolba przidzie u mnie 100 negatywnych wpisow, bo takou je ta relacja w Polsce.
                    Co Bronek z uokna widzi, to jou tysz widzam, ale Bronek to krol fraszki a nie
                    mu je dane uocyniac w jakim gnojoku sie znaloz, bo tyn co w smrodzie siedzi,
                    tyn go nie czuje!
                    Polska mogom uocyniac osoby co na nia z zewnatrz patrzom, a to zrobioua
                    Borasca, to widzi Olandi, to widzi, Dede, to widzi Hanys, Oppelner, Chrisraf i
                    o dziwo Socer, Willi i Rita!
                    • broneknotgeld Re: Ballest 28.12.06, 21:38
                      Hmm, jakosik niy umia znojśc fraszki ło tym mojim "gnojoku" kero by prawie tu
                      sztimowała.
                      Dyć myńsza ło to Ballest.
                      Tak samo ciyngym dlo mie zagadkom jest Twoja nacyjo.
                          • sloneczko1 Re: Ballest 28.12.06, 23:05
                            W nowy 2007 rok wchodzimy, prowadząc wojnę dyplomatyczną na trzech frontach,
                            bez politycznego konsensusu w polityce zagranicznej i z szefową MSZ pod
                            ostrzałem opozycji
                            W sprawach polityki zagranicznej z Polski zamiast jednego przekazu płynie
                            często kakofonia.
                            Rok 2005 zamykaliśmy dobrym porozumieniem w sprawie unijnego budżetu na lata
                            2007-13 i perspektywą europejskiego sojuszu z Francją. Ówczesny premier
                            Kazimierz Marcinkiewicz przekonał się do Unii. Wydawało się, że krytykowany
                            mocno w Europie rząd PiS udowodni, że eurosceptycyzm i nacjonalizm, o który go
                            oskarżano, to tylko "przyprawiana gęba".

                            Niestety, stało się inaczej. Polska jest dziś w Brukseli uważana za jednego z
                            najbardziej kłopotliwych nowych członków Unii. W opinii brukselskich dyplomatów
                            rząd Jarosława Kaczyńskiego prowadzi krótkowzroczną, nacjonalistyczną politykę,
                            interes narodowy przeciwstawiając interesowi całej dwudziestkipiątki.

                            W związku z tym w nowy 2007 wchodzimy z wyniszczającą, dyplomatyczną wojną na
                            trzech frontach: • na froncie unijnym, gdzie utrzymujemy weto wobec umowy z
                            Rosją; • rosyjskim - o embargo na polską żywność; • niemieckim - o sprawę
                            roszczeń wypędzonych.

                            W Europie nie mamy sojuszników

                            Płynące z Litwy czy Francji słowa poparcia czy solidarności dla Polski w sporze
                            z Rosją o embargo trudno uznać za trwałe sojusze.

                            Premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu nie przeszkadza to, że Polska przestaje się
                            liczyć w kluczowych sprawach jak choćby w debacie o przyszłości Unii, w której
                            w ogóle nie zabieramy głosu. Wręcz przeciwnie, Jarosław Kaczyński powiedział
                            wczoraj dla PAP, że "pozycja Polski w Unii jest mocniejsza niż w ubiegłym roku".

                            Jedyne jasne punkty w polskiej polityce zagranicznej - solidarne zaangażowanie
                            Polaków w misjach pokojowych UE i NATO w Kongu i Afganistanie czy w
                            sponsorowanej przez USA misji w Iraku - rząd i prezydent nie potrafili przekuć
                            na polityczne profity. W tak trudnej sytuacji polska dyplomacja nie była dawno.

                            Choć rząd premiera Kaczyńskiego słusznie walczy o unijną solidarność w sprawie
                            rosyjskiego embarga na polską żywność, to batalię tę przegrywa. Decydując się
                            bowiem na przedłużenie weta - najwyraźniej przelicytował. Unia Europejska
                            osiągnęła, co chciała - Rosja nie wprowadzi od stycznia 2007 r. embarga na
                            mięso z całej Wspólnoty. - Polska została na lodzie - mówi nam jeden z
                            dyplomatów w Brukseli. Sugeruje, że lepiej było przyjąć tydzień temu oferowany
                            kompromis, który gwarantował możliwość zatrzymania negocjacji z Rosją, gdyby
                            Moskwa nie zniosła embarga wobec Polski.

                            Rząd liczy najwyraźniej, że przejmujące w styczniu 2007 roku przewodnictwo w UE
                            Niemcy załatwią szybko problem rosyjskiego embarga. Wówczas weto nie będzie
                            potrzebne.

                            Problem w tym, że może się przeliczyć, gdyż planując swe pół roku w Unii, rząd
                            kanclerz Merkel nie brał pod uwagę, że przyjdzie mu borykać się z wetem Polski.

                            Bez pomysłu na Rosję

                            Polska dyplomacja nie ma też pomysłu na politykę wobec Rosji. Po wizycie szefa
                            rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa wydawało się, że przełamano pierwsze lody,
                            ale złudzenia szybko prysły. Moskwa nie chce zbliżenia z Polską. Tym bardziej
                            powinniśmy starać się wpływać na unijną politykę wobec Rosji, by w sprawie
                            dostaw energii czy europejskiej perspektywy Ukrainy Unia mówiła jednym głosem.

                            A tego nie da się osiągnąć bez wzmacniania wspólnej, unijnej polityki
                            zagranicznej, której Polska jest niechętna.

                            MSZ w rozsypce

                            Choć szef rządu mówi, że polska dyplomacja nigdy nie dbała tak o interesy kraju
                            jak teraz, jej słabości widać gołym okiem. Resort jest po fali zmian
                            personalnych, na wielu kluczowych placówkach wciąż nie ma ambasadorów. MSZ
                            działa bez jasnej strategii, brakuje mu często zaplecza eksperckiego.

                            Min. Anna Fotyga powiedziała niedawno, że politykę zagraniczną można robić w
                            kraju, bez zagranicznych wojaży wiceministrów (które wstrzymała).

                            Polska polityka zagraniczna rodzi się w trójkącie: szefowa MSZ, prezydent i
                            premier. Jak mówi jeden z polityków PiS, "cała trójka nadaje na tych samych
                            falach". Paradoksalnie to zgranie, które mogłoby być źródłem siły i
                            skuteczności, prowadzi do napięć. Dyplomatyczną trójcę łączą bowiem lęki,
                            obsesje i uprzedzenia. Najsilniejsze spoiwo to podejrzliwość i nieufność wobec
                            Niemiec, czego dowodem może być niedawna nominacja Mariusza Muszyńskiego,
                            zwolennika twardej linii wobec Berlina. Tajemnicą poliszynela jest to, że ten
                            nowy pełnomocnik Fotygi ds. stosunków z Niemcami jest autorem koncepcji
                            renegocjacji traktatu o dobrym sąsiedztwie z Niemcami. Objęcie przez niego
                            nowej funkcji zbiegło się zresztą w czasie z medialną burzą w sprawie
                            renegocjacji.

                            Prezydenta, premiera i szefową MSZ zbliża też niechęć wobec pogłębiania
                            integracji europejskiej. Priorytetem w Unii ma być wzmocnienie pozycji Polski
                            za wszelką cenę. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie fakt, że rząd chce
                            to zrobić głównie za pomocą blokowania różnych unijnych decyzji.

                            Kompleks oblężonej twierdzy

                            Wszystko to sprawia, że i tak pobłażliwa, jeśli chodzi o krytykę polityki
                            zagranicznej, opozycyjna PO zaczyna się domagać dymisji szefowej dyplomacji -
                            Anny Fotygi. To oczywiście umacnia premiera i prezydenta w przekonaniu, że
                            Fotyga sprawuje się znakomicie. Im bardziej jest krytykowana przez opozycję i
                            media, tym mocniejszą ma pozycję w rządzie. Zarówno MSZ, jak i rząd cierpią
                            bowiem na kompleks "oblężonej twierdzy".


                            Co gorsza, zamiast jasnego przekazu z Polski do Europy płynie często kakofonia.
                            Najlepszy przykład to zamieszanie wokół polskiej propozycji utworzenia
                            euroarmii, jaką złożył jesienią kanclerz Angeli Merkel szef polskiego rządu.
                            Choć potwierdzili to Niemcy i brat premiera prezydent Lech Kaczyński, szef
                            rządu do końca się upierał, że nic takiego nie proponował.

                            Co robić?

                            Aby w 2007 roku przerwać ten chocholi taniec polskiej dyplomacji, trzeba:

                            • jak najszybciej obsadzić kluczowe placówki dyplomatyczne;

                            • wyjaśnić sprawę niemieckich roszczeń, ale nie podważając istniejących
                            traktatów, jak bowiem przestrzega ekspert od prawa międzynarodowego prof. Jan
                            Barcz, jeśli Polska zacznie się domagać przejęcia przez Niemcy roszczeń
                            wypędzonych, uzna, że wbrew deklaracjom niemieckiego rządu te pozwy jednak
                            podstawę prawną mają, tym samym „zagramy z Eriką Steinbach w jednym szeregu";

                            • przerwać blokadę unijnych negocjacji z Rosją, gdyż w interesie Polski leży
                            to, by kraje UE prowadziły jednolitą politykę wobec Moskwy, a polska blokada
                            pomaga Rosji przekonywać wielkie kraje UE, że trzeba się z nią dogadywać ponad
                            głowami Unii;

                            • budować skuteczne sojusze „taktyczne" w Unii z różnymi krajami w zależności
                            od spraw, które chcemy osiągnąć;

                            • angażować opozycję we współdecydowanie i konsultacje w kluczowych dla
                            pozycji Polski na świecie sprawach, tak jak działo się w sprawie europejskiego
                            weta i zagranicznych misji polskich żołnierzy.
                            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3816185.html
                          • meg_s Re: Ballest 29.12.06, 07:47
                            ballest generalnie jest jednostką skomplikowaną (rozumię że niektórzy piszą to
                            skąplikowaną)
                            - ubóstwia naród niemiecki
                            - kiedy hrabia Ballestrem powiedział w wywiadzie, że czuje się Ślązakiem
                            (Górnoślązakiem ?) - to ballest natychmiast napisał że też się czuje
                            - troszczy się o Polskę, choć czyni to w sposób tak przewrotny, że gdyby sam
                            tego nie powiedział to nikt by na to nie wpadł
                            - był w Chinach - i tam mu przyprawili Gembę
                            - jedno jest pewne - nie znosi Ameryki

                            ballest twierdzi, że najlepiej cudze wady widać z zewnątrz - ale nie dotyczy to
                            samego ballesta - kiedy ktoś napomknie o jego wadach natychmiast zostaje
                            nacjonalistą (w oczach ballesta)

                            kiedy ballest pogodzi się ze slezanem - to szwager zostanie jego klonem

                            dalyj bydzie abo nie....
                            • ballest Re: Ballest 29.12.06, 15:20
                              - jedno jest pewne - nie znosi Ameryki

                              Oj i tu sie mylisz!

                              Ja nie znosze niesprawiedliowsci, wyzysku i dyktatury, a to jest ostatnio
                              synonimem USA.
                              Ubogich z roku na rok wiyncy a bogatych z roku na ro jeszcze wiyncy.
                              Jak se sytuacja w USA zmiyni i zapanuje tam demokracja,nie bydam miou z USA
                              problemow!
                              Meg, jou je uobroncom malego czuowieka, robotnika i bezrobotnego!
                              Teraz przejrzalas?
                              Starom sie tym maluckim pomoc i stond szpendujemy z zonom kazdego roku na
                              charytatywne organizacje!
                              • ballest Re: Ballest 29.12.06, 15:39
                                Ballestrem potrafil po slonsku i po polsku, ale sie czul Slonzokiem a nie
                                Polokiem.
                                Jak by se czul Polokiem to by tysz niym bou!
                                Nie wiem co by to mialo za znaczenie miec?

                                "Niestety, stało się inaczej. Polska jest dziś w Brukseli uważana za jednego z
                                najbardziej kłopotliwych nowych członków Unii. W opinii brukselskich dyplomatów
                                rząd Jarosława Kaczyńskiego prowadzi krótkowzroczną, nacjonalistyczną politykę,
                                interes narodowy przeciwstawiając interesowi całej dwudziestkipiątki."

                                Tu lezy pies pogrzebany, po prostu ludzie co w Polsce miyszkajom SLEPI SOM!
                                To musi Polak za granica wyjechac i widzi wtedy jakie Polska bledy robi!
                          • ballest Re: Ballest 29.12.06, 15:29
                            > Hmm, niy chcesz łodpedzieć wprost, a możno po prostu niy znosz łodpowiedzi.
                            > Toż niy byda Cie już ło to pytoł - styknie.

                            Jak uech nie pedziou wprost???
                            przeca zawsze piszam, ze jou chcam, zeby wszyscy byli obywatelami UE, czyli
                            Polska, Niemcy, Francja , Czechy itd. ZEBY znikly z mapy panstwa NACJONALNE! a
                            by powstaly tylko regiony w kerych wszyscy sa rowni!
                            Wtedy nie bydzie nacjonalizmu i Polska wroci do normy!
                            Nie bydzie granic, nie bydzie panstw, nie bydzie nacjonalizmu!
                            To tukej caly czas PROPAGUJAM, Broneczku,co ty mosz za zdanie o mnie!
                            Wiysz fto tego nie che, wiysz fto?
                            POLOKI!
                  • arnold7 Re: Ballest 28.12.06, 20:30
                    Wlasnie, miszcz w zaden sposob nie potrafi ukryc tej skrywanej polskosci,
                    wypelniajacej jego wnetrze, a wlasciwie robi wszystko, zeby wlasnie z polskoscia
                    i Polska byc kojarzonym.
                    • ballest Re: Ballest 28.12.06, 20:59
                      a Arnoldzik wszystko robi, zeby se Polsce podlizywac, to znomy , DRUGIEGO
                      TAKIEGO JUDASZA JESZCZE MY NA FORUM NIE SPOTKALI!
                      Rob se lepi dali Twoje plebiscyty a sprzedowej Slonsk!
                            • ballest Re: Ballest 28.12.06, 21:28
                              Tys yno jest wtedy na polskim firum, jak cie potrzebujom, czytej se z Tobom
                              poslugujom!
                              Jak my poszli, to Gliwice se stalo polskim Forumm a wtedy bou ues w
                              najciezszych czasach, tego najbardziej polskiego z polskich forow,
                              najczestszym gosciem!
                                • ballest Re: Ballest 28.12.06, 21:34
                                  Slonskim Forum, co se Slonzokow silom pozbyli, to je richtig slonskie FORUM!
                                  No ja jak Ty tak uo Slonsku myslisz, to wiym wszystko uo Waszych zamiarach!
                                        • sloneczko1 Re: Rybniker 29.12.06, 00:09
                                          to niy pisz do szuflodki yno sam u nos,zrob wontek i
                                          pisz,pisz,pisz.......napewno żodyn niy bydzie sie śmioł ani tego niy
                                          wyciepnie,a Bronka znom i samach widziała jak pisze te fraszki
                                          • olandi1 Re: Rybniker 29.12.06, 09:03
                                            Wiycie, co Wom powiym?
                                            Tako nagonka jedyn na drugiego nic niy do, ino kupa zwady.
                                            Ani jedyn z Wos niy mo mocnych argumyntów na swoja obrona, a takie zarzuty bo
                                            to, czy tamto do żodnego rozwionzanio niy doprowadzom.
                                            Bronka znom już pora lot, choć niy mieli my okazji sie trefić. Cynia go za to co
                                            robi dlo nos wszystkich. Ale piyrszy roz spotkołech sie, że wyskoczył na forze z
                                            takim tymatym - bo z reguły jest łon dość spokojny i wiela poradzi ściyrpieć.
                                            Widać mioł ku tymu powody.
                                            Ballesta znom trocha mynij, ale z tego co żech sam zauważyą niy ciyrpi łon
                                            kratyki na własny tymat. I to jest głównym powodym jego zacietrzewienia.
                                            Jo już pisoł, co pewne sprawy wyglondajom inaczyj z naszego punktu widzynia
                                            (czytej niymieckiego), a inaczyj z Waszego (miyszkajoncych w Polsce). Niy
                                            świadczy to jednak, że oba te pola widzynia som fałszywe, ale świadczy to o tym,
                                            że prowda leży kajś pośrodku i o tym cza pamiyntać.
                                            Tak wiync chopy spuście z tonu i we Nowym roku poprowcie sie :))
                                              • ballest Re: Olandi wyjasniam w innym wontku 29.12.06, 09:37
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=54595715
                                                Andy, tu mosz Antwort!

                                                Dodom, jak wrazliwi polscy nacjonalisci som widac po larmach jakie robiom jak
                                                jakis Niemiec cos nazbroji, np. jak jakis Niemiec drzwiczki w Stutthofie
                                                ukrod, larma bouo wpierony, Poloki dziennie setki rzeczy kradnom,np na granicy
                                                do Niemiec, se cale bandy wyspecjalizowuy co tylko ze zlodziejstwa zyjom,
                                                jubilerow ukrodajom, mordujom w Niymcach, a Niymcy larma nie robiom!

                                                Uoni nie widzom Belki w swojich slypiach, takou je prouwda!
                                                Ze, Bronek se uobrazony czuje, zdziwiolo mnie to, bo jou myslou, ze uon trzezwo
                                                na Swiat patrzy, ale jak widzam, tysz ta biouou westa polokow nosi!
                                                • olandi1 Re: Olandi wyjasniam w innym wontku 29.12.06, 10:13
                                                  Ballest przysztopuj, bo cosik mi sie zdo, że przesionknołeś kawałami o Polokach
                                                  w złym wydaniu. Niy twierdza, że som łoni aniołami, bo żodyn z nos niy jest.
                                                  Przypomnij se jak to pora lot tymu wyrobiały ruskie mafie w niymcach a wszystko
                                                  to szło na koszt Poloków. Wiync dejmy tymu spokój, bo żodyn naród niy jest tak
                                                  kryształowy jakby Tyś to chcioł widzieć.
                                                  Znosz chyba tyż tyn kawał o Polce i Holendrze?
                                                  Czamu Polka niy może żynić sie z Holyndrym?
                                                  Bo z tego małżyństwa zrodzi sie złodziyj aut, kiery tymi autami niy poradzi jeździć.
                                                  Krytykować idzie kożdego, ino to mo być zdrowo krytyka, kiero niy mo w sobie nic
                                                  z zacietrzewiynio, niynawiści czy tp.
                                                  Jo ino jesdno zauważył jak byłech w tym roku w Polsce i przejechołech prawie
                                                  4500 km wszystkiego. W Polsce naprowda zmiynio sie na lepsze, ino na to cza
                                                  jeszcze kupa czasu. (Niy od razu Kraków zbudowano). Smia twierdzić, że - jeśli
                                                  Polska niy wlezie do strefy euro - bydzie łona jednym z bogatszych krajów
                                                  Europy. Oczywiście wionże sie to z mondrymi rzondami - kierych na razie niy za
                                                  bardzo widać. Ale poczekomy i zoboczymy.
    • ichklaus przez takich jak ty, broneknotgeld 10.01.07, 01:50
      broneknotgeld napisał:
      > Wybocz - dyć dlo mnie żeś jest za kontrowersyjny.
      > Za wiela widza nacjonalizmu we tych twojich wywodach, a uwożom,że im wiyncy
      > nacjonalizmu tym myni ślonskości.

      sorry, ze sie wtracam, ale ty jestes dla mnie typowy prymitywny warmduscher!!!
      przez takich jak ty utracilismy nasz Schlesische Heimat!!!
    • builder Re: Ballest 04.05.07, 04:32
      broneknotgeld napisał:

      > Wybocz - dyć dlo mnie żeś jest za kontrowersyjny.
      > Za wiela widza nacjonalizmu we tych twojich wywodach, a uwożom,że im wiyncy
      > nacjonalizmu tym myni ślonskości.


      wyglada na to, ze sie wspomagamy,

      ballest za duzo ryczy a za malo "wnosi",

      niech se ten: ballest poczyta to:
      www.haus.pl/pl/pdf/11.pdf

      ---