Dodaj do ulubionych

Straszny upadek

20.01.07, 19:03
narciarza w Zakopanym
Widzieliście ?
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Straszny upadek 20.01.07, 19:04
      prysł czar zawodów narciarskich
      • rita100 Re: Straszny upadek 20.01.07, 19:05
        najgorszy wypadek , ciekawe czy przezyje
        • rita100 Re: Straszny upadek 20.01.07, 19:06
          a konkurs jest kontynuowany
          • ballest Re: Straszny upadek 20.01.07, 19:55
            Konkurs sie zakonczou!
            • rita100 Re: Straszny upadek 20.01.07, 20:12
              Tak , wszyscy czekają na wieść ze szpitala. Upadek groźny, nawet bardzo.
              Zauważyłam , ze wątek zalożyłeś nowy, a ten przeniosłam do Twojego . Nie trzeba
              było go podnosić. Twój był dobry :)
              • ballest Re: Straszny upadek 20.01.07, 21:30
                Ja nie widzialem Twojego, bo slyszalem w wiadomosciach i to wlozylem!
                Co nowego slychac na ten temat!
                • annak12 Re: Straszny upadek 20.01.07, 21:40
                  ballest napisał:

                  > Ja nie widzialem Twojego, bo slyszalem w wiadomosciach i to wlozylem!
                  > Co nowego slychac na ten temat!


                  ooo Balcio,Polski u Tiebia oczeń charoszi:)

                  Wydaje mi się,że to już było takie na siłę,igranie z ogniem!Jednym wiatr pomagał
                  w uzyskaniu odległości,tu niestety:( Zawsze trzeba nieszczęścia,aby się opamiętali
                  • ballest Re: Straszny upadek 20.01.07, 22:51
                    czyli dalej nieprzytomny!??:(
                    • annak12 Re: Straszny upadek 20.01.07, 22:57
                      Stan bardzo poważny,do Krakowa mają go przewieżć.
                      • ballest Re: Straszny upadek 20.01.07, 23:01
                        Szkoda mi synka, organizatorow zamknac i telo!
                        • gryfny Re: Straszny upadek 20.01.07, 23:08
                          ballest,dyc to sport,radykal z ciebie,Morgenstern dali furgo
                          • ballest Re: Straszny upadek 20.01.07, 23:18
                            gryfny, przedstow sie proszam skond ues je?
                            Bylo by fajnie jak my by to wiedzieli;)
                            • gryfny Re: Straszny upadek 20.01.07, 23:30
                              no ja colkiem blisko lod wos,niebieskie tam graja
                              • ballest Re: Straszny upadek 21.01.07, 00:03
                                Z Königshütte?
                                • gryfny Re: Straszny upadek 21.01.07, 00:31
                                  Bingo
                          • annak12 Re: Straszny upadek 20.01.07, 23:19
                            "Adam Małysz jest wściekły i rozżalony całą sytuacją. Podobnie czuje się
                            większość skoczków. - Miałem dzisiaj szansę na podium. Oddałem dobry skok i w
                            kwalifikacjach, i w pierwszej serii i czułem, że w drugiej serii znajdę się
                            wśród trzech najlepszych"
                            sport.gazeta.pl/skoki/1,65078,3864076.html
                            Lubiałam Małysza,zawsze wydawał się skromny,taki nie idący po trupach.Tu albo
                            dziennikarze przesadzili z komentarzem, dodali,albo...:(
                            • rita100 Re: Straszny upadek 21.01.07, 10:02
                              Podali , że skoczek jest w stanie śpiączki
    • betelka Re: Straszny upadek 21.01.07, 10:20
      Opinie co do powodu sobotniego upadku czeskiego skoczka Jana Mazocha podczas
      konkursu PŚ na Wielkiej Krokwi w Zakopanem są podzielone. - Mazochowi zabrakło
      doświadczenia - twierdzi Adam Małysz. - Wiało ze wszystkich stron! Jak w takich
      warunkach można skakać? - irytuje się austriacki trener Czechów, Richard
      Schallert

      Upadek Mazocha był bardzo przykry, ale to częściowo jest wpisane w nasz zawód,
      jest to ryzyko zawodnika - mówił tuż po zawodach Adam Małysz.

      - Jakby nie było, to na pewno był błąd zawodnika. Janek za bardzo wykręcił
      nartę, która później złapała powietrze, co zakończyło się upadkiem. Bardziej
      doświadczony zawodnik poradziłby sobie z takimi warunkami - stwierdził polski
      skoczek.

      Wtórował mu fiński trener Norwegów Mika Kojonkoski: - Taki jest ten sport.
      Wypadki po prostu się tu zdarzają. Sądzę, że bardziej doświadczony skoczek
      poradziłby sobie z takimi warunkami - stwierdził.

      Piotr Fijas, dawny mistrz Wielkiej Krokwi, wypowiadał się o wypadku tak: -
      Wyglądało to, jakby Mazoch najpierw dostał mocny podmuch od progu, a potem
      zrobiła się dookoła niego pustka. Wydawało mi się też, że dostał wiatr z boku -
      stwierdził były skoczek.

      Schallert: To wina chciwości FIS i organizatorów

      Zupełnie inne powody wytknął organizatorom i Międzynarodowej Federacji
      Narciarstwa trener Schallert. - Dla FIS-u wyniki i pieniądze są ważniejsze niż
      zdrowy rozsądek - wypalił. - Czasami zdarza się, że wiatr wieje z boku, z
      przodu, z tyłu, ale tym razem wiał ze wszystkich stron! Jak w takich warunkach
      można skakać?! - pytał się rozwścieczony trener.

      Rozgrywanie drugiej serii w takich warunkach było czystą głupotą - stwierdził
      rozwścieczony Jakub Janda, triumfator PŚ sprzed roku.

      Na czeskich forach internetowych wrze. Internauci wyzywają organizatorów
      konkursu, w tym dyrektora PŚ Waltera Hofera i jego zastępcę Milana Tepesza
      od "debili" i "kretynów". Jeden z popularnych czeskich blogerów sugeruje wręcz,
      że Tepesz, który sam jest Słoweńcem, podarował zwycięstwo swojemu rodakowi
      Rokowi Urbancowi.

      sport.gazeta.pl/skoki/1,65078,3864522.html
    • betelka Re: Jan Mazoch jest w stanie śpiączki 21.01.07, 10:23
      Jan Mazoch, w stanie zagrażającym życiu przebywa w klinice UJ w Krakowie, gdzie
      został przewieziony ze szpitala w Zakopanem. Według oficjalnych informacji
      Mazoch jest podtrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Ma zmiażdżoną
      prawą część czaszki. Lekarze podejrzewają ciężkie uszkodzenie mózgu

      W drugiej serii zawodów Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, Mazoch
      skakał jako szesnasty. Czech zaczął mieć kłopoty zaraz po wyjściu z progu.
      Wypadek wyglądał bardzo groźnie - skoczek stracił równowagę w locie i z dużej
      wysokości spadł na zeskok. Odbił się dwukrotnie od podłoża. Stracił
      przytomność; natychmiast został odwieziony do zakopiańskiego szpitala.

      Wśród kibiców zapadła cisza jak makiem zasiał. Gdy ludzie zobaczyli, że skoczek
      leży na zeskoku i nie porusza się, zaczęli krzyczeć: "Lekarza!". Obecna na
      widowni dziewczyna młodego Czecha zemdlała, gdy zobaczyła, że jej chłopak leży
      nieprzytomny.

      Gdy odjeżdżała karetka, kibice pożegnali Mazocha głośnymi oklaskami, trąbieniem
      i skandowaniem jego nazwiska. Po wypadku skoki oddało jeszcze kilku zawodników,
      ale ostatecznie jury zadecydowało o przerwaniu konkursu.

      Dzisiejszy konkurs ma się odbyć zgodnie z planem. O godz. 12.15 rozpoczną się
      kwalifikacje, a po godz. 13 skoczkowie przystąpią do pierwszej serii zawodów.

      Po ratunek do Krakowa

      Lekarze z zakopiańskiego szpitala podjęli decyzję o przewiezieniu czeskiego
      skoczka Jana Mazocha, do Krakowskiej kliniki UJ. Zdecydowano się na transport
      karetką, bo w nocy śmigłowce ratownictwa medycznego nie mogą latać.

      - Zawodnik wciąż jest nieprzytomny a jego stan ciężki. Obrażenia, których
      doznał, zagrażają jego życiu - mówił zastępca dyrektora szpitala w Zakopanem
      Sylweriusz Kosiński, po odjeździe Mazocha z zakopiańskiego szpitala. Według TVN
      24 stan Czecha był krytyczny. Tuż po przyjęciu do szpitala w Zakopanem
      podejrzewano uraz śródczaszkowy i krwawienie w obrębie jamy brzusznej. Jeszcze
      w zakopiańskim szpitalu wykluczono krwotok wewnętrzny i uszkodzenia kręgosłupa.
      Skoczek nie ma żadnych złamań. Na skutek uderzenia o podłoże doznał obrzęku
      twarzy, wstrząśnienia mózgu i otarć ciała. Kask i kombinezon miały
      zminimalizować obrażenia, które przy potężnym uderzeniu mogły być większe.

      Według radia RMF FM Jan Mazoch doznał "wielopunktowego stłuczenia mózgu" i
      wciąż jest nieprzytomny. Zawodnik zapadł w śpiączkę.

      Lekarze na prośbę opiekunów sportowca nie udzielają bliższych informacji o
      stanie jego zdrowia i nie mówią szczegółowo o rodzaju obrażeń jakie ostatecznie
      zdiagnozowano u skoczka.

      Małysz rozżalony

      Po przerwaniu konkursu za ostateczne uznano wyniki po pierwszej serii. Adam
      Małysz z rezultatem 129,5 m zajął piąte miejsce. Wygrał Słoweniec Rok Urbanc
      (136 m). Na drugim miejscu z rezultatem 133,5 m znalazł się Norweg Roar
      Ljoekelsoey, a na trzecim Matti Hautamaeki z Finlandii. Lider Pucharu Świata,
      Norweg Anders Jacobsen skoczył na taką samą odległość jak Małysz, ale miał
      gorsze noty i zajął 7. miejsce za Martinem Schmittem.

      Słabo skakali pozostali Polacy. Żaden z nich nie zakwalifikował się do
      finałowej "30". Stefan Hula miał najkrótszy skok w konkursie - 68 m, Marcin
      Bachleda uzyskał 95 m, Wojciech Skupień - 109,5 m, a Kamil Stoch - 110 m.

      Adam Małysz jest wściekły i rozżalony całą sytuacją. Podobnie czuje się
      większość skoczków. - Miałem dzisiaj szansę na podium. Oddałem dobry skok i w
      kwalifikacjach, i w pierwszej serii i czułem, że w drugiej serii znajdę się
      wśród trzech najlepszych - mówił po konkursie Małysz. - To był nadskok, przy
      takich warunkach Adam popisał się wprost nieludzkimi umiejętnościami - ocenił
      pierwszy skok Polaka fizjoterapeuta polskiej kadry, Rafał Kot.

      - Przy takich warunkach zawodnicy równie dobrze mogli zostać w hotelu i ciągnąć
      zapałki, by wyłonić zwycięzcę - stwierdził II trener reprezentacji Polski,
      Łukasz Kruczek. - Albo powinno się w ogóle nie rozgrywać II serii, albo
      doprowadzić ją do końca - dodał.

      - Skoro dało się w takich samych warunkach przeprowadzić pierwszą serię, to
      dałoby się też drugą. Z przerwami, ale dałoby się. My chcieliśmy skakać.
      Austriacy krzyczeli nawet do dyrektora Waltera Hofera, żeby dał dokończyć
      zawody. Nie poskutkowało. Szkoda, bo chciałem walczyć o zwycięstwo. Z tej
      decyzji cieszyła się chyba tylko pierwsza trójka. Na szczęście pozostaje mi
      jeszcze jutrzejszy konkurs - stwierdził Małysz.

      Małysz twierdzi, że upadek Mazocha nie był spowodowany warunkami
      atmosferycznymi, ale brakiem doświadczenia Czecha. - To był błąd Mazocha.
      Ściągnęło mu narty w bok i zamiast skorygować tor lotu, położył się na nartach
      i stracił równowagę - powiedział Polak.

      W podobnym duchu wypowiadał się fiński trener ekipy Norwegii, Mika Kojonkoski. -
      Taki jest ten sport. Wypadki po prostu się tu zdarzają. Sądzę, że bardziej
      doświadczony skoczek poradziłby sobie z takimi warunkami - stwierdził.

      sport.gazeta.pl/skoki/1,65078,3864076.html
    • betelka Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 10:24
      Czesi wściekli

      Innego zdania są czescy skoczkowie i ich sztab szkoleniowy. Austriacki trener
      naszych południowych sąsiadów, Richard Schallert, nie przebierał w słowach. -
      Dla FIS-u wyniki i pieniądze są ważniejsze niż zdrowy rozsądek - wypalił. -
      Czasami zdarza się, że wiatr wieje z boku, z przodu, z tyłu, ale tym razem wiał
      ze wszystkich stron! Jak w takich warunkach można skakać?! - pytał się
      rozwścieczony trener.

      Złości i żalu nie krył również zeszłoroczny triumfator Pucharu Świata, Jakub
      Janda. - Rozgrywanie drugiej serii w tak ciężkich warunkach było po prostu
      głupotą - rzucił.


      Na czeskich forach internetowych gorąco krytykuje się decyzję o rozegraniu
      drugiej tury przy tak silnym wietrze, czy wręcz rozegranie zawodów w okresie
      gdy porywiste wiatry zbierają ofiary w całej Europie. "Debile, kretyni" - to
      najłagodniejsze określenia jakimi czescy internauci opisują szefa Pucharu
      Swiata Waltera Hoffera i jego zastępcę Milana Tepesza. Ten ostatni jest -
      podobnie jak sensacyjny zwycięzca turnieju Urbanc - Sloweńcem. Jeden z
      popularnych czeskich bloggerów pisze wprost, że to Tepesz podarował Słoweńcom
      wygraną. Zaskakujące, że w serwisach sportowych informacja o dramacie Mazocha
      nie jest wcale najważniejsza. Dominują korespodencje z Anglii gdzie po długiej
      kontuzji na boisko wrócił Petr Cech, bramkarz Chelsea oraz relacje ze rzutów
      karnych, które dały Slavii wygraną w hokejowych derbach ze Spartą.

      sport.gazeta.pl/skoki/1,65078,3864076.html
      • rita100 Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 12:46
        A dzisiaj dalszy ciag konkursu.

        Wielu kibiców podchodzi do szpitala w Krakowie pytając się o zdrowie narciarza.
        Przyjechali prosto z Zakopanego.
        Ale fakt, że kiedy w Europie rozszalał się huragan już dzień po rozpoczeto
        konkurs. Wiatry o nieokreślonych kierunkach, porywy - to musiało sie stać.
        Nadal przeciez wiatry są, choć mniejsze ale są, do 50 km.
        • ballest Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 12:50
          Dlo mnie to tysz gupota, w takich warunkach se nie skokou i koniec!
          • rita100 Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 12:51
            To sie nazywa biznes.
            Rozruch wielkiej maszyny, no i kibice.
            • rita100 Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 18:57
              Zawody odwołane.
              Małysz się wypowiedział, że to bład zawodnika.
              Nie jestem pewna, za oknami hula coraz większy wiatr, jest już wichura.
              Czy aby ten wypadek nie jest podobny do wypadku w Halembie ? Gdzie stęzenie gazu
              też było jakie było , wiemy doskonale. Dla pieniędzy tylko zeszli ludzie.

              Igrzyska i biznes ponad wszystko.
              • betelka Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 19:36
                Teraz w wiadomosciach widzialach ten upadek. Straszne.
                • rita100 Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 19:45
                  Pokazuja u nas co chwilke, ale już patrzeć nie można , tak to strasznie wygląda.
                  Chyba nie wyjdzie z tego Czech.
                  Łupnął tą głową strasznie.
                  • betelka Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 19:57
                    Zostanie przewieziony na zyczenie rodziny do szpitala do Pragi.
                  • betelka Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 19:58
                    Cala sila walnal glowa o ziemie.

                    A Malysz stwierdzil te Czech byl winny
                    • gryfny Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 21:10
                      trocha ganba z tym zabraniem ze szpitala,nie maja zaufania Pepiki?
                      • rita100 Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 22:36
                        Ja też bym nie miała zaufania.
                        Jeszcze przez pomyłkę pawulon mogli by dać.

                        Ciekawe czy jak to by był Małysz , też by tak powiedzieli ?
                    • arnold7 Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 22:41
                      Uogolniosz, pedziou, co nawet w tyj sytuacji miou sznsa sie wyratowac, a niy, co
                      organizatory niy zawalili. Media lubiom wyjmowac z kontekstu.

                      • rita100 Re: Czesi wsciekli 21.01.07, 22:53
                        Wszystko można przekształcić, szczególnie media mogą kierowac tak rozmową , ze
                        wyjdzie odwrotnie do myśli.
                        Ale słowa wypowiedziane poszły w świat.
                        • ballest Re: Czesi wsciekli 22.01.07, 06:16
                          Malysz by moze sie rady dal, ale kazdy reaguje inaczej a z drugiej strony takie
                          cos sie nie godou, tu widac, ze Malysz to nie dyplomata.
                          • rita100 Re: Czesi wsciekli 29.01.07, 19:39
                            Słuchajcie - to chyba cud.

                            Okazuje się , że Czech już mysli o dalszym skakaniu.
                            Skok mu się nie udał, ale wyszedł z upadku fantastycznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka