Dodaj do ulubionych

He he he ...

06.03.07, 15:39
Komgrole i chroboki

W mojij putni som komgrole
co mjyszajom jak gorole !
Zanim czowiek sie skapuje
taki komgrol już grasuje !
Puszczo maile i pomału
doprowadzo mje do szału !
Poprzestawioł mi litery ,
a mje z nerwow gnijom nery !
Już ni wspomna cyfrobrokow -
-komputerowych chrobokow !
Te dziepjyro tu skokajom
i mi wszysko przestawjajom !
Już se s nimi nie wjym rady
taki to som wredne gady...


CYC

chocbyś mnie piłom porżnoł w pół
choćbyś mnie durch po ryju proł
jo cie byda kochała
bo jo jest twoja staro baba , twój cyc

ref:
więc nie odchodź ode mnie
nie każ czekać nadaremnie
jo cie byda kochała
bo jo jest twoja staro baba , twój cyc

choćbyś mnie przerobił na nici
choćbyś nakopoł mnie do rzyci
jo cie byda kochała
bo jo jest twoja staro baba , twój cyc

chocbyś wycieroł nos do gardiny
choćbyś wyciepoł mnie z pierzyny
jo cie byda kochała
bo jo jest twoja staro baba , twój cyc

chocbyś sie na mnie rył jak wół
choćbyś mnie durch do gęby pluł
jo cie byda kochała
bo jo jest twoja staro baba , twój cyc

choćbyś mnie durch i kablem proł
choćbyś mnie durch do łóżka loł
jo cie byda kochała
bo jo jest twoja staro baba , twój cyc

choćbyś mnie bez pomocy rąk
skrzywdził jak kiedyś Kaziu Bąk
jo cie byda kochała
bo jo jest twoja staro baba , twój cyc


O...wypadkach

1. Romboł górnik klocek, romboł go pod ścianom
I przi tym rombaniu ciulnoł się w kolano
Że go zaskoczyło to nogłe zdarzynie
Na wcześniejszy wyjazd dostoł pozwolynie.

2. Poszoł se przekopym, jak mamlas po szynach
A tu na zakryncie „dup” w niego maszyna
Kieby się obejrzoł za siebie do zadku
To by boł uniknoł przikrego wypadku.

3. Stanoł i nadepnoł na kulok urżniynty
I gwość zaruściały wloz mu aż do piynty
Musioł borok siednońć na okorkow kupie
Zaroz poczuł drzizga w swojyj chudyj ....

4. Górnik aże skoczył, hełm mu ślecioł z głowy
I ciulnoł tom głowom w ring od obudowy
Buła mu wylazła na pośrodku glacy
Straciył równowaga i ciulnoł na cacy.

5. Jak lecioł na plecy, chycił za kolejka
Pelec mu prziczasła jakoś k... belka
Chycił za betonik, kiery wisioł z kraja
Betonik wylecioł, i dostoł nim w jaja.

6. Droty co tyczały, wlazły mu do miecha
Trza mieć k... noga pierońskigo pecha
Jeszcze zdonżył chycić jakoś deska z tyłu
Półka go prziczasła i ćwierć tony pyłu.

7. Godajom – wypadki, niy chodzom parami
Jak to jest naprowda słyszeliście sami
Tak jest niebezpieczno robota górnika
Niy rób nic na dole unikniesz ryzyka.
Obserwuj wątek
    • olandi1 Re: He he he ... 06.03.07, 15:39
      "FRANIO"

      Srając na chatę, lejąc na furę
      Kupił Franciszek sobie komórę
      Była to iście cudna komóra
      Srebrny metalic, etui-skóra
      I miała klipsa by przypiąć do spodni
      Tak przecież modniej, łatwiej, wygodniej
      Zakrywać jednak cuda nie nada
      Więc Franio sweter do spodni wkładał
      Nastawiał budzik na ósmą dwadzieścia
      Żeby dzwoniła komóra na mieście
      Dzwoniła komóra setkami dzwonków
      Marszem Walkirii, Witaj Biedronko
      Disco polowo, filmowo, biesiadnie
      Polifonicznie, kurewsko ładnie.
      A każdy dzwonek Franciszka nęcił
      Żal, że w komórze brakło pamięci
      Więc zaczął zmieniać Franciszek logo
      Cycuszki, Cipki i Misia Gogo
      Nie brakowało pomysłów, ni chęci
      Tylko znów brakło, jak, pamięci
      Gdy się już znudził srebrny metalic
      Franciszek złoty jej panel przywalił
      Potem czerwony, niebieski, zielony
      Już Franio, jak, był zakręcony
      Wyświetlacz Frania kolorów miał siedem
      Cieszył się Franek, Henio miał jeden
      Henia telefon nie miał wibracji
      W ogóle nie miał ni wdzięku, ni gracji
      I tak naprawdę to był do bani
      Henio go kupił na giełdzie, taniej
      Chodził więc mistrz nasz z głową do góry
      Bo wszyscy mieli gorsze komóry
      A jego była ekstra i cacy
      Aż przyszedł SMS - "Wylali Cię z pracy"
      • rita100 Re: He he he ... 06.03.07, 23:27
        To ja coś o wiosence :)

        1. Jestem wietrzyk, co swawoli,
        wiatr, wiaterek, jak kto woli.
        Mogę przysiąść na gałązce,
        mogę piórka rozwiać gąsce.

        Lubię figle, lubię psoty,
        na igraszki mam ochotę.
        Potargałem trawkę trochę
        wystraszyłem ptaszki płoche.

        2. Sad wiosenny zobaczyłem,
        więc do sadu wnet przybyłem.
        Śliwy, grusze i jabłonie,
        wszystko w białych płatkach tonie.

        Białe płatki już unoszę
        i do tańca żwawo proszę.
        Razem teraz w takt płyniemy,
        wśród drzew w sadzie tańcujemy.

        CHÓR:
        Minął styczeń, luty minął.
        Czas pożegnać się już z zimą.
        Zobaczymy, co pokaże
        Nowy władca świata – Marzec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka