stix
12.03.07, 18:41
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3091105.html
Tego jeszcze w Polsce nie było. Niemieccy złodzieje przyjeżdżają okradać
nasze sklepy spożywcze! Wynoszą słodycze i papierosy, które potem próbują
przewieźć przez granicę.
W nocy policja w Kostrzynie nad Odrą zatrzymała dwóch Niemców, gdy wynosili
towar ze sklepu. Wcześniej złodzieje zza Odry okradli sklep w przygranicznych
Słubicach. 22-latek i jego 32-letni kolega, mieszkańcy Frankfurtu nad Odrą,
po przejechaniu granicy oplem vectra spotkali się z polskim kolegą po fachu
16-letnim mieszkańcem Rzepina. W samochodzie mieli profesjonalny sprzęt do
włamań. Najprawdopodobniej najpierw okradli sklep w Słubicach, a potem
pojechali do Kostrzyna, gdzie włamali się do kolejnego. Ukradli m.in.
artykuły spożywcze i papierosy. Złodzieje zabrali ze sklepu także ok. 1 tys.
zapakowanych w rulony monet o nominałach 1 gr i 2 gr.
Trzech ludzi w sklepie zauważył patrol policji. Złodzieje zaczęli uciekać,
dwóch wskoczyło do vectry i odjechało z piskiem opon. Trzeciego, 22-letniego
Niemca, policjanci zatrzymali po krótkim pościgu.
- Zawiadomiliśmy straż graniczną. Zatrzymano ich na przejściu granicznym w
Świecku - mówi Andrzej Kulesza z KWP w Gorzowie. - W aucie znaleziono
papierosy i słodycze oraz skradzione monety.
Niemieccy włamywacze będą sądzeni w Polsce, według naszego prawa, które za
włamanie przewiduje do 10 lat więzienia. - To pierwszy taki przypadek na
pograniczu - twierdzi Andrzej Kulesza. - Złodzieje liczyli zapewne na to, że
po przejechaniu granicy unikną odpowiedzialności za przestępstwo.