szwager_z_laband 11.01.09, 10:42 u mie je dzisiej bazant ze marchewkom i cebulom na czerwonym winie zouza na tym winie ze smietanom i cytrynom! mozno mocie i wy pszi okazji jakes ciekawe recepty na bazanta(?) no i smacznego! :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 10:50 ;) chyba żartujesz z takimi obiadami ? Żyjesz jak król ! A ja mom plince z kartofli. Nasmażyłam sie wczoraj. Dziś jeszcze sous z kurczaka zrobie i będą plince ale chłopskie danie. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 10:53 reszta je skromno - ajnfach ryz i zupa od wczora - bo za tela sie ostauo:) kompot ze agrestu - piyrszy zbior ze pszidomowego kszoczka! Odpowiedz Link
hanys_hans Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 10:55 szwager_z_laband napisał: > kompot ze agrestu - piyrszy zbior ze pszidomowego kszoczka! my zowdy godali ze wiepszkoow... Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 11:03 :) wiym - z tymi wiepszkoma to u nos je ciekawo geszichta! jo godou agrest, a jak zech jechou we kielecke to tam zech suyszou jak godali na agrest wiepszki. mogesz wierzyc abo niy, ale tak bouo! moja mama i moja zona tysz godauy wiepszki, ale zaraziouy sie juz downo odymie agrestym = mie sie te miano wiyncyj podobo:) Odpowiedz Link
hanys_hans Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 11:27 szwager_z_laband napisał: > :) > > wiym - z tymi wiepszkoma to u nos je ciekawo geszichta! > > jo godou agrest, a jak zech jechou we kielecke to tam zech suyszou > jak godali na agrest wiepszki. > > mogesz wierzyc abo niy, ale tak bouo! > > moja mama i moja zona tysz godauy wiepszki, ale zaraziouy sie juz > downo odymie agrestym = mie sie te miano wiyncyj podobo:) do obiadu zawsze musiał być kompot z truskawek, wiśni, czereśni lub agrestu (komportu z pozimków, wiśni, trzesni eli wieprzków). Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 11:40 jo lubia kompot ze kwitow z trocha jabkym Odpowiedz Link
ballest Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 11:51 My Kluski, czerwonou cwikla i kotlety! Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 11:57 ballest napisał: > My Kluski, czerwonou cwikla i kotlety! kotlety mielone ? Odpowiedz Link
ballest Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 11:59 Nie prawdziwe kotlety, nie ma koltletow mielonych Rita;) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 12:00 tyn wontek sie zaro zamiyni w tuplikorz:) jo dugo niy wiedziou co to je ta cwikua, a kotletow mielonych to do tego miana sie w zyciu niy pszizwyczaja:) Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 12:03 ćwikła to buraki z chrzanem, bardzo dobre jedzenie, czasami i jyjzyk może urwać ;))) kotlet mielony to sznycel Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 17:20 Sznycel Z Wikipedii Skocz do: nawigacji, szukaj Sznycel wiedeńskiSznycel wiedeński - austriacka potrawa, kawałek cielęciny panierowanej w bułce tartej, usmażony na maśle i podany z plasterkiem cytryny. Tradycyjnym dodatkiem jest sałatka ziemniaczana. Wierną i przybliżoną formą nazewnictwa jest "sznycel po wiedeńsku" robiony z wieprzowiny. Nazwa "wiedeński" jest zastrzeżona i prowadzi niejednokrotnie do zatargów, a nawet kar. Głównym powodem jest zawsze produkt, z którego sznycel został wykonany. Oryginalny będzie zawsze z cielęciny, podrabiany (ze względu na cenę mięsa) z wieprzowiny. Dlatego stosowane nazewnictwo jest skrupulatnie kontrolowane przez organa kontroli, zwane Aufsichtsbehörde. Wienerschnitzel to oryginalna nazwa, natomiast wieprzowy musi nosić przypisek Art. (Schnitzel Wiener Art.) W Polsce sznycel po wiedeńsku podaje się z sadzonym jajkiem. W Małopolsce i na Opolszczyźnie często nazwą sznycel określa się kotlet mielony. Źródło: „pl.wikipedia.org/wiki/Sznycel” Odpowiedz Link
szwager_z_laband ps 11.01.09, 17:22 w tym wypadku musza bedziec ize niymom wiela spolnego z oploszczyznom:) Odpowiedz Link
hanys_hans Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 12:07 szwager_z_laband napisał: > tyn wontek sie zaro zamiyni w tuplikorz:) > > jo dugo niy wiedziou co to je ta cwikua, a kotletow mielonych to do > tego miana sie w zyciu niy pszizwyczaja:) kotlet mielony z kos´cioom? Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 11:56 Kompoty to chyba wyszły juz z mody kiedy tyle mamy 100% soków, takich zdrowych niech wieprz kopnie ;))) Tylko reklamujo. Po obiedzie to dobre czerwone winko, albo kawa. Taki zwyczaj jest u nas w niedzielę. Słuchajcie, moja grózka 10 lat trzyma juz soki i kompoty w spiżarce. Kiedyś chciałam jej to wyrzucić, a ona - nie, nie wyrzucaj, one są dobre. Dwadzieścia lat mogą leżeć - mówi. I własnie wczoraj otworzyłam taki truskawkowy sok - i wyobraźcie sobie słodki, doskonały. Czy można go pić ? Właściwie to planowałam z nich zrobić w lecie bimber, ale óma nie pozwoli. Jak ją przekonać ? Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 12:04 szwager_z_laband napisał: > grózka? > grózka czyli babuleńka :) Laband, cos dzisioj sia narodził ? hehe Odpowiedz Link
szwager_z_laband geszichty o warzyniu 11.01.09, 11:14 mocie jakes fajne ze waszyj kuchni abo ze suyszynia geszichty? nom sie prawie jedna pszitrefioua! :)) "Jak sie stracioua kitka" kupiyli my bazanta(we Laband godali na rynku "fazana"!), fajnie go obrali ze piorkow i umyli. Tera my go psziprawiyli i wciepli do tyglika na goroncy fet narazie! Bazant bou blank normalny - no jak to bazant. Kajs piytnoscie minut juz je w gorku i jo go chca obrocic, narozto pacza bazant inwalida!!! Pytom sie mojyj, wiela tyn bazant miou kitkow, a moja mi odfurkua ize mom jom niy szterowac. No to jo jom wouom i pokozuja ize tyn bazant je inwalida i mo ino jedna kitka:)) Moja mi pado - to je onmyjglich, jak jo go moua to miou jeszcze dwie a jo surowych kitkow niyjym:) wiycie co to bouo? onymu sie jedna kitka we goroncym tak wciongnoua pod skora ize niy bouo jyj widac normalnie:))) tak to momy dzisiej na obiot bazanta ze schowanom kitkom:) Odpowiedz Link
cirano Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 11:26 Piepsza warzynie. W niydziela idymy z mojom do knajpy Odpowiedz Link
cirano Re: geszichty o warzyniu 14.01.09, 07:54 rita100 napisała: > A kto stawia Cirano ? Tyn stawio, kery wyciongnie krotszo zapałka, nojczynscij moja Odpowiedz Link
rita100 Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 12:02 Inwalida bażant i to po smierci ;))))) Pewnie jedna kitka miała barzej wrzonco wode ;)))))) Mój nochalek mówi, że jedna kitka była na wierchu tygla , a ta druga nad wodo. Tak mi się kiedyś ugotowały pietruszki na sałatkę jarzynową. Ta co była na wierchu w wodzie prawie sie nie ugotowała i taka twarda była, a ta co na dole, prawie się rozgotowała. Biedna ta Twoja Laband, szukasz w bazancie dziury w całym, mocno jo szterujesz ;)))))) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 17:32 Rita mosz recht - musza dzisiej kolacjom moja zona zaskoczyc! zrobia cos co je ajnfach - czego Ty niyznosz, a co moja lubi! podkuknij Rita i zrob to u Cia w doma - powiydz potym eli smakowauo = je zech ajnfach ciekawy! :) najprzod uwarz winerki media.das-ist- drin.de/dynamic/6769_big.jpg do tego ketchup und swiyrzo pomlone curry (sam musi byc dobro sorta!) i do tego ajnfach sznita chleba z masuym i tyj Pycha! Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 17:48 z tym linkym niy klapuo no to pora inkszych: www.marions-kochbuch.de/index/1973.htm www.glutenfrei-supermarkt.de/cgi-bin/cosmoshop/lshop.cgi?action=showdetail&artnum=5502&ref=billiger Odpowiedz Link
rita100 Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 20:10 hehe, parówki na kolacje :) Szybko, latwo i przyjemnie. A smaku też dość. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 18:51 :) tysz to dzisiej na kolacja narichtujesz Twojyj? Odpowiedz Link
rita100 Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 20:13 same parówki.... i kot tez będzie najedzony, bo uwielbia paróweczki Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 20:19 winerki - chyba tak sie to po posku mianuje abo? Odpowiedz Link
rita100 Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 20:22 szwager_z_laband napisał: > winerki - chyba tak sie to po posku mianuje > > abo? myśle, myślę, bo ja wiesz nie chodzę na zakupy - ale takie paróweczki mianują się - o, wiem - saradelki abo serdelki. Peniakiem to będa serdelki. Odpowiedz Link
rita100 Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 20:23 rita100 napisała: > szwager_z_laband napisał: > > > winerki - chyba tak sie to po posku mianuje > > > > abo? > > myśle, myślę, bo ja wiesz nie chodzę na zakupy - ale takie paróweczki mianują > się - o, wiem - saradelki abo serdelki. Pewniakiem to będa serdelki. zjadam litereczki Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 20:25 niy te to niysom - mozno ktos nom pomoge ... tera ida warzyc winerki, bo moja zaro z roboty pszidzie! pyrsk! Odpowiedz Link
rita100 Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 20:31 No tak, zaraz żona przyjdzie. Bądź czujny, bo jak parówki się rozgotują to możesz nawet sznoptuchem oberwać ;)))) A propo, fajnie ma Twoja żonka. Odpowiedz Link
bratjakuba Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 21:09 szwager_z_laband napisał: > niy te to niysom - mozno ktos nom pomoge ... > > tera ida warzyc winerki, bo moja zaro z roboty pszidzie! > > pyrsk! Wienerki to po polsku som parówki,prawidłowo parówki cielęce. Nazwa parówka jest o tyle nie poprawno,że kojarzy sie z parom ,domyślnie wodnom, ale prziszła do nas z Czechow kaj sie na to godo"parky" i zanaczy para ale jako dwie kiełbaski bo tak sie je zawsze serwuje jako parki. Serdelki to som te chrubsze a krotsze,po naszymu Oplerki. Odpowiedz Link
bratjakuba Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 21:25 Jeszcze krotko o sznyclach i kotletach. Prawidłowo kotlet jest dycki z kostkom a sznicla(Wiener Schnitzel) z fileta(bez kostki).Za Odrom ale dycki sie godało sznicla na coś panierowanego. Po polsku sznycel to je nasza karminadla(abo jak nikaj-karbinadla) Kotlet mielony różni sie od sznycla tym,że robi sie go ze grubo zmielonego miynsa,nie dodowo sie żymły yno same jajco do zwionzanio. Kotlety mielone som bardzi plaskate i panierowane w tartej bułce. Karminadle prawidłowo nie powinny być obtoczone w bułce choć wiynkszośc tak robi. Odpowiedz Link
rita100 Re: geszichty o warzyniu 11.01.09, 21:35 Braciejakubie, na Ciebie zawsze można liczyć. Dzięki, że tak chętnie pomagasz. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: geszichty o warzyniu 12.01.09, 17:59 oplerki som wiynksze od serdelkow i je to "wynalazek" jednego masorza ze Opola, karminadle i karbinadle - oba miana egzystowau i egzystujom dalyj we Slonsku winerki som ze cielynciny tak jak i sznycel wiedynski je ze cielynciny, a sznycel ale wiedynski je ze wieprzowego winerki zowdy my godali we Slonsku - pszinajmiyj jak jo ino pamiyntom kotlet mielony - take cos we slonsku niy egzystuje:) Odpowiedz Link
szwager_z_laband ps 12.01.09, 18:01 nojwiynkszy problym majom Slonzoki i Niymcy ze okreslyniym frankfuterki we Niymcach! sam je totalne motloszkotlosz:) Odpowiedz Link
gryfny Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 12:25 nudelzupa,tarte,rolady,modro....ales klar? Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 12:53 i jeszcze powiydz zes som tar? Odpowiedz Link
gryfny Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 17:14 Neeee,trocha moderny zech jest,robota kuchennego zech moi podarowou,juz downo downo temu Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 17:18 jo som zowdy tar, ale niydowno zech sie przeuomou i tak jak moja zech to tysz we maszyncy przetar - to niy je to samo! Odpowiedz Link
gryfny Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 17:20 tu ci dom recht,od wielkiego dzwona robiemy ryncznie Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 17:22 moja zowdy godo "jak chcesz to trzyj":) Odpowiedz Link
gryfny Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 17:25 mie to omijo bo moja na krew nie poradzi patrzec,hihi Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 20:14 gryfny napisał: > w niedziela sie pytosz??...Slozoka! hehe, no własnie. Laband powinien dostać w rzić, ze nie wie co gotuje Sloonzok w niydziele. No ale jest kryzys, to może przebojem niedzielnym bedzie woodzonka ;)) Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 11.01.09, 20:16 Nudelzupa obowiązkowo na niedziele, a przez cały tydzień woodzonka. I to nie bajka. Poniewaz pracuje przez cały tydzień, to poinstruowałam óme jak warzyć zupa, żeby się dużo nie napracować. Odpowiedz Link
sweet_angelina Re: co dzisiej warzycie? 14.01.09, 23:23 Wodzionka je dobro i zdrowo (tyn czosnek w ni). Tysz jym bez tydziyń. Dom Wom przepis na smaczno przekąska. Najpiyrw robia farsz: a Tesco majom taki mielony szpinak - rozmrażom go smaża na patelni, dodowm 2 zabki czosku, sola i na koniec dodom masła żeby wydobyć jego smak. Potym podgrzywom tortille na patelni i na ciepło maża tym farszym, po czym zwijom w naleśnik. Jak już wszystki som naswijane to kłada na talyrzu i przikrywom miskom na pół godziny aż zmiynknom. Potym idzie jeść. Danie szybki i smaczne. Odpowiedz Link
sweet_angelina Re: co dzisiej warzycie? 14.01.09, 23:28 A wiycie co jeszcze je dobre? Smaża na patelni pierś z kurczaka pokroto na kąski. Prziprawiom przyprawom chińskom pięć smaków. Dodowom mrożone warzywa i dali smaża (podlywać olejym z pestek winogron - je najzdrowszy). Waża nugle świderki, ocedzom, doprawion wegetom i czoskiym, dodaja oleju abo masła. Na koniec wszystko pomiyszom do kupy i na talyrz. Palce lizać! Nawet moja siostra-niejadek dała sie skusić i smakowało i to ;-) Jak zaś poeksperymyntuja i wyndzie to napisza. Moi potrawy wszyskim smakujom. A wiycie czamu? Bo jak już skończa to wszyscy som tak głodni że zjedzom cokolwiek im dom ;-) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 15.01.09, 05:59 no to mom sam tera uciecha! :)) dziynki za przepisy - bydymy je z mojom probowac:) powiydz ino cos wiyncyj o tyj tortili - skond jom bieresz itd(?) ps sam przepis na cos co ostanio joduech i mipieronym smakowauo: "Przygotowanie: 40 min. Skladniki na 4 porcje: 200 g ryzu na risotto 50 g gotowanej szynki 1 cebula 3 lyzki oleju slonecznikowego sol swiezo mielony pieprz szczypta curry szczypta mielonej kolendry 100 ml bialego wytrawnego wina 400 ml bulionu drobiowego (z kostki) 100 g krewetek (bez skorupek) 100 g ananasa z puszki 1 male mango 2 lyzki chutney'a z mango posiekana kolendra Etapy przygotowania: 1. Pokroic szynke na male kawalki. Cebule obrac, pokroic w drobna kostke. Rozgrzac olej w woku, wrzucic cebule i szynke, podsmazyc mieszajac. 2. Wsypac ryz, smazyc wszystko razem przez 1 min. Oproszyc danie sola, pieprzem i kolendra, wlac biale wino i bulion, zagotowac. Natepnie zmniejszyc ogien i gotowac ok. 15 min., mieszajac od czasu do czasu. 3. W miedzyczasie umyc krewetki. Ananasa odsaczyc, pokroic na kawalki. Mango obrac, usunac pestke, miazsz pokroic na kawalki. 4. Kiedy ryz wchlonie juz caly plyn, dodac do niego mango, ananas i krewetki. Nastepnie dodac chutney z mango, wymieszac i wszystko razem jeszcze raz doprawic do smaku. 5. Danie podawac na podgrzanych talerzach posypane posiekana kolendra. 6. Guten Appetit!" zamiast krewetek polecom tysz piersi z kurczaka - PYCHA! Odpowiedz Link
szwager_z_laband ps 15.01.09, 06:01 te chutney'a z mango kupujymy we krauzie jako tako zopuza fertik a do tego swiyrze jedne mango je jeszcze dodatkowo poczebne! Odpowiedz Link
sweet_angelina Re: ps 15.01.09, 20:15 Szwager aleś Ty sam delikatesy opisoł! Ino kaj te składniki kupić? Co to je "chutney z mango"? A torilla kupisz w sumie w każdym markecie przi potrawach meksykańskich. W Tesco znjodłach najtańszo po 5 zł, bo inksze kosztujom ok. 10 zł. To je taki placek pszynny, wyglondo jak naleśnik, ale inakszy smakuje. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 20.01.09, 05:58 pszepraszom ze wczesniyj niy odpedziouech, ale niy uwidziouch sam tego wszkryfniyncia! juz odpowiadom pszepisym(ale my to kupujymy fertik we krauzie we np "Extra"): gotowanie.onet.pl/21649,0,1,chutney_z_mango,ksiazka_przepis.html Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 18.01.09, 23:17 To jest mojej córki też najlepszy przysmak i nawet szybko się to robi. sweet_angelina napisała: Smaża na patelni pierś z kurczaka pokroto na kąski. Prziprawiom przyprawom chińskom pięć smaków. Dodowom mrożone warzywa i dali smaża (podlywać olejym z pestek winogron - je najzdrowszy). Waża nugle świderki, ocedzom, doprawion wegetom i czoskiym, dodaja oleju abo masła. Na koniec wszystko pomiyszom do kupy i na talyrz. Palce lizać! Nawet moja siostra-niejadek dała sie skusić i smakowało i to ;-) Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 18.01.09, 23:20 Kiszki marsza grajo - niydziela, a tu zostaliśmy bez jydła. Cotydziań jydan przepis moze bydziem proponować ? Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 19.01.09, 15:01 Potrawa tygodnia :) Kapuśniak, uuuu, jaki zapach sie roznosi, mmmmmmmmm własnie podają, cześć Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 19.01.09, 17:43 a jo bou we sobota w gosciach . bou barszcz i krokety a potym kotlet w kapuscie kiszonyj i do tego grziby:) Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 19.01.09, 23:43 To jak wigilijne danie Laband, gdyby nie ten kotlet ?. Z czego to kotlet w kapuście ? A ja szybciutko po pracy z ugotowanych ziemniaków skleciłam kluski ziemniaczane, ugotowałam, odcedziłam, przelałam zimną wodą, a potem na patelnie i na masełku przysmażyłam, ze aż złote i chrupiące były. Pycha Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 20.01.09, 05:54 te kloski to tysz lubia jako bnratkloski a tyn kotlet to je normalny ze kosciom i we tartyj bouce, potym podsmazonyi dowosz go do formy a na niego uduszono i psziprawiono biouo kapusta. Potym forma ino do piekarnika i juz prawie fertik:) Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 20.01.09, 23:03 I przechodzi tak fajnie zapach kiszonej kapusty. Mam tako klientke co dobrze warzy to czasem mi powie o nowościach kulinarnych. Kluseczki takie mozna smazyc tez na drugi dzień. A dzisiaj warzylim zupe kartoflaną. I nic dziwnego by w niej nie bylo gdyby nie to, że była z wkłaka mięsnw i jeszcze w kartoflance makaron łazanki, takie w kwadraciki. A propo łazanki mi chodza po głowie. Znacie to ? Odpowiedz Link
sweet_angelina Re: co dzisiej warzycie? 21.01.09, 00:30 Znom łazanki - pycha! Zresztom jo mało czego nie lubia ;) Ale obejrzicie se jako niespodzianka czekała na mie jak prziszłach wczoraj z roboty: schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=744&pos=4 (dalij nie umia bildow wklejać) schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=744&pos=5 Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 21.01.09, 05:58 znaczy chop ci nawazou? eleganco i wino do tego! :) tak sie nolezy:) a uazanki nojlepiyj lubia na kiszonyj kapuscie ze pokronym upieczonym wursztym i szpyrkami ze boczku, ale i inksze warjacje uazankowe som dobre! Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 21.01.09, 05:54 uwielbiom uazanki! :) wedug mie nojlepsze do nich som te "nudle" ekstra do uazanek, kere sprzedowajom we Tesco! Kartofelzupa je pycha, ale wazne we niyj som i psziprawy! Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 21.01.09, 20:51 To co nawarzuła Angelika, to je chyba placek po węgiersku - pychota ! Jeszcze polane śmytano. Ekstra danie. Uuuuu, trzeba przełknąc slinkę :) Uazanki zawdy robie z gotowanej kapusty, ale i z tej kiszonej mogą być dobre, jeno to mi przypomina bigos, a do bigosu dodane kwadratowe nudle. Do kartofelzupy dodaje majranek przymusowo i zasmażke z mąki. Odpowiedz Link
1fatum Re: co dzisiej warzycie? 21.01.09, 22:45 Kupiłem świńską golonkę. Ugotowałem, jako rosół. Wyjąłem, mięso. Ugotowałem fabryczne nudle (jak mawia moja Hanyska) i zrobiłem musztardowy sos. Rosół z nudlami był super. Musztardowy sos z kartoflami i mięsem z golonki też był idealny. Do tego mocny Beer. Sam się żywię i jestem samofinansujący. Potrafię gotować i piec. Na co mi kobieta? Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 21.01.09, 23:17 Prawie jak Laband warzysz Fatum. Spróbuj teraz upiec musztardę z karkówką w piekarniku ale Laband. > Sam się żywię i jestem samofinansujący. Potrafię gotować i piec. Na co mi kobieta? Żeby umyła tygle i talerze po Tobie ;)))) Ktos to musi zrobić. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 22.01.09, 05:59 majeronek:) - to zes je szpec od kartoflonki Rita:) A Fatum zaskokuje nos totaslnie - on je kuchorz ze prawdziwego zdarzynia a niy tak jak jo od pomocy;) Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 22.01.09, 14:32 No własnie, zamiast szybko zjeść gdzies w jadali, to som warzy. Pociechę będzie miała z niego Hanyska w przeszłości. Dzisioj boczuś pieke w piekarniku, oczywiście że z kminkiem i czosnkiem i cebulo. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 22.01.09, 15:05 to podej pszepis, bo chyba tego niyznom jaki to je boczek? Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej warzycie? 22.01.09, 15:46 Boczek jest kupiony, surowy. Biorę go, posypuje ziołami, papryką , kminkiem wkładam do żaroodpornego naczynia, potem na tyglu przyrumieniam cybulke, nakładam na boczek, dodaje utarty knoblik (czosnek), trochę podlewam wodo i do szabaśnika na godzinka. Wyciągam z zapachem i woniam czekając aż ostygnie. A jak ostygnie do lodówki i tam dochodzi do siebie. A masz inny sposób ? Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 08.02.09, 09:37 dzisiej cos po wietnamsku:) a u wos? Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 08.02.09, 10:24 jak niy? :) u nis eksperymynta som nawet! schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=761&pos=0 Odpowiedz Link
ballest Re: co dzisiej warzycie? 08.02.09, 10:35 Laband a nie wiyszosz ty nom Nudli, napewno Twoja baba warzy a ty yno wcinosz, pra;) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej warzycie? 08.02.09, 10:38 to na tym obrozku warzymy razym - ale chyba byda wom musiou sam szkryfnonc zowdy wiela w tym warzyniu je odymie a wiela niy:)) niywiysz jak to je?! jo je kerownik i zaro i pomagyr a moja je sioua fachowo;) Odpowiedz Link
szwager_z_laband ps 08.02.09, 10:42 wszysko my dostali ino niy to: www.klick-thailand.de/images/basilikum.JPG wziyli my za nia normolno bazylia Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 08.02.09, 11:18 Momynt! i pomager:) a tak na powaznie - som tysz warza! ale jak to bywo - kobiytki tego niy docyniajom:( ;) Odpowiedz Link
bratjakuba Re: ps 08.02.09, 12:46 U mie som dzisiej naleśniki ze szpinatym i gravelachs(domowy,ze świyżego łososia). Jo też to wszystko som jym. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 08.02.09, 12:58 :)) to wciep pszepis, bo to chyba niy bydzie na trudne:) to jo Ci polecom jeszcze tatar ze swiyzego uososia = to zech robiou som i bouo pycha == wszyske goscie wszysko zjedli:) Odpowiedz Link
bratjakuba Re: ps 08.02.09, 15:48 szwager_z_laband napisał: > > > :)) > > to wciep pszepis, bo to chyba niy bydzie na trudne:) > > to jo Ci polecom jeszcze tatar ze swiyzego uososia = to zech robiou > som i bouo pycha == wszyske goscie wszysko zjedli:) Gravelachs .Znaczy po szwedzku,zakopany, vergrabener Lachs,bo sie go downi jak nie było lodówek zakopywqło w ziymi. Podstawowym problemem jest kupno łososia. Najlepszy jest dziki ale świyży,norweski też je dobry. Drugo sprawa to ilość. Dobrze sie robi jak go je co najmni kilo,Tela styknie dlo gości i na pewno go zjedzom. Dlo małej rodziny styknie poł kilo ale ciynżko je kupić odpowiedni konsek i też gorszy sie marynuje. Sam mosz przepis na 1 kg. Trza kupić kg łososia ale czynść ogonowo.Powinno to być od końca brzucha aż tak ok 10 - 15 cm przed płetwom ogonowom. Jak widzisz tyn łosoś musi być odpowiednio wielki. Jak Ci nie bydom chcieli sprzedać takigo konska to musisz kupić cały ogon ale dycki od tej nejchrubsze czynści. Przyprawy:(zawsze świeże) Pieprz Kolendra Ziele angielskie }po 1 łyżeczce Sól (gruba) Cukier brunatny } po 3 łyżki stołowe Koper 2 wiązki ? Przygotowanie: Przyprawy i sól utłuc w możdierzu albo bardzo grubo zemleć. jak nie ma grubej soli to od biedy może być zwykła ale łosoś bydzie bardziej słony toż by sie zadało dać jej mniej - zależnie od gustu. Do utłuczonych przypraw z solą,teraz dodać cukier. Łososia oskrobać z łusek,obciąć płetwy, umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym. Położyć na desce,naciąć skórę na grzbiecie i ostrożnie odfiletować górną połówkę. Obrócić i zrobić z drugą połówką to samo. Jeśli się uda to pozostawić złączoną skórę po stronie brzusznej. Jak się nie udało czysto wy filetować kręgosłupa to teraz można wyskrobać resztki mięska. Wyciąć mięso tak z 5 cm od ogona,posiekać i zrobić "tatara" Obie połówki fileta rozłożyć,usunąć pozostałe ości(pęsetą) i przejechać grzbietem noża w kierunku ogona.Powierzchnia ma się zrobić szorstka. Zmieszane przyprawy rozłożyć równomiernie na powierzchni filetów. Posiekać drobno koper i nałożyć grubo na jedną połówkę.* Przykryć drugą połową,lekko docisnąć,włożyć do woreczka foliowego,(grubszy do zamrażania albo podwójny zwykły) wycisnąć powietrze i zawiązać. Worek z łososiem włożyć do odp. naczynia szklanego albo plastykowego,przycisnąc deseczką albo flizą i do cisnąć ciężarkiem.(konserwa,karton z mlekiem itp) Marynować co najmniej 24 godziny przewracając 2 x dziennie.Lepiej 48 godzin,wtedy wystarczy obrócić raz dziennie. Po tym czasie pokroić w plastry cienkim nożem,zaczynając od grubszego końca Podawać z sosem musztardowo - koperkowym albo bez niczego. Jeszcze mała uwaga.* Powyższy przepis jest dobry gdy przygotowujemy łososia dla większej ilości osób. Do użytku w małej rodzinie lepiej jest postąpić nieco inaczej. Do marynowania nie dajemy kopru a tylko same przyprawy.Po kilku dniach koper zmienia kolor i wygląda nieapetycznie więc lepiej dodawać go na świeżo na ukrojone już plastry .Ja do marynowania dodaję suche nasiona kopru i świeży koperek na skrojone plastry. Jemy bez sosu,z cytryną. Gravelachs zrobiony tym drugim sposobem jest trwały w lodówce przez dwa tygodnie. Jak się znudzi w plastrach to można zrobić tatara z łososia,siekając i dodając cebuli. Jest już przyprawiony. Strasznie dużo tego pisania,ale szybciej się to robi niż się czyta. Przipuszczom,żeś sie nie pytoł o naleśniki. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 08.02.09, 17:05 z tym naprowdy dzikim to mosz recht - to je roznica w smaku ze kto tego niy jod to nom niy uwierzy! jo se zowdy zamawiom we NordSee, ale niykedy tysz sie dostanie bez zamawiania, no i na miejscu mi to oporzondzom(jak chca to wyfiletujom, sciongnom skora itd). Dziki zuosos to je wuasciwie ino tyn na kerego mie idzie nakusic, a na tatar ze uososia mie zodyn kusic niy musi:) No ale nazod do Twojyj recepty! Jo sie richtik pytou o nalesniki:) ale ze ciekawosciom wszysko czytom cos sam szkryfnou - i mysla zes je tysz maszkytnik;) Kolendra - uwielbiom:) kupuja zowdy we doniczce, we lato mom we ogrodku(od niydowna) a tak to kupuja tako we krauzie zasolono pasta ze kolyndry(zielonyj). Ciebie sam ale chyba idzie o kulki kolyndry, abo? Jak ja to polecom ci je dowac tysz do zuru(w cauosci) - PYCHA! jak dostana dzikiego uososia pokrotego we szajby to osobiscie lubia go ajnfach na sznicie z masuym, ale smakuje tysz ze delikatnym chrzanym(jakos mi krzon sam niy pasowou:) Dziynki BracieJakuba:) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 08.02.09, 17:10 miauo byc "Jo sie richtik pytou o nalesniki ze szpinatym" :) ps bouech kedys we fajnyj nalesnikarni we Ustroniu - tam bouo nalesnikow na chyba 100 sposobow - jo se wybrou ze kaktusym, ale zze szpinatym jeszcze niy joduech! Odpowiedz Link
rita100 Re: ps 08.02.09, 18:14 Psiokrew, mieć takich kucharzy dóma to dopiero szczynście. Wasze zony powinny was ozłocić i wręczyc złote walki albo stolnice ;)))) No cóż, tradycyjnie dzisiaj - mielony czyli sznycel i buraczki czyrwone. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 08.02.09, 18:17 kedys niy lubiouech buraczkow ale tera lubia i nojlepiyj ze kminkym! Odpowiedz Link
bratjakuba Re: ps 08.02.09, 18:31 szwager_z_laband napisał: > miauo byc "Jo sie richtik pytou o nalesniki ze szpinatym" :) > zze > szpinatym jeszcze niy joduech! A naleśniki umisz smażyc czy Ci trza tuplikować od Adama i Ewy? Odpowiedz Link
sloneczko1 Re: ps 08.02.09, 20:25 naleśniki to som placki z monki,to chyba kozdy umiy upiyc;) a tak propo naleśnikarni--u nos w Glywicach tysz som naleśnikarnie i jak mom jaki byzuch to zawsze sie tam choć roz przekulnymy Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 08.02.09, 20:29 kaj one som? majom srogo karta, abo ino take podstawowe? Odpowiedz Link
sloneczko1 Re: ps 08.02.09, 21:18 jak do mie to majom tam wiela:) wele rynku i chyba na rynku tysz Odpowiedz Link
bratjakuba Re: ps 08.02.09, 22:14 szwager_z_laband napisał: > godej jak to je ze tym szpinatym:) Naleśniki ze szpinakiem. Naleśniki-składniki. Maka - 200 g Mleko -250 ml Woda -250 ml Jaja - 2 szt. Szczypta soli. Wykonanie. Jaja wybić do garnka nie wiekszego niż 1 1/2 litra. Ukręcić mikserem albo fyrlokym.Dodać mleko dalej mieszając i porcjami mąkę. Teraz ostrożnie dolewać wody aż do osiągnięcia odpowiedniej konsystencji. Zależy to od rodzaju mąki.Ciasto ma mieć konsystencję rzadkiej śmietany. Posolić i odstawić na pól godziny-bardzo ważne. W międzyczasie przygotować szpinak. Można użyć mrożonego szpinaku ale świeży,zielony jest lepszy. U nas terozki jest taki drobno listkowy"Baby Spinach" sie nazywo.Je dobry w smaku i jędrny. Na osobę trzeba co najmniej 3 naleśniki i 150 g szpinaku świeżego albo 250 g mrożonego. Szpinak rozmrażamy na dużym sitku położonym na salaterce albo garnku.Zawiera dużo wody, kiedy obcieknie odpadnie nam żmudne odparowywanie. Dalszo godka je na 3 osoby. Świeży szpinak myjemy,obcinamy ogonki i układamy na cedzaku. W odpowiedniej wielkości garnku zagotowujemy niewielką ilośc wody i do wrzątku wrzucamy szpinak na 3 - 5 minut.Dobrze się też blanszuje w garnku do gotowania na parze. Wylewamy szpinak na sitko i zostawiamy do opciekniecia. Teraz oba rodzaje szpinaku traktujemy już jednakowo. Przekładamy na deskę i siekamy nożem niezbyt drobno. Posiekany szpinak przenosimy do głębokiej patelni,dodajemy 1/2 łyżeczki masła,podlewamy odcedzonym płynem ze szpinaku i dusimy na małym ogniu. Teraz dla tych co lubią czosnek.Rozcieramy 3 zabki czosnku z solą albo dodajemy 4 ząbki przez praskę. Mieszamy,solimy do smaku dodajemy trochę pieprzu i sok cytrynowy według uznania ale co najmniej z połówki cytryny. Nie używać octu choć w smaku taki szpinak jest dobry. Jak za kwaśny,dodać odrobinę cukru.Po 5-7 minutach duszenia szpinak jest gotowy.Możemy dodać jajko ale pojawią sie takie strzępki z białka.Lepiej zmieszać żółtko z dwoma łyżkami śmietany i dodać do szpinaku Jeszcze raz podgrzać przez 2-3 minuty.Można też dodać samą śmietanę -2 łyżki,i wówczas już nie podgrzewać. Smazenie naleśników. Większość przepisów zaleca smażenie na patelni o śr.18cm.To za małe do szpinaku. Dobra jest śr.23 - 27 cm.Patelnia powinna być płytka.Jeżeli była myta detergentem to trzeba ją wygrzać z 2 łyżkami oleju aż zadymi. Olej wylać a patelnię przestudzići dobrze wytrzeć ręcznikami papierowymi. Do smarowania patelni najlepsza jest skóra ze słoniny albo kostka słoniny. Jak nie mamy,można użyć oleju albo oliwy. Patelnię podgrzewamy na sucho i smarujemy gorącą kostką słoniny na widelcu albo patyku Kiedy używamy oleju ,dobrze jest nalać nie wielką ilość na talerzyk,maczać nim wielokrotnie złożony ręcznik papierowy i smarować patelnię. Na wysmarowaną patelnię nalewamy tyle ciasta aby ledwo pokrywało dno. Przechylamy ją przy tym aby się dobrze rozlało Naleśniki smażymy na średnim płomieniu tak aby się od dołu nie przyrumieniały a górą obeschły. Kiedy góra robi się sucha odwracamy naleśnik łopatką i smażymy drugą stronę aż zacznie się złocic. Usmażone naleśniki odkładamy na duży talerz. Kiedy wszystkie są gotowe, przystępujemy do nakładania farszu. Do szpinaku składamy naleśniki w trójkąt(1) albo książeczke(2). 1) posmarować połowę naleśnika szpinakiem warstwą ok 1/2 cm,złożyć na pół i jeszcze raz w trójkąt 2) nałożyć farsz na środek naleśnika tak aby do o koła pozostała ok 1/4 średnicy wolna.Teraz zawinąć dwa przeciwległe brzegi do środka następnie oba pozostałe brzegi a powstały kwadrat zamknąć jak książkę. Przed podaniem podsmażamy 4 trójkąty na maśle i podajemy bez niczego albo z tupferem śmietany posypanym siekanym koprem Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 09.02.09, 08:46 Bardzo Dziynkuja! Przepis faktycznie niy je trudny, i musi sie udac. Czosnek do szpinazu przewaznie dowom i lubia go w nim. Tyn mauy szpinat joduech juz ale zowdy zamrozony, a tak to kupujymy zowdy szpinat zamorozony w lisciach abo jak posadzymy na ogrodku to momy swiyzy. Pozwol ze sie zrewanzuja wedug mie super dobrom zupom ze szpinatym;) schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=396&pos=52 tyn pszepis idzie tysz zrobic bez pora i cebuli, abo dac io trocha cebuli, jak ktos niylubi. Smacznego! Odpowiedz Link
bratjakuba Re: ps 09.02.09, 09:48 Dziynki za przepis na zupa. Jeszcze jedyn tip ze szpinatym. Jak robiymy zupa-krem z brokułów to deż dycki domiksujymy trocha szpinatu.Tyn krem je wteda piyknie zielony i zawiesisty bez zasmożki. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 09.02.09, 10:15 zaro to mojyj podpowiym:) mie Rusy w robocie podpedzieli ze jak robia barszcz to mom tysz dodac pszeciyru ze tomatow - lepszy smak jak domie! Odpowiedz Link
rita100 Re: ps 09.02.09, 20:16 zupa-krem z brokułów i do tego szpinak - faktycznie , może być to dobre połączenie. Odpowiedz Link
bratjakuba Re: ps 09.02.09, 20:48 Jeszcze idzie robić kolorowe kluski. Robi sie normalne ciasto na kluski ślonske ale dodaje dodatkowo 2 łyżki mąki pszennej. Ciasto dzieli sie na 3 częsci.Jedna zostaje tak jak jest.Do drugiej częsci dodaje się szpinaku a do trzeciej słodkiej,pięknie czerwonej papryki. Kulo sie take myńsze kluski,wielkości śliwki węgierki. Kluski są trójkolorowe,kremowe.czerwone i zielone. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 09.02.09, 20:50 jo dodowou juz szafranu:) som tysz tzw zielone kluski ze Turyngii no i polecom kloski ze grzankymi dryny! Odpowiedz Link
rita100 Re: ps 09.02.09, 21:01 > no i polecom kloski ze grzankymi dryny A co to dryna ? Oj, kluski to juz tylko ziemniaczane robie, zwane paluszki Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 09.02.09, 21:10 niy godo sie dryna dryny abo dryn = w srodku:) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 09.02.09, 21:19 jo je kupuja take duge i juz pokrone fertik i hermetycznie opakowane we folii potym ino na para i fertik! do tego fajno zouza miynsa konsek i modro kapusta! :) Odpowiedz Link
bratjakuba Re: ps 09.02.09, 21:53 rita100 napisała: > A robiliście kiedyś knedliczki ? Trudno się je robi ? A umiesz robic kluski na parze albo t.zw.bałabuchy? Robi się je z ciasta drożdżowego. Po wyrośnięciu ciasta nie formuje soę gałek ale taki podłużny,gruby wałek.Do śodka w trakcie formowania wkłada się grzanki aby były dryny. Wałek po ponownym wyrośnięciu owija się w gazę ale tak aby wystawały 4 rogi tej gazy.Te rogi przywiązuje si do warzechy(warząchwi)albo innego patyka.W obszernym garnku zagotowuje się osoloną wodę i zawiesza się w niej ten knedlik opierając patyk na brzegach garnka. Można też gotować na parze w specjalnym garnku albo na płótnie zawieszonym w obszernym garnku tak aby nie stykało się z wodą. Po ugotowaniu kroi się na plastry ok 1cm grubości. Można też przechowywać ostudzony knedel przez kilka dni i od smarzać plastry na patelni Odpowiedz Link
sloneczko1 Re: ps 09.02.09, 22:40 a te knedliczki co jadoł Szwejk i jego kompani były ze śliwkami to chyba inkszo zorta knedlikow Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 09.02.09, 22:45 ja, to som take mauekulki ze takego ciasta i tych niylubia:( Odpowiedz Link
sloneczko1 Re: ps 09.02.09, 22:48 zawsze sie obiecywałach,że jak byda w Czechach to sie tych knedliczkow sprobuja,i byłach,zamowiyłach a sam mi buchta ze zołzom podali ale to było niydobre:( Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 09.02.09, 22:49 a mie praje to smakowauo:) no ja, kuchorz i kuchorz to tysz robi roznica niykedy;) Odpowiedz Link
bratjakuba Re: ps 10.02.09, 08:51 sloneczko1 napisała: > a te knedliczki co jadoł Szwejk i jego kompani były ze śliwkami > > to chyba inkszo zorta knedlikow Słoneczko,czeske knedliky to som prawie te co Ci nie szmakowały, a te ze śliwkami to som polske knedle ze śliwkami(cołkym inksze ciasto)a po czesku szvestkowe knedliky.Na Morawach sie też godo na nie galeczky za szvestama. Szwestki = śliwki. Odpowiedz Link
rita100 Re: ps 10.02.09, 19:51 Knedliczki ze śliwkami to sa knedle, ale najczęściej robie je w cieście na kluski ziemniaczane. Potem bułeczka tarta przysmazona na masełku i mniam mniam Odpowiedz Link
rita100 Re: ps 10.02.09, 19:49 Kluski na parze to so pampuchu po krakowsku Ale tak jak Laband , za dużo pracy , kupuje je w sklepie. Ciasto drożdzowe mi nigdy nie wyrośnie, plumpam się w tym cieście, to trudna sprawa. No i najgorsze jest to gotowanie na parze. Odpowiedz Link
rita100 Re: ps 10.02.09, 19:53 A dzisioj mom pampuchy z jepkami. Takie smazone plince inaczej placki drożdzowe. Posypane cukrem pudrem. Tyz mniam, mniam A tyż robie plaski z jabkami, tylko na cieście naleśnikowym - tez nie szpetne. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 10.02.09, 19:56 te bliny prawie my z mammom oglondali we jakyjs gazecie we recepcie ze wisniami i fest posute pudrymcukrxm:) Odpowiedz Link
rita100 Re: ps 10.02.09, 20:08 To proste do zrobienia, w mig można zrobić i w mig zjeśc Ale ale , nie zapomnijcie o zapustach Odpowiedz Link