Dodaj do ulubionych

Dla kogo romantyzm???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 22:20
Czy można być romantyczną/romantycznym jeśli akurat nie jest się
nieszczęśliwie zakochanym?
Czy mają do tego prawo również ci, którzy nie płaczą, nie wzdychają i nie wyją
do księżyca???

Czy -ostatecznie- nie będzie to nietaktem, że ktoś chciałby być romantyczny,
mimo że generalnie wszystko w życiu mu się podoba???

No właśnie.
Obserwuj wątek
    • Gość: art69 Re: Dla kogo romantyzm??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 22:36
      Dla kogo? Dla takich jak ja, co to lubią chodzić z głową w chmurach i wiatrem w
      kieszeni, a jednocześnie twardo stąpają po ziemi.
      • tygryska_28 Re: Dla kogo romantyzm??? 29.05.07, 22:38
        dla wszystkich :)

        każdy ma taki romantyzm na jaki zasłużył? albo taki jaki sobie wybrał?
        dla jednych romantyzm to umartwianie się nad nieszczęśliwą miłością a dla innych
        szczęśliwa miłość :)

        dla tych, którzy biegają po łące o pranku i dla tych, którzy piszą smutne wiersze...


        --
        www.masanaautyzm.pl/ tam mnie spotkacie :))
      • Gość: no...no...no... Re: Dla kogo romantyzm??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 22:40
        :)Naprawdę?
        Przecież Ty chyba niedawno coś mówiłeś własnie o miłości niespełnionej, czy coś
        w tym guście utrzymanej:)))

        Chociaż nie upieram się, że mi się coś nie pomyliło...ale???
        • Gość: art69 Re: Dla kogo romantyzm??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 23:16
          > Przecież Ty chyba niedawno coś mówiłeś własnie o miłości niespełnionej, czy coś
          > w tym guście utrzymanej:)))
          Leczę się z tego ;-)
          • Gość: no...no...no... Re: Dla kogo romantyzm??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 19:57
            Art69 -to pięknie, że w trakcie leczenia zachowujesz pogodę ducha.

            Ponoć pogodny pacjent szybciej zdrowieje:)

    • facettt teoretyznie mozna 29.05.07, 22:39
      tak jak mozna zachowac mlodziencza wrazliwosc do poznej starosci...
      tym niemniej, wietrze tu jakis podstep :)))
      • Gość: no...no...no... Re: teoretyznie mozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 22:42
        A niby gdzie ten podstęp???
        Tak sie tylko zastanawiam nad tym, czy przypadkiem nie powinnam sobie zaśpiewać
        za K. Sienkiewiczem: "I co ja robię tuuuuu ...uuuuu"???:))))
        • facettt teoretycznie mozna 29.05.07, 22:45
          Toz Ci to dawno przecie mowie :)
          A gdzie odzew?

          ale sam tez nie bede zgryzal grzyba ze scian i sie laskawie odddalam :)))
    • jmx Re: Dla kogo romantyzm??? 30.05.07, 02:40

      Alez oczywiście. Wszystko zależy od tego JAK się rozumie romantyzm. Jeżeli
      romantyzm to dla kogoś "wycie do księżyca" (nomen omen - jest pełnia... ;)
      to w dzień wszelki romantyzm powinien zaniknąć z braku księzyca ...

      Ale w zasadzie nie powinnam się wypowiadać na ten temat gdyż nie ma we mnie za
      grosz romantyzmu. A wyć do księzyca bardzo lubię (ale to wilkołakizm ;).
      • caruzzo Re: Dla kogo romantyzm??? 30.05.07, 07:40
        a jak z owłosieniem?;)))
        • exman Re: Dla kogo romantyzm??? 30.05.07, 08:06
          Romantyzm to statutowy obowiązek członków Ligi Polskich Rodzin.
          • Gość: Wielu Re: Dla kogo romantyzm??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 08:12
            Ex chyba ci się pomylił romantyzm z reumatyzmem
          • Gość: no...no...no... Re: Dla kogo romantyzm??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 21:14
            Dzięki...
      • firenziano Tudziez taki "polityczny" romantyzm? 30.05.07, 13:01
        z glowa w chmurach i nogami na ziemi?

        PS. Powinnas kandydowac do parlamentu.
        • exman Re: Tudziez taki "polityczny" romantyzm? 30.05.07, 13:03
          Idealny piorunochron :)
    • regni.inger Re: Dla kogo romantyzm??? 30.05.07, 16:13
      Mozna, ja nie jestem ani nieszczesliwie zakochany ani nie placze i nie wzdycham
      a juz calkiem nie mam zamiaru wyc :).
      Mysle ze nie jest nietaktem byc romantycznym jesli nawet wszystko w zyciu sie
      podoba i biegnie jak po sznurku.
      Uwazam ze jest we mnie odrobina romantyzmu, takiego ukrytego i tylko dla mnie.
      Czasem pozwalam sie mu poniesc i poddaje nastrojowi, ktory romantycznosci
      sprzyja. I nie potrzebuje do tego w/w powodow
      Na marginesie, wszystko jest wzgledne, nawet romantyzm.
      O wlaśnie :-)
      • Gość: no...no...no... Re: Dla kogo romantyzm??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 19:59
        Pan, proszę Pana zdał celująco:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka