hedonista.oswiecony
30.12.05, 19:43
wiem, że korki, że potem plucha... ale teraz jest ślicznie. Jechałem dziś
przez Wawę i pierwszy raz w życiu widziałem miasto w śnieżycy z perspektywy
kierowcy (mam prawko 1,5 roku). Jakże mnie uroczo znosiło na zakrętach, jak
się mi koła ślicznie blokowały, ani razu nie przekroczyłem przepisowej
prędkości... ale te widoki. Siedzę sobie w ciepłej kapsulce, a tu na około
zawieja, drogi jak w lesie zawalone śniegiem, ludzie kulący się na
przystankach i marzący o ciepłej herbacie po dotarciu do celu... uwielbiam
wielki śnieg :)
ktoś jeszcze?
HO:)