Dodaj do ulubionych

Burmistrz zostaje

21.02.07, 18:14
Radni długo nie mogli się porozumieć, ale w końcu nie wygasili mandatu
burmistrzowi Andrzejowi Kuntowi.
Przypomnijmy, burmistrz A. Kunt ma problemy z powodu przekroczenia terminu
złożenia oświadczenia majątkowego. Wojewoda Wojciech Perczak wezwał radę do
wygaszenia mandatu burmistrzowi i to podzieliło radnych.

Wprawdzie wszyscy byli zdania, że trzeba odrzucić wniosek wojewody, jednak
różnili się co do tego, w jaki sposób to zrobić.

Na sesji w zeszłym tygodniu zamiast uchwały, która dawałaby burmistrzowi
możliwość dochodzenia praw w sądzie, przygotowali jedynie pisemne stanowisko.

A. Kunt zdenerwowany wyszedł z sesji. Stwierdził, że rada uciekła od tematu, a
to, co zrobiła, nazwał ,,Piłatowskim gestem''. Wtedy padł wniosek o zwołanie
we wtorek sesji nadzwyczajnej.

Przeżyli szok

Sesja zaczęła się od oświadczenia przewodniczącego rady Marka Tatarewicza.
Powiedział, że nie widzi możliwości przyjęcia przygotowanej uchwały, w której
radni nie wygasiliby mandatu burmistrzowi.

Wymienił kilka powodów: bierność zwolenników burmistrza, którzy nie podjęli
rozmów z opozycją, słowa burmistrza o ,,Piłatowskim geście'', a także paszkwil
Macieja Frąckowiaka w internecie (do niedawna wydawał lokalną gazetę), na
temat grupy radnych, m.in. z Platformy Obywatelskiej i PiS. Frąckowiak nazwał
ich ,,małymi geszefciarzami, których łączy ból po przegranych wyborach i pęd
do koryt''.

- Wielu radnych przeżyło szok! - stwierdził oburzony Tatarewicz. I gdy już
wydawało się, że rada znów nie podejmie uchwały o odmowie wygaszenia mandatu
burmistrzowi, obrady przerwano i spór próbowano rozstrzygnąć w kuluarach. Po
chwili rada jednogłośnie przyjęła uchwałę.

- Dziękuję - usłyszała od burmistrza, a kilku mieszkańców, przysłuchujących
się obradom, wyraziło swoje zadowoleniem brawami.

Co zrobi wojewoda

Jednak nie wszyscy cieszyli się z decyzji radnych. - Burmistrz powinien
zrezygnować ze stanowiska tak jak to zrobił Sauter z Bytomia Odrzańskiego (też
nie złożył w terminie oświadczenia majątkowego i sam zrezygnował ze stanowiska
- red.) - stwierdził starszy mężczyzna, który chciał pozostać anonimowy bo
,,dzieciaki i wnuki mogłyby mieć nieprzyjemności''.

A. Kunt cieszył się, że ,,samorząd pokazał, że ma własne zdanie''. Teraz krok
należy do wojewody. Jak wyjaśniła nam Agnieszka Bartosik - Rzytkowska z biura
prasowego urzędu wojewódzkiego, w takiej sytuacji wojewoda wydaje zarządzenie
zastępcze, które zastępuje uchwałę rady.

- Polska Agencja Prasowa doniosła niedawno, że są wojewodowie, którzy
akceptują oświadczenia majątkowe radnych i burmistrzów złożone w swoich
urzędach, a następnie przesłane im tzw. postanowieniem. Niestety wśród tych
wojewodów, którzy akceptują art. 65 kodeksu postępowania administracyjnego,
nie ma wojewody lubuskiego - skomentował A. Kunt.

Przypomnijmy, burmistrz złożył oświadczenie w terminie, ale w swoim urzędzie.
/lubuska/
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka