Dodaj do ulubionych

Nowa zabawa

18.10.06, 11:10
Ponieważ my duże dzieciaki jesteśmy to proponuję pewną zabawę. Na wolnym
rynku zabawa nazywa się "Dogadaj mu/jej" a zasady są takie, że jedna osoba
pisze np. "Kupiłam nowy samochód", a druga odpowiada jej "I tak Ci się
popsuje", po czym zostawia coś od siebie, żeby kolejna osoba, albo ta sama
mogła jej dogadać. Więc np. Gua napisze, że zrobil ładne zdięcie, Szeryf
odpisuje mu, ze to i tak tylko smętny widoczek, Szeryf pisze, że ma nową
latarnię pod domem, Iwo odpisuje mu "Kubalski i tak Ci ją zabierze" i tak
dalej. Wszystko w konwencji żartu. Natomiast "dogadanie" powinno być
uniwersalne, czyli takie, że wszyscy będą rozumieli o co chodzi, nie można
robić prywatnych wycieczek i na każde odpisuje tylko jedna osoba.
I co Wy na to ? :) Będzie trochę śmiechu, a przy okazji to może być takie
panaceum na wszystkie nasze animozje :)
Obserwuj wątek
    • chotomow72 Re: Nowa zabawa ale w formacie absurdu 18.10.06, 11:27
      Pokochałem wojta Kubalskiego.

      i kto mnie przebije?

      :) M
      • joanna-z-buw Re: Nowa zabawa ale w formacie absurdu 18.10.06, 12:05
        Bobry by na to powiedziały : "To na Marsz Wolności !" :)
        • chotomow72 Re: Nowa zabawa ale w formacie absurdu 18.10.06, 13:10
          no, ale nie wszyscy byli na "Sezon na Misia" :)

          Szeryf
          • joanna-z-buw Re: Nowa zabawa ale w formacie absurdu 18.10.06, 13:54
            Ale to było tak poza konkursem :)
            Gramy w dogadywanie czy w to kto wymysli bardziej absurdalne stwierdzenie ? Bo
            mi się Szeryf wciał i teraz nie wiem ?

            • joanna-z-buw Re: Nowa zabawa ale w formacie absurdu 18.10.06, 14:01
              Iwo, gdzie jesteś, bo mnie tu Szeryf babki z piachu psuje... :)
              • guayazyl1 Re: Nowa zabawa ale w formacie absurdu 18.10.06, 18:09
                zabawa niby okej...co do animozji to wszystko jest sprawą przejsciową jak to w
                zyciu. raz są przyjaznie ...raz animozje i nic w tym nadzwyczajnego. a na forum
                nie mozna się ciagle laskotac albo glaskac po dupciach :)
                tylko co do tego absurdu czyli nonsensu albo braku logiki to nie wiem czy nie
                zagalopujemy się tak daleko, ze nikt w koncu nie bedzie wiedzial o co chodzi. w
                konsekwencji wiele osob zabawy nie zrozumie i przestanie ona byc zabawna. ale
                moze tylko kraczę...
                • joanna-z-buw Re: Nowa zabawa ale w formacie absurdu 18.10.06, 19:09
                  Od razu mówię, że nie będę Cię po niczym głaskać.
                  :)
                  • guayazyl1 Re: Nowa zabawa ale w formacie absurdu 18.10.06, 19:23
                    szkoda...ale ja juz swoją porcję mialem :)
    • aretah Re: Nowa zabawa 18.10.06, 20:32
      marzę o tym aby komuś dogadać a tu cisza
      • guayazyl1 Re: Nowa zabawa 18.10.06, 21:08
        no więc zbierz sie kobieto na odwagę, ktora jest w internecie w cenie podle
        niskiej, przestan marzyc i otworz tę puszkę pandory albo forumowa szafę Lesiaka.
        nie wiem tylko czy ma byc śmisznie czy strasznie ale od regul jest tu joanna z
        buw-u.
        • guayazyl1 Re: Nowa zabawa 18.10.06, 21:36
          aha...doczytalem sie. ma byc śmisznie i bez zlosliwosci. zartobliwie znaczy się.

          no to ja zaczynam.
          kupilem samochod.
          • chotomow72 Re: Nowa zabawa 18.10.06, 21:37
            ... od Szeryfa. Otwieram drzwi a tam w schowku stado mandatów.
            • guayazyl1 Re: Nowa zabawa 18.10.06, 21:51
              ...myslę sobie...mnozą się jak kaczki i zadzwonilem na policję.
              • guayazyl1 Re: Nowa zabawa 18.10.06, 22:07
                ...omylkowo jednak...jak to zwykle u nas... polączylem sie z tą co to psu z
                miski wyzera.
                • guayazyl1 Re: Nowa zabawa 18.10.06, 22:12
                  baba cos mi dziamgolila o klamkach i domofonach...w koncu zapytala czy mam
                  jeszcze chęc na jej smętny widoczek.
                  • guayazyl1 Re: Nowa zabawa 18.10.06, 22:15
                    nie zdązylem odpowiedziec bo znowu zapukala ta od obiadow czwartkowych i
                    sypnęla we mnie dowcipami o blondynkach az się kurzylo...
                    • guayazyl1 Re: Nowa zabawa 18.10.06, 22:24
                      ...jak tylko kurz opadl zauwazylem po jej wyjsciu brak garnituru i butow
                      wyjsciowych firmy Chelmek rozmiar 43 lekko uzywanych i na powrot zadzwonilem na
                      policje.
                      • guayazyl1 Re: Nowa zabawa 18.10.06, 22:35
                        zgloszenie przyjal smutny jegomosc. od razu wzial mnie w krzyzowy ogien pytan:
                        ile napisalem postow?..co z tego wynika?..oraz czy moim zdaniem Roman kandyduje
                        • aretah łomatko... 18.10.06, 22:39
                          ...powiem i dodam, ze niewiele rozumiem. I juz mi się odechciało...
                          • guayazyl1 Re: łomatko... 18.10.06, 22:59
                            aretah napisała:
                            ...powiem i dodam, ze niewiele rozumiem. I juz mi się odechciało...
                            ---------------
                            jak niewiele rozumiesz to Cie usprawiedliwia. jednak wczesniej przewidywalem,
                            ze mozemy dojsc do takiej sytuacji.
                            • guayazyl1 drobne wyjasnienie 18.10.06, 23:45
                              czyzbym cos schrzanil?..tego typu zabawa wymaga poczucia humoru i refleksu
                              biorących w niej udzial. nie mozemy czekac na kolejne wpisy tygodniami bo malo
                              kogo to zainteresuje. poniewaz nie bylo nikogo chetnego przejąlem inicjatywe.
                              gdyby ktos sie wlączyl do zabawy to historia potoczylaby sie przeciez w
                              zupelnie innym kierunku.
                              zeby zrozumiec co sie dzialo powyzej nie trzeba byc alfą i omegą. wystarczy
                              sledzic co sie dzieje na forum.
                              pozdrawiam wszystkich zawiedzionych.
                              :)
                              • joanna-z-buw Re: drobne wyjasnienie 19.10.06, 02:31
                                - Bywalcy Cafe mają i poczucie humoru i mają refleks;
                                - przy takich właśnie zabawach ludzie chętniej wpadają raz po raz na forum, bo
                                posty są krótkie; nie trzeba zostawiać długiego wpisu, którzy czasem niektórzy
                                od nich wymagają. I żeby coś napisać nie trzeba czytać całości wystarczy
                                odpowiedzieć na ostatni post; Całość nie musi się trzymać kupy;
                                - chętni byli; ja czekałam na Iwo, żeby dowiedziec się co sądzi. Szeryf już się
                                podpiał, tylko zmienił trochę formę. Jak widać nawet Aretha chciała. Nie
                                koczujemy na forum, bo to nie Dworzec Centralny, więc posty nie muszą się
                                pojawiać w tempie ekspresowym.
                                - historia nie musiała się potoczyć w innym (złym ?) kierunku. Raz, że każdy z
                                nas ma poczucie taktu, dwa - troli się po prostu ignoruje, trzy - z góry jest
                                ustalone, że to zabawa.
                                - Aretha mogła się pogubić, bo przeczytała monodram, który z zabawą nie miał za
                                wiele wspólnego, a jedynie dublował inny wątek. A dziewczyna wszystkich wątków
                                czytać nie musi. Wyszło na to, że nie może się przyłączyć do wątku, bo ktoś
                                narzucił mu zamkniętą formę.

                                Gdybym zostawiła wiadomość, że "Jestem ładna" a Ty odpisałbyś "Tak Ci się
                                wydaje" to nie pogniewałabym sie na Ciebie, tylko zaśmiała i na Twoją
                                wiadomość, że "Zgubiłeś sto dolarów" odpowiedziałabym, że "No tak, to przykre
                                zgubić całą pensję". Zabawa polega na tym właśnie, że można pisać wszystko, bo
                                taka jest konwencja - i tak nikt tu się z nikim nie zna. A wycieczki osobiste i
                                tak łatwo wyczuć, bo są niezrozumiale dla reszty.

                                To co zastosowałeś to popularna ostatnio tym kraju cenzura prewencyjna. Zawsze
                                z góry można założyć, że jak dziecko trzyma w ręku kredkę to może wstać od
                                stolika i wsadzić ją do kontaktu. Tylko w ten sposób nigdy niczego nie narysuje.
                                • guayazyl1 Re: drobne wyjasnienie 19.10.06, 07:51
                                  wyszlo wiec na to ze znow ja jesten winien. nie miescilem sie w standarcie
                                  poprzedniego duzego Forum. nie mieszcze sie w standarcie tego Forum. ludzie nie
                                  mieszczacy sie w standartach maja kiepsko w zyciu. nie przeszkadzam. bawcie sie
                                  beze mnie.
                                  popatrzcie tylko jak mozna rozmawiac bez fochow na przyklad tu:

                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=43591
                                  • joanna-z-buw Re: drobne wyjasnienie 19.10.06, 09:02
                                    Guayazylu, ale dlaczego Ty komus mówisz, że robi fochy ? I co to
                                    znaczy "FOCH" ? Bo bardzo często używasz tego słowa, a chyba nie do końca go
                                    rozumiesz. Czy foch to nie jest przypadkiem nie zgadzanie się z Tobą w Twoich
                                    opiniach ? Napisałeś co sądzileś, ja Ci odpisałam. A sam odchodzisz, bo co ? Bo
                                    mamy inne poglądy na to samo ? Czy ktoś prosił, żebyś pilnował porzadku przez
                                    ustalanie, która zabawa jest fajna a która nie ? Gdyby wogole był
                                    taki "porzadkowy" to nikogo z nas by tu nie było, bo nikt z nas nie lubi
                                    cenzury. Nawet jakbyś byl administratorem to nie powinieneś był się tak
                                    zachować. Co Ci przeszkadzało w propozycji, którą rzuciłam, że ją zgasiles na
                                    dzień dobry jakbyś miał prawo decydowania co jest dla bywalców Cafe dobre a co
                                    złe ? Ja Ci nigdy nie zarzuciłam, że masz złe pomysły albo dajesz złe watki,
                                    miałam Ci tylko za złe, że podszywając sie pod inne nicki zaczepiasz ludzi. A
                                    czemu Ty za wszystkich zdecydowałeś, że ten wątek to nie, nie jest odpowiedni
                                    dla Cafe Legionowo ? Jak Ci nie pasowal to trzeba go było ominąć szerokim
                                    łukiem. I nie przekonasz mnie, że nie mam racji, bo doskonale wiesz, że mam. Do
                                    tego Arethcie zarzuciłeś, że jakby czytała forum to wszystko by wiedziała i to
                                    przecież takie proste, że niczego tłumaczyć nie trzeba, a bywalcom forum
                                    zasugerowałeś, że nie będą w stanie odpowiednio tego wątku podjąć. Wszystko już
                                    za wszystkich ustaliłeś. Może przyeczytaj jeszcze raz całość tego wątku za
                                    kilka dni i zreflektuj się trochę jak się zachowałeś.

                                    Pozdrawiam,

                                    J.
                                    • joanna-z-buw Re: drobne wyjasnienie 19.10.06, 09:44
                                      Za 10 minut usuwam nick joanna-z-buw. Obiecuję, że nie będę już pisała na Cafe
                                      pod żadnych nickiem. Nie, to nie FOCH. To świadoma decyzja osoby, która nie
                                      widzi potrzeby zabierania Ci poletka. Nie jestem tak związana z Cafe Legionowo
                                      jak Ty, co wiecej - jak czasem mówiłam - nie jestem z Legionowa. Logiczniej i
                                      rozsądniej będzie jak ja ustąpię, bo nie ma potrzeby, żebyś rezygnował, czy
                                      tracił jakieś źródło, które daje Ci poczucie kontaktu z miastem i jego
                                      mieszkańcami.
                                      Ale to nie jedyny powód. Mam prawo być zmęczona traktowaniem mnie jak wroga,
                                      tylko dlatego, ze mamy różne opinie na te same sprawy albo bo coś Ci się
                                      wydaje. I tak, to też nie jest FOCH. Nie mam nigdzie w umowie na konto z Agorą
                                      napisane, że mam przyjmować ze zrozumieniem jak Guayazyl cos palnie. Nie ma też
                                      nigdzie napisane ani tam ani w rozporzadzeniu Szeryfa, że tylko ja mam być
                                      wobec Twoich postów powciągliwa, żeby nie dochodzilo do kolejnych kłotni, a
                                      Ciebie to nie dotyczy. Ty możesz sobie robic co chcesz, włącznie z decydowaniem
                                      czy moje propozycje są godne uwagi, bezpieczne i zdrowe dla psyche bywalców
                                      Cafe. Zrobiłbyś tak Iwo to by Cię odpowiednio nazwała i byłoby jej przykro,
                                      zrobiłbyś tak Szeryfowi to by Cię ustrzelil szybko z dwururki. Ja nie mam tyle
                                      cierpliwości co Iwo a dwururka w naprawie.
                                      Jest tu dla nas obojga za ciasno. Niech to będzie rozwód za porozumieniem
                                      stron, bez orzekania o winie.

                                      J.
                                      • chotomow72 Re: drobne wyjasnienie 19.10.06, 10:12
                                        witam,

                                        ja to widzę, że wszystkich jesionka dopadła na poważnie. czy Wy dwoje nie
                                        możecie po prostu nie pisać ad personam? Czy to, na Boga, takie skomplikowane,
                                        by być wobec siebie uprzejmym, Dżizusss, no ręcę odpadają, za mało macie
                                        własnych problemów?

                                        opamietajcie się i piszta dalej.

                                        M
                                        • w.iwo Re: drobne wyjasnienie 19.10.06, 12:34
                                          NIE ZAMIERZAM tolerować Waszego rozwodu... bo niby co, mam się nie odzywać do
                                          którejś strony ?
                                          za dużo byśta chcieli... Jezu słodki, czy Was to już nie można zostawić samych w
                                          piaskownicy... dwa dni i już się piaskiem poobsypywali, natłukli się łopatkami
                                          ile wlezie i dlaczego ?
                                          ano to jest tak że mówicie o JABŁKU - Jabłko wygląda trochę inaczej z
                                          perspektywy mrówki i inaczej z perspektywy konia, ale samo JABŁKO pozostaje
                                          jabłkiem...
                                          no jesteście inni, to fakt, jakbym Was ustawiła jak dzieciaki przed kąpielą to
                                          pewno zobaczylibyście, że jedno ma siusiaka a drugie cycusie... fascynujące...
                                          ale nie rzucalibyście w siebie nożami tylko z tego powodu, bo to już
                                          zaakceptowaliście.... no to teraz zaakceptujcie fakt, że jesteście inni i
                                          widzicie świat innym...
                                          co do cierpliwości to wybaczcie, po traumatycznym dzieciństwie z młodszym
                                          braciszkiem, który wyjątkowo zjadliwy był, (inteligentna ta dziecina dała mi
                                          porządnie w kość) trening przetrwania mam zaliczony...

                                          ps. małe zadanko psychologiczne...

                                          Jołanno - wyobraź sobie małego uroczego chłopczyka którego kochasz całym sercem,
                                          a który coraz to innymi metodami doświadcza wokół świat... nawet gdy masz ochotę
                                          nawrzeszczeć na niego z całych płuc... to uśmiechasz się z ukrycia leciutko, jak
                                          myslisz o diabełku....

                                          Syropek - wyobraź sobie piękną seksowną kobietę w czerwieni, co uwodzicielskim
                                          wzrokiem przyciąga spojrzenia, odrzuca lekko włosy i uśmiecha się nieskazitelnie
                                          bosko... czasem masz ochotę zbliżyć się do niej i pozwolić by prowokacyjny jej
                                          ton zmienił się w przyzwolenie... czasem mam ochotę by nie przestawała odchodzić...
                                        • mike56 wolę jednak brydża 19.10.06, 13:01
                                          > Guayazyl napisał:
                                          > nie przeszkadzam. bawcie sie beze mnie.
                                          > popatrzcie tylko jak mozna rozmawiac bez fochow na przyklad tu:
                                          > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=43591

                                          Nie podejmę gry bo gdybym odpowiedział Gule:
                                          „Pewnie dlatego, że bez Ciebie”
                                          musiałbym coś napisać o sobie. W następstwie śledziłbym na bieżąco wątek i bez
                                          końca przeczył lub potwierdzał swoją marność. Mógłbym ewentualnie dodać zdanie
                                          nie o sobie ale o innym forumowiczu i przerzucić na niego obowiązek odpowiedzi.
                                          To z kolei byłoby niezgodne z regulaminem (zaklęty krąg?).
                                          Tak czy inaczej awantura gotowa czyli d... zawsze z tyłu.
                                          Bez wodki albo Alutki nie rozbieriosz.
                                          • chotomow72 KONIEC TEJ ZABAWY 19.10.06, 14:14
                                            czy ja mogę prosić, że mój post byl ostatnim w tym watku?
                                            bo jak aię okazało - to śmiertelny jest wątek.

                                            w zamian zaraz ropocznę nowy.

                                            Szeryf
                                      • guayazyl1 przedostatnie slowo... 19.10.06, 19:12
                                        joanna-z-buw napisała:
                                        Za 10 minut usuwam nick joanna-z-buw. Obiecuję, że nie będę już pisała na Cafe
                                        pod żadnych nickiem...
                                        ------------------------------------
                                        to Twoja suwerenna decyzja. zrobisz jak zechcesz. na pozostale wywody nie bede
                                        odpowiadal bo sa bezsensowne.
                                    • guayazyl1 przed...przedostatnie slowo... 19.10.06, 19:06
                                      joanna-z-buw napisała:
                                      Czy ktoś prosił, żebyś pilnował porzadku przez ustalanie, która zabawa jest
                                      fajna a która nie ?...Co Ci przeszkadzało w propozycji, którą rzuciłam, że ją
                                      zgasiles na dzień dobry jakbyś miał prawo decydowania co jest dla bywalców Cafe
                                      dobre a co złe ? ... czemu Ty za wszystkich zdecydowałeś, że ten wątek to nie,
                                      nie jest odpowiedni dla Cafe Legionowo ? Jak Ci nie pasowal to trzeba go było
                                      ominąć szerokim łukiem. I nie przekonasz mnie, że nie mam racji, bo doskonale
                                      wiesz, że mam. ...Do tego Arethcie zarzuciłeś, że jakby czytała forum to
                                      wszystko by wiedziała i to przecież takie proste, że niczego tłumaczyć nie
                                      trzeba, a bywalcom forum zasugerowałeś, że nie będą w stanie odpowiednio tego
                                      wątku podjąć. Wszystko już za wszystkich ustaliłeś.
                                      ---------------------------------------------
                                      wyjasnijmy sobie pare rzeczy bo w zeznaniach Joanny jak zwykle duzo emocji, a
                                      malo logiki.
                                      nic mi nie przeszkadzalo w Twojej propozycji dlatego wzialem w zabawie udzial.
                                      mialem jednak watpliwosci i wyrazilem swoja opinie, do czego mam prawo jak
                                      kazdy. wyrazam tu wiele opinii bo nie jestem krowa, ktorej wszystko jedno. to
                                      ze malo ludzi wyraza swoje opinie to ich sprawa. albo nie maja wlasnego zdania
                                      albo wlasnie jest im wszystko jedno.
                                      zabawa w dogadywanie, ktora zaproponowalas moim zdaniem ma sens jesli mowimy o
                                      konkretnych osobach i podajemy konkretne fakty . nie dogadujemy ogolnikowo bo
                                      dogadanie ma byc celne i uszczypliwe. a skad mamy czerpac te informacje? ano z
                                      Forum, a nie od dzielnicowego, a zeby wiedziec co sie dzieje na Forum trzeba
                                      sledzic watki. nikt pierwszy lepszy z ulicy nie polapie sie w zabawie jesli nie
                                      bedzie znal chociaz troche ich uczestnikow i nikt pierwszy lepszy nikomu nie
                                      dogada. to jest zabawa dla bywalcow, ktorzy utozsamiaja sie z tym miejscem. nie
                                      opowiadaj mi przy tym bajeczek o koczowaniu na Forum. te szesc postow dziennie
                                      ktore tu srednio powstaja mozna przeczytac w ciagu minuty. bez wysilku
                                      fizycznego i umyslowego.
                                      pozdrawiam.

                                      aha...wszystko co uzylem w zabawie dzialo sie na forum. niczego nie zmyslilem.
                                      wiem, ze to co napisalas o sobie...izolatce...psiej misce bylo zartem. ja tez
                                      tylko zartowalem. a ktos myslal inaczej?..
                                      • guayazyl1 ostatnie slowo... 19.10.06, 19:14
                                        to ostatnie slowo powiem jednak jutro. za pare minut jade na lotnisko bo
                                        przylatuja rodzice. sa oni w tej chwili dla mnie wazniejsi.
                                        to ostatnie slowo bedzie troche zaskakujace:)
                                        pa!
                                        • w.iwo Re: ostatnie slowo... 19.10.06, 23:43
                                          zanim się władza wypowie, zadam retoryczne pytanie w przestrzeń wirtualną...
                                          ;o) czy robicie to specjalnie ?
                                          • chotomow72 Re: ostatnie slowo... 20.10.06, 10:52
                                            załamka, sami recydwiści....

                                            Szeryf
                                            • guayazyl1 Re: ostatnie slowo... 20.10.06, 20:39
                                              to mialo byc MOJE ostatnie slowo. nie rozumię dlaczego ktuś mi odbiera chleb.

                                              a wiec esemesuję do Wasz, ze jeszcze wczoraj chcialem powiedziec Wam o sobie
                                              szczero prawde, ktorej nie znacie. dziś jednakowoz takiej odwagi mi zabraklo.
                                              dziś uwazam, ze taka szczerośc bylaby zbyt daleko posunięta, ze obnazanie się
                                              przed obcymi do takiego stopnia bylaby nawet zboczeniem.

                                              i tak se myślę, ze nie bylo mi tu zle...
                                              i tak se myślę, ze to chwilowe zmęczenie materialu...
                                              i tak se myślę, ze kiedyś wrocę...

                                              przepraszam tych wszystkich , ktorym dalem prztyczek. nie umiem się zegnac. pa!

                                              pees: Szeryf tera rządzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka