joanna-z-buw
18.10.06, 11:10
Ponieważ my duże dzieciaki jesteśmy to proponuję pewną zabawę. Na wolnym
rynku zabawa nazywa się "Dogadaj mu/jej" a zasady są takie, że jedna osoba
pisze np. "Kupiłam nowy samochód", a druga odpowiada jej "I tak Ci się
popsuje", po czym zostawia coś od siebie, żeby kolejna osoba, albo ta sama
mogła jej dogadać. Więc np. Gua napisze, że zrobil ładne zdięcie, Szeryf
odpisuje mu, ze to i tak tylko smętny widoczek, Szeryf pisze, że ma nową
latarnię pod domem, Iwo odpisuje mu "Kubalski i tak Ci ją zabierze" i tak
dalej. Wszystko w konwencji żartu. Natomiast "dogadanie" powinno być
uniwersalne, czyli takie, że wszyscy będą rozumieli o co chodzi, nie można
robić prywatnych wycieczek i na każde odpisuje tylko jedna osoba.
I co Wy na to ? :) Będzie trochę śmiechu, a przy okazji to może być takie
panaceum na wszystkie nasze animozje :)