Dodaj do ulubionych

lekarska buta nie zna granic....

27.11.06, 19:21
i nie skonczy sie nigdy, dopoki nie nastapi rygorystyczna selekcja na
akademie medyczne. podala corhydron mimo,iz od dwoch tygodni byl zakaz
podawania i bezwzgledny nakaz wycofania go. i jeszcze uwaza,ze dobrze zrobila,
bo zycie czlowiekowi uratowala.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 19:25
      przed chwila w faktach pacjent, ktoremu go podala powiedzial, ze po czeskim
      odpowiedniku dusznosci nie ustapily, dopiero po corhydronie poczul sie lepiej.
      ciekawe czy bedac na jego miejscu napisalabys ten sam stek bzdur.
      z segregcja nie jest tak zle, jesli Ciebie tam nie wpuscilismile
      co ryzykowala lekarka? NIC, bo pacjent sie dusil. nawet gdyby to byl lek z
      ferlnej serii ( a lekarka miala prawo sadzic, ze nie, bo seria, ktora byla w
      przychodni byla przed fera podawan innym i czuli sie dobrze).
      • maretina cdn 27.11.06, 19:27
        za szybko enter wcisnela. nawet gdyby to byl lek z feralnej serii to juz nie
        bylo szans na inna reakcje, jak wiesz czlowiek, ktory sie dusi nie ma czasu na
        czekanie. miala lek, zaryzykowala. uratowala mu zycie.
        • dziewice Re: cdn 27.11.06, 19:29
          ale karzel zakazal, a ona go nie usluchala
          • maretina Re: cdn 27.11.06, 19:30
            no. zapewne wszyscy czuliby sie lepiej, gdyby posluchala a fecet lezalby teraz w
            kostnicy.
            • dziewice Re: cdn 27.11.06, 19:33
              pomysl jak czuje sie ten tam, ze go nikt nie slucha wink
              • maretina Re: cdn 27.11.06, 19:33
                alkohol wyzarl mu mozg. to jest przykresad
                • dziewice Re: cdn 27.11.06, 19:35
                  to chyba mowimy o czyms innym smile
                  • maretina Re: cdn 27.11.06, 19:37
                    ja pisze o ministrzesmile
                    • dziewice Re: cdn 27.11.06, 19:40
                      ja jestem po soku grejpfrutowym, wiec wiesz smile
                      • maretina Re: cdn 27.11.06, 19:41
                        ja wlasnie jem grejfrutasmile
                        ps. jak kilka lat temu bylam na weselu, to pan roznoszacy alkohol i popite
                        zawsze pytal: lemon czy gejfrut?big_grin
                        • dziewice Re: cdn 27.11.06, 19:58
                          a jak dlugo mozna bylo wybierac? smile
                  • kobieta_na_pasach widzisz Dziewice.... 27.11.06, 19:47
                    kompletnie nie masz pojecia o polityce,ale wymadrzac to sie potrafisz. to takie
                    typowo polskie. minister zdrowia wydaje rozporzadzenia sluzbie zdrowia, nie premier.
                    • maretina Re: widzisz Dziewice.... 27.11.06, 19:49
                      kobieta_na_pasach napisał:

                      > kompletnie nie masz pojecia o polityce,ale wymadrzac to sie potrafisz. to takie
                      > typowo polskie. minister zdrowia wydaje rozporzadzenia sluzbie zdrowia, nie pre
                      > mier.
                      >
                      a ministrem zdrowia rzadzi premier, zatem moze dziewice sie troche zna?
                      • kobieta_na_pasach Re: widzisz Dziewice.... 27.11.06, 19:54
                        maretina napisała:

                        > kobieta_na_pasach napisał:
                        >
                        > > kompletnie nie masz pojecia o polityce,ale wymadrzac to sie potrafisz. to
                        > takie
                        > > typowo polskie. minister zdrowia wydaje rozporzadzenia sluzbie zdrowia, n
                        > ie pre
                        > > mier.
                        > >
                        > a ministrem zdrowia rzadzi premier, zatem moze dziewice sie troche zna?
                        >

                        tiaa, sklada tylko podpis na tym, co sporzadzi minister albo i nie.
                      • dziewice Re: widzisz Dziewice.... 27.11.06, 19:54
                        ja tylko czytam z ruchu warg smile
                        • kobieta_na_pasach Re: widzisz Dziewice.... 27.11.06, 19:54
                          dziewice napisał:

                          > ja tylko czytam z ruchu warg smile
                          >

                          to sie wiele nie naczytaszsmile
                          • dziewice Re: widzisz Dziewice.... 27.11.06, 19:59
                            czuje pismo nosem smile
                            • kobieta_na_pasach Re: widzisz Dziewice.... 27.11.06, 20:01
                              dziewice napisał:

                              > czuje pismo nosem smile
                              >

                              a ja czuje moje nogi. znow te cholerne kozaczki dzisiaj nosilam.
                              • dziewice Re: widzisz Dziewice.... 27.11.06, 20:03
                                krem do Twych stopek jest redi stedi.. smile
                                • kobieta_na_pasach Re: widzisz Dziewice.... 27.11.06, 20:04
                                  dziewice napisał:

                                  > krem do Twych stopek jest redi stedi.. smile
                                  >
                                  ale pozwol,ze najpierw je umyje.
                                  • dziewice Re: widzisz Dziewice.... 27.11.06, 20:09
                                    tak jak chcesz smile
                                  • dziewice Re: widzisz Dziewice.... 27.11.06, 20:29
                                    to jak nie chcesz ze mna rozmawiac to spadam smile

                                    ciao
                                    • kobieta_na_pasach Re: widzisz Dziewice.... 27.11.06, 20:30
                                      dziewice napisał:

                                      > to jak nie chcesz ze mna rozmawiac to spadam smile
                                      >
                                      > ciao
                                      >
                                      rozmawiam w innym watkusmile ale tez zaraz koncze.grejfruciesmile))
            • six_a Re: cdn 27.11.06, 19:52
              no to miała kobita szczęście.
              • kobieta_na_pasach Re: cdn 27.11.06, 19:54
                six_a napisała:

                > no to miała kobita szczęście.
                >
                jakie szczescie?
                • maretina Re: cdn 27.11.06, 19:57
                  ze nie Ty bylas jej pacjentkasmile
                • six_a Re: cdn 27.11.06, 19:57
                  że jej po tym specyfiku nie kojfnął z jakiego bądź powodu.
                  • kobieta_na_pasach Re: cdn 27.11.06, 19:59
                    six_a napisała:

                    > że jej po tym specyfiku nie kojfnął z jakiego bądź powodu.
                    >
                    no, mogl dostac np. zawalu, bo podobno zemdlal z silnego stresu, kiedy
                    dowiedzial sie, co mu podala mloda.
                    • maretina Re: cdn 27.11.06, 20:03
                      to skandal, on powinien byl umrzec na astme w koncu, prawda?smile
                      • kobieta_na_pasach Re: cdn 27.11.06, 20:03
                        maretina napisała:

                        > to skandal, on powinien byl umrzec na astme w koncu, prawda?smile

                        nie, na serce. wowczas sprawa bylaby ewidentna.
          • kobieta_na_pasach jaki karzel? 27.11.06, 19:45
            dziewice napisał:

            > ale karzel zakazal, a ona go nie usluchala
            >
            • dziewice Re: jaki karzel? 27.11.06, 19:57
              a jak tam minal Ci dzien? smile
              • kobieta_na_pasach Re: jaki karzel? 27.11.06, 20:01
                dziewice napisał:

                > a jak tam minal Ci dzien? smile
                >
                dzisiaj z toba nie gadam. nie lubie, kiedy obraza sie sie ludzi szydzac z ich
                wygladu.cale szczescie,ze mnie nie widziales, bo ciekawe jakimi epitetami bys
                mnie obdarzyl ?smile
                • dziewice Re: jaki karzel? 27.11.06, 20:02
                  slodka czekoladka z niepokornymi wloskami smile
                  • kobieta_na_pasach Re: jaki karzel? 27.11.06, 20:05
                    dziewice napisał:

                    > slodka czekoladka z niepokornymi wloskami smile
                    >

                    eeee..., ktora czesc ciala masz na mysli?
                    • dziewice Re: jaki karzel? 27.11.06, 20:07
                      calosc iz jestes taka slodka smile
                      • kobieta_na_pasach Re: jaki karzel? 27.11.06, 20:10
                        dziewice napisał:

                        > calosc iz jestes taka slodka smile
                        >
                        >
                        ale czekolada i te wloski daja skojarzenia jednej tylko czesci ciala.
                        • dziewice Re: jaki karzel? 27.11.06, 20:14
                          tak, dlugie niepoukladane wlosy na glowie i slodki zapach szyji smile

                          ciesze sie, ze sie zgadzamy smile
      • kobieta_na_pasach a zony lekarzy tez nie lepsze 27.11.06, 19:45
        maretina napisała:

        > przed chwila w faktach pacjent, ktoremu go podala powiedzial, ze po czeskim
        > odpowiedniku dusznosci nie ustapily, dopiero po corhydronie poczul sie lepiej.

        widocznie slyszalas i zapamietalas tylko to, co sama chcialas. komentarz
        jednego z ekspertow byl taki,ze podany wczesniej hydrocortyzon (czeski
        zamiennik) to nic innego, jak ten sam cortyzon poslki. po prostu mogla podac
        wczesniej za mala dawke i "poprawila" cortyzonem. ale to juz sprawa do
        wyjasnienia przez bieglych.
        • maretina Re: a zony lekarzy tez nie lepsze 27.11.06, 19:48
          nie. kobieto slyszalamw szystko.
          pan profesor mowi o czyms, czego na oczy nie widzil i nie stosowal u zadnego
          pcjenta. czeski odpowiednik dotad nie byl w polsce stosowany.
          polski lek jest oryginalny czeski to generyk ( zamiennik) roznica miedzy
          oryginlami i odpowiednikami jest tka ama jak miedzy oryginalnymi perfumami i
          podrobami za 10 zl.pan profesor o tym na pewno swietnie wie.
          • kobieta_na_pasach Re: a zony lekarzy tez nie lepsze 27.11.06, 19:53
            maretina napisała:

            > nie. kobieto slyszalamw szystko.
            > pan profesor mowi o czyms, czego na oczy nie widzil i nie stosowal u zadnego
            > pcjenta.

            to ch...j z takimi profesorami niesmile tiaaa, mloda siksa madrzejsza od starego
            wygi. okaze sie przed sadem. choc nie spodziewam sie wyroku skazujacego dla
            lekarki, jak to bywa w przypadku kazdego oskarzanego lekarza. a przynajmniej
            dotkliwej kary sie nie spodziewam.
            • maretina Re: a zony lekarzy tez nie lepsze 27.11.06, 19:56
              okaze sie. chcialabym zobaczyc kto odwazy sie skazac kogos, kto dzialal w
              sytuacji bezposredniego ryzyka utraty zycia, uratowal pcjenta i poszedl za to
              siedziec.
              to bylby dopiero szok.
              • kobieta_na_pasach Re: a zony lekarzy tez nie lepsze 27.11.06, 20:03
                maretina napisała:

                > okaze sie. chcialabym zobaczyc kto odwazy sie skazac kogos, kto dzialal w
                > sytuacji bezposredniego ryzyka utraty zycia, uratowal pcjenta i poszedl za to
                > siedziec.
                > to bylby dopiero szok.
                >
                ale tez jej nie nagrodza, jak powiedzieli. ma nauczke,ze trezbva sluchac
                starszych, a tym bardziej przelozonych.ale , jesli jej idolem jest Tusk i Rokita
                to dlugo jeszcze nie podporzadkuje sie przepisom.
                • maretina Re: a zony lekarzy tez nie lepsze 27.11.06, 20:05
                  zgadzam sie w jednym. ma nauczeke, ze nie warto sie wychylac i mimo wszystko
                  lepiej dbac o wlna dupe niz o pacjenta. gdyby facet zmarl, to moglaby rozlozyc
                  bezradnie rece i powiedziec, ze czeski lek nie zadzilal a polskiego podac nie
                  moga, chociz wiedzila, ze seria, z ktore pochodzil byla dobra.
                  • kobieta_na_pasach Re: a zony lekarzy tez nie lepsze 27.11.06, 20:09
                    maretina napisała:

                    > zgadzam sie w jednym. ma nauczeke, ze nie warto sie wychylac i mimo wszystko
                    > lepiej dbac o wlna dupe niz o pacjenta. gdyby facet zmarl, to moglaby rozlozyc
                    > bezradnie rece i powiedziec, ze czeski lek nie zadzilal a polskiego podac nie
                    > moga, chociz wiedzila, ze seria, z ktore pochodzil byla dobra.

                    i tak by to nic nie dalo. pisalam ci juz - to jest ten sam lek, co polski. dala
                    widocznie zbyt mala dawke.sekcja by to wykazala.
    • widokzmarsa Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:00
      to kiepski przykład dałaś, bo może ona nic nie miała.
      Znajomy lekarz który podawał pacjentom vioxx zapytany przeze mnie dlaczego to
      robił skoro od lat wiadomo było że firma zrobiła przekręt, utajniła dane z badań
      a ludzie fikają na serce i wylewy, pomimo tego że lek jest zatwierdzony.
      Powiedział że on nie będzie się interesował bzdurami, lek jest legalny to on go
      daje(a firma daje jemu). Białe kitle zabijają więcej niż możemy sobie wyobrazić.
      Ale i ratują wiele.
      • maretina Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:02
        z vioxem byl niezl jazda. przeciez ten lek zostal wycofany, to jak ten lekarz
        mogl go stosowac?
        • kobieta_na_pasach ano normalnie 27.11.06, 20:08
          pamietam, jak kiedys pediatra przypisala mojemu malenkiemu dziecku Biseptol
          (chyba produkowany w Bulgarii), ktory mial tak zla opinie (nawet dzialal podobno
          antykoncepcyjnie),ze za jakis czas go wycofano.oczywiscie recepte przyjelam,ale
          nie wykupilam, tylko sama syna wyleczylam.
          • maretina Re: ano normalnie 27.11.06, 20:12
            w szpitalach nadal podaje sie dzieciom biseptol. kajtek dostawal w czerwcu,
            kiedy mil niewyjasnione biegunki. zdrowial w oczach.
            • kobieta_na_pasach Re: ano normalnie 27.11.06, 20:13
              maretina napisała:

              > w szpitalach nadal podaje sie dzieciom biseptol. kajtek dostawal w czerwcu,
              > kiedy mil niewyjasnione biegunki. zdrowial w oczach.

              to gratuluje. a Vibramycyne juz bral?
              • maretina Re: ano normalnie 27.11.06, 20:15
                nie wiem co to jest za lek ta vibramycyna.
                • kobieta_na_pasach Re: ano normalnie 27.11.06, 20:20
                  maretina napisała:

                  > nie wiem co to jest za lek ta vibramycyna.

                  antybiotyk, ktory podany dzieciom we wczesnym wieku uszkadza zawiazki zdrowych
                  zebow. dowiedzialam sie dopiero o tym po kilku latach od podania. dala go inna
                  pediatra, mojej wtedy nie bylo w przychodni, bo ta na pewno by tego nie
                  przypisala. po pol roku od podania mleczaki zaatakowala prochnica. a stale zeby
                  ma teraz zoltawe, z przebarwieniami. to od tego wlasnie leku. nie daruje sobie
                  do konca zycia, ale to byla wigilia, perspektywa dwoch dni swiat wiec podalam,
                  bo co mialam zrobic?
                  • maretina Re: ano normalnie 27.11.06, 20:21
                    tu nie podyskutuje, bo kompletnie sie na tym nie znam.
                    • kobieta_na_pasach Re: ano normalnie 27.11.06, 20:23
                      maretina napisała:

                      > tu nie podyskutuje, bo kompletnie sie na tym nie znam.

                      ale badz czujna.albo sie dowiedz czegos na wszelki wypadek,zanim ktos sprobuje
                      podac go twojemu dziecku. to samo bylo z dzieckiem moejej kolezanki.stad wiem.
                      • maretina Re: ano normalnie 27.11.06, 20:27
                        jestem czujna, tzn maz czuwa.dltego wlasnie szukam nowego pediatry.
                        bo stary nie chce zbadac kajtkowi morfologii i przepisac lekow na poprawe krwi,
                        mowiac, ze zle nie wyglada ( na oko, skad ten peditra to wie?!).
                        kontyrolne badanie i lekarstwa zalecil w wypisie szpitalnym lekarz prowadzacy.
                        kajtol mial latem nemie. teraz musila sie nasilic, bo ma lekko niebieskie
                        bialkowki oczu. dlatego w tym tygodniu wzielam deklaracje , wypelnilam i zaniose
                        do normalnego doktor.
                        • kobieta_na_pasach Re: ano normalnie 27.11.06, 20:29
                          maretina napisała:

                          > jestem czujna, tzn maz czuwa.dltego wlasnie szukam nowego pediatry.
                          > bo stary nie chce zbadac kajtkowi morfologii i przepisac lekow na poprawe krwi,
                          > mowiac, ze zle nie wyglada ( na oko, skad ten peditra to wie?!).
                          > kontyrolne badanie i lekarstwa zalecil w wypisie szpitalnym lekarz prowadzacy.
                          > kajtol mial latem nemie. teraz musila sie nasilic, bo ma lekko niebieskie
                          > bialkowki oczu. dlatego w tym tygodniu wzielam deklaracje , wypelnilam i zanios
                          > e
                          > do normalnego doktor.

                          anemie mozna poprawic zywieniem.ale pamietam,ze syn kolezanki mial. bez
                          dodatkowego zelaza sie nie obylo.
                          • maretina Re: ano normalnie 27.11.06, 20:30
                            kajtek musi brac witaminy z grupy B6 i kwas foliowy w mega dawce.
                            • kobieta_na_pasach Re: ano normalnie 27.11.06, 20:31
                              maretina napisała:

                              > kajtek musi brac witaminy z grupy B6 i kwas foliowy w mega dawce.

                              to wszystko jest w pozywieniu,ale male dzieci nie wszystko chca jesc. pewnie
                              powinnas w ciazy dostawac kwas foliowy.teraz to modne. dlatego dziecko ma za malo.
                              • maretina Re: ano normalnie 27.11.06, 20:35
                                bralam w ciazy. podobno spora czesc dzieci do 2 lat ma nemie, ale trzeba to
                                kontrolowac.szczegolnie jak kajtek miesiac bral silne leki przy zapleniu pluc.
                                jesli ta lekarka nie przyjmuje do wiadomosci zalecen szpitalnych to hak jej w
                                smak. znajde takiego, ktory wie co robic nalezy.
        • widokzmarsa Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:22
          on go stosował zanim został wycofany ale z pięć lat temu już była afera w JAMA
          że mercks zafałszował wyniki a lek jest niebezpieczny. Przecież te same leki
          innych firm miały ostrzeżenie o możliwościach problemów z sercem.
          Ja, gdybym był lekarzem to nie wpychałbym pacjentom każdego nowego leku bo
          dostaję kasę od firm farmaceutycznych tylko bym coś jeszcze poczytał. ale ten
          facet nie lubił czytać. A jego pacjenci nie czytali i nie wiedzieli.
          • maretina Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:24
            nie wiem gdzie to bylo wiadomo. bo lek zostal wycofany niedawno ( chyba, ze myle
            go z innym, ale nie sadze).
      • kobieta_na_pasach Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:05
        widokzmarsa napisał:

        > to kiepski przykład dałaś, bo może ona nic nie miała.

        co nic? czytales caly watek? czy jak zwykle, wyrywasz z kontekstu?
        > Znajomy lekarz który podawał pacjentom vioxx zapytany przeze mnie dlaczego to
        > robił skoro od lat wiadomo było że firma zrobiła przekręt, utajniła dane z bada
        > ń
        > a ludzie fikają na serce i wylewy, pomimo tego że lek jest zatwierdzony.
        > Powiedział że on nie będzie się interesował bzdurami, lek jest legalny to on go
        > daje(a firma daje jemu). Białe kitle zabijają więcej niż możemy sobie wyobrazić
        > .
        > Ale i ratują wiele.
      • six_a Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:08
        no miała, a nie powinna mieć, to zaraz dyrektora przychodni siepną dla
        przykładu.
        swoją drogą ciekawe, jak z dusznościami radzą sobie na świecie, bo w Polsce jak
        widać tylko jeden skuteczny lek i to na dodatek wycofany.

        hehe, tak to u nas jest: wycofać i dać gówno w zamian.
        • kobieta_na_pasach Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:12
          six_a napisała:

          > no miała, a nie powinna mieć, to zaraz dyrektora przychodni siepną dla
          > przykładu.
          > swoją drogą ciekawe, jak z dusznościami radzą sobie na świecie, bo w Polsce jak
          >
          > widać tylko jeden skuteczny lek i to na dodatek wycofany.
          >
          > hehe, tak to u nas jest: wycofać i dać gówno w zamian.
          >
          przeciez dali taki sam, tylko czeskiej produkcji. czytaj dokladnie.
          • six_a Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:14
            to nie jest taki sam lek, bo polski corhydron nie ma odpowiedników, właśnie na
            tym polega problem.
            słuchaj uważniej
            • kobieta_na_pasach Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:15
              six_a napisała:

              > to nie jest taki sam lek, bo polski corhydron nie ma odpowiedników, właśnie na
              > tym polega problem.
              > słuchaj uważniej
              >
              slucham. profesor powiedzial,ze to jest TO SAMO
              • maretina Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:17
                jesli tak powiedzial, to poslugujac sie gwara kaczora mozna to okreslic jako
                naduzycie semantyczne.
              • six_a Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:18
                zacięła Ci się płyta czy jak?
                do publiki to ja też mogę mówić, że żadnego zagrożenia saronem w Warszawie
                jakieś 2 tygodnie nie było, a owszem było, tylko po co siać panikę?
                • maretina Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:19
                  co to jest saron?
                  • kobieta_na_pasach Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:21
                    maretina napisała:

                    > co to jest saron?

                    taki gaz w metrach rozpylany. ale wy tam w warszawie plotki siejecie.
                    • maretina Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:21
                      to chyba sarin?
                      • kobieta_na_pasach Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:24
                        maretina napisała:

                        > to chyba sarin?

                        ach, wiesz. literka sie sixie pomylilasmile w kazdym razie, ja tego nie zauwazylamsmile
                      • six_a Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:30
                        chyba tak smile
                    • six_a Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:25
                      nie siejemy, ale wiemy z pierwszego źródła smile
                  • six_a Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:24
                    shit, nie ta literka: sarinem miało być smile
                    • kobieta_na_pasach Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:25
                      six_a napisała:

                      > shit, nie ta literka: sarinem miało być smile
                      >
                      ale kochana, inteligentnym nie musisz tlumaczycsmile masz jeszcze jakies "rewelacje"?smile
                      • six_a Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:45
                        no maaaam, ale najczęściej lokalne smile
          • maretina Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:14
            nie taki sam, gdyby byl taki sam, to nie moglby miec innej nazwy.
            mial jedynie jednkowa substancje czynna ( glowny skldnik), lek oprocz tej
            substancji zawiera kilka innych, ktore roznie dzilaja na ludzi.
            przykld? na kolki kajtka kolega sprowadzal mi lek z belgii ( ab simplex) mial
            taki sam sklad co bobotic ( polski) leki roznily sie innymi subtancjami, jeden
            mial olejek migdalowy,ktory powoduje czasami u dzieci podraznienia ukladu
            pokarmowego.sab simplex dzilal, bobotic nasilal kolki.
            • kobieta_na_pasach Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:16
              to juz wszystko jasne! wina faceta, bo jakis nietypowy widocznie jest,ze
              nietypowo zareagowal.
              • maretina Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:18
                kazdy ma prawo roznie reagowac na rozne leki. zadaniem lekarza jest dopasowac
                lek do konkretnego czlowieka. ta lekarka moze kontrowersyjnie, ale to uczynila.
                to uratowlo facetowi zycie.
              • six_a Re: lekarska buta nie zna granic.... 27.11.06, 20:20
                nie, kochana, wina ministerstwa zdrowia, że bezmyślnie wycofało jedyny lek,
                dając gówno w zamian, ale o tym już pisałam.
                ale nie martw się, zwalą na lekarkę i pacjenta, że śmiał mieć duszności, kiedy
                oni walnęli kolejną gafę w swojej karierze rządowej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka