misiakuwna
30.01.09, 21:14
Witam. Mam na imię Basia.
13 stycznia moja córeczka wylała na siebie kubek gorącej kawy.
Szczęście w nieszczęściu, że była to rozpuszczalna. Mała ma ok 14%
poparzonej powierzchni ciała. Były to poparzenia II i III stopnia.
Jestesmy tydzień po przeszczepie skóry. Poparzenia ma od lewego
obojczyka poprzez lewą pierś i kończy się to nad brzuszkiem. Także
ma niewielkie na obu rączkach, ale o to się nie martwię, bo naprawdę
jest to niewielkie w porównaniu z klatką piersiową. Bardzo się boję
o to, że pierś może zle się rozwijać przez tą bliznę. Jesteśmy na
etapie natłuszczania. Byłam z nią u chirurga plastycznego prywatnie
i będziemy stosować plastry silikonowe i ubranko uciskowe. Ponoć
dają dobre rezultaty. Wiem, że nigdy już moja córcia nie będzie
miała pięknej zdrowej skóry w poparzonych miejscach, ale mam
nadzieję, że walka z bliznami przyniesie efekty. Proszę Was
powiedzcie jak u Waszych dzieci wyglądają blizny po tych wszystkich
różnych kuracjach. Nigdy sobie nie wybacze tego, że przez moją
nieuwagę moja córka będzie oszpecona do końca życia i to w tak
ważnym miejscu dla kobiet jakim są piersi.... Nie wiem co jej
odpowiem gdy zapyta się mnie " Dlaczego mamo mnie nie
przypilnowałaś??" Proszę Was bardzo chcę wiedzieć jak to pózniej
wygląda, żeby wiedzieć czego się spodziewać.