sas101
31.01.10, 08:57
Wczoraj wieczorem w budynku 71 pojawił sie intensywny zapach
spalenizny. Lokatorzy wezwali straż. Okazało się ze omal nie doszło
do pożaru w jednym z mieszkań (dziecko włączyło piekarnik w którym
zaczęły palić się schowane tam łatwopalne rzeczy). Gdyby zajęły się
meble kuchenne byłby regularny pożar, na szczęście lokator sam w
porę zorientował się co sie dzieje i nie dopuścił do
rozprzestrzenienia sie ognia.
I teraz do rzeczy:
Wóz bojowy straży pożarnej miał poważne problemy żeby dojechać do
budynku nr 71 ponieważ stoi tam sznur zaparkowanych samochodów, a
droga jest zwężona przez śnieg. Z duzym trudem Star się przecisnął,
ale gdyby trzeba było użyć samochodu drabiny to na 100% by się nie
wyrobił (tak jak pewnego dnia nie wyrobiła się śmieciarka która
głośnym trąbieniem wzywała kierowcę źle zaparkowanego pojazdu).
Zadzwoniłem do administratorki, powiedziała że nic z tym nie mozna
zrobić bo ludzie którzy parkują w miejscach niedozwolonych
opowiadają "spierdalaj". Na pytanie co na tą sytuację ochrona
odpowiedziała, że ochrona tez słyszy "spierdalaj" więć coź biedna ma
zrobić, pozostaje jej siedzieć cicho i być grzecznym.
Dodała że część lokatorów grozi jej że ją spotka przykrość (ktoś ja
pobije, napadnie itd.). Zauważyłem że są to groźby które powinny być
zgłoszone na policję. Stwierdziła że zgłoszenia o tych faktach były
dokonane na policji kilkanaście razy ale radzymińska policja nic w
tych sprach nie ma zamiaru robić.
No coż, może rzeczywiście musi dojść do pożaru z ofiarami
śmiertelnymi spowodowanymi m. in. brakiem możliwości dojazdu
samochodu drabiny lub bojowego do miejsca pożaru. Wtedy wejdzie
prokurator i będzie juz dla niektórych za późno na tłumaczenie
dlaczego samochody sa zapakowane w miejscach niedozwolonych. To tak
ku przmyśleniu.
O co jeszcze do ochrony. Niedawno na terenie na głównej drodze
dojazdowej zaparkowana była nocą półciężarówka. Zapytałem
ochroniarza dlaczego ten samochód tak zaparkowano. Usłuszałem że
jestem nieżyczliwy dla tych co maja po dwa samochody.