Dodaj do ulubionych

mandarynka

02.03.07, 11:31
zjedzona prosto z drzewa smakuje inaczej big_grinDDDDDDDD

Głupi to ma szczęście, właśnie sobie tak myślę... budzę się, wychodzę na
taras, na zewnątrz ponad 20 stopni, zielono jak w czerwcu, na drzewach
cytryny, widzę góry, za nimi w oddali jeszcze wyższe szczyty całkowicie
pokryte śniegiem...
a trafiłam tu bo ktoś miał nieco więcej punktów niż ja i zajął moje miejsce
tam, gdzie ja początkowo chciałam jechać, czyli w miejsce, które nie różni
się zbyt wiele od Polski ;PPP
Obserwuj wątek
    • asiunia311 Re: mandarynka 02.03.07, 11:38
      A do nas też wiosna przyszła!!smile
      Ale ten zapach mandarynek mogłabyś jakoś na forum umieścić. Ach...wink))
      • eleni80 Re: mandarynka 02.03.07, 11:43
        tylko jak? wink)) ciekawe czy kiedyś będzie można przesyłać zapachy...? ;P
        • kookardka Re: mandarynka 02.03.07, 11:50
          oj na 100 %...to kwestia niedługiego czasu...

          ja widzę to tak - jakieś ustrojstwo z podstawową kombinacją zapachów
          umieszczają w kompie, ewentualnie będzie ono na zasadzie sprzętu dodatkowego,
          do tego oprogram komputerowy, który odpowiednio ten zapach zmiesza z
          podstawowych składników... pewnie na początku zamiast zapachu mandarynki
          wyjdzie zapach odświerzacza do kibla o zapachu cytrusowym, no ale
          potem kolejne koncerny zaczną zbijać kasę na licencjach do coraz to bardziej
          doskonalszego oprogramowania...
          • asiunia311 Re: mandarynka 02.03.07, 11:52
            Kokardka, jakby mi chodziło o odświeżacz do kibla, to już sobie mogę popsikać
            wink) Ech, jak już Ty cos powieszwink) Ale w sumie masz sporo racji!smile
            • kookardka Re: mandarynka 02.03.07, 12:23
              Powąchac prawdziwą mandarynkę też możesz,
              a ja pisałam o przesyłaniu zapachów mailem wink
          • eleni80 Re: mandarynka 02.03.07, 12:03
            też tak pomyślałam, że właśnie tak to będzie wyglądać, ale to nie będzie "ten"
            zapach tylko podobny wygenerowany przez kompa smile))
    • anxiety3 Re: mandarynka 02.03.07, 11:50
      Ja niedawno wychodziłam i miałam pomarańcze rosnące przed balkonem...
      • eleni80 Re: mandarynka 02.03.07, 12:00
        super uczucie czegoś takiego doświadczyć, nie myślałaś o tym, aby mieć już tak
        na codzień na zawsze? ;PPPPPPPPPPPPPPPP
        • anxiety3 Re: mandarynka 02.03.07, 12:05
          Eleni...Na krótką chwilę uszczęśliwiłoby to i mnie, i kogoś, gdybym została,
          żeby mieć to już `na co dzień, na zawsze`, ale...Na razie mam szaro za oknem i
          przeciętna temperatura, jaka panuje w Polsce w tym momencie.
          • eleni80 Re: mandarynka 02.03.07, 23:29
            smutnie to zabrzmiało...
    • maclorcan Re: mandarynka 02.03.07, 11:58
      Ehhh... niektórzy to mają fajnie... wink
      A u nas szaro, buro i ponuro. Jak zwykle smile
      • eleni80 Re: mandarynka 02.03.07, 11:59
        Już niedługo wiosna przecież i wcale nie będzie "jak zwykle" wink
        • maclorcan Re: mandarynka 02.03.07, 12:03
          Będzie
        • kookardka Re: mandarynka 02.03.07, 12:25
          Już wczoraj jak wychodziałam z pracy to czuć było wiosne w powietrzu...
          ja nie wiem co to jest za zapach,ale jest tak specyficzny, że od razu
          wiadomo, że to wiosna wink
          • eleni80 Re: mandarynka 02.03.07, 23:31
            może to zapach podgrzanej ziemi z rozwijającemi się źdzbłami trawy?

            faktycznie zapach wiosny jest specyficzny...

            A może to feromony zwierzęce wink
            • kookardka Re: mandarynka 02.03.07, 23:33
              zapach mokrych drzew, zapach ziemi, zapach trawy
              ciepły powiew wiatru i światło słoneczne,
              już nie takie zimowe a cieplejsze wiosenne ...

              nie wiem, to jest i trudno to opisać wink
      • asiunia311 Re: mandarynka 02.03.07, 12:38
        MAc, słyszałam, że w Twoich rejonach słońce również świeci. Z wiarygodnego
        źródłasmile
        • maclorcan Re: mandarynka 02.03.07, 13:06
          Masz kiepskie informacje, bo teraz to już nawet pada deszcz tongue_out
          • asiunia311 Re: mandarynka 02.03.07, 13:07
            No, to było o 9 rano. Pewnie wtedy obracałeś się na drugi bokwink))
            Ostatecznie mogę Ci nieco słońca posłać. A co, znaj me chamskie sercewink
            • maclorcan Re: mandarynka 02.03.07, 13:09
              Fakt, o 9 gdy się podnosiłem z łóżka trochę słońca było smile Ale potem było już tylko gorzej.
              Trochę słońca w kopercie? Czemu nie smile
              • asiunia311 Re: mandarynka 02.03.07, 13:12
                Pooooszło. Miejmy nadzieję, że poleci tam, a nie zboczy gdzieś indziejwink
                Strasznie marudne to słońce, ale niewątpliwie już czuć wiosnę. Chyba z radości
                przelecę się dziś 2 kilometrywink) Pieprzony luty minął!!smile))
                • maclorcan Re: mandarynka 02.03.07, 13:16
                  asiunia311 napisała:

                  > Pooooszło. Miejmy nadzieję, że poleci tam, a nie zboczy gdzieś indziejwink
                  Dzięki, może mnie ogrzeje wink

                  > Chyba z radości przelecę się dziś 2 kilometrywink)
                  Ojej, chyba bym płuca wypluł. Ostatnio mam zadyszkę nawet jak biegnę 20 metrów do tramwaju wink

                  > Pieprzony luty minął!!smile))
                  No nie taki pieprzony. Urodziny miałem wink
                  • hultaj78 Re: mandarynka 02.03.07, 13:19
                    > > Pieprzony luty minął!!smile))
                    > No nie taki pieprzony. Urodziny miałem wink

                    No i nawet przy urodzinach nie popieprzyłeś?! nie mów!
                    wink
                    • maclorcan Re: mandarynka 02.03.07, 13:23
                      hultaj78 napisał:

                      > No i nawet przy urodzinach nie popieprzyłeś?! nie mów!
                      > wink
                      No widzisz. Taki lajf wink
                  • asiunia311 Re: mandarynka 02.03.07, 13:27
                    maclorcan napisał:


                    > Dzięki, może mnie ogrzeje wink
                    Ogrzać może nie ogrzeje, ale może poprawi humor!!wink)


                    > Ojej, chyba bym płuca wypluł. Ostatnio mam zadyszkę nawet jak biegnę 20
                    metrów do tramwaju wink
                    Bieżnia to świetna rzecz. Ale i tak byłam lepsza niż Ty. Za pierwszym razem
                    dostałam zadyszki dopiero po 600 metrach. Niezbędna była reanimacjawink)


                    > No nie taki pieprzony. Urodziny miałem wink
                    Oooo, nie przyznałeś się. Wszystkiego naj...naj...naj...stary byku!!wink)
                    Prezenty były?/wink
                    • maclorcan Re: mandarynka 02.03.07, 13:32
                      asiunia311 napisała:

                      > Oooo, nie przyznałeś się. Wszystkiego naj...naj...naj...stary byku!!wink)
                      Nie było się czym chwalić. Gdybym miał 18 to jeszcze, a tak... wink I chyba po raz pierwszy wpadłem w doła związanego z wiekiem. Wiem, wiem, niektórzy tu mają gorzej wink ale jednak mnie też dopadło. Za życzenia dziękuję, tydzień jeszcze nie minął więc nie są takie spóźnione smile
                      • asiunia311 Re: mandarynka 02.03.07, 13:43
                        Uszy w górę. Nie grozi Ci przymusowa eutanazjawink) O dole związanym z wiekiem
                        coś wiem, bo mój Połówek też miał w lutym urodziny i strasznie przeżył, że
                        ostatni raz "2" z przoduwink) A kłaniają Ci się już licealistki??wink)
                        • kookardka Re: mandarynka 02.03.07, 13:48
                          jej... to ja chcę "3" z przodu jak najdłużej wink
                          • asiunia311 Re: mandarynka 02.03.07, 13:57
                            Ale, Kookardko, nie wiesz, że kończy się 30 lat...i dość??;-DDD Ja na razie się
                            jeszcze do wieku przyznaję, choć jak ostatnio podsłuchałam, że jestem taka
                            wiekowa, a męża i dzieci nie mam, to się sturlałam ze śmiechuwink)
                            • kookardka Re: mandarynka 02.03.07, 14:04
                              smile)) zawsze znajdzie się ktoś kto chce dokopać wink
                              jak mówię, że nie zalezy mi na ślubie, to słyszę
                              " jakbyś miała odpowiedniego faceta na oku to bys o tym marzyła wink"
                              po czym pada seria zdań "mój małżonek to to ",
                              "mój małżonek to tamto" - przyjaciółeczki wink

                              ludziom zawsze się wydaje, że wiedzą lepiej czego nam potrzeba,
                              zamiast pilnowac własnego nosa wink
                              • asiunia311 Re: mandarynka 02.03.07, 14:16
                                To prawda, wielu ludziom nie mieści się w głowach, że można być z kimś w
                                związku i nie kupować namiętnie magazynów z modą ślubnąwink) Bawi mnie to, jak
                                pewne osoby zwalają to na karb "niedojrzałości"wink) Moje koleżanki z liceum
                                zdążyły już wyjść za mąż, mieć dzieci, rozwiesć się - a ja dalej w jednym
                                związku z jednym facetem. I to od 10 latsmile Dziwna chyba jakaś jestemwink)
                                • kookardka Re: mandarynka 02.03.07, 14:26
                                  eee tam dziwna - jeśli uważasz, że dobrze wybrałaś to nie ma się
                                  nad czym zastanawiać. chociaż rzeczywiście w dzisiejszych czasach,
                                  szczególnie w przedziale wiekowym 20-27 lat ( pierwsze pokolenie wychowane
                                  na bravo wink ) bycie z kimś "tak długo" (???)to nie do pomyślenia jest.

                                  Bo teraz jak się dowiedziałam, należy przed ślubem zdobyć doświadczenie,
                                  wybierać, przebierać, używac życia i a dopiero potem się wiązać...

                                  Ja jestem z innej bajki, za moich młodych lat, jak miałam te 18-20
                                  osiedlowe lachociągi używały życia,szlajały się po parkach i klatkach
                                  z facetami wyrwanymi na dyskotekach, wracały do domu nad ranem takie
                                  zużyte i brudne...wiem, bo też akurat wracałam wink z imprez,
                                  na których mimo alkoholu i naprawdę suoper zabawy, trzymaliśmy jakiś
                                  poziom...

                                  teraz zmieniło się wiele - teraz jest chata, albo fajny sportowy samochód
                                  i jego tylna kanapa, ale istota sprawy została ta sama. na samą myśl
                                  o takim życiu dostaję odruchów wymiotnych.



                                  • eleni80 kookardka how old are you? 02.03.07, 21:13
                                    kookardka napisała:

                                    > eee tam dziwna - jeśli uważasz, że dobrze wybrałaś to nie ma się
                                    > nad czym zastanawiać. chociaż rzeczywiście w dzisiejszych czasach,
                                    > szczególnie w przedziale wiekowym 20-27 lat ( pierwsze pokolenie wychowane
                                    > na bravo wink ) bycie z kimś "tak długo" (???)to nie do pomyślenia jest.

                                    Kookardka, a ile Ty masz lat, bo nie sądzę, abyś wybiegała znacznie ponad ten
                                    przedział 20-27..;P
                                    Muszę zburzyć ten stereotym wytworzony w Twojej główce, bo tak się składa, że
                                    ja jestem jeszcze! w przedziale do 27 i nie uważam, że bycie z kimś na tak
                                    długo jest nie do pomyślenia. Ale moze to dla tego,że w całym moim życiu tylko
                                    raz kupiłam Bravo i to tylko dlatego,że były w nim tatuaże zmywalne wink a
                                    zaprenumerowane miałam czasopismo o zwierzętach...

                                    > Bo teraz jak się dowiedziałam, należy przed ślubem zdobyć doświadczenie,
                                    > wybierać, przebierać, używac życia i a dopiero potem się wiązać...

                                    Ależ oczywiście, że trzeba przebierać, albo raczej rozsądnie wybierać, wtedy
                                    nie byłoby tyle rozwodów i znerwicowanych dzieci...
                                    • kookardka Re: kookardka how old are you? 02.03.07, 23:15
                                      Posłużyłam się kochana mocnym uogólnieniem, co rzadko mi się zdarza,
                                      prawie wcale, bo o czasach obecnychpisałam a nie konkretnych osobach.
                                      Jak zwykle są wyjątki, jeszcze się gdzieś uchowały wink

                                      Poza tym pamiętaj, że nie wszystko co napisane należy brać dosłowniewink
                                      Na forum jestem kokardką,czasem wstążeczką a czasem kluską wink
                                      to taka trochę gra, jakaś tam rola do odegrania wink

                                      Nie wazne ile mam lat i nie ważne jaki obraz mojej osoby powstał
                                      w Twojej głowie,pisze tylko to co chcę napisać i nie wszystko
                                      co akurat w danej chwili napisałam jest odzwierciedleniem mojej osobowości wink
                                      • eleni80 Re: kookardka how old are you? 02.03.07, 23:26
                                        Gra do odegrania, czyli życie to jednak teatr?
                                        Pytanie brzmi kto pociąga za sznureczki marionetek?
                                        A może jesteś sama osobą piszącą scenariusz, reżyserem i aktorem w jednej
                                        osobie? wink
                                        • kookardka Re: kookardka how old are you? 02.03.07, 23:29
                                          no ba, to moja postać, mój scenariusz i moja reżyseria wink
                                          moje dzieło wink

                                          a internet może być sceną, na której odgrywa się teatr,
                                          niczym więcej,real to real, problemy życia codziennego są
                                          tak przytłaczające, że nie ma co ich wszystkich przenosić
                                          na forum smile)) tutaj powinna być zabawa, odskocznia i luz wink
                                          • eleni80 Re: kookardka how old are you? 02.03.07, 23:33
                                            Tylko to może zamienić się w nałóg, wiesz?
                                            Gdy dojdziesz do takiego etapu, że zaczniesz szukać odskoczni OD forum, to
                                            wtedy już jest niedobrze wink)
                                            • kookardka Re: kookardka how old are you? 02.03.07, 23:35
                                              wink spoko, za długo bywam na forum,
                                              żeby nie nabrać dystansu do tego jak odbywa się ten teatr wink

                                              real weryfikuje postaci, które odgrywane są w internecie wink
                        • maclorcan Re: mandarynka 02.03.07, 22:21
                          asiunia311 napisała:

                          > A kłaniają Ci się już licealistki??wink)
                          Właściwie to tak. Teraz już dla nich jestem "pan" wink
                          A jakoś w listopadzie wsiadłem do tramwaju i taki chłopak 14-15 lat na mój widok wstał z pytaniem czy nie chciałbym usiąść uncertain Wtedy dopiero poczułem się staro...
                          • eleni80 Re: mandarynka 02.03.07, 22:38
                            maclorcan napisał:


                            > A jakoś w listopadzie wsiadłem do tramwaju i taki chłopak 14-15 lat na mój
                            wido
                            > k wstał z pytaniem czy nie chciałbym usiąść uncertain Wtedy dopiero poczułem się
                            star
                            > o...
                            >


                            A wiesz co? ja parę dni temu siedziałam u mojej pani promotor w gabinecie i
                            przeglądałam jakieś materiały, wchodzi jakaś dziewczyna z 1 roku i mówi: Dzień
                            dobry, czy mogę odebrać indeksy?
                            Zastanowiłam się przez sekundę co jej odpowiedzieć, po czym wskazałam na
                            pudełko z indeksami stojące na biurku i odpowiedziałam: Proszę! ;PP
                            A ona: Dziękuję, do widzenia! smile)))))))
                            hahah coś czuję, że ani razu nie była na wykładzie i nie wiedziała jak wygląda
                            osoba odpowiedzialna za przedmoit tongue_outPPPPPP
                            • maclorcan Re: mandarynka 02.03.07, 22:44
                              eleni80 napisała:

                              > A wiesz co? ja parę dni temu siedziałam u mojej pani promotor w gabinecie i
                              > przeglądałam jakieś materiały, wchodzi jakaś dziewczyna z 1 roku i mówi:
                              > Dzień dobry, czy mogę odebrać indeksy?
                              > Zastanowiłam się przez sekundę co jej odpowiedzieć, po czym wskazałam na
                              > pudełko z indeksami stojące na biurku i odpowiedziałam: Proszę! ;PP
                              > A ona: Dziękuję, do widzenia! smile)))))))
                              To się zdarza smile Wprawdzie mnie nie, ale mam znajomych, którzy byli już brani nawet za doktorów smile

                              > hahah coś czuję, że ani razu nie była na wykładzie i nie wiedziała jak
                              > wygląda osoba odpowiedzialna za przedmoit tongue_outPPPPPP
                              Śmiej się, śmiej. Ale to jest naprawdę fatalne uczucie jak musisz wejść i nawet nie wiesz do kogo wink Szczególnie jak siedzi kilka osób w pokoju tongue_out
                              • eleni80 Re: mandarynka 02.03.07, 23:04
                                maclorcan napisał:

                                > To się zdarza smile Wprawdzie mnie nie, ale mam znajomych, którzy byli już
                                brani
                                > nawet za doktorów smile

                                A mi się ppierwszy raz zdarzyło, do tej pory byłam proszona o dowód kupując
                                piwo w hipermarkecie wink
                                wink))

                                > Śmiej się, śmiej. Ale to jest naprawdę fatalne uczucie jak musisz wejść i
                                nawet
                                > nie wiesz do kogo wink Szczególnie jak siedzi kilka osób w pokoju tongue_out
                                >

                                A ja raz o mały włos nie poszłam do kogoś zupełnie innego po wpis, bo myślałam,
                                że to ktoś inny prowadzi przedmiot... i na dodatek prodziekan wink))
                                bo wykłady prowadziło kilka osób na zmianę wink) na szczescie zostałam
                                wyprowadzona z błędu wink))
                          • asiunia311 Re: mandarynka 04.03.07, 09:39
                            Powiem szczerze, że mnie też to "rusza", kiedy 16-17-latki grzecznie mi się
                            kłaniają. Zawsze wtedy odpowiadam "cześć", bo mnie aż w środku skręcawink)
                            Pomyśl o tym, że ten młodzian z tramwaju był po prostu grzeczny, a nie
                            złośliwy. Lepiej? Choć trochę??smile)
                            • kookardka Re: mandarynka 04.03.07, 11:12
                              Ja też dziwnie się czułam, gdy 18-letnia córka mojej koleżanki mówiła
                              do mnie "pani" wink teraz już zaczyna mówić do mnie po imieniu wink

                              ale ostatnio moja rówieśniczka, która "znała mnie "z opowiadań mojej
                              koleżanki nie mogła uwierzyć, że mam tyle lat co ona wink
                              po spotkaniu ze mną powiedziała do mojej koleżanki
                              " to dziecko to jest ta babka, co tak wszystko trzyma w garści
                              i pcha do przodu najtrudniejsze sprawy ? wink"

                              chyba nie muszę mówić,
                              że akurat w tym kontekście wcale mnie to nie zmartwiło wink
                  • eleni80 Re: mandarynka 02.03.07, 21:03
                    Spóźnione życzenia urodzinowe, Mac. smile)))
                    • maclorcan Re: mandarynka 02.03.07, 22:18
                      Dziękuję smile
                  • maclorcan Re: mandarynka 04.03.07, 00:21
                    maclorcan napisał:

                    > No nie taki pieprzony. Urodziny miałem wink
                    Heheh, dopiero dziś była rodzinna uroczystość na "moją cześć" wink) Ale się najebałem... wink Wiem, że nikomu ta informacja nie jest do szczęścia potrzebna, ale tak mnie jakoś naszło... Wybaczcie... wink Zawsze po alkoholu robię się wyleny wink))
                    • asiunia311 Re: mandarynka 04.03.07, 09:45
                      Z taka okazja trafia się raz w roku, więc grzechem byłoby się nie nabzdyczyć
                      wink) I wirtualnym tortem z okazji ćwierćwiecza nie podzieliłeś się ze znajomymi
                      z forum?? Ale z uwagi na okoliczności łagodzące - odpuszczamysmile))
    • hultaj78 Re: mandarynka 02.03.07, 12:10
      no i przyjdzie taka i denerwować bedzie ludzi, no! ;PPP

      fajnie tam musi być...

      też kce być taki goopi... wink
      • eleni80 Re: mandarynka 02.03.07, 21:02
        Już nie udawaj, że jesteś taaki mądry wink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka