02.09.09, 19:03
Czy Polna jest rzeczywiście tak złym szpitalemjeśli chodzi o opiekę
poporodową?czy matki zmuszane są tam siłą do karmienia naturalnego? szczerze
powiedziawszy nie wiem czy dobrze robię idąc tam rodzić...mam mieć cesarkę
robioną przez mojego lekarza,ale u niego na oddziale leżeć nie będę , do tego
przeraża mnie wizja nagonki na karmienie- a karmić nie będę i koniec.Napiszcie
jakie są wasze odczucia w stosunku do tego szpitala. dzieki
Obserwuj wątek
    • reginafalangi Re: Polna... 02.09.09, 20:24
      Pewnie Cię nie pocieszę, ale moim zdaniem opieka na Polnej jet beznadziejna. Ale
      z drugiej strony już wiem, że kolejne dziecko będę rodzić właśnie tam. Teraz już
      będę przygotowana na tą znieczulicę a pierwszy raz to jest się chyba w szoku.
      Nagonki na karmienie nie zaobserwowałam ale ja akurat karmić chciałam. Są super
      położne laktacyjne, babki naprawdę na poziomie, więc nikt nikogo do niczego nie
      zmusza. Jak masz jakieś konkretne pytania to pisz. Ja miałam cesarkę na początku
      czerwca.
      • karola2333 Re: Polna... 03.09.09, 10:24
        Dzięki za odpowiedz.Ja mam mieć cesarke pod koniec września ,robi mi ją mój
        lekarz prowadzący ciążę odpłatnie ,bo nie chcę rodzic naturalnie. Powiedz jak
        wygląda sprawa z odwiedzinami po cesarce, czy mąż może do mnie wejść
        bezpośrednio po cięciu? czy zabrać ubranka dla dziecka(słyszałam,że szpital
        zapewnia),czy zabrać dla siebie koszulę,podpaski(słyszałam że to też szpital
        zapewnia), czy brać mleko i butelki do karmienia?czy połozne bez problemu
        przynoszą mleko jak dziecko płacze? Powiem Ci,że już sie nastawiłam na to ,że
        będzie tam żle ,że połozne sa niemiłe ale nie zamierzam dawać po sobie jeżdzić -
        w końcu są tam od tego by pomóc. Jak będą pyskować to ja będę.
      • karola2333 Re: Polna... 03.09.09, 12:23
        Naapisz też jak przebiegała Twoja cesarka, czy była planowana, jakie miałaś
        znieczulenie , kiedy wstałaś (i kiedy każą wstać), jak się czułaś? wiem,że na
        Polnej dziecko jest z matką(napisz kiedy Ci je na stałe przynieśli i czy jak
        ktoś żle się czuje to położne pomogą- w co wątpie...).Jeśli miałaś planowaną
        cesarkę napisz czy mąż czekał i mógł wejść na salę..Doradz też co zabrać mimo
        tego co szpital oferuje. Dzięki:-)
        • asiaswe Re: Polna... 03.09.09, 16:02
          cześć. rodziałam na Polnej w zeszłym roku. siłami natury, więc nie odpowiem Ci na wszystkie pytania, ale podopowiem Ci co warto wziąć. Nie bierz ubranek dla dziecka ani koszuli i szlafroka dla siebie, bo nie pozwolą Ci tego założyć. Dają też podkłady, podpaski i pieluszki dla dziecka. weź mokre chusteczki i krem przeciw odparzeniom lub puder, nożyczki do paznokci albo rękawiczki dla maleństwa, bo jak się dzieci rodzą, to mają często długie pazurki i się drapią po buźce, pieluchę tetrową albo kilka do otarcia buźki, jak się uleje po jedzeniu i smoczek najmniejszy rozmiar, polecam NUKa. dziecko przynoszą szybko. mamy po cesarce leżą razem z tymi, które rodziły naturalnie. ja jak sie obudziłam po zabiegu (miałam czyszczenie i potem z bólu i zmęczenia padłam), miałam już bąka przy sobie. Dla dziecka nic więcej. dla Ciebie: kapcie, 2 ciemne ręczniki, kilka par bawełnianych majtek - tylko bawełniane można mięc na sobie a i to tylko w czasie wizyt, szczotkę i szampon do włosów, płyn do higieny intymnej, mydło, szczoteczkę i pastę do zębów, gumkę do włosów i opaskę albo wsuwki, wodę niegazowaną do picia - 1.5l minimum, potem mąż będzie musiał Ci donieść, komórkę, ładowarkę, coś do czytania, bo straszna nuda jest, jak się leży a małe śpi, a śpi praktycznie cały czas. nawet jeść nie chce przez pierwszy dzień lub dwa, a nawet trzy, bo ma zapasy z brzucha.

          męża wpuszczą do Ciebie tylko w godzinach odwiedzin - czyli w dni powszednie między 13 a 15 w fartuchu i ochraniaczach na obuwie. zaraz po porodzie może pójść do oddziałowej i powiedzieć, że tylko na chwilkę, że coś Ci musi dać, to łaskawie zgodzi się, żeby wszedł na 10-15min, a potem wyprosi.
        • asiaswe Re: Polna... 03.09.09, 16:15
          myślę, że nie musisz brać mleka i butelek, bo oni tam mają i dają, jak mama nie może karmić. ale nie licz na to, że pozwolą Ci nei karmić, jeśli będziesz miała pokarm. zmuszają do karmienia, nawet jak boli. są wredne i w niczym nie pomagają. nawet podkład musisz sobie pościelić sama, obojętnie czy możesz się z łóżka zwlec czy nie. prędzej pomogą Ci inne matki na sali. opieka medyczna jest ok, codziennie wizyta, stado lekarzy i studentów, przy których wstydzisz się zapytać o cokolwiek nie mówiąc już o pokazaniu krocza stadu uczniów.

          na lekarzy nie narzekam, położne za to są okropne. mają problem ze wszystkim - żeby wydać czopik, żeby przynieść dodatkowy podkład, żeby sprawdzić czy w piersiach nie ma zastoin z pokarmu, na wszystko robią krzywą minę, nawet gdy kąpie Twoje dziecko, powinnaś leżeć w łóżku, a ja na przykład chciałam sobie popatrzeć, to obrażoną minę zrobiła. krzywią sie na wszystko, nie przypominam sobie, żeby któraś choć raz się uśmiechnęła. a ta która była przy moim porodzie, nawrzeszczała na mnie jak na psa, że krzyczę i powiedziała: "Trochę godności dziewczyno". rodziłam 7,5h w bólach przekraczających wszelkie moje wcześniejsze wyobrażenia, marzyłam, żeby mnie ktoś dobił, tak bolało, a ona nawet nie powiedziała, ze przecież nie muszę tak cierpieć, że mogę poprosić o znieczulenie zewnątrzoponowe.

          • karola2333 Re: Polna... 04.09.09, 08:01
            Dzięki Ci bardzo :-) wiedziałam,ze jest opieka do bani ale aż do
            takiej(SZOK¹¹)... do karmienia mnie nie zmuszą za żadne skarby,to matka decyduje
            czy będzie karmić czy nie , więc jak chcą miec problemy to będą je mieć, lekarz
            mój wie że karmic nie będę. Co do wizyt to myslałam ,że są od 15 do 17 .
            • reginafalangi Re: Polna... 04.09.09, 09:06
              tak, wizyty są od 15tej do 18tej, przynajmniej tak było w czerwcu:), a w
              weekendy od 13tej.
              Co do pozostałych informacji to podpisuję się pod przedmówczynią.
              Ja leżałam na II- podobno najgorsze położne tam pracują.
              • karola2333 Re: Polna... 04.09.09, 10:01
                Napisz jak przebiegała Twoja cesarka, samopoczucie itd:-)
          • karola2333 Re: Polna... 04.09.09, 08:02
            Napisz jeszcze na jakim oddziale leżałaś (numer) , dzieki:-)
            • red-truskawa Re: Polna... 04.09.09, 10:18
              Dziewczyny, z tego co piszecie nie miałyscie wykupionej własnej połoznej do
              porodu. Czy któras miała? Jak to jest jak ma sie własną połozną? A co do obchodu
              lekarskiego ze studentami- chyba mozna sie nie zgodzic na stado studentów...
            • monika_81 Re: Polna... 04.09.09, 19:24
              Hej, ja 16.08 urodziłam drugie dziecko na Polnej. Pierwszą córkę
              rodziłam sn (leżałam na PG I), drugą przez cc (PG III). Jeśli
              zdecydujesz się na poród rodzinny to mąż może być przy Tobie od razu
              po cc. Wygląda to tak, że razem wchodzicie na oddział porodowy, ale
              jak jedziesz na salę operacyjną na cc to mąż czeka przed drzwiami.
              CC z zasady trwa ok. pół godziny ( u mnie przeciągnęło się do
              godziny) i zostajesz przewieziona na tzw. salę wybudzeniową na
              której może być z Tobą mąż (jeśli płaciłaś za poród rodzinny). Tam
              leżysz ok. 5-6 godzin i zostajesz przewieziona na normalny oddział
              położniczo-ginekologiczny. Tam już, jeżeli jest poza godzinami
              odwiedzin, to mąż może wejść na chwilkę, wnieść torbę i koniec.
              Odwiedziny są od 15-18.
              Dla dziecka trzeba mieć chusteczki nawilżane (krem teraz dostałam).
              Jeśli chodzi o karmienie to dopóki pediatra nie zleci to położne
              same raczej nie dadzą. Wizyty pediatry są przed południem. Nie wiem
              jak zareaguje, gdy powiesz, że chcesz karmić sztucznie, ale moim
              zdaniem powinien to uszanować i przepisać mleko. Nie masz się co
              martwić, że urodzisz np. do południa, a dziecko dostanie dopiero
              mleko po wizycie pediatry dnia następnego i będzie głodne. Dzieci po
              porodzie zazwyczaj na początku przesypiają prawie całą dobę. Ja
              karmiłam naturalnie, pokarm dostałam dopiero w drugiej dobie. Małą
              urodziłam o 11.58 w niedzielę, a dopiero w poniedziałek pediatra
              przepisała małej mleko, żeby Ją na początku dokarmiać z racji braku
              pokarmu. Po mleko trzeba samemu chodzić do położnych. We wtorek
              powiedziałam, że pokarm się pojawił i pediatra wykreślił zlecenie na
              pokarm.
              Jeśli chodzi o dochodzenie do siebie... Urodziłam małą o 11:58, o
              18:00 zostałam przewieziona na PG III. Tam po ok. pół godziny
              poprosiłam o wyjęcie cewnika i przeszłam się do toalety. Pierwsze
              wyjście do toalety tylko przy położnej. Później już sama wstawałam.
              Rano wzięłam sobie prysznic. W środę zostałam wypisana do domu,
              czyli rekordowo szybko, bo po skończonej 3 dobie po cc.
              Opiekę na Polnej uważam za dobrą, zarówno za pierwszym, jak i drugim
              razem. Nikt nie krzyczał, choć też z pomocą wielką nie wychodził.
              Jeśli chodzi o mnie to Polną polecam!
              • bolutiebolutie Re: Polna... 04.09.09, 19:37
                o, troszkę mnie uspokoiłaś, bo ja też szykuję sie do cc na Polnej w
                październiku i jestem nieco przerażona...
                • monika_81 Re: Polna... 05.09.09, 09:54
                  Ja też byłam przerażona, bo spodziewałam się cc ze względu na dużą
                  masę dziecka, a bardzo chciałam rodzić sn. Ale nie było tak źle. Po
                  sn miałam problemy z gojeniem się rany, więc jakby to porównać to po
                  cc doszłam dużo szybciej do siebie. 2 tygodnie po cc zaliczyłam 5
                  godzinny spacer po zoo. :)
                  A opieka na Polnej jest moim zdaniem bardzo dobra. Fakt, że przez
                  nich przewija się bardzo dużo rodzących i może jakoś nie wychodzą
                  sami z inicjatywą pomocy, ale nie spotkałam się z odmową pomocy.
                  Zawsze gdy któraś dzwoniła po położną to ta przychodziła bez
                  problemu.
                  Tak więc nie warto za dużo się denerwować. Powodzenia życzę!
                  • red-truskawa Re: monika_81 05.09.09, 14:14
                    czy mozesz powiedziec ile wazyło Twoje maleństwo - własciwie na ile je szacowano
                    i czy miałas wczesniej skierowanie od lekarza na CC czy to wyszło w trakcie porodu.
                    Wczoraj sie dowiedziałam ze MOJ raczej tez bedzie duzy....
                    • monika_81 Re: monika_81 05.09.09, 18:07
                      10 dni przed cc na usg wyszło, że mała ma mieć 4600, na usg już w
                      szpitalu 4700, przy czym lekarz na Polnej mówił, że przy tak dużej
                      wadze granica błędu wynosi nawet 20%, więc spodziewałam się, że mała
                      będzie miała ok. 5kg. Byłam już umówiona z moim lekarzem na
                      poniedziałek na cc (bo był już ponad tydzień po terminie) jednak
                      mała postanowiła urodzić się w niedzielę. O 2 w nocy przyjechałam na
                      Polną a cc zrobili mi dopiero kilka minut przed 12, ponieważ w
                      szpitalu nie mogli się zdecydować czy robić cc czy jednak mam rodzić
                      sn. I to było w tym wszystkim najgorsze, tym bardziej, że przez cały
                      czas miałam bardzo silne skurcze. Gdyby postępowało rozwarcie
                      (zatrzymało się na 3 cm) to już dawno bym małą urodziła sn, tym
                      bardziej, że jak się okazało, ważyła tylko 4480. Chcę przez to
                      powiedzieć, że jeśli nie jesteś umówiona już konkretnie na cc, to
                      bez względu na wagę dziecka i tak to lekarz, który ma akurat dyżur
                      zdecyduje czy masz rodzić sn czy przez cc. A jeden lekarz uzna, że
                      wskazaniem do cc będzie już waga 4500, a inny, że dopiero 5000. A
                      jaka jest przewidywana waga Twojego maleństwa?
                      • karola2333 Re: monika_81 05.09.09, 18:14
                        Ja akurat mam cesarkę opłaconą, niedługo lekarz ustali konkretny termin, więc
                        mam nadzieję ,ze jak coś bedzie sie działo wczesniej to dojedzie do szpitala po
                        moim telefonie...
              • karola2333 Re: Polna... 05.09.09, 18:07
                Dzięki Ci bardzo ,trochę mnie uspokoiłaś ale tylko trochę, moze to kwestia
                oddziału na jaki sie trafi po porodzie czy cc ( II cieszy się złą opinią z tego
                co słyszę).
                Napisz ile płaciłaś za poród rodzinny, czy za fartuch i trepki dla męża płaci
                się za każdym razem jak wchodzi w odwiedziny i czy jak dziecko ma żółtaczkę to
                mama z nim zostaje dłużej w szpitalu. Mam nadzieję , że za poród rodzinny nie
                będę dodatkowo płacic...że lekarz juz to wliczył z cenę cc...
                • monika_81 Re: Polna... 05.09.09, 18:33
                  Poród rodzinny kosztuje 150 zł. Fartuch i buciki trzeba mieć przy
                  każdych odwiedzinach, ale np. mój mąż kupił je raz i przychodził w
                  tych samych. Co do żółtaczki to nie wiem, bo moja mała nie miała.
                  Moim zdaniem w dużej mierze to kwestia naszego nastawienia. Ja
                  oczekiwałam poczucia bezpieczeństwa i dobrej opieki i się nie
                  zawiodłam. :)
                  • karola2333 Re: Polna... 05.09.09, 18:46
                    w szpitalu mozna zakupic ten fartuch i obuwie?
                    • monika_81 Re: Polna... 05.09.09, 19:10
                      Tak, są z automatu. Fartuch za 5 zł, a buty za 2 zł.
                      • red-truskawa Re:monia-81 06.09.09, 00:04
                        Jeszcze za wczesnie zeb powiedziac jaki będzie, bo to 31 tydz, ale moja gin
                        powiedziała "mały nie będzie". i to mnie przeraża...
                        A myślisz ze jezeli mam mozliwosc załatwienia sobie znieczulenia to brać
                        (oczywiscie odpłatnie)?
                        • monika_81 Re:monia-81 06.09.09, 09:37
                          No to życzę, aby maleństwo nie było jednak za duże. :)
                          Jeśli chodzi o znieczulenie to rozumiem, że masz na myśli zzo przy
                          porodzie sn? Nie mogę tu nic doradzić, bo wszystko to kwestia
                          indywidualnego progu bólu i nastawienia. Ja, osobiście, na zzo bym
                          się nie zdecydowała, ponieważ z tego co słyszałam nie można po nim
                          dłużej wstawać, a dla mnie byłby to już problem (jak opiekować się
                          maleństwem?). Poza tym nie uważam (na podstawie własnych
                          doświadczeń), aby zzo było potrzebne do porodu sn. Przy pierwszej
                          córce dostałam dolargan. Przy tym porodzie nie dostałam nic mimo, iż
                          zanim zrobili mi cc to 10 godzin leżałam ze skurczami tak mocnymi,
                          że skali brakowało na ktg. I jakoś nie przyszło mi do głowy, prosić
                          chociażby o dolargan.
                          Ale jak powtarzam, każdy poród przebiega inaczej. Każdy też ma inny
                          próg bólu. Dużo robi tu też kwestia nastawienia. Nie wiem dokładnie
                          do którego momentu można podać zzo, ale może zostaw sobie możliwość
                          wyboru. Czyli jeśli w trakcie stwierdzisz, że jest bardzo źle i nie
                          ma sensu się męczyć to weź to zzo. A może wcale tak źle nie
                          będzie? :) Czego serdecznie życzę!
                • mikamikamika Re: Polna... 06.09.09, 18:50
                  hmm.. nie wiem jak sie zlekarzem umawiasz, ale to ze placisz mu za cesarke
                  nazywa sie lapowka i watpie ze pojdzie do kasy oplacic za Twojego meza porod
                  rodzinny, czyli wniesc legalna oplate..
                  • akatr Re: Polna... 11.09.09, 22:30
                    Uważam Polną za b. dobry szpital. Nie mialam nikogo oplaconego. Opieka była
                    supper. NIkogo nie zmuszaano do karmienia!!!!!! co za bzddury. Obok leżała
                    dziwczyna, ktora nie karmila, bonie chciala. Chodziła do pynktu położnych po
                    mleko. Nie rozumiem, jak można wypisywać takie nieprawdziwe rzeczy. Jeśli
                    spotkałam jakieś osoby nie zadowolone z Polnej, to chyba wynik roszczeniowej
                    postawy. Nie mam nic do zarzucenia.
                    • red-truskawa Re: Polna... 18.09.09, 23:12
                      Nie bardzo wiem co okreslasz mianem "roszczeniowa postawa" ? To że nie chcemy
                      byc traktowane jako stado głupich gęsi które ida rzedem bez gadania i buntu, i z
                      góry zgadzaja sie na kazde traktowanie i kazda "procedure" przyjeta w szpitalu,
                      bez znaczenia czy jest ona odpowiednia do danej pacjenki i przypadku czy nie?
                      Dolargan- kazdej; rodzenia wyłacznie na lezaco- bo tak; nacinanie krocza-
                      przewaznie; znieczulenie- nie , bo nie chce sę anestezjologom (nawet za kase).To
                      tylko skromny wycinek po spotkaniu z połozna z Polnej, mimo iż bardzo miła i
                      sympatyczna pani, i wdzieczna jej jestem ze nie chciała mi mydlic oczu a mówiła
                      szczerze jak jest, to przeszła mi ochota na ten szpital. Sorry, ja mam
                      wykształcenie medyczne i nie jestem w ciemie bita na temat farmakodynamiki
                      dolarganu i sensu podawania go- jedyny-> rodzaca nie ma ochoty i siły się
                      buntowac bo ma odlocik, a czucia bólu on nie znosi!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka