Dodaj do ulubionych

pytanie do przesladowanych

IP: *.zone9.bethere.co.uk 10.06.09, 10:53
Napewno każdy ,kto pracował lub pracuje w Tesco ,spotkał sie z
prześladowaniem, chciałem się Was zapytać, czy ktokolwiek odniósł
jakikolwiek sukces w starciu z managerami czy nawet store managerem.
Czy to jest wogóle możliwe ,żeby dać takiemu klapsa ,żeby sie w
końcu odp...lił?
Pytanie jest poważne, w moim Tesco nasilaja się prześladowania,
nawet związkowcy to zauważyli i chcą poruszyć tą sprawę. Dużo ludzi
odeszło z pracy lub ma zamiar, ja chcę walczyć, nie dam sobą
pomiatać.
Obserwuj wątek
    • Gość: kcsin Re: pytanie do przesladowanych IP: 88.220.34.* 10.06.09, 16:42
      to kto tam będzie pracował??
      kogo prześladują, Polaków, kolorowych, wszystkich?
      • Gość: dan przesladowac? a co to znaczy? IP: *.nrth.cable.ntl.com 10.06.09, 22:42
        CO MASZ NA MYSLI MOWIAC O PRZESLADOWANIU? PODAJ KONKRETNE PRZYKLADY, TYLKO
        SENSOWNE, A NIE TYPU: NIE PLACA NAM OVERTIMOW A ANGOLOM TAK.
        • Gość: ma Re: przesladowac? a co to znaczy? IP: 78.149.50.* 11.06.09, 09:02
          a twoim zdaniem to nie przesladowanie?
      • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 11.06.09, 12:54
        Słuchaj , to nie chodzi o to kto ma pracowac , tylko chodzi o twoja
        godnosc, prace mozesz znalesc inna, chodzi zeby cie traktowano w
        miare normalnie, jak czlowieka
    • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 11.06.09, 12:47
      Np: podchodzi manager i mowi do ciebie ze smierdzisz, choc to nie
      prawda(pytalem sie kilku osob i obwachalem sie, nie naleze raczej do
      brudasow, codziennie 2 prysznice, codziennie swieza bielizna i
      koszule, spodnie prane co 2 dni, dobra woda po goleniu), albo
      zaprasza cie na spotkanie na ktorym mowi ze tesco wiecej cie nie
      potrzebuje jezeli nie zmienisz swoich kontraktowych godzin,albo po
      pracy ( po skonczonej zmianie albo przed nia)zaczepia cie ze musisz
      przyjsc cos podpisac, albo dzwoni do ciebie w dzien wolny zebys
      przyszedl do pracy, jak nie odbierasz to wysyla smsy, jak nie
      odpowiesz to w pierwszy dzien jak wrocisz masz bure i
      krzyki .wystarczy?
      • micnur2275 Re: pytanie do przesladowanych 11.06.09, 15:12
        a co na to USDAW?
        • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 12.06.09, 00:42
          USDAW poradzili zeby zglosic to do personalnego, nie mam swiadkow,
          niestety, ale to sie dzieje, mysle ze po prostu odejde bo mam dosc .
          Myslalem o policji ale tez nie mam dowodow bo sms czy to ze ktos
          dzwonil w dzien wolny czy urlop to nie dowod. sucks
          • Gość: dan rada IP: 92.12.62.* 14.06.09, 18:14
            PO PIERWSZE NIE ODBIERAJ TELEFONOW OD PAJACA, BO NIE MASZ OBOWIAZKU, NAJLEPIEJ
            WYLACZ TELEFON JESLI SIE BOISZ. MOZE CI NASKOCZYC. PO DRUGIE, JAKIEKOLWIEK
            ROZMOWY NA TEMAT TWOJEGO SMRODU ITP. PRZEPROWADZAJ W OBECNOSCI SWIADKOW I WPISEM
            W PROTOKOLE. WSZELKIE INNE UWAGI UWAZAJ ZA NIEBYLE. PO TRZECIE ZADZWON DO USDAW
            (NIE MOWIE O TYCH PAJACYKACH ZE SKLEPU TYLKO O INFOLINII) I ZLOZ SKARGE, ALE
            NAJPIERW NA PISMIE POINFORMUJ O TYM PERSONALNEGO I STORE MANAGERA (ZEBY MIEC
            POTWIERDZENIE, ZE WYCZERPALES WSZYSTKIE MOZLIWOSCI OBRONY; OCZYWISCIE PISMA
            NAJLEPIEJ PRZESLAC LISTEM POLECONYM NA ADRES SKLEPU I ZACHOWAC KOPIE PISM). PO
            CZWARTE ALBO TWOJ MANAGER JEST WYJATKOWYCH CFANIACZKIEM ALBO TY JESTES SIEROTA
            SKORO NA TAKIE RZECZY POZWALASZ. MNIEJSZA Z TYM. WSZELKIE UWAGI NA TWOJ TEMAT
            PRZYJMUJ NA PISMIE (PODPISANYM PRZEZ MANAGERA) LUB SLOWNIE ALE TYLKO W OBECNOSCI
            SWIADKOW; WSZELKIE INNE OLEWAJ I POWIEDZ O TYM MANAGEROWI. TAKIE SA TWOJE PRAWA
            I NIE MA O CZYM GADAC. TAK NAPRAWDE TO TESCO MA WIELKI PROBLEM, ZEBY WYWALIC
            LENIWYCH ANGOLI CZY AFRYKANCOW I INNYCH SMIECI, CO SWIADCZY JAK PRAWO TU BRONI
            PRACOWNIKA. NA WSZELKIE PRZYCINKI MANAGERA TRZEBA REAGOWAC OSTRO I STANOWCZO,
            ALE MADRZE I ZGODNIE Z PRAWEM. JAK TYLKO WYCZUJA, ZE JESTES GLUPI ALBO NAIWNY TO
            JUZ PO TOBIE. ONI SA DOBRYMI AKTORAMI I TAK ODGRYWAJA SCENKI, ZE WIEKSZOSC LUDZI
            MYSLI, ZE WSZYSTKO CO ONI MOWIA TO PRAWDA. JA MIALEM JUZ WIELE SYTUACJI
            SPORNYCH, WIEC WYDAJE MI SIE, ZE NIE TO NIE JEST TRUDNE.
            • Gość: jj Re: rada IP: *.zone9.bethere.co.uk 14.06.09, 19:18
              Wiem o czym mowisz, jesli to byloby takie proste to nie bylo by
              sprawy, jak powiedziales moj manager jest wyjatkowym cwaniaczkiem,
              ogolnie caly managment jest wyjatkowo cwany. Telefonu nie odbieram,
              ale jak napisalem wczesniej , potem sa pytania dlaczego nie
              odebralem, nie tlumacze sie z tego i to ich wku..wia.
              Tak przy okazji - jestem na etapie pisania skargi do personalnego, i
              jeszcze jedno, pracuje juz okolo 2 lata i jeszcze nie mam umowy na
              stale, ciekawe co?
              • Gość: dan wydaje ci sie IP: 92.12.62.* 15.06.09, 11:28
                Twoi managerowie wcale nie sa cfani tylko Ty jestes naiwniak. Jesli chodzi o
                telefony do Ciebie i pozniejsze pytania dlaczego nie odebrales to odpowiedz jest
                prosta: ''nie mam telefonu i nie musze miec i dowidzenia'' albo ''przestancie
                mnie przesladowac i wydzwaniac z pogrozkami, bo pojde na policje'' itp
                banialuki. Po drugie jesli wyjechales przez Tesco w PL to masz umowe na stale (i
                masz potwierdzenie na pismie z Krakowa) tylko, ze nikomu nie chcialo sie jej
                wydrukowac. A tak wogole to facet obudz sie. Jak czytam to to mam wrazenie, ze
                jaja sobie ze mnie robisz, bo to jakas parodia. Stary rusz kapsko i zadzwon
                wreszcie do USDAW albo biegnij do Citizen Advice Bureau, zeby Ci pomogli w tej
                sprawie. Z reszta rob co chcesz. Po 2 latach w UK powinienes chodzic po sklepie
                jak panisko i lacha ciagnac z managera, a nie tlumaczyc sie na kazdym kroku jak
                szczur.
                • Gość: jj Re: wydaje ci sie IP: *.zone9.bethere.co.uk 16.06.09, 09:41
                  Widzisz kolego, tak wyszlo ze ja to dobry czlowiek jestem, lubie
                  pomagac, lubie pracowac, nawet ciezko, po prostu lubie, ale niestety
                  nie lubie jak ktos mnie poniza. Po dwoch latach pracy powiem ci ze
                  bylem szanowany(albo tak mi sie zdawalo), jakies 2 miesiace temu to
                  sie zmienilo, nie poszedlem na owertajmy bo mialem wazniejsza
                  sprawe, i ktos myslal ze strachem wymusi na mnie ochote do
                  przyjscia.Ja niestety sie nie dalem zastraszyc i ruszyla machina, to
                  nie jest sprawa z okresu 2 lat , to sie zdazylo niedawno , max 2
                  miesiace.A tak zeby naswietlic ci sprawe umowy, nie jestem z lapanki
                  krakowskiej, prace sam sobie znalazlem i jest to moja dodatkowa
                  praca.Tylko wkur..a mnie to ze ludzie ktorym prawie ufalem postepuja
                  ze mna w ten sposob. No , dlatego sprawa juz poszla dalej- do
                  zwiazkow. Zwiazkowiec przekazal mi ze centrala potwierdzila
                  harasment i pan sprytny zostanie skopany po dupie....
                  C.D.N
                • Gość: franekkimono Re: wydaje ci sie IP: *.nott.cable.ntl.com 22.06.09, 09:48
                  'dan' ma racje! (ostatnie Jego zdanie oddaje tutaj caaały sens komentów) jak sobie raz dasz na głowę wejść - to już przepadłeś , ja nie mam telefonu (mam go cały czas przy sobie oczywiście - a jak się jakiś pajac pyta to mówie że nie działa sieć i korzystam jak trzeba z wgranego słownika.. - połykają jak niemowlaki) a numerów do nikogo, bo się z nikim nie spotykam - oczywiście jak managerowie pytają, więc po roku mogę śmiało powiedzieć że jest luz, dodam że wbiłem sie do obozu tesco z partyzanta (a nie przez Kraków - uff) i po 3 mies na probe (pół etatu) umowa na stałe. tempo pracy na poczatku ostro (pokazówka) a po roku zwolniłem prawie do poziomu nygusów anglików; choć tak wolno to chyba nawet nie potrafie pozdro
                  • Gość: hhh Re: wydaje ci sie IP: *.nott.cable.ntl.com 09.07.09, 09:43
                    to fakt jak sobie dasz w kasze pluc to wykorzystuja to,mi jeden team lider
                    zaczol robic jazdy to po 2 tyg poszedłem z zażaleniem i pozbyłem się capa na
                    dobre:)a odnośnie telefonów u nas nie obowiazuje ten zakaz kazdy slucha muzy a
                    na sklepie jest luz klimat po części wyrobiony przez nas polakow i nikt tutaj
                    nie podchodzi rasistowsko bo jak tak to od razu się mu sie grzecznie tlumaczy na
                    czym sprawa polega,po dwuch i pol roku moge powiedzieć ze jestem zadowolony z
                    mojego pobytu
              • Gość: V for Vendetta Re: rada IP: *.in-addr.broadbandscope.com 23.11.09, 01:29
                Ten ET to paranoja oni są cwaniaczkami w tym ET. Co im sie podoba to orzekną
                wiem co piszę.
      • Gość: lola Re: pytanie do przesladowanych IP: *.bmly.cable.ntl.com 05.07.09, 15:16
        Poproś o wszystko na piśmie.
        Ale się w doopę jebać dajecie- normalnie w głowie się nie mieści.

        Olewać ich z góry i komisyjnie.
    • Gość: Pracownik tesco uk Re: pytanie do przesladowanych IP: *.cable.ubr03.pres.blueyonder.co.uk 11.06.09, 15:27
      Pytanie: tylko Ty jesteś prześladowany w twoim tesco, czy również inni Polacy?
      Jeżeli jest Was chociaż dwie osoby, to śmiało wal do najbliższej Racial Equality
      Council (jak poszukasz to znajdziesz na necie). Ja tak zrobiłem i oni z wielką
      ochotą zajęli się tym. W przypadku naszych ziomków jest bardzo ciężko znaleźć
      chociaż dwie osoby, które zechcą razem współpracować. Dlatego Polacy, którzy
      podejmują rzeczywistą walkę z dyskryminacją stanowią dla nich wielki rarytas.
    • Gość: Pracownik tesco uk Re: pytanie do przesladowanych IP: *.cable.ubr03.pres.blueyonder.co.uk 11.06.09, 18:29
      Jeszcze jedno a propos klapsa: lepiej daj sobie z tym spokój. Nocni managerowie
      w tesco to zazwyczaj ludzie, których życie kopało po dupie i przywykli do
      klapsów a poza tym, to nie są tylko poszczególni ludkowie. Oni nic nie robią bez
      zgody przełożonych (chociażby cichej) lub nawet wręcz na ich polecenie, bo
      inaczej dostaliby za to kopa w dupę i wypad ze sklepu. Więc czy tego chcą czy
      nie - to się nie odp...lą. Są to zwykłe ślimaczki, ludzie przegrani którzy
      decydując się na to stanowisko chwytają się przysłowiowej brzytwy. Taka małpa z
      brzytwą.
      • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 12.06.09, 00:55
        co do pytania "pracownika tesco", wszyscy polacy sie boja , sa tez
        zastraszani ale oni nie podejma walki. jeszcze jedno:
        -chwytac sie brzytwy-to synonim ostatniej szansy, jaka by ona nie
        byla
        -malpa z brzytwa - synonim czegos niebezpiecznego znajdujacego sie w
        wladaniu osoby ktora nawet nie zdaje sobie sprawy z niebezpiecznosci
        tego srodka, prawie to samo co dziecko z zapalkami ale nie az tak
        bardzo skierowane na wspolczucie do osoby do ktorej sie to odnosi.
        a tak a propos opisz swoje przesladowania i jak z nimi walczyles i
        jak to sie wszystko skonczylo? jezeli nie chcesz tego robic na forum
        to odam ci maila, ale mysle ze warto zeby inni dowiedzieli sie o
        tych rzeczach i jak z nimi walczyc. dzieki
        • Gość: Pracownik tesco uk Re: pytanie do przesladowanych IP: *.cable.ubr03.pres.blueyonder.co.uk 12.06.09, 14:30
          Tę "brzytwę" to wtrąciłem tak sobie, bo obydwa przysłowia odpowiadają sytuacji w
          jakiej znajdują się tesco night managers. Jeżeli chcesz się dowiedzieć coś
          więcej nt. moich doświadczeń to poszukj sobie na tym forum i poczytaj moje posty
          z innych wątków (np. "Taaakie buty"). Wynik jak na razie pozostaje sprawą
          otwartą bo "Dopóki piłka w grze..." - jak mawiał trener Kazimierz Górski czy
          ktoś taki. Typowe jest tylko w tesco to, że jeden walczy a reszta:

          1) sra w gacie ze strachu
          2) czeka aż inni załatwią sprawę za nich
          3) podlizuje się Anglikom
          4) mataczy za plecami
          5) przeżywa jakieś schizy
          6) wszystko ma w d...pie
          7) trzęsie się nad każdym pensem (za którego niektórzy sprzedaliby własną matkę,
          nie wspominając o kumplach) lub
          8)wymięka i wraca do domu.

          A wystarczyłoby po prostu normalnie, spokojnie żyć, uczciwie (i
          solidnie)pracować, nawzajem się szanować, wspierać i wspólnie walczyć o swoje
          prawa (jak robią wszystkie narody świata oprócz nas)a nikt by nie podskoczył.
          Proste, ale nie dla każdego. Niestety. Jak chcesz coś więcej to pytaj, z chęcią
          odpowiem - nawet na forum. Osoby wymienione w pkt 1-8 pewnie też tu zaglądają
          ale wątpię, czy coś z tego rozumieją.
          • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 13.06.09, 07:05
            Jestem tego samego zdania co ty,nigdy nie podlizywalem sie nikomu,
            jestem raczej z tych co sa cool, potrafie znalesc temat do rozmowy,
            w miare dobrze mowie po angielsku,mozna powiedziec ze nawiazalem
            dobre kontakty z managerami i store managerem. Pewnego dnia nie
            pozwolilem sobie na cos na co nikt by sobie nie pozwolil-okazanie
            braku szacunku-i od tego sie zaczelo, powoli dokrecaja srube, ja ich
            po prostu ignoruje i to ich najbardziej boli, jak to tak? tak dobrze
            sie rozmawialo, byl mily i usmiechniety(w przeciwienstwie do innych
            Polakow), a teraz nie mowi nawet czesc.Zastanawiam sie zeby odejsc z
            pracy , ale uwazam ze nie powinienem tego tak zostawic , nie tylko
            ze wzgledu na mnie, ale takze ze wzgledu na innych pracownikow, nie
            mozna traktowac ten sposob ludzi, tym bardziej ze na to nie
            zasluguja.Najbardziej obawiam sie tego ze to nic nie da, poskarze
            sie w personal , i co? da im klapsa? nie mam dowodow, ich slowo
            przeciwko mojemu. Cienko to widze. Definitywnie nie chcem zostac w
            tesco, wlasnie rozgladam sie za praca(nie bez rezultatow, pomomo
            kryzysu)ale co dalej? Employment Tribunal? DOWODY???
            • Gość: Pracownik tesco uk Re: pytanie do przesladowanych IP: *.cable.ubr03.pres.blueyonder.co.uk 13.06.09, 09:12
              Nie wiem, jak długo pracujesz w tesco uk, ale zanim podejmiesz decyzję o
              rezygnacji z pracy, dobrze się zastanów. To nie jest zła fucha. Ja mogę coś na
              ten temat powiedzieć, bo z niejednego już pieca chleb jadłem. Wszędzie były
              jakieś problemy (przeważnie duże), a w tesco masz jednak spore przywileje i
              najważniejsze: umowę na czas nieokreślony i management sklepu może Ci naskoczyć.
              Pod warunkiem, że nie popełnisz jakiegoś poważnego błędu, a przede wszystkim:
              pod żadnym pozorem nie daj się sprowokować, oni tylko na to czekają. Jak widać,
              gó... mogą Ci zrobić w oficjalny sposób, zresztą ty im też. Więc pat? Nie! Ty
              jesteś górą, bo ciągle tu pracujesz, zdobywasz cenny staż i doświadczenie w
              pracy i jesteś coraz trudniejszy do uje...nia (ja mam to samo). Coraz ciężej
              jest udowodnić, że nie nadajesz się do tej pracy (jak żóltodziobom, co dopiero
              zaczynają). Ale do sedna: nie łudź się, że Anglicy Cię polubią. Oni będą udawać
              przyjaciół (bo muszą) ale cały czas kombinują, jak się Ciebie pozbyć (co zresztą
              zrobią z resztą Polaków po kolei, gdy już się uporają z Tobą). A powód tego jest
              taki, że my zostaliśmy im narzuceni odgórnie, można powiedzieć że przez zarząd
              tesco, żeby im podkręcić obroty. Ale oni wcale nie są tym zachwyceni. Zresztą
              szefostwo tesco też nie byłoby zachwycone tym, jak się traktuje Polaków, których
              oni ściągają do pracy. Jedyny sposób to ich olewać (tak jak to robisz) i robić
              swoje. Jest jeszcze jedno wyjście, ale zostawiam sobie je na czarną godzinę, gdy
              już nie będę miał innego wyjścia: zrobić wielki raban i poinformować o całym
              procederze komórkę tesco, która wysyła obcokrajowców do pracy. Na pewno posypią
              się głowy. Ale niestety: nie wiadomo czyje...
    • Gość: zosia Re: pytanie do przesladowanych IP: *.197.82.21.threembb.co.uk 12.06.09, 15:04
      Nie wiem jak w Twoim tesco, ale u mnie personalnej boja sie jak
      ognia. Podam Ci 2 przykłady. Kolega miał problemy z wypłatami.
      Rozmawiał z menagerami, nie skutkowało, a sprawa ciagneła sie ponad
      rk. Ostatnio napisał oficjalny list do personalnej i w tym samym
      dniu zaczęli wyjaśniać jego problemy i pytac się co zrobić aby był
      zadowolony. Drugi kumpel poszedł osobiście do personalnej na skargę.
      Teraz traktują go normalnie. Pracownicy mają byc zadowoleni a
      manager muuuusi zrobic wszystko aby tak było. To nie jest Polska,
      gdzie kierownik może wszystko. Na Twoim miejscu napisałabym pismo z
      dokładnym opisem zaistniałej sytuacji i z przykładami, z prośbą o
      odpowiedz, zaniosłabym do personalnej, jesliby nie poskutkowało, do
      menagera sklepu. jeśli inni tez sie tak czuja to powinni sie
      podpisac. Powodzenia i nie poddawaj sie.
      • Gość: zdziwiony Re: pytanie do przesladowanych IP: *.cos2.cable.ntl.com 15.06.09, 09:43
        ale macie lipe...
        • Gość: Pracownik tesco uk Re: pytanie do przesladowanych IP: *.cable.ubr03.pres.blueyonder.co.uk 15.06.09, 17:31
          To nie lipa tylko tak wygląda dorosłe życie. Kiedyś (może już niedługo)o sam się
          tym przekonasz.
          • Gość: godny ;) Re: pytanie do przesladowanych IP: *.cos2.cable.ntl.com 15.06.09, 18:37
            Skoro to nazywasz dorosłym życiem. Ja to bym raczej nazwał brakiem godność. Mimo
            swojego młodego potrafie zadbać o swoja godność, czy to UK czy PL. A Tobie życze
            długiego i "ciekawego" życia na forum ;-)
          • Gość: godny ;) Re: pytanie do przesladowanych IP: *.cos2.cable.ntl.com 15.06.09, 18:38
            Skoro to nazywasz dorosłym życiem. Ja to bym raczej nazwał brakiem godność. Mimo
            swojego młodego wieku potrafie zadbać o swoja godność, czy to UK czy PL. A Tobie
            życze
            długiego i "ciekawego" życia na forum ;-)
            • Gość: Pracownik tesco uk Re: pytanie do przesladowanych IP: *.cable.ubr03.pres.blueyonder.co.uk 16.06.09, 10:01
              Wyjaśnij o co chodzi, bo albo ja Cię nie rozumiem albo Ty coś tu nie
              zrozumiałeś. Uważasz, że walka o nasze prawa w tesco pozbawia mnie i kolegę jj
              godności? A może uważasz, że ciężka praca za godziwe wynagrodzenie (w
              przeciwieństwie do moich wielu lat przepracowanych w Polsce)pozbawia nas
              godności? Bo jeżeli nie to co? Życie to nie leżenie do góry brzuchem przed
              ekranem Tibii, tylko stawianie czoła wyzwaniom. A prawdziwy mężczyzna nie
              wymięka pod byle mniej lub bardziej gów...nym problemem. Szczególnie, gdy ma
              rodzinę na utrzymaniu. Kiedyś pewnie i ty to zrozumiesz. Życzę powodzenia.
    • Gość: przesladowanie?? Re: pytanie do przesladowanych IP: *.197.174.212.threembb.co.uk 17.06.09, 09:57
      a wiec chyba i tak nie macie tak zle jak my...pracuje w tesco w
      ktorym polowa to angole, kilku obcokrajowcow(z typu nietykalnych) i
      reszta my....jestesmy smieciami...doslownie... teksty o
      smierdzeniu...o wszystkim najgorszym sa na pozadku dziennym, praca
      dwa razy ciezsza od nich, fakt nikt nas tu na sile nie trzyma i
      jestesmy tu goscmi wiec powinnismy sie ciszyc z tego co mamy ale ile
      mozna...musimy znosic teksty typu i hate fuc....polish, they are
      everwhere etc, usdaw...nasz lokalny przedstawiciel jest totalnym
      rasista i sie nawet z tym nie kryje zreszta tak samo jak
      reszta,managerowie...bez komentarza...poprostu masakra...nikt nie
      wie co sie dzieje na nocce zreszta po co, personalny - przyjaciel z
      najgorszym chemem z nocki takze nic skargi by nie daly...poprostu
      wegetacja z dnia na dzien nie ma mowy o transwerez o czym
      kolwiek...jedyne co od nich wychodzi to nie podoba sie wyp....
      polacy tez sie zorganizowac nie potrafia wola lizaic im dupy zeby
      miec troszke lepiej, ale jezeli ktos nie potrafi zniesc codziennego
      poznizania to poprostu wysiada psychicznie...i odchodzi...tak jest
      wszedzie my doszlismy do wniosku ze nic nie osiagniemuy zawsez
      bedziemy white nigers
      • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 17.06.09, 10:10
        Przykro mi to slyszec, ze ktos jest w podobnej sytuacji.Ja puscilem
        sprawe dalej i chodze teraz z dyktafonem(w telefonie), czekam.
        Pamietaj kolego ze musisz miec dowody, nagranie dzwiekowe, wideo,
        swiadkow.Przedstawiciel nie jest wazny, dzwon do centrali, ale
        musisz miec dowody. Jezeli ktos mowi do ciebie f... polish to jest
        to rasizm. Policja bedzie zadowolona jezeli reprezentant zwiazkow
        (ten z gory) przyniesie im nagrania o tej tresci. Dla przykladu
        powiem ci ze jezeli kogos pobijesz w Anglii to dostaniesz max 3
        lata, jezeli zrobisz to na tle rasowym-8 lat. Trzymaj sie chlopie.
        Moja sprawa o harasment jest w toku, dam wszystkim na forum znac co
        dalej....
        • Gość: franekkimono Re: pytanie do przesladowanych IP: *.nott.cable.ntl.com 22.06.09, 10:13
          dokładnie jak mówisz ja mam gotowy tel. (dyktafon) jednakże nie mam problemów z angolami jestem raczej spokojny choć raz; po pół roku pracy jakiś pajac angielski- natręt chciał mi pomóc pchać wózek (3 raz z rzędu - za pierwszym razem niespodziewałem się przyspieszenia i najechał na noge wiec powiedzialem mu za kazdym razem grzecznie ze nie potrzebuje) za trzecim razem coś mruknął, coś ...polish - nie usłyszałem ale powiedziałem mu kilka zdan w tym; u r fuc...idiot; kilka osób to słyszało i aż zamarli; ale nabrali dystansu do mnie i wszyskim nam sie teraz dobrze zyje. takie tam opowieści po roku mi sie przypomniały. pozdrowionka
      • Gość: Pracownik tesco uk Re: pytanie do przesladowanych IP: *.cable.ubr03.pres.blueyonder.co.uk 17.06.09, 10:18
        A co robicie, żeby to zmienić? Gdy ja tu przyjechałem dwa lata temu, to zastałem
        podobną, skandaliczną sytuację. Lecz na początek trzeba sobie wyjaśnić kilka
        rzeczy: po pierwsze, nikt na siłę nie trzyma to fakt lecz siłą też nie ma prawa
        was się pozbywać. Po drugie: nie jesteście żadnymi gośćmi, macie identyczne
        prawa jak reszta i pełne szanse żeby je respektowano. To co opisujesz, to jest
        podstawa do wymiany całego managemantu łącznie z kierownikiem sklepu, który
        odpowiada za cały ten burdel. Powtarzam: to jest skandal i jeżeli jest Was
        więcej niż jedna osoba i macie wolę walki, to walka jest już wygrana.
        Dyskryminacja w tesco jest zabroniona, tylko trzeba ruszyć tyłki: po pierwwze
        Usdaw - zadzwonić do office (nr tel. na karcie członkowskiej) nie dać się
        spławić, w razie potrzeby - maile, żeby mieć wszystko na piśmie, jak nie pomoże
        - do equality council, w międzyczasie Citizens Advice Beureau. O tych
        posunięciach można, a nawet trzeba informować swoich agresorów. Trzeba być
        konsekwentnym i nie dać się omamić chwilowymi objawami fałszywej przyjaźni. To
        wynika tylko z troski o własną dupę i stołki. Teraz w moim sklepie teraz nikt
        się nie odważy nigdy na coś takiego jak ty piszesz, a na pewno nie w stosunku
        więcej niż jednej osoby naraz. Na początku był taki jeden skończony cham, ale ja
        myślę że to była duża zasługa Polaków, którzy nic z tym nie robili. Ale po mojej
        zdecydowanej reakcji, okazało się że nie ma on tu więcej czego szukać. Może
        gnębi teraz Polaków gdzieś indziej? Srał go pies. Nie dajcie się stłamsić jakimś
        gnojom. Nie jesteście tu żadnymi gośćmi, tylko pracownikami zatrudnionymi na
        stałych umowach i to na dodatek zaproszonymi przez zarząd tesco do przyjazdu i
        pracy już w Polsce. Wszelkie zachowania opisane przez Ciebie kwalifikują się
        jako gross misconduct i do bezpośredniego zwolnienia zarówno managerów jak i
        zwykłych pracowników (kop w dupę z dożywotnim zakazem wstępu do sklepu). Taka
        jest polityka tesco uk (to nie Polska). Powodzenia.
        • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 17.06.09, 10:44
          a jak mial na imie ten ham co u ciebie byl managerem?
          Nie wiem czy to istotne ale moze bysmy go wspolnie wytropili i
          zrobili z nim porzadek??? :)
          • Gość: Pracownik tesco uk Re: pytanie do przesladowanych IP: *.cable.ubr03.pres.blueyonder.co.uk 17.06.09, 13:38
            Wytropić go nie jest problemem, bo w moim tesco wiedzą gdzie on teraz robi. Ale
            po co? Poszedł i cześć (jak napisałem s. go pies). To nie jest już moje zmartwienie.
    • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 09.07.09, 11:17
      No i po sprawie, gosc odchodzi do innego Tesco, nie tylko moja
      skarga do tego doprowadzila, byli tez inni. Pozbyli sie hama, ja
      jestem zadowolony i ham pewno tez ze ma jeszcze robote , bo moglo
      byc gorzej.pozdrawiam wszystkich, nie dajcie sie:)
      • Gość: gaga Re: pytanie do przesladowanych IP: *.197.16.69.threembb.co.uk 10.07.09, 19:39
        napisz proszę jak to załatwiłeś, myślę że przyda mi się na przyszłość
        • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 11.07.09, 05:32
          Sluchaj gaga, ogolnie to mysle ze moja skarga tu nie byla za bardzo
          istotna, mysle ze bylo kilka skarg na tego czopa i po prostu
          nazbieralo mu sie, to trwa miesiacami.Ale jezeli masz swiadkow to
          mysle ze potoczy sie szybko, ktos kto mial swiadkow zlozyl na niego
          grievance i doslownie 2, 3 dni pozniej juz byla decyzja o
          przeniesieniu.CHCEM TU ZAAPELOWAC DO WSZYSTKICH POLAKOW, NIE DAJCIE
          SIE PONIZAC.Bedziecie mieli przesrane na poczatku ale kilka skarg i
          pacjent jesli nie zmadrzeje to ma pozamiatane, walczcie.
    • Gość: wheeler Zeznania dla ET IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 12.07.09, 01:17
      Mam pytanie do osób które są prześladowane w Tesco.
      Pracowałem w magazynie Tesco. Ja walczyłem o swoje prawa w Tesco i zostałem
      niesłusznie zwolniony pod byle pretekstem. Byłem już w CAB i u adwokata. Teraz
      przygotowuję się do złożenia pozwu w Employment Tribunal. Pozew będzie zawierał
      wiele wątków m. in. prześladowanie narodowe, dyskryminację, poniżanie. Mam dużo
      dowodów, ale to nie wystarczy.
      Potrzebuję oświadczenia na piśmie pracowników lub byłych pracowników Tesco wobec
      których łamano prawa pracownicze.
      Taka sytuacja w Tesco zaczęła się przed wakacjami 2008, kiedy to zaczęto
      zmieniać politykę wobec pracowników, ale nie tylko. Tesco zaczęło wprowadzać
      różnego rodzaju oszczędności, również przez wymuszanie coraz cięższej pracy.
      Takie działanie jest dopuszczalne prawnie, ale tylko do pewnego momentu, który
      już dawno został przekroczony.
      I ta sytuacja z tego co się orientuję ma miejsce do dnia dzisiejszego we
      wszystkich placówkach Tesco w UK, wobec wszystkich pracowników, a szczególnie
      polaków.
      W ubiegłym roku premier Gordon Brown zachęcał firmy w UK do zatrudniania w
      pierwszej kolejności brytyjskich obywateli, co moim zdaniem jest naruszeniem
      zasady równości, i łamaniem prawa.
      Przyznaję, że trudno jest znaleźć sojuszników, spośród pracowników, w walce o
      prawa swoje i innych.
      Teraz złamię zasady tego forum i podam swój adres mailowy, za co przepraszam.
      Nie znam lepszego sposobu by skontaktować się z osobami, które mogłyby mi w tej
      sprawie pomóc poprzez opisanie w jaki sposób wyglądało łamanie prawa wobec nich.
      Jeśli ktoś zdecyduje się napisać takie oświadczenia to proszę by była tam
      jedynie prawda i fakty bez żadnych ubarwień. Fałszywe zeznania mogą jedynie mi
      zaszkodzić, moje roszczenie zostanie oddalone, a wobec takiej osoby może zostać
      wszczęte postępowanie ze składanie fałszywych zeznań.
      Ponad to zachęcam pokrzywdzone osoby do składanie pozwów w Employment Tribunal.
      Procedura jest prosta, bez kosztów, a rozstrzygnięcie może nastąpić bardzo
      szybko. Ważne jedynie jest by solidnie przygotować i wypełnić wniosek oraz
      zgromadzić dowody.
      adamaste@wp.pl
      • xyz_7a Re: Zeznania dla ET 29.07.09, 00:05
        Chłopie albo jesteś bardzo naiwny albo ten post to prowokacja. Ciesz
        się, że Ci dali wypowiedzenie i nie narobili kłopotów - angole są
        wyjątkowo mściwi i do tego mają dużo kasy na takie zabawy. Do żadego
        sądu itd. nie masz co iść bo i tak nic nie zdziałasz tam w tej
        sprawie, bo nie nie jesteś tamtejszym tubylcem: takie są fakty.
        Zasada jest taka, że duży ma zawsze rację; w tym przypadku dużym
        jest ten magazyn, a Ty jesteś tym małym - chociaż możesz mieć rację
        to i tak to nic nie znaczy :) Takie życie - wchodząc między wilki
        trzeba się liczyć z tym, że gryzą.
        • Gość: / Re: Zeznania dla ET IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 08:45
          Aż mi się śmiać chce.Paniczyki "delegowane" z polski by Angoli życia
          nauczyć a tu się im nie kłaniają tylko od "posuwanych" nadają.Jak
          wrócicie z kasą to dopiero będzie.Chartujcie się dziadki:)
          • Gość: Pracownik tesco uk Re: Zeznania dla ET IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 10:05
            A co to znowu za pierdoły nie na temat? Pewnie chodziło Ci o "dziatki" i
            "hartujcie" (przez "h"). Hartuj język polski! :)
    • exodus_edge Re: pytanie do przesladowanych 11.08.09, 11:00
      Sukcesy..starcia.Wy tam do roboty pojechali czy na wojne?
      • Gość: gaga Re: pytanie do przesladowanych IP: *.197.52.224.threembb.co.uk 11.08.09, 20:22
        oczywiście że do roboty, tylko że tutaj można walczyć o swoje - w
        przeciwieństwie do polskich obozów pracy....
    • md65 Re: pytanie do przesladowanych 12.08.09, 08:09
      Ale jak powalczyć? Najprawdopodobniej macie w swoim otoczeniu
      "życzliwego" czy " życzliwych" który/rzy "opiekują" się wami wytykając
      mniej lub bardziej prawdziwe zarzuty odnośnie Was i waszej pracy,
      oczywiście "poza plecami" i kształtując opinię i postawę managerów
      wobec Was.A oni tylko "reagują"-nikt nie jest doskonały i każdy reaguje
      na swój sposób.A może proste pytania typu WHY, WHAT'S THE PROBLEM, ME
      AGAIN pozwolą dociec dlaczego tak jest.No a jeśli to rzeczywiście
      oderwane od pługa buraki to można "walczyć".Czyż nie?
      • Gość: marek Re: pytanie do przesladowanych IP: *.kalisz.mm.pl 12.08.09, 17:22
        strasznie mnie irytuje to jak czytam jak bardzo jest wam źle w tym
        tesco!jesli by mnie nie odpowiadała jakaś praca to bym ja zmienił- po
        co się męczyć! a może doskonale zdajecie sobie sprawę że poza tesco
        macie marne szanse na pracę w Anglii?? pracujecie tam, maślicie się na
        forum ale wiecie że jesli nie tesco to powrót do Polski!!
        • Gość: gaga Re: pytanie do przesladowanych IP: *.197.23.65.threembb.co.uk 12.08.09, 20:05
          a co Wy robicie na tym forum skoro w tesco nie pracujecie? chyba że pracujecie w
          Polsce i żal Wam dupe ściska? nie masz nic do powiedzenia na temat to wypad
        • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 13.08.09, 11:10
          Pajacu z Kalisza idz zapieprzac do fabryki keczupu za 600zl a nie tu
          wypisujesz glupoty na forum, tu sie porusza powazne tematy o ktorych
          ty nawet nie masz i nie bedziesz mial pojecia. Mam dosyc przyglupich
          polaczkow dlatego wyemigrowalem, a tu ten pajac......
        • Gość: maślący mimo woli Re: pytanie do przesladowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 11:15
          Widzę, że śledzisz ten temat. Ponadto piszesz, że w każdej chwili zmieniłbyś
          pracę, gdybyś tylko chciał. Mam więc prośbę: pomóż nam i napisz, gdzie - na
          naszym miejscu - byś się zatrudnił, zakładając że praca ta będzie bardziej nam
          odpowiadać i będzie lepiej płatna niż w tesco? W jakiejś fajnej firmie w Polsce
          na przykład? W jakiej konkretnie? Podaj nazwę - jestem bardzo ciekaw. Pomoże to
          nam, jak również i Tobie. Nie będziesz się musiał irytować a my przestaniemy się
          maślić. Życie stanie się po prostu sielanką. Z góry dziękuję za pomoc.
          • Gość: marek Re: pytanie do przesladowanych IP: *.kalisz.mm.pl 13.08.09, 16:28
            ja też pracowałem w tesco w anglii lecz jak w końcu dotarło do mnie
            jakie grosze zarabiam w porównaniu z przeciętnym anglikiem (bo ci
            anglicy którzy pracuja w tesco to albo dorabiajacy emeryci lub totalne
            nieudaczniki i matoły) spakowałem mandżur i wróciłem do Polski, gdzie
            moze zarabiam o wiele mniej ale w porównaniu z innymi nie moge
            narzekać. Przy okazji w pracy jestem szanowany i moim kierownikiem nie
            jest jakis niedorozwinięty gość (w przeciwieństwie do większości
            managerów angielskich)
            • Gość: nadal w tesco Re: pytanie do przesladowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 19:19
              No to dobrze, że się tobie udało. Jeżeli zarabiasz teraz średnią krajową tj.
              grubo ponad 3000 zł brutto, to jesteś prawdziwym szczęściarzem i nie dziwię się,
              że wróciłeś do Polski. Wielu jednak przepracowało w Polsce po kilkadziesiąt lat
              i daleko im do tego (mnie wliczając). Poza tym - nikt chyba nie liczy, że po
              przyjeździe do obcego kraju od razu dostanie tyle, co Ci którzy w nim żyją od
              urodzenia. Kierownik-idiota to też nie jest żadna rzadkość w Polsce -
              popracujesz trochę to się przekonasz. Kto się porównuje do innych, szczególnie
              bogatszych, zawsze będzie się czuł niedowartościowany. Wszystko wymaga czasu i
              cierpliwości. Nikt, kto ma rodzinę na utrzymaniu nie śmie nawet porównać
              warunków jakie stwarza Państwo Polskie (zerowe - sprawdzone) a potężną ochroną
              socjalną jaką zapewnia Wielka Brytania (też sprawdzone). A nikt i nic
              (wykształcenie, umiejętności, talenty itp.)nie zabezpieczy przed możliwością
              znalezienia się na bruku, bez pracy i środków do życia, ale za to z rodziną na
              utrzymaniu (wszystko sprawdzone na własnej dupie). I wyluzuj trochę, to że
              matoły i inne pracują w tesco to tylko plus dla nas - dzięki temu my mamy
              większe szanse na tym rynku pracy. Wyobrażasz sobie, że dałbyś sobie radę z kimś
              bardziej inteligentnym, jeżeli z nimi przegrałeś? Pozdro.
            • Gość: sebas Re: pytanie do przesladowanych IP: *.lutn.cable.ntl.com 14.08.09, 11:06
              a to wyszło szydło z worka... po prostu byles totalna p...da, nie potrafiles
              sobie znaleźć innej pracy w anglii i teraz wyzywasz swoje flustracje na tych
              ktorzy tam dalej sa i probuja walczyc o lepsza prace w UK, bo to ze nie czujesz
              sie gorszy od innych w pl to nie znaczy ze masz lepszy standard zycia... prawda
              jest taka ze nawet niedorozwoj angielski pracujacy w tesco moze sobie pozwolic
              na duzo wiecej niz klasa srednia w Polsce...
    • feelfree1965 A moze o to chodzi... 17.08.09, 10:16
      Dlaczego pracodawcy zwalniają?
      W czasach kryzysu najbardziej przewidywalnym ruchem ze strony
      pracodawców są redukcje zatrudnienia. Managerowie na słowo „kryzys”
      reagują jak psy Pawłowa na dźwięk dzwonka. Pierwsza myśl, która
      pojawia się w ich głowach to zwolnienie części załogi. Jest to
      najlepszy sposób na pokazanie akcjonariuszom, jacy są skuteczni w
      obniżaniu kosztów działalności przedsiębiorstwa, którym zarządzają.
      Panuje powszechne przekonanie, że redukcja zatrudnienia daje bardzo
      szybkie obniżenie kosztów. Pytania, które nasuwają się w sytuacji,
      kiedy zarząd żąda zwolnień to, dlaczego dopuszczono do przerostu
      zatrudnienia? Czy sytuacja przedsiębiorstwa zmieniła się w wyniku
      zmaterializowania się nieprzewidzianego wcześniej ryzyka? Czy zarząd
      nie zastanawiał się zanim nastąpił kryzys, że zatrudnienie przewyższa
      aktualne potrzeby przedsiębiorstwa? Konieczny był kryzys, żeby
      zwrócić na to uwagę? Chyba warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić
      czy zwolnienia to jedyne rozwiązanie i czy na pewno daje aż tak
      spektakularne obniżenie kosztów w długim okresie czasu? Ekonomia daje
      duże możliwości w zakresie analizy aktualnej sytuacji firmy.
      Dostarcza wskaźników umożliwiających stałe monitorowanie sprawności
      działania, w tym operacyjności przedsiębiorstwa oraz pracochłonności
      wytwarzania i sprzedaży produktów. Dokładne śledzenie tych wskaźników
      pozwala odpowiednio wcześnie reagować na negatywne trendy.
      Wraz z analizą wskaźnikową managerowie powinni tworzyć prognozy
      wielkości sprzedaży i w nich uwzględniać wymagany poziom zatrudnienia
      lub działania niezbędne do zwiększenia przychodów. Warto pamiętać, że
      kryzys nie nadchodzi z dnia na dzień. Zanim on nastąpi pojawiają się
      wczesne sygnały, które powinny uczulać zarządy na zbliżające się
      problemy. Pamiętajmy, że to managerowie zatrudniani są w celu
      zapewnienia jak najbardziej efektywnego wykorzystania zasobów
      przedsiębiorstwa – również pracowników. Jeśli nie reagowali
      odpowiednio wcześnie na pogarszającą się sytuację to być może
      zabrakło im kompetencji do wykonywania pracy, do której zostali
      zaangażowani.
      Zwolnienia to forma redukcji kosztów niewymagająca od managera dużego
      wysiłku intelektualnego, ale czy na pewno koszty spadają? Spróbujmy
      to na spokojnie policzyć. Koszt wynagrodzeń w zależności od branży to
      około 20 – 50% wszystkich kosztów sprzedaży. Jeśli zarząd decyduje
      się na redukcję zatrudnienia o 10% (duże zwolnienia) realnie koszty
      sprzedaży zmniejszają się o 2 – 5%. Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że
      takie zwolnienia mają wpływ na spadek kosztów dopiero po wielu
      miesiącach od zwolnień. Spowodowane jest to kosztami zwolnień
      grupowych, które ponosi przedsiębiorstwo. Zakładając, że
      przedsiębiorstwo w ramach zwolnień grupowych zobowiązuje się wypłacić
      6 miesięczne wynagrodzenie. Powoduje to, że w pierwszym okresie
      miesięczne koszty wynagrodzeń wzrastają o 600%, a dopiero w kolejnych
      miesiącach spadają. Takie działanie przesuwa oczekiwany skutek
      redukcji zatrudnienia o wiele miesięcy i jednocześnie wymusza na
      przedsiębiorstwie posiadanie wolnych środków, które mogą być
      przeznaczone na odprawy. Ponadto biorąc pod uwagę wartość pieniądza w
      czasie przedsiębiorstwo ponosi dodatkowe koszty utraconych korzyści
      wynikające z braku możliwości ulokowania środków przeznaczonych na
      odprawy w dostępne na rynku instrumenty finansowe. Najczęściej
      ograniczone zostaje również zaufanie społeczne w stosunku do
      przedsiębiorstwa, co może prowadzić do zwiększonych kosztów w
      przyszłości. Mam tu np. na myśli brak różnego rodzaju ulg podatkowych
      oraz przyszłe koszty rekrutacji.
      Wydaje się, że warto rozpatrzyć alternatywną formę redukcji kosztów
      operacyjnych, którą mogłaby być redukcja wynagrodzeń w ramach układu
      zbiorowego. Zmniejszenie wynagrodzeń pracowników o 10% da podobne
      rezultaty jak podczas zwolnień z tą jednak różnicą, że zmiany mają
      natychmiastowy wpływ na rachunek zysków i strat. Unikamy też
      dodatkowych kosztów związanych z odprawami oraz nie wzbudzamy
      nadmiernego niepokoju społecznego, który mógłby doprowadzić do
      niekontrolowanych przestojów w działalności firmy. Załoga, która
      zrozumie sytuację przedsiębiorstwa łatwiej zgodzi się na zmniejszenie
      wynagrodzeń niż na grupowe zwolnienia. Oczywiście na zarządzie ciąży
      odpowiedzialność przekonania pracowników o słuszności tego
      przedsięwzięcia. Jak zawsze w takich sytuacjach zarząd powinien też
      zmniejszyć swoje wynagrodzenia w większym stopniu niż pozostałej
      załogi, a z pewnością powstrzymać się od wypłacania okresowych
      premii. I nie jest to działanie populistyczne, ponieważ ostatecznie
      to on w dużej mierze odpowiedzialny jest za doprowadzenie do
      kryzysowej sytuacji w przedsiębiorstwie.
      Jestem pewien, że odpowiedzialni pracodawcy, którzy doceniają wartość
      swoich pracowników nie podejmują automatycznie decyzji o masowych
      zwolnieniach w czasach kryzysu. Na bieżąco prowadzą odpowiedzialną
      politykę zatrudnienia i odpowiednio wcześnie podejmują wysiłek
      zbudowania nowych kanałów dystrybucji, produkowania nowych produktów,
      zdobywania kolejnych obszarów działalności, które pozwolą
      zagospodarować pracowników wyszkolonych i znających firmę. Istnieją
      być może przesłanki do masowych zwolnień, kiedy bez tej decyzji
      przedsiębiorstwo upadnie i miejsca pracy straci o wiele więcej
      pracowników. Każdy przypadek należy rozpatrywać osobno. Inaczej
      wygląda sytuacja przedsiębiorstwa, które znalazło się na skraju
      bankructwa z powodu braku rentowności, a inaczej przedsiębiorstwa,
      które jest rentowne, ale znalazło się w złej sytuacji z powodu
      błędnych decyzji finansowych zarządu np. głośne w ostatnim czasie
      wystawianie opcji. Najmniej zrozumiała ze znanych mi sytuacji to
      taka, w której duże, stabilne i rentowne przedsiębiorstwo, nie ma
      problemów finansowych, ale zarząd ulega powszechnemu przekonaniu, że
      redukcje zatrudnienia znacznie poprawią wyniki finansowe oraz
      konkurencyjność firmy.
      Niezależnie od konkretnego przypadku zawsze warto zadać pytanie,
      dlaczego przedsiębiorstwo znalazło się w takiej sytuacji, że
      potrzebne są zwolnienia, a następnie wyciągnąć wnioski, aby uniknąć
      podobnych sytuacji w przyszłości. Nie wolno zapominać, że to
      zwalniani pracownicy i ich rodziny ponoszą najwyższe koszty w wyniku
      zwolnień szczególnie w czasie recesji.
    • feelfree1965 Re: pytanie do przesladowanych 17.08.09, 10:46
      Tzn., macie się sami pozwalniać by uniknąć odpraw:)Albo wrażenia że
      Tesco dobija wyeksploatowanych?
      • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 17.08.09, 19:10
        Piekny wykład z Ekonomii i Zarzadzania, dziekujemy. Masz racje
        kolego, ale tylko połowicznie. Nasi managerowie na temat zarzadzania
        maja takie pojecie jak królik na temat rakiet dalekiego zasiegu,
        jedyna rzeczą ktorą im wpajano w Tesco Academy to dokrecanie
        pracownikom śrubki jak najwiekszym śrubokretem i brak jakiegokolwiek
        poszanowania. Nie wiem czy wiesz co to jest bollocking? Wlasnie ta
        forma relacji miedzyludzkich jest podstawowym narzedziem
        wykorzystywanym przez managerow w Tesco. Jedni sie przejmuja , inni
        nie. Opornych sie gnebi albo zwalnia(jeżeli jest za co i można).Moim
        zdaniem (i moich kolegow z pracy(ale tylko tych inteligentnych))
        lepiej wykazywac minimalne slady przestrachu, potulnosci i
        podporzadkowania, niz byc hardym i krnabrnym , bo lepszy jest
        potulny pies niz silny wilk z wielkimi zebami.Takie jest moje zdanie
        na ten temat.....
        • feelfree1965 Re: pytanie do przesladowanych 17.08.09, 19:45
          Moje zdanie jest inne.Nie znoszę potulnych bo, posługując się
          angielskim terminem-brainstorming niczego dobrego nie wnoszą.Lepiej
          wysłuchać opinii różnych od swoich bo to kreuje bardziej niż
          prymitywna klaka.Oczywiście również, każdy, i to już kwestia
          samoświadomości, powinien znać swoje miejsce i nie stwarzać wrażenia
          że każdą wypowiedzią zagraża pozycji przełożonego, być może uchroni
          go to od... "prześladowania".
        • feelfree1965 a ..jj jeszcze... 17.08.09, 19:50
          Czy Tesco całkiem juz sie zamerykanizowalo?To przykrecanie srubki jako
          zywo przypomina wyzysk rodem z raju dla podleczonych psycholi i
          kryminalow "wspolpracujacych" z wymiarem, jesli wiesz o czym
          mowie..kocham USA:)
    • Gość: pracownik tesco Re: pytanie do przesladowanych IP: *.range86-136.btcentralplus.com 27.09.09, 00:26
      Kto pracował lub pracuje w tesco na wyspie zapewne doświadczył
      upokorzenia , dyskryminacji, wyzysku itp.Zarobki pozwalają na życie
      na o wiele wyższym poziomie niż w Polsce, to prawda. Żyję obecnie w
      ogromnym , pięknym domu z ogrodem tylko nie wiem czy jutro będę
      mogła dalej na to zarabiac i przysłowiowy chlebek bo tesco mnie
      wyeksploatowało fizycznie i psychicznie. Nie rozumiem dlaczego tak
      dużo osób ostro zareagowało na wołanie o pomoc. Nie ma w tym nic
      niestosownego .Owszem , zawsze mozna tu zmienić pracę.W praktyce to
      nie jest już tak dziecinnie proste ale też nie niewykonalne.Ten
      koncern to gigant ale walka o prawa nie jest z góry przegrana -Ja
      swoją walkę rozpoczynam , nie wiem czy wygram . Pozdrawiam wszyskich
      • Gość: jj Re: pytanie do przesladowanych IP: *.zone9.bethere.co.uk 27.09.09, 08:39
        Zycze ci powodzenia i samozaparcia, nie daj sie i nie sprzedaj za
        tanio, trzymam kciuki....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka