Dodaj do ulubionych

Wszyscy jesteśmy piratami

IP: 195.205.254.* 08.02.10, 16:05

Nielegalne treści itd itp. A mało kto wie, że w cenie nośników danych
począwszy od papieru do xero przez płyty CD i DVD jest podatek, który trafia
do... ZAiKS-u jako rekompensata za utracone korzyści z tytułu nielegalnego
kopiowania utworów.

W ten sposób państwo staje się paserem, ponieważ czerpie korzyści z przestępstwa.
Obserwuj wątek
    • naiwny_debilek Jesli to kradzież to moje radio możecie kraść 08.02.10, 21:45
      Jak ktoś sobie skopiuje moje radio tak, że ja nadal mogę je słuchać, to niech mu
      będzie na zdrowie!
      • Gość: errabundi Re: Jesli to kradzież to moje radio możecie kraść IP: *.merinet.pl 09.02.10, 11:15
        A jak jest z blogami kopiującymi wiadomości GW, Rzepy, PAP-u, czy IAR-u? Czy to też piractwo, czy zgodnie z paragrafem o informacji zwykłej, dobro wspólne? Prawnicy, oświećcie mnie!
        • morze_igorze1 Re: Jesli to kradzież to moje radio możecie kraść 22.01.11, 17:25
          Wydaje mi się, że przepisywanie wiadomości z gazet jest legalne na zasadzie przedruku, jak z Angorą.
          A co do procentu od płyt dla ZAiKS-u, to chyba jest to groszowe, bo poniżej 10 procent i nie na nielegalne kopiowanie, tylko na legalne przegranie płyty do użytku prywatnego. Każdą płytę, np. z muzyką, można sobie przegrać i mieć jedną kopię do użytku własnego. Ja się zastanawiam, czy sprzedawanie w Polsce płyt z blokadą kopiowania nie jest łamaniem tego prawa.
          Ja bym też zastanowił się, w aspekcie praw autorskich, jakie jest stanowisko prawa wobec bibliotek. Albo antykwariatów.
      • morze_igorze1 Re: Jesli to kradzież to moje radio możecie kraść 23.01.11, 02:31
        O radiu Dlatego naiwny debilku to nie ty jesteś ofiarą przestępstwa a producent radioodbiorników.
    • maruda.r Wszyscy jesteśmy piratami 08.02.10, 21:55

      "Pan Jacek to popularny bloger prowadzący blog WEB 2.0 - ciekawy, ponieważ z
      pozycji 50-latka, czyli jak na internet osoby dość "wiekowej", przygląda się
      najnowszym trendom."

      *************************

      50-latek może mieć 25-letnie doświadczenie w pracy z komputerami, a więc
      większe, niż autor artykułu w oddychaniu. Wytykanie wieku ma zapewne coś
      znaczyć, ale co?

      Cytowany komentarz Radka Zaleskiego nie ma zastosowania do sklepu. Istnieje
      założenie, że sklepy nie handlują towarem pochodzącym z rozboju. Gdyby nawet
      tak było, to legalność transakcji przeprowadzonej sklepie upoważnia kupującego
      do dochodzenia odszkodowania, gdyby sklep jednak sprzedał trefny towar, a tym
      samym naraził kupującego na nieprzyjemności. Mówi o tym Kodeks cywilny.

      Warto też pamiętać, że póki co, to polskie prawo pozwala na pewne formy
      udostępniania filmów, muzyki, gazet i książek znajomym. Czyż portal nie
      gromadzi znajomych?

      Poza tym, rozmiar nagonki stróżów praw autorskich na fryzjerów i organizatorów
      studniówek każe przypuszczać, że np. odtwarzanie muzyki w hipermarkecie jest w
      pełni legalne. Można zatem przyjąć, i
      że i portal, o którym rozpisują się media, działa legalnie.

      Portale działają na takich samych zasadach, co telewizje kablowe, które
      dostarczają nawet odpowiedni sprzęt (dekoder z nagrywarką) do rejestracji
      programów. Mam dzwonić przed włączeniem telewizora do operatora: czy aby
      nadawany program na pewno został legalnie zakupiony?



    • one.jack Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 07:25
      "Ba, często nawet sami jesteśmy "paserem", nawet o tym nie wiedząc (jak pan
      Jacek)"
      Albo jak pan Mariusz Koryszewski, oglądając klip wideo na YouTube :-)
      Proponuję "nie przeginać" i nie szukać dziury w całym. Widzę różnicę pomiędzy
      kupnem kradzionego radia (jeżeli oczywiście mamy podejrzenia, że mogło być
      kradzione - na przykład ze względu na wyjątkowo niską cenę albo wygląd
      spzredającego nam osobnika...) a przeglądaniem serwisów internetowych.
      W tym konkretnym przypadku: proszę mi powiedzieć, KTO poniesie JAKĄKOLWIEK
      WYMIERNĄ STRATĘ, jeżeli obejrzę dwa odcinki Simpsonów w amerykańskim serwisie
      (pytam teoretycznie - nie obejrzałem ani jednego...)?
      Idąc tropem ludzi nadmiernie przeczulonych, nielegalne jest zapewne czytanie
      wyłożonej u dentysty gazety (licencja była dla kupującego...), słuchanie radia
      u fryzjera czy w taksówce, ba, słuchanie głośno grającego u sąsiada radia. A
      używanie dodatków do przeglądarek, blokujących reklamy? A wychodzenie do
      kuchni, gdy w telewizji leci reklama? Trzeba zachować zdrowy rozsądek, nie
      przekraczając oczywiście "cienkiej czerwonej linii".
      Pozdrawiam - one.jack
      • kosskoss Re: Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 08:53
        mozesz sie smiac, ale niedlugo tak wlasnie bedzie, jesli odpowiednio
        duza masa ludzi sie temu nie przeciwstawi. tam, gdzie sa pieniadze, nie
        ma sentymentow. najprzyjemniejsze jest okradanie innych w majestacie
        prawa, wlasnie po to lobbuje sie za takim prawem.
      • zdzisiek66 nikt już nie będzie piratem 09.02.10, 09:21
        Przynajmniej na wolności.
        Chwilowo jeszcze jest bałagan, ale wkrótce rząd zrobi z tym porządek. Strony, co
        do których będzie podejrzenie, że mogą pośredniczyć w udostępnianiu plików bez
        stosownych licencji, zostaną wprowadzone do Rejestru Stron Niedozwolonych. Nie
        będziesz musiał się zastanawiać, czy filmik na Youtube jest legalny. Odpowiedni
        urzędnik zajmie się tym twoim problemem, wydając na wszelki wypadek polecenie
        blokady Youtube wraz z wszytkimi filmikami. W Chinach tak zrobili i problem, czy
        na Youtube coś jest legalne, czy nie, został ku zadowoleniu obywateli
        definitywnie rozwiązany. Rząd premiera Tuska w ramach rozwoju idei społeczeństwa
        obywatelskiego i przyspieszenia cywilizacyjnego, zrobi to samo.
        Oczywiście niektórzy aspołeczni i nieuczciwi internauci będą próbować obchodzić
        rządowe blokady. Nic nie szkodzi. Na takich pedofilów/terrorystów/hazardzistów
        więzienia już czekają.
        • Gość: niewnikaj Re: nikt już nie będzie piratem IP: *.tami.pl 09.02.10, 14:47
          szczeze mowiac szkoda mi ciebie poniewaz sam chcesz sobie odraniczac wolnosc o
          ktora od wiekow ludze bezustannie walcza, ale to twoj wybor poki co puki jestes
          wolny:) potem beda za ciebie decydowac:) jak ci sie tak podoba stosunek zadu
          chinskiego do obywateli ktory nie przestrzega zadnych praw obywatelskich to w
          kazdej chwili mozesz sie tam przeprowadzic. A co strat jakie ponosza naprzyklad
          piasekarze to smiac mi sie z tego chce poniewaz gdybys nie sciagnal z internetu
          jego muzyki to bys pewnie o jednym czy drugim nawet nie slyszal i nie zarobili
          by na tobuie nawet grosza a tak jest prawdopodobienstwo ze przyjdziesz na ich
          koncert. Dam ci dobry przyklad DjTiesto, jego sety z ibyzy sa wypuszczane w neta
          co tydzien za darmo a zarabia on na masowych imprezach co roku tyle ze nawet ci
          sie takie pieniaqdze nie potrafia przysnic bo masz za mala wyobraznie.

          ps.przepraszam za nie uzywanie polskich znakow dla czepialskich.
          • morze_igorze1 Re: nikt już nie będzie piratem 22.01.11, 17:33
            Nie lubię argumentu, że łamiąc prawa autorskie działamy dla dobra samych autorów. To takie uszczęśliwianie na siłę. Jeżeli autor sobie życzy, byśmy bez opłaty nie słuchali jego muzyki to chyba nie powinniśmy słuchać.
            Co do zdrowego rozsądku. Sądzę, że prawo jest celowe i takie rzeczy jak radia u znajomego czy w taksówce są racjonalnie uregulowane. Prawo jest dla ludzi.
      • bad_religion Re: Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 09:42
        @ strata
        Straci producent serialu, bądź stacja mająca prawa do niego. Nie zakupi Pan
        prawdopodobnie DVD z tymi odcinkami, nie obejrzy go w innej TV, która zakupi te
        odcinki i wyemituje w dostępnej Panu stacji, nie wykupi Pan dostępu do odcinków
        on-line. Argumentowanie, że to nie jest wymierna strata jest dość naiwne.
        Oczywiście, gdyby obejrzał Pan w swoim życiu tylko te dwa odcinki, to sąd pewnie
        powołałby się na niską szkodliwość, albo wyznaczył symboliczną karę. Jednak to
        czy ukradnie się od razu 1 tys. zł, czy będzie się kradło codziennie 1zł przez
        prawie 3 lata nie zmienia faktu łamania prawa i to notorycznego. Gdyby prowadził
        Pan warzywniak i ludzie kradliby Panu po 1 jabłku to w sumie jednostkowa
        kradzież nie jest wymierna, ale dość szybko zostałby Pan bez jabłek. Rozumiem,
        że wg niektórych z prawami autorskimi jest inaczej, bo one nie znikają w
        przeciwieństwie do towarów materialnych. Możemy więc przenieść to w świat
        niematerialny. Powiedzmy, że źródłem Pana utrzymania będzie Pański blog. Za
        dostęp do każdej notki pobiera Pan niewielką opłatę, powiedzmy, że, kalkuluje
        Pan, że przy 100 użytkownikach płacących 1zł ten interes będzie się Panu
        opłacał. Tymczasem znajdują się tacy, którzy łamią Pańskie hasła i czytają go za
        darmo, Pańska strata nie jest wymierna, ot, 1 zł od łebka. Ale jeśli takich
        cwaniaków znajdzie się 50 wśród tych 100 czytelników bloga? Co więcej niektórzy
        skopiują Pańskie notki i umieszczają w miejscu publicznie dostępnym, przez co:
        a/ traci Pan potencjalnych klientów, b/ wielu z dotychczas płacących zrezygnuje
        i przeczyta artykuł za darmo.

        @ ludzie przeczuleni
        Gazety nie mają tego typu licencji, ale za to jakby chciał Pan skopiować
        artykuły i złożyć w całość i sprzedawać pod własną nazwą, jako własną gazetę to
        już prawo by Pan złamał.
        Słuchanie muzyki u fryzjera, czy w taksówce nie jest nielegalne, nielegalne jest
        publiczne odtwarzanie, więc to fryzjer lub taksówkarz łamią prawo. W przypadku
        radia sprawa jest rzeczywiście absurdalna nieco, bo ZAiKS żąda dodatkowych
        opłat, choć wcześniej kasuje opłaty za odtwarzanie muzyki od stacji radiowych.
        Ale już słuchanie muzyki z CD, czy mp3 (legalnego rzecz jasna) podpada pod
        publiczne odtwarzanie jeśli odbiorcami jest ktoś więcej niż nabywca i jego
        najbliższa rodzina, znajomi.

        @ sprowadzanie do absurdu
        Ostatnie przykłady to już zupełnie inna sprawa i doprowadza Pan sytuację do
        absurdu, co nie jest wcale argumentem w dyskusji nad odpowiedzialnością za
        nielegalne działania w sieci. Skuteczność dotarcia z reklamą jest wliczona w
        koszta działalności stacji radiowych, telewizyjnych itd, kalkulując ceny dla
        klientów mierzy się nie tylko widownię o danej porze, w trakcie danego programu,
        ale i uwzględnia się to, że część z tych osób reklam nie ogląda/słucha. Ot,
        ryzyko reklamodawcy. Dlatego ceny w blokach reklamowych są zróżnicowane, droższe
        na początku i końcu, a tańsze w środku. Podobnie z gazetami, droższa jest
        "jedynka", tańsze strony w całości przeznaczone na reklamy.
        • le.chujarek Re: Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 10:03
          > @strata
          witam. prowadzę działalność gospodarczą polegającą na pisaniu postów
          na forach internetowych na zamówienie. nie korzystając w powyższym
          poście z moich usług okradł mnie pan na 50zł (moja stawka to 1 zł za
          wiersz). te 50 zł to moja wymierna strata.
        • zdzisiek66 Re: Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 11:10
          Panie bad religion, w porę poprawił się Pan z jabłkowym przykładem.
          Z blogiem jest lepszy, ale z podstawowym błędem logicznym: założenie apriori, że
          ktoś albo kupi dostęp do blogu legalnie, albo dostanie się nielegalnie.
          Tymczasem większość osób, chętnych do skorzystania z treści nielegalnie, ale za
          darmo, pozbawionych tej możliwości, wcale nie zapłaci za legalny dostęp. Po
          prostu sobie ten blog darują.
          Druga sprawa - może zamiast zdobywać z trudem setkę płatnych użytkowników
          serwisu, zgodzić się na darmową dystrybucję i zdobyć 10 000 darmowych
          użytkowników, którzy obejrzą zamieszczoną na stronie reklamę?
          No cóż - pod względem moralnym wybór opcji należy do autora.
          Ale co, jeśli autor sprzedał prawa do swojego tekstu korporacji?
          A korporacja mówi: te teksty mogą czytać w internecie tylko ludzie mieszkający w
          Szczecinie. Za 9.99 zł. Pozostali mogą tylko kupić książkę, za rok będzie
          dostępna w księgarniach. W Szczecinie za 12.99 zł, w Warszawie za 15 zł, a w
          Rzeszowie za 50 zł. A jeśli jakiś złodziej z Rzeszowa będzie chciał kupić w
          Szczecinie, zgłosimy jego zbrodnię na policję i pójdzie siedzieć.

          > Straci producent serialu, bądź stacja mająca prawa do niego. Nie zakupi Pan
          prawdopodobnie DVD z tymi odcinkami, nie obejrzy go w innej TV, która zakupi te
          odcinki i wyemituje w dostępnej Panu stacji, nie wykupi Pan dostępu do
          odcinków on-line.


          Poproszę o info, gdzie mogę wykupić dostęp on-line do serialu np. Desperate
          Housewives. W HD i z polskimi napisami. Zapłacę. Tylko mam drobny warunek -
          interesują mnie odcinki jakieś dwa tygodnie po premierze. A nie dwa lata.
          BTW - mogę w ogóle nie oglądać, ale i tak nie kupię ani dvd ani bluray. A jeśli
          nawet skuszę się na odcinek w polskiej TV, dostępny po 3 latach, słabej jakości
          obrazu i z mamroczącym lektorem, zagłuszającym dźwięk, to i tak nie ma szans,
          żebym obejrzał przy tej okazji jakąś reklamę.
        • Gość: maniek Re: Wszyscy jesteśmy piratami IP: *.pool.mediaWays.net 09.02.10, 15:33
          Dobrze mu powiedziałeś, ale obawiam się ze dopóki dany osobnik nie spróbuje sam zarabiać na tworzeniu treści i dopóki sam nie znajdzie swoich treści na torrentach, rapidach itd, to nie zrozumie, o co w tej dyskusji chodzi i ze jest to WYMIERNA strata. Wiadomo, ze nie każdy, kto ściąga, kupiłby daną rzecz, nawet jeśli nie można by było jej ściągnąć. Ale wielu jednak by kupiło, a nie kupi, bo "po co płacić za coś, co można mieć gratis".
      • kblaszke Re: Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 12:15
        one.jack napisał:

        > Idąc tropem ludzi nadmiernie przeczulonych, nielegalne jest zapewne
        czytanie
        > wyłożonej u dentysty gazety (licencja była dla kupującego...), słuchanie
        radia
        > u fryzjera czy w taksówce, ba, słuchanie głośno grającego u sąsiada
        radia. A
        > używanie dodatków do przeglądarek, blokujących reklamy? A wychodzenie do
        > kuchni, gdy w telewizji leci reklama? Trzeba zachować zdrowy rozsądek,
        nie

        A czytanie dzieciakom bajek to nie przestępstwo? Czyli akcja "Polska czyta
        dzieciom" nakłania do paserstwa?

        K.
    • magdalaena1977 Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 09:29
      może chodzi o to, że ludzie są gotowi płacić umiarkowaną cenę za legalnie
      udostępnione dobra - np. muzykę czy filmy
      Ale nie mają takiej możliwości, bo wiele mediów nie jest do kupienia w
      normalnym obrocie - dlaczego nie mogę kupić sobie legalnie piosenki z
      nowego albumu polskiego artysty
      tylko mam do wyboru - płacić za cały album
      łącznie z CD i pudełkiem i czekać na dostawę, albo nielegalnie ściągnąć mp3 w
      sieci.
      Dlaczego nie mogę kupić ebooka w większości amerykańskich księgarni ?
      • bad_religion Re: Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 09:50
        A dlaczego nie możesz powszechnie kupić dwóch skibek chleba, tylko musisz kupić
        cały bochenek? Daje ci to prawo do kradzieży całego bochenka?
        • Gość: tru Re: Wszyscy jesteśmy piratami IP: *.acn.waw.pl 09.02.10, 09:57
          o, widze ze pan nudziarz-moralista sie odezwal

          Udowodnij, ze gdybym nie posluchal albumu zespolu X w sieci, to kupilbym go w
          sklepie.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Wszyscy jesteśmy piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 10:02
            Nie wiem, ja właśnie czasem kupie coś, dlatego, że właśnie znajdę w sieci i
            posłucham i mi się spodoba, później szukam tego w sklepie, albo udaję się na
            koncert, jeśli akurat jest grany. Czasem usłyszy się cos w radio, albo ktoś ze
            znajomych cos poleci, a ja chciałbym sobie wyrobić lepsze zdanie o tym, czy
            warto kupić.
        • Gość: elektrickimordulec Re: Wszyscy jesteśmy piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 10:03
          Czyli socjalizm był o wiele lepszy bo mogłeś w latach sześćdziesiątych kupić dwa
          papierosy a nie całą paczkę. A i dwie skibki chleba też.
        • le.chujarek Re: Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 10:08
          ja tam nie muszę kupować całego chleba w mojej piekarni.
          a twój przykład byłby badziej na miejscu gdyby pieczywo sprzedawano
          tylko w zestawach; "chleb baltonowski, pół bochenka chleba razowego,
          trzy kajzerki, bułka z dynią, chałka i jagodzianka"
        • Gość: Gość Re: Wszyscy jesteśmy piratami IP: *.ghnet.pl 09.02.10, 10:18
          bad_religion
          W niektórych sklepach już można kupić dwie skibki chleba, a w innych
          dostępne są bułki.
          Słaby przykład. Bo żaden piekarz nie promuje swojego chleba za
          pomocą jednej skibki w mediach, nie atakuje nas na kazdym kroku.
          Poza tym jedna skibka chleba smakuje "tak samo" jak cały chleb, a
          jeden utwór może być zupełnie inny od całej płyty. Ciekaw jestem ile
          znasz i lubisz przebojów, a nigdy nie poznałeś całej płyty. Kupiłeś
          sobie na składance itp. Poza tym coś takiego jak singiel, to już
          dość stary wynalazek i można je było kupić prawie zawsze, dlatego są
          miejsca, gdzie można zakupić sobie jeden utwór.
          Ale abstrahując od tego z praw autirskich uczyniono fetysz, wielkie
          koncerny zamiast przystosować swoją politykę sprzedażową do potrzeb
          rynku wolą wydawać grube miliony na lobbing. I w czyjej sprawie?
          Ciekaw jestem czy kiedykolwiek zastanowiliście się ile pieniędzy tak
          naprawdę trafia do kieszeni artystów? W Polsce niewiele. 5-10% od
          ceny det. Czasami połowa, a czasami i więcej trafia w ręce
          pośredników, k†órzy z prawem autorskim niewiele mają wspólnego.
          Problem jest bardzo złożony, ale nikt nie chce się tym zająć
          poważnie tylk wali się w łeb. Ja jestem człowiekiem starej daty i to
          co lubię chcę "mieć" w swoich łapkach. Płyty kupuję nałogowo (ale
          nie w Polsce, bo tu rynek jest żałosny), ale często najpierw je po
          prostu ściągam, bo nie ma sznas bym je gdziekolwiek wcześniej
          usłyszał.
          Ogólnie problem jest i to znaczenie bardziej radykalny niż w
          artykule. Prawda jest bowiem taka, że nie ma nic za darmo.
          I na koniec słów jeszcze kilka o ZAIKS. Mało kto o tym wie, ale to
          jedna z najbogatszych polskich instytucji. Problem w tym, że to nie
          jest firma, ale Stowarzyszenie i jako takie wymyka się kontroli.
          Państwo uzbroiło tą instytucję w potężne narzędzia, a nikt tego nie
          kontroluje. To nie jest instytucja, która działa zgodnie z zasadami
          wlnego rynku. To potężny moloch, rodem z PRL-u, skuteczniejszy niż
          Fiskus. Nawet artyści, którzy dostają stamtąd pieniądze nie wiedzą
          jak to działa. Wyliczanie tantiem to jedno z najbardziej
          skomplikowanych działań matematycznych. Tak zwana matematyka
          ZAiKSowa. Artysta zadowolony podpisuje "listę płac", bierze co jego
          i już. A to są nasze pieniądze, tylko nie zdajemy sobie z tego
          sprawy.

          Pozdrawiam
          A.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Wszyscy jesteśmy piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 12:05
            > W Polsce niewiele. 5-10% od
            > ceny det. Czasami połowa, a czasami i więcej trafia w ręce
            > pośredników, k†órzy z prawem autorskim niewiele mają wspólnego.

            Co fakt, to fakt, czasem taniej jest sobie sprowadzić płytę z zagranicy niż
            kupić ją w tzw "polskiej cenie", gdzie nie ma pełnej książeczki...
            • magdalaena1977 Re: Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 14:00
              Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

              > Co fakt, to fakt, czasem taniej jest sobie sprowadzić płytę z zagranicy niż
              > kupić ją w tzw "polskiej cenie", gdzie nie ma pełnej książeczki...
              To masz szczęście, że słuchasz zagranicznej muzyki i masz wybór.
          • Gość: nikt BTW, Organizacje te NIE PŁACĄ artystom IP: *.pl 09.02.10, 13:00
            Prosze przeczytać odpowiedź na zapytanie o możliwość uzyskania tantiem. Bardzo
            pouczające: http://prawo.vagla.pl/node/7274
        • magdalaena1977 Re: Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 14:09
          bad_religion napisał:

          > A dlaczego nie możesz powszechnie kupić dwóch skibek chleba,
          > tylko musisz kupić cały bochenek?
          Może dlatego, że w przypadku pieczywa tak jest wygodniej - aczkolwiek są
          mniejsze i większe bochenki, bułki itp.
          Ale poszczególne piosenki doskonale dają się używać pojedynczo.
          W przypadku muzyki na płycie często jest jedna fajna piosenka, którą puszczają w
          radiu, można obejrzeć teledysk na onecie czy YouTube (umieszczony przez wydawcę).
          Ale jedyną szansą na legalne uzyskanie pliku mp3 z tą piosenką jest kupienie za
          30 - 35 zł CD (gdzie jest jeszcze 8 znacznie mniej fajnych piosenek) i
          zrippowanie sobie go w domu.
          IMHO to strasznie dużo za jeden utwór. W dodatku wolałabym szybko ściągnąć plik
          z sieci zapłacić powiedzmy 5 zł kartą i już go mieć, a nie zamawiać w merlinie i
          czekać na dostawę czy czekać aż będę w stacjonarnym empiku.

          > Daje ci to prawo do kradzieży całego bochenka?
          A kto mówi o prawie do kradzieży ?
    • Gość: gosc Wszyscy jesteśmy piratami IP: 195.20.110.* 09.02.10, 09:43
      btw

      jednak, legalne/nielegalne, to nie to samo co etyczne/nieetyczne...
    • gall.anonim.pn Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 10:17
      Ja się dziwię, że w Polsce, czy szerzej w Europie piractwo AV jest ma tak niewielki rozmiar. Amerykanie maja do dóbr kultury znacznie szerszy dostęp (telewizja internetowa Hulu, radio - Pandora i last.fm, etc.) Polak za coś takiego będzie musiał zapłacić i to wcale niemało, o ile w ogóle niektóre dobra będą dostępne (przykładem jest iTunes, w sklepie internetowym Apple Polak muzyki nie kupi). Ceny płyt CD też są na absurdalnie wysokim poziomie. Ostatnio kupiłem dla znajomej komplet płyt CD (muzyka Chopina, wykonanie Askenazego) - opłaciło mi się płyty kupić w Barnes & Noble pomimo że kurs przeliczenie dolarów na złotówki przez mój bank jest bandycki (około 15 % wyższy niż w kantorze), musiałem zapłacić za transport (kurier), Urząd Celny tez zażądał całkiem sporo. O ironio płyty fizycznie były tłoczone w Holandii, więc wynika z tego że im więcej podróżują (Holandia - USA) tym robią się tańsze!

      Chyba, że przyjmiemy że w różnych krajach o mniej więcej równym poziomie cywilizacyjnym i będącym w podobnym kręgu kulturowym ludzie mają różne potrzeby kulturalne, tyle że naukowo byłaby to wyjątkowo nowatorska teza, choć od lat stosowana w praktyce przez branże audio i wideo.
    • Gość: dssasas Wszyscy jesteśmy piratami IP: 149.156.124.* 09.02.10, 10:31
      Jest możliwość, że po jakimś czasie coraz powszechniejszego łamania praw autorskich ludzie przestaną nagrywać płyty z muzyką, kręcić filmy, tworzyć gry. Powrócą do wcześniejszych form: koncertów, teatru, gier "papierowych". Inaczej będzie trzeba poważnie ograniczyć wolność Internetu, a na to prawie nikt przy zdrowych zmysłach się nie zgodzi.
    • rx55 Kultura braku samokontroli... 09.02.10, 12:11
      ...doprowadzi obecny porządek społeczno-gospodarczy do degeneracji. To
      świadectwo naszych postaw życiowych - w szalonym pędzie gonimy za dobrami
      konsumpcyjnymi bez świadomości własnych potrzeb, bo istniejące w nas potrzeby
      to rozbuchane twory sztucznie wytworzone przez speców od marketingu i reklamy.
      Budda nauczał "żyjcie świadomie" i w kontekście tych słów nikt kto
      wykorzystuje nielegalne oprogramowania i korzysta z działań piratów nie jest
      usprawiedliwiony. Faktury, umowy to potwierdzenie ustaleń których uosobieniem
      jest np. licencja na oprogramowanie czy dystrybucję lub zakup filmu. Wystarczy
      więc szukać za wszelką cenę informacji o zakupionym produkcie czy usłudze a
      nie wdepnie się w gó... we własnym interesie zresztą....
    • Gość: Internauta Chcemy alternatywy IP: *.pl 09.02.10, 12:49
      Tu chodzi o natychmiastowość.

      1) TANIA alternatywa dla kupowania całych albumów za chore pieniądze - dajcie
      nam możliwość kupowania TANIO pojedynczych utworów
      2) Iplex jest wspaniałą gwiazdą jaśniejąca w Polskiej sieci. NARESZCIE. Nie ma
      sensu szukać piratów, jeśli za niewielką cenę (a tu nawet: za darmo) można
      obejrzeć wygodnie film.
      3) POBIERANIE już rozpowszechnionów utworów audiowizualnych jest legalne w
      świetle ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych - zresztą za
      skorzystanie z tego prawa KAŻDY z nas, kto kupił dysk, nagrywarkę, płytę DVD
      czy ryzę papieru, ZAPŁACIŁ PODATEK. Jakże cynicznym kłamcą trzeba być, żeby
      takim osobom zarzucać "kradzież".
      4) a propos "LG promuje piractwo" - to Gazeta promuje piractwo - jak często i
      pod iloma artykułami w dziale "Internet i technologie" pojawiał się link do
      artykułu "najpopularniejsze torrenty ostatniego tygodnia"? A?
      • drzejms-buond Re: Chcemy alternatywy 09.02.10, 14:05
        nie używam torrentów
        nie ściągam mp3
        a i tak codziennie ogladając/ słuchając YOUTUBÓW czuję się jak złodziej.
        Jakw polskim prawie niby nie można ale można...

        iplex objawił mi się 2 dni temu z czego jestem niezwykle rad.

        Od lat zastanawia mnie
        gdzie jest ta granica legalności?
        Bo skoro np utwór szanownej pani BJORK jest jej własnoscią lub wytwórni, to jak
        to się ma do oficjalnych (?) stron z remiksami utworów artystki, gdzie
        wykorzystuje się dopuszczalne prawem sample jej głosu?
        I teraz powstaje pytanie- można ściągnać taki remiks czy nie?
        Jesli trzeba płacić
        to kto powinien wziąć za to pieniądze BJORK czy "REMIKSANT"?
        • Gość: wofho2ih8yr Re: Chcemy alternatywy IP: 149.156.124.* 09.02.10, 14:36
          > nie używam torrentów
          > nie ściągam mp3
          > a i tak codziennie ogladając/ słuchając YOUTUBÓW czuję się jak
          > złodziej.
          Z pewnego punktu widzenia słusznie...

          > Od lat zastanawia mnie
          > gdzie jest ta granica legalności?
          Legalności jest tam, gdzie wskazuje prawo. Ani ściąganie, ani słuchanie materiałów na Youtube, nie jest nielegalne. Może być jednak niemoralne.

          > Jesli trzeba płacić
          > to kto powinien wziąć za to pieniądze BJORK czy "REMIKSANT"?
          To proste: tak, jak się umówią.
        • furry Re: Chcemy alternatywy 09.02.10, 17:39
          Widzisz, a mnie boli, że oglądając teledyski na YT często zamiast teledysku
          dostaję komunikat "to wideo nie jest dostępne w twoim kraju".

          Ale najlepszy był teledysk Chrisa Isaaka "Wicked Game". Tzn. mogłem zobaczyć
          obraz, ale nie było dźwięku. Był za to komunikat, że firma takaitaka rości sobie
          prawa autorskie i dźwięku niestety nie usłyszę. Padłem :-)


    • furry Wszyscy jesteśmy piratami 09.02.10, 15:11
      Nie do końca rozumiem, o czym ten artykuł...

      Ale czy nie chodzi o to, że Agora otwiera swój sklepik z filmami i przy okazji
      próbuje trochę wbić szpilkę konkurencji (iplex.pl). Nie oskarżają, broń Boże o
      piractwo, ale piszą tak, żeby w głowie odbiorcy powstała niejasność, czy tan
      iplex jest aby legalny? Bo przecież darmowe firmy z internetu to "piractwo"*!
      A iplex jest darmowy...

      *)piractwo to napadanie na statki






    • galtom Czy to tez piractwo???? Pytam na serio! 09.02.10, 15:13
      Witam,

      A sytuacja taka:

      Korzystam z linku ponizej, tworze polaczenie VPN i ogladam do woli
      programy BBC czy ITV, slucham muzyki na Spotify, a z IP z USA
      ogladam nowe seriale na Hulu.com

      Czy to tez piractwo???
    • Gość: Wredota Wszyscy jesteśmy piratami IP: 109.243.64.* 10.02.10, 01:46
      Nie można porównać do kupowania kradzionego radia. Filmy na RS przypominają
      raczej śmietnik. Czy jak znajdziemy na chodniku - dajmy na to - książkę, to
      pędzimy do wydawcy uiścić tantiemy?
    • nexus66 Wszyscy jesteśmy piratami 29.04.10, 20:25
      Cały ten artykuł można o kant dupy rozbić. W świetle polskiego prawa ściąganie
      filmów i muzyki jest LEGALNE. Naruszeniem prawa jest udostępnianie.
    • grzesiek0001 Wszyscy jesteśmy piratami 14.01.11, 10:08
      z tego co się orientuję, na chomikuj płaci się za transfer, za możliwość pobierania danych, nie za pobieranie konkretnego pliku, tą opłatę uiszcza się na konto chomikuj a nie na konto osoby, która dany plik przechowuje, oferuje...
      więc płacę za transfer ale nie koniecznie chcę, czy mogę pobierać pliki które są ograniczone prawami autorskimi...
    • morze_igorze1 Wszyscy jesteśmy piratami 22.01.11, 17:48
      Próbowałem przeczytać wszystkie komentarze, ale się poddałem.
      A z artykułem - trzy sprawy.
      Raz. Sonda dosyć tendencyjna. Odpowiedziałem "nie" bo nie jestem piratem, więc jak mam mieć taką świadomość.
      Dwa. Dlaczego autor używa słowa paradoks (ciekawe, w którym znaczeniu tego słowa) w aspekcie płacenia za dostęp do tańszych plików nielegalnych, a nie używa wobec przykładu tańszego kradzionego radia?
      Trzy. Chyba granica między legalnym i nielegalnym w internecie nie zamazuje się gwałtownie. Myślę, że jest to raczej kwestia ignorancji.
    • morze_igorze1 Wszyscy jesteśmy piratami 22.01.11, 18:06
      PS Mnie zastanawia, ile autor ma lat i czy posiada wiedzę z zakresu prawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka