Gość: Huboo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 16:25 tajoj:] Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nobody Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.protest.com.pl / *.protest.com.pl 30.03.04, 16:32 Zatem sprawa jest banalna. P2P szyfrowane + szyfrowane partycje i cd (i cyjanek przed przesluchaniem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 12:45 Kochani, Słyszeliście o www.iplay.pl ? Polecam www.pcworld.pl/news/64079.html - mowa o pierwszym polskim serwisie muzycznym, który od kwietnia planuje udostępniać odpłatnie muzę. Ceny mają być niższe niż 99 centów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WS Nareszcie IP: *.zapora / 212.160.172.* 30.03.04, 16:49 Na prawdę nie rozumiem tego wmawiania przez niektórych, ze nielegelane kopiowanie utworow to nie kradzież. I cena legalnej CD nie ma nic do rzeczy - jak nie stać mnie na mercedesa to jeżdżę komunikacją miejską. Nie stać mnie na CD - mogę słuchać radia. I, ubiegając tradycyjne pytania, tak, system i oprogramowanie mam legalne. Podobnie jak płyty z muzyką (jak mnie na jakąś nie stać to zbieram, albo z niej rezygnuje). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikez Re: Nareszcie IP: *.iem.pw.edu.pl 30.03.04, 17:00 > Na prawdę nie rozumiem tego wmawiania przez niektórych, ze nielegelane > kopiowanie utworow to nie kradzież. I cena legalnej CD nie ma nic do rzeczy - > jak nie stać mnie na mercedesa to jeżdżę komunikacją miejską. Nie stać mnie >na CD - mogę słuchać radia. jesli nie masz kasy na zdecydowanie za drogie CD to ich nie kupujesz.i dobrze.czyli jesli sciagniesz sobie z netu dana plyte to nikogo nie okradasz bo i tak bys nie kupil tej plyty (nie pozbawiasz wiec nikogo zysku a tym bardziej nie okradasz) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: Nareszcie IP: *.arcor-ip.net 30.03.04, 19:59 heheheh..... dobra argumentacja!!! brawo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eof i z czego się ignoranci cieszycie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 09:15 twórca ma prawo do otrzymania wynagrodzenia za swoje dzieło. takim wynagrodzeniem są m.in. tantiemy. nie wspominając już o zakazie zwielokrotniania jakąkolwiek techniką. jeżeli użyłem zbyt wielu trudnych wyrazów, polecam słowniki i ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych. albo komiks. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DeathBringeR Re: i z czego się ignoranci cieszycie... IP: 212.244.44.* 31.03.04, 09:17 Chodzi o kase artysta tez ma grosze z plyt a przez kogo przez wytwornie . Dalbym ta kase artycie gdyby nawprawde ja dostal a tak jak cd kosztuje ok 60 zl ??!! Wole sciagnac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eof Re: i z czego się ignoranci cieszycie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 09:23 zastanowiłeś się przez chwilkę, jaką artysta miałby możliwość sprzedania płyt bez wytwórni, albo bez organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi ściągać tantiemy od wszystkich podmiotów? przestań wreszcie oglądać tego janosika na okrągło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domal Re: i z czego się ignoranci cieszycie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 09:28 Tantiemy tantiemami, ale powinny być płacone przez media rozpowszechniające twórczość artystów, a u nas to już dochodzi do absurdu, kiedy płacić każe się np. zakładom fryzjerskim, taksówkarzom, sklepom, w których ktoś ośmiela się słuchać radia. Bo niby zyskują przez to klientów i więcej zarabiają? Bzdura! A tak to pobierane są wielokrotnie - jak zwielokrotniony podatek - nie dość, że muszą płacić abonament za używanie radia czy telewizora, to jeszcze tantiemy. I co jeszcze? Pazerność na kasę za często wątpliwą twórczość polskich twórców nie zna granic. Ale chyba ludzie, którzy robią taką nagonkę nie rozumieją, że w takiej sytuacji w ogóle przestanie się słuchać radia i polskiej muzyki w ogóle w miejcach publicznych... I kto na tym straci???? Jak myślicie? Przecież nie słuchający a ci pazerni artyści właśnie... Wnioski same się nasuwają - nie przeginać w żadną stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Re: i z czego się ignoranci cieszycie... IP: *.telkab.pl 31.03.04, 11:23 Polecam jeszcze raz zajżeć do prawa autorskiego, bo masz najwyraźniej problemy z czytaniem. Kopiowanie muzyki i filmów nas swój uzytek, bez czerpania z tego korzyści finansowych jest jak najbardziej legalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eof Re: i z czego się ignoranci cieszycie... IP: *.argo.grey.com.pl 31.03.04, 13:58 ustawę znam (a propos, >>zajżeć<< pisze się przez "rz" panie mądralo). gdybyś miał mikroskopijne pojęcie o jej zapisach, wiedziałbyś, że nie chodzi o kopiowanie przy użyciu p2p. możesz skopiować na własny użytek - ale sam dla siebie z własnej płyty (coś jak kopia bezpieczeństwa). natomiast generalnie zwielokrotnianie bez zgody twórcy jest już złamaniem ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konradm bo nie ma się z czego cieszyć. IP: *.net.autocom.pl 31.03.04, 12:00 A producent ma prawo do wynagrodzenia kilkakrotnie wyższego niż artysta, i ma prawo nie trzaskając się z lokalnymi warunkami ekonomicznymi sprzedawać płyty w Polsce po cenie z USA. I ma w ogóle prawo do muzyki jako takiej, i ma prawo wspierać Britnej Spirs, a olewać lokalnych, ciekawych twórców, bo mu się reklama nie opłaca. A my mamy obowiązek kupować tą mielonkę, bo to nam zaoferowano i niczego ponadto nie ma. Mieszkam w dużym mieście, i większość interesującej mnie muzyki kradnę, bo w sklepach jej po prostu NIE MA. A jeśli jest, kosztuje 60 zł za sztukę. Racja, mogę słuchać jeszcze radia. Krzysztof Krawczyk w gruncie rzeczy nie jest taki zły, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eof Re: bo nie ma się z czego cieszyć. IP: *.argo.grey.com.pl 31.03.04, 14:01 > A my mamy obowiązek kupować tą mielonkę, bo to nam zaoferowano i niczego > ponadto nie ma. > doprawdy? mamy coś przypominającego wolny rynek zdaję się... a po drugie, ciekaw jestem wielce, kim byliby ci biedni artyści bez wsparcia promocyjnego wydawców. bo na to nie da się ukryć idzie cała różnica między kosztme produkcji, a ceną w sklepie (pomijając marże pośredników i sprzedawcy). nawet nasi hiphopowcy wydają "na nielegalu" przez chwilę, po czym idą po rozum do głowy - kiedy okazuje się, że dystrybucja wśród znajomych nie zapewnia chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muad'dib Re: Nareszcie IP: 195.150.116.* 30.03.04, 23:09 niezły argument :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domcia Re: Nareszcie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 08:41 Faktycznie, całkiem logiczne uzasadnienie :) Całkowicie rozumiem z autopsji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WS Re: Nareszcie IP: *.zapora / 212.160.172.* 31.03.04, 08:42 Primo, jeśli pożyczę Twój samochód to go cię nie okradam. I atk bym go nie kupił, a całą noc i tak stoi nieużywany na parkingu. Secundo, jak wykazują statystyki sprawa jest bardziejk złożona - ludzie nie kupują bo... ściągają z Internetu, a nie dlatego, że ich nie stać. Gdyby nie było tych utworow w sieci (a raczej gdyby słowa etos i moralność coś im mówiły) to by je kupowali. Nie rozumiem też jak można byc fanem jakiegos zespolu i go jednoczesnie okradac. To jakas paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domcia Re: Nareszcie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 08:45 Ja nie jestem fanką żadnego zespołu. Ściągam konkretne utwory, które akurat mi się podobają. Dawno temu, żeby móc posłuchać jednej, czy dwóch piosenek czy utwórów, musiałam za 60 zł kupić całą płytę, na której znajdowało się 40 innych, które mnie zupełnie nie interesowały. Niby czemu ktoś ma decydować, czego mam słuchać? Odpowiedz Link Zgłoś
gibki Re: Nareszcie 31.03.04, 09:23 40 innych? no tak - kupolawas "oryginalne" plyty z mp3 ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domcia Re: Nareszcie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 09:32 Nie, kupowałam oryginalne płyty muzyczne, często podwójne - jedna piosenka na jednej, druga - na drugiej, wyobraź sobie. Czyli dla jednej interesującej, musiałam kupić 20 innych. Bezsens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol May Re: Nareszcie IP: *.jagiellonka.eu.org / *.eu.org 31.03.04, 11:33 Durna argumentacja. Czyli jęsli nie stać mnie na mercedsa a go ukradne to nie kradne bo i tak bym go nie kupił?? puknij się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Nareszcie IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 15:59 to troche inaczej. W przypadku sciagania muzyki z sieci nie mozna mowic o kradziezy wlasnie z uwagi na fakt ze nikt na tym nic nie traci. Forsa niezarobiona nie rowna sie ukradziona. A ja tak jak zanim zaczalem sciagac z sieci kupuje mniej wiecej jedna plyte na miesiac. I nie zmieni sie to kiedy przestane miec mozliwosc kozystania z sieci bo na wiecej mnie po prostu nie stac. Zas zespoly ktorych muzyki nie bede mogl poznac z uwagi na finansowe mozliwosci STRACA na tym bo np. nie wybiore sie na ich koncert. Kiedy kradne mercedesa to troche inna sytuacja bo powiedz jakie dokladnie straty notuje wytwornia / artysta kiedy sciagam plyte ktorej i tak bym na 100% nie kupil? no jakie? Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: błędne myślenie 30.03.04, 17:22 Nie "masz" systemu czy oprogramowania. Masz licencję na nie a jeżeli kupiłeś licencję OEM (sprawdź np. jak to wygląda gdybys chciał kompa z tym softem sprzedać...) to w momencie zmiany komputera musisz kupić licencje ponownie (albo wyobraź sobie, że ktoś Ci ukradł komputer w dzień po tym jak go kupiłeś a "masz" nadal ten soft - jest on do wyrzucenia!) . Do czego zmierzam? Ano do tego pieknego hasła, że "to taka sama kradzież jak np. samochodu". Bynajmniej. Prosty przykład - producent oprogramowania nie bierze na siebie odpowiedzialności za błędy jakie w nim mogą być i w efekcie których np. Twoja praca magisterska "zniknie" gdy już dorobisz się 100str po tygodniach pracy. To tak jak gdyby producent lodów nie odpowiadał za to czy po zjedzeniu ich nie wylądujesz w szpitalu albo linie lotnicze czy stan techniczny ich floty gwarantuje bezpieczeństwo podróżnym. Prawo dotyczące własności intelektoalnej w erze cyfrowej trzeba po prostu zmienić. Nie przystaje do realiów, nie nadąża za rozwojem technicznym. Wyobraź sobie np. że za fotografowanie Piety rodzina M.Anioła każe Ci płacić tantiemy... pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
sasza666 Re: błędne myślenie 30.03.04, 18:25 Rodzina M. Anioła może Ci naskoczyć bo Pieta ma więcej niż 70 lat (podobnie mogą Ci naskoczyć krewni L. S. Bacha, W. A. Mozarta i wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: błędne myślenie IP: *.inteligo.com.pl 30.03.04, 21:02 Wystarczy zmianić przepis i ochronę ustalić na 1000 lat (wcześniej było 25, 50 teraz 70). To tylko jedno głosowanie w sejmie. Problem polega na tym, że maluczkich się "goni i ciąga" po sądach a takie Chiny to prawie "oficjalnie" obchodzą prawa autorskie i nikt się nawet o tym nie zająknie. Silny może więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mazovian patriot Re: błędne myślenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:41 Gość portalu: xxx napisał(a): > Wystarczy zmianić przepis i ochronę ustalić na 1000 lat (wcześniej było 25, 50 > teraz 70). To tylko jedno głosowanie w sejmie nie jestem pewien czy to nie byłoby naruszenie praw nabytych , może jakis prawnik by sie wypowiedzial? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zartie Co trochę wydłużają czas ochrony IP: *.55.udn.pl 31.03.04, 07:31 Na przykład teraz koncern Disneya smaruje grubą kasę politykom w USA, aby okres ochrony wydłużyć do 90 lat, bo niebawem kończy się czas ochrony praw do Myszki Miki. USA też kiedyś miały głęboko w .... prawa autorskie (wtedy, gdy to oni musieliby znacznie więcej płacić niż by otrzymywali). Zresztą to stara prawda (szczególnie w USA): pierwszy milion trzeba ukraść. Dlaczego przemysł filmowy osiedlił się w Hollywood? Bo tam mógł bezkarnie łamać prawa autorskie do wynalazków Edisona!!! Jeszcze jedno: cytuję za benchmark.pl: "Wymiana muzyki w Sieci ma niewielki wpływ na branżę muzyczną Naukowcy Szkoły Biznesu w Harvardzie i Uniwersytetu Północnej Karoliny zgodzili się z tezą, jaką rozpowszechniają użytkownicy sieci P2P - wymiana muzyki w Sieci ma niewielki wpływ na branżę muzyczną. Analiza danych dotyczących wymiany muzyki w Internecie w 2002r. potwierdziła, że wpływ tej działalności na sprzedaż muzyki był znikomy. Naukowcy ujawnili, że ciągu 17 tygodni w 2002r. zostało zarejestrowanych 1,75 mln pobrań, przy czym większość osób które wymieniały muzykę, robiła to okazjonalnie. Ludzie ci na pewno nie kupiliby albumów w sklepie, lecz próbowaliby w jakiś inny sposób zdobyć ulubioną muzykę. Naukowcy szacują, że w 2002r. spadek sprzedaży CD związany z wymianą muzyki w Internecie mógł wynieść ok. 2 mln kopii. Jednak w porównaniu ze 139 mln - różnica pomiędzy poziomem sprzedaży albumów z muzyką w latach 2000 i 2002 - liczba ta wydaje się niewielka i mało znacząca." Morał jest prosty: niech przetwórnie muzyczne zaczną wreszcie wydawać coś, co można posłuchać więcej niż jeden raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eof Re: błędne myślenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 09:18 Do czego zmierzam? Ano do tego pieknego hasła, że "to taka sama kradzież jak > np. samochodu". Bynajmniej. Prosty przykład - producent oprogramowania nie > bierze na siebie odpowiedzialności za błędy jakie w nim mogą być i w efekcie > których np. Twoja praca magisterska "zniknie" gdy już dorobisz się 100str po > tygodniach pracy. To tak jak gdyby producent lodów nie odpowiadał za to czy po > zjedzeniu ich nie wylądujesz w szpitalu albo linie lotnicze czy stan techniczny kto wyrządził szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia. Kodeks Cywilny. Plus "normalne następstwo". polecam doczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m.s. Re: Nareszcie IP: *.witnet.gda.pl 30.03.04, 18:14 Jeśli coś kupiłem, to mogę z tym zrobić co zechcę, n.p. oddać nieznajomemu.... Odpowiedz Link Zgłoś
sasza666 Re: Nareszcie 30.03.04, 18:28 Oczywiście możesz. Ale podaruj mu CD a nie CD-R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vault B*Z*D*U*R*Y IP: *.sympatico.ca 31.03.04, 05:20 Gazeta pie*doli BZDURY jak rzadko ktory. Autor ma poczucie humoru przy niezwykle rozbujanej wyobrazni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksom Re: Nareszcie IP: *.waw.pl 30.03.04, 20:13 zostaniesz z pewnością beatyfikowany za życia . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natural Re: Nareszcie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.04, 22:44 Ciekawe czy zrezygnujesz ze spacerów po lesie jak Ci je ogrodzą .... (ps - wyjasnienie dla mniej wrażliwych - porównanie tylko pozornie niewłaściwe :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eof mniej wrażliwy Re: Nareszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 09:30 póki co, ogrodnikowi nie przysługują tantiemy z tytułu wdychania powietrza produkowanego przez zasadzone przez niego drzewa. rozumiem, że należysz do tych, którzy wlezą na cudzą własność, "bo do tej pory tak robili" a właściciel nie reagował (więc: jego wina). nie włazisz dopiero wtedy, kiedy właściciel wykopie fosę i zaminuje las, dlatego że pojawiło się zagrożenie. jeśli nie robisz tego nie ze względu na opór moralny przed naruszaniem cudzego, to gratuluję rozciągliwego systemu etycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Re: Nareszcie IP: *.telkab.pl 31.03.04, 01:03 Moi przedmówcy powiedzieli już niemal wszystko. Zgadzam, że że ściąganie to nie kradzież bo nikogo nie pozbawiasz dochodów. Zresztą wystarczy zajżeć do polskiego prawa autorsiego (jest gdzieś na googlu). Przepis dotyczący wymiany materiałów multimedialnych mówi, że wymiana i kopiowanie tychże materiałów w gornie znajomych, na swój własny uzytek, bez czerpania korzyści materialnych z udostępniania jest legalna. Tak więc internet jest takim sposobem na tę wymianę jak dwukaseciaki grundiga. Ktoś kto ściąga od kumpla płytę przez DC++ nie jest przestępcą. Żeby było zabawniej wielu artystów nie ma nic przeciwko wymianie muzy przez internet. I nie ma co tu porównywać muzyki do mercedesa. To nie jest przyziemna rozrywka, ale sztuka i dostęp do niej powinien być zagwarantowany ustawowo. P.S. Jak to się dzieje, że płyty są tak cholernie drogie?? Zastanawiające jest przy tym to, że płyty z małych wytwórni stawiających na jakość artystyczną są o połowę tańsze od płyt od tych obrzydliwie bogatych gigantów. Czy tylko mi tu coś śmierdzi? Przecież w dużej wytwórni koszty produkcji i rozpowszechniania powinny być mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredny Re: Nareszcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 01:34 Gość portalu: HH napisał(a): > Jak to się dzieje, że płyty są tak cholernie drogie?? kradniesz ,to mniej sprzedaja i ci co nie kradna przez Ciebie placa wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aZyga Re: Nareszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 06:57 To dlaczego kasety sa tanie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eof Re: Nareszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 09:33 > Moi przedmówcy powiedzieli już niemal wszystko. Zgadzam, że że ściąganie to nie > kradzież bo nikogo nie pozbawiasz dochodów. Zresztą wystarczy zajżeć do > polskiego prawa autorsiego (jest gdzieś na googlu). Przepis dotyczący wymiany > materiałów multimedialnych mówi, że wymiana i kopiowanie tychże materiałów w > gornie znajomych, na swój własny uzytek, bez czerpania korzyści materialnych z > udostępniania jest legalna. Tak więc internet jest takim sposobem na tę wymianę > jak dwukaseciaki grundiga. Ktoś kto ściąga od kumpla płytę przez DC++ nie jest > przestępcą. hmm nie wiedziałem że p2p to twoje grono znajomych... chyba, że nie czytałeś tego co komentujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toto WS - opinia nr 3 - nie zgadzam sie z Toba IP: *.BNL.ORG 31.03.04, 06:57 Drogi WS, Koncerny muzyczne musza pogodzic sie z mysla o dostepnosci muzyki. Musza sie tez pogodzic z tym, ze w niedalekiej przyszlosci nie bedzie mozna kreowac gustow za pomoca MTV i reklamy, po prostu ludzie ocenia czy chca czegos sluchac czy nie. Moim zdaniem to bardzo dobrze, ze tak sie dzieje. To tak samo jak z butami, kiedys biedny chodzil bez butow a dzisiaj w niektorych krajach 99% ludzi stac na buty. Dzisiaj kazdy kto ma dostep do internetu moze sobie sciagnac co chce w dowolnej ilosci. Prawdziwymi 'zlymi' w tej opowiesci sa koncerny, to one zmuszaja mlode dziewczynki do wyuzdanego zachowania, to one nie pozwalaja utalentowanym artystom na niezaleznosc, to one placa artystom groszowe kontrakty, wykorzystuja ich jak tylko sie da. Bedzie bardzo dobrze jak to sie skonczy, dzisiaj fajna plyte mozna nagrac w piwnicy przy uzyciu PC z 1 GHz procesorem i 40 GB HDD. Dodatkowo potrzeba maly mikser, kilka dobrych mikrofonow, troche sprzetu (to nie problem bo kazdy muzyk ma zwykle wlasny sprzet) i przede wszystkim duzo talentu. Wydanie tak nagranego materialu na plycie CD w ilosci np. 1000 egzemplarzy to tez niezbyt wielki wydatek. Po co wiec komu koncerny muzyczne?!? Dodatkowa sprawa to fakt, ze procesu tzw. piractwa nie da sie juz zahamowac. Istnienie globalnego internetu bedzie zawsze umozliwiac sciaganie plikow. Byc moze w przyszlosci bedziemy placic rozsadny podatek/ryczalt (za rozsadny uwazam np. 1 zl miesiecznie) za sciaganie dowolnej ilosci plikow. Pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aZyga Re: WS - opinia nr 3 - nie zgadzam sie z Toba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 07:02 Juz placimy 3% z ceny plyty CD-R ,bez znaczenia co nagrywasz (np.rodzinny album zdjec) i ta kase zgarnia u nas zaiks.Skoro place to jest to chyba legalne ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koviak Re: Mam to D...pie IP: *.wsz.am.poznan.pl / *.wsz.am.poznan.pl 31.03.04, 07:24 Mam to w D..pie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Draco Re: Nareszcie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.03.04, 10:50 Bredzisz i mieszasz pojęcia. Niestety za w/w kampanią stoją ogromne pieniądze ogromnych koncernów, chcących wycisnąć z nas jeszcze większą kasę. Pozostaje jedynie liczyć na ostateczny krach systemu korporacji, czego sobie i wszystkim życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TrueBlue Re: Nareszcie IP: *.tvk.wroc.pl / *.tvk.pl 31.03.04, 12:13 ... a ja (bez ściemy) ściągam, słucham - jak się podoba kupuję, jak nie kasuję. I co w tym złego??? Nie chcę poznawać muzyki po 30-sekundowych sampelkach, kiedy kawałek ma ponad 20 minut. Zamiast karać - niech lepiej wykorzystują P2P do promocji, i obniżą ceny płyt. Jak chcę samochód to idę kupuję samochód taki na jaki mnie stać. Całe szczęście że tutaj nie ma zmowy i cena wszystkich aut nie jest równa wspomnianemu mercedesowi. Za 2 lata dzisiejsza nowość osiągnie status "Nice Price" i za 1/2 ceny kupię płytę tego, co dzisiaj jest na topie. Dajcie nam zagraniczne płyty w cenie ម zł, Polskie już są ណ zł - i jest pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thorn Re: Nareszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 15:38 jesteś poprostu żydem a ja nie lubię żydów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radykał Re: Nareszcie IP: *.icpnet.pl 01.04.04, 05:58 CO NARESZCIE?! Z czego tak się cieszysz? Z tego, że zaczyna się poprzez net taki reżim jak u Orwella??? Jak się tendencja utrzyma, to będziesz tak kontrolowany, że za 5-10 lat nie będziesz mógł bezkarnie piernąć w kiblu, bo ci ekolodzy przyślą rachunek za zatruwanie środowiska gazami trawiennymi. A zakapuje ciebie twój domowy komputerek poprzez internet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zły miś niech się p...olą IP: *.jota.digi.pl 30.03.04, 17:24 mam gdzieś, że "super gwiazdy" notują spadek przychodów. 90% ściąganych przeze mnie płyt jest niedostępnych w Polsce, pozostałe 10% ma ceny wyższe niż w Londynie. RIAA nic nie wskóa - to przedśmiertne spazmy :) Odpowiedz Link Zgłoś
artur.dent Re: niech się p...olą 30.03.04, 18:10 > mam gdzieś, że "super gwiazdy" notują spadek przychodów. Jaki spadek przychodow? Obejrzyjcie sobie kiedys taki program na MTV gdzie pokazuja rezydencje gwiazd. Shaggy, Missy Elliot czy Macy Gray maja takie chawiry, ze szok, nie mowiac juz o ilosci samochodow w garazach [Missy ma m.in. zielone lamborghini ktorego, jak sama twierdzi, nie lubi bo nie umie z niego wysiadac] A koles z Run DMC ma palac w ktorym nawet deska od klopa jest ze zlota, w podziemiach ma wlasne kino z automatami do popcornu i gumy do zucia. Nawet tak trzeciorzedna dzis postac jak Mariah Carey ma osobne pomieszczenie do przechowywania pierdyliarda par szpilek. W tylkach sie tym pseudogwiazdom poprzewracalo, tak wiec uzalanie sie nad ich rzekoma krzywda jest po prostu ZENUJACE. pozdr adent Odpowiedz Link Zgłoś
sasza666 Re: niech się p...olą 30.03.04, 18:33 Jeżeli płyta CD kosztuje w EMPIK'u 50 zeta, to ile z tego dostaje gwiazda ? Gwiazdy są dymane przez firmy fonograficzne, a nie przez fanów mp3. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kejs Re: niech się p...olą IP: *.neonet.gliwice.pl 30.03.04, 20:10 Płyty kiedyś to może i kosztowały 50 PLN (jeżeli oczywiście mówimy o tych zagranicznych produkcjach). Teraz polskie płyty tyle kosztują (jakieś 35-50 zł). Na nalepkach EMPIKu na CDkach zagranicznych widnieją nawet ceny rzędu 70 zł. A gwiazdy... nadal są dymane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darthus Re: niech się p...olą IP: *.mgt.pl / *.mgt.pl 30.03.04, 19:03 Otóz to. Spróbuj kupić w tym zacofanym kraju, np. serial "Robin Of Sherwood" czy np. któryś ze "Star Treków" w naszym języku. Życzę powodzenia - nie dostaniesz tego nigdzie (nawet nasze stacje TV dały ciała puszczając max. 3-4 serie ST). Może mam sprowadzić z zagranicy? To też kolejny bezsens - do ceny należy doliczyć np. cło i jakieśtam opłaty - skórka nie warta wyprawki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredny Re: niech się p...olą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 01:37 a przeciez Ty to musisz miec Odpowiedz Link Zgłoś
gibki Re: niech się p...olą 31.03.04, 09:32 on nie musi on CHCE a gdzie jest popyt tam powinna byc podaz zapraszam do poczytania sobie ksiazek z ekonomii (uprzedzajac komentarz - jestem ekonomista) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Miejsce dla kolejnego UNA bombera... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 30.03.04, 17:32 potem sie dziwia ze terrorysci sa na swiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Nigdy tego nie zatrzymają IP: *.chello.pl 30.03.04, 17:34 Niech żyje internet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herman Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.tsi.tychy.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 17:54 tak czy siak u nas powiny być za 10 centów? a nie za 99 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredny Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 01:39 musiales sie niezle nameczyc przy wyliczaniu tej ceny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pr Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 18:13 300 osób to niewielka część z kilkuset milionów, szansa no proces jest mniejsza niż trafienie 6 w toto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fragi Nadczłowiek WS IP: *.petrus.pl 30.03.04, 18:28 Oto narodził się nadczłowiek. Posługuje się kryptonimem WS. Za wszystko płaci tyle ile zażyczy sobie sprzedawca. Napewno nie kombinuje z podatkiem. Nie odlicza niczego. ZUS płaci regularnie w pełnej wysokości. W pracy haruje w pocie czoła nawet wtedy gdy szef nie widzi. A jak nie ma na bilet to idzie piechotą. Po prostu wzór cnót. Czy 'GAZETA lub czasopisma' nie powinny poświęcić Mu pierwszej strony wydania magazynowego ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.S.F. Re: Nadczłowiek WS IP: *.lublin.mm.pl 30.03.04, 18:41 He, he, dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
michaga Re: Nadczłowiek WS 30.03.04, 18:50 Jak WS idzie się ostrzyc i słyszy muzykę to się pyta czy fryzjer zapłacił tantiemy. Jak nie to podczas strzyżenia palce w uszach Odpowiedz Link Zgłoś
jablkoweczka Re: Nadczłowiek WS 30.03.04, 19:12 Nie jestem WS, ani nadczłowiekiem, ani tym bardziej jakimś pieprz... wzorem cnót, ale wiele z tego co piszesz dotyczy mnie. Płacę ile chce sprzedawca a jeśli uważam, że żąda za dużo, to kupuję u tańszego albo nie kupuję w ogóle, w końcu piosenki to nie chleb, można bez nich przeżyć. Z podatkiem nie kombinuję, ale dlaczego mam nie odliczać jesli mnie ulga dotyczy, tego nie pojmuję? ZUS płaci za mnie zakład pracy, niezawsze regularnie i w pełnej wysokości, ale w sposób temu bliski. W pracy bywa różnie czasami zasuwanko jest na fest, czasami luzik, a czasami monotonna dłubaninka. Szefa mam dobrego, rozlicza zadaniowo, więc nie musi na nic patrzeć. Na bilet zazwyczaj mam, ale często chodzę do/z pracy na piechotkę, ot taki dwugodzinny spacerek po ciężkim zasuwie (ew. przed zasuwem). Dlatego nie widzę nic zdrożnego w maszerowaniu na piechotę, jeśli akurat nie mam biletu. Aby dopełnić obrazu: nie piję alkoholu, nie palę tytoniu, nie ćpam, nie gram w gry hazardowe, nie chodzę na dziwki (obu płci), no i soft mam kupiony (legalny) nawet jeśli to OEM, bo go kupuję nie z komputerami tylko z częściami, które przekładam do unowocześnionych maszyn. W ogóle, to soft mam na wymiennych dyskach i raz to są okna, a raz pingwin. Nikt nie powinien mi niczego poświęcać, ani kadzić czy szydzić, lepiej niech zacznie wymagać uczciwości od samego siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wayfarer Re: Nadczłowiek WS IP: w3cache.* / *.2-0.pl 30.03.04, 19:49 a własnosci intelektualnej nigdy nie ukradłeś?? np kserując coś (jeśli studiowałeś to moze Ci się zdarzyło...) Odpowiedz Link Zgłoś
jablkoweczka Re: Nadczłowiek WS 30.03.04, 20:31 Pytanie z serii takich poniżej pasa. A Ty Wayfarer już nie kradniesz? Oczywiście nie mogę odpowiedzieć, że nigdy, bo to trąci nieszczerością. Żyję na tym świecie wystarczająco długo bym pamiętała czasy nieszanowania w prawie własności intelektualnej, np. SO w moim pierwszym domowym kompie był piracki, ale legalny (1993 rok). Ale dziś jest inna sytuacja, bo jest inne prawo i jest inaczej jest z dostępnością do technologii o nieodpłatnych licencjach np. do GPL, BSD Licence czy open source. Co do ksero to sprawa jest o tyle skomplikowana, że prawo nie stanowi w sposób jednoznaczny ile tekstu (obrazków) skserowane to już pogwałcenie własności intelektualnej, a ile jeszcze nie. Sprawa jest do tego stopnia zawile okreslona, że co instytucja to inne podejście. Są instytucje, które w ogóle się nie przejmują i kserują ile wlezie, są takie które zachowują pozory kserując do liczby stron standardowego arkusza wydawniczego (tj. 22 strony), są takie które w ogóle nie umożliwiają kserowania. Niestety jestem pod tym względem szczególnym przypadkiem, podczas studiów pracowałam dorywczo w jednej z największych bibliotek w Polsce i z tej racji, będąc zawsze przed "ludźmi z zewnątrz", nie miałam problemów z dostępem do jej księgozbioru, nawet w przypadku cimeliów, starodruków czy rękopisów. Potrzeby kserowenia były minimalne, bo równały się niepotrzebnemu wyrzucaniu pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wayfarer Re: Nadczłowiek WS IP: w3cache.* / *.2-0.pl 30.03.04, 22:42 Widzisz Jablkoweczko, pytanie było ponizej pasa i prowokacyjne z premedytacja. Chodziło mi o to, ze kazdy kiedys zrobił cos, co inni mogą uznac za niemoralne, czy niezgodne z prawem. i można się z tego róznie tłumaczyc - nie stac mnie na podręczniki wiec kseruje, nie stac mnie na płytki wiec kopiuje. czy te dwie rzeczy róznią się czyms ( abstrahując oczywiscie od kwestii tego czy kopiowanie w ilosci do jednego arkusza wydawniczego to jeszcze nie złamanie prawa, itp.). Wszystko rozbija się o mechanizm kontroli - czy da sie efektywnie ukarać za kradzież praw autorskich, póki się nie da, to wielu ludzi bedzie to robiło, bo taka chyba jest niestety ludzka natura. Wystarczy sobie wytłumaczyć ze nie robie nic złego (poczytaj opinie innych, np: i tak bym płytki nie kupił, wiec nie pozbawiam nikogo zarobku) i wszystko jest w porządku. Nie chce odnosić sie do stwierdzeń dotyczących Twojej osoby (wszak Twoja sytuacja była inna niż większości ludzi, wiec nie przedstawia ogólnego sposobu postepowania, chodzi mi o pewną zasadę. zresztą jak chcesz to chętnie podyskutuje na takie tematy (nie wiem czy tu zagladniesz, ale ci to przesle na maila). Odpowiedz Link Zgłoś
jablkoweczka Re: Nadczłowiek WS 31.03.04, 18:24 Jedni piratują i piszą, że to uczciwe (bo... i tu różnorodne argumenty), a inni choć to robią to przyznają, że to działanie naganne i jeśli tylko mogą wysilają się ograniczając swoją piracką działalność. Nie znoszę (nawet u siebie) mentalności Kalego, ale mnie też się zdarza być nieszczerą, zakłamaną. Nie mam powodu chwalić się, że kiedyś z 10 lat temu używałam prawie wyłącznie pirackiego oprogramowania, choć prawo na to zezwalało. Tymczasem w mniemaniu wielu na tym forum takie postępowanie urasta do rangi cnoty, aż wstyd się przyznać do podejmowania wysiłku bycia uczciwszą bo jakiś palant o pseudo "feliks50" szydzi pisząc, że norma zasługuje na kanonizację. Ty byś chciał widzieć mechanizm kontroli na poziomie policji, prokuratora, sądu, wyroku i kary więzienia, ja uważam, że nic tak nie strzeże dobra ogółu jak wrażliwość na cudzą krzywdę i świadomość jej popełniania. Nie oceniam Ciebie gdy kserujesz książkę bez zgody autora, ani nikogo kto używa P2P do wymiany danych, bo nie znam intencji ich działania, ale nie zgodzę się nigdy z twierdzeniem, że piratowanie jest procederem akceptowalnym, a tym bardziej godnym pochwały (nawet jeśli zdarzy się tak, że piratem jest jablkoweczka). Tym się różni nasz pogląd na sprawę praw autorskich. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
feliks50 on wszysko wie po co mu kopie ksero!! 30.03.04, 21:57 Ta jakis geniusz-chodzaca cnota -pokazac go w TV! Znalazl sie swiety -kiedy kanonizacja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natural wszystko super ale jest jedna rzecz ...... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.04, 23:02 muza (dla niektórych "piosenki") są nieraz "chlebem" w życiu ... to nie ciuchy w sklepie ani jabłka na targu. W TYM ISTOTA. Odpowiedz Link Zgłoś
jablkoweczka Re: wszystko super ale jest jedna rzecz ...... 31.03.04, 18:41 Ok i tak bywa tylko do tej uwagi dwa zastrzeżenia 1) Ci są w mniejszości 2) Zazwyczaj są ofiarami, a nie propagatorami piractwa. A co do ciuchów, zastrzeżone wzory przemysłowe czy znaki firmowe są chronione przez prawo. Oczywiście błędem jest stawianie bezwzględnego znaku równości między pojęciami kradzieży przedmiotu materialnego, a pojęciem przywłaszczenia (kradzieży) praw autorskich. Oba zjawiska są sobie pochodne, ale dotyczą na tyle różnych sfer działalności, że wymagają zupełnie odrębnego potraktowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arx Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.tech.us.edu.pl 30.03.04, 19:07 Zobaczcie katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/351240.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A... Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.tkchopin.pl 30.03.04, 19:16 śmiech na salii!!!! dzięki bogu że są darmowe serwisy bo tak to musiałbym słuchać rąbanki z telewizji ..gdyby płyty były tańsze to bym kupował a tak to wolę ściągać niech cierpią bogate korporacje .od tylu lat ludzie ściągaja a jakoś nie upadły!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba WS nie ma sie czego wstydzic, wersja poprawiona. IP: 140.77.128.* 30.03.04, 19:51 Doczekalismy dziwnych czasow, w ktorych wysmiewa sie ludzi za uczciwosc. Dlaczego mam sie wstydzic tego, ze nie kradne piosenek, nie biore lapowek, kasuje bilet nawet, jesli wiem, ze nie bedzie kontroli? Czy swiat nie stanal na glowie? Dlaczego mowiac, ze jestem uczciwy, musze dodawac: ale poza tym jestem normalnym facetem a nie kosmita? Czy to WS ma sie wstydzic? O nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Kolejny nadczlowiek IP: *.arcor-ip.net 30.03.04, 20:06 a skad WIESZ ze nie bedzie kontroli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: 67.131.131.* 30.03.04, 20:09 Niech oni wszyscy sie lepiej zajma bezpieczenstwem na swiecie i problemem glodu i epidemii ktore drecza spoleczenstwa. Artysci czy tez "artysci" i tak zarabiaja na swojej muzyce. Kazdy porzadny fan i tak woli kupic oryginalny album, niz sluchac mp3 o watpliwej czesto jakosci. Ja dzieki mp3 sciagnietym w sieci kupilem i zamierzam kupic sporo plyt, bo mimo wszystko jakosc jest znacznie lepsza i porownywalnie slyszalna. Zachlannosc firm fonograficznych i niektorych artystow przeraza.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sadus Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: 82.146.228.* 30.03.04, 20:21 ale w teksie sie wspomnieli o slsk, bedzie mozna sciagac do woli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazg Kupiłem i mam prawo dać posłuchać innym IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 30.03.04, 20:45 Te gnojki chciałyby żeby im płacić za każde odsłuchanie melodii. Zapiewa żłób jedną piosenkę i do końca życia chce żyć jak książę. A dlaczego nie płaci za każdy przejazd swoim samochodem twórcom samochodu? A stolarzowi za każde skorzystanie z krzesła lub fotela? NIedługo będziemy płacili malarzom za każde spojrzenie na ich obraz - kompletna paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaciekS Panie Paweł Chrząszcz IP: *.gs.com 30.03.04, 20:51 To nie sa "darmowe serwisy wymiany plikow". To sa tzw. programy Peer-To-Peer gdzie uzytkownicy miedzy soba udostepniaja pliki w sieci internetowej uzytkownikom tego samego programu. To jest to samo co dzielenie sie plikami danych i programow w sieci Windows w Pana biurze tylko na wieksza skale. Serwisy to juz dawno zginely przez procesy. Teraz to jest bezposrednia wymiana. Notabene technika udostepniania plikow (jakichkolwiek) zostala uznana w Kanadzie za legalna co bardzo boli RIAA. Nielegalne tam jest tylko "podrzucanie" plikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaciekS iTunes Apple IP: *.gs.com 30.03.04, 20:55 Rzeczywiscie serwis i to dobry serwis co poswiadczam jako urzytkownik Mac OSX oraz iPod'a. Ntaomiast nie zawitala do niego jeszcze polska muzyka. Szkoda. Za niektore kawalki naprawde warto zaplacic te 99 centow. Pozdrawiam, Maciek Odpowiedz Link Zgłoś
feliks50 I tak nie kupie oryginalu!! 30.03.04, 21:04 Dopoki ceny beda z kosmosu!!!! P......e ich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytacz PYTANIE IP: 80.111.118.* 30.03.04, 21:04 Jak utalane sa ceny CD? Dlaczego facet z gitara kosztuje tyle samo co chor z orkiestra symfoniczna? Wytwornie powoluja sie na umowy - kogo z kim? Czy przedstawiciel konsumentow przy tym byl? Dlaczego nie wolno mi zrobic backup KUPIONEJ przeze mnie plyty? Dlaczego na opakowaniu nie ma informacji, ze DC ma zabezpieczenie "anty- backup'owe"? Dlaczego licencje do programow PC moge przeczytac dopiero PO kupieniu programu? Licencja oprogramowania ma zagwarantowac konsumentowi serwis - czy ktos z zyjacych dostal kiedys jakis serwis od np. MS, kiedy cos nie bylo jak trzeba? Czy ktos ma wiecej pytan? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:27 Pytacz stawia dobre pytania. Mam dodatkowe: dlaczego, jesli - jak twierdzą wytwórnie - nie płaci się za nośnik a za jego zawartość, ceny CD są o wiele droższe niż kaset? Dlaczego np. w przypadku zniszczenia kasety nie dostanę (po ew. okazaniu rachunku ze sklepu) od wytwórni nowej - przecież kupiłam piosenki a nie nośnik... Dlaczego piosenki nagrane przed laty - jak np. Beatelsów - które się już wielokrotnie zwróciły są sprzedawane nieraz w cenie nowości? przecież w ich przypadku nie ma już kosztów nagrania i promocji nowego artysty, na co wytwórnie tak lubią się powoływać. Za chwilę cd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaciekS Re: pytania IP: *.gs.com 30.03.04, 23:55 Placisz za nosnik. Wytwornie nie twierdza ze kosztuje SAMA zawrtosc, lecz zawartosc to glowny koszt. Wyprodukowanie kasety i plyty (a nie sama plyt czy kaseta kosztuje bardzo roznie). Plyty sie tloczy (a nie wypala w domowych "wypalarkach"). Przygotowanie narzedzi do tloczenia kosztuje. No to teraz rozumiejac proces sam sie zastanawiam czy wytloczenie plyty na duza skale (np. 100000 sztuk tej samej plyty) jest az tak kosztowne. Byc moze "formy" sie szybko zuzywaja. Piosenki sie nie "zwracaja". To jest material artystyczny. W tworczosci artystycznej nie ma pojecia "amortyzacja". Czy wiersze Mickiewicza sie zwrocily? Fakt ze za nie sie nie placi (tylko za ksiazke) nie oznacza ze gdyby nie byly pisane i wydane dzis, ktos by nie musial zaplacic. A jesli chcesz wiedziec dlaczego placisz za piosenki (nawet za publiczne zaspiewanie!) Beatlesow to zapytaj Michaela Jacksona. On jest obecnie wlascicielem praw autorskich na piosenki Beatlesow i do niego plyna pieniadze. Koszt promocji (co Wy tam Polsce z ta promocja? Malo bylo Wam promocji w Lodzi?) to jest glupkowaty argument by pozbyc sie natretnych pytan. Natomiast glowna cena wynika stad... a dlaczego obrazy Salvadora Dali sa takie drogie? No jak myslisz? Potrzeba promocji i czy wartosc artystyczna i historyczna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gloggie Re: pytania IP: *.multicon.pl / *.MultiCon.PL 31.03.04, 01:28 Gość portalu: MaciekS napisał(a): > Wyprodukowanie kasety i plyty (a nie sama plyt czy kaseta kosztuje bardzo > roznie). Plyty sie tloczy (a nie wypala w domowych "wypalarkach"). Przygotowanie > narzedzi do tloczenia kosztuje. To niech nie tłoczą tylko wypalają :) Głupie gadanie - skoro czysta płytkę z pudełkiem z papierową wkładką na wpisanei zawartości można kupić za 2PLN to tym bardziej tyle kosztuje płyta tłoczona. > Piosenki sie nie "zwracaja". To jest material artystyczny. W tworczosci > artystycznej nie ma pojecia "amortyzacja". Poprzednik mówił o 'zwracaniu piosenek' w sensie zwrócenia kosztów przygotowania płyty (studio, nagrywanie, itp). Skoro pierwsza płyta CD Beatlesow kosztowala np. 50 PLN to jej reedycja powinna byc troche tansza wlasnie o koszt nagrania. > Natomiast glowna cena wynika stad... a dlaczego obrazy Salvadora Dali sa takie > drogie? No jak myslisz? Potrzeba promocji i czy wartosc artystyczna i historycz na? Są drogie bo jest ich mało. Oczywiście są kopie - gorszej jakości, ale jakoś nikt nie chce za nie milionów... ciekawe dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredny Re: pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 01:54 Gość portalu: Gloggie napisał(a): > > Natomiast glowna cena wynika stad... a dlaczego obrazy Salvadora Dali sa t > akie > > drogie? No jak myslisz? Potrzeba promocji i czy wartosc artystyczna i > historycz na? > > Są drogie bo jest ich mało. Oczywiście są kopie - gorszej jakości, ale jakoś > nikt nie chce za nie milionów... ciekawe dlaczego ? dlaczego ??? wlasnie przez to ze nie kapujesz masz takie po...e poglady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 Re: pytania IP: *.aipo.gov.au / 202.125.0.* 31.03.04, 07:55 Porownywanie obrazow do muzyki jest co najmnjej idiotycznym nieporozumieniem. Tylko orginalne obrazy kosztuja duzo (sa niepowtarzalnym dzielem ktorego dokladne skopiowanie (powtorne namalowanie) jest niemozliwe) a ich kopie mozna kupic za grosze. Natomiast kazda kopia utworu jest tylko kopia, mozna przyjac ze rownowartoscia orginalu w tym przypadku sa prawa autorskie, ktore tez sa drogie i przynosza duze zyski. Obrazami i muzyka zadza inne prawa. Dobre obrazy dobrego artysty nabieraj na wartosci po smierci artysty (i nalezy tu mowic o wartosci rynkowej a nie bezwzglednej). Orginalne obrazy to inwestycja natomiast CD po zakupie odrazu traci na wartosci. Ilu dzisiaj slucha starych utworow? Obrazy Dali za sto lat beda kosztowac co najmnjej 10x tyle co dzisjaj a prawa auorskie do piosenek "the beatles" 10x mniej. Wracajac to glownego tematu zabrzmi to cynicznie ale zlodzieja powiesili nie za to ze kradl ale za to ze dal sie zlapac, w mysl jedenastego przykazania "nie daj sie zlapac". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gloggie Re: pytania IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 31.03.04, 11:48 Gość portalu: 007 napisał(a): > Porownywanie obrazow do muzyki jest co najmnjej idiotycznym nieporozumieniem Nie do konca. Jedno i drugie to 'chleb dla duszy' - sztuka. Nie maja wartosci materialnej (ile kosztuje kawalek plotna 50*50cm + litr farby?, ile kosztuje tona powietrza aby odsluchac symfonie Beethovena?) > Tylko orginalne obrazy kosztuja duzo (sa niepowtarzalnym dzielem ktorego > dokladne skopiowanie (powtorne namalowanie) jest niemozliwe) a ich kopie mozna > kupic za grosze. Natomiast kazda kopia utworu jest tylko kopia, mozna przyjac > ze rownowartoscia orginalu w tym przypadku sa prawa autorskie, ktore tez sa > drogie i przynosza duze zyski. Kopia utworu - tylko ta kopia to nie jest kopia tylko 'adaptacja' :) Kompresujac 50 MB plik do 5MB traci sie czystosc barwy, dynamike, skompresowany dane sa podatne na uszkodzenia, ble ble... 'dokladne skopiowanie (powtorne nagranie) jest niemozliwe' - spada jego jakosc (jak na razie nie ma chyba nikogo kto by sciagal pliki wav ?) Zatem skoro 'oryginalny' utwor na CD kosztuje duzo, to jego marna imitacja - mp3 powina kosztowac 50:5 = ok. 7-10 razy mniej. (Dygresja: przeciez zawartosc plyty CD to tez marna imitacja oryginalu, w procesie probkowania tracimy gigantyczna ilosc danych. O to co tracisz - spytaj psa - i to nie jest zart :) sam/a nie uslyszysz... ) > Orginalne obrazy to inwestycja natomiast CD po zakupie odrazu traci na wartosci Jeszcze raz powiem - orazy sa drogie bo jest ich mało. Oczywiste jest, ze singiel jakiegos drapistruna od razu traci na wartosci bo sprzeda sie tego miliony, a po tygodniu nikt tego nie slucha. Zobacz co sie dzieje np. na rynku komiksow w USA - rzadko spotykany obecnie numer nabiera wartosci. Porownanie komiks - piosenka jest juz lepsze od piosenka - obraz ? > Ilu dzisiaj slucha starych utworow? Zdizwisz sie ilu. Nie wszyscy sa fanami Britney, czy 'idoli' :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytacz Re: pytania IP: 80.111.118.* 31.03.04, 10:43 Macku! Piszesz "material artystyczny" - czy chcesz powiedziec, ze wszystko co jest na CD jest sztuka? Spicegirls, Golec Orkiestra i Weekend tez? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina terroryzm sądowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:54 Nie uważam, aby ściąganie było w 100% OK. Uważam jednak, że wytwórnie same są sobie w dużym stopniu winne. Dlaczego tyle trwało udostępnianie plików w sieci? Bo zamiast sprzedać 3 piosenki za 3 USD wolały sprzedać płytę, na której są te same trzy dobre piosenki za 10-18 USD. Jestem dziwnie spokojna, że gdyby nie 'piraci' legalnej muzyki w sieci jeszcze by nie było. BTW sama nie ściągam, a dlatego, że cenię wysoką jakość nagrań a z MP3 (zwłaszcza pobieranymi w sieci) bywa różnie. Długo kupowałam muzę, a przestałam w ramach protestu po zeszłorocznej akcji RIAA. Żądanie od przypadkowych kilkuset osób (spośród X milionów) zapłaty 100.000 USD za 1 plik uważam za terroryzm sądowy - system sprawiedliwości ma tu służyć nie do uczciwego osądzenia i sprawiedliwego wymierzenia kary winnym, ale poprzez nadmiernie surowe ukaranie przypadkowych osób zastraszeniu reszty. Zresztą RIAA nawet tego nie kryła. Cóz, na mnie już przemysł muzyczny od zeszłego roku stracił i straci jeszcze więcej. Tylko w ten sposób można skutecznie walczyć z ich systemem. Na zakończenie: robiłam i jest to świętym prawem konsumenta (niezależnie od tego czy jest to legalne, czy nie) kopie kupionych płyt. Z jakiego powodu mamy lecieć do sklepu i kupować po raz kolejny tą samą muzę tylko dlatego, że dziecko porysowało płytę? Dlatego że niektórzy chętnie braliby kilka razy za to samo? Nie sądzę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
veritas Re: terroryzm sądowy 30.03.04, 22:23 Popieram zdanie Niny co do terroryzmu sądowego. Wymiar sprawiedliwości nie do tego służy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pc Re: terroryzm sądowy IP: *.bb.online.no 30.03.04, 23:55 Calkowicie popieram wypowiedz wypowiedzi pani Niny. Tylko wiecej takich osob trzeba ! Przestac kupowac ! Chca traktowac klientow jak dojne krowy? Niech dostana fige z makiem ! W koncu bez kupowania plyt da sie zyc, a poza tym zawsze mozna posluchac muzyki z radia. Te zabezpieczenia, regiony i inne swinstwa sa juz szczytem beszczelosci. Kupuje czlowiek plyte i okazuje sie, ze nawet posluchac jej pozniej nie moze. Tylko wspolny bojkot klientow moze ich powstrzymac. Pc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytacz Re: terroryzm sądowy IP: 80.111.118.* 31.03.04, 09:42 Nina! Popieram bojkot w 100% Dobrze by tez bylo "bombardowac" Miedzynarodowa Organizacje Konsumentow naszymi pytaniami. Potrzebna jest jakas przeciwwaga dla RIAA. Obserwuje, ze inni juz biora przyklad z przemyslu plytowego i elektronicznego . Kupilam niedawno ksiazke (kiepski kryminal, wydawnictwo angielskie, nie mam jej przy sobie) z ostrzezeniem, ze nie wolno jej m.in. odsprzedac (glosnego czytania zapomnieli zabronic). Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: PYTANIE 31.03.04, 07:23 W Kanadzie rzad narzuca 22 centy podatku do kazdej czystej plyty CDR i jeszcze wiekszy od "mp3 player", w zaleznosci od pamieci RAM. To dlaczego sciagnie mp3 z internetu jest nielegalne, przeciez juz zaplacilem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stud Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.toya.net.pl 30.03.04, 21:18 Czy może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego za prawa autorskie do jakies piosenki mam płacić 70 lat?! Dlaczego naukowiec któy wymyśli coś praktycznego, to patent chroni go najdłużej 25 lat. (poza planetą patenty nie obowiązują, a prawa autorkie?). Ciekawe komu te agencje autorskie dały łapówke że mogą nas okradać aż przez 70 lat!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Wszystko to o kant d. potłuc. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.03.04, 21:39 Przydatne odpowiedzi na pytania: Detektyw: Skąd Pan ściągnął to nagranie? biedny Student: nie wiem, nie pamiętam. D: mamy logi, billingi etc, że ściągnął je pan tego i tego dnia od tego i tego człowieka. S: Acha.. więc zapewne było tak, że poprosiłem go o przesłanie MP3 , płytkę z tym utworem kupiłem wcześniej w sklepie, ale nie wiedziałem jak się robi MP3, więc prosiłem żeby mi przesłał...to chyba legalne? D: A gdzie ma Pan tą płytkę? S: nie wiem. Wyrzuciłem. To chyba legalne? D: Jak najbardziej legalne. Ma pan szczęście, bo nie możemy Panu w żaden sposób udowodnić, że Pan tej płytki nie miał, więc jest Pan uczciwym obywatelem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Wszystko to o kant d. potłuc. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.03.04, 21:46 zresztą, o co cała mowa, jakiś czas temu była prawdziwa sprawa, gdzie namierzyli faceta jak z komputera groźby karalne wysyłał. Facet miał nawet hasło do komputera. Umorzyli, bo się tłumaczył, że hasło przykleił na monitorze, a w domu czasem byli znajomi, więc być może któryś z nich to robił notorycznie przez parę tygodni. Więc sory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUcuś Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.kalisz.mm.pl 30.03.04, 22:06 Płyty są tak drogie bo to jest zmowa koncernów płytowych.Jak by te cwaniaczki byli uczciwi to cd kosztowałyby 2o-25zł.A tak wydaje im się że można kroić ludzi na kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka WYTŁUMACZCIE BLONDYNCE... IP: *.toya.net.pl 30.03.04, 22:55 ...dlaczego jeśli przegrywam od kogos płytę to jej nie kradnę, a jeśli ściągam z sieci to ją kradnę???? Czy nawet wtedy jeśli nie udostępniam tych plików innym...??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaciekS Re: WYTŁUMACZCIE BLONDYNCE... IP: *.gs.com 30.03.04, 23:40 W obu przypadkach kradniesz tylko nie "komus" ale wydawcy plyty oraz wykonawcom. Muzyka podlega "prawom kopiowania". Jesli kupujesz plyte w sklepie to wcale to nie oznacza ze mozesz z sama muzyka robic co chcesz. Z plyta mozesz zrobic co chcesz (czyli raczej tylko zniszczyc lub odsprzedac poza sluchaniem), ale muzyke mozesz tylko sluchac lub w ograniczonej ilosci kopiowac DLA SIEBIE. W momencie zakupu plyty nabywasz od WYDAWCY (a nie sprzedawcy czyli posrednika!) prawo odtwarzania muzyki (NIEPUBLICZNEGO) prywatnie. Ten przywilej nie jest przechodni bez zgody wydawcy. To takze dotyczy ksiazek. Tzw. kserowanie ksiazek dla kogos jest tez nielegalne, ale na razie wielu przymyka oczy na to. Odpowiedz Link Zgłoś
rootol Re: WYTŁUMACZCIE BLONDYNCE... 31.03.04, 10:26 > mozesz tylko sluchac lub w ograniczonej ilosci kopiowac DLA SIEBIE. Nie prawda. Możesz wykonywać kopie dla osób, które są z tobą w "bliskich stosunkach" czy jakoś tak. Może jakiś prawnik dokładnie napisze jak to jest. Generalnie możesz spokojnie przegrać płytę dla swojego brata, cioci czy bliskiego kumpla. Pod warunkiem, że nie weźmiesz za to kasy. Udostępniajoąc mp3 w sieci nie wiesz tak naprawdę kto od Ciebie ściąga, więc nie jest to zgone z prawem. Pozdrawiam, Rootol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brunet Re: WYTŁUMACZCIE BLONDYNCE... IP: 80.111.118.* 31.03.04, 12:49 To nie zawsze jest tak jak mowisz. Wiele nowych plyt wychodzi ze specjalnym zabezpieczeniem przed kopiowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: WYTŁUMACZCIE BLONDYNCE... IP: 141.155.79.* 31.03.04, 18:45 Czyli należy zawrzeć "bliski stosunek" przez internet z osobą udostępniającą mp3 i wtedy wszystko jest legalnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Set_26 Re: Propozycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 10:04 Włąściwie to wystarczy wykupić działki na słońcu i opodatkować wszystkich od promieni słonecznych. Nie płacisz a korzystasz jesteś złodziejem i na tym to wszystko polega. Ciekawe ile osób zostało by piratami słonecznymi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papa Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 30.03.04, 23:13 Mam pytanie do prawnika-eksperta: Czy przyopadkiem tym pozwem to się można co najwyżej podetrzeć bo w jaki sposób zamierzają udowodnić winę? Samo posiadanie pirackiego medium, płytki CD czy DVD, nie jest chyba przestępstwem. W końcu klient nie jest ekspertem do odróżniania piratów-nagrań od niepiratów-nagrań. Podobnie ma się sprawa z mp3. Jak kotś udowdni że dana osoba osiągneła je po piracku? Może rżnąć głupa, że nie wie skąd się u niej to wzieło i nikt nie udowodni jej piracenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.03.04, 03:31 Posiadanie 'pirackiego' (czyt. kradzionego) może być podciągnięte pod paserstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzopal Re: Pierwsze pozwy antypirackie w Europie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 23:15 WIELKI BRAT wszystko widzi !!! Odpowiedz Link Zgłoś