kretynofil
20.12.10, 14:08
Przede wszystkim to gugiel musi zrobic trzy rzeczy:
- zaproponowac gotowe zastosowanie wave - cos w rodzaju killer app, ktore sprawia ze nowi uzytkownicy szybko zrozumieja zalety tego produkty,
- udostepnic stabilne API pozwalajace wykorzystac deweloperom nowa platforme,
- dac produktowi dojrzec zanim sie go udostepni koncowym uzytkownikom/dac mu pozyc zanim sie go obetnie.
Bo z Wave bylo tak ze nikt (wlacznie z gugielem) nie mial pojecia do czego mialoby to sluzyc. To typowy projekt tworzony przez programistow dla zaspokojenia ich ambicji, realizacji ego. Niby fajne - ale po co? Jesli autorzy nie wiedza to czemu mialby wiedziec uzytkownik?
A to przeciez wcale nie jest takie skomplikowane - na bazie wave mozna by bylo zrobic prostego MMORPGa czy bardziej rozbudowana platforme komunikacji (ale dojrzala i udokumentowana - a nie takie "prawie-beta" jak udostepnil to gugiel) i sukces jest murowany...