Dodaj do ulubionych

Z biletem czy z kwitkiem, czyli LOT w internecie

IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 18.06.04, 18:56
Niech żyją PLL LOT!!!
Gdzie są Ci co narzekają na tanie linie lotnicze, że oszukują, nie latają itp?
Mają teraz coć do powiedzenia???
Obserwuj wątek
    • Gość: tomasz LOT to ciagle komuna IP: *.icpnet.pl 18.06.04, 19:01
      LOT to ciagle instytucja dzialajaca wg peerelowskich zasad. Zdrowego rozsadku
      jest w niej jak na lekarstwo. Mozemy jedynie miec nadzieje, ze cos sie
      zmieni, gdy konkurencja ich przydusi.
      Moj przypadek spotkania z LOTem jest mniej spektakularny ale kosztowal mnie
      wiele nerwow. Wyladowalem w Warszawie o 22:15 i pobieglem na krajowe aby
      przedostac sie do Poznania. Przy kasie znalazlem sie o 22:45 czyli dokladnie
      o czasie odlotu samolotu. Okazalo sie, ze jeszcze bym zdazyl... Niestety,
      nocowalem w Warszawie, gdyz zaproponowana cena: 600zl zciela mnie z nog.
      600zl za stand-by ticket z pewnoscia nie zwiekszy liczby pasazerow. Zamiast
      zostawic 300zl w LOTcie (na ktore bylem przygotowany) zostawilem je w
      warszawkich taksowkach, hotelu i w PKP.
      NIE lataj LOTem!
      t.
    • Gość: BANG zadoscuczynienie, czy kara umowna konieczna! IP: 129.81.192.* 18.06.04, 19:01
      Polskie prawo nie zna instytucji zadoscuczynienia
      za zlamanie umowy i to jest fakt ulatwiajacy
      firmom lamanie zawieranych umow/transakcji!

      p.S. Firmy traca wprawdzie reputacje ale... pewnie
      tym juz od dawna niewiele sie przejmuja...
    • Gość: yoyo [...] IP: *.gdynia.mm.pl 18.06.04, 19:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kaphis Re: MASZ HEYAH ? SPRAWDŹ NOWE FORUM ! IP: *.cyberczad.pl 18.06.04, 20:03
        Chcesz sie reklamowac to wykup sobie reklame, a nie zasmiecaj publicznego forum
        bezsensownymi reklamami!
    • migda LOT anulowal bilet powrotny.... 19.06.04, 09:51
      Napisze krotko co mi sie przydazylo, poniewaz chce aby bylo to przestroga dla
      kupujacych bilety on-line na stronie LOT'u.

      Pod koniec kwietnia tego roku dokonalem transakacji kupna biletu z Krakowa do
      Sztokholmu. Zaplacilem karta kredytowa, a bilet odebralem na lotnisku ok 2
      tygodnie przed wylotem.

      Niestety okazalo sie, ze dzien wczesniej przed planowanym przylotem, musze
      znalezc sie w Sztokholmie. Bilet jaki zakupilem byl promocyjny i nie dopuszczal
      jakichkolwiek zmian czy zwrotow... OK, wiec postanowilem w tamta strone
      wyjechac wczesniej i dotrzec innym srodkiem transportu, a wrocic w planowanym
      terminie samolotem. W Sztokholmie okazalo sie ze rezerwacja na przelot
      powrotny zostala anulowana poniewaz nie przylecialem do Szwecji samolotem ...

      Zlozylem zatem zazalenie i reklamacje.. jakim prawem anulowali moja rezerwacje,
      a zwolnione miejsce automatycznie sprzedali (dostalem wydruk, ze wspomniane
      miejsce jest juz zajete). Odpisali mi ze na stronie internetowej LOT'u znajduja
      sie warunki przewozu (link na dole) w ktorych pisza, ze odcinki biletu musza
      byc realizowane w kolejnosci, a jesli ktorys zostanie pominiety (w tym
      przypadku przelot to Sztokholmu) woczas pozostale zostaja anulowane.
      I wszystko ladnie pieknie, ale nikt podczas zawierania umowy nie przedstawil mi
      wspomnianych warunkow przewozu do akceptacji. Kiedy kupuje sie bilet on-line
      jest do zaakceptowania Regulamin, ale warunki przewozu juz nie... owszem jest
      link na dole strony do rzeczonych warunkow przewozu, ale idac tym tropem,
      klient powinien przed zawarciem umowy przejrzec cala strone lotu w poszukiwaniu
      zakamuflowanych regulaminow.

      Wyslalem im kolejna reklamacje, tym razem podpierajac sie nastepujaca ustawa
      regulujacyma zawieranie umow na odleglosc:

      Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów w ktorej
      mowa jest o zawieraniu umow cywilno-prawnych na odleglosc. Ustawa ta m.in. mowi
      ze ustalone przez stronę ogólne warunki umów, wzory umów, regulaminy wiążą
      drugą stronę tylko wówczas, gdy zostały jej doręczone przy zawarciu umowy, a
      konsument powinien być przed zawarciem umowy powiadomiony o szeregu istotnych
      cechach oferowanego produktu/usług.



      zarzadalem odszkodowania i czekam teraz na odpowiedz.... jesli znowu cos
      wymysla, skladam sprawe do sadu..

      pozdrawiam
      Lukasz
      • Gość: xyz Re: LOT anulowal bilet powrotny.... IP: *.ny325.east.verizon.net 19.06.04, 16:00
        Przykre, ale w tym przypadku nie czepialbym sie tylko do LOT-u - tak robi
        wiekszosc duzych linii lotniczych. Robia to po to by uniemozliwic omijanie
        ich wysrubowanych taryf stosowanych w pewnych sytuacjach. Na przyklad (w Stanach
        przynajmniej): kupno biletu powrotnego z powrotem w tym samym tygodniu potrafi
        byc koszmarnie drogie - to sposob na wyciaganie kasy od klientow latajacych
        w interesach. Rozwiazanie: kup dwa bilety powrotne z odleglymi datami i
        wykorzystaj jeden lot z kazdego - bardzo czesto bedzie tak duzo taniej. Jak to
        wykryja skasuja ci bilet.
        • Gość: luk Re: LOT anulowal bilet powrotny.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 17:09
          > Przykre, ale w tym przypadku nie czepialbym sie tylko do LOT-u - tak robi
          > wiekszosc duzych linii lotniczych.

          nie wiem jak jest Stanach, ale u nas obowiazuje prawo, ktorego LOT powinien sie
          trzymac... a jesli chodzi o inne linie lotnicze, to lecialem tanim EasyJetem z
          Pragi na Wyspy. Kupowalem bilet w sieci i tam musialem zaakceptowac regulamin w
          ktorym byly zawarte wszystkie przepisy i regulacje.... zadnych ukrytych
          przepisow nie bylo.

          pozdrawiam
          • Gość: xyz Re: LOT anulowal bilet powrotny.... IP: *.ny325.east.verizon.net 19.06.04, 22:54
            W Stanach podobnie jak w Europie sa "tradycyjne" i tzw. "tanie" linie lotnicze
            (typu JetBlue czy Southwest) - to o czy pisalem dotyczy tradycyjnych, LOT nalezy
            porownywac z nimi. Wszystkich te praktyki doprowadzaja do pasji, ale niestety
            nie sa nielegalne i podejrzewam, ze w przypadku LOT-u tak rowniez jest.
            • Gość: luk Re: LOT anulowal bilet powrotny.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 01:33
              wiesz, ale argument, ze wszedzie tak jest, wystarczajaco mnie nie przekonuje,
              po prostu nie dam sie kopac w d...., najwyzszy czas by cos sie zmienilo. Sa
              przepisy, jest prawo i tak samo jak ja je przestrzegam, niech wszyscy sie do
              nich stosuja. Nie odpusczce w tej sprawie i nie chodzi tylko o pieniadze, ale
              licze, ze taka sprawa skloni do myslenia i zastanowienia sie nad sposobem
              dzialania naszego "kochanego" lotu.

              pozdr

              Luk
            • Gość: mark Re: LOT anulowal bilet powrotny.... IP: *.proxy.aol.com 23.06.04, 01:54
              Mylisz dwie rozne rzeczy. To co zrobil LOT jest jest nielegalne.
      • Gość: smil Re: LOT anulowal bilet powrotny.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.04, 18:06
        Niestety, widac, ze mimo pewnych zmian LOT to wciaz dosc zenujacy moloch o
        tepych procedurach, majacy w d. pojedynczego klienta.
        Na te kobiete z artykulu tez by sie pewnie wypieli, gdyby im sie gazety do
        odbytu nie dobrala.
      • Gość: gosc Re: LOT anulowal bilet powrotny.... IP: *.lot.pl / *.lot.pl 21.06.04, 08:39
        masz marne szanse, ustawa o zakupach na odleglosc wyklucza transakcje na uslugi
        transportowe gdzie kupujacy sam konfiguruje trase i daty przelotu, poza tym nie
        ma roznicy czy bilet byl kupiony w kasie czy w internecie, warunki przewozu sa
        te same, prozny trud, szkoda tylko tych pieniedzy
        • Gość: luk Re: LOT anulowal bilet powrotny.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 17:04
          Twoj IP, uzasadnia dlaczego tak odpowiedziales :)

          > masz marne szanse, ustawa o zakupach na odleglosc wyklucza transakcje na

          primo: odwolujac sie nawiazuje od ustawy o ochronie praw konsumentow.... a nie
          do ustawy o zakupach na odleglosc.

          secundo: wskaz mi w ww. ustawie zapis wykluczajacy "transakcje na uslugi
          transportowe gdzie kupujacy sam konfiguruje trase i daty przelotu"

          ps. najwyzszy czas by rynek zweryfikowal dzialaalnosc LOT'u, wowczas nie bedzie
          mi zal gdy nasz rodzimy moloch upadnie.

          i jeszcze jedno, szanowny kolego z lotu, ostatnio lecialem z Pragi do GB
          EasyJetem, kupujac bilet on-line przedstawili mi wszystkie warunki przewozu
          jakie mnie obowiazywaly... czy trudno jest zrobic podobna rzecz na Waszej
          stronie??


          pozdr
          LUk
      • Gość: pannaL Re: LOT anulowal bilet powrotny.... IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.13, 22:36
        Witam,
        chciałabym odświeżyć temat. Mi przytrafiło się dokładnie to samo. Czuję się oszukana. W efekcie musiałam zapłacić dwa razy za tę samą usługę (i za drugim razem cena była ogromna). Czy jest szansa jakoś tę sprawę poruszyć? Czy LOT ma prawo w ten sposób anulować loty?
        pozdrawiam
    • Gość: Andrzej Z biletem czy z kwitkiem, czyli LOT w interne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 10:19
      aż dziw bierze, że w Polsce w ogóle cokolwiek sprzedaje się przez Internet, jeśli klienci są tak traktowani
      najgorsze, że taki jeden przypadek buractwa i braku profesjonalizmu ("wewnętrzny błąd systemu sprzedaży internetowej") burzy zaufanie do całego rynku internetowego
      • Gość: samolot LATAJ LOTEM... IP: *.waw.pl 19.06.04, 10:34
        ...BEDZIESZ POTEM.
        • Gość: Piotr Re: LATAJ LOTEM... IP: 193.231.73.* 19.06.04, 11:43
          rozbawila mnie informacja, ze LOT otrzymal wlasnie nagrode od prezydenta bo
          jest taka wspaniala firma. Jest jedna z najgorszych. Kolejny absurd lotowskiej
          sprzedazy on-line. Chcialem kupic mamie bilet lotniczy. Niestety okazalo sie,
          ze bilet internetowo moge kupic, ale odebrac go musze osobiscie, nawet jesli
          wystawiony jest na nazwisko innej osoby, w tym wypadku mojej mamy. Przebywalem
          zagranica, probowalem cos wyjasniac, ze sprzedaz internetowa istnieje m.in. po
          to , aby klient nie musial fatygowac sie do biura firmy, ktora towar sprzedaje.
          Zwlaszcza jesli jest ono oddalone o 1,4 tys. km. Na nic zdaly sie moje
          argumenty. Mama poleciala British Airways...
    • dariokogut [...] 19.06.04, 22:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ph Re: Z biletem czy z kwitkiem, czyli LOT w interne IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.04, 23:16
      System sprzedaży w Lot jest dziurawy jak ... Dwa dni temu kupiłem dwa bilety:
      ze Szczecina do Warszawy i osobno powrót , zapłaciłem razem 450 zł. Za ten sam
      przelot o tej samej godz. w tym samych dniach ,w tym samym momencie w
      internecie , ale jako jeden bilet Lot chciał 1050 zł . Zachęcam do grzebania w
      tym kulawym systemie ,który w dodatku nie potrafi jednoznacznie zidentyfikować
      właściciela karty kredytowej.....
    • klaryska to granda nie prawo 20.06.04, 15:34
      '''Natomiast polskie prawo nie zna w takich przypadkach instytucji
      zadośćuczynienia za samo złamanie umowy i straty moralne, która występuje np. w
      prawie amerykańskim'''
    • Gość: Jaro I znowu winien ten tajemniczy "system" IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 20.06.04, 16:13
      I kolejny raz pomylił się tajemniczy "System". Wygląda na to, że system rezerwacji biletów w Locie przejęły bliżej nieokreślone, tajemnicze siły, w sobie tylko znany sposób naliczające ceny biletów.
      Wytłumaczenie problemu jest po prostu śmieszne. Przecież każda tzw. pomyłka komputera, czy też "systemu" jest pomyłką ludzi, i tylko wyłącznie ich. Inaczej jest to tłumaczenie typu "to nie ja, to moja ręka to zrobiła".
      Niechże Pan przedstawiciel LOTu ma odwagę nazwać sprawę po imieniu i powie, że nawaliły ich służby informatyczne i póki co nie są w stanie naprawić błędu, zamiast po raz kolejny zwalać wszystko na "System".
      • Gość: voyteck Re: I znowu winien ten tajemniczy "system" IP: 5.5.* / 80.58.22.* 20.06.04, 19:20
        I ja tez dorzuce kamyk do ogrodka. Co prawda nie kupuje biletow osobiscie, robi
        to firma, ale tez mam przygody. Chodzi o polaczenie pomiedzy lotniskiem
        Szczecin-Goleniow a centrum miasta. Zawsze na dzien przed wylotem rezerwowalem
        sobie miejsce w busie. Tymczasem jednego razu okazalo sie, ze juz nie moge tego
        zrobic, bo rezerwacja miejsca w busie wymaga zmiany mojego biletu, a to
        kosztuje 90 (sic!) zlotych. Jak powiedziala pani w infolinii, jedyna metoda na
        rezerwacje miesjca w busiku jest zamowienie go przy kupnie biletu. Taaak.
        Probowalem to zrobic, niestety - nie da sie. Bilety firma kupuje korzystajac z
        systemu amadeus.net - w systemie tym busik nie istnieje (bilety sa kupowane w
        Hiszpanii). A zatem NIE MAM mozliwosci zarezerwowania sobie miejsca w busie.
        Kolejna bzdurna procedura, ktora utrudnia ludziom zycie.

        Pozostaje jeszcze fakt jakosci samej uslugi. Otoz z przykroscia zauwazam, ze
        Boeingi 737 Lotu a najbrudniejszymi i najbardziej zdezelowanymi samolotami,
        jakimi zdarzylo mi sie latac. Pomijam juz fakt idiotycznego wg mnie wystroju
        wnetrza - fotele w roznym kolorze sprawiaja, ze wnetrze wyglada jak zmontowane
        z roznych kompletow. Najczesciej ktores z oparc jest uszkodzone - oparcie albo
        sie nie opuszcza, albo nie daje sie ustawic pionowo. Klapy na skrzydlach sa
        brudne od smaru - w zadnych innych liniach tego nie zauwazylem. Obrazu dopelnia
        fakt, ze okna kabiny sa porysowane (i to dosc glebokie, mocne rysy). Kto u
        licha sie tam wspial i porysowal te okna? Przeciez to nie autobus miejski - nie
        da sie tak po prostu podejsc, to jest za wysoko.

        Poza tym zastanawia mnie fakt, ze samoloty na trasie Warszawa - Madryt, badz
        tez Barcelona lataja najczesciej prawie puste. Zapelnienie nie przekracza 1/3.
        Ciekawe jak jest z ekonomia tych przewozow - inne linie maja duzo lepiej
        zapelnione samoloty. Pzdr!

        voyteck
    • Gość: Przemeq Re: Z biletem czy z kwitkiem, czyli LOT w interne IP: *.cchbc.com 21.06.04, 10:53
      Ja będę Lotu bronił - od dłuższego czasu kupuję bilety na www.lot.com i jeszcze
      mi się nie zdarzyła wpadka (a samolotem latam b. często - prawie 100 lotów
      rocznie i w 90% jest to Lot). S

      ystem jest - owszem - dość wolny i fakt, zdarzają mu się "timeouty", poza tym
      przy każdym zakupie trzeba z palca wklepać swoje dane (system nie przechowuje
      profilu użytkownika) ale jak już to się przebrnie, system działa bez zarzutu.
      Tę wpadkę uznałbym za przypadkowy błąd...
    • Gość: Indy a to internetowe zakłady bukmacherskie EXPEKT IP: *.wmgalicja.krakow.pl 21.06.04, 11:05
      Przytaczam list ktory wyslalem do Panstwowej Inspekcji Handlowej:

      "Opisze pokrotce swoja sytuacje. Korzystam z uslug internetowych zakladow
      bukmacherskich. Gra sie za uwczesniej przelane na ich konto pieniadze. Ostatnio
      byla promocja, ze po przelaniu firmie 100 złotych, dostaje sie drugie 100.
      Oczywiscie nie mozna od razu wyciagnac otrzymanych w promocji pienidzy.
      Cytuje "Aby dokonać wypłaty bonusu, należy go zainwestować przynajmniej 3 razy
      w naszym serwisie bukmacherskim"
      Chcialem sie upewnic czy trzykrotnie musze zainwestowac tylko otrzymane
      promocyjnie pieniadze czy wlacznie z tymi przelanymi, czyli czy musze dokonac
      zakladow za w sumie 300 zlotych czy za 600. Obstawilem juz wtedy jakies mecze,
      pierwszy za 200 zlotych, wygralem (mam juz 210 zlotych i 200 zainewstowane).
      Drugi za 210 i znowu wygralem (mam juz 230 zlotych, i 410 zainwestowane). Wtedy
      wlasnie, gdy mialem ponad 400 zlotych zainwestowane, napisalem maila z
      zapytaniem, w ktorym pytam czy musze dokonac tych zakladow za w sumie 300 czy
      za w sumie 600. Pan mi odpisal jednym zdaniem "Prosze Pana - Pan musi dokonac
      obrotu kwoty bonusu! 1 x 300 PLN..". Domyslalem sie ze moge juz sobie pieniadze
      wyplacic, ale nie chcialem zle zrozumiec, bo 1 x 300 PLN mozna interpretowac,
      ze musze w sumie dokonac jednego zakladu za 300 zlotych, ktorymi nie
      dysponowalem.
      Chcac sie upewnic odpisalem "Wiec jak przelalem 100 zlotych, dostalem
      drugie 100, i te 200 dwa razy obstawilem to liczy sie to jako inwestowanei
      bonusu, i moge juz wyplacic sobie?"
      I wtedy dostalem odpowiedz "..... Nie Prosze Pana - Pan MUSI dokonac
      zakladow za 300 PLN, czy to naprawde jest takie trudne do zrozumienia?"
      No i w tym momencie to bylo dla mnie trudne do zrozumienia. Ale skoro mi
      odpisano ze nie moge sobie wyplacic, to ja inaczej niz "musze uzbierac 300 PLN
      i obstawic na raz" nie potrafilem juz tego zinterpretowac. Obstawilem wiec
      wszystko co mialem trzeci raz, zeby uzbierac te 300 PLN i przegralem. No
      trudno, hazard jest zgubny. Ale gdy teraz okazuje sie, ze ja moglem te
      pieniadze wyplacic sobie przed tym trzecim, przegranym obstawieniem, a oni mi
      napisali ze nie moglem, to czy mam prawo domagac sie jakiegos zwrotu? A jesli
      mam, to czy to w praktyce jest egzekwowalne?"
    • Gość: Wawelski Re: Z biletem czy z kwitkiem, czyli LOT w interne IP: 195.114.160.* 21.06.04, 16:53
      To typowe działanie polskich sklepów internetowych.
      forum.tweak.pl/viewtopic.php?t=69129
      sirius.pl/news.php?id=3325
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka