Dodaj do ulubionych

Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci

IP: *.ols.vectranet.pl 04.01.05, 06:46
Nie jest to tak jednoznaczne, jak się autorom wydaje. Przy tak zagmatwanych
przepisach bez trudu można znaleźć prawników, którzy całą sytuację
zinterpretują inaczej. Tak czy inaczej nie ma się czego bać. W przeciętnych
Urzędach Skarbowych pewnie nie wiedzą nawet, co to jest za cudo ten bukmacher
internetowy. Straszenie kodeksem karnym skarbowym mocno na siłę w tej
sytuacji. Po co zresztą robić z tego wielkie halo?
Obserwuj wątek
    • Gość: Maro Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.eranet.pl 04.01.05, 07:53
      Nasi urzędnicy z ministerstwa to kupa nieudaczników i młotków. Mają blade
      pojęcie o wszystkim o czym mieć pojęcie powinni. Nie ma co sie dziwic skoro
      wiekszość z nich to popeerelowskie sieroty dla których sam komputer powinien
      być zakazany boć przecież dla nich niezrozumiały. Nie są w stanie pokapować ci
      pseudointelektualiści że zakazy które wymyślają dla światłych użytkowników
      internetu są po prostu śmieszne. Jedno z najmądrzejszych amerykańskich przysłów
      mówi że jeżeli nie możesz kogoś pokonać to się do niego przyłącz. U nas panuje
      jednak mentalność psa ogrodnika. Z tym że pies jest ślepy i bez zębów więc nikt
      się go nie boi. Apeluję więc do młotków z MF aby przejrzeli się w lustrze a
      potem popełnili sepuku. Wszyscy obywatele na tym zyskają bo każdy darmozjad
      przecież kosztuje.
      • Gość: aaa Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 08:06
        a ja chcialem dodac autorom, ze w Polsce licencji nie maja 3 firmy
        bukmacherskie....autirzy sa troche zacofani, bo w tej chwili na polskim rynku
        dziala juz 5 firm bukmacherskich z Polski i sa to firmy naziemne. Oprocz
        wymienionego STS, Totomixa i Profesjonala, sa takze Milenium i Bukmacher-
        Sport...!!! polecam autorom poszerzac wiedze, zanim zasiada do pisania!!!
        • Gość: aras Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 08:42
          i niech bedzie nawet 100 firm, jezeli zadna z nich nie bedzie dzialac online to
          widze ich marny kres
          • najnaczelniejszy No panie Michnik, zrób pan coś! 04.01.05, 11:50
            Weż ich pan wy[.} . W c[.] tekstu, którego już po pierwszym akapicie nie chce się k[.] czytać. Skąd ich pan wziołeś? No.. chyba że robicie tam teraz brukowiec nowowo tipa :)))

            [ocenzurowano] z szacunku dla czytelnika nie nawykłego do języka gabinetów niektórych naczelnych - wierzę w pańską inteligencję, która pozwoli panu rozszyfrować ;) Prawda, że byłem oszczędny w stylizacyjnych wtrąceniach? Starałem się.
          • Gość: Thor Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.idea.pl 04.01.05, 12:38
            dzialac on line ??
            chyba nie wiesz co mowisz nasi fachowcy maja problem z przyjeciem zakladu za
            100e :-)
            a w internecie 5000e bez problemu...
        • Gość: bbb Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.pronet.lublin.pl 04.01.05, 15:11
          a ja chciałbym dodać żebyś czytał uważnie, milenium było w tekscie wymienine i
          przy wymienianiu polskich bukmacharów było coś takiego jak "m.in." to znaczy
          między innymi, czyli wymieniono tylko niektóre firmy
          pojął?
      • Gość: Herman Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.crowley.pl 04.01.05, 16:23
        Dobrze powiedziane - a pracę powini dostać młodzi i wykształceni - precz z czerwonymi magazynierami z GS-su!
    • Gość: org Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.pec.bytom.pl 04.01.05, 08:51
      a co z millenium?
      • Gość: tomek Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 09:06
        moja przygoda zaczela sie z firmami bukmacherskimi jak mieszkalem w Anglii. Na
        poczatek obstawialem wszystko i stracilem prawie 1000 funtow. Potem zaczalem
        obstawiac tylko jeden zaklad dziennie na jedna dyscypline (taki moj system)
        zaczalem wygrywac, moj zarobek oscylowal w granicach 1500 funtow miesiecznie.
        Jedna z firm nawet zablokowala mi konto u nich. Trudno bukmacherzy nie lubia
        jak ktos u nich wygrywa. Teraz gram w jednym z polsko jezycznej firmie.
        Wygrywam rowniez w granicach 7000-10000zl miesiecznie. Moge tylko poradzic
        tyle. Zapomnijcie o obstawianiu meczy Nba czy tenisa. Bardzo duze ryzyko
        przegranej. Najpewniejsza pilka nozna i najlepiej obstawiac live.
        • raducoju Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci 04.01.05, 09:58
          Witaj Tomku
          Masz jakieś pewniaczki na ten tydzień i za jakie stawki grasz :)
        • Gość: kicha Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.w193-252.abo.wanadoo.fr 04.01.05, 12:09
          Ja gram od dwóch lat i cały czas w plecy.Powiedz cos więcej o swoim "sytemie",
          to jest bardzo ciekawe.Wszyscy mówią graj NBA i Tenis, bo są możliwe tylko dwa
          zdarzenia a ty mowisz graj w piłkę która przecież jest bardzo wyrównana.
          • Gość: Jakub Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.cca.pl 04.01.05, 16:52
            Przy NBA i Tenisie trzeba się jeszcze orientować, kto jest kto ;)

            Przy piłce nożnej raczej nie powinno sie stawiać na wyrównane mecze. Tylko na
            kilka 'pewniaków', w stylu Manchester vs. Tirana. Nigdy nie obstawiać tylko
            jednego meczu za wszystko, co się ma na koncie u danego bukmachera, bo kiedyś
            się przegra.
        • Gość: blq Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:38
          > Wygrywam rowniez w granicach 7000-10000zl miesiecznie. Moge tylko poradzic
          > tyle. Zapomnijcie o obstawianiu meczy Nba czy tenisa. Bardzo duze ryzyko
          > przegranej. Najpewniejsza pilka nozna i najlepiej obstawiac live.

          Cóż. Nic dodać nic ująć. Żal mi obstawiających tenisa czy NBA niemal tak samo,
          jak autora w/w "artykułu". Strach czytać "Wyborczą" od jakiegoś czasu, zwlaszcza
          ze dziennikarze nie wiedzą o czym piszą. "przyszłość jest passse" - moj
          "ulubiony" artykul z ostatnich dni.... aż sie niedobrze robi, bleeeeee!!!

          Podstawa jest piłka nożna i podpórki z live. Dodam jeszcze, by odpuścić sobie
          ligi południowe, a skupić się na Belgii, Holandii, a w dalszej kolejności Polsce
          i Niemczech. Live najlepiej wychodzi na tych "gorszych" ligach, czyli
          poludniowych, a juz najlepszy z najlepszych jest na pilce brytyjskiej.
          Oczywiscie mozna sie skupić tylko i wyłącznie na live. Jest zabawa, musze przyznać.
    • Gość: kmk PODAJCIE ADRES DO BUKMACHERÓW !!! :-) IP: *.orfe.pl / *.orfe.pl 04.01.05, 09:28
      • Gość: DOKTOR MUREK PROSZE BARDZO IP: 195.205.132.* 04.01.05, 10:32
        www.sportsinteration.com
        www.betwin.com
        www.cash-point.cc
        www.globet.com
        www.unibet.com
        www.bet365.com
        • Gość: Jakub Re: PROSZE BARDZO IP: *.cca.pl 04.01.05, 16:30
          Ja obstawiam na www.gamebookers.com
      • Gość: Expekt&co Re: PODAJCIE ADRES DO BUKMACHERÓW !!! :-) IP: *.bella-piaski.net.pl 04.01.05, 18:51
        www.expekt.pl
        www.sportingbet.er.pl
        www.bet-and-win.com
    • Gość: mkopek Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.ericsson.net 04.01.05, 09:59
      > Nie jest to tak jednoznaczne, jak się autorom wydaje. Przy tak zagmatwanych
      > przepisach bez trudu można znaleźć prawników, którzy całą sytuację
      > zinterpretują inaczej.
      Ale jesli chodzi o przestepstwa skarbowe to w Polsce wykladnia do interpretacji
      przepisow jest urzad skarbowy. Jesli U. S. cos zinterpretuje w jeden sposob, to
      nikomu nie wolno inaczej tego interpretowac. Zgadnij jak nasze urzedy beda to
      interpretowac...
      • Gość: przemek Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.ols.vectranet.pl 04.01.05, 10:24
        Owszem, będą zapewne interpretacje US przeciwko takim praktykom, ale jak wiadomo
        takie interpretacje nie dość że są przeważnie niechlujnie napisane, to i tak
        niewiele z nich sensownego wynika, a na dodatek po jakims czasie powstaje nowa
        interpretacja i tak w koło Macieju. Umiesz liczyc, licz na siebie!
    • Gość: Szemrany MIejscem przyjmowania zakladow nie jest Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:38
      Unibet" to Unibet (International) Ltd, spółka zarejestrowana dnia 28 marca 2000
      na podstawie prawa obowiązującego na Malcie pod numerem C 26127; Adres
      Siedziby: The Plaza Complex, Bisazza Street, Sliema SLM 15, Malta; Tel +356
      2133 3532; Fax +356 2133 3577; E-mail info-pl@unibet.com); www.unibet.com
      "Licencją" zwane jest zezwolenie na prowadzenie biura bukmacherskiego na Malcie
      wydane dnia 17 kwietnia 2000 roku przez Ministra Finansów Malty.
      "Miejscem zawarcia kontraktu" jest Malta.
      • Gość: przemek Re: MIejscem przyjmowania zakladow nie jest Polsk IP: *.ols.vectranet.pl 04.01.05, 10:51
        No tak, tak się "umawiasz" z bukmacherem internetowym (w cudzysłowiu umawiasz
        się, bo to jest tradycyjna umowa przystąpienia, gdzie silniejszy dyktuje
        warunki). Co wcale nie oznacza, że transakcji nie dokonano w Polsce, jeśli
        bukmacher ma konto w polskim banku, a ty wpłacasz na nie pieniądze (tytułem
        czego? darowizny?). Są różne pola manewru dla fiskusa, miejmy nadzieję, że się
        sieroty nie połapią w tym wszystkim. Póki co nie ma się co stresować, ale do
        zapewnień bukmachera typu: "jesteśmy cacy, działamy na Cyprze/Malcie/etc." też
        należy podchodzić z rezerwą.
        • Gość: Thor Re: MIejscem przyjmowania zakladow nie jest Polsk IP: *.idea.pl 04.01.05, 12:43
          a jak US zamierza udowodnic ze zaklad zawierales z (w) polski a nie chociazby z
          (w) Angli ? :-)
          • Gość: przemek Re: MIejscem przyjmowania zakladow nie jest Polsk IP: *.ols.vectranet.pl 04.01.05, 13:50
            Jeśli do tego sprawdzisz numer IP komputera, z którego zawierano zakłady to
            wystarczy. Zresztą US się takimi rzeczami nie zajmuje. Artykuł jest co najmniej
            tak samo chaotyczny jak stan polskiego prawa w materii bukmacherów
            internetowych, więc póki co nie ma co sobie głowy zawracać pomniejszymi
            problemami. Ile może wchodzić w grę? 50-100 milionów złotych? Żeby tylko w
            budżecie były takie dziury...
          • Gość: Jakub Re: MIejscem przyjmowania zakladow nie jest Polsk IP: *.cca.pl 04.01.05, 16:31
            Niestety w przypadku KKS to podatnik musi udowodnić swoją niewinność, a nie
            fiskus winę podatnika.
    • Gość: sandman Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.n.net.pl 04.01.05, 11:25
      ha,ha autor textu napisal,ze w na terenie rp dziala 4 "naziemnych" bukow
      posiadajacych zezwolenie ministra finansow a milenium i bukmachersport nie maja
      takiego zezwolenia w takim razie dzialaja nielegalnie.
      grajac w necie nie popelniamy przestepstwa gdyz miejscem zawarcia zakladu jest
      serwer znajdujacy sie poza piekna polska,wiec nie gramy de facto w naszym kraju
      tylko zagranica i tam niejako placimypodatek ,ktory wynosi 0 %,a wiec mniej niz
      w polsce.
      • Gość: he Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:54

        www.sportsinteration.com
        www.betwin.com
        www.cash-point.cc
        www.globet.com
        www.unibet.com
        www.bet365.com
    • Gość: ---<===>--- Teraz będzie inaczej - powiernictwo IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 04.01.05, 12:07
      Teraz będzie:
      Powiernik za granicą inwestuje Twoje pieniądze w hazard i z punktu widzenia
      prawa to on gra, a nie Ty (jeśli wygrasz, to pieniądze Ci przekaże).
      Czy wejdzie nowy przepis zabraniający przekazywania pieniędzy za granicę w
      celach hazardowych i kto to sprawdzi?
      • Gość: anty podatnik Rece precz od internetowych bukow :) IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.01.05, 14:03
        Niech nasi "naziemni" powalcza lepiej o zmniejszenie albo calkowite zniesienie
        tego 10%podatku(hehe wiem ze to nierealne) Przez kilka lat gry u naszych bukow
        bylem na sporym minusie jak sobie kiedys podliczylem sam ten podatek kosztowal
        mnie kilkanascie tysiecy .U netowych to co innego srednio miesiecznie wygrywam
        mniej wiecej wlasnie te 10% od tego co postawie a nie sa to male sumy!
    • Gość: Eryk Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.mofnet.gov.pl 04.01.05, 14:38
      Zawieranie zakładów odbywa się poprzez odpowiedni wpis na internetowym
      serwerze, który znajduje się poza terytorium RP(tak zakładam). Należy przyjać
      zatem, że zakład nie nastąpił na terytorium RP. Polskie prawo ma w tej
      systuacji bardzo nikłe zastosowanie a przywołaywana ustawa wrącz zadne.
      Pozdrawiam Eryk S.
    • Gość: andrzej ODRADZAM branie udziału w zakładach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 15:29
      Sam zachłysnąłem się potencjalnymi możliwościami zysku. Przegrywałem każdy
      zakład, ale też z każdym następnym mówiłem sobie, ze w końcu muszę wygrać. I tak
      w tydzień "przepiłem" 800 zł :)

      Bukmacher zawsze cię zrobi w jajo - inaczej te firmy by nie istniały :)
      • Gość: Maro Re: ODRADZAM branie udziału w zakładach. IP: *.eranet.pl 04.01.05, 15:44
        No pewnie. Ci co piszą o zyskach mają nierówno pod sufitem albo są pracownikami
        firm bukmacherskich. Sam gram u internetowych buków ale nigdy nie zakładałem że
        coś zarobię. Jak sprawdziłem każdy z typów ma wartość oczekiwaną 0,8-0,9 więc o
        wiele niższą niż jest to w ruletce 0,97-0,98. A jak wiadomo w ruletkę tez nie
        da się na długą metę wygrać. Co prawda dogłębna wiedza dyscypliny pomaga i może
        zwiększyć wartość oczekiwaną ale musimy mieć świadomość że nigdy nie będziemy
        mieli lepszej wiedzy niż mają bukmacherzy. Tam ludzie zajmują się tylko tym i
        stosują do tego najwyższego poziomu matematykę i statystykę. Można w krótkim
        okresie coś wygrywać co jest zgodne ze statystyką ale w długim okresie nigdy
        nie przyniesie to nam zysku. I ci co piszą że zarabiają na zakładach 7000 zł
        miesięcznie to pospolici oszuści.
        • Gość: Anonim Re: ODRADZAM branie udziału w zakładach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 16:24
          Maro, jesteś niestety w błędzie, jak i większość szarych ludzi, którzy się
          tutaj udzielają i grają po 50-100pln i z reguły są "pod kreską" jak to się
          mówi. Niestety prawda jest taka, że żaden z szanujących się graczy, którzy
          siedzą w tym głęboko nie potrzebują takich artykułów (sponsorowanych przez
          naziemnych buków zresztą), gdyż rozgłos w tej materii jest im niepotrzebny.
          Również żaden z szanujących graczy nie udzieli się na publicznym forum i nie
          przedstawi Ci swoich zarobków, ani nie zdradzi tajemnicy sukcesu, dla tych,
          którzy wiedzą naprawdę o co w tym chodzi, lepiej jest, żeby takie szaraczki
          przeczytali i uwierzyli w ten artykuł, bo im mniej ludzi gra w sieci, tym
          mniejszy rozgłos dla całej sprawy.

          Skoro tak, to po co tyle szumu? Ano to po to, że grających Polaków w sieci jest
          coraz więcej, większość jednak nie ma tak naprawdę pojęcia o graniu mimo, że
          może mieć pojęcie o danej dyscyplinie sportu, jednak nawet nie ona jest tutaj
          kluczowym elementem. Brak pojęcia powoduje, że może z 2% Polaków odnosi sukces
          w necie i cokolwiek nie mówię tutaj o jednorazowej wygranej, czy szczęściu,
          które sprzyjało przez ostatni miesiąc, mówię tutaj o zarabianiu i życiu z
          bukmacherstwa. Zatem co zresztą Polaków? Ano reszta Polaków znajduje się "pod
          kreską" a to "pod kreską" znaczy zysk dla bukmachera, a we wspomnianym
          artykule, brak zysku dla naszych naziemnych...
          • Gość: Jakub Re: ODRADZAM branie udziału w zakładach. IP: *.cca.pl 04.01.05, 16:36
            Nie zgodzę się. Inteligentny człowiek w tydzień zorientuje się jak grać, żeby
            wygrywać. Stawianie jednorazowo dużych sum to kretynizm. Słyszeli kiedy o
            dywersifykacji ryzyka? Co ma większą szansę przynieść zysk, jeden zakład za 100
            PLN czy 100 zakładów po złotówce? :)

            Już ktoś pisał o live betting. Stawiasz na pewniaki. Np. Liverpool - Tottenham,
            w 60. minucie wygrywa 3:1, płacą 1.02:1, ale stawiasz trochę i wygrywasz w
            99.99% przypadków.
            • Gość: Anonim Re: ODRADZAM branie udziału w zakładach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 17:01
              Tak, masz rację, powodzenia....

              Istotną sprawą jest tutaj posiadanie sporego kapitału, jeśli Polaczek wpłaci
              50pln, to chyba nic dziwnego, że jak zarobi z 1pln 70gr na czysto to go nie
              usatysfakcjonuje, więc będzie grał 50 zakładów po 1pln z kilkoma zdarzeniami na
              kuponie z kursami 1.000, ciekawe jak na tym wyjdzie... Dlatego to jest czysty
              biznes dla naziemnych, Ci wtapiający 2-5 "złotówkowce", stąd ta walka o nich.
              Nikt z naziemnych nie walczy o klientów, którzy grają stawkami 300-1000 euro,
              bo wiedzą, że nie są w stanie im sprostać, zobacz jacy ludzie wypowiadają się w
              tym artykule, to wskazuje o jakiego klienta toczy się walka.
              • Gość: Jakub Re: ODRADZAM branie udziału w zakładach. IP: *.cca.pl 05.01.05, 11:09
                Nie można się nastawiać na kokosy, mając ograniczone środki. Jeżeli nie masz na
                starcie EUR 1000, to albo się trzeba pogodzić, z nikłymi początkowymi zyskami,
                albo nie grać w ogóle, bo się na pewno straci.

                Aby zarabiać kokosy, trzeba już być nieźle usytuowanym. To na pewno nie zastąpi
                normalnej pracy dla zdecydowanej większości grających. Ale jak się zainwestuje
                swój czas i te skromne kilkaset złotych na przestrzeni paru miesięcy, to będzie
                zawsze dodatkowy przychód.
        • Gość: numer ODRADZAM ale granie na lapu-capu. IP: *.102-131-66.mc.videotron.ca 04.01.05, 23:20
          - taza: nigdy nie będziemy
          > mieli lepszej wiedzy niż mają bukmacherzy.
          - jest nieprawdziwa.Robia mase bledow i na tym sie wygrywa.
          Zeby wygrywac potrzebna jest: wiedza, DYSCYPLINA i troche szczescia.
        • Gość: grajacy Re: ODRADZAM branie udziału w zakładach. IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 11.01.05, 13:43
          Gdzie Ty sie uczyles matematyki? :) jezeli umiesz znalezc bledy bukmacherow na
          pewno zarobisz. To tez sa tylko ludzie...
    • Gość: . o co chodzi michnikowi ? Kolejna afera Rywina ? ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 15:59
      ha,ha,ha
    • Gość: Herman Re: I do puki tym krajem IP: *.crowley.pl 04.01.05, 16:20
      będą rządzić DURNIE ! to bogacić się będą inni?
    • Gość: Jerzy Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 17:49
      Jak zdążyłem sie przekonac osobicie i naocznie, polskie prawo jest tworzone dla
      prawników i dla ich klientów. Niema w nim nic co mogło by w jakiś sposób nas
      chronić. To jest przyszła kolejna afera.
    • Gość: pesymista Minister z warzywniaka. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:22
      "Minister finansów dostrzega .....nawiązano współpracę z Komendą Główną Policj"
      - wydaje mnie sie , że to zdanie powinno kończyć się konkluzja - BYŁY MINISTER -
      przecież taki człowiek nie nadaje się na ministra - ile lat już
      "dostrzega"???czy wie co to internet??? czy widział kiedyś komputer???TRYBUNAŁ
      STANU i przepadek mienia dla całej rodziny i kumowatych "niby ministra" za
      bezgraniczną głupotę.
      Czy tylko straszyć policją "pan minister" i jego klika trzymajaca władzę
      potrafi?????
    • Gość: gosc Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 03:48
      Wstyd mi za to, ze macie takich pseudo dziennikarzy. Piszecie bzdury, ruszacie
      temat o ktorym w ogole bladego pojecia nie macie. Piszecie ze gracze lamia
      prawo a to wcale jednoznacznie nigdzie nie wynika z ustawy. Zreszta juz watki
      ktore powstaly wyzej obrazuja niejasnosc sytuacji prawnej a wy sie wypowiadacie
      na zasadzie koscielnego ex catedra - jako znawcy i prawnicy oskarzajac rzesze
      czytelnikow waszej gazety i grajacych w Polsce i uznajac ich za przestepcow.
      Kim wy jestescie ze autorytatywnie sie wypowiadacie? Moze ktos z jakiejs firmy
      bukmacherskiej zaplacil wam za ten artykol? Resort finansow nie daje odpowiedzi
      a jakis dziennikarz juz wysmarowuje artykol o nielegalnosci nie zaglebiajac sie
      w problem! A nawet jak resort finansow da odpowiedz - to nie jest zaden
      argument. Juz nasz wspanialy rzad wymyslil raz abolicje podatkowa - nie zajelo
      mi to wiecej niz 5 minut zeby od razu wiedziec ze to bubel prawny i ze SN (Sad
      Najwyzszy) go odrzuci. I tak sie stalo.
      Ile Polska przegrala juz spraw przed Trybunalami Miedzynarodowymi? Nidawno juz
      jakas rezolutna osoba zaskarzyla podatek akcyzowy do Trybunalu Miedzynarodowego
      od sprowadzanych samochodow z UE po wejsciu Polski do UE, gdyz jest to ukryte
      clo - i wszystko wskazuje na to ze wygra sprawe i US (Urzedy Skarbowe) beda
      oddawac zagrabiona kase z odsetkami!
      Juz chodzily po glowie naszym wspanialym politykom zeby oplate rejestracyjna od
      samochodow importowanych wprowadzic! Kolejne debilstwo. Znowu sprawa sie
      skonczy jako zaskarzenie ukrytego cla!
      I takich kwiatkow mozna znalezc jeszcze wiecej. Niektorym ciezko zrozumiec ze w
      sytuacji wolnorynkowej to rynek: popyt, podaz i konkurencyjnosc decyduja kto z
      jakich uslug korzysta: czy to w aspekcie sprowadzania samochodow czy granai w
      internecie.

      Zabranianie w Polsce (panstwie wolnym i demokratycznym, bedacym czlonkiem UE)
      grania w internecie lamie wiele norm prawnych jak normy i przepisy
      miedzynarodowe, dyrektywy unijne o swobodnym przeplywie towaru i uslug itp. I
      nawet juz nie wnikam w to, ze to co piszecie (nielegalnosc) z ustawy polskiej
      nie wynika, ze ci co graja w necie lamia prawo.

      Wystarczy ze mam rodzine lub znajomych w Anglii i oni mi zaklady obstawiaja - i
      wszystko jest legalne. Koniec tematu. Bo ustawa mowi: "... kto na terytorium
      RP..."

      Piszecie ze ludzie nie placa podatkow od zakladow? A skad wy wiecie ze nie
      placa podatkow? Wlasnie przez takie artykuly ktore zamiast zwracac uwage
      czytelnika na to co NAJISTOTNIEJSZE zwracaja uwage na bzdety prawne! Zobaczcie
      z kotrego roku jest ustawa i czy istnialy w ogole firmy internetowe
      bukmacherskie.

      A wszystko sie rozbija - i tu jest istota rzeczy - o WOLNOSC CZLOWIEKA.
      Dlaczego nie piszecie o tym, ze ustawa zabraniajaca grania w internecie jest
      stworzona przeciwko jednostce, przeciwko wolnoci wyboru? Dlaczego nie piszecie
      tego ze jest stara, nieaktualna i stoi w kontrascie z celami jakie Polsce
      przyswiecaly przy wejsciu do Unii Europejskiej? Dlaczego nie piszecie jakie sa
      glowne zalozenia Unii Europejskiej, jakie ma dyrektywy (np. o wolnym przeplywie
      towarow i uslug itp). Dlaczego nie zwracacie uwagi na to, ze nalezy wyciagac
      wnioski z przeszlosci (np. porhibicja w USA), ze prawne przymuszanie na sile
      czlowieka w krajach demokratycznych NIGDY nie przyniesie zamierzonych celow.

      Wniosek z powyzszego jest jeden: NIE MOZNA ZABRANIAC LUDZIOM W JAKI SPOSOB CHCA
      WYDAWAC SWOJE CIEZKO ZAROBIONE, WCZESNIEJ OPODATKOWANE PRZEZ PANSTWO DOCHODY
      zwlaszcza ze takie zabranianie przez nieaktualne ustawy i sprzeczne z
      nadrzednymi aktami jest smieszne. Nie mozna ludziom zabraniac powyzszego i
      straszyc ich jakimis chorymi, niesprecyzowanymi sankcjami za obstawianie
      zakladow w internecie. Skoro duza grupa Polakow gra w internecie, to dlaczego
      nie zwracacie uwagi na to, ze problem jest gdzie indziej?
      To ludzie wybieraja rzad i rzad ma realizowac to co chca ludzie - a liczba
      grajacych caly czas bedzie sie zwiekszac - to moze trzeba zrobic uklon w strone
      tej grupy i sie zastanowic jak im ulatwic zycie a nie myslec jak ich udupic i z
      kasy wydoic?
      Ale jak mozecie na to zwrocic uwage jak nie macie kompletnego pojecia o
      obstawianiu i zakaldach?!
      Caly czas sie slyszy, ze pieniadze nie wplywaja do budzetu i te smieszne
      argumenty wlascicieli STS'ow, Totomixa itp. jacy to oni sa biedni itp. ze
      nieuczciwa konkurencja itp.. To niech rusza swoja dupe i niech otworza na
      Malcie internetowa firme bukmacherska - beda konkurowali tak samo jak inni
      bukmacherzy internetowi i beda miec klientow.
      A moze oni powiedza o tym jak nagminnie naruszaja prawo i jak przyjmuja zaklady
      od nieletnich w punktach bukmacherskich w Polsce?

      Nastepny smieszny argument: pieniadze nie wplywaja do budzetu!

      To co robi panstwo to jest rozboj w bialy dzien! Jak moze panstwo brac od
      czlowieka pieniadze za obrot, gdy gracz ryzykuje swoja gra strate pieniedzy?

      Prosty przyklad:

      Jest sobie gracz: nazwijmy go Piotrek.
      Piotrek interesuje sie sportem i zawiera zaklady na wyniki zdarzen sportowych.
      Robi to w internecie.
      Stawia powiedzmy 500 zlotych na jeden zaklad - a takich zakladow statystycznie
      zawiera 20 w miesiacu.
      Zatem Piotrek generuje obrot 10000 PLN w miesiacu.
      Przez caly rok Piotrek wygeneruje 12x10000 PLN = 120 000 PLN obrotu u
      bukmacherow internetowych. Zakladamy ze nie ma zadnego podatku bo Piotrek gra w
      necie.
      Wiadomo w hazardzie jest tak, ze nie zawsze sie wygrywa - raz sie wygrywa raz
      sie przegrywa. Ktos wygrywa inny przegrywa.
      Zakladamy ze Piotrkowi w danym roku poszlo slabo - wyrobil yield 0.98% w ciagu
      roku - zatem przez rok na obstawianiu stracil 2% od obrotu na rzecz bukmacherow.

      2% x 120 000 = 2400 PLN Piotrek jest "pod kreska".

      A teraz pomyslcie co sie dzieje, gdy nasze zlodziejskie panstwo bierze az 10%
      od kazdego zawartego zakladu.
      Juz nie wchodzac w niuanse, w przyblizeniu:

      120 000 x 10% = 12000 PLN !!!!!!!!!
      Na taka kwote panstwo ograbia Piotrka.
      Tyle to ku..a zaden supermarket w Polsce nie placi podatku!

      12000!!!! Az tyle panstwo zagrabia kasy Piotrkowi!!!!
      To jest nie do pomyslenia! Zwykly rozboj w bialy dzien!
      Ci co graja wiedza ile to jest 10% od obrotu. To jest cholernie duzo. Dlatego
      wazne jest lapanie najwyzszych kursow a nie zadawalanie sie byle czym co
      oferuja bukmacherzy w Polsce. Branie prowizji przez panstwo 10% to jest
      sku..synstwo. To jest gorsze niz zawod alfonsa. Bo sutener bierze od
      prostytutki kase za wykonany numerek. Nie ma dupczenia - nie ma kasy - nie ma
      prowizji dla sutenera. Proste i logiczne! Ale zaraz... przeciez sutenerstwo w
      Polsce jest karalne!!! Dlaczego? Bo sutener czerpie zyski z krzywdy drugiego
      czlowieka - kobiety ktora jest czesto przymuszona sytuacja zyciowa.
      I to jest zrozumiale i logiczne.

      A ten podatek 10%!!! Toz to ku..a mac gorsze niz sutenerstwo! Na powyzszym
      przykladzie pokazalem, ze Piotrek nie dosc ze stracil 2400 PLN na rzecz
      bukmacherow to panstwo nasze ukochane ograbilo Piotrka w przyblizeniu na 12000
      zlotch!!! Czyli Panstwo uzyskalo przychod do budzetu zerujac na nieszczesciu
      biednego Piorka, ktory nie dosc ze juz i tak w Polsce pracujac zaplacil
      fiskusowi podatek np. 19% od dochodow, placi 22% podatku kupujac towary, akcyze
      w benzynie to jeszcze na koniec panstwo go zajebalo na kwote 12000 PLN!!!

      I wy sie dziwicie ze ludzie graja w internecie!!!
      W Polsce nawet nie ma przepisow o przenoszeniu strat na rok nastepny jak to ma
      miejsce na gieldzie papierow wartosciowych! Takie mamy madre prawo.
      Wiec sie nie dziwcie ze ludzie nie daja sie ograbiac.

      Podatek powinien byc tylko od wygranych!!! Ewentualnie maksymalnie 1% lub 2% od
      obrotu - tyle panstwo mogloby brac. 5% to jest duzo a co dopiero 10%!!!???
      A podatek od dochodow absolutnie nie powinien byc obwarowany skala 19% - 40% -
      bo to nie praca ze ludzie ida do roboty i maja pewna kase - jak prezes Orlenu w
      zarzadzie bierze dzialke i
      • Gość: GOSC Re: dokonczenie wczesniejszego bo ucielo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 03:59
        [...]
        A podatek od dochodow absolutnie nie powinien byc obwarowany skala 19% - 40% -
        bo to nie praca ze ludzie ida do roboty i maja pewna kase - jak prezes Orlenu w
        zarzadzie bierze dzialke i wie ze pod koniec miesiaca na 100% zarobi.
        W bukmacherstwie mozna stracic - podatek liniwy 10% - 15% od wygranych -
        realizowany poprzez wydruki z firm bukmacherskich poparte przelewami. I wtedy
        gwarantuje wam ze i pieniadze by splywaly do budzetu i ludzie byliby zadowoleni
        i firmy rodzime jak STS by dobrze prosperowaly. A ludzie chca placic podatek -
        tylko na uczciwych i partnerskich warunkach. A dodatkowo podatek panstwo i tak
        dostanie gdyz w formie VAT'u 22% ci co wygraja oddadza panstwu kupujac towary.
        Jest jeszcze inny aspekt - ci co wygrywaja sa pewnego rodzaju eksporterami
        doskonalymi. Eksportuja do firm internetowych swoje pieniadze i uslugi a
        wyciagaja jeszcze wieksze. Potem wydadza na towary i uslugi w Polsce generujac
        obrot a tym samym przyczyniaja sie do rozwoju gospodarczego w Polsce - po
        prostu dadza komus zarobic.
        Takze argument ze pieniadze nie wplywaja do budzetu jest nastepstwem glupiej
        sytuacji prawnej a nie wina szarego Kowalskiego ktory ucieka przed 10% haraczem.

        Zatem zastanwocie sie co promujecie swoimi artykulami i jakich problemow
        dotykacie! I to Gazeta Wyborcza. Promujecie haracz 10% brany przez panstwo?
        Czemu nie piszecie ze to jest zlodziejstwo? To jest glowna przyczyna ze ludzie
        uciekaja do internetu - jedynej oazy wolnosci na tej poje..ej planecie!
        Problem zawsze byl, jest i bedzie w zachlannosci ludzkiej (politykow) i checi
        latwego zapychania dziur budzetowych powstalych przez rozne afery kosztem
        uczciwych ludzi.

        A piszac nazywajac ludzi przestepcami podatkowymi nie znajac sytuacji prawnej,
        ktorzy byc moze nawet kupuja wasza gazete... To jest co najmniej dziwne i nie
        marketingowe

        • Gość: smd dobrze piszesz, ale chyba nie zrozumiales IP: *.aster.pl 05.01.05, 10:16
          Chyba nie zrozumiales tego artykulu, dla mnie nie jest to rzucanie oskarzen i
          nagonka na grajacych i internet.Ci "przestepcy" to przeciez chyba oczywista
          kpina a nie zarzut.
          Tam raczej wlasnie ministerstwo finansow wychodzi na debili, ustawa jest
          pokazana jako archaiczna i nie przystajacy do rzeczywistosci i swiata.
          Przypieprzanie sie do grajacych (a takie rozwiazanie podaja urzednicy mi
          ministerstwa) jest idiotyzmem, w dodatku nieskutecznym, zreszta pisza tam, ze w
          Stanach sie na tym przejechali.
          A co do generalnycg zasad masz oczywiscie racje.
        • Gość: PRAWDA !!! Re: CHORE USTAWY I OSKARŻANIE NIEWINNYCH !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 01:24
          Witam,

          Pierwsze zgadzam się z długą poprzednia opinią...

          Jak możemy mówić, że gracze łamią prawo... to RZĄD łamie prawo nie aktualniając
          USTAW... życie, technika oraz czas idzie do przodu i się rozwija - jak możemy
          więc w tym przypadku patrzyć na ustawe która została zatwierdzona 11 LAT TEMU
          (1994 r)!!! Internetowe Firmy bukmacherskie zaczeły działać trochę później:
          SportingBet: 1998 roku, Expekt: 1999 r. itp... To nie wina graczy, że ustawa
          jest stara, a że typowanie w internecie daje użytkownikom wiecej korzysci tj.
          nie musza chodzic do korektur, maja wieksza ilosc zdarzen do wyboru, live
          betting (tego naziemni bukmacherowie nie zaoferuja), dostep 24h do zakladow
          (typuja gdy chca i maja na to czas), czasem można otrzymać BONUS do depozytu i
          na dodatek BRAK 10% podatku, a jak dodac jeszcze ze zaklady zawiera sie duzo
          szybciej i latwiej (bez kolejek) to juz calkiem nie ma o czym dyskutowac... -
          gracze wybierają typowanie zakładów w internecie (tak wiec nalezy graczom pomoc
          i zrobic cos z ta ustawa i podatkiem w Polsce od tego typu gry...)

          Gracz nie popelnia przestepstwa (bo nie czuje sie, ze kogos w jakis choc
          najmniejszy sposob krzywdzi). Czlowiek jest wolna istota i sam wybiera co chce
          zrobic ze swoimi pieniedzmi...jak mozna mu zabronic typowac zaklady w
          internecie???
          1) Podejmuje sam decyzje o grze u bukmachera (nikt go do tego nie zmusza: ani
          bukmacher ani ktos inny)
          2) Wybiera bukmachera w internecie (jest to wygodniejsze niz latanie do danych
          punktów i ma inne plusy)
          3) Wybrany bukmacher jest firma prawdziwa, rzetelna, dzialajaca zgodnie z
          prawem w panstwie gdzie jest zarejestrowana i wyplacalna (sa to duze firmy,
          notowane na gieldach)
          4) Zgadza sie z warunkami typowania u danego bukmachera (wie co robi, w
          regulaminach przewaznie jest napisane ze zaklad zawierany jest w panstwie w
          ktorym zarejestrowany jest bukmacher - wiec nie w RP, a ze odbywa sie to przez
          Internet to juz inna sprawa - nie mozna podzielic internetu na polski i
          zagraniczny... to jest jedna wielka swiatowa siec komputerowa. Gracz typujac u
          danego bukmachera przez internet moze grac rowniez bedac na wakacjach w
          Hiszpanii, Anglii czy Wloszech, a nawet przez komorke)
          5) Gracz jest odpowiedzielny i musi miec ukonczone 18 lat
          6) Pieniadze swoje wklada w zaklady w celu zysku

          GRACZ NIKOMU NIC NIE ZROBIL...ryzykuje wlasne pieniadze w wybranej i
          dzialajacej legalnie firmie. Nikogo nie oszukal, nie okradl, ani nie zabil...a
          nawet nie skrzywdzil. Gracz jest zadowolony z typowania w internecie. Bukmacher
          jest zadowolony ze pozyskal nowego klienta. W Polsce takze nikomu obcemu sie
          nic nie stalo, ze dany gracz (sam podjal taka decyzje) zagral w zaklady.

          Kwestia podatku. Zaklad zawarty jest w innym panstwie i wygrana jest tam
          opodatkowana. Jezeli gracz wygra to panstwo powinno sie tylko cieszyc -
          dlaczego?

          Przyklad:
          Gracz przed gra mial 500 PLN (zagral w zaklady i wygral)
          Przypuscmy ze wygrana wyniosla 1200 pln, czyli gracz zyskal = 700 PLN

          Wniosek: gracz ma wiecej pieniedzy: wiecej wyda, da innym zarobic (bo cos kupi
          lub skorzysta z danej uslugi), a ze to wszystko jest opodatkowane (towary itd.)
          to do panstwa trafi i tak wiecej pieniedzy, gdyz gracz wyda nie 500 pln tylko
          1200 pln!!!

          Tak wiec wynika z tego ze jezeli ustawa ta sie nie zmieni to Polska i budzet,
          beda tracic, a gracze ktorzy graja w internecie beda oskarzani nieslusznie o
          dokonywanie przestepstwa.

          Jedno jest pewne ze gracze grajacy w internecie nadal beda to robic, a grupa ta
          z czasem bedzie jeszcze duzo wieksza...

          Nalezy zmienic ta ustawe... - zezwolic w niej gre przez internet. A dodatkowo
          zlikwidowac podatek od zakladow... - bo to jest szok!

          Aktualna ustawa miala raczej na celu to: aby ktos w domu (lub jakims
          pomieszczeniu) nie przyjmowal zakladow (i tu chodzi o te kary) oraz ze firma
          zarejstrowana w Polsce nie moze przyjmowac zakladow przez internet. A ogolnie
          nei mam nic przeciwko aby STS itp. przyjmowaly zaklady przez NET (niech panstwo
          cos z tym zrobi) a redaktor niech broni rodakow (typerow) od chorych, starych
          ustaw, ktore nie sa dostosowane do aktualnej rzeczywistosci...moze cofniemy sie
          do ustaw z lat 70 czy 80..., a moze jeszcze wczesniej....... CHOROBA - co za
          kraj?? Czy osoba ktora chce grac przez internet musi zmienic obywatelstwo?? (bo
          Polak jest ograniczony)

          A tak na marginesie to zaklady sportowe beda istniec... gdyz sport nie zniknie
          z naszej planety... :)

          PS. a POLSKIM firmom bukmach. zycze wejscie na rynek w internecie (pewnie o tym
          marza)

    • Gość: niksu Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 06.01.05, 13:22
      Pamiętacie mecz Francja - Grecja na Euro 2004?
      Kurs na Grecję w STS-ie wynosił 5,6 (oczywiście minus 10 proc. podatku). W
      expekcie kurs na Grecję: 8 (osiem), a w dniu meczu podwyższyli do 9
      (dziewięciu). Żałuję, że postawiłem tylko 100 zł. Oczywiście postawiłem w
      expekcie, natomiast mój szef postawił 500 zł na ten sam mecz w STS-ie. Zarobił
      na czysto (po odjęciu podatku i 500 zł) 2020 zł. W expekcie dostałby netto
      dokładnie 4 tys.

      Tylko ciężki frajer obstawia w STS-ie!
    • Gość: anonim Manch.Utd-Exeter - MU 1,08 w Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.05, 21:16
      1,08 za MU w jutrzejszym meczu to jest chyba najlepszy kurs na świecie. I jest
      to kurs z naziemnego Profesjonala. Tylko co z tego skoro za postawiony 1000 zl
      w przypadku wygranej na reke dostane 972 zl, a przy 10000 zl 8640zł. Wiec tylko
      debil na to postawi i tylko MF moglo wymysli taki podatek !

      W internecie srednio za 1000 zl na ten mecz dostane 1055 zl

      I dopoki nie zniosa tego podatku obrotowego, nie ma sensu oceniac polskich
      bukow, bo oni nie konkuruja z reszta swiata .
    • Gość: macejek Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: 212.182.29.* 11.01.05, 09:27
      a może by tak zalegalizować w POLSCE BUKMACHERKE-online?? budżet państwa by sie
      powiekszyl, a ja bym sie przeniósł z miłą chęcią do polskiego bukmachera, który
      płaci podatki w Polsce......
    • Gość: grzegorz78 Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:35
      Ja gram w necie i swoje wygrane mogę doliczać do dochodu i płacić np. 10%
      podatek, wilk syty i owca cała. Nikt mnie nie zniechęci do grania w necie. Do
      najbliższego punktu bukmacherskiego mam 10 km więc łatwiej mi grac przez neta
      niż tracić ok 8złotych na paliwo lub 7,20 na bilety żeby zawrzeć zakład za
      5złotych. Z tego każdy zakład obciążony jest podatkiem 10% i ewentualna spora
      wygrana (ponad 2000zł) to także kolejny podatek. Podatek powinien być pobierany
      tylko od wygranej a nie od każdego zakładu.
    • Gość: gosc Re: Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.41.rev.vline.pl 13.04.07, 23:05
      Wszystko można interpretować inaczej :) Ja mogę uznać, że to Państwo dopuszcza
      się przestępstwa ponieważ stosując groźby karalne (straszenie sankcjami itd.) ;)
      wymusza na mnie oddanie części moich dochodów z uczciwej pracy (na etacie). Na
      dodatek jako obywatel nie wiem i nie mam prawa wiedzieć, co się dalej z tymi
      pieniędzmi dzieje, a słuchając wiadomości i czytając gazety, można sądzić, że
      nie dzieje się nic dobrego :)

      Nigdy nie uczestniczyłem w grach hazardowych i podejrzewam, że w przyszłości też
      nie będę uczestniczył, ale uważam, że skoro pozwala się ludziom na przykład
      tracić pieniądze na papierosy i przegrywać zdrowie swoje i bliskich, to nie
      powinno się ograniczać wolności do rozporządzania swoimi pieniędzmi na przykład
      w e-hazardzie. Osobiście wolałbym obstawić 5 zł z jakąś minimalną szansą na
      wygraną, niż puścić 5 zł z dymem ryzykując raka i inne choroby.

      Wszystko moim zdaniem rozgrywa się o to, czy, kto i jak trzyma na tym wszystkim
      łapę. Uważam, że Państwo postępuje niemoralnie i nierozsądnie, dając z jednej
      strony wyraźny przykład hipokryzji, z drugiej zaś rezygnując z wpływów do budżetu.
    • Gość: cyfrowy Wirtualni bukmacherzy łapią klientów w sieci IP: *.stsa.pl 10.10.07, 00:58
      www.otwieramybiznes.abc.pl -> co myslicie o tym??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka