Gość: co.ty.powiesz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.03.06, 21:17
Komisja Europejskiego chciałaby, żeby Windowsy były pozbawione nie tylko
różnych marnych, bo marnych, ale otrzymywanych razem z systemem, drobnych
programów użytkowych. Najbardziej byłaby zadowolona, gdy pozbawić go
możliwości uruchamiania jakichkolwiek programów produkcji MS jak i
konkurencji, a najlepiej, żeby w ogóle nie dawały się uruchomić. Wtedy
lewusy, bo już nawet nie lewacy, z KE byliby szczęśliwi. I wtedy zgodnie z
dyrektywą KE 27894392/CE/48596 wprowadzonoby w całej UE obowiązkowy zestaw
programów produkcji szwagrów i pociotków urzędników z Brukseli. Że do niczego
by się nie nadawały??? A cóż to komu szkodzi: najważniejsze że byłyby zgodne
z dyrektywą KE 27894392/CE/48596.
Nie jestem zażartą fanką MS czy Win, ale to co ci biurokraci wymyślają, to
już przechodzi wszelkie wyobrażenie. Chruszczow czy Bierut z ich piatiletkami
to cieniasy przy "Europejczykach"...