Dodaj do ulubionych

Surfuj w pracy bez stresu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 17:28
Przełożonego moze powinni zwolnic za to ze nie potrafił zorganizowac pracy
swoim podwładnym - jak nie miał nic do roboty to co miał sie gapic w sciane
Obserwuj wątek
    • Gość: Nadia Re: Surfuj w pracy bez stresu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 17:38
      Dokładnie, zgadzam się, u mnie w firmie można bez problemu, po zakończeniu
      swoich obowiązków, surfować w Sieci, poza tym, nie wyobrażam sobie w ogóle
      pracy bez dostępu do Internetu, to podstawa funkcjonowania większości
      przedsiębiorstw
      • Gość: expert Re: Surfuj w pracy bez stresu IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 26.04.06, 18:51
        Widać jesteście ZAROBIENI, razem z panem kierownikiem.
        Gratulacje dla p. ;dyrektora, prezesa, tudzież innych bossów!
        • Gość: SANDWICH Na takie podejscie brak mi slow!!! IP: *.magma-net.pl 26.04.06, 19:46
          Widze ze masz podobne,jak moj szef, debilne podejscie do kozystania z internetu! Rozumiem ze pracownikowi produkcji stojacemu przy tasmie raczej nie przystoi siedziec na necie, ale praca biurowa z komputerem przed nosem nie kloci sie z zaniedbywaniem czynnosci sluzbowych. Moj szef wyznaje widocznie zasade ze gdy nie ma nic konkretnego w danej chwili do roboty to lepiej udawac ze cos sie robi- tzn. bezsensowne klikanie myszka tudziez klepanie w klawiature!!!
          "...na takie podejscie brak mi slow"
          • Gość: Bartek Re: Na takie podejscie brak mi slow!!! IP: 195.190.143.* 26.04.06, 19:50
            zawsze mozna poprosic o cos wiecej do zrobienia ;)

            • Gość: oliwia Re: Na takie podejscie brak mi slow!!! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 26.04.06, 20:29
              zawsze może ktoś z działu zrobić to co miał ten surfujacy do zrobienia -w mojej
              pracy tak jest -telefony dzwonią i każdy może odebrać te samą ilość roznmów ale
              przeciez niektórzy sa tak zaczytani że po co się odrywać od ciekawych informacji
              ,przeciez może to zrobić ktoś inny za niego.
          • Gość: gure Mój szef... IP: *.acn.waw.pl 27.04.06, 09:57
            >Moj szef wyznaje widocznie zasade ze gdy ni
            > e ma nic konkretnego w danej chwili do roboty to lepiej udawac ze cos sie robi-
            > tzn. bezsensowne klikanie myszka tudziez klepanie w klawiature!!!

            mója szefowa uważa natomiast, że jak w firmie nie ma co robic to najwyższy czas
            zeby ktos skoczyl do sklepu po zakupy i zrobil lunch dla wszystkich w firmie.
            okresy nudy i braku zajec przewidziane sa na godziny od 12:00 do 13:30 ^_^
      • lbalin Re: Surfuj w pracy bez stresu 27.04.06, 07:25
        U mnie raczej tez nie ma z tym problemu. Opiekuje sie aplikacja i w w wolnych
        chwilach a takie zdazaja sie legalnie korzystam z netu
    • Gość: Wlodek chyba, ze ktos jest zwyklym R O B O L E M.... IP: *.dsl.look.ca 26.04.06, 20:32
      ja rozliczany jestem z wykonanych zadan, czy serfuje po necie, czy tez spie w czasie pracy to moja sprawa, o ile nie wplywa to negatywnie na realizacje moich obowiazkow. i ani spie, ani nie serfuje za duzo bez powodu....
      Gdybym natomiast mial nad soba "nadzorce", ktory by pilnowal abym czasami nie surfowal lub nie spal w pracy, i ktory traktowal by mnie jak rzecz, jak robola za ktorego trzeba myslec i ktory musi byc zajety od... do.... to wierzcie mi, ze znalazl bym sposoby na obie "rozrywki"......no ale nie kazdy ma taka prace jak ja i czasami jest traktowany jak "robol", wtedy szefowie moga zainstalowac nawet i 10 programow "podgladajacych" co robicie na internecie i kamery ustawione w pokoju - a kazdy i tak znajdzie sposob aby zajac sie nie tym czego zyczylby sobie idiota szef czy tez wlasciciel firmy - I TAK POWINNO BYC !!!!!!!
      I narzekanie na "obijajacych sie roboli", "pierdzistolkow", na niewdziecznych "pasozytow", plakanie przed kamerami tv i instalowanie nowych "sledzacych systemow" nie tylko, ze nic nie da a wrec zapewni skutek odwrotny.... ;+}
      a tlumaczenia, ze placone mam za swoj czas i szef ma prawo wymagac... niech sobie wsadzi w d.....
      niewolnikiem nie jestem, niewolnicy byli w Ameryce i mimo, iz od czasu niewolnictwa minielo juz tyle lat to ich potomkowie maja wpojony okreslony sposob chodzenia i pracowania - ktory bierze sie stad, ze godzina ma tylko 60 minut a czas pracy okreslona ilosc godzin.... i kazda urwana minuta lub godzina to zysk niewolnika...
      • Gość: expert Re: chyba, ze ktos jest zwyklym R O B O L E M.... IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 26.04.06, 21:43
        A jesli jest tak, jak pisze Włodek i inni to PARDONE.
        Ja jestem tylko zwykłym lekarzem.
        • Gość: johny americano ale sie ciesze ze nie musze juz pracowac!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.04.06, 00:29
          wygralem w totka 10 baniek,po przeroznych wydatkach na koncie mam ok.9,wlasnie
          wrocilem z Brazylii,a w piatek lece znowu - mam kazacki kurorcik w Rio i
          znajome Brazylijki.Teraz gdy mysle ze jeszcze dwa lata temu pracowalem w
          agencji reklamowej wydaje sie jakies nierealne,a gdy pomysle ze mialbym wrocic
          do pracy i sluchac polecen,znosic ta cala atmosfere pseudoprofesjonalizmu to
          pojawia sie we mnie tylko pusty smiech.Swoja droga to smieszne ze tak bardzo
          ograniczaja nas pieniadze....
          • Gość: hygropsja Re: ale sie ciesze ze nie musze juz pracowac!!! IP: *.chello.pl 27.04.06, 04:47
            co za debil!
            • Gość: serfujący pracowni Re: ale sie ciesze ze nie musze juz pracowac!!! IP: *.olsztyn.mm.pl 27.04.06, 07:11
              Wygrales,gorzkie zale na fujarze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka