Dodaj do ulubionych

Piraci z bazaru

IP: *.191.245.70.bredband.3.dk 23.10.08, 19:55
Coz, artykul jest w 100% pozbawiony jakichkolwiek sladow znajomosci tematu!

Cracka z internetu sciaga sie BEZ PROBLEMU w 3 minuty - trzeba tylko wczesniej
poswiecic troche czasu na zapoznanie sie z tematem! Ci kolesie co sprzedaja te
plyty cracki maja wlasnie z netu, sami nic nie tworza!
Co do cen - boziu! Dawno nie widzialem, zeby ktos sprzedawal piraty drozej niz
15zł/plytka!

Jak mozna cos takiego puscic? Poziom gazety leci na leb na szyje!
Obserwuj wątek
    • Gość: MB Re: Piraci z bazaru IP: *.agora.pl 24.10.08, 10:29
      O tym, że cracki można ściągnąć wiem, ale tu przytaczam tylko cytat chłopaka z
      giełdy. O tym, zresztą, że można je ściągnąć mówi też jeden z klientów, w
      dalszej części tekstu.
      Ceny zaś podaję takie, jakie kazali mi zapłacić. Chcieli mnie naciągnąć takimi
      samymi chwytami, jakie stosują legalni handlowcy.
    • Gość: Pawel Piraci z bazaru IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.08, 23:45
      "Kiedyś mogli sprzedawać nielegalne programy na "bezczela":
      rozkładali płyty na straganie i handlowali tak, jak wszyscy inni na
      bazarze"
      Zapraszam na gielde do Wroclawia w niedziele - stoje naprzeciw
      piratow i caly czas stoja na tzw "bezczela", a jak sie policja
      pojawia to juz nikogo nie ma bo wszyscy wiedzieli, kiedy sie pojawia.
      Wcale nic sie nie zmienilo.
      A wszystkie filmy gry itd sciagaja z neta i je masowo wypalaja na
      DVD.Polecam zajerzec na taka strone jak darkwarez.pl - co tylko
      chcesz to sciagniesz ! Lacznie z filmami, grami itd dostepnymi przed
      premiera . . .
      Pozdrawiam
    • kola Piraci z bazaru 25.10.08, 03:31
      że są jeszcze ludzie, którzy w dobie internetu kupują piraty na giełdzie, tom
      zadziwion - to z powodu dostępności neta w Polsce?
      • Gość: fixumdyrdum2 Pozytywny wkład "piratów" IP: *.chello.pl 26.10.08, 10:39
        Kupuję na giełdzie programy znane i sprzedawane poza tym w normalnym
        handlu.
        Poświęcam 20 zł, żeby się zapoznać z programem. Jest to często
        starsza wersja programu "handlowego". Zwykle jest spreparowana tak,
        że wystarczy płytę włożyć do komputera i zainstalować ze wszystkimi
        poprawkami, kluczami, łatami i apletami.
        Kiedy zamawiam potem w firmie już aktualną wersję tego programu,
        to muszę użerać się z dyskietkami odblokowującymi za każdym razem,
        rejestracją przed pierwszym uruchomieniem, przy każdym formatowaniu
        dysku występowaniem o nowy klucz, ściąganiem updatów, o których
        producent nie raczył powiadomić, a w wypadku, kiedy dyskietka-klucz
        się zapodzieje, zamawiać, płacić i czekać na nadejśce pocztą
        fizycznej dyskietki.
        Kupowanie oryginału to jest głupota. Natychmiast po zakupie
        przekonuję się, że producent ma mnie w ... . Legalnie zakupiony
        Windows 98SE nie doczekał się zarejestrowania, bo
        - były błędy w połączeniu internetowym;
        - telefonicznie nie można było, bo koleżanka na urlopie;
        - wysłane pocztą zgłoszenie przepadło bez wieści

        To samo z MS Publisherem .
        Do tego - uaktualnianie coraz bardziej koszmarne, za kolejnym razem
        skwitowane drwiącym pytaniem TO TY JESZCZE UŻYWASZ WINDOWS 98?

        Zakup oprogramowania w wyniku daje oprogramowanie, które jest tak
        samo nielegalne, jak "pirat", tylko z coraz trudniejszym
        uaktualnianiem. Pirata mogę kupować po każdej istotniejszej
        zmianie, z kolejnym Service Packiem.

        Kupiony Corel-Draw 8 okazał się od początku do d..., miał kłopoty
        nawet z wydrukiem (negatyw) . Sprawdzane kolejne wersje , od 9
        do 12 okazały się bublami, z jakimiś archaicznymi czcionkami,
        skończyło się na GIMPie, i jest spokój. Całe szczęście, że
        nabrałem się tylko na jednego "legalnego" Corela, resztę
        sprawdzałem na wersjach czasowych z różnych casopism.

        Cała nadzieja, że producentom programów po kilka tysiecy złotych da
        popalić ASUS eee z oprogramowaniem linuksowym. Też trochę kosztuje,
        ale to są godziwe ceny, za porządne usługi.
    • Gość: luca Piraci z bazaru IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.10.08, 18:36
      mhmm...to tylko w polsce jeszcze sprzedaja na bazarach, jak autor
      sugeruje???
      Polecam chinatown na manhattanie, dostaniesz wszystko co potrzebujesz,
      filmy, gry, oprogramowanie. I nikt sie z tym nie kryje. A i tak to
      mniejszy procent niz sciaganie z interneru...
      Jedyne wyjscie to OBNIZKA CEN !!!

      czuwaj
    • zetorg Re: Piraci z bazaru 31.10.08, 20:42
      hehehe. caly ten artykul wzbudzil we mnie glosny smiech. osoba,
      ktora go pisala chyba nawet nie pofatygowala sie zeby zapoznac sie z
      tematem.
      osoby kupujace oprogramowanie na bazarze to 'frajerstwo'. hehehe.
      nawet za 15 zl.
      tekst, ze program mozna sciagnac, a cracka juz nie to typowy tekst
      skierowany do 'frajera' - potencjalnego kupca.
      gazeta wyborcza byla kiedys solidnym zrodlem informacji... w tej
      chwili wyglada to jakby przedrukowywano artukuly sprzed 10 lat i nie
      chodzi mi tylko o ten jeden. w tym tygodniu to juz trzeci, ktory sie
      pojawil i wzbudzil we mnie wlasnie takie uczucie... zreszta gazeta
      nie jest w tym osamotniona. zdaje sie ze czesc spoleczenstwa jest
      rowniez pmocno w tyle. pare dni temu w dzienniku czytalem liste
      gier 'z przemoca' przed ktorymi rodzice powinni chronic swoje
      dzieci. byly tam tytuly takie jak 'blood' czy ' mortal combat'. czy
      ktos jeszcze gra w te 'starocie' ? a lista zostala przygotowana
      przez zespol 'specjalistow' dobre. chyba specjalistow od kreaowania
      dla siebie stanowisk i projektow o ktorych nie maja zielonego
      pojecia. . . ale sa pieniadze do podzialu na taki wlasnie cel, wiec
      trzeba sie tym zajac zeby kasa nie przepadla. zdaje sie ze tak samo
      bylo z tym artykulem. 'trzeba zrobic tekst o piratach' i zaraz
      znalazl sie chetny na kase. co z tego ze nie ma pojecia o temacie
      ani ochoty sie z nim zapoznawac. slyszal przeciez o piractwie.
      codziennie sie o tym slyszy. dobrze, ze nie napisal tekstu o
      piratach z karaibow...
      • Gość: gari Re: Piraci z bazaru IP: *.centertel.pl 31.10.08, 21:15
        > gazeta wyborcza byla kiedys solidnym zrodlem informacji... w tej
        > chwili wyglada to jakby przedrukowywano artukuly sprzed 10 lat i nie

        A kiedy Ty ostatnio kupowałeś Wyborczą? Musze Cię uświadomić że tego artykułu
        NIE przeczytasz w Wyborczej.
        • Gość: A Re: Piraci z bazaru IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.08, 21:23
          Ale to jest ich portal wiekszosc dzienniakrzy pisze tu i tu
          MArka jest jedna i oceniamy calosc. a tutaj gw wypada coraz gorzej to fakt. Zdecydowanei
          widac obnizke poziomu artykulow. Sa robione bez rozeznania. Czy to ze zlymi grami czy
          teraz. Jezeli sie o czyms pisze to cokowliek by to nie bylo trzeba poznac sprawe troche
          doglebniej.
          Tekst ze program ejst crack nie jest glupota. W krajach zachodnich istnieja grupy prezne i
          zajmujace sie lamanie programow na pewno sa szybsze od bazarowych sprzedawcow.
          Zreszta nie zdzwilbym sie gdeyby to ich cracki tak naprawde tam byly.
          • Gość: yarr Re: Piraci z bazaru IP: *.chello.pl 31.10.08, 21:32
            cracki najczesciej sa produkcji wschodniej a nie zachodniej - szczegolnie rosjanie w tym celuja.. zreszta wystarczy pogrzebac w necie - wiekszosc unlegal oprogramowania/muzyki/filmow ktore pojawiaja sie w necie "przed premiera" pochodzi z dawnego kraju rad :) ... a tekst faktycznie glupi - praktycznie do wszytkigo mozna znalezc cracka - co prawda dosc czesto z trojanem albo keyloggerem zaszytym w kodzie :P :) - i dobrze bo zlodziejstwo nie poplaca a oryginaly sukcesywnie tanieja.. a co do poziomu artykułu: żenada...
            • Gość: hehehe Re: Piraci z bazaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 22:10
              Co do artykułu to straszne dno

              Od paru lat ściągam gry pirackie programy(np wspominanego photoshopa) i zawsze
              znajdę działającego cracka i jeszcze nigdy nie trafiłem na żadnego wirusa(chodzi
              mi o takiego wirusa który mogłby uszkodzić system, namieszać w rejestrze lub
              spowodować inne poważne uszkodzenia). Jak ktoś ściąga ruski soft to tak jest
              trzeba mieć swoje sprawdzone pewne źródła.
              • thebigzumzum Re: Piraci z bazaru 05.11.08, 10:24
                Nikt dzisiaj nie tworzy wirusa zeby ci kompa popsuc. Teraz tworzy sie trojany i
                robale ktore beda jaknajbardziej niewidoczne (i dla usera i dla antywira) a
                ktore zamieniaja twojego kompa w... zombie.

                Tak. Zombie. I potem sie czlowiek dziwi ze tyle spamu dostaje.
      • Gość: reklamiarz Re: Piraci z bazaru IP: 83.1.142.* 01.11.08, 00:39
        Zgadzam się. Realia są radykalnie inne niż to jak są tutaj opisane. Zresztą
        kolejny nieprzebadany temat. Skarbnicą "wolnego oprogramowania" są obecnie torrenty.

        A co do jakości artykułów, to macie straszny problem :) Otworzyliście sobie
        kilkanaście albo i -dziesiąt serwisów tematycznych, które są totalnie na
        odpieprz się. Jak się czyta recenzje reklam to się rzygać chcę, no sory...

        Chyba, że połowa osób pracujących w Agorze to biedni studenci dziennikarstwa i
        komunikacji społecznych spędzający swoje zdrowe życie na praktykach i pisaniu o
        mortal kombat :)


        Pozdrawiam
    • Gość: mleczoj Re: Piraci z bazaru IP: *.wolomin.net 31.10.08, 22:49
      w 100% powiadasz?...a mnie się coś wydaje, że Ty i tak 60% nie zrozumiałeś.

      temat Crack'a....autor cytuje nażelowanego dresa co mu soft przyniósł.
      temat ceny....jest tak płynna jak wszystko na bazarze :O, przyjdziesz Ty policzą
      Ci po 15zł, przyjdzie "dziadek" to po 40zl, a przyjdzie ojciec z zakręconym
      synkiem - to po 20zł.

      A swoją drogą jeśli ktoś z pirackiego softu korzysta "raz na 100 lat" to po co
      ma się zapoznawać z tematem ściągania cracków z netu?? Pójdzie taki delikwent na
      giełdę, kupi co ma kupić, a jak kupuje to chce mieć działający "komplet", hę??

      ...ot tyle w temacie....
    • p26 Re: Piraci z bazaru 31.10.08, 23:19
      szkoda by mi było 20 złoty na progam z bazaru i czasu żeby tam łazić jak mogę go w każdej chwili ściągnąć z neta za 0 złotych. Może nie wszystko da się ściągąć szybko i bezproblemowo ale wiele. ta wojna jest dla policji nie do wygrania - moga co najwyżej wygrywać pojedyńcze bitwy. Chyba że spadną ceny.
      • Gość: ktos_z_prowincji Re: Piraci z bazaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 22:05
        Podobnie jak większość wypowiadających się tutaj mądrali, nie przeczytałeś do
        końca, albo nie zrozumiałeś. Na końcu autor pisze, że w Polsce z internetem nie
        jest tak kolorowo, jak to sie większości geeków wydaje. Tylko 30 proc. ma dostęp
        do stałego łącza, a to oznacza, że jakieś 28 milionów Polaków jest potencjalnymi
        klientami piratów.
      • Gość: Replyca Re: Brakuje mi w artykule jednego zdania IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.11.08, 15:11
        Wyjasnij prosze jak mozna ukrasc cos co jest niematerialne?
        Krzyk powstaje, gdyz producenci sa TEORETYCZNIE pozbawiani swoich ZYSKOW.
        W praktyce drugi obieg pozwala masom cos poznac. Czasem kilka biznesow przejedzie sie na takim sofcie. Generalnie problem to ceny i to jeszcze raz ceny.
        I prosze bez wstawek typu zlodziej bedzie zlodziejem. Producenci krzycza bo chca swoich ZYSKOW. I czas to zrozumiec. Jesli ktos ma pusto w kieszeni to zapewniam wszystkich ze astronomicznej kwoty na dowolny soft nie wyda.
        Prodycenci softu dostana wiec FIGE. Jesli taki czlowieczek kupi w 2 obiegu nauczy sie czegos poprawnie sa szanse, ze kiedys kupi ten soft bo go zna lub preferuje.
        Dociekliwych zapraszam do sprawdzenia w jaki sposob Autodesk zostal liderem softu CAD.
        Pozdrawiam myslacych oraz patriotow.
        • Gość: qdwaty Re: Brakuje mi w artykule jednego zdania IP: 195.245.226.* 03.11.08, 09:49
          Można np. kraść informację. Tak jak kradnie się programy. Fizycznie to tylko
          płytka, ale posiada program, którego nie da się dotknąć, czy zobaczyć, a jest
          własnością kogoś innego. Kradzież tajnych informacji nagranych na płytkę, kartę
          pamięci, czy "wyniesionych w swojej głowie" i sprzedanie tez jest kradzieżą, bez
          względu na nośnik. Tak więc kradzież czegoś niematerialnego jest jak najbardziej
          możliwa.
        • madcio Re: Brakuje mi w artykule jednego zdania 05.11.08, 09:04
          > Wyjasnij prosze jak mozna ukrasc cos co jest niematerialne?
          Nie można. Naruszenie praw autorskich to zupełnie inna bajka, choć często jest
          porównywana do kradzieży rzeczy materialnej.

          Rzecz jasna, postawa firm software'owych, które często i chciałyby mieć ciastko,
          i zjeść ciastko (tzn w zależności od sytuacji raz traktują program jak jego
          materialny nośnik, a raz jako czystą informację, jak wygodniej i kiedy tylko da
          się wycisnąć więcej kasy), nie pomaga w zrozumieniu problemów i dostarcza
          argumentów (czasem nawet, o dziwo, słusznych) dla piratów.

          > Generalnie problem to ceny i to jeszcze raz ceny.
          Standardowa wymówka piratów. Są sprzedawane legalnie programy za 19.90 zł. I to
          wcale nie muszą być jakieś chłamy ani stare klasyki - taki np Painkiller (polski
          zresztą) jest bardzo przyzwoitą gierką na kilka wieczorów bezmyślnej,
          odprężającej masakry. :)

          Takie tanie progrmay są piracone i tak. Nie mów, że 20 zł to problem dla
          kogokolwiek, kogo stać w ogóle na komputer. :))) Innymi słowy, nawet gdyby
          Photoshop kosztował 100 zł, a nie 3 kafle, i tak by go piracili.
      • Gość: bobik Re: Brakuje mi w artykule jednego zdania IP: 94.75.67.* 02.11.08, 23:21
        Kupiłem legalnego Windowsa XP, bo potrzebowałem do testów na VMWare.
        Windows się wykrzaczał, to stawiałem nową maszynę wirtualną i
        instalowałem znów. A tu zonk: napisał, że liczba dopuszczalnych
        instalacji się wyczerpała i dzwoń na Berdyczów po wskazówki. Nie mam
        czasu na zabawy z Microsoftem. Ściągnąłem złamanego XPka i działa bez
        zastrzeżeń i upierdliwości oryginała. I tak zostałem "piratem", bo z
        pewnością nie "złodziejem".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka