Dodaj do ulubionych

Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray?

IP: *.068.c95.petrotel.pl 29.06.09, 11:29
cena płyty to totalne nieporozumienie!
Obserwuj wątek
    • Gość: kris Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.trzebinia.msk.pl 29.06.09, 17:05
      To chyba wynika z niedoinformowania konsumentow! przeciez juz są odtwarzacze Bluray w cenie ok 500 zl (jakis tam samsung), wiec lepiej kupić taki, aniżeli dvd za 200-300.
      Napewno, wkrótce jak będe kupował odtwarzacz, będzie to bluray.
      • Gość: gosc Z rozpędu autor machnął się w matematyce :) IP: *.centertel.pl 30.06.09, 08:27
        gość popełnił jeden zasadniczy błąd w rachunkach - założył że jak ktoś ma
        odtwarzacz stacjonarny blu - Ray to na pewno nie ma PS3 co jest raczej nieprawdą :)
        to tak jakby powiedzieć że 60% społeczeństwa ma komputery stacjonarne a 70%
        laptopy - w sumie 130% społeczeństwa ma komputer w domu. :P
    • Gość: pocalujta_wujta A po co? IP: 204.153.88.* 29.06.09, 17:30
      Pisze to jako ze prowadze taki dom amerykanski zyjac od lat w New Jersey i cos
      niecos mam przeglad w sytuacji w regionie miasta Nowy Jork.
      Prawda jest taka, ze telewizory HD doskonale daja sobie rade z "upconversion"
      do wysokiej rozdzielczosci (ale oczywiscie nie wysokiej jakosci) ze zwyklych i
      tanich DVD. Plyty Blu-Ray so wciaz drogie a snobowanie sie jakoscia obrazu
      niestety interesuje bardzo mala czesc spoleczenstwa. Czy ktos widzial klienta
      przerzucajacego kanaly by szukac jakiejs akcji zeby go obchodzily wspaniale
      kolory i gladkie, precyzyjne ksztalty? No chyba tylko na filmie pornograficznym.

      Trudno to zrozumiec ze to co oferuje Blu-Ray nie jest tak istotne dla przekazu
      medialnego natomiast cena jest wciaz wysoka?
      • waldemar591 Re: A po co? 29.06.09, 18:35
        Gość portalu: pocalujta_wujta napisał(a):


        ... snobowanie sie jakoscia obrazu niestety interesuje bardzo mala czesc
        spoleczenstwa...
        _______________________________________________________________________

        Snobowanie się?
        Porównaj ten sam film oglądany na tym samym TV (oczywiście nie jakimś sprzed
        dziesięciu lat - najlepiej na FullHD) odtwarzany ze zwykłego nosnika DVD i z BluRay.
        To nie jest "snobowanie się" - to się nazywa "jakość" a jakość niestety kosztuje.

        Rownie dobrze możnaby powiedzieć, że jeżdzenie, dajmy na to Mercedesem jest
        "snobizmem", skoro taka np. KIA robi dokładnie to samo co Mercedes.
        • pensioner63 Blue Ray jest zbyt skutecznie zabezpieczony 29.06.09, 19:06
          Kupiłem sobie komputer z odwarzaczem Blue Ray i płytę Blue Ray w tym samym
          sklepie. W domu podczas próby odwarzania pojawił się jedynie na ekranie napis
          grożący karą $250 tys. grzywny plus kara więzienia za nielegalne kopiowanie DVD.
          Zapewne odwarzacz Blue Ray "sądził", że chcę odtwarzać skradzioną płytę.
          Zwróciłem wszystko do sklepu. Ze sprzedawcą sprawdziliśmy, że komputer innej
          firmy z odtwarzaczem Blue Ray odtwarza tę płytę bez problemu. Problem był
          spowodowany przez wadliwe zabezpienie na tym komputerze, który kupiłem.

          Zdecydowałem, że więcej nie chcę tych problemów. Jeśli Sony i inne firmy
          traktują wszystkich użytkowników Blue Ray jak złodziei to nie muszę kupować
          produktów tej firmy. Różnica w jakości między dobrym DVD i Blue Ray nie jest tak
          duża abym cierpiał nie mając go. Problemów z obecnym standardem Blue Ray
          przeforsowanym przez producentów płyt jest znacznie więcej. Klientów takich jak
          ja, którzy nie chcą mieć nic wspólnego z Blue Ray, też jest znacznie więcej.
          Więc ich sprzedaż jest mała i będzie mała.
          • Gość: kaczo i boso Re: Blue Ray jest zbyt skutecznie zabezpieczony... IP: 132.170.59.* 29.06.09, 20:50
            ...to prawda, a do tego wciaz jest zbyt duzo roznych "drobnych"
            problemow technicznych z tym formatem!
            • maruda.r Re: Blue Ray jest zbyt skutecznie zabezpieczony.. 01.07.09, 15:01
              Gość portalu: kaczo i boso napisał(a):

              > ...to prawda, a do tego wciaz jest zbyt duzo roznych "drobnych"
              > problemow technicznych z tym formatem!

              ******************************

              Wielkie sukcesy są zazwyczaj sumą udanych drobiazgów, ale przyczyną wielkich
              porażek może być jeden mały feler. Nie ma gwoździa - nie ma podkowy...

          • waldemar591 Re: Blue Ray jest zbyt skutecznie zabezpieczony 29.06.09, 21:58
            pensioner63 napisał:

            Kupiłem sobie komputer z odwarzaczem Blue Ray i płytę Blue Ray w tym samym
            sklepie. W domu podczas próby odwarzania pojawił się jedynie na ekranie napis
            grożący karą $250 tys. grzywny plus kara więzienia za nielegalne kopiowanie DVD.
            Zapewne odwarzacz Blue Ray "sądził", że chcę odtwarzać skradzioną płytę...
            _______________________________________________________________________

            O ile się nie mylę, takie ostrzeżenia grożące więzieniem, karami finansowymi
            ...itd. znajdują się na prawie każdym normalnym DVD - o ile nie jest to DVD
            pirackie z wyciętymi tego rodzaju "bonusami".

            Jesli chodzi o zabezpieczenia BluRay przed kopiowaniem to istnieje wiele
            programów bezboleśnie kopiujących BluRay na DVD lub BluRay.
            Osobiście używam DVD Fab 6 - rzecz jasna wyłącznie w celu robienia zapasowych
            kopii posiadanych filmów, co jest zupełnie legalne.
            Coraz więcej filmów wychodzących na BluRay jest sprzedawane wraz z "cyfrową
            kopią", jak np. "Matrix Trilogy"
            • pensioner63 Re: Blue Ray jest zbyt skutecznie zabezpieczony 30.06.09, 08:36
              waldemar591 napisał:
              > takie ostrzeżenia grożące więzieniem, karami finansowymi
              > znajdują się na prawie każdym normalnym DVD ..

              Tak. Ale normalny DVD pokazuje przez 10 sekund osrzeżenie i potem zaczyna grać
              film. Ten Blue-ray pokazywał wyłącznie ostrzeżenie i nie można go było skłonić
              do poakazania filmu. Uważał, że dysk był skradziony. Fakt, że pokazywał
              ostrzeżenie dowodził, że urządzenie technicznie działało, tylko problem był z
              nadgorliwością w zainstalowanym zabezpieczeniem.

              Kilka miesięcy temu prezydent Obama podczas wizyty w Anglii dał królowej
              upominek - zestaw DVD. Też nie mogła ich odtworzyć - zabezpieczenia nie
              pozwoliły podejrzewając królową angielską, ze ukradła DVDs.
              • Gość: x Re: Blue Ray jest zbyt skutecznie zabezpieczony IP: *.chello.pl 30.06.09, 10:47
                To królowa dostała DVD czy bluray? Pewnie region nie ten po prostu...
              • Gość: awer Re: Blue Ray jest zbyt skutecznie zabezpieczony IP: *.impaq.com.pl 30.06.09, 16:24
                Cos ci sie chyba pokrecilo z tym DVD.
                -------------------
                Sudoku
        • Gość: dc99 Oczywiście że Mercedes to snobizm IP: 82.160.49.* 30.06.09, 08:15
          > Porównaj ten sam film oglądany na tym samym TV (oczywiście nie
          > jakimś sprzed dziesięciu lat - najlepiej na FullHD) odtwarzany ze
          > zwykłego nosnika DVD i z BluRay.

          I jeżeli oglądasz go ze słusznej odległości 4-5m to żadnej różnicy nie
          zauważysz. BluRayem podniecają się głównie ci którzy wstawili 50 calowy tv do
          pokoiku 2x3m w bloku.

          Problem BluRay polega na tym że nie trafił w potrzeby i możliwości żadnej grupy
          klientów. Ci których stać na BluRaya mają przeważnie duże pokoje więc nie widzą
          wielkiej różnicy w jakości obrazu, ci którzy mają małe pokoje przeważnie nie
          mają kasy na BluRaya.

          > To nie jest "snobowanie się" - to się nazywa "jakość" a jakość
          > niestety kosztuje.

          "Jakość" jest wtedy gdy daje jakieś konkretne korzyści (np. estetyczne, wygody
          użytkowania, itp.) nabywcy tej jakości. Jeżeli jedyną korzyścią jest możliwość
          chwalenia się przed kolegami (albo przed sobą samym) że mam więcej pikseli niż
          sąsiad to jest to właśnie snobizm.

          Jak ktoś nie widzi na pierwszy rzut oka różnicy w wyglądzie obrazu to więcej
          pikseli nie jest dla niego wyższą jakością.

          > Rownie dobrze możnaby powiedzieć, że jeżdzenie, dajmy na to
          > Mercedesem jest "snobizmem", skoro taka np. KIA robi dokładnie to > samo co
          Mercedes.

          Oczywiście że jeżdżenie Mercedesem jest snobizmem. Niewątpliwie jest to dobry
          samochód, ale nie na tyle dobry żeby zaletami usprawiedliwiał swoją cenę. Inne
          samochody o porównywalnych parametrach użytkowych (czyli o tej samej "jakości" z
          punktu widzenia użytkownika!) są znacznie tańsze, więc zakup Mercedesa jest
          nieuzasadniony. No ale pozwala "poczuć się lepszym".
          • Gość: x Re: Oczywiście że Mercedes to snobizm IP: *.chello.pl 30.06.09, 11:04
            Bzdura, mam 37" calowy telewizor Full HD w pokoju 3/4. Sprzedawcy przekonywali, że w takich warunkach wystarczy HD Ready, a nawet, że nie będzie widać różnicy między zwykłym DVD a Bluray'em. Owszem, niektóre filmy i w niskiej rozdzielczości wyglądają dobrze, owszem - między 1080p a 720p często nie widać dużej różnicy. Jednakże w większości przypadków ta różnica jest i widać ją gołym okiem.
            Oczywiście przeciętnemu użytkownikowi szkoda pieniędzy na takie luksusy - w końcu w Polsce dość powszechne jest oglądanie nikczemnej jakości divx-ów na odtwarzaczach Manty. Stopniowo jednak, wraz ze spadkiem cen sprzętu i płyt, format BluRay się upowszechni i wyprze DVD.

            Poza tym, abstahując od jakości obrazu, duże znaczenie dla popularyzacji BluRay będzie miała sama pojemność nośników. Nawet ośmio-gigabajtowe płyty to coraz częściej zbyt mało na film, grę komputerową czy domowe archiwum fotek i filmów z wakacji.
            • Gość: dc99 Re: Oczywiście że Mercedes to snobizm IP: 82.160.49.* 30.06.09, 12:02
              > Owszem, niektóre filmy i w niskiej rozdzielczości wyglądają
              > dobrze, owszem - między 1080p a 720p często nie widać dużej
              > różnicy. Jednakże w większości przypadków ta różnica jest i
              > widać ją gołym okiem.

              W większości przypadków różnica ta jest na tyle mała że nie usprawiedliwia
              wyższej ceny BR. Duża rozdzielczość potrzebna jest do scen plenerowych typu
              "armia barbarzyńców forsuje niebotyczne góry", które stanowią niewielki procent
              każdego filmu (bo są kosztowne w produkcji :)). Przy scenach we wnętrzach, w
              miastach, zbliżeniach twarzy, itd. duża rozdzielczość nie jest do niczego
              potrzebna, bo mało kogo obchodzi jaki wzorek na tapecie ma bohater w mieszkaniu
              i czy w czasie filmu przybyło mu zmarszczek.

              Trochę szkoda wydawać kasę tylko po to żeby w całym filmie lepiej wyglądały 3
              sceny trwające łącznie 5 minut.

              Wyjątek oczywiście stanowi sytuacja kiedy patrzymy na zbyt duży telewizor ze
              zbyt bliskiej odległości - wtedy wyłażące piksele w SD faktycznie rażą zawsze i
              wszędzie, ale to jest źle dobrany telewizor do pomieszczenia a nie zalety
              rozdzielczości.


              > Poza tym, abstahując od jakości obrazu, duże znaczenie dla
              > popularyzacji BluRay będzie miała sama pojemność nośników. Nawet >
              ośmio-gigabajtowe płyty to coraz częściej zbyt mało na film, grę > komputerową
              czy domowe archiwum fotek i filmów z wakacji.

              Jeżeli chodzi o pojemność i cenę za jednostkę pojemności to BR nie ma szans z
              HDD. Jeżeli chodzi o poręczność i wygodę użytkowania to BR nie ma szans z
              flashami. BR pojawił się o dobre 5 lat za późno żeby stać się popularnym medium
              do archiwizacji danych - w epoce dysków o pojemności liczonej w terabajtach
              jakieś marne 25GB czy 50GB nie robi już żadnego wrażenia, a do przenoszenia
              danych nieporównywalnie wygodniejsze są pendrive czy karty flash. Które też będą
              tanieć.

              Raczej wróżę BR los dyskietek 2.8MB - do składowania danych były za drogie, do
              przenoszenia danych się nie nadawały bo mało kto miał stację, więc szybko
              zniknęły z rynku razem z całą technologią fdd.
      • Gość: cracovian Re: A po co? IP: *.hsd1.ga.comcast.net 29.06.09, 18:58
        Po zasmakowaniu TV HD, bardzo trudno mi sie SD teraz oglada...
        Podobnie z DVD. Ceny odtwarzaczy (wliczajac PS3) troche jeszcze
        spadna i DVD odejda do lamusa. Plyty blu-ray sa w USA po normalnych
        cenach, wiec to tez nie jest problem. Po prostu wiele ludzi ma swoj
        stary DVD i nie wie co traci, ale wszystko do czasu...
        • Gość: Dzem Re: A po co? IP: *.chello.pl 29.06.09, 23:28
          Nic nie tracą, są zadowoleni z tego co mają i nie muszą niepotrzebnie wydawać kasy.
          • Gość: tyle w temacie Re: A po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 11:49
            Ci co jeżdzą 20 letnim złomem też powiedzą że są zadowoleni dopóki
            nie przesiądą się na nowszy samochód.
      • eczek1 Re: A po co? 30.06.09, 02:18
        Podobnie jak ty mieszkam w USA wiele lat.
        Zgadza sie ze kupowanie w USA czegos aby sie pochwalic jest nieznane.
        Nie zgadam sie ze Blu-rey jest ciagle drogi. Wystarczy wejsc do
        Walmartu. Sa tam odtwarzacze B-r dobrej jakosci po ok. $100 czyli
        cena odtwarzacza B-r zrownala sie z odtwarzaczem DVD. Napewno wiec
        nie cena decyduje o tym ze ludzie nie kupuja B-r.
        Mysle ze pierwsze zafascynowanie obrazem wysokiej rozdzielczosci
        minelo. To nie prawda ze tylko 50% amerykanow oglada kanaly HD. Z
        chwila zaprzestania wysylania sygnalu analogowego w USA, wszyscy
        ktorzy maja telewizory HD ogladaja programy networku z powietrza za
        darmo w HD. Chca czy nie chca.
        Osobiscie mam ok 100 kanalow HDTV o rozdzielczosci 1080i i czesto
        ogladam te w nizszej rozdzielczosci. Jest jak piszesz. Liczy sie
        program a nie jakos obrazka.
        • eczek1 Re: A po co? 30.06.09, 02:29
          Mialo byc "blu-ray"
          Dodam ze wypozyczenie filmu w wypozyczalni w USA na plytce blu-
          raykosztuje tyle samo co wypozyczenie dvd, czyli $1/dzien.
          Moze w Polsce jest innaczej i tam decyduje cena.
        • Gość: x Re: A po co? IP: *.chello.pl 30.06.09, 11:06
          > Osobiscie mam ok 100 kanalow HDTV o rozdzielczosci 1080i

          Tutaj trochę przeszarżowałeś...
          • Gość: daro Re: A po co? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.06.09, 13:35
            a dlaczego? liczba kanałów HD w Stanach przekroczyła setkę...
            • Gość: x Re: A po co? IP: *.chello.pl 30.06.09, 16:52
              ale większość z nich nie jest nadawana w rozdzielczości 1080i
    • Gość: marcin Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 18:26
      Dobrze, że cena płyt DVD tak 6-8 lat temu była niższa, niż obecnie
      BD. Zastanów się chłopie.
      • Gość: Michaił Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.toya.net.pl 29.06.09, 19:20
        Wystarczyłaby możliwość wymiany filmu, który posiadamy z nośnika dvd, na Blu-ray po cenie "płytki". Rynek przeszedłby na nowy stadard dość szybko...
        • Gość: dc99 O święta naiwności IP: 82.160.49.* 30.06.09, 08:19
          > Wystarczyłaby możliwość wymiany filmu, który posiadamy z nośnika
          > dvd, na Blu-ray po cenie "płytki". Rynek przeszedłby na nowy stadard > dość
          szybko...

          Przecież właśnie po to wymyśla się nowe standardy żebyś musiał kupować ciągle od
          nowa ten sam film. Po co komu nowy standard który nie pozwala wydoić kasy za nic.
    • pogodynki Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? 29.06.09, 18:43
      Kryzys, panie dzieju, kryzys. I nawet w USA ludzie zaczynajo oszczedzac.
      Tu ktoś niezle podsumowal ten art.
      www.noweprogramy.com/index.php?str=praf&no=41
      • Gość: X4 Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.acn.waw.pl 29.06.09, 19:52
        > Tu ktoś niezle podsumowal ten art.
        > www.noweprogramy.com/index.php?str=praf&no=41

        Rzeczywiście - nieźle: "nie ma nic piękniejszego niż niebieskie pudełeczko na
        półce". To chyba jakieś dziecko podsumowywało.
      • bonornog Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? 30.06.09, 08:25
        pogodynki napisał:

        > Kryzys, panie dzieju, kryzys. I nawet w USA ludzie zaczynajo
        oszczedzac.
        > Tu ktoś niezle podsumowal ten art.
        > www.noweprogramy.com/index.php?str=praf&no=41

        to nawet nie kryzys. bo jest tak żeby odttwarzać blu ray to trzeba
        wydać dużo kasy na napęd. podobnie jeśli chodzi o wypalanie płyt. HD
        DVD byo lepsze bo żeby je odtwarzać to nie musisz wymieniać napędu
        który nie kosztuje jak blue ray czyli obecnie ok 800zł
        • Gość: aggnog Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.chello.pl 30.06.09, 11:16
          Co ty bredzisz? Żeby oglądać HD DVD też trzeba było wymieniać napęd, a jeśli chodzi o wypalanie płyt - domowej nagrywarki HD-DVD nie było (pomijając urządzenie Toshiby wielkości szuflady na bieliznę). Nagrywarki do BluRay'ów były niemalże od początku tego formatu.
    • Gość: malkontent Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 19:49
      płyty CD, DVD, blu-ray to epoka kamienia łupanego, po pewnym czasie
      są kłopoty z odtwarzaniem, a już takie nagrywane samemu mają żywotność
      tak mizerną, że robienie na nich kopi zapasowych to jak robienie
      zapisków na wodzie. Trzeba wymyślić coś innego...
      • Gość: x Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.chello.pl 30.06.09, 11:19
        Płyty BluRay są uodpornione na zarysowania.
    • Gość: plusik Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.euro-net.pl 29.06.09, 20:03
      Przeciętny użytkownik mający dvd nie odczuje aż takiej szokującej różnicy aby wydać na sprzęt do odtwarzania wielokrotność kwoty za już posiadany sprzęt. Jeżeli ceny na filmy są takie jak u nas w EMPIKu to się nie dziwię. Jeszcze zabezpieczenia które zostały wycofane z dvd tutaj są instalowane na całego. Śmiac mi się z tego chce bo hakerzy już dawno omijają je a zwykły użytkownik wychodzi na frajera
      • Gość: ja odpowiedź brzmi: MKV, MOV,AVCHD IP: 194.117.241.* 29.06.09, 20:08
        jw
    • Gość: posiadacz PS3 Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.prw.pl 29.06.09, 20:21
      Za wolny rozwój formatu odpowiadają też wytwórnie filmowe - wiele
      filmów wychodzi na BR niedostatecznie obrobionych. Pierwsze części
      Harrego Pottera, Milczenie Owiec, Pretty Women i wiele innych filów
      tak naprawdę nie odbiega w zadowalającym stopniu od poprzedników na
      DVD, przed dokonaniem zakupu radzę zatem poczytać o danym tytule,
      jak wygląda na BR. Gdzie? Chociaż na blu-ray.com
    • Gość: stefan z USA Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.pge.com 29.06.09, 20:44
      Moj problem z Blu-ray jest taki: kupilem Sumsung BD player,
      podlaczylem do HDTV i nie mogl odtwarzac BR disku. Dlaczego? Nie
      odpowiedni format. Proba sprowadzenia najnowoczesnieszego formatu w
      dalszy ciagu nie pozwolilo mi obejrzec moj Blue Ray disc. Zwrocilem
      ten BD player do sklepu i wymienilem na Sony Blue disc player ...z
      podobnym resultatem. Tak wiec, zwrocilem ten Sony BD player i
      narazie poczekam az BD players beda odtwarzac kazdy BR disc i nie
      beda wymagac nowego formatu na kazdy nowy BR disc. Nonsens!
      • Gość: gosc Kalifornia Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.itt.com 29.06.09, 21:34
        ja pozyczam plyty w Netflix i odtwarzam na na normalnym sprzecie i
        mam dobra jakosc, telewizory w domu (3) mam w HD, to jest dobra
        jakosc Sony Bravia od 42 do 57 cali, nie potrzebuje Blu Ray
      • waldemar591 Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? 29.06.09, 21:48
        Gość portalu: stefan z USA napisał(a):

        > Moj problem z Blu-ray jest taki: kupilem Sumsung BD player,
        > podlaczylem do HDTV i nie mogl odtwarzac BR disku. Dlaczego? Nie
        > odpowiedni format. Proba sprowadzenia najnowoczesnieszego formatu w
        > dalszy ciagu nie pozwolilo mi obejrzec moj Blue Ray disc. Zwrocilem
        > ten BD player do sklepu i wymienilem na Sony Blue disc player ...z
        > podobnym resultatem. Tak wiec, zwrocilem ten Sony BD player i
        > narazie poczekam az BD players beda odtwarzac kazdy BR disc i nie
        > beda wymagac nowego formatu na kazdy nowy BR disc. Nonsens!
        _______________________________________________________________________

        Ten problem jest bardzo prosty do rozwiązania:
        Ze strony internetowej producenta odtwarzacza wystarczy pobrać darmowy, aktualny
        firmware i zaistalować go w odtwarzaczu.
        W swoim starym Samsungu BR robiłem taki update cztery razy i odtwarza wszystko
        jak leci.
        • eczek1 Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? 30.06.09, 02:33
          Podoba mi sie Twoja syganturka :)
        • Gość: dc99 Czyli BR to jakieś nowe tamagouchi? IP: 82.160.49.* 30.06.09, 08:40
          > Ten problem jest bardzo prosty do rozwiązania:
          > Ze strony internetowej producenta odtwarzacza wystarczy pobrać
          > darmowy, aktualny firmware i zaistalować go w odtwarzaczu.
          > W swoim starym Samsungu BR robiłem taki update cztery razy i
          > odtwarza wszystko jak leci.

          Odtwarzacz kupuje się po to żeby odtwarzać na nim płyty a nie po to żeby się z
          nim bawić, głaskać i aktualizować, bo to jest elektronika użytkowa a nie
          tamagouchi. Jeżeli do podstawowej funkcjonalności sprzętu wymagany był 4 krotny
          upgrade firmware'u to zgłoś się do producenta żeby Ci zapłacił za bycie
          "zewnętrznym konsultantem do spraw jakości".
          • Gość: stefan z USA Re: Czyli BR to jakieś nowe tamagouchi? IP: *.pge.com 30.06.09, 17:38
            Wlasnie o to mnie chodzilo! Ja nie potrzebuje Blue-Ray Disc player i
            kiedy chce obejrzec nowy film na BD to wpierw musze download
            the "right format" bo kazdy nowy BD disc jest w jakims innym
            formacie. To jest kompletny nonsens. Jak kupuje samochod to chce nim
            jechac z salonu do domu, a nie wpierw go naprawiac. To samo z BD
            players. Jezeli je sprzedawaja to powinny miec staly format a nie
            zmieniajacy sie z kazdym nowym BR diskiem. To wlasnie jest ich
            powodem, ze ludzie przestaja ich kupowac. Mlodzi ludzie moze jeszcze
            maja cierpliwosc "to download the updated format", ja mam 55 lat i
            nie lubie marnowac czasu kiedy chce obejrzec film.
    • Gość: MaxiM Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.proxnet.pl 29.06.09, 22:11
      waldemar591 - Blu-ray fanboy
      • waldemar591 Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? 29.06.09, 22:31
        Gość portalu: MaxiM napisał(a):

        > waldemar591 - Blu-ray fanboy
        ______________________________________________________________________

        Fan?
        Tak, jakości, nie ilości.
        • Gość: info Blu-ray to nie tylko obraz IP: *.hsd1.fl.comcast.net 29.06.09, 22:51
          Wszyscy pisza tylko o jakosci obrazu co zreszta zgadza sie, ze na formacie
          Blue-ray jest on kilkukrotnie lepszy jak na formacie DVD ale nie mozna tez
          zapomniec o dzwieku, ktory mozna zapisac na wiekszej ilosci kanalow co tez wiaze
          sie z kolejnymi wydatkami na glosniki i audio/video receiver (chociaz mozna
          pozostac przy systemie, ktory "obslugiwal" DVD) Jednak pod kazdym wzgledem warto
          i kto uczyni pelnego przejscia na Blue-ray z pelnym wykorzystaniem jego walorow
          nie bedzie juz myslal o powrocie do DVD.
          • maruda.r Re: Blu-ray to nie tylko obraz 01.07.09, 14:27
            Gość portalu: info napisał(a):

            > Wszyscy pisza tylko o jakosci obrazu co zreszta zgadza sie, ze na formacie
            > Blue-ray jest on kilkukrotnie lepszy jak na formacie DVD ale nie mozna tez
            > zapomniec o dzwieku, ktory mozna zapisac na wiekszej ilosci kanalow co tez wiaz
            > e
            > sie z kolejnymi wydatkami na glosniki i audio

            *****************************

            Niektórzy twierdzą, że wielokanałowość nie daje aż tak dużej przewagi nad
            prawidłowo ustawionymi głośnikami stereo w zestawie dobrej jakości. DVD
            obsługuje format 5.1 I co z tego, skoro nie każdy ma ochotę na kolejną plątaninę
            kabli w mieszkaniu. Poza tym wcale nie ma gwarancji, że producent nagrania
            faktycznie zapisał je tak, by wykorzystywało walory technologii wielokanałowej.



        • Gość: kolson Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.aster.pl 29.06.09, 22:57
          Problem z formatem Blu-ray polega głównie na tym, że nie ma zbyt
          wiele do zaoferowania, biorąc pod uwagę cenę odtwarzaczy i płyt.
          Jakość obrazu oczywiście jest lepsza niż w przypadku dvd, ale nie na
          tyle, by zmotywować ludzi do przerzucenia się z dvd na blu-ray.
          Pojemność płyt jest ogromna, tylko nie wiadomo tak naprawdę, jak to
          sensownie wykorzystać. Dodatki do filmów (w postaci usuniętych scen,
          dokumentów na temat kręcenia filmu itp.) na ogół są olewane przez
          przeciętnego widza. Jedyną szansą dla blu-ray na prawdziwe podbicie
          rynku jest zdecydowane obniżenie cen odtwarzaczy i płyt. W
          przeciwnym razie produkty oparte na tym formacie podzielą los innych
          nośników i sprzętów przeznaczonych dla koneserów obrazu czy dźwięku.
          Czyli, innymi słowy, będą to produkty niszowe.
          • maruda.r Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? 01.07.09, 14:07
            Gość portalu: kolson napisał(a):

            > Jakość obrazu oczywiście jest lepsza niż w przypadku dvd, ale nie na
            > tyle, by zmotywować ludzi do przerzucenia się z dvd na blu-ray.

            *****************************

            Nie ma aż takiego skoku technologicznego (jakość, funkcjonalność), jakiego
            doświadczyliśmy przechodząc z VHS na DVD. A dobre bywa wrogiem lepszego.

    • Gość: poiu Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.lan.net.pl 29.06.09, 23:41
      widze, ze juz artykuly na zlecenie microsoftu zaczynaja sie pojawiac w gazecie.
      • Gość: aa bełkot IP: *.chello.pl 29.06.09, 23:54
        w stylu zasranego billa g. Nie ma alternatywy dla BR i nie bedzie
        • Gość: poiu Re: bełkot IP: *.lan.net.pl 30.06.09, 01:14
          w googlu "mariusz koryszewski microsoft" i wszystko wiadomo
        • maruda.r Re: bełkot 01.07.09, 14:48
          Gość portalu: aa napisał(a):

          > w stylu zasranego billa g. Nie ma alternatywy dla BR i nie bedzie

          *******************************

          Jaki interes ma mieć Bill Gates w namawianiu rynku do nie kupowania odtwarzaczy BR?

          A alternatywą dla BR jest dowolny nośnik cyfrowy - w postaci kart pamięci. Im
          mniej elementów ruchomych w urządzeniu - tym lepiej.

          • Gość: poiu Re: bełkot IP: *.lan.net.pl 12.07.09, 16:07
            ano taki , ze jedyne miejsce gdzie nie wetknal jeszcze swoich brudnych rak
            microsoft to przemysl filmowy, gdzie dominujaca pozycje utrzymuje sony. stad
            promowanie konkurencyjnego formatu hddvd i stad te bzdurne artykuly szyte na
            miare i zlecenie microsoftu.
    • Gość: zzzZZZzzz Nikt nie chce być frajerem ! IP: *.chello.pl 29.06.09, 23:50
      Bluray w obecnej formie to farsa.

      Po pierwsze cena. Nie wiem jak jest w Ameryce, ale u nas ceny filmów na blurayu
      zaczynają się od 100złoty w górę podczas gdy na DVD jest to cena od 10-20zeta
      wzwyż. Powiedzmy, że jestem w stanie wybulić jednorazowo te 1000-1500 na dobry
      odtwarzacz. No ale żeby za każdym razem płacić pięcio czy dziesięciokrotność
      ceny filmu to już jest przegięcie. Rozumiem nowa technologia, którą ktoś kiedyś
      musiał opracować i cena zawiera koszt wymyślania technologii. No ale DVD i VHS
      też ktoś kiedyś musiał wymyśleć. VHS w czasach swojej świetności to koszt
      40zeta, DVD przy jednoczesnej obecności VHS to było jakieś 80 zeta
      przekraczające niekiedy stówę, ale to były inne czasy - czasy w których
      dystrybutorzy ostro cieli nieświadomych polskich klientów, którzy nie mieli
      dostępu do internetu. Analogiczna sytuacja jak z płytami cd i kasetami
      magnetofonowymi. Mimo, że koszt produkcji cd jest niższy niż kasety to CDeki
      kosztowały po 60 zeta, a obecnie po okrojeniu z książeczki i z napisem polska
      cena potrafią zejść do 30zeta. Droższą w produkcji kasetę magnetofonową można
      było sprzedawać po 15-20 zeta. No ale cen albumów obniżyć się nie da.

      Po drugie - zabezpieczenia. Znowu mamy do czynienia z bzdurną regionalizacją,
      która nie pozwala mi ściągnąć z ameryki płyty, która w Polsce, czy też Europie
      nigdy nie była ani nie zostanie wydana. Dzięki - jak to dobrze, że producenci
      dbają o komfort użytkownika. Nie interesuję się tematem więc nie wiem czy
      regionalizacja została złamana. Zabezpieczenie numer 2 - HDMI. HDMI to takie coś
      co oprócz możliwości przesyłania idealnej jakości dźwięku i obrazu dostarczyło
      nam nową formę zabezpieczeń. HDMI to standard, a wiadomo, że od standardu lepszy
      jest tylko nowy standard. No i dlatego co i raz powstają nowe rewizje portu HDMI
      - obecnie mamy w użyciu wersję 1.3, a na stępelek czeka wersja 1.4. Efektem
      niewspółgrania portu HDMI w odtwarzaczu z portem w tv jest wyświetlenie
      informacji o łamaniu praw autorskich zamiast filmu. Ktoś krzyknie AKTUALIZACJA
      SOFTU. No dobra, ale za 2-3 lata kiedy będziemy mieli kilka nowych rewizji portu
      HDMI na rynku, a producenci sprzętu będą mieli kilka nowych generacji tv oraz
      odtwarzaczy to czy będą dalej wspierać produkty sprzed 2-3 lat i pisać na nie
      uaktualnienia - NIE! Każą ci kupić sobie cały nowy zestaw. I tym sposobem kiedy
      spotka nas awaria jednego podzespołu z tego zestawu będziemy zmuszeni wymienić
      całość co wcale małym wydatkiem nie jest.

      Wytwórnie filmowe i współpracujące z nimi firmy produkujące sprzęt stosują po
      prostu metodę zmowy cenowej jak zwykle zasłaniając się kosztami produkcji i
      prawami autorskimi. Konsumentów zaczynają jednak denerwować coraz większe koszta
      jakie życzą sobie wytwórnie i na telewizorze HD wydatki się kończą. W końcu mają
      kablówkę, DVD i komputer z którego mogą pociągnąć film z torrentów.
      • Gość: Spock Re: Nikt nie chce być frajerem ! IP: 62.69.219.* 30.06.09, 09:29
        Zgadzam się z tobą, choć mam w zero osobistych doświadczeń z używania Blu-Ray.

        Dla mnie zasadniczym argumentem przeciw przejściu na Blu-Ray jest zbyt wysoki koszt i niska trwałość nośników: nagrywam własne filmy kamerą HD, robię dużo zdjęć aparatami cyfrowymi, potrzebuję częstej archiwizacji rozmaitych danych.

        Dane - po to aby zapisać jakieś 10 megabajtów nie potrzebuję nawet DVD, bo zwykła płyta CD wystarczyłaby. Zdjęcia - płyta DVD wystarcza aż nadto.

        Kamera - tu trochę gorzej, pojemność dysku kamery to kilkadziesiąt gigabajtów i tu Blue-Ray całkiem byłby odpowiedni... ale...

        Cena Blue-Ray jest obrzydliwie wysoka, 50 zł za 25 GB daje 2 zł z 1 GB, tyle że wystarczy że nagrywanie się zawiesi i od razu jestem 50 PLN do tyłu.

        Dysk twardy 1000 GB to jakieś 500 PLN, czyli 50 groszy za 1 GB i do tego dużo większa wygoda. W dodatku dwuwarstwowa DVD to 8.5 GB, czyli niewiele mniej niż 1/2 pojemności nagrywalnej Blue-Ray... za cenę 3 zł 50 gr, czyli kilkanaście razy mniejszą. I jak coś nie wyjdzie za pierwszym razem, to tracę tylko parę złotych.

        Dla mnie najważniejsza jest trwałość nagranych danych - nie chcę, aby na przykład zdjęcia rodzinne przetrwały tylko 5-6 lat. Wydaje się że przy maniakalnym upychaniu coraz więcej na jedną płytę to właśnie Blue-Ray jest najgorszym rozwiązaniem. Mam już płytkę DVD której nie da się odczytać, na szczęście te same zdjęcia były też na CD.

        Wszystkie systemy zapisu optycznego na dyskach mają fundamentalny grzech pierworodny - zapis wiązką światła po którym nie ma procedury utrwalenia. Kto robił fotografie czarno białe, ten wie, co dzieje się z odbitką fotograficzną która nie została utrwalona a jedynie wywołana. To samo spotyka płyty CD/DVD/Blue-Ray - wystarczy że taka płyta poleży sobie np. na parapecie w słoneczny dzień - dane zostaną zniszczone.

        Nie oglądam dużo TV, niewiele filmów kupuję na DVD, nie mam jakiegoś parcia na oglądanie w HD na malutkim ekraniku tego co i tak najlepiej oglądać w prawdziwym kinie. Bilet do kina to ułamek ceny płyty Blue-Ray z filmem. Do tego uważam za haniebne aby ten sam film, z taką samą jakością obrazu przez samo to że zapisany na Blue-Ray zamiast na DVD - magicznie zyskiwał na wartości i kosztował znacznie drożej. A tak jest z filmami nieco starszymi. Nie w porządku jest także, gdy film jest już kręcony jako Full HD, a potem cena jest różnicowana od rozdzielczości z jaką został nagrany na nośnik - czy ktoś zwróci mi pieniądze, gdy płytę Blue-Ray będę oglądał na laptopie? (Dla mniej rozumnych - mały ekran, niewygodnie, słabe głośniki - płyta DVD i Blue-Ray dadzą ten sam efekt końcowy.)

        Zabezpieczenia. No, niech sobie będą. Ale z tego co czytałem choćby w tym wątku - to są one nachalne i przeszkadzające. Niektórzy lubią mieszkać z kratami w oknach i zardzewiałym łańcuchem przypinają swój samochód do hydrantu - dla mnie to po prostu nieestetyczne. Przeszkadzające, bo okazuje się, iż wystarczy mała różnica wersji firmware czy jakieś inne coś - i nagle jesteśmy pomawiani o przestępstwo - stress, szkody moralne i ogólnie - po co mi to?

        Ciągle aktualizujące się kodeki... no, pięknie. Dziś nagram film z cyfrowej kamery, obejrzę go jutro, pojutrze - aktualizacja kodeków. A potem to już taką płytę to tylko można wyrzucić do kosza. To też możliwy scenariusz w sytuacji gdy technologia niedopracowana i software rozwija się on the fly.

        Dlaczego jeżeli nagrywam film - własny film AVCHD - to mam gimnastykować się z jakimiś "zabezpieczeniami"? To mój film i mam prawo robić z nim co zechcę - kopiować, montować, oglądać na rozmaitym sprzęcie. Wszelkie DRM-y są zupełnie zbędne - chyba że będę sobie tego życzył.

        Tak samo jak kody regionalne - ciekawe na jakiej podstawie prawnej te kody funkcjonują? Zna ktoś konkretny zapis prawa? Czy jak jestem w USA to nie wolno mi kupić płyty DVD/Blue-Ray? I potem oglądać takiej płyty np. w Paryżu? Bo co?! I czy jak miałbym 10 napędów DVD/Blue-Ray - każdy z innym kodem - to byłoby ok?! To jest po prostu chore.

        Ostatecznie, napęd i nośniki DVD kosztują tyle co CD. Więc nie ma co się upierać. Nagrywać na tym CD też można. Napędy Blue-Ray (nagrywające) są znacznie droższe - i na razie temu rozwiązaniu podziękujemy. Spadną ceny, będzie kompatybilność wstecz, przestaną występować błędy zabezpieczeń - będzie czas na przemyślenie decyzji.

        Ja po prostu nie chcę przepłacać za coś, co w obecnej tego formie jest mi po prostu nie przydatne. Ceny napędów nagrywających spadną do 200 zł, ceny płyt do 5 zł, pojawią się płyty BR-RW o pełnej pojemności, software (w tym zabezpieczenia) osiągnie dojrzałość - to zobaczymy. Na razie - Blue-Ray to niewypał: nie potrafi konkurować z dyskiem twardym ani pod względem pojemności ani ceną.

        Kiedy opłacalne stanie się robienie backupów dysków na płytach Blue-Ray, to sytuacja się zmieni. Ale jak już pisałem - cena za megabajt.
      • Gość: stefan z USA Re: Nikt nie chce być frajerem ! IP: *.pge.com 30.06.09, 17:59
        Masz 100 procentowa racje. Dlatego tez po dwoch (2) Blue-Ray Disc
        players (ktore zwrocilem do sklepu) doszedlem do wnisku ze regularny
        DVD disc jest okay. W USA BR disc kosztuje $29.95 plus zaleznie
        gdzie sie mieszka - u mnie 8% podatku. Tak wiec przeszlo $32.
        Normalne DVD disc kosztuje w Walmart (co miesiac nowe wychodzace DVD
        przez 1 tydzien kosztuja $14.95 plus podatek. Pozniej ida w gore do
        okolo $20.
        Moze kiedys ten BR rynek is dogada na wspolny format i te
        niekonczace "software updates" sie skoncza i moze wtedy "dam im
        jeszcze jedna szanse".
    • Gość: info Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 30.06.09, 00:01
      Mysle tez, ze powolne przechodzenie na Blue-ray nie jest podyktowane cena.
      Pamietam kilkanascie lat temu kiedy po pol roku masowej sprzedazy za DVD
      zaplacic musialem $550 byl to odtwarzacz Sony a na rynku byl jeszcze chyba
      tylko Pioneer i tez w porownywalnej cenie. Ponad poltora roku temu, rowniez po
      prawie polrocznym pobycie na rynku za odtwarzacz Blue-ray zaplacilem tylko
      $300.Przeskok z tasm na DVD byl prawie natychmiastowy z uwagi na ogromne
      roznice nie tylko w jakosci dzwieku i obrazu ale i obsludze m.in. nie trzeba
      bylo przewijac tasm i tracic czasu na znalezienie wybranej sceny, a przede
      wszystkim plyty DVD nie niszczyly sie jak tasmy. Przy przechodzeniu z krazka
      DVD na kolejny krazek nie ma juz tak diametralnych roznic chociazby w obsludze
      a ponad przecietna jakoscia dzwieku zainteresowanych jest tylko ok.10%
      klientow. Tak wiec przechodzenie na Blue-ray system bedzie duzo dluzsze i w
      ostatecznosci calkowicie zastapi DVD.
    • Gość: Bri Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.devs.futuro.pl 30.06.09, 08:30
      Ten rodzaj zapisu optycznego na wątłych nośnikach powinien zniknąć z rynku
      paręnaście lat temu nawet.
    • Gość: rq Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.ite.pl 30.06.09, 10:46
      Jakość obrazu z DVD na projektorze HD ready jest całkiem niezła. Progresywne
      848x480 przeskalowane do 1280x720 na 100 calach wygląda na prawdę dobrze. Filmy
      z Blu-Ray na tym samym projektorze wyglądają bardziej "kinowo" ale efekt
      kinowości nie jest wart takich pieniędzy. Za 7zł mam film na DVD z gazety, za
      5-10zł z wypożyczalni. Wypożyczenie Blu-Ray to około 15zł (tyle samo co bilet do
      kina na film będący nowością!), a kupno, "jedyne" 100zł. Blu-Ray w aktualnych
      polskich realiach cenowych nie ma sensu.
    • Gość: gabo Czy Amerykanie nie chcą Blu-ray? IP: 194.50.110.* 30.06.09, 11:19
      co za durny, tendencyjny artykul.
      po pierwsze 7 procent to wcale nie jest malo, a po drugie wzrost z
      4% do 7% to rzeczywiscie wzrost o 3 pkt procentowe, ale z drugiej
      strony (i to jest chyba bardziej istotne) jest to wzrost o 75% (i
      niech mi ktos powie, że to mało)
      • Gość: Miau, miau Re: Czy Amerykanie nie chcą Blu-ray? IP: 62.69.219.* 30.06.09, 12:44
        Czy wzrost z 4% do 7% to mało czy dużo?

        Wzrost o 3% od liczby urządzeń oznacza wzrost o 75% od względnego
        udziału w roku poprzednim. Fakt. Ale jeżeli np. założymy że komputer
        amortyzuje się po pięciu latach - to oznacza że 20% komputerów
        zostało wymienionych w czasie 1 roku. Czyli gdyby każdy nowy był z
        BR, to na każdy 1000 komputerów w roku poprzednim było 30 takich z
        BR, w roku obecnym było 70 z BR, a wymieniono na nowy sprzęt 200
        sztuk. Czyli z tych nowokupionych 200 tylko 40 było z BR (bo raczej
        nie wymieniano komputerów nowych z BR na jeszcze nowsze z BR, lecz
        jakieś takie paroletnie złomy na coś nowego).

        Podsumowując - zaledwie co piąty nowo kupowany komputer jest kupowany
        z napędem Blu-Ray. Jeżeli ta tendencja się utrzyma, to liczba
        komputerów z Blu-Ray nie przekroczy nigdy 20%.

        Czyli jeżeli masz 7 znajomych i chcesz im np. dać zdjęcia zrobione na
        wspólnej imprezie, to musisz się liczyć z tym, że tylko jeden będzie
        miał napęd Blu-Ray i to akurat możesz być ty. Sensowniej będzie
        nagrać te zdjęcia na zwykłym CD. A to nagrywarka DVD robi
        bezproblemowo.

        Z drugiej strony - napędy optyczne psują się (laser, mechanika) -
        więc kupowanie BR bo kiedyś płyty BR będą popularne... nie jest
        sensowne.
    • Gość: willy 50% Amerykanow ma telewizory HD a nie HD-TV IP: *.pools.arcor-ip.net 30.06.09, 11:32
      a to nie to samo
    • Gość: daro Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.06.09, 13:32
      tylko o 3 procenty? skoro rok temu miało 4% udziału a teraz 7% to
      (ceteris paribus) ilość odtwarzaczy wzrosła o 75% w ciągu roku...
      mało?!
      • Gość: ZeneQ Re: Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 15:42
        No tak, jak masz jedną parę gaci i kupisz sobie drugą to ilość gaci wzrośnie ci aż o 100%! To kolosalna wręcz dynamika!
    • Gość: autor Obraz Ful HD jest znaczaco lepszy od SD... IP: 47.237.0.* 30.06.09, 16:51
      Obraz Ful HD jest oczywiscie znaczaco lepszy od SD i to bez
      znaczenia czy nosnikiem jest BR, HDDVD, HDD czy Pendrive.

      Mysle ze wszyscy piszacy, ze nie widac roznicy po prostu nigdy nie
      ogladali obrazu FHD albo co tez prawdopodobne sa bardzo malo
      wymagajacy.

      Co do cen, jasne ze zawsze moze byc taniej, ale z tego co pamietam
      plyty DVD startowaly w podobnych cenach co dzisiaj BR wiec nie jest
      tak zle. No i oczywiscie nikt rozsadny nie kupuje plyt w Empikach
      itp. Sprawdzcie ceny np na Ebayu albo Amazonie - to dziala.
      • Gość: autor Re: Obraz Ful HD jest znaczaco lepszy od SD... IP: 47.237.0.* 30.06.09, 16:55
        Full - oczywiscie :) - autor
      • Gość: dc99 Nie jest IP: 82.160.49.* 30.06.09, 17:24
        > Mysle ze wszyscy piszacy, ze nie widac roznicy po prostu nigdy nie
        > ogladali obrazu FHD albo co tez prawdopodobne sa bardzo malo
        > wymagajacy.

        Albo, co też prawdopodobne oglądają film po to żeby zapoznać się z jego treścią
        a nie po to żeby oglądać przez lupę stop-klatki.

        Rzecz nie w tym że FHD nie jest technicznie lepszy od SD (bo jest), tylko w tym
        że dla większości potencjalnych nabywców istnieje pewien akceptowalny próg
        jakości powyżej którego nie widzą już istotnej poprawy parametrów a więc nie są
        skłonni za tą technicznie lepszą jakość płacić. Dokładnie tak samo większość
        słucha mp3 zamiast SACD, jako nowy komputer kupuje laptopy mimo że są słabsze od
        desktopów, kupuje dyski 7200 rpm mimo że dyski 10-15 Krpm są szybsze, kupuje
        samochody rozwijające max 150-200km/h mimo że są takie co rozwijają 300km/h,
        kupowało bilety na 10 godzinny lot do Ameryki mimo że można było lecieć 5
        godzin, itd.

        > Co do cen, jasne ze zawsze moze byc taniej, ale z tego co pamietam
        > plyty DVD startowaly w podobnych cenach co dzisiaj BR wiec nie
        > jest tak zle.

        Ponieważ większość nabywców nie widzi dla siebie jakichś specjalnych korzyści
        (estetycznych) z oglądania BR w stosunku do oglądania DVD, więc żeby się
        rozpowszechnić BR musiałby kosztować tyle samo co DVD. Wtedy oczywiście mając 2
        rozwiązania w porównywalnej cenie wybiera się lepsze, ale jak widać niewielu
        jest skłonnych za tą "lepszość" zapłacić.
      • Gość: @ Re: Obraz Ful HD jest znaczaco lepszy od SD... IP: *.aster.pl 30.06.09, 23:46
        > Obraz Full HD jest oczywiscie znaczaco lepszy od SD

        A dlaczego porównujesz FullHD do SD, zamiast do DVD? To z formatem DVD "walczy"
        obecnie BR, a nie z SD.
        Ponadto BR (FullHD) jest słabo w tej walce wspierany przez telewizję HD, która w
        większości nadawana jest w HDReady.
    • aszyrl płytki są dla cieniasów.. mkv rulez. 30.06.09, 17:27
      na penach lub kartach SDHC.
      do tego Networked Media Tank i jazda a nie grzebanie w stertach płyt :)
    • Gość: matko-bosko "Nie za mało linków?" IP: *.idg.com.pl 02.07.09, 16:01
      naliczyłem 22 linki w treści do newsa o "Wzmacnianiu siły rażenia formatu
      Blu-ray". A na koniec jeszcze "na bezczela" normalne łącze z tytułem. Czy to
      jakieś automatyczne SEO czy inwencja własna pana Koryszewskiego?

      Bez wzglęu na to - pogratulować.

    • Gość: makir Czy Amerykanie nie chcą odtwarzaczy Blu-ray? IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.09, 21:56
      Nie zamierzam przepłacać za takie snobistyczne gó.... A jakość obrazu jest dla
      mnie o d..ę potłuc - na dobrym telewizorze tak ostry, że nie da się patrzeć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka