Dodaj do ulubionych

Do Zwolenników Linuksa

04.01.04, 20:14
Przeglądając posty na Forum rzuca się w oczy to, że co druga rada (no, może trochę przesadziłem) brzmi "Format C i instalacja Linuksa". Każdy może mieć swoje zdanie i nikt nie musi lubić Microsoftu i Pana G. Jednak ja, przynajmniej dopóki zdobycie i instalacja dowolnego oprogramowania do systemów innych niż Windows będzie przypominała (osobom z moim poziomem wiedzy) odprawianie egzorcyzmów, pozostanę przy okienkach. Lubię, kiedy dowolny, potrzebny mi program mogę w każdej chwili znaleźć i błyskawicznie zainstalować, a kiedy okaże się że nie spełnia moich oczekiwań zamienić go na dowolny inny, wybrany z przynajmniej kilkudziesięciu dostępnych (również darmowych). Szanuję Zwolenników Linuksa i mam nadzieję że kiedyś systemy oparte na nim dorównają popularnością i funkcjonalnością Windowsowi, jednak obawiam się, że cieszyć się z tego będą już moje dzieci (oby nie wnuki). Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • Gość: kell Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 24.42.160.* 04.01.04, 22:05
      fajnie, ze piszesz, ze pod linuksem sie szybko nie da zainstalowac programow;)
    • Gość: jose_g Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.c3-0.abr-ubr1.sbo-abr.ma.cable.rcn.com 04.01.04, 22:15
      Oczywiscie udzielanie rad typu "format c: i instaluj Linuksa" jest idiotyczne bo z reguly nie stanowi
      zadnej porady.

      Proponowalbym Panu jednak sie nie wypowiadac obszernie na temat o ktorym ma sie mierne
      pojecie. Instalacja programow pod Linuksem sprowadza sie z reguly do wydania jedego polecenia
      w terminalu (nie biore pod uwage kompilacji zrodel tylko pakiety binarne) albo pare klikniec mysza
      i jak dla mnie jest latwiejsza niz instalacja czegokolwiek pod Windows. Znalezienie "dowolnego,
      potrzebnego programu" nie nastrecza tez wiekszych problemow - od tego jest Internet i takie
      narzedzia jak apt, urpmi, yum.

      Egzorcyzmy naprawde nie sa potrzebne.

      A najlatwiej to jest chyba w MacOSX - tam instalacja polega na skopiowaniu pakietu do folderu
      Aplikacje a deinstalacja - wywalenie pakietu do kosza.
      • Gość: Jacek Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 217.153.142.* 04.01.04, 23:06
        Rany ;D Zapowiada się kolejny tasiemcowy wątek, który przypomni stare dyskusje
        między atarowcami a commodorowcami, a odwróci uwagę od najlepszych wątków
        dotyczących nieklikających myszy, natrętnych stron porno i ciągłych samo-
        resetów. Brrr ....
        • koktajl_molotowa Dobrze gadasz Jacku /bt 04.01.04, 23:18

      • e.111 Re: Do Zwolenników Linuksa 05.01.04, 00:12
        Gość portalu: jose_g napisał(a):

        > Oczywiscie udzielanie rad typu "format c: i instaluj Linuksa" jest idiotyczne
        >bo z reguly nie stanowi zadnej porady.
        ...jesli masz na mysli moj ponizszy post
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37&w=9976883&a=9977523
        to spiesze doniesc ze nie byla to porada lecz zartobliwy komentarz do wypowiedzi
        Kell'a ,co zreszta mozna bylo zauwazyc po zalaczonym ';)))'
        Nie badzmy az tak smiertelnie powazni...
        :)
      • maciejpoczta Re: Do Zwolenników Linuksa 05.01.04, 11:03
        Witam i dziękuję za zabranie głosu w dyskusji.
        Oczywiście że nie rozpoczynałbym tego wątku, gdybym nie próbował wcześniej z Linuksem (Mandrake 9.1). I właśnie dlatego twierdzę, że jeszcze długo, a pojawiają się głosy że nigdy (co jest bardzo prawdopodobne) Linuks nie dorówna popularnością okienkom.
        Pozdrawiam.
    • Gość: guma_ Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.01.04, 01:05
      ta dokladnie temat rzeka ....

      Ale i tak Linux jest wdzieczniejszym systemem a kwesta egzorcyzmow to tylko
      kwestia przyzwyczajenia.

      Microsoft zdominowal swiat a przynajmniej polskie komputery domowe :), dzieciak
      dostajac swoj pierszy komputer na gwiazde co ma na dysku oczywiscie windowsa a
      jak. Wszystko kwesta przyzwyczajenia, gdybym kilka lat temu dostal kompa z
      Linuxem albo wiedzial ze cos takiego istnieje to wlasnie windows bylby dla mnie
      taka czarna magia :D a co do wypowiedzi : "Format C i instalacja Linuksa" to
      sam cholernie czesto to ludziom powtarzam kiedy po raz kolejny susza glowe ze
      komp im nie dzial :) pozDDRawiam
    • Gość: JP Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 05.01.04, 09:01
      maciejpoczta napisał:

      >Szanuję Zwolenników Linuksa i mam nadzie ję że kiedyś systemy oparte na nim
      >dorównają popularnością i funkcjonalnością Windowsowi, jednak obawiam się, że
      >cieszyć się z tego będą już moje dzieci (oby nie wnuki).

      Niestety jest to coraz mniej prawdopodobne aby kiedykolwiek Linux dorownal
      Windowsowi.
      Ostatnio czytalem wypowiedz jednego z cenionych expertow Simensa (nie pamietam
      imienia), ktory wypowiadal sie na temat rozwoju biznesow zwiazanych z technika
      komputerowa w przyszlym i nastepnych latach. Wymienial dziedziny i produkty
      ktore podbija swiat w tym roku i przyszlosci i beda sprzedawac sie doskonale.

      Na pytanie ktore z produktow beda mialy mniejsza popularnosc niz wczesniej sie
      przewidywalo, wymienil Linux.

      Oczywiscie to jest jeden glos ale wierze jemu bardziej niz "ekspertom"
      piszacym na tym forum.
      • kell99 Re: Do Zwolenników Linuksa 05.01.04, 10:51
        rotfl! odezwal sie najwiekszy "znawca" linuksa. jp zainstalujesz kiedys i sam
        sie przekonasz czy bedziesz do konca zycia tkwil w ciemnoscie i wypisywal takie
        bzdury.. ah, zapomnialem, masz mnie na kf;)
    • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 213.68.127.* 05.01.04, 12:12
      Masz duzo racji w tym co piszesz.
      Wielu radzacych nie ma pojecia ze mozna nie wiedziec co to jest terminal, chmod,
      root, i wiele innych banalnych i podstawowych spraw/pojec. Krotkie rady typu
      dolinkuj bilblioteke runtimeu do katalogu pluginsow, jest dla ogromnej rzeszy
      ludzi wlasnie jednym ze wspomninaych egzorcyzmow. Wiem bo przeprowadzilem
      instalacje mozilli i runtimeu javy poprzez kadu (pozdr. dla B.). Bylto najlepszy
      dowod na to ze linuks nie jest wciaz gotowy zagoscic pod strzechami pospolu z
      magnetowidem czy telewizorem.

      Z drugiej strony, takze dzieki tej wspomnianej instalacji (wszystkiego dobrego
      dla B. i wytrwania przy linuksie) okazalo sie ze z pomoca dobrej duszy (to ja)
      mozna przelamac pierwsze lody i dowiedziec sie co to jest ten link i chmod i jak
      wklepac (wkleic) kilka instrukcji w terminalu/konsoli. Ta odrobina wysilku na
      poczatku zaowocuje stabilnym, bezpiecznym, tanim, dobrze konfigurowalnym
      systemem operacyjnym wystarczajacym w domu w 98%.

      Takze wybor zwykle nalezy do uzytkownika:
      a.) Placic duza kase i miec falszywe pojecie o tym co sie dzieje w tym blaszanym
      pudle pod biurkiem, byc narazonym na ataki z sieci i lekcewazenie ze strony
      oficjalnego wsparcia
      lub
      b.) Zaplacic wlasnym czasem za elementarna wiedze z zakresu systemu
      operacyjnego, miec pojecie ze sie nie ma pojecia co sie dzieje w tym blaszanym
      pudle pod biurkiem, ale nie byc tak narazonym na ataki, niechciana reklame, miec
      stabilny system i moc liczyc na wsparcie tworcow oprogramowania.

      Wybor nalezy do Ciebie.
      Jesli w dodatku wydalbys dziesiata czesc tego co wydajesz aktulanie na uzywany
      soft na wsparcie dla open source zyskalby nie tylko producent softu, ale i ty sam.
      • Gość: Jacek Pyt. do Beniego. IP: 217.153.142.* 05.01.04, 13:16
        A ja mam 2 pytania:
        - co oznaczają te 2% (100-98) ?
        - co z użytkiem biurowo - biznesowym ?

        Pozdr. J.
        • Gość: Beny Re: Pyt. do Beniego. IP: 213.68.127.* 06.01.04, 09:24
          > A ja mam 2 pytania:
          > - co oznaczają te 2% (100-98) ?
          2 procent to w moim przypadku aplikacje do authoringu dvd. Te ktore sa pod
          linuksa sa wciaz za malo klikalne. W przypadku innych osob te 2 pricent moze
          sie gwaltownie zwiekszyc jesli wezmiemy pod uwage wszelkiej masci gry dla dzieci
          typu cd-romek itp. Nie wiem jak wyglada ich funkcjonowanie pod programami
          symulujacymi windowsowskie api.

          > - co z użytkiem biurowo - biznesowym ?
          a co masz na mysli?
          pakiety officowe - sa i to nietylko open office
          organizery sa
          wsparcie dla pda jest
          kazdy szanujacy sie producent aplikacji do zarzadania firma daje klienta
          linuxowego - np. SAP. Dla malych firm i stareo "dobrego" dosa pozostaje dosemu.

          Problem lezy gdzie indziej, firmy boja sie wejsc w linuksa z wielu powodow,
          ktorych tutaj dyskutowac nie bede.
      • dominik666 Re: Do Zwolenników Linuksa 05.01.04, 13:47
        Najgorsze jest to że wielu nowych użytkowników linuxa nie ma pojęcia o tym jak
        łatwo jest rozpracować ich "kuloodporny" system,więc stawiają system w którym
        wszystkie porty są szeroko otwarte z przeświadczeniem że virusy i backdoory to
        tylko problem user`ów windy...
        zapewniam was że tool`ów do remote control waszego "super systemu" nie brakuje
        www.linuxworld.com/story/34259.htm?DE=1
        packetstormsecurity.nl/0304-exploits/
        www.sophos.com/virusinfo/analyses/index_linuxworm.html
        to tyle o "bezpieczeństwie" :)

        trinsic.org
        • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 213.68.127.* 06.01.04, 09:38
          > Najgorsze jest to że wielu nowych użytkowników linuxa nie ma pojęcia o tym jak
          > łatwo jest rozpracować ich "kuloodporny" system,więc stawiają system w którym
          > wszystkie porty są szeroko otwarte z przeświadczeniem że virusy i backdoory to
          > tylko problem user`ów windy...

          Nawet przectytales te materialy do ktorych podajesz linki, a przynajmniej ten
          pierwszy :)

          Otoz mylisz pewne pojecia. Mozna miec wszystkie porty szeroko otwarte i byc
          bezpiecznym, wlasnie dlatego ze uzywa sie linuksa. W linuksie wiadomo po prostu
          ktore z serwisow co uzywaja (w przeciwienstwie do zamknietego windows). Jesli za
          portem nie ma zadnego serwisu, to ten port jest dla takujacego tak samo
          bezuzyteczny jakby byl za firewallem. Wspomniane przez ciebie linki w
          przewazajacej ilosci dotycza sendmaila - jednego z najbardziej dziurawych
          serwisow. Serwisu ktory nie jest potrzebny zadnemu "zwyklemu" windowsowemu
          userowi, ktory sie wlasnie przesiadl na linuksa, wzglednie latwego do
          zastapienia innymi mniej dziurawymi serwisami o podobnej funkcjonalnosci. SAMBA
          domyslnie jest tak skonfigurowana aby nie byla dostepna na interfejsach w
          DMZcie, wiec takze jest bezpieczna. Jesli ktos uzywa SAMB'y to zwykle ma
          przynajmniej dwa komputery, wiec pierwszy krok wtajemniczenia za soba.
          Teoretycznie nie powinien zepsuc dobrego ustawienia. O lokalnym przejeciu root'a
          nie bede pisal bo jak sie ma fizyczny dostep do maszyny to ma sie ta maszyne.

          Linuks jako system na biurko (nie serwerowy) jest bezpieczniejszy od windows z
          dwoch powodow:
          Architektora systemu utrudnia pisanie sprawnych wirusow bo z poziomu zwyklego
          usera maja utrudnione dzialanie.
          Oraz z tego powodu, ze latki na wykrywane luki pojawiaja sie bardzo szybko w
          odroznieniu od sys. MS.

          Jesli mowimy o serwerach to jest dla mnie jasne ze w wiekszosci wypadkow
          najslabszym elementem systemow jest ich administrator.
          • Gość: dominik666 Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 14:08
            > Nawet przectytales te materialy do ktorych podajesz linki, a przynajmniej ten
            > pierwszy :)

            Nie każdy musi znać angielski,a pewnie wielu to czyta..

            jeśli mówimy o bezpieczeństwie ... to jeszcze kilka "smaczków" :)
            "Only a FOOL would believe that Linux was more secure that any other OS.
            What the Linux freaks will discover is that as Linux becomes mainstream more
            and more security issue will be found.
            By it's very nature Open Source is inherently insecure."
            www.zdnet.com.au/newstech/security/story/0,2000048600,20282396,00.htm
            ahh bym zapomniał dodać że
            CORE IMPACT v3.3 - Exploits Update (Dec 23, 2003)

            - Linux kernel do_brk() exploit [Exploits/Local] [Linux]
            · Dec 23, 2003 | [new exploit]
            - Because of a bug in the Linux kernel, it is possible to write to kernel memory
            and gain root privileges.

            bug i bug ... to dlatego tak kompilujecie te "jąderka" bo za każdym razem
            okazuje się że poprzednie było złe ..

            ps.w miare popularności linuxa jego "bezpieczeństwo" zaczyna słabnąć
            Mi2g has recorded 7,630 successful attacks on Linux systems in the first six
            months of this year, up sharply from last year's 5,736 attacks. In the
            meantime, successful attacks on Windows systems running Microsoft's Internet
            Information Server (IIS) have fallen by 20 percent from 11,828 in the first
            half of 2001 to 9,404 in the first half of this year.
            www.zdnet.com.au/newstech/security/story/0,2000048600,20266696,00.htm
            niedługo dogonią microsofta :)

            > Jesli mowimy o serwerach to jest dla mnie jasne ze w wiekszosci wypadkow
            > najslabszym elementem systemow jest ich administrator.

            noo nie wiem miało być że linux jest bezpieczniejszy ...
            a z tymi portami to MOŻE wyglądać np. tak - tragedia :)
            22/tcp open ssh
            23/tcp open telnet
            80/tcp open http
            139/tcp open netbios-ssn
            515/tcp open printer
            901/tcp open samba-swat
            1024/tcp open kdm
            1025/tcp open listen
            6000/tcp open X11

            to znaczy lecieć z wszystkimi portami OPEN :))))
            • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.04, 20:14
              > www.zdnet.com.au/newstech/security/story/0,2000048600,20282396,00.htm

              A moze tak z cos z wlasnego doswiadczenia przytaczasz tu cytaty w dodatku nie
              dokonca je chyba jednak czytajac. Aby moc wykorzystac wspomniana dziure trzeba
              miec konto na atakowanym systemie. A ile to normalnych userow windows zaklada
              konta na swoich maszynach innym userom z sieci. Zaden plus minus jeden ;)
              Podobnie z domowymi maszynami linuksowymi.

              > bug i bug ... to dlatego tak kompilujecie te "jąderka" bo za każdym razem
              > okazuje się że poprzednie było złe ..

              Bynajmniej, jesli kompilujemy to aby dostosowac je do naszych potrzeb,
              zoptymalizowac system itd. Zaden MS nie daje takich mozliowsci.

              > noo nie wiem miało być że linux jest bezpieczniejszy ...
              > a z tymi portami to MOŻE wyglądać np. tak - tragedia :)
              > 22/tcp open ssh
              > 23/tcp open telnet
              > 80/tcp open http
              > 139/tcp open netbios-ssn
              > 515/tcp open printer
              > 901/tcp open samba-swat
              > 1024/tcp open kdm
              > 1025/tcp open listen
              > 6000/tcp open X11

              A co to jest? Czego to ma dowodzic ?
              Jesli jest to domowy systemik to po co masz na nim serwisy
              ssh, telnet, http, netbios-ssn, printer, samba-swat, bylo to w cholere
              instalowac. Pomijajac fakt ze to i tak znacznei bezpieczniejsze od blaster-open MS.
              • Gość: dominik666 Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 22:32
                Jesli jest to domowy systemik to po co masz na nim serwisy
                > ssh, telnet, http, netbios-ssn, printer, samba-swat, bylo to w cholere
                > instalowac. Pomijajac fakt ze to i tak znacznei bezpieczniejsze od blaster-
                > open MS.

                ojjj jezuuu :)))) dawno się tak nie uśmiałem :)

                najlepsze było pytanie po co ci servis http ..... nie mam słów :))))

                ojciec :) jeśli nie masz pojęcia co to jest fingerxxxxx itp. to z kim ja
                rozmawiam...

                J.P dobrze przetłumaczył :) postaraj się zozumieć po polskiemu :)
                • e.111 Re: Do Zwolenników Linuksa 06.01.04, 23:15
                  Gość portalu: dominik666 napisał(a):


                  > ojjj jezuuu :)))) dawno się tak nie uśmiałem :)
                  >
                  > najlepsze było pytanie po co ci servis http ..... nie mam słów :))))
                  >
                  > ojciec :) jeśli nie masz pojęcia co to jest fingerxxxxx itp. to z kim ja
                  > rozmawiam...

                  ...bzdurzysz "kolego".
                  Script-Kidie i dyletant.Nawet nie chce mi sie wyjasniac dlaczego...
                • Gość: kell Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.ccs.yorku.ca 06.01.04, 23:31
                  serwer www w domu jest bardzo wygodny jako np serwer plikow. np udostepniasz
                  znajomym zdjecia, programy, czy wrzucasz swoja wlasna strone www (bez problemu
                  quoty, czy limitu transferu, chcesz udostepnic komus iso, zaden problem). nic
                  nie stoi na przeszkodzie by komputer nie mogl dzialac 24h/7, szczegolnie majac
                  dostep do stalego dsl czy czegos podobnego.
                  sa serwery www bardzo wydajne, takie ktore nie wymagaja jakiejkolwiek
                  konfiguracji (np dhttp - 25kB), daja dostep do 1 katalogu gdzie wrzucasz strone
                  (albo linkujesz pliki) i nic poza tym. brak problemow konfiguracji,
                  bezpieczenstwa, najbardziej problematyczne kopiowanie plikow (jednak o wiele
                  mniej niz np program ftp).
                  podobnie ssh, dostep do komputera z kazdego miejsca na swiecie.
                  to sa wlasnie domowe zastosowania, to, ze nie jest dane tobie miec do nich
                  dostepu to wcale nie swiadczy, ze inni nie potrzebuja.

                  poza tym mamy tutaj 2 odmienne szkoly podejscia do bezpieczenstwa.
                  bezpieczenstwo poprzez blokowanie, firewalle etc i bezpieczenstwo poprzez
                  bezpieczne opgrogramowanie. moge miec serwer ssh, czy serwer www majac pewnosc,
                  ze nikt sie mi przez nie nie wlamie. moge miec firewall i blokowac porty, po
                  czym sie okazuje, ze masz blad RPC i twoj komputer stoi otworem do calego
                  swiata. firewall to cos w rodzaju managera dostepu, a nie remedium na problemy z
                  bezpieczenstwem. najlepszy firewall nic nie pomoze, gdy program jest dziurawy,
                  czy jest dziura w jadrze.
                  zreszta, linuks od dawna nie mial powaznego bledu dajacego dostep kazdemu!
                  ostatnie 2 bledy (wrzesniowy i styczniowy - niestety wiekszosc rozumie bledy na
                  opak) dawaly dostep do konta roota tylko osobom majacym juz konto na danej
                  maszynie. ile osob ma dostep do mojego linuksa? poza mna 2, obu ufam, mam
                  wlasnie 2.6.0 podatne na blad mremap(), nawet nie bawie sie w patchowanie, bo
                  blad kompletnie mnie nie dotyczy, zaczekam do 2.6.1). mowimy o maszynie domowej,
                  a nie serwerze z tysiacami uzytkownikow (ale tam jest admin, ktory dba o
                  zakladanie patchy)...

                • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 213.68.127.* 07.01.04, 10:14
                  > ojjj jezuuu :)))) dawno się tak nie uśmiałem :)
                  > najlepsze było pytanie po co ci servis http ..... nie mam słów

                  Widzisz, gdybys czytal co pisze, a nie staral sie zablysnac jaki to madry
                  jestes, zrozumialbys ze ja mowie o zwyklych kowalskich, ktorzy wlaczaja komputer
                  aby odebrac list od cioci wystukac pozdrowienia na gg (prosze nie informmuj mne
                  ze sa inne komunikatory) i poserfowac po sieci.

                  Gdybys wysilil sie aby zrozumiec to co pisze w jako takim polskim to nie
                  komentowalbys glupio wyrwanego ze srodka dyskusji postu.

                  Wyobraz sobie ze wiem do czego moze sluzyc servis htttp, ale nie wyobrazam sobie
                  aby koles nie umiejacy uruchomic terminala byl wstanie skonfigurowac w sposob
                  sensowny i bezpieczny taki serwis. W dodatku przy dynamicznych adresach ip,
                  ludzik musialby uzywac jakiegos "dynamicznego dns'a" aby ludzie z sieci mogli
                  korzystac z jego uslug w sensowny sposob a to wymaga znow skrawka wiedzy. Jesli
                  nabraliby tej wiedzy to przestaja byc moim przykladowym kowalskim i w tedy
                  linuks staje sie dla nich tym bardziej odpowiednim narzedziem.

                  Mniej bufonady, wiecej skupienia nad dyskusja.
                  • Gość: dominik666 Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 14:41
                    Taak to fakt ... dowaliłem :) o jedno pivko za dużo ...

                    Widzisz, gdybys czytal co pisze, a nie staral sie zablysnac jaki to madry
                    > jestes, zrozumialbys ze ja mowie o zwyklych kowalskich, ktorzy wlaczaja
                    >komputer
                    > aby odebrac list od cioci wystukac pozdrowienia na gg (prosze nie informmuj
                    mne
                    > ze sa inne komunikatory) i poserfowac po sieci.

                    "kowalski" chce mieć prosty w obsłudze i wydajny system,nie interesują go
                    sprawy takie jak "kompilacja jądra" bądz blokowanie portów,dlatego microsoft
                    stara się jak może (zaimplementowany firewall w XP) "debiloodporna" powłoka ...
                    (chowanie plików systemowych itp..) kod zródłowy nie jest "open" ....

                    Ja nie zachwycam się windowsem czy microsoftem,ale uważam że polityka tej firmy
                    jest właśnie dlatego tak udana bo klientem docelowym miał być właśnie
                    zwykły "kowalski" bez pojęcia o komputerach,linux jest przeznaczony dla
                    zawansowanych użytkowników,tutaj chyba większość jest jednego zdania
                    bezpieczeństwo... wiesz że są ludzie którzy otwierają mercedesa s600 w ciągu
                    minuty,tak samo są też ludzie którzy w o wiele mniejszym czasie uzyskują
                    zdalnie przywileje administratora w komputerze,czy jest to linux czy też
                    windows...

                    do czego zmierzam - ogólnie linux jest tworem niezliczonej liczby informatyków
                    piszą go zupełnie bezinteresownie (??????) więc system powstaje z myślą o jego
                    rozbudowie i używaniu przez informatyków.
                    Ja po prostu nie moge zrozumieć jednej sprawy,jaki cel mają twórcy linuxa jeśli
                    piszą go z myślą o "kowalskim" ?????? popularnośc ? raczej nie,bo kogo
                    interesuje to kto napisał np. open office`a powiększenie liczby możliwych
                    nowych twórców ??? czy też pokazanie bill`owi że się myli ?? a może ...
                    • Gość: jose_g na Windows swiat sie nie konczy... IP: 136.167.58.* 07.01.04, 16:09
                      dla takich kowalskich ktorzy chca komputera tylko uzywac a nie grzebac w nich, wysylac listy do
                      cioci, surfowac w necie, pisac w Wordzie, itp. jest system zdecydowanie prostszy w obsludze niz
                      Windows i do tego bardziej zaawansowany technologicznie ----> MacOSX 10.3.2 "Panther"
                      • Gość: kell Re: na Windows swiat sie nie konczy... IP: 24.42.160.* 07.01.04, 18:11
                        hmm, wiec z tej dyskusji wynika tak:
                        kowalski = debil => kowalski chce miec prosto => kowalski uzywa windows =
                        windows to system dla debili!;)
                        a myslalem, ze tyle nauki logiki mi sie do niczego nie przyda:)
                        ale to przerazajace, jak zidiociale jest w takim razie spoleczenstwo, jezeli
                        jakikolwiek wysilek umyslowy jest niewskazany. problem, ze kowalski w przypadku
                        najmniejszego problemu bedzie pisal "costam mi nie dziala - pomozcie!!!"
                        (oczywiscie wielkimi literami i z masa wykrzyknikow)
                        • Gość: jose_g Re: na Windows swiat sie nie konczy... IP: 136.167.58.* 07.01.04, 20:30
                          nie wiem czy przecietny kowalski to debil (mam nadzieje ze jednak nie) ale wiem ze wiekszosc
                          kowalskich jes po prostu leniwa. i dlatego tez uzywaja Windows, dlatego uzywaja IE zamiast
                          zainteresowac sie czyms lepszym, itd.
                          zobacz ile ludzi pyta na forum o bardzo proste rzeczy na ktore odpowiedz dostaliby juz w
                          pierwszym linku na google. po prostu wiara jest leniwa i chce miec wszystko podane na tacy. zero
                          wlasnego wysilku.
                          a w Linuksa (i zreszta kazdy inny system o ile chce sie go dobrze poznac) nieco wysilku wlozyc
                          trzeba...
                          • Gość: kell Re: na Windows swiat sie nie konczy... IP: 24.42.160.* 07.01.04, 21:19
                            ja wlasnie sadze, ze to linuks jest systemem dla "leniwych".
                            sam zobacz, bierzesz sie za instalacje linuksa, np mojego ulubionego debiana.
                            instalacja to 2 dyskietki + karta sieciowa przez ktora masz podpiety net.
                            instalacja podstawowego systemu zajmuje srednio ~1h (na laczu o przepustowosco
                            ~100kB/sec). konfiguracja niech ci zajmnie kilka h, z dopieszczeniem calosci
                            systemu powiedzmy w miesiac (ustawiasz jak chcesz). od tego momentu masz system,
                            w ktorym nie musisz nic grzebac, ktory sie sam nie zepsuje, ktory nie ma
                            "rejestru", ktory bedzie rosl rosl az sie rozleci z systemem, ktory jest odporny
                            na wirusy, ktory sam sciaga patche, nowe wersje softu itd.
                            po miesiacu, gdy masz co chcesz i jak chcesz nie wkladasz w system zadnego
                            wysilku (ale zakladam, ze bawisz sie systemem bo to uwielbiasz, lubisz komputery
                            i poznawac nowe rzecz, ale mowimy o kowalskim, ma system i nic nie robi przy
                            nim). czy mozna w taki sposob uzywac windows? jezeli spojrze chociaz na czesc
                            watkow na forum to widocznie nie (ci ktorzy twierdza, ze jest inaczej, nie sa
                            przecietnymi "kowalskimi", a i nie uwierze, ze windows to system, w ktorym
                            wszystko dziala idealnie od dnia instalacji przez kilka lat).

                            co stoi na przeszkodzie i kto bedzie kwestionowal takie podejscie?:
                            - ci ktorzy uzywaja windows, boja sie nowego, boja sie linuksa (nie uzywali go,
                            ale wiedza, ze jest trudny i niebezpieczny),
                            - ci ktorzy probowali linuksa, ale jako, ze linuks to nie widnows i nie wszystko
                            sie robi tak jak w windows twierdza, ze "linuks jest skomplikowany".
                            dlatego niektorzy beda uzywac windows (nie instalujac patchy - bo maja wersje
                            nielegalna - boja sie skorzystac z windows update (panika z plotkami o kontroli
                            oprogramowania, albo sadzac, ze patche spowoduja problemy z systemem - hmm,
                            obala to troche stabilnosc systemu, ktory mozna rozwalic patchem), albo beda
                            kurczowo trzymac sie tego co maja, nie probujac niczego innego. to sie nazywa
                            ignorancja i tak na prawde to bardzo ciezko przekonac taka osobe do czegos
                            innego. bedzie plakac, ze windows nie dziala, reinstalowac, ale nie sprobuje
                            czegos lepszego.
                            • Gość: jose_g Re: na Windows swiat sie nie konczy... IP: 136.167.58.* 07.01.04, 21:45
                              jesli tak na to spojrzec to faktycznie jest tak jak piszesz:
                              Windows - malo pracy na poczatku ale z czasem nalezy poswiecac wiecej czasu zeby wszystko
                              jako tako chodzilo
                              Linux - sporo pracy na poczatku a pozniej to juz praktycznie mozna o systemie zapomniec
                              (prawie)
                              w takiej sytuacji Linuks jest niemal bezobslugowy.

                              kiedys w sieci trafilem na doskonale podsumowanie obu systemow:
                              "To mess up with your Linux box you have to work on it. To mess up with your Windows you just
                              have to work with it"
                              • Gość: kell Re: na Windows swiat sie nie konczy... IP: 24.42.160.* 07.01.04, 22:43
                                hmm, pomijajac to, ze instalujac windows masz sam system operacyjny. mozesz
                                pograc w pasjansa i uruchomic internet (ale bez sp1 z roznymi blasterami to
                                ryzykowna sprawa *). majac linuksa masz najczesciej sporo wiecej, a to co
                                potrzebujesz jest w zasiegu apt-get, red-carpet czy czego innego. poza tym
                                zdecydowana czesc sprzetu jest skonfigurowana, odpada instalacja sterownikow,
                                ich uaktualnianie. system robi to za mnie.

                                * - ogladalem nie tak dawno program w tv (przy okazji swiat i kupowaniu
                                komputerow). nie mialem pojecia, ze wlaczenie komputera ze sklepu do netu to
                                takie ryzyko. pewien "certyfikowany inzynier m$" dawal porady jak przezyc
                                "pierwszy dzien" z windows (tzn zanim dociagnie sie patche i spacki).
                                no ladnie dostaje sie system nieuatualniony? bylem przekonany, ze kupujac
                                windows, dostaje sie wersje na czasie, a tutaj trzeba zainstalowac mase patchy i
                                sciagnac sp, co czasem mierzy sie setkami MB? to paranoja.
                                • maciejpoczta Re: na Windows swiat sie nie konczy... 08.01.04, 09:41
                                  Owszem, trzeba uaktualniać, ściągać dziesiątki MB poprawek, można też w pierwszym lepszym kiosku kupić gazetę z płytką i mieć to wszystko od razu. Zgoda że instalując Linę masz od razu pakiet biurowy, program graficzny itp. Tyle że mi Gimp nie wystarcza, a dla kogoś kto dopiero zaczyna pracę z Edytorem tekstu, nie wspominając o arkuszu kalkulacyjnym, brak polskojęzycznej pomocy w OpenOffice dyskwalifikuje ten program na starcie. I co wtedy? Idzie na szkolenia (płatne), lub wydaje pieniądze na książki, z których jako początkujący i tak niewiele zrozumie. Bodajże w 2002, czy w 2003r. władze Bawarii podjęły decyzję o wymianie systemów operacyjnych z Windows na Linuksy w całej administracji. Systemy kosztowały bardzo mało, natomiast szkolenia ludzi do obsługi nowych systemów dziesiątki milionów euro.
                                  Zgoda. Kupując Windows wydaję niemałe pieniądze. Mam za to pewność, że do końca (życia systemu) dostanę za darmo wszelkie poprawki i pomoc techniczną. A co do poprawek, to nie wiem czy gdyby to Linuks był na miejscu Windy, to poprawki ukazywały by się jeszcze częściej.
                                  • Gość: kell Re: na Windows swiat sie nie konczy... IP: 24.42.160.* 08.01.04, 16:55
                                    czy szkolenie biurowej lamy do worda nic nie kosztuje? czy inteligentna osoba
                                    ktora uzywala worda nie poradzi sobie z open office? i na koniec piszesz, ze nie
                                    ma polskich wersji open office (a sa;). poza tym interesuje mnie link do tych
                                    "milionow na szkolenie". to dziwne, ze wiele panstw wydaje dobrowolnie "miliony"
                                    i chwali sie oszczednosciami. poza tym co tobie w gimpie nie wystarcza, i
                                    dlaczego w takim razie nie uzywasz np photoshopa pod linuksem (dziala idealnie
                                    przez wine), nie rozumiem argumentu.
                                    jezeli ktos jest tak tepy, ze nie moze uzywac ooffice bez szkolenia, to tak samo
                                    nie bedzie potrafil uzywac nowszej wersji worda bez szkolenia, bo poprzestawialy
                                    mu sie ikonki czy opcje. sugerujesz, ze szkolenie ooffice (ux.pl ?) kosztuje
                                    wiecej niz szkolenie w produktach monopolisty? i co to za kurzy ped do osource w
                                    takim razie, skoro inni sie tlumacza, ze ma byc taniej (a jeszcze inni, ze cena
                                    nie gra roli, wazna jest wolnosc wyboru i mozliwosci otwartego kodu).
                                    poza tym, znajac polskie biura i osoby tam pracujace, widzac ogrom mlodych osob
                                    bez pracy, bo chetnie bym wywalil na bruk osoby ktore maja gdzies klienta, a
                                    wazniejsza jest dla nich kawcia, czy rozmowy z kolezanka. moze inne osoby sie
                                    bardziej do takiej pracy najdaja.
                                    co masz na mysli z poprawkami?:) tzn podoba ci sie podejscie microsoftu do
                                    bezpieczenstwa (bledy jakie bledy, my tam nie widzimy zadnych bledow + wydawanie
                                    patchy do tych ktore zauwaza po kilku tygodniach - znakomity "support"!:)
                                    • maciejpoczta Re: na Windows swiat sie nie konczy... 08.01.04, 19:46
                                      Sorry. Nie przypuszczałem że polemizuję z geniuszem, a musisz nim być skoro uważasz że tylko tępy nie jest w stanie bez szkolenia opanować write'a, czy calca na profesjonalnym poziomie, wymaganym w firmach. No, chyba że dla Ciebie praca z edytorem tekstu kończy się na pisaniu notatek w formacie .txt, a do korzystania z notepada faktycznie nie potrzeba orła. Co do polskojęzycznych Oo, to powinieneś wiedzieć że w wersjach darmowych pomoc nie jest zlokalizowana, chyba że ukazało się jakieś tłumaczenie ostatnio, o którym nic nie wiem, choć używam Oo.
                                      Na koniec podzielę się pewnym spostrzeżeniem. Otóż po lekturze zamieszczonych tu wypowiedzi nieodparcie nasuwa się jedno: Tu nie chodzi o jakieś tam mniejsze czy większe wady Windowsa albo Linuksa. Z tych wypowiedzi bije bezgraniczna niechęć do Microsoftu i Billa G. Kojarzy mi się to z protestami Antyglobalistów. A może to tylko przysłowiowa Polska zawiść wobec każdego któremu się udało?
                                      • Gość: kell Re: na Windows swiat sie nie konczy... IP: *.cs.yorku.ca 08.01.04, 21:43
                                        jaka niechec o czym ty piszesz;) nie wiedzialem, ze osoby ktore sadza, ze
                                        opanowanie worda jest takie skomplikowane maja takie znakomite zdolnosci
                                        analityczne.
                                        hmm jak pisalem, szkolenie ooffice niech kosztuje tyle co szkolenie ms office.
                                        czy trzeba co 2lata wydawac spore sumy na nowego office? gdzie sa te miliony na
                                        szkolenia o ktorych pisales? gdzie ten brak polskiej pomocy w oprogramowaniu
                                        (zagladales na ux.pl)
                                        widac z gory zalozyles co napiszesz i teraz tylko krzyczysz nie liczac na
                                        argumenty innych.
                                        to raczej ty masz jakas chora niechec do produktow innych niz msoft, niz ja do
                                        microsoftu.
                                        napisz o faktach, a nie pisz o plotkach i swoich "opiniach"
                                      • Gość: Beny Re: na Windows swiat sie nie konczy... IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.04, 22:01
                                        > Na koniec podzielę się pewnym spostrzeżeniem. Otóż po lekturze zamieszczonych t
                                        > u wypowiedzi nieodparcie nasuwa się jedno: Tu nie chodzi o jakieś tam mniejsze
                                        > czy większe wady Windowsa albo Linuksa. Z tych wypowiedzi bije bezgraniczna nie
                                        > chęć do Microsoftu i Billa G. Kojarzy mi się to z protestami Antyglobalistów. A
                                        > może to tylko przysłowiowa Polska zawiść wobec każdego któremu się udało?

                                        Mozesz wskazac w ktorych z swoich wypowiedzi bije ta nienawisc do MS lub zawisc
                                        w stosunku do Billa ?
                                      • koktajl_molotowa Re: na Windows swiat sie nie konczy... 08.01.04, 23:11
                                        maciejpoczta napisał:

                                        > Otóż po lekturze zamieszczonych tu wypowiedzi nieodparcie nasuwa się jedno:
                                        >Tu nie chodzi o jakieś tam mniejsze
                                        > czy większe wady Windowsa albo Linuksa. Z tych wypowiedzi bije bezgraniczna
                                        >niechęć do Microsoftu i Billa G. Kojarzy mi się to z protestami
                                        Antyglobalistów.
                                        >A może to tylko przysłowiowa Polska zawiść wobec każdego któremu się udało?
                                        >
                                        Mylisz się, tu chodzi o niechęć do płatnego a niewiele wartego systemu. Płacisz
                                        za system (przeciwnicy Linuksa twierdzą, że L też nie jest taki darmowy -
                                        ksiązki, czasopisma) i później, jesli masz modem, jesteś zmuszony ponosic
                                        koszty, i to niemałe, ciągłego uaktualniania systemu (bez tych MB komputer jest
                                        jak niemowle na autostradzie). M$ ma tez dobre produkty, ichni symulator lotów
                                        jest całkiem całkiem, ale najlepiej im wychodzi tworzenie materiałów
                                        marketingowych :o)
                                      • Gość: JP Re: na Windows swiat sie nie konczy... IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 08.01.04, 23:22
                                        maciejpoczta napisał:

                                        > Na koniec podzielę się pewnym spostrzeżeniem. Otóż po lekturze
                                        zamieszczonych t
                                        > u wypowiedzi nieodparcie nasuwa się jedno: Tu nie chodzi o jakieś tam
                                        mniejsze
                                        > czy większe wady Windowsa albo Linuksa. Z tych wypowiedzi bije bezgraniczna
                                        nie
                                        > chęć do Microsoftu i Billa G. Kojarzy mi się to z protestami
                                        Antyglobalistów. A
                                        > może to tylko przysłowiowa Polska zawiść wobec każdego któremu się udało?
                                        >

                                        Gratuluje. Trafiles w sedno.
                                        Nie oczekuj jednak, ze ci wlasnie o ktorych piszesz, zgodza sie z toba.
                                        Spotkasz sie z lawina postow, dlugich na cala strone. Nie koniecznie na temat.
                                        Oczywiscie w wykonaniu tylko tych dwoch czy trzech osob tu na forum.
                                        Mozna sobie darowac.
                                        Pozdrawiam :-)
                                        • kell99 Re: na Windows swiat sie nie konczy... 08.01.04, 23:28
                                          prosze bardzo;) to jest genialny przyklad zaklamania;)
                                          jp, ktory ma mnie na killfile, nie widzi wiec moich postow (i nie raczyl
                                          odpowiedziec na wiekszosc moich argumentow w innych dyskusjach) stwierdzil, ze
                                          osoba ktora zarzuca mi nieprawde nie widzac tak na prawde to o czym pisalem!

                                          to jest genialne i widac tutaj prawdziwa mentalnosc osob z ktorym probujemy
                                          dyskutowac. nie ma sensu do niczego przekonywa, dla nich to o czym piszemy to sa
                                          literki bez sensu, nie chca/potrafia cokolwiek z tego zrozumiec. zyja w swoim
                                          malym zamknietym swiatku i tylko gratuluja sobie wzajemnie wlasnego ograniczenia;)

                                          jp, masz po raz kolejny moje wyrazy wspolczucia
                    • Gość: beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.dip.t-dialin.net 07.01.04, 19:30
                      > Taak to fakt ... dowaliłem :) o jedno pivko za dużo ...

                      jak lysy grzywka o kant kuli :(

                      > "kowalski" chce mieć prosty w obsłudze i wydajny system,nie interesują go
                      > sprawy takie jak "kompilacja jądra" bądz blokowanie portów,dlatego microsoft
                      > stara się jak może (zaimplementowany firewall w XP) "debiloodporna" powłoka ...
                      > (chowanie plików systemowych itp..) kod zródłowy nie jest "open" ....

                      1. kompilacja jadra i blokowanie portow to jakies mity, dla przyslowiowego
                      kowalskiego w linuksie nie sa potrzebne

                      2. Co ma wspolnego budowa debilodpornej powloki wbudowywania firewalli i
                      chowanie systemu plikow z otwartoscia kodu wybacz nie wiem. Jak dla mnie nic.
                      Kod jest zamkniety bo taki maja model businessowy chroniac swoje pomysly za
                      murkiem patentow i licencji.


                      > do czego zmierzam - ogólnie linux jest tworem niezliczonej liczby informatyków
                      > piszą go zupełnie bezinteresownie (??????) więc system powstaje z myślą o jego
                      > rozbudowie i używaniu przez informatyków.

                      Nieprawda, system jest dla wszystkich, ktorzy wykaza sie odrobina
                      zainteresowania i inteligencja powyzej tej koniecznej do wlaczenia wideo.

                      Wystarczy poswiecic troche swojego czasu aby byc normalnym kowalskim uzywajacym
                      linuksa. Bez kompilacji jadra i blokowaniu portow. Tak jak pisalem w watkach
                      wyzej. Albo placisz swoim czasem albo swoimi pieniedzmi i nerwami. Wybor nalezy
                      do ciebie.

                      > Ja po prostu nie moge zrozumieć jednej sprawy,jaki cel mają twórcy linuxa
                      > jeśli piszą go z myślą o "kowalskim" ?????? popularnośc ? raczej nie,bo kogo
                      > interesuje to kto napisał np. open office`a powiększenie liczby możliwych
                      > nowych twórców ??? czy też pokazanie bill`owi że się myli ?? a może ...

                      Prezentujesz niestety typowa mentalnosc ludzi szukajacych w zyciu tylko
                      mozliwosci dokopania innym. Nie pomyslales o radosci z tworzenia, mozliwosci
                      bezinteresownej pomocy innym, systemie businessowym opartym nie o ochronie dobra
                      jakim jest software ale czerpaniu korzysci z uslug. Czy pomyslales o olbrzmymim
                      efekcie synergii w tworzeniu bazujacym na best practice i wspolnym kodzie.
                      Przywolujesz open office i bardzo dobrze. Sun sponsorujac open office zebral
                      olbrzymie doswiadczenie dziesiatkow tysiecy developerow i testerow. Sam ma swoj
                      StarOffice, ktory sie dobrze sprzedaje. To swiat MS musi dokopac innym, a ci
                      ktorzy ze swiata linuksa pluja w strone MS to tylko neofici, probujacy uzasadnic
                      swoj byt pustym krzykiem i jako to gowno co sie czepilo okretu krzycza plyniemy.

                      Zyj sam i daj zyc innym. Dla mnie kazdy system ma swoje miejsce. Dobrze by bylo
                      jedynie aby kazdy z nich mial mozliwosci rownego startu. Aby za zadnym nie stalo
                      panstwo lub prawo nakazujace uzywac jedynie wybranego. Aby gra byla czysta i
                      oprata tylko na szeroko pojetej jakosci i nie szukala wsparcia w grupie
                      trzymajacej dyskietke :)

                      Pozdr.
                      B.
                      • dominik666 Re: Do Zwolenników Linuksa 08.01.04, 21:05
                        Gość portalu: beny napisał(a):

                        [CIACH] :)
                        > Prezentujesz niestety typowa mentalnosc ludzi szukajacych w zyciu tylko
                        > mozliwosci dokopania innym. Nie pomyslales o radosci z tworzenia, mozliwosci
                        > bezinteresownej pomocy innym, systemie businessowym opartym nie o ochronie
                        dobra
                        > jakim jest software ale czerpaniu korzysci z uslug. Czy pomyslales o
                        olbrzmymim
                        > efekcie synergii w tworzeniu bazujacym na best practice i wspolnym kodzie.

                        Ja osobiście nie wierze w takie... niestety bzdury "wspólny kod" .. na razie to
                        widze brak polskich czcionek(u ciebie,czyżby linux??),zauważam jeszcze że
                        większość virus`ów i exploit`ów pisanych jest pod linuxem (radość z
                        tworzenia???)....co świadczy o ich użytkownikach,to nie jest głupota to jest
                        MEGAgłupota,poświęcać miesiące pracy,żmudnej klepaniny aby napisać program
                        który .. będzie utrudniał ludzią życie.


                        > Przywolujesz open office i bardzo dobrze. Sun sponsorujac open office zebral
                        > olbrzymie doswiadczenie dziesiatkow tysiecy developerow i testerow. Sam ma
                        swoj
                        > StarOffice, ktory sie dobrze sprzedaje. To swiat MS musi dokopac innym, a ci
                        > ktorzy ze swiata linuksa pluja w strone MS to tylko neofici, probujacy
                        uzasadni c
                        > swoj byt pustym krzykiem i jako to gowno co sie czepilo okretu krzycza
                        plyniemy.
                        > Zyj sam i daj zyc innym. Dla mnie kazdy system ma swoje miejsce. Dobrze by
                        bylo
                        > jedynie aby kazdy z nich mial mozliwosci rownego startu. Aby za zadnym nie
                        stalo
                        > panstwo lub prawo nakazujace uzywac jedynie wybranego. Aby gra byla czysta i
                        > oprata tylko na szeroko pojetej jakosci i nie szukala wsparcia w grupie
                        > trzymajacej dyskietke :)
                        >
                        > Pozdr.
                        > B.

                        Wybacz moją złośliwość ... ale ja po prostu NIE wierze w "coś za nic"
                        slogany "darmowy" i "bezinteresowny" brzmią dla mnie jak hasła adolfa....
                        chciałoby się dodać "volkssytem" zapłacisz swoim czasem .. czyli zamiast iśc z
                        dziewczyną,zostań w domu i "kompiluj" .... (arbeit macht frei???)

                        "kowalski" to nie jest debil .. to przykład najzwyklejszego (polaka??)
                        człowieka który chce np. połączyć dwa komputery i nie interesuje go zawiłość
                        protokołu TCP-IP nie chce zaśmiecać sobie głowy tablicą ARP ...
                        Postaram się wyrazić prościej - czy artyste np. grafika zajmującego się
                        tworzeniem obrazów i grafik,nie mającego zielonego pojęcia o firewall nazwiesz
                        lamerem ? czy pisarza używającego np. worda też ... bądz muzyka,nie mającego
                        pojęcia o języku w jakim został napisany program do manipulacji dzwiękiem...???

                        Post scriptum -
                        System operacyjny jest tylko kolejnym (rozbudowanym) biosem,z tym że nie jest
                        to basic input output,tylko advanced...
                        Najważniejszą rolą systemu operacyjnego (INTERFACE`U) jest komunikacja człowiek-
                        maszyna,im bardziej jest ona przystempna dla usera tym mniej dla maszyny,której
                        naturalnym językiem są 0 i 1... stąd błędy w windowsie i wydajność w linuxie
                        Najłatwiej byłoby nauczyć ludzi komunikacji z maszyną na poziomie języka
                        binarnego... albo komputera komunikacji głosowej i AI,jeden i drugi wariant
                        jest jednak bardzo odległy a posuwanie się w kierunku pierwszego nie jest
                        rozwiązaniem problemu.

                        pzdr.

                        --
                        www.windinux.de/linux.htm
                        • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.04, 21:53
                          > Ja osobiście nie wierze w takie... niestety bzdury "wspólny kod" .. na razie to

                          nie musisz wierzyc, mozesz korzystac nie wierzac :)))

                          > widze brak polskich czcionek(u ciebie,czyżby linux??)
                          nie, niemieckie win2k (w pracy) z niemiecką klawiaturą. Teraz z domu owszem
                          linux (wciąż niemiecka klawiatura). Jak się przełączam to mnie palce za bardzo
                          bolą od zmiany układu klawiatury. Dlatego dalej będę pisał już bez polskich
                          znaków - ok?

                          > zauważam jeszcze że
                          > większość virus`ów i exploit`ów pisanych jest pod linuxem (radość z
                          > tworzenia???)

                          eee, ze co? Chyba cos ci sie bylo pokielbasilo. Bist Du bekloppt? (to ty
                          zaczeles z niemieckim :))

                          > Wybacz moją złośliwość ... ale ja po prostu NIE wierze w "coś za nic"

                          to nie jest zloscliwosc, to niewiedza. Ja tez dlugo niemoglem zrozumiec tego
                          modelu businessowego.

                          > slogany "darmowy" i "bezinteresowny" brzmią dla mnie jak hasła adolfa....

                          i kto to mowi? Dwie najwieksze dystrybucje linuksa urodzily sie w Niemczech. Co
                          wiecej ich tworcy zarobili wor pieniedzy.

                          > chciałoby się dodać "volkssytem" zapłacisz swoim czasem .. czyli zamiast iśc z
                          > dziewczyną,zostań w domu i "kompiluj" .... (arbeit macht frei???)

                          Jest czas na kompilacje i czas na dziewczyny.
                          Na sourceforge.net/ jest ponad 74 tysiace zarejestrowanych projektow.
                          Sadzsiz ze zrobilo to 3 maniakow, ktorzy przy puszce coli i golych panienkach z
                          www.xxx.com napisalo to wszystko?

                          > "kowalski" to nie jest debil .. to przykład najzwyklejszego (polaka??)
                          > człowieka który chce np. połączyć dwa komputery i nie interesuje go zawiłość
                          > protokołu TCP-IP nie chce zaśmiecać sobie głowy tablicą ARP ...

                          Patrzac na ilosc postow na tym forum i na kazdym innym to pod windows nie jest
                          to znow takie proste. Co wiecej robiac to pod Linuksem z calym szacunkiem nie
                          musisz sie interesowac tablica ARP (prosze nie szarzuj pojeciami o ktorych masz
                          wzgledne pojecie, bo sie osmieszasz i twoje argumenty traca na mocy). Pod
                          linuksem samba z swatem zalatwia ten problem rownei dobrze jesli nie lepiej niz
                          windows.

                          > Postaram się wyrazić prościej - czy artyste np. grafika zajmującego się
                          > tworzeniem obrazów i grafik,nie mającego zielonego pojęcia o firewall nazwiesz
                          > lamerem ?

                          To zalezy jak beda sie zachowywac proszac o pomoc :) Z regoly tak ich nie nazywam.

                          > czy pisarza używającego np. worda też ... bądz muzyka,nie mającego
                          > pojęcia o języku w jakim został napisany program do manipulacji
                          > dzwiękiem...???

                          Tez nie, tylko co to ma wspolnego z linuksem lub windows ?
                          Nie rozumiem o co ci chodzi.

                          > Post scriptum -
                          > System operacyjny jest tylko kolejnym (rozbudowanym) biosem,z tym że nie jest
                          > to basic input output,tylko advanced...
                          > Najważniejszą rolą systemu operacyjnego (INTERFACE`U) jest komunikacja człowiek
                          > -
                          > maszyna,im bardziej jest ona przystempna dla usera tym mniej dla maszyny,której

                          Niezupelnie!

                          System operacyjny posredniczy miedzy aplikacjami a hardwarem. To on zarzadza
                          przydzielaniem zasobow komputera (czasu procesora, pamieci, urzadzen
                          zewnetrznych)roznym aplikacjom. To on okresla co moze dana aplikacja zrobic w
                          systemie a czego jej nie wolno. To on chroni inne aplikacje przed tymi, ktore sa
                          zle napisane i kladac sie nie wywalaja calego komputera.

                          Twoje spojrzenie na system operacyjny jest spaczone perspektywa windows, ktore
                          dostarcza pod nazwa systemu operacyjnego cos co probuje (zreszta coraz lepiej)
                          nasladowac system operacyjny plus zestaw narzedzi do jego konfiguracji.

                          Jesli koncentrujemy sie stricte na wygodzie obslugi danego systemu operacyjnego
                          sprowadza sie do narzedzi a to juz sa aplikacje. Faktem jest ze linuks moze
                          wydawac sie ubozszy w te narzedzia, ale wynika to z nieznajomosci tego systemu,
                          a nie faktycznego ich braku. Co wiecej i co wazniejsze konfiguracja linuksa
                          opiera sie na wiedzy a nie na zamykaniu i otwieraniu, czy ciaglej reinstalacji
                          systemu, grzebaniu w gigantycznym rejestrze, ktorego zapisy sa okryte tajemnica
                          i publikuje sie jak kiedys poki do commodore w dziale tips and tricks. Linuks
                          poprzez swoja architekture (i otwartosc) jest setki razy latwiejsyz do opanowania.

                          > naturalnym językiem są 0 i 1... stąd błędy w windowsie i wydajność w linuxie

                          znow nie rozumiem?
                          To znaczy ze linuks lepiej rozumie mowe zero jedynkowa a windows gorzej?

                          > Najłatwiej byłoby nauczyć ludzi komunikacji z maszyną na poziomie języka
                          > binarnego...

                          Zagalopowales sie w argumentacji. Nie po to sie buduje komputery aby zmuszac
                          ludzi do poslugiwania sie system dwojkowym, bowiem w tedy ilosc bledow bylaby
                          niebotyczna (wiem cos na ten temat na numerkach dosc sie naliczylem w tym systemie)

                          > albo komputera komunikacji głosowej i AI,jeden i drugi wariant
                          > jest jednak bardzo odległy

                          Bynajmniej coraz blizszym, ale znow mylisz pojecia poziomu aplikacji a systemu
                          operacyjnego.

                          pozdr.
                          B.
                          • dominik666 Re: Do Zwolenników Linuksa 09.01.04, 00:11
                            Chyba znowu się niezrozumieliśmy...
                            system operacyjny - wiem.onet.pl/wiem/0127b5.html
                            Jak widać nie tylko ja interpretuje to określenie jako -

                            "System operacyjny (angielskie operating system, OS), program (w sensie
                            ogólnym, w realizacji – układ wielu programów) działający jako pośrednik między
                            użytkownikiem komputera a sprzętem komputerowym."

                            Prosze zrozum to wreszcie :) to takie proste ...
                            więcej obiektywizmu ... i dystansu

                            Wyobraz sobie że komputery stały się popularne właśnie przez windows,który
                            umożliwił szerokim kregom ludzi dostemp do komputera,hmm komunikacje z nim w
                            miare przystempny dla nich sposób (nie matematyczny!!) czyli piktograficzny
                            Chociaż linux jest (chyba o rok czy dwa) starszy od windows to jednak poległ na
                            polu walki,nie dlatego że "ciemne moce" tak chciały,jest on po prostu bardziej
                            zrozumiały i wygodniejszy w użyciu.(wiem o amidze i innych "wynalazkach")
                            Tu nie chodzi o to żeby stworzyć system "wymagający" bo wtedy brzemie
                            ewentualnych porażek zostanie narzucone userowi,nie systemowi (chyba zaczynam
                            rozumieć ten "haczyk" linuksa)
                            W "tajniki" rejestru nie muszę ingerować,bo wiem że system operacyjny jaki mam
                            stworzyli ludzie naprawde znający się na rzeczy,idiotyczne byłoby gdybym miał
                            poprawiać bądz też osobiście wyszukiwać w nim błędów,tak samo nie chciałbym
                            aby "domorośli" informatycy,grzebali w sourcecode i "poprawiali"

                            Ja - naturalnym językiem są 0 i 1... stąd błędy w windowsie i wydajność
                            w linuxie

                            Ty - znow nie rozumiem?
                            To znaczy ze linuks lepiej rozumie mowe zero jedynkowa a windows gorzej?

                            odpowiedz sobie sam na pytanie - czym różni się dos od windows... i powiedz mi
                            czy większość poleceń w linuxie wydaje się właśnie z minimalną ilością nakładek
                            piktograficznych...czy to jest naprawde tak trudno pojąć że wielu osobom taki
                            "black screen" przypomina dos ? i czy prawdą jest że te wszystkie
                            piktograficzne i dzwiękowe metody komunikacji wymagają coraz to bardziej
                            rozbudowanego systemu OP...
                            to działa mniej-więcej na takiej zasadzie,wciskając przycisk OK,uruchamiasz
                            wiele procesów im bardziej ten przycisk hmm będzie rozbudowany,graficznie,czy
                            też dzwiękowo tym więcej czasu,resorce`ów (pamięci,czasu proc.) będzie to
                            kosztowało komputer jako całośc... oczywiście można zastąpić to wpisaniem
                            pietnastu linijek ... ale to będzie wymagało więcej wysiłku i czasu od usera.
                            Twoje spojrzenie na sprawe jest dosyć subiektywne,że nie powiem egoistyczne
                            systemy OP i programy tworzone są przez informatyków dla ludzi,dlatego ten
                            interes się kręci :) to nie jest ogłupianie czy "chowanie prawdy" :)

                            ps.dziwi mnie że pracujesz na win2k a twoją "rozrywką" jest linux,mnie nie bawi
                            po prostu wpisywanie setek poleceń...
                            rozrywką jest dla mnie np. gra w gothic 2 (wspaniała RPG) niestety tylko pod
                            windows :)
                            • Gość: kell Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 24.42.160.* 09.01.04, 09:19
                              chwile! sugerujesz, ze okienka, czy terminal to jest system operacyjny?
                              a to dobre, bo mnie zawsze uczono, ze system operacyjny to kontrola wejsc i
                              wyjsc, kontrola zasobow, kontrola i mechanizmy systemowe (system calls), etc.
                              cala reszta, np tekstowa konsola czy system okienkowy to jest aplikacja
                              pracujaca na systemie operacyjnym. wiec nie rozumiem o czym piszesz.
                              poza tym dla ciebie ten links jest taki niepojety. wiec moze ci pokaze, ze mamy
                              rok 2004, a ty dalej tkwisz we wczesnych latach 90tych.

                              ) czy większość poleceń w linuxie wydaje się właśnie z minimalną ilością nakładek
                              hmm, masz myszke? to moze czas ja uzywac. linuksowe "desktopy" sa tak samo
                              nowoczesne i mile w uzyciu jak konkurencja. sa za to bardziej konfigurowalne i
                              korzystaja z kilku technologii ktore teraz w windows sa okrzykniete "rewelacja",
                              np skalowalne, wektorowe ikony (svg):
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/nautilus.jpeg
                              np zauwaz, ze gorna i dolna belka (panel) sa calkowicie konfigurowalne. kazda
                              ikonka, kazdy element moze byc zmienione, dodany inny, albo wywalony. wszystko
                              zalezy od uzytkownika. paneli moze byc kilka, moga miec rozna dlugosc, moga
                              przylegac do ktorejkolwiek czesci ekranu, albo byc ruchome (floating), moga tez
                              same chowac sie do skraju ekranu by "wyskoczyc" gdy najedzie sie myszka. na dole
                              masz np applet do seti@home, ktory skaluje sie w zaleznosci do wielkosci panelu,
                              zaraz obok applet pokazujacy aktualna pogde, jak chcesz klikasz i przesuwasz go
                              w jakiekolwiek miejsce na ekranie. konfigurowalnosc windows xp to dla mnie 0.
                              nawet nie wpadlem jak umiescic wiecej niz 3 skroty obok przycisku start. pewnie
                              sie nie da. dalej masz przegladarke plikow (nautilus), ktora takze dziala
                              dwojako. mozna przegladac katalogi na modle windowsowa (kazdy link otwiera sie w
                              tym samym oknie), jest takze 'spatial browsing' kazdy katalog to nowe okienko.
                              uzytkownik ma wybor. oczywiscie nautilus potrafi wyswietlac cala mase plikow po
                              kliknieciu we wlasnym oknie, albo w programie zewnetrznym. mozna definiowac
                              oddzielne zachowanie dla kazdego odrebnego typu plikow, a takze np by pliki jpeg
                              w katalogu aaa otwieraly sie innym programem niz te w katalogu bbb. windows ma 1
                              typ programu do 1 typu plikow, przez co wiele programow zmienia ustawienia wg
                              wlasnego widzimisie. do tego oczywiscie nautilus zarzadza prawami dostepu do
                              plikow o ile kogos przerazaja takie magiczne komendy jak chmod i chown. zauwaz,
                              ze jak na linuksowy program przystalo nautilus w kazdej chwili moze byc
                              podmieniony na inny program, albo wywalony zupelnie.
                              zobaczysz takze wektorowe ikony (np specjalnie powiekoszony "smietnik", ikonki
                              wektorowe, zobaczyc cos takiego na mac os x, albo sliniac sie do screenow
                              longhorna. oczywiscie nautilus otwiera cala mase plikow zarchiwizowanych (a te
                              to nie tylko zip, do tego potrafi byc managerem projektow do wypalenia na cdr).
                              ale do cdr linuksowcy maja inny ciekawy program, k3b. i patrz, dalej nie trzeba
                              uzywac konsoli.
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/k3b.jpeg
                              oczywiscie k3b niestraszna jest konwersja z cda na mp3 i na odwrot. radzi sobie
                              tez z obrazami, kopiowaniem z roznych zrodel i obsluga nagrywarek dvd.
                              dalej linuks radzi sobie z roznymi "dziwacznymi" i nieprzenosnymi formatami
                              danych, np open office moze doskonale latwo zaimportowac rozne dokumenty, np
                              prezentacje ppt:
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/ppt.jpeg
                              oczywiscie drukowanie jest banalnie proste (podobnie jak podzial drukowanego
                              dokumenty np na 8stron jednoczesnie na 1 kartce, nie potrzeba zadnego
                              dodatkowego programu, mam je w systemie). ustawienie drukarki? banal.
                              sterowniki? jakie sterowniki. drukarke bardzo latwo konfiguruje sie z
                              przegladarki www i monituruje rowniez:
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/print.jpeg
                              oczywiscie sa dostepne rozne male narzedzia w rodzaju windowsowego 'printer
                              spool' w roznych odmianach. jak kto woli.
                              poza tym jest cala masa innych bardzo ciekawych programow. nie potrzeba nic
                              cudownego by obejrzec np dvd. to co lubie w programach linuksowych to
                              przejrzysty interface, nie cierpie roznych udziwnionych, nieuzywalnych programow
                              (tak mam na mysli wmp, ktore od wersji 6 jest nieuzywalne). np totem jest moim
                              ulubiencem, tylko polozyc sie na lozku wlaczyc tv i mozna cieszyc sie ogladanym dvd:
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/dvd.jpeg

                              ale przejdzmy do sedna sprawy, bo napisales, ze nie ma narzedzi systemowych. no
                              niestety jak napisalem dalej brniesz w jakiejs mitycznej przeszlosc. jako, ze
                              unix jak kazdy inny system operacyjny (niektore sie tego bardzo wstydza) ma
                              swoje korzenie w uniksie, wiec ma do wyboru cala mase uniksowych narzedzi. np
                              lubimy siec, wiec skupimy sie na obsludze sieci. jak prosto zrobic np netstat,
                              finger, nmap z windows? nawet nie wiem czy sa jeszcze te narzedzia uniksowe
                              dostepne spod dosa. nowoczesny linuks udostepnia mi te narzedzia takze w formie
                              "leniwej":
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/network-info.jpeg
                              (nie jestem pewien, ale podobnego narzedzia brakuje w windows xp)

                              ale nie mozemy zapominac tez o podstwowym zarzadzaniu maszyna. bez tego przeciez
                              musielibysmy sie odwolywac to tej znienawidzonej konsoli.
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/boot.jpeg
                              (oczywiscie takiego narzedzia w windows sie nie znajdzie, bo windows nie ma
                              mozliwosci bootwania "obcego" systemu operacyjnego)
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/net-conf.jpeg
                              (konfigurujemy polaczenie sieciowe, w moim przypadku sprowadza sie to do
                              zaznaczenia opcji dhcp, banalnie proste)
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/users.jpeg
                              (zarzadzanie zasobami, konfiguracja uzytkownikow, zobacz jak prosto mozna
                              zmienic np grupy robocze, kontrole dostepu, hasla (takze ograniczenia ich
                              czasowo, generacja nowych), katalogi domowe etc)
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/time.jpeg
                              (zarzadzanie czasem, mozna ustawic by komputer dzialal np w UTC, a system sam
                              dopasuje strefe czasowa)
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/keyb.jpeg
                              (klawiature, ktos zarzucal, ze na linuksie nie mozna zdefiniowac prosto pl
                              klawiatury, co za bzdura!, do tego, nowoczesne systemy okienkowe dzialaja
                              calkowicie w unicode. kazdy kto uzywa np gadu gadu pod nie-polskim windows wie
                              jakie to bolesne gdy program wyswietla krzaki.. grzebac w systemie? to podobno w
                              linuksie sie grzebie)
                              do tego zarzadzanie systemem (procesy etc) tez jakos nie kojarzy mi sie z
                              "czarnym ekranem konsoli". hmm, a to tylko jedno z narzedzi
                              http://www.cs.yorku.ca/~cs993373/monitor.jpeg

                              to jest tylko drobny ulamek narzedzi konfiguracyjnych. do tego na tej
                              najbardziej nieprzyjaznej dystrybucji: debianie.

                              poza tym, jako, ze nie uzywales linuksa tobie na prawde ciezko jest zrozumiec,
                              ze uzywanie konsoli jest czasem duzo prostsze i wygodniejsze niz klikanie. np
                              chce uaktualnic system. mam do wyboru cala mase narzedzi, ale dla mnie
                              wygodniejsze jest wpisanie 2ch komend:
                              deathstar:/kelof# apt-get update
                              Hit http://non-us.debian.org testing/non-US/main Packages
                              Hit http://non-us.debian.org testing/non-US/main Release
                              Hit http://non-us.debian.org testing/non-US/main Sources
                              Hit http://non-us.debian.org testing/non-US/main Release
                              Hit http://security.debian.org stable/updates/main Packages
                              Hit http://security.debian.org stable/updates/main Release
                              Hit ftp://ftp.us.debian.org testing/main Packages
                              Hit ftp://ftp.us.debian.org testing/main Release
                              Hit ftp://ftp.us.debian.org testing/main Sources
                              Hit ftp://ftp.us.debian.org testing/main Release
                              Reading Package Lists... Done
                              deathstar:/kelof# apt-get upgrade
                              Reading Package Lists... Done
                              Building Dependency Tree... Done
                              The following packages will be upgraded
                              flex foomatic-filters liborbit2 modconf tasksel
                              5 upgraded, 0 newly installed, 0 to remove and 0 not upgraded.
                              Need to get 0B/1442kB of archives.
                              After unpacking 616kB disk space will be freed.
                              Do you want to continue? [Y/n]
                              Preconfiguring packages ...
                              (Reading database ... 63915 files and directories currently installed.)
                              Preparing to replace foomatic-filters 3.0.0-20031207-1
                              • Gość: kell Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 24.42.160.* 09.01.04, 09:22
                                oo odkrylem bug na forum. chyba wyklepalem za duzo literek bo:
                                -ucielo posta,
                                -zzarlo linki.
                                oczywiscie nie dostaje sie zadnego ostrzezenia, ze przekroczylo sie dlugosc.
                                kolejne gratulacje dla tworcy forum. tak na marginesie, gdzie zglaszac takie
                                bledy? (chociaz watpie, ze ktokolwiek to poprawi, bo tzw "admini" sa raczej
                                tutaj od cenzury, niz "administracji")
                                • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 213.68.127.* 09.01.04, 10:29
                                  > bledy? (chociaz watpie, ze ktokolwiek to poprawi, bo tzw "admini" sa raczej
                                  > tutaj od cenzury, niz "administracji")

                                  Admini sa administrownaia, a nie tworzenia aplikacji lub ich poprawiania :)
                                  Ale to tylko na marginesie :)

                                  Podales bardzo ladne przyklady aplikacji pod linuksa, pieknie odrobione zadanie.
                                  Plus moje teoretyczne gledzenie moze otworzy oczy paru niedowiarkom :)

                                  Problem lezy gdzie indziej. Koniecznosc zapozannia sie z nowym, przy juz
                                  istniejacym w cale nie takim zlym dla przecietnego usera "starym" WinXP moze byc
                                  przeszkoda, ktora tylko dalsze monopolistyczne wyskoski MS moga pomoc przeskoczyc.
                                  Oni ze swa polityka cenowa, fatalnym supportem kopia sobie sami grob. Gdby
                                  ograniczyc wydatki na reklame znormalizowac labirynt licencyjny i cene ustawic
                                  na granicy powiedzmy 50E, a potem zwiekszyc nacisk na bezpieczenstwo
                                  odpuszczajac sobie kolejna 100 funkcji w Office z ktorych skorzysta 2%
                                  uzytkownikow a pisalo je 98% developerow to do kurzej nedzy mogloby byc calkiem
                                  roznie jeszcze w swiecie sytemow operacyjnych.
                              • Gość: dominik666 Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 21:44
                                Co do oprawy graf. hmm sam chyba przyznasz że lekko niestetyczna (mój Boże ten
                                śmietnik na połowe ekranu) - wiem że można zmieniac GUI bo pozostanie przy
                                obecnym skończyło by się conajmniej oczoplonsem :)

                                applety pokazujące pogode,temperature i inne (niepotrzebne w sumie) pierdołki
                                są dostempne w windows,bez problemów.

                                Zle mnie zrozumiałeś,jeśli mówiłem o przyciskach np. OK to nie chodziło mi o to
                                aby ten przycisk zajmował połowe obrazu,interakcja człowiek-maszyna powinna
                                polegać naa czymś w rodzaju (podałeś świetny przykład HAAL 9000)
                                z filmu odyseja 2001 (wspaniały film!!) ale mamy już 2004 rok mówi się tyle o
                                szybkim nawet superszybkim postempie w informatyce,a do takiego
                                powiedzmy "idealnego" komputera ... lata świetlne (powiedzmy idealnego,gdyby
                                nie wybił całej załogi :))
                                Czy wiesz że w pakiecie office dostajesz mały programik :) voice controll ...
                                nie wydaje mi się żeby droga do tego "idealnego" systemu prowadziła poprzez
                                wolne oprogramowanie,do samej analizy głosu potrzeba potęznego engine którego
                                napisanie pochłania wiele czasu (lata !!) nawet takim koncernom jak IBM

                                Tylko takie koncerny stać po prostu na badania i prace najlepszych programistów
                                świata przy dążeniu do hmm HAAL 9000 (ideału??)

                                ps. ten tekst dokładnie odzwierciedla to co chciałem powiedzieć -
                                User interfaces have traditionally made things easy for the computer and
                                difficult for the user. Now we are starting to turn that around as we make the
                                interfaces more intelligent and easier to use through direct user interaction,
                                including computer graphics and conversational interfaces using spoken dialog.
                                These innovations can lead to new user- and patient-centered applications.

                                MIT Computer Science and Artificial Intelligence Laboratory (CSAIL)
                                200 Technology Square - MIT Building NE43 - Cambridge, MA 02139 - USA

                                ps.Po prostu jak dla mnie przejście z XP na jakąkolwiek (oczywiście celowo
                                pomijam wątek - "instalując linuxa poznasz podstawy komputera"
                                dystrybucje linuxa,wiązało by się po prostu z wieloma wyrzeczeniami (gry,P2P,i
                                profesjonalne programy) jaki efekt otrzymujesz - nastempce windowsa,bez słowa o
                                AI i innych "nowościach" które powinny być chlebem powszednim
                                przy "hiperrozwoju komputerów"

                                reasumując ten tysiączny watek o "lepszym" systemie powiem że obsługując
                                właściwie XP,nie ma problemów z zawieszeniami i innymi błędami
                                uniemożliwiającymi jego działanie.Może mam wygórowane wymagania ale linux nie
                                jest rewolucyjny,po prostu jest to darmowa alternatywa windowsa,nic więcej ale
                                też i nic mniej.
                                Ten "rewolucyjny" system powinien sam uczyć się na własnych błędach,powinien
                                rozpoznawać usera i dostosowywać się do jego umiejętności/potrzeb.
                                hmm powiem więcej - system przyszłości powinien programowalny za pomocą np.
                                rozkazów,poleceń głosowych (teoretycznie jest to możliwe) ups.. zaczynam
                                wchodzić w sfere SF :)
                                Dobrym przykładem byłby Stephen Hawking,gdyby nie interface jego komputera nie
                                byłby w stanie przekazywać światu swojej wiedzy
                                potrzeba systemu operacyjnego (wybacz nieścisłość)
                                który dawałby możliwość ekspresji człowieka w sposób nieosiągalny wcześniej...
                                ps.byłoby naprawde zabawną sprawą jeśli okaże sie że cała architektura x86 może
                                nawet PC pójdzie w zapomnienie jak np. amiga lub atari...
                                • Gość: kell Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 24.42.160.* 09.01.04, 22:00
                                  muahaha!;)
                                  ty juz na prawde nie masz sie czego czepiac;) smietnik zostal zreskalowany
                                  specjalnie, by pokazac zalety ikon wektorowych. podoba ci sie w windows bitmapa
                                  rozciatnieta 2x? wyglada to okropnie, a np w panelu kontrolnym takich ikon jest
                                  masa!;) wiec nie wiem czego tak na serio chcesz. jak juz nie mamy sie czego
                                  czepiac, bedziemy czepiac sie dupereli.
                                  a reszta to nie wiem do czego to wlozyc. co chcesz przez to powiedziec, bo jakos
                                  nie rozumiem o co ci chodzi? mowilismy o systemie operacyjnym, a teraz rzucasz
                                  jakies teksty o jakichs dziwnych systemach operacyjnych. zdajesz sobie sprawe,
                                  ze wiekszosc takich "eksperymentalnych" rzeczy dziala na uniksie, ma interface
                                  najczesciej tekstowy. poza tym, moze nie zauwazyles, ale ibm wspiera linuksa,
                                  ibm ma ogromny potencja (do 2007 kazdy komputer biurkowy w ibm bedzie dzialal
                                  pod linuksem = rozwoj oprogramowania bedzie sie odbywal pod linuksem)..
                                  jezeli sie nie mamy czego przyczepic, bedziemy czepiac sie ikonki smietnika no nie?
                                  • Gość: dominik666 Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 23:46
                                    > muahaha!;)

                                    :)

                                    ty juz na prawde nie masz sie czego czepiac;) smietnik zostal zreskalowany
                                    > specjalnie, by pokazac zalety ikon wektorowych. podoba ci sie w windows
                                    bitmapa
                                    > rozciatnieta 2x? wyglada to okropnie, a np w panelu kontrolnym takich ikon
                                    jest
                                    > masa!;) wiec nie wiem czego tak na serio chcesz. jak juz nie mamy sie czego
                                    > czepiac, bedziemy czepiac sie dupereli.

                                    no dobra .. w linuxie można mieć ikonki na pól ekranu .. co o tym myśle to
                                    chyba wiesz

                                    > nie rozumiem o co ci chodzi? mowilismy o systemie operacyjnym, a teraz rzucasz
                                    > jakies teksty o jakichs dziwnych systemach operacyjnych

                                    nio :)

                                    ale ibm wspiera linuksa,
                                    > ibm ma ogromny potencja (do 2007 kazdy komputer biurkowy w ibm bedzie dzialal
                                    > pod linuksem = rozwoj oprogramowania bedzie sie odbywal pod linuksem)..
                                    > jezeli sie nie mamy czego przyczepic, bedziemy czepiac sie ikonki smietnika
                                    no
                                    > nie?

                                    ??? farmazonisz kell,pozatym wole wspierać microsoft z redmont niż firme
                                    za którą kryje się IBM,tak myślałem co za menda stoi za waszym "systemem"
                                    IBM jak byś niewiedział już ponad 50 lat temu robił "interesy" w polsce.
                                    csf.colorado.edu/forums/pfvs/2002I/msg01006.html
                                    A teraz się kur._wa się zmienili i kochają polaków :)
                                    Mam tylko nadzieje że jeśli IBM wezmie pingwina w swoje łapy :) za używanie
                                    windowsa nie trafisz do obozu koncentracyjnego.

                                    Arbeit macht frei ... :(i)


                                    • Gość: kell Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.04, 00:19
                                      plonk
                            • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 213.68.127.* 09.01.04, 10:05
                              > system operacyjny - wiem.onet.pl/wiem/0127b5.html
                              szkoda ze nie zacytoiwales (albo i nie przeczytales) tej definicji do konca.
                              Pomimo ze jest ona napisana dla laikow zanalzlo sie tam takie stwierdzenie:

                              "[...]Zadaniem systemu operacyjnego jest tworzenie bezpiecznego i niezawodnego
                              środowiska, w którym użytkownik może wykonywać swoje programy w sposób wygodny i
                              wydajny.
                              ...
                              Dla wielu użytkowników kontakt z systemem operacyjnym ogranicza się do systemu
                              plików. Udostępnianie użytecznych i przyjaznych sposobów porozumiewania się z
                              użytkownikiem nie należy do bezpośrednich zadań systemu operacyjnego.
                              "

                              Sadze ze teraz moja poprzednia definicja jest dla ciebie jasniejsza!

                              > Prosze zrozum to wreszcie :) to takie proste ...
                              > więcej obiektywizmu ... i dystansu

                              A ja prosze o powazniejsze traktowanie tego co pisze. Masz niepowtarzalan okazje
                              czegos sie nauczyc.

                              > Wyobraz sobie że komputery stały się popularne właśnie przez windows,który
                              > umożliwił szerokim kregom ludzi dostemp do komputera,hmm komunikacje z nim w
                              > miare przystempny dla nich sposób (nie matematyczny!!) czyli piktograficzny
                              > Chociaż linux jest (chyba o rok czy dwa) starszy od windows to jednak poległ n

                              Wyobraz sobie, ze sie znow cholernie mylisz.
                              Wiecej na ten temat napisalem tutaj:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15430&w=9875566&a=9995439
                              i tutaj (jako kontynuacje ze sczegolami)
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15430&w=9875566&a=9999173
                              Takze komputery byly popularne jeszcze przed windows, a jego powodzenie i kase
                              zawdziecza MS wlasnie temu czarnemu ekranowi, ktory kojarzy sie tobie z DOS'em i
                              czarna magia.

                              > W "tajniki" rejestru nie muszę ingerować,bo wiem że system operacyjny jaki mam
                              > stworzyli ludzie naprawde znający się na rzeczy,idiotyczne byłoby gdybym miał
                              > poprawiać bądz też osobiście wyszukiwać w nim błędów,tak samo nie chciałbym
                              > aby "domorośli" informatycy,grzebali w sourcecode i "poprawiali"

                              Jasne i dlatego co trzecia rada w internecie jak cos zrobic, poprawic w windows
                              dotyczy wlasnie edycji rejestru. To dlatego MS dostarzca nawwt narzedzie do
                              tego. Dlatego tez produkuje sie soft ktory w tym pliku grzebie na potege.

                              > odpowiedz sobie sam na pytanie - czym różni się dos od windows... i powiedz mi
                              > czy większość poleceń w linuxie wydaje się właśnie z minimalną ilością
                              > nakładek
                              ...

                              > to działa mniej-więcej na takiej zasadzie,wciskając przycisk OK,uruchamiasz
                              > wiele procesów im bardziej ten przycisk hmm będzie rozbudowany,graficznie,czy
                              > też dzwiękowo tym więcej czasu,resorce`ów (pamięci,czasu proc.) będzie to
                              > kosztowało komputer jako całośc... oczywiście można zastąpić to wpisaniem
                              > pietnastu linijek ...

                              Boshe, co za brednie. Wiesz ze dzwonia, tyle ze nie wiesz w ktorym kosciele.
                              Przede wszystkim mam wrazenie ze ty wciaz pracujesz z linuksem w jakiejs wersji
                              z okolicy 1995 roku, no moze 1997. Chcialem cie poinformowac, ze srodowisko
                              graficzne jest dostepne takze w linuksie. Wiec naciskanie klawisza OK, jest
                              mozliwe takze i w tym systemie.
                              Czas jaki system poswieca na obsluge interfejsu aplikacji jest znikomy w
                              porownaniu do czasu na wykonywane inne zadania. Co wiecej wydajnosc systemu GUI
                              jest w moim przekonaniu podobna w obu systemach. Wytlumacz mi jednak inna sprawe.
                              Moja zona ma thinkpada A21 z celeronem 600. Pod windows 98 (standardowo
                              dostarczony system przez IBM do tego kompa), media player nie jest w stanie
                              odtworzyc zadnego filmu (odtwarza, krotkimi skokami do przodu). Na tym samym
                              komputerze zarowno knoppix (startujacy z cd) i mandarynka z dysku w mplayerze
                              odtwarzaja filmy bez wysilku. Tak na marginesie mandarynka i mplayer nie
                              kosztowaly mnie nic - czary ekonomiczne - nicht wahr?

                              Co do tego pisania 15 linijek, to powiem ci, ze np. przemieszczanie sie po
                              strukturze systemu plikow wole robic "z palca" niz klikac po ikonach folderow.
                              Zreszta robie to samo w windows w pasku explorera (tak, tak windows sam rozwija
                              nazwy folderow). Jest to znacznie szybsze niz koniecznosc odrywania reki z
                              klawiatury do myszki. Ale odbieglem od tematu.

                              > ps.dziwi mnie że pracujesz na win2k a twoją "rozrywką" jest linux,mnie nie
                              > bawi po prostu wpisywanie setek poleceń...

                              Pracje pod win2k, bo taki jest standard korporacyjny. Linuks nie jest moja
                              rozrywka, to system na ktorym pracuje w domu. I zapewniam cie ze Ludzi pracujacy
                              pod linuksem nie musza wpisywac setek polecen w terminalu, aby zrobic to co
                              robiliby pod windows. Na tym poziomie o ktorym mowisz, nie bylybys w stanie
                              odroznic tych systemow od siebie (wlacznie z graficznym interfejsem).

                              > rozrywką jest dla mnie np. gra w gothic 2 (wspaniała RPG) niestety tylko pod
                              > windows :)
                              Ja nie gram prawie w cale - nie bawi mnie i gry sa za drogie, aby sie tylko
                              chwilke nimi pobawic. Znam lepsze rozrywki. Gre Gothic 2 nie mozna niestety
                              uruchomic pod linuksem (moge sie mylic). Ale zapalencom gier proponuje zajrzec
                              tutaj www.transgaming.com/ jest tam dosc gier do wyboru. W natywnym
                              srodowisku fukncjonuje takze troche gier.

                              Nie jestes beznadziejnym przypadkiem uzaleznienia od windows. Ulegles po prostu
                              propagandzie, powatrzasz to co ci MS wlozyl swomim marketingime w usta. Zastanow
                              sie chwile, pomysl poszperaj w intenrecie, kup ze dwie ksiazki poczytaj je do
                              konca, zainstaluj sobie jakas prosta dystrybucje a przekonasz sie ze nie taki
                              diabel straszyn jak go maluja.

                              Oczywiscie jesli wolisz ten czas poswiecic na gothic 2, albo rzniecie jakiejs
                              panienki ;) - twoj wolny wybor. Sadze jednak ze moze jestw tobie dosc silnej
                              woli aby poznac to co nieznane i moc wyrobic sobie wlasne zdanie. Pokonac
                              samodzielnie kilka trudnosci i cieszyc sie po prostu tym ze zrobiles to sam.

                              Pozdr.
                              B.
                              • Gość: dominik666 Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 22:27
                                > Sadze ze teraz moja poprzednia definicja jest dla ciebie jasniejsza!

                                Dobra .. windows nie jest systemem operacyjnym

                                > A ja prosze o powazniejsze traktowanie tego co pisze. Masz niepowtarzalan
                                > okazje
                                > czegos sie nauczyc.

                                zaczynam wątpić ...

                                > > też dzwiękowo tym więcej czasu,resorce`ów (pamięci,czasu proc.) będzie to
                                > > kosztowało komputer jako całośc... oczywiście można zastąpić to wpisaniem
                                > > pietnastu linijek ...
                                >
                                > Boshe, co za brednie. Wiesz ze dzwonia, tyle ze nie wiesz w ktorym kosciele.
                                > Przede wszystkim mam wrazenie ze ty wciaz pracujesz z linuksem w jakiejs
                                wersji
                                > z okolicy 1995 roku, no moze 1997. Chcialem cie poinformowac, ze srodowisko
                                > graficzne jest dostepne takze w linuksie. Wiec naciskanie klawisza OK, jest
                                > mozliwe takze i w tym systemie.

                                dobra,więcej grafiki i dzwięku nie powoduje większego zużycia systemu

                                > Moja zona ma thinkpada A21 z celeronem 600. Pod windows 98 (standardowo
                                > dostarczony system przez IBM do tego kompa), media player nie jest w stanie
                                > odtworzyc zadnego filmu (odtwarza, krotkimi skokami do przodu). Na tym samym
                                > komputerze zarowno knoppix (startujacy z cd) i mandarynka z dysku w mplayerze
                                > odtwarzaja filmy bez wysilku. Tak na marginesie mandarynka i mplayer nie
                                > kosztowaly mnie nic - czary ekonomiczne - nicht wahr?

                                Nein das glaub ich nicht...
                                Warum ? - weil
                                Hier beginnen die Probleme für Linux-Anwender: Die Daten einer Video-DVD sind
                                mit dem Content Scrambling System verschlüsselt, um das DVD-Logo tragen zu
                                dürfen. Die Ver- und Entschlüsselungsroutinen werden von der MPAA (Movie
                                Picture Association of America) unter Verschluss gehalten und an Entwickler von
                                Soft- und Hardwareplayern lizensiert.
                                czy coś się zmieniło ... raczej nie więc mówiąc filmy,masz na myśli divixy i
                                inne "półprodukty" ...wiem wiem że "na lewo" można oglądać

                                > Oczywiscie jesli wolisz ten czas poswiecic na gothic 2, albo rzniecie jakiejs
                                > panienki ;) - twoj wolny wybor. Sadze jednak ze moze jestw tobie dosc silnej
                                > woli aby poznac to co nieznane i moc wyrobic sobie wlasne zdanie. Pokonac
                                > samodzielnie kilka trudnosci i cieszyc sie po prostu tym ze zrobiles to sam.

                                zapewniam cię że jedno i drugie (a szczegulnie 2 :B) sprawi mi więcej
                                satysfakcji niż postawienie linuxa,nie miewam orgazmów na widok software`u :)


                                • e.111 @dominik666 09.01.04, 23:09
                                  Gość portalu: dominik666 napisał(a):

                                  > Nein das glaub ich nicht...
                                  > Warum ? - weil
                                  > Hier beginnen die Probleme für Linux-Anwender: Die Daten einer Video-DVD sind
                                  > mit dem Content Scrambling System verschlüsselt, um das DVD-Logo tragen zu
                                  > dürfen. Die Ver- und Entschlüsselungsroutinen werden von der MPAA (Movie
                                  > Picture Association of America) unter Verschluss gehalten und an Entwickler
                                  von Soft- und Hardwareplayern lizensiert.
                                  >
                                  > czy coś się zmieniło ... raczej nie więc mówiąc filmy,masz na myśli divixy i
                                  > inne "półprodukty" ...wiem wiem że "na lewo" można oglądać
                                  >
                                  ...to ze jestes ignorantem potwierdziles juz dawno,ale teraz jeszcze stosujesz
                                  najzwyklejsze klamstwo.Wyrwales z kontekstu powyzsze cytat,opuszczajac dalsza
                                  czesc artykulu,byle by dopasowac go do swojej tezy.Nie wspominajac juz o tym ze
                                  artykul ten pisany byl w roku 2001 a odnosil sie do stanu z roku 1999.Opuszczony
                                  przez Ciebie passus brzmi w orginale nastepujaco:
                                  Hier beginnen die Probleme für Linux-Anwender: Die Daten einer Video-DVD sind
                                  mit dem Content Scrambling System verschlüsselt, um das DVD-Logo tragen zu
                                  dürfen. Die Ver- und Entschlüsselungsroutinen werden von der MPAA (Movie Picture
                                  Association of America) unter Verschluss gehalten und an Entwickler von Soft-
                                  und Hardwareplayern lizensiert. Diese Gelddruckmaschine geriet gehörig ins
                                  Stocken, als findige Kryptographen den Algorithmus knackten und in einer
                                  Demonstration binnen Sekunden funktionierende Schlüssel für eine DVD erzeugen
                                  konnten. Das war andere als schwer. Die Hauptarbeit wurde Anfang November 1999
                                  in rund drei Wochen von verschiedenen Gruppen geleistet. An deren Ende stand die
                                  DeCSS-Bibliothek, mit der sich die Daten einer mit CSS verschlüsselten DVD
                                  dekodieren und auf Festplatte speichern ließen. Die komplette Historie lässt
                                  sich auf den Seiten des Chaos Computer Clubs nachlesen [1].
                                  www.linux-magazin.de/Artikel/ausgabe/2001/03/DVDTest/dvdtest.html
                                  ...ale coz widocznie uzywajac produktow MS przejales takze od nich sposob
                                  postepowania.
                                  Jako partner do dyskusji jestes niestety zerem,bo ktoz by chcial z klamca
                                  dyskutowac :(
                                  EOT
                                  • Gość: marcomhu Re: @dominik666 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 09:56
                                    Z własnego doświadczenia wiemy, że Polacy świetnie znają sie na medycynie,
                                    polityce, pogodzie i oczywiście .... komputerach ;)). Niestety gorzej stoimy ze
                                    znajomością języków i dlatego prosiłabym, aby Ktoś, chociaż połowicznie
                                    przetłumaczył lub dosłownie w dwóch zdaniach streścił ten artykuł. W obecnej
                                    sytuacji 'śledzenie' tej zaiskrzonej dyskusji staje się bezsensowne -
                                    przynajmniej w przypadku tych kibiców, którzy władają innym językiem niż niemiecki.

                                    dzięki
                                    marcomhu
                                  • Gość: dominik666 Re: @all IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 17:42
                                    Tu zaczynają się problemy użytkowników linuxa.dane na video-dvd są zakodowane
                                    przez Content Scrabling System,żeby mógły wyświetlać (posiadać) logo DVD

                                    Sposoby za i odkodowywania chronione są przez MPAA (movie picture Association
                                    of america) i lincencjonowane twórcą (producentom) odtwarzaczy hard i
                                    software`owych.

                                    oczywiście dochodzą do tego filtry takie jak np. Dolby digital itp...
                                    i dlatego NIE MA legalnych darmowych odtwarzaczy DVD (software) ponieważ każda
                                    firma musi płacić MPAA za licencje używania sposobów de i zakodowywania w
                                    systemie ogólnie nazwanym VIDEO-DVD.
                                    w dalszej części tekstu pisze że zmyślni kryptografowie (hakerzy) złamali ten
                                    kod w ciągu kilku sekund i jak wykradli kod DeCSS
                                    tekst który wkleiłem był żeczywiście z 2001 roku ale NA DOLE dopisałem - chyba
                                    NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO...
                                    takich przykładów są tysiące mp3,legalność "emulacji" gier z windows pod linuxem
                                    itp. ale wtedy zasłaniacie się reverse-enginering (wsteczny-rozwój)
                                    żeby być w 100% legalnym użytkownikiem linuxa,będziesz skazany na linuxowe
                                    gry,filmy i programy i muzyke a to mi już śmierdzi sektą ...i ktoś tu mówi o
                                    otwartych umysłach :)))
                                    Męczy mnie już powoli rozmowa z kimś dla kogo oglądanie filmu,gry komputerowe
                                    są tylko stratą czasu jak własności funkcji liniowej.

                                    Brak trzezwego spojrzenia na sprawe też jest irytujący,instalując linuxa
                                    największą zabawą dla ciebie będzie jego modyfikacja,poprawki i "ulepszanie"
                                    ku dobru większości użytkowników...
                                    uważam że dla mnie przynajmniej cała pseudofilozofia związana z linuxem zaczyna
                                    być po prostu grozna,najgorszy jest jednak ślepiec myślący że widzi więcej od
                                    widzących....
                                    z mojej strony również EOT i killfile dla E111
                                    • Gość: kell Re: @all IP: 24.42.160.* 10.01.04, 17:54
                                      cos probujesz pisac, a wychodzi tylko belkot ("syndrom ikonki smietnika";).
                                      uzywanie dvdcss nie jest nielegalne. dvdcss uzywaja tez programy do kopiowania
                                      plyt dvd, ktore sa legalne. decss jest legalne, poniewaz tak postanowil sad.
                                      mozna kupic (w usa) odtwarzacze dvd bez blokady regionalnej, jakos nikt nie
                                      krzyczy, ze to jest nielegalne.
                                      www.aftenposten.no/english/local/article.jhtml?articleID=696330

                                      chcialbyc cos napisac, ale najwyrazniej fakty ciebie przerastaja.
                                      a fakt jest taki: linuks potrafi odtworzyc dvd, windows nie potrafi - wymaga
                                      dodatkowego programu (jezeli uzywasz darmowego - np vlc, uzywasz tez decss).

                                      szkoda tylko, ze gdy brakuje wam argumentow to zaczyna sie naciaganie faktow i
                                      teksty z killfile.
                                      ale milo, ze juz wiecej nie bedziesz krzyczal, ze linuks jest trudny w
                                      konfiguracji i wszedzie tylko konsola i konsola. zachowaj sobie zrzuty ekrany na
                                      przyszlosc. moze kiedys doczekasz sie narzedzi podobnej klasy w windows.
                                • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.04, 23:30
                                  Dominik

                                  Sorry, że tak późno odpowiadam, ale wątek sie lekko zagmatwał.
                                  Nie mneij jednak e.111 i kellu mnie ubiegli. Nic dodać nic ujać.
                                  Dodam jednak :)
                                  Jesli jestem posiadaczem płyty to mogę sobie z niej zrobić divix'a - więc nic
                                  nielegalnego nie ma w tym.
                                  I podsumuje:
                                  Ty zaliczasz sie do tej kategorii, ktora woli zaplacic i mieć erzatz systemu. A
                                  w czasie gdy inni cwicza sie intelektualnie ty cwiczysz orgazmy tudziez gothic-2
                                  co bynajmniej nie jest w mouich oczach moralnie zle.

                                  Wolny wybor to jest to czego uczy opensource.
                                  • Gość: dominik666 Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 01:24
                                    > Dominik
                                    >
                                    > Sorry, że tak późno odpowiadam, ale wątek sie lekko zagmatwał.
                                    > Nie mneij jednak e.111 i kellu mnie ubiegli. Nic dodać nic ujać.
                                    > Dodam jednak :)
                                    > Jesli jestem posiadaczem płyty to mogę sobie z niej zrobić divix'a - więc nic
                                    > nielegalnego nie ma w tym.
                                    > I podsumuje:
                                    > Ty zaliczasz sie do tej kategorii, ktora woli zaplacic i mieć erzatz systemu.
                                    A
                                    > w czasie gdy inni cwicza sie intelektualnie ty cwiczysz orgazmy tudziez
                                    gothic-
                                    > 2
                                    > co bynajmniej nie jest w mouich oczach moralnie zle.
                                    >
                                    > Wolny wybor to jest to czego uczy opensource.


                                    Nie zapłaciłem :) to po pierwsze .. (dostałem z komputerem)

                                    po drugie ... to i tak mam zamiar zmienić system :b a naprawde szukałem dziury
                                    w całym i nic nie znalazłem (znaczącego) ....
                                    ludzie .. to tylko zabawa :) nie można brać wszystkiego na serio .. :)

                                    pzdr !

                                    • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.04, 19:51
                                      > po drugie ... to i tak mam zamiar zmienić system :b a naprawde szukałem dziury
                                      > w całym i nic nie znalazłem (znaczącego) ....

                                      Jesli z winME na XP to dobry wybor.
                                      Jesli XP na Debiana to jeszcze lepiej :)
                                      Ale pewnie i tak wyladujesz z SuSE ;) co bynajmniej nie jest takie zle.
                                      • Gość: dominik666 Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 20:05
                                        powiedz mi tylko w jaki sposób utworzyć drugą partycje bez utraty danych
                                        jestem skazany na parition magic 8.0 czy jest coś "alternatywnego"

                                        ps.dysk mam w fat32 jedna partycja...

                                        • e.111 ...wylazlem z killfile ;))) 13.01.04, 21:27
                                          Gość portalu: dominik666 napisał(a):

                                          > ps.dysk mam w fat32 jedna partycja..

                                          ...eee,to jakas podejrzana sprawa.Taki fachura i tylko jedna partycja i do tego
                                          FAT32??!Cos mi sie nie chce wierzyc...
                                          • Gość: dominik666 Re: ...wylazlem z killfile ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 21:44
                                            > ...eee,to jakas podejrzana sprawa.Taki fachura i tylko jedna partycja i do
                                            tego
                                            > FAT32??!Cos mi sie nie chce wierzyc...


                                            wygoda .. lenistwo itp...
                                            tą partycje mam od instalacji systemu,wez pod uwage że programikami którymi się
                                            bawie łatwo sobie samemu zrobić "kuku" :)


                                            • e.111 Re: ...wylazlem z killfile ;))) 13.01.04, 22:02
                                              Gość portalu: dominik666 napisał(a):

                                              > tą partycje mam od instalacji systemu,wez pod uwage że programikami którymi się
                                              > bawie łatwo sobie samemu zrobić "kuku" :)

                                              ...grami???!
                                              LOL
                                              • Gość: dominik666 Re: ...wylazlem z killfile ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 22:23
                                                co prawda to prawda ..

                                                nic tak nie zniszczy ci systemu jak błędna instalacja nowego...
                                                oczywiście taki "spec" jak ty nigdy nie gra ... chyba że w "wyjdzie-nie wyjdzie"

                                                .... czasami nie wychodzi :)
                                                • Gość: e.111 Re: ...wylazlem z killfile ;))) IP: *.arcor-ip.net 13.01.04, 22:36
                                                  Gość portalu: dominik666 napisał(a):


                                                  > oczywiście taki "spec" jak ty nigdy nie gra ... chyba że w "wyjdzie-nie wyjdzie
                                                  > ".... czasami nie wychodzi :)
                                                  >
                                                  ...pudlo,-przegladajac forum,zdazylem w miedzyczasie wyslac 3 floty
                                                  galaktyczne,zdobyc jeden system sloneczny,i prawie skonczyc moj wypieszczony
                                                  Todesstern ;)
                                                  BTW Gothic jest swietny,tylko ze zajmuje duuuuzo czasu(ktorego nie mam w
                                                  nadmiarze) :(

                                                  rgds::E111
                                                  • Gość: dominik666 Re: ...wylazlem z killfile ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.04, 01:38
                                                    taa właśnie zabiłem pierwszego orka .. i wyszedłem poza ich mur ..
                                                    w tej grze jest dużo "swamp weed" .. można palić ..:)))
                                                    10godz. gry,heavy militia armor i miecz 45 ...

                                                    > ...pudlo,-przegladajac forum,zdazylem w miedzyczasie wyslac 3 floty
                                                    > galaktyczne,zdobyc jeden system sloneczny,i prawie skonczyc moj wypieszczony
                                                    > Todesstern ;)

                                                    star wars (krieg der sterne..) jaki ?? galaxies ? coś z lucasarts`u ? nieznam
                                                    tego a brzmi ciekawie :)

                                                    pozdr !
                                                  • Gość: kell Re: ...wylazlem z killfile ;))) IP: *.cs.yorku.ca 14.01.04, 03:47
                                                    "imperium nigdy sie nie rozpadlo" ;) ah, to jeszcze inna bajka. jaka?
                                        • Gość: Beny do e.111 i kell'a (i Dominika666) WSTYD! IP: 213.68.127.* 14.01.04, 14:38
                                          Ludzie mili, udalo nam sie przekonac czlowieka. Potrzebuje on w slusznej sprawie
                                          pomocy, a wy zamiast jej udzielic jezdzicie po nim jak po burej kobyle - wstyd i
                                          poruta !!!

                                          Tak to sie wita we wspolnym open soursowym domu nowego domownika? Tak to wyglada
                                          ten wspomniany cholerny support ze strony linuksowych guru. W dupie na jego
                                          miejscu mialbym taka pomoc - to juz lepszy MS - on przynajmniej poda gowno
                                          zapakowane w kolorowy papierek.

                                          Wracajac do twojego problemu.
                                          Wiem ze istnieja programy partycjonujace ktore poradza sobie z uporzadkowana (!)
                                          partycja FAT32. Nigdy ich jednak nie uzywalem i nie umiem wskazac ktory moze byc
                                          pomocny (i najbezpieczniejszy).

                                          Z cala penwoscia moge polecic parition magic (z fatem32 poradza sobie takze
                                          starsze wersje). Natomiat aby ograniczyc koszty takiego eksperymentu. Mozesz
                                          spokojnie odswiezyc instalacje MS. Zabij swoje windowsy spartycjonuj dysk jak
                                          nalezy i juz. Nie musisz dzielic dysku rowno. Pod linuksem mozesz uzywac
                                          spokojnie partycji fat32 z danymi (mp3, pliki officowe itd, co tam masz).
                                          Dzielac zrob 3 partycje 1 dla windows, 2 dla linuksa i 3 dla swapa pod linuksa.
                                          Wiem ze jest szkola mowiaca, ze we wspolczesnych instalacjach linuksowych przy
                                          pamiecciach operacyjnych rzedu 256MB i wiecej nie ma potrzeby tworzyc swapa. Ja
                                          jednak polecam Ci na poczatek standard czyli wielkosc swapa = 2xrozmiar pamieci.
                                          Jesli cierpisz na brak dysku zrob przynajmniej swapa = swojej pamieci
                                          operacyjnej. Specjalistow od linuksa ktorzy chca mnie pouczyc co do teorii
                                          zapraszam na forum da-killi o linuksie (w tym watku nie podejme dyskusji).

                                          Uprzedzajac twoje pytanie o dystrybucje (zwykle tego nie robie, pozostawiajac
                                          userom swobodyn wybot, ale czuje sie winny to tobie ze wzgledu na zachowanie
                                          e.111 i zwykle wywazonego kella) powiem tak:
                                          wez mandrake - jesli chcesz miec cos bardz zblizonego do windowsow (pod wzgledem
                                          ilosci wizardow itd)
                                          wez RedHata 9 (nie fedore) jesli chesz byc dobrze IMHO wywazony miedzy latwoscia
                                          konfiguracji za pomoca wizardow a poczuciem posiadania jakiegos -nixa
                                          wez SuSE bo tak wypada w niemczech :))))) Serio: jest zatrzesienie dokumentacji
                                          w jezyku niemieckim, dobrze zlokalizowany itd.

                                          Pozdr.
                                          zrozum e.111 nie mogl sie powstrymac i odreagowal :)
                                          zapraszam z problemami na forum linuksowe, alebo na prawdziwe forumy neswowe.

                                          Ostrzegam ze czasami z banalnymi problemami odesla cie na googla, ale tam jest
                                          tyle dokumentacji, ze poswiecajac jeden wieczor napewno znajdziesz rozwiazanie i
                                          co moge cie zapewnic pierwszy powazny problem rozwiazany samodzielnie przyprawi
                                          cie o orgazm ;)

                                          B.
                                          • e.111 Re: do e.111 i kell'a (i Dominika666) WSTYD! 14.01.04, 15:08
                                            Gość portalu: Beny napisał(a):

                                            > Ludzie mili, udalo nam sie przekonac czlowieka. Potrzebuje on w slusznej
                                            sprawie pomocy, a wy zamiast jej udzielic jezdzicie po nim jak po burej
                                            >kobyle - wstyd i poruta !!!
                                            >
                                            Nie wydaje mi sie zebym (ja albo kell,zreszta kell odpowie napewno sam-wiec
                                            pisze dalej tylko o sobie) musial sie czegos wstydzic w mojej wypowiedzi albo
                                            potrzebowal adwokata-jakos nie dostrzegam tego, ze jakoby jezdze po kims jak po
                                            burej kobyle i jak widze,w przeciwienstwie do Ciebie dominik666 tez tego tak
                                            nie odbiera :)
                                            >
                                            >ale czuje sie winny to tobie ze wzgledu na zachowanie
                                            >e.111 i zwykle wywazonego kella

                                            ???!!
                                            >
                                            > Pozdr.
                                            > zrozum e.111 nie mogl sie powstrymac i odreagowal :)
                                            >
                                            ...hmm,nie bardzo wiem co mialbym odreagowywac,pryszczatym i zakomleksionym
                                            teenager'em juz dawno nie jestem ;)))
                                            a jesli Ci chodzi moze o moja uwage o grach i sceptycyzm co do naglego
                                            nawrocenia naszego adwersarza-to widocznie nie czytales( bo zreszta i nie ma
                                            potrzeby)moich wczesniejszych rozmow z dominik666 na temat script-kiddies itp
                                            (zreszta on sam wie najlepiej o co chodzi)
                                            :)))
                                            pozdrawiam wszystkich razem
                                            E111
                                            • Gość: Beny Re: do e.111 i kell'a (i Dominika666) WSTYD! IP: 213.68.127.* 14.01.04, 17:07
                                              Napisalem wstyd bo dominik zapytal sie co uyzc do spartycjonowania swojego
                                              dysku. Zamiast opowiedzi dostal od Ciebie "mila inaczej" uwage na temat jego
                                              profesjonalizmu. Sadzilem ze miloby bylo wprowadzic go w swiat linuksa bez
                                              uszczypliwych uwag. Ty wolales zrobic to inaczej.

                                              > > zrozum e.111 nie mogl sie powstrymac i odreagowal :)
                                              > ...hmm,nie bardzo wiem co mialbym odreagowywac,pryszczatym i zakomleksionym
                                              > teenager'em juz dawno nie jestem ;)))
                                              Sorry mi, ze poczules sie dotkniety moja uwaga.

                                              > a jesli Ci chodzi moze o moja uwage o grach i sceptycyzm co do naglego
                                              > nawrocenia naszego adwersarza

                                              On przejawia tylko ochote bycia nawroconym, jesli mu nie pomozesz, moze
                                              zabraknie samozaparcia do kilku krokow wiecej. Oczywiscie mozna by sobie zadac
                                              pytanie po co to wszystko. PO cholere mu pomagac i wciagac w swiat linuksa. Ale
                                              zadajac takie pytanie musisimy sobie odowidziec po co tutaj (na tym forum) pisac
                                              cokolwiek. Pomijajac fakt, ze ja to robie aby utrzymac kontakt z pisanym
                                              jezykiem polskim :)))

                                              Pozdr.
                                              B.
                                              • Gość: kell Re: do e.111 i kell'a (i Dominika666) WSTYD! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.01.04, 19:03
                                                wiec zapraszamy domikika na forum 'linuks i open source' gdzie o partycjonowaniu
                                                dysku wlasnie jest "ekscytujaca" dyskusja, bo niestety dyskutowanie o takich
                                                sprawach w tym watku mija sie z celem (ciezko odnalesc interesujace posty;)
                                                beny.. jak mogles, chcesz zrobic z niego potwora ktory bedzie bronil potem open
                                                source? ;)
                                              • Gość: JP Re: do e.111 i kell'a (i Dominika666) WSTYD! IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 14.01.04, 19:30
                                                > On przejawia tylko ochote bycia nawroconym, jesli mu nie pomozesz, moze
                                                > zabraknie samozaparcia do kilku krokow wiecej. Oczywiscie mozna by sobie
                                                zadac
                                                > pytanie po co to wszystko. PO cholere mu pomagac i wciagac w swiat linuksa.
                                                Ale
                                                > zadajac takie pytanie musisimy sobie odowidziec po co tutaj (na tym forum)
                                                pisa
                                                > c
                                                > cokolwiek. Pomijajac fakt, ze ja to robie aby utrzymac kontakt z pisanym
                                                > jezykiem polskim :)))

                                                Pozwole sobie wtracic dwa zdania.
                                                Popieram twoja troske Beny o kulture polakow. Tu na tym forum, chmstwo i to w
                                                najlepszym wydaniu mozna znalezc nacodzien.

                                                Nie zgadzam sie natomiast z twoja koncowa teza, ze poco tutaj pisac cokolwiek
                                                jezeli nie chce sie komus pomoc w Linuksie (tak to odczytalem).
                                                To jakies nieporozumienie. To nie jest forum Linux. Forum Linuka znajdziesz o
                                                link dalej.
                                                Jak napewno zauwazyles, ludzie tutaj przychodza (w wiekszosci) z problemami
                                                Windowsa i komputerow wlasnie poto tu jestesmy aby im pomoc. Nie chce przez to
                                                powiedziec, ze jestem za wprowadzaniem jakis ograniczen. Uszanuj jednak prawo
                                                wiekszosci.

                                                Jak kiedys napisalem tutaj jakis news o Linux. Moderator (operator) Tebe
                                                usunal moj watek z tego forum i przeniosl go na forum Linux. Przyznam ze
                                                zdziwila mnie taka forma cenzury i nadal uwazam ze jest to glupia praktyka a
                                                wiec nie popadajmy w skrajnosci i szanujmy sie nawzajem.

                                                Pozdrawiam, JP
                                                • kell99 Re: do e.111 i kell'a (i Dominika666) WSTYD! 14.01.04, 19:57
                                                  uderz w stol a troll sie odezwie;)
                                                • koktajl_molotowa troszkę off topic (do JP) 14.01.04, 23:20
                                                  Gość portalu: JP napisał(a):

                                                  > Pozwole sobie wtracic dwa zdania.
                                                  > Popieram twoja troske Beny o kulture polakow. Tu na tym forum, chmstwo i to w
                                                  > najlepszym wydaniu mozna znalezc nacodzien.
                                                  >
                                                  Nie broniac polskich chamów, JP wejdź na jakiś chat made in USA, GB czy inny
                                                  (wymieniłem tylko anglojęzyczne, bo pozostałe języki są dla mnie całkiem obce:)
                                                  i sypnij sie, że jesteś osobą, która niedokońca zna angielski. Zobacz co z Toba
                                                  zaczną wyprawiać. Nie wiem, czy powstrzymasz się od ujawnienia swojej b.dobrej
                                                  znajomości jezyka angielskiego, w zakresie obejmującym też rynsztokowy, żeby
                                                  gościom nie przysrac. Sprawdzane niejednokrotnie, w 90% miedzy miłymi zwrotami
                                                  wciskane były obelgi, lub uwagi mające osmieszyc Cie przed innymi. Kultura
                                                  internautów-gówniarzy (nie zależnie od wieku, mozna byc gówniarzem mając 50
                                                  lat) Na całym swiecie jest taka sama.
                                                  Ciekawe, co by sie działo na niemieckim forum? ;)
                                                  • Gość: JP Re: troszkę off topic (do JP) IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 15.01.04, 05:15
                                                    Pisalem o chamstwie na tym forum np kell, grey.
                                                    Absolutnie nie uogolniam tego na wszystkich polakow. Sam jestem polakiem.
                                                    Nigdy nie powiedzialbym czegos takiego o tobie, piecyku, dominiku i wielu
                                                    (naprawde wielu) innych na tym forum.

                                                    Zauwaz jednak, ze te chamy sa bardzo aktywne, dlatego wydaje sie ze jest ich
                                                    duzo. Ich posty najczesciej niczego nie wnosza i nikomu nie pomagaja ale psuja
                                                    krew.

                                                    Przychodza tu ludzie o roznych pogladach, roznym doswiadczeniu i roznym zdaniu
                                                    na jakis temat. Uwazam ze nie jest to powod do ich obrazania, ponizania,
                                                    wysmiewania.
                                                    Ja akurat z chamem sobie poradze ale wielu poprostu tu wiecej nie przyjdzie.

                                                    Wiem, ze i na amerykanskich forach znajduja sie i tacy. To jednak nie
                                                    usprawiedliwia w niczym chamow polskich.

                                                    I jeszcze jedno. Zdaje sobie sprawe, ze jest to tylko anonimowa gra. Ten nick
                                                    to nie jest moje imie a wiec w gruncie rzeczy nie ja podpisuje sie pod moimi
                                                    postami, tak jak nie podpisuja sie pod swoimi, chamy.
                                                    Mysle jednak, ze i w kazdej zabawie powinny obowiazywac jakies regoly i dobre
                                                    obyczaje.
                                                    Niestety tutejsi moderatorzy (jak zauwazylem), bardziej pilnuja poprawnosci
                                                    politycznej niz poprawnosci obyczajowej.

                                                    Pozdrawiam,
                                                  • kell99 Re: troszkę off topic (do JP) 15.01.04, 05:46
                                                    no prosze dowiedzialem sie, ze jestem "cham" ;)
                                                    jezeli "cham" to jest osoba, ktora nie zgadza sie z klamstwem i wcisnaniem
                                                    ciemnoty przez osoby przekonane o swojej wlasnej racji, nie wiedzacej wlasnego
                                                    ograniczenia to brawo, moge byc "chamem"..
                                                    poza tym fajnie, ze zauwazasz swoja polskosc, bo jeszcze miesiac temu pisales o
                                                    polakach jako o "prostakach i debilach".
                                                    och jp jp, jacys obcy ciebie porwali i znowu zrobili pranie mozgu, ze nie
                                                    pamietasz to co wypisywales. a moze mam racje, ze windows zabija szare komorki?;)
                                                    "cham" - moge powiedziec, ze spod twoich palcow to zabrzmialo jak komplement;)
                                              • e.111 Re: do Benny'ego (i Dominika666) 14.01.04, 22:39
                                                Gość portalu: Beny napisał(a):
                                                > > >
                                                > Sorry mi, ze poczules sie dotkniety moja uwaga.
                                                >
                                                ...daj spokoj,nie jestem az tak przewrazliwiony :)

                                                >
                                                > On przejawia tylko ochote bycia nawroconym, jesli mu nie pomozesz, moze
                                                > zabraknie samozaparcia do kilku krokow wiecej. Oczywiscie mozna by sobie
                                                zadac pytanie po co to wszystko.PO cholere mu pomagac i wciagac w swiat linuksa
                                                >
                                                ...nikogo nie chce uszczesliwiac na sile Linuksem,chodzi mi
                                                raczej o prostowanie obiegowych glupot na ten temat( naj-
                                                nowszy przyklad to pani "minister" Łybacka albo tez pare
                                                osob na tym forum) i otwieranie ludziom oczu przedstawiajac im alternatywe dla
                                                jedynego slusznego systemu Microsoftu.Jednak wyboru kazdy musi dokonywac
                                                sam, i abstrahujac od dywagacji natury moralno-polityczno-swiatopogladowych
                                                uwazam( jak to juz napisalem na forum o Linuksie),
                                                ze kazdy nowy uzytkownik Linuksa i OpenSource to maly krok ku ulepszeniu
                                                swiata( cholera,..chyba jeszcze nie do konca stracilem zludzenia mlodosci..)
                                                ;)))
                                                chetnie tez pomagam nowym adeptom Linuksa,ktorzy chcieliby poznac wielki swiat
                                                Uniksa z jego nieprawdopodobnymi wrecz mozliwosciami i Open Source nie
                                                skrepowane glupimi licencjami robiacymi z normalnych ludzi zlodzieji tylko dlatego
                                                ze nie majac( znajac )wyboru musza uzywac "piratow" bo nie stac ich, czy tez nie
                                                chca placic haraczu amerykanskim kapitalistom,ktorzy i tak ( jak to wielokrotnie
                                                udowodnili) maja gleboko w d.... uzytkownikow swojego systemu.

                                            • Gość: dominik666 Re: do e.111 i kell'a (i Dominika666) WSTYD! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.04, 22:39
                                              > ...hmm,nie bardzo wiem co mialbym odreagowywac,pryszczatym i zakomleksionym
                                              > teenager'em juz dawno nie jestem ;)))
                                              > a jesli Ci chodzi moze o moja uwage o grach i sceptycyzm co do naglego
                                              > nawrocenia naszego adwersarza-to widocznie nie czytales( bo zreszta i nie ma
                                              > potrzeby)moich wczesniejszych rozmow z dominik666 na temat script-kiddies itp
                                              > (zreszta on sam wie najlepiej o co chodzi)
                                              > :)))
                                              > pozdrawiam wszystkich razem
                                              > E111

                                              Missverständnis ... :) nie znam lepszego określenia... (tylko prosze nie
                                              tłumaczyć tego na inny język,bo właśnie O to słowo mi chodzi ..)

                                              zbyt filozoficznie chyba podchodziłem do sprawy linuxa,najbardziej po prostu
                                              wqurwiły mnie teksty w stylu "open minds" = linux ....
                                              może mi się wydaje ale linux jest naszpikowany filozofią anty,ja wiem że ludzia
                                              przejadło się żarcie w mcdonald`sie i gówniane spamy w tv itp (kiedyś też o tym
                                              pisałem) po prostu hmm może zabrakło mi wiary w ludzi,w to że ktokolwiek jest
                                              w stanie zrobić cokolwiek bezinteresownie ot tak dla dobra innych....

                                              bo chyba wszystko co wiąże się z "ruchem" open source polega właśnie na tym...

                                              doskonale to rozumiem ... ale wątpie też po prostu w to żeby ludzie na
                                              to "zaskoczyli" do pojęcia tego trzeba "open mind" ...
                                              i naprawde jeśli ktoś posiada "close bio-hardware" to nawet linux nic tu nie
                                              zmieni...

                                              na koniec cytuje mojego ulubionego Artyste....(Jan Delay)

                                              Der böse Mann mit dem leinen Bart ist noch gar nicht tot
                                              mindestens zwei Mal am Tag sagt er mir hallo
                                              aber das ist noch garnicht das schlimmste man
                                              viel grausamer ist dass er jetzt auch grinsen kann

                                              Er baute uns jetzt auch noch eine Datenautobahn
                                              wo uns auch nur seine Fahrkarte erlaubt zu fahrn
                                              er ist jetzt auch international
                                              und gegen Leiden und Schmerzen in der Welt, gibt er
                                              Ratiopharm
                                              Er sagt immer noch: wer, was, wie, wo! warum, weshalb
                                              und wieso!
                                              und nun frag` ich diesen mitlaufenden Haufen: Wer
                                              sieht das auch eher so wie General von Stauffenberg?

                                              Der böse Mann............

                                              Er ist im Radio zu hören, oder live on stag.e
                                              und natürlich hat er jetzt auch seine eigene Homepage
                                              oh Lord, er fährt auch Snowboard
                                              packt alle Vitamine die es gibt in einen Joghurt
                                              er hockt bei top of the pops, er vergibt die Job of the Jobs
                                              er sagt sagt immer noch............

                                              Der böse Mann............

                                              Er ist mobil, er ist online, er ist allgegenwärtig
                                              und die Anzahl seiner hirnlosen Jüngern vermehrt sich
                                              gefährlich.
                                              er züchtet Schafe, er züchtet Menschen
                                              und um euch vor ihm zu warnen, sing ich ihm dieses
                                              Ständchen!.......attention!!!

                                              der böse Mann.............

                                              ps. jak podzielić istniejącą partycje bez utraty danych ?
                                              fat32 (zciągam prt magic 8.0 ale czy nie ma nic linuxowego ?)

                                              pozdr wszystkich "open minds" i nie tylko ....:)

                                              • Gość: kell Re: do e.111 i kell'a (i Dominika666) WSTYD! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.01.04, 22:53
                                                jest tez pod linuksa. mozesz sciagnac knoppixa a tam jest narzedzie o nazwie
                                                qtparted do partycjonowania dyskow. musisz jednak zdefragmentowac dysk (z
                                                redystrybucja wolnego miejsca), bo parted nie radzi sobie za dobrze z typowym
                                                pofragmentowanym dyskiem windows. poza tym jezeli sciagasz partition magic to
                                                czemu nie, to calkiem solidny program.
                                                tylko nie baw sie w zakladanie partycji linuksa, daj to zrobic instalatorowi,
                                                zrob wolne miejsce.
                                                ps. przenies dyskusje na linuks i open source, albo zaloz nowy watek, bedzie
                                                wygodniej "pomagac"


                                                cokolwiek cytowales, moglbys w jakiejs bardziej ucywilizowanej wersji?;)
                                                babelfish cos tam tlumoczy, ale ciezko zrozumiec cos z tego co wyprodukowal:)
                                              • e.111 Re: do e.111 i kell'a (i Dominika666) WSTYD! 14.01.04, 22:54
                                                Gość portalu: dominik666 napisał(a):

                                                <CUT>
                                                > ps. jak podzielić istniejącą partycje bez utraty danych ?
                                                > fat32 (zciągam prt magic 8.0 ale czy nie ma nic linuxowego ?)

                                                zciagnij sobie knoppixa (startuje z Live-CD) i odpal qtparted(to taki
                                                Linuksowo-Open-Sourcowy odpowiednik PM).
                                                Przedtem zdefragmentuj HD i zrob na wszelki wypadek backup swoich danych.
                                                Qtparted funkcjonuje z grubsza tak jak PM-mychą przesuwasz sobie wielkosc
                                                partycji i klikasz odpowiedni opcje -leider nur english.
                                                Po wiecej informacji zawsze mozesz zajrzec tutaj:
                                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15430

                                                rgds::E111
                                                • Gość: dominik666 Re: do e.111 i kell'a (i Dominika666) WSTYD! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 00:07
                                                  e.111 napisał:

                                                  > Gość portalu: dominik666 napisał(a):
                                                  >
                                                  > <CUT>
                                                  > > ps. jak podzielić istniejącą partycje bez utraty danych ?
                                                  > > fat32 (zciągam prt magic 8.0 ale czy nie ma nic linuxowego ?)
                                                  >
                                                  > zciagnij sobie knoppixa (startuje z Live-CD) i odpal qtparted(to taki
                                                  > Linuksowo-Open-Sourcowy odpowiednik PM).
                                                  > Przedtem zdefragmentuj HD i zrob na wszelki wypadek backup swoich danych.
                                                  > Qtparted funkcjonuje z grubsza tak jak PM-mychą przesuwasz sobie wielkosc
                                                  > partycji i klikasz odpowiedni opcje -leider nur english.
                                                  > Po wiecej informacji zawsze mozesz zajrzec tutaj:
                                                  > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15430
                                                  >
                                                  > rgds::E111

                                                  Dzieki za odp..
                                                  ftp.surfnet.nl/ftp/pub/os/Linux/distr/knoppix/KNOPPIX_V3.3-2003-11-14-
                                                  DE.iso zaczynam ssać :)

                                                  ps. jeśli popełniłem jakiś błąd to prosze mnie poprawić :) (ma to być najnowsza
                                                  dystrybucja "niemieckojęzyczna" knoppixa`a)

                                                  pzdr ! ...

            • Gość: JP Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 06.01.04, 20:52
              Bardzo trafne dwa zdania.

              >"Only a FOOL would believe that Linux was more secure that any other OS.

              > By it's very nature Open Source is inherently insecure."


              Tylko GLUPIEC moglby uwierzyc, ze Linux jest bardziej bezpieczny niz inny
              System Operacyjny.

              Z jego natury, Oprogramowanie Otwarte jest niepewne, niezabezpieczone,
              niechronione (czyli najbardziej narazone na wirusy i dzialania hackerow).
              • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 213.68.127.* 07.01.04, 10:22
                > Tylko GLUPIEC moglby uwierzyc, ze Linux jest bardziej bezpieczny niz inny
                > System Operacyjny.
                > Z jego natury, Oprogramowanie Otwarte jest niepewne, niezabezpieczone,
                > niechronione (czyli najbardziej narazone na wirusy i dzialania hackerow).

                I dzieki tej otwartosci jakosc jego przewyzsza systemy zamkniete.
                Latwosc znalezienia bledu to takze latwosc jego naprawienia.
                Sila algorytmu kodowania to nie utajnienie algorytmu (jak to sobie wyobrazasz ty
                i np. nieszczesny poslki ZUS/Prokom) tylko jakosc stosowanych metod.
                Lepiej utajnic kod programu i dziesiatki backdoorow, niz pokazac swiatu to
                dziala tak i bez odpowiedniego hasla, poziomu dostepu, dozwolonego adresu itd.
                nie masz co na moim komputerze/serwerze itd szukac. No coz, ale jako
                przedstawiciel spolecznosci MS orientated, powtarzasz bzdury ktorymi was karmi
                marketing - w koncu wydaliscie kupe kasy na system i trzeba sie jakos zmotywowac :)
                • Gość: kell Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 24.42.160.* 07.01.04, 18:17
                  na szczescie coraz wiecej osob mysli tak jak ty. przykladow nie trzeba czekac.
                  wdrozen linuksa jest cala masa. oczywiscie przykladow na "niebezpiecznego
                  linuksa" i "bezpiecznego windows" nikt tobie nie poda.
                  np:
                  linuxtoday.com/it_management/2004010701226NWBZSV
                  linuxtoday.com/infrastructure/2004010700126OSSVSW
                  linuxtoday.com/it_management/2004010601826OSBZDP
                  i to z 1 tylko dnia. najciekawszy jest ten ostatni link. pokazuje dosadnie, ze
                  kraje ktore stac na kupno windows nie chca tego robic (pomimo ogromnych upustow
                  ze strony microsoft), bo chca miec otwarty dostep do zrodel + prawdziwe
                  bezpieczenstwo. co tu duzo dyskutowac.
                  poza tym linuks + open office + mozilla + mysql itd sa ze soba powiazane.
                  implementacja 1 z nich daje bardzo duze prawdopowobienstwo, ze kolejny produkt
                  tez bedzie przyjety.
                • Gość: JP Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 08.01.04, 10:26
                  Gość portalu: Beny napisał(a):

                  > > Tylko GLUPIEC moglby uwierzyc, ze Linux jest bardziej bezpieczny niz inny
                  > > System Operacyjny.
                  > > Z jego natury, Oprogramowanie Otwarte jest niepewne, niezabezpieczone,
                  > > niechronione (czyli najbardziej narazone na wirusy i dzialania hackerow).
                  >
                  > I dzieki tej otwartosci jakosc jego przewyzsza systemy zamkniete.
                  > Latwosc znalezienia bledu to takze latwosc jego naprawienia.
                  > Sila algorytmu kodowania to nie utajnienie algorytmu (jak to sobie
                  wyobrazasz t
                  > y
                  > i np. nieszczesny poslki ZUS/Prokom) tylko jakosc stosowanych metod.
                  > Lepiej utajnic kod programu i dziesiatki backdoorow, niz pokazac swiatu to
                  > dziala tak i bez odpowiedniego hasla, poziomu dostepu, dozwolonego adresu
                  itd.
                  > nie masz co na moim komputerze/serwerze itd szukac. No coz, ale jako
                  > przedstawiciel spolecznosci MS orientated, powtarzasz bzdury ktorymi was
                  karmi
                  > marketing - w koncu wydaliscie kupe kasy na system i trzeba sie jakos
                  zmotywowa
                  > c :)

                  Widzisz jak latwo wyprowadzic cie z rownowagi. Przetlumaczylem tylko dwa
                  zdania, nie dodajac swojego komentarza.

                  Na dokladke dodam ze slowa te napisal Robert Lemos - autor ZDNET/ CNET piszacy
                  takze dla www.linux.org/
                  • Gość: gray Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.toya.net.pl 08.01.04, 10:38
                    specjalnie dla ciebie się nie zalogowałem.

                    > Widzisz jak latwo wyprowadzic cie z rownowagi. Przetlumaczylem tylko dwa
                    > zdania, nie dodajac swojego komentarza.

                    nie wydaje mi się, żebyś wyprowadził go z równowagi - po prostu jeszcze raz
                    powiedział ci to czego zrozumieć nie chcesz albo nie umiesz - wybierz sobie.

                    > Na dokladke dodam ze slowa te napisal Robert Lemos - autor ZDNET/ CNET piszacy
                    > takze dla www.linux.org/

                    na dokładkę dodam, że nie uważam systemu, na który postawił koncern taki jak
                    IBM, za system bez przyszłości i ogólnie insecure.
                    • Gość: JP Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 09.01.04, 07:11
                      Gość portalu: gray napisał(a):

                      > specjalnie dla ciebie się nie zalogowałem.

                      Rozbroiles mnie swoim gestem.
                      Pozdrawiam Cie goraco,
                      JP

                      PS. Co waznego chciales mi przekazac? Chcesz polemizowac z Robertem Lemosem?
                      Chcesz do niego napisac i szukasz jego adresu e-mail?
                  • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 213.68.127.* 08.01.04, 13:23
                    > Widzisz jak latwo wyprowadzic cie z rownowagi. Przetlumaczylem tylko dwa
                    > zdania, nie dodajac swojego komentarza.

                    Dlaczego uwazasz, ze mnie wyprowadzasz z rownowagi?
                    Ja jestem niespotykanie spokojny czlowiek.

                    A ty biedaku nawet nie mozesz pokusisc sie na wlasna opinie, musisz tlumaczyc
                    cudze teksty. Zamkniety swiat twoich aplikacji zamknal ci mozliwosc
                    nieskrepowanego myslenia, powatrzasz/tlumaczysz jedynie to co ci kaza.
                    Najgorsze ze wierzysz w to wszystko.
                    • kell99 Re: [OT] Do Zwolenników Linuksa 08.01.04, 22:16
                      zamkniety swiat aplikacji?;)
                      dzisiaj zobaczylem plakat ms academic alliance (czy jakos tak), a tam tekst o
                      darmowym oprogramowaniu dla studentow. mysle sobie, hmm m$ jakis hak pewnie
                      wysmazyl. trzeba bedzie sie przejsc posluchac bzdur i indoktrynacji mlodych
                      umyslow. chociaz jakbym dostal w prezencie vstudio .net pro ;) to bym mial
                      okazji porownac to do standardow osouce. np calkiem ciekawie wspominam uzywanie
                      vstudio c++ (swietny debugger, cos czego brakuje np anjutcie, jednak ten z
                      eclipse wydawal mi sie jeszcze lepszy!).. ale do czego tak pokretnie zmierzam,
                      to stwierdzenie, ze uzytkownicy windows nie maja tak zamknietego swiata jak
                      uzytkownicy innych systemow. uzytkownicy linuksa zauwazaja sporo milych
                      aplikacji ktore by chcieli miec u siebie. np gdyby byl port vstudio na linuksa
                      wcale bym sie nie krzywil, moze bym nawet pomyslal o kupnie w przyszlosci,
                      zaluje, ze nie ma np iTunes (musze sie zadowalac rhythmboxem), nie mam dostepu
                      do StarryNight czy kilku innych programow. ale zauwazam tez, ze na linuksie mam
                      mase programow niedostepnych dla windows. windows jako platforma moze mnie nie
                      interesowac, ale nie bede opluwal windows jako calosci, bo jak wszystko ma
                      bardziej i mniej ciekawe strony. za to osoby "walczace" z linuksem walcza ze
                      wszystkim, poczynajac od samego linuksa, poprzez open office, mozille (mysql,
                      php i podobne rzeczy tez sa do bani?).
                      • kell99 Re: [OT] Do Zwolenników Linuksa 08.01.04, 23:23
                        eh, czytam materialy o MSDNAA i oprogramowaniu dla studentow i widze, ze to
                        jedno wielkie oszustwo. materialy = cdrom z oprogramowaniem, bez drukowanej
                        dokumentacji, czyli skoro moge miec dostep do cdromu, to moge isc na jakies
                        kazaa i sobie sciagnac no nie?
                        typowy marketingowy belkot, obiecuja zlote gory, a gdy sie poczyta faq to wcale
                        nie wyglada rozowo.
                        to juz wole anjute, chociaz wiem co dostaje, bez obietnic ktore tak na prawde sa
                        tylko na papierze...
      • maciejpoczta Re: Do Zwolenników Linuksa 05.01.04, 14:14
        Witam. Jak już wspomniałem kilka postów wyżej, trochę sie przygotowałem do rozpoczęcia tego wątku. Poza instalacją Mandrake'a postarałem się o opinie na temat Linuksa. Z opinii wśród których są też te od użytkowników alternatywnych systemów można wywnioskować kilka rzeczy:
        - Twierdzenie że Linuks nie boi się wirusów wynika nie z jego jakiejś niezwykłej odporności, ale z faktu, że wirusów atakujących ten system po prostu nikt nie pisze(chyba nie ma dla kogo), a przypadek epidemii Linux.Slapper z 2002roku tylko to potwierdza.
        - Co do stabilności tego systemu też mam mieszane uczucia. Po instalacji Mandrake'a 9.1 przy pierwszej próbie konfiguracji (jak wcześniej nadmieniłem, nie jestem biegły w sprawach linuksowych, ale poziom swojej fachowości w windows uważam za dużo powyżej średniej) sytem się wyłączył i więcej nie odpalił, a ja musiałem go ponownie zainstalować. Napewno popełniłem błąd który znawcy Linuksa wyda się śmieszny, jednak przykład ten pokazuje jak będzie do Linuksa podchodził ktoś kto dopiero zaczyna przygodę z komputerem.

        Wiem że nie przekonam miłośników Pingwina do zmiany systemu I NIE O TO MI CHODZI! Udoskonalajcie Wasz system cały czas, ale ja i zapewne większość użytkowników komputerów pozostaniemy póki co przy tym nieprzyjaznym Windows.
        Pozdrawiam wszystkich. Maciej
        • Gość: JP Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 05.01.04, 19:08
          maciejpoczta napisał:

          > Witam. Jak już wspomniałem kilka postów wyżej, trochę sie przygotowałem do
          rozp
          > oczęcia tego wątku. Poza instalacją Mandrake'a postarałem się o opinie na
          temat
          > Linuksa. Z opinii wśród których są też te od użytkowników alternatywnych
          syste
          > mów można wywnioskować kilka rzeczy:
          > - Twierdzenie że Linuks nie boi się wirusów wynika nie z jego jakiejś
          niezwykłe
          > j odporności, ale z faktu, że wirusów atakujących ten system po prostu nikt
          nie
          > pisze(chyba nie ma dla kogo), a przypadek epidemii Linux.Slapper z 2002roku
          ty
          > lko to potwierdza.
          > - Co do stabilności tego systemu też mam mieszane uczucia. Po instalacji
          Mandra
          > ke'a 9.1 przy pierwszej próbie konfiguracji (jak wcześniej nadmieniłem, nie
          jes
          > tem biegły w sprawach linuksowych, ale poziom swojej fachowości w windows
          uważa
          > m za dużo powyżej średniej) sytem się wyłączył i więcej nie odpalił, a ja
          musia
          > łem go ponownie zainstalować. Napewno popełniłem błąd który znawcy Linuksa
          wyda
          > się śmieszny, jednak przykład ten pokazuje jak będzie do Linuksa podchodził
          kt
          > oś kto dopiero zaczyna przygodę z komputerem.
          >
          > Wiem że nie przekonam miłośników Pingwina do zmiany systemu I NIE O TO MI
          CHODZ
          > I! Udoskonalajcie Wasz system cały czas, ale ja i zapewne większość
          użytkownikó
          > w komputerów pozostaniemy póki co przy tym nieprzyjaznym Windows.
          > Pozdrawiam wszystkich. Maciej



          Gratuluje trzezwego i zarazem obiektywnego spojzenia na te sprawy.

          Zaraz tu przyjdzie tebe moderator i zrobi z tym porzadek :)
          Kiedys jak napisalem cos obiektywnego o Linux - usunal ten watek z tego forum.
          Pewnie tak zrobi i w tym przypadku.
        • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 213.68.127.* 06.01.04, 09:53
          > - Twierdzenie że Linuks nie boi się wirusów wynika nie z jego jakiejś niezwykłe
          > j odporności, ale z faktu, że wirusów atakujących ten system po prostu nikt nie
          > pisze(chyba nie ma dla kogo)

          Wynika z odpornosci architektury systemu operacyjnego. Nikt nie pisze to
          nieprawda, tyle ze pisac moga prawdziwi fachowcy, a nie lamy z generatorem
          wirusow, tudziez modyfikujac kolejna wersje juz istniejacego wirusa, ktory
          atakuje tak samo. Bo jesli zostaje napisany jakis wirus to pojawia sie
          odpowiednia latka ktora w przewazajacej ilosci wypadkow zamyka wykryta dziure.


          > - Co do stabilności tego systemu też mam mieszane uczucia. Po instalacji
          > Mandrake'a 9.1 przy pierwszej próbie konfiguracji (jak wcześniej nadmieniłem,
          > nie jes tem biegły w sprawach linuksowych,

          Wiec pewnie cos zepsules. Mowiac o stabilnosci mowie o systemie skonfigurowanym,
          do ktorego np. dodajesz lub usuwasz aplikacje uzytkowa i i jego zachowaniu po
          tym fakcie. Prawda jest ze stabilnosc systemow windows poczynajc od NT przez 2K
          i XP jest o niebo lepsza od starych graficzynch nakladek na dos'a typu win98 czy
          tego potworka ME. Ale wciaz ma wiele do zyczenia.

          > Wiem że nie przekonam miłośników Pingwina do zmiany systemu
          > I NIE O TO MI CHODZ I! Udoskonalajcie Wasz system cały czas, ale ja i zapewne
          > większość użytkownikó w komputerów pozostaniemy póki co przy tym nieprzyjaznym
          > Windows.

          Mnie takze niezalezy na wpychaniu linuksa tym ktorzy go nie chca. Ja w swoim
          poprzednim poscie pisalem ze jesli jes sie srednio inteligentnym obslugiwaczem
          magnetowidu, to po zaplaceniu swoim wolnym czasem i przeczytaniu materialow i
          pogrzebaniu w sieci macie mozliwosc pracy na stabilnym i bezpiecznym systemie.

          Jesli wolisz w wolnym czasie pojechac na ryby zamiast posiedziec przez 4/8
          weekendy w domu nad kompem to plac za windows/program antywirusowy/firewall/ i
          martw sie o swoje dane, reinstaluj system co dwa/trzy miesiace, uzywaj 10% jego
          mozliwosci placac 100% jego ceny.

          I ja pozdrawiam
          B.
          • Gość: Argh Re: Do Zwolenników Linuksa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 14:27
            Niestety, ale aby używać linuksa trzeba cos więcej niż "doświadczenie" w
            windows. To nie jest tak że człowiem ma windę a tutaj siup i już linuks. To nie
            jest system, w któym robi się klik, klik, dalej, dodaj/usuń, zainstaluj, bo na
            tym właśnie polega windows. Nestety ale tutaj trzeba trochę ruszyć głową. Ja na
            szczęście zacząłem zabawę z systemami UNIX dawno temu od kupienia sobie książki
            i to mi bardzo pomogło. Cytat z niej - jeśli mamy dożo czasy, mało pracy i
            niewykfalifikowany personel, kupujemy DOS/Windows jeśli odwrotnie - UNIX.
            Niestety to prawda, nie ma co się oszukiwać - to system dla ludzi którzy wiedzą
            do czego jest komputer.
    • Gość: kjgh Linuksiarze to ~sekta dlatego format c: IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.01.04, 03:10
      ...................
      • koktajl_molotowa [aleś powiedział koleś] Proponuję EOT 09.01.04, 07:19
        Do niczego ta dysputa nie prowadzi, a tylko marnujemy czas niepotrzebnie.
        Każdy ma swoje czarne i białe, nieliczni dostrzegają szare (takie małe
        podsumowanie wypowiedzi w tym wątku)
        • Gość: Jacek "Ja wiedziałem że tak będzie" IP: 217.153.142.* 09.01.04, 22:40
          I MY możemy mieć satysfakcję ;) , że "ja wiedziałem że tak będzie" - co widać
          na samym początku tego wątku. Pozdro.
    • maciejpoczta Re: Do Zwolenników Linuksa 09.01.04, 09:47
      Widzę że niechcący rozpętałem burzę, a co gorsza stwierdzam że ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Rozpoczynając wątek chciałem podzielić się swoimi uwagami na temat tego, dlaczego Linuks nie jest i nigdy nie będzie tak popularny jak Windows. Dyskusja przerodziła się w swoistą wojnę pomiędzy zwolennikami obu systemów, a moim zamiarem było zgoła co innego.
      Trzeba chyba wszystkim tutaj uświadomić, że tacy maniacy jak my, stanowią niewielki odsetek użytkowników komputerów. Dla wszystkich pozostałych komputer jest takim samym urządzeniem jak np. telewizor czy samochód. Włączyć, obejrzeć film, odwieźć dzieci do szkoły i to wszystko, a jak się zepsuje wezwać fachowca. Nikogo przytym nie interesuje jak działa kineskop, czy jakie procesy zachodzą w silniku podczas spalania paliwa. Stąd biorą się posty na temat "Jak ustawić stronę główną w przeglądarce", które tak denerwują moich szanownych Adwersarzy. Tochę wyrozumiałości Panowie.

      I właśnie dlatego Linuks nigdy nie dorówna popularnością Oknom. Miałem nadzieję że dyskusja pójdzie w tym kierunku.
      • Gość: Beny Re: Do Zwolenników Linuksa IP: 213.68.127.* 09.01.04, 12:43
        Stary zgrywasz sie na takiego co wie o czym mowisz, a nazwyklej w swiecie sorry
        piepeprzysz.

        Dowod:

        > Stąd biorą się posty na temat "Jak ustawić stronę główną w przeglądarce",
        > które tak denerwują moich szanownych Adwersarzy.

        Na takie pytanie nigdy nie odpowiaam (i dlatego mnie nie denrwuja) zostawiam je
        piecykowi :)

        > I właśnie dlatego Linuks nigdy nie dorówna
        > popularnością Oknom. Miałem nadzieję że dyskusja pójdzie w tym kierunku.

        Wlasnie dlaczego bo nie rozumiem ?
        Bo co niby w Linuksie musisz wydac 10 magicznych polecen w terminalu, rebotujac
        system i logujac sie jako root, zeby ustawic wspomniana strone.

        > Widzę że niechcący rozpętałem burzę, a co gorsza stwierdzam że ta dyskusja
        > do niczego nie prowadzi.

        A czego sie spodziewales rozpocztynajac taki watek?
        Gdybys napisal jestem smierdzacym leniem i nie lubie czytac ani myslec, dlatego
        wole zaplacic za windows i wierzyc ze jakos bedzie, zapeniam Cie ze wiele osob
        albo by olalo ten post albo co najwyzej napisalo noc coz smutna prawda.

        > Trzeba chyba wszystkim tutaj uświadomić, że tacy maniacy jak my, stanowią
        > niewielki odsetek użytkowników komputerów.

        "że tacy maniacy jak my" - hehehe czepilo sie g. i krzyczy plyniemy :)

        > Włączyć, obejrzeć film,
        > odwieźć dzieci do szkoły i to wszystko, a jak się zepsuje wezwać fachowca.

        Otoz to wrescie madrze gadasz. Gdyby tak bylo informatycy zyli by sobie
        spokojnie dojezdzajac do swoich klientow nowym porsche.
        Ale tak niestety nie jest. Kazdy, psia mac, musi grzebac w swoim komputerze (bo
        nie kopnie i na zakrecie sie nie wysypie), no bo przeciez sie zna na tym. A ze
        potem wszystko sie sypie i nic niedziala to wina wszystkich tylko nie
        grzebiacych. Jak nie wiesz jak cos zrobic to przeczytaj (zarowno w linuksie jak
        i windows) zastanow sie czy cie to ne przerasta, a potem zadtzown po pomoc. Nie
        kazdy musi miec skonczone studia i nie kazdy musi sie znac na komputerach -
        nawet tych domowych.

        nie troluj facet nie truluj :(
        • maciejpoczta Re: Do Beny'ego, czy jak Mu tam... 09.01.04, 13:06
          Stary, nie czytałeś, albo całkowicie nie zrozumiałeś tego co napisałem. Dlatego nie ustosunkuję się do Twojego postu. Tylko nie przypominam sobie żebym ja tu kogoś obrażał i oczekuję tego samego.
          • Gość: beny do poczty macieja czy jak mu tam IP: 213.68.127.* 09.01.04, 16:10
            > Stary, nie czytałeś, albo całkowicie nie zrozumiałeś tego co napisałem.
            Czytale, moze mi wyjasnisz czego to nie zruzumialem ?

            >Dlatego nie ustosunkuję się do Twojego postu.
            Braklo sensownych argumentow o kineskopach i silnikach ?

            > Tylko nie przypominam sobie żebym ja tu kogoś obrażał i oczekuję tego samego.
            Ja tez nie. To ze pieprzysz to tylko stwierdzenie faktu, a nie osobista
            wycieczka pod twoim adresem :)

            Gdybys sie wysilil i zamiast zamykac swoj umysl na argumenty innych nie probowal
            na sile udowodnic swojej tezy o tym ze linuks to czarna magia, niewygodny i
            znaczaco odstajacy pod wzgledem latwosci osblugi od windows system sam bys
            przyznal ze:
            1. zaczynaja taki watek niepotrzebinie trulujesz
            2. przed ostatni post jakby sie troche rozjezdzal z rzeczywistoscia

            milego weekendu
            jesli o mnie chodzi nie musisz odpowiadac :)
          • Gość: kell Re: Do Beny'ego, czy jak Mu tam... IP: 24.42.160.* 09.01.04, 19:16
            "stary", nie po to sie wysilalem i pokazywalem, ze konfiguracja drukarki,
            ogladanie prezentacji czy filmow jest w linuksie banalnie proste (watek wyzej),
            zebys mi dalej wypisywal bzdury ze sie nie da. prosze, poszukaj mojego watku
            wyzej, obejrzyj i sie laskawie zamknij o ile masz ochote dalej twierdzic bzdury,
            ze sie nie da!
            nawet tobie nie bede pisal o ile prosciej sie da, bo 1 program odtwarza
            wszystkie formaty (mpeg, avi, divx, real audio/video, quick time, wma/wmv, dvd
            (mpeg2), a takze takie o ktorych najprawdopodobniej nie slyszales w zyciu). bez
            instalacji "kodekow". nie widzialem linuksowego posta w stylu "zainstalowalem
            kodeki i film mi sie nie wyswietla/wyswietla odwrocony"
            linuks nie jest dla ciebie przeszkoda, twoja wlasna ignorancja i upor jest
            najwiekszym ograniczeniem.
            • Gość: Beny Re: Do Beny'ego, czy jak Mu tam... IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.04, 20:11
              Cholera dalo sie napisac to co myslalem bez uzycia slowa pieprzysz ;)
            • maciejpoczta Re: Do Beny'ego, czy jak Mu tam... 09.01.04, 20:29
              Prawdopodobnie to jest odpowiedź na mój post? Dziwię się, bo nigdy w życiu nie twierdziłem że czegoś się nie da zrobić pod linuksem. Moi adwersarze poprostu nie pamiętają już o co chodzi. Może trzeba przeczytać jeszcze raz spokojnie wszystkie posty w wątku?
              • Gość: exe What-if... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 03:55
                A gdyby tak w media markt (tfu!) czy innym markiecie (tfu!)
                w komputerach zainstalowany byłby linuks... zamiast
                wiecznego windows (tfu!) ...
                Odpalamy w domciu... linkus ładnie prosi o hasło, już je zapamięta.
                Włazi menu (graficzne z miniaturkami :) i do wyboru mamy...
                KDE, Gnome, IceWM itd...
                ładują się ładnie sterowniki ;-)
                Włazi GUI i już...
                11 letnia dziwczynka się cieszy z nowego komputerka... zasiada i sobie gra ;-)
                Tylko dziadek w rogu pyta: gdzie się podział windows(tfu!) billa? (tfu!)

                ps. dostałem w gazecie Auroxa, zawiesił się podczas inicjowania USB...
    • Gość: JP Re: Jeden post z onetu IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 10.01.04, 09:30
      DLA INTELIGĘTNYCH I TYLKO CI NIECH CZYTAJĄ TEN TEXT !!!

      Ludzie , pracuję w serwisie komputerowym -z zawodu i zainteresowania jestem
      informatykiem i napiszę wam parę faktów >

      1. Osobiscie Linuxem intersuję się od dośc długiego czasu ( pierwsz
      dystrybucja jaka instalowałem był Linux Redhat 5.0 ) - od tego czasu zdobyłem
      bardzo dużow wiedzy odnośnie systemów linux/bsd i powiem wam tak - nie
      wyobrażam sobie w tej chwili systemu Linux na desktopach zwykłych ludzi !!!! -
      bo np taka sytuacja - w ciągu dnia do serwisu przyjmujemy średniu 10 - 15
      komputerów - dodatkowo drukarki , monitory , laptopy itp itd - Tu zaczyna się
      sajgon -
      coś z czyms nie działa , pamięci ram mają wpływ na działanie karty sieciowej ,
      instalujesz 20 razy sterowniki nvidia by dobrać odpowiednie bo w przeciwnym
      wypadku gry się klientowi wieszaja , dodatkowo pojawiaja się skanery jakies
      dzikie firmy same stery szukasz czasami 2 godziny a czasami musisz pisac do
      supportu by ci firma udostpniła - a najlepsze jest to że to musi działąc - bo
      tak myśli 90% ludzi - idzie do supermarkery kupuje komputer kupuje gazetę w
      sklepie z demkami i to musi działąć - nie ważne sa wymagania , konflikty
      sprzetowe ( j...ć formatyków z supermarketów ) + wirusy ( wiem wiem w linuxie
      nie ma ) + uaktualnienia systemu , programy dla fim , wersje dosowe ,
      kombinowanie w configach ,
      to jest nie do przejścia ( ale robimy to codziennie ) -
      teraz nie wyobrażam sobie że teraz znika windows i jest linux - 90% ludzi nie
      kozysta z komputerów, taka jest prawda i co z tego że jest KDE i kreatory itp
      itd ale kupi sobie taki kamere cyfrową za 150 zł i już mu nie pójdzie albo by
      poszło trzeba kompilować jądro z obsługa takowego sprzętu - wyobrażacie sobie
      że teraz serwisant siada i robi to przez cały dzień ! - a jeszcze nie ta
      wersja gcc albo danej biblioteki i co w tedy - spoko tak się można pobawić
      samemu z własnym systemem ale większośc ludzi tego nie chce - nie potrzebuje -
      oni chca korzystac s kompa , grać , oglądac filmy i suchać myzy , czasmi cos
      popisać , pościagać zdjęcia z cyfrówki - a ci "poweruserzy" to się lubią
      pobawić w optymalizację rejestru lub zmanę tłą na pulpicie - TAKA JEST PRAWDA -
      ja wiem że sa goście którzy super się znają na NTkach win2000, XP 2003 , ale
      ci sami goście tak samo dobrze lub prawie tak samo znaja się na linuxie bo
      jest to dla nich naturalne - to ich świat .

      A teraz dla zwoleników open source - by oprogramowanie to były totalnie
      popularne , muszą być spełnione 4 punkty .
      1. Kompatybilność , ( formaty dokumentów itp itd )
      2. Baza sterowników sprzetu musi być profesionala - dany producent wypuszcza
      sprzet - stery muszą być dostepne - jeśli nie zima, koniec
      3. kompatybilność wewnetrzna - nie może być tak że ja mam mandrake ty masz
      auroxa i nie możemy zainstalować tych samych binarów tylko ściagać
      przeznaczone paczki lub kompilować ze źrudeł - mto absurd !!!!!!!!
      4 lepsze wsparcie techniczne - ja wiem że są manulane , grupy dyskusyjne - ale
      zwykły człowiek chce uzyzkac odpowiedź prościej

      Pozdrawiam Wszystkich fanów informatyki
      P.S. I ta BSD są najlepsze :-)


      (~poważny, 2004-01-08 20:32:58)
      • maciejpoczta Re: Jeden post z onetu 10.01.04, 09:37
        I w końcu ktoś zrozumiał o co mi chodzi. To jest dobre podsumowanie tego wątku.
        Dziękuję za wypowiedź.
      • Gość: Beny Re: Jeden post z onetu IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.04, 18:52
        Podusmowanie:
        1. Czyli pod winsowsami maja niezly sajgon.
        2. Rozwazania linuksowe sa czysto teoretyczne oparte na mniejszej lub wiekszej
        wiedzy cytowanego kolesia.
        3. Zanim sie kupuje produkt sprawdza sie czy jest supportowany w danym systemie.

        4. Nikt z nas uyztkownikow linuksa (przynjamniej i ile rozumiem (siebie, kella,
        gray, koktajla, e111 i tak dalej) nie chce wprowadzac na sile linuksa jako
        kolejnego monompolu na komputery. My zwykle prostujemy nieprawdy, polprawdy i
        mity dotyczace linuksa.

        5. Mowimy, ze srednio inteligentna osoba posiwecajac troche swojego czasu jest w
        stanie pracowac pod linuksem rownie wygodnie (a znacznei taniej, bezpieczniej i
        wydajniej) co w srodowisku windows.
        • Gość: kell Re: Jeden post z onetu IP: 24.42.160.* 10.01.04, 19:12
          amen
          EOT
          • maciejpoczta Re: Jeden post z onetu 10.01.04, 19:47
            Miałem nadzieję że ten wątek zakończy się 3 posty wyżej. Ale kell i Beny nie mogli odejść bez ostatniego słowa. Niech tam, w końcu każdy skazany (na porażkę) ma do niego prawo.
            • Gość: kell Re: Jeden post z onetu IP: *.cs.yorku.ca 13.01.04, 22:08
              a co ty sie tak czepiasz? rozumiem, ze argumentow wystarczylo tylko na pierwszy
              post, ale daj w spokoju innym podyskutowac. prawda boli czy co? bo na razie to
              ty nie mozesz przezyc bez slow nie zwiazanych z watkiem.
      • Gość: Argh Re: Jeden post z onetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 20:21
        Właśnie widzę jaki sam jesteś inteligĘtny !!! Nie myślałeś żeby czasem słownik otworzyć ??? Ahhhh zapomiałem że się po całych dniach z windowsami męczysz...
        • Gość: bill Re: Jeden post z onetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 01:39
          Co by nie gadać to Windows XP rządzi. To zdecydowanie najlepszy i najprostszy
          w obsłudze system na świecie. Przy tym bardzo stabilny i co najważniejsze jest
          również darmowy. Mnie kolega wypalił na płycie za darmo:)))) A Billa Gatesa
          trzeba naśladować. Ma gość łeb na karku skoro robi taką kasę. Wszystkie golasy
          dookoła mu zazdroszczą. Ech ta ludzka zawiść.
          • Gość: jose_g @bill - ty tak na serio czy to prowokacja? IP: *.c3-0.abr-ubr1.sbo-abr.ma.cable.rcn.com 13.01.04, 04:03
            wlasciwie ten watek powinien juz umrzec smiercia naturalna ale co mi tam...

            >Co by nie gadać to Windows XP rządzi. To zdecydowanie najlepszy i najprostszy
            > w obsłudze system na świecie.

            hmm, a uzywales ty czlowieku kiedys BeOS albo MacOSX?

            >Mnie kolega wypalił na płycie za darmo:))))

            no jesli tak do tego podchodzimy to wszystko moze byc za darmo...
            • koktajl_molotowa ten watek wymaga: shutdown -h now ;) 13.01.04, 05:13
              Gość portalu: jose_g napisał(a):

              > wlasciwie ten watek powinien juz umrzec smiercia naturalna ale co mi tam...
              Ale skubany sam sie nie chce skończyć :D
              • Gość: kell Re: ten watek wymaga: shutdown -h now ;) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.01.04, 05:36
                z nudow zawsze mozna uzyc depinginatora;) niestety "upgraduje" system do takiego
                ktorego windowsiarze tez nie lubia;)
                www.daemonology.net/depenguinator/

                a dzisiaj dla zabawy instalowalem nowa wersje fedora core (yarrow). fedora na
                prawde mi sie podoba jako taki "pokazowy" linuks. jest bardzo profesjonalnie
                zrobiona, instalator jest po prostu sliczny, bardzo ciekawie zrobiony i ma mase
                opcji. np wybor pakietow "pojedynczo", albo instalacje grupowa, wygodne
                narzedzie "klikane" do partycjonowania dyskow, czy takie drobnostki jak
                instalacja kilku wersji jezykowych przelaczanych podczas logowania uzytkownika.
                ogolnie bardzo ciekawie zrobiony instalator, z punktu widzenia uzytkowego
                przebija ten z mandrake, o windows nie bede wspominal, instalator win xp nie
                dosc, ze wyglada okropnie (nie moga dalej wyzbyc sie resztek trybu tekstowego
                brrrr), to praktycznie nie ma zadnych opcji, nie mozna wybrac komponentow,
                przepartycjonowac dyskow (cos tam mozna, ale tekstowy program, gorszy w uzyciu
                od fdiska, ktory rozpoznaje tylko windowsowe partycje, panowie, 21wiek, a wy
                dalej macie tekstowe programy do waszego super okienowego systemu ?;) - zreszta
                nie tylko ten, scandisk.exe to program w trybie tekstowym, narzedzia takie jak
                ping, tracert, finger nie dorobily sie zadnego wygodnego narzedzia.. brrr, takie
                narzedzia sa w linuksie na dzien dobry w slicznej wersji graficznej).
                samo bootowanie fedory jest bardzo ciekawie wykonane (podobnie jak w mdk), widac
                progres ladowanego systemu, w kazdej chwili mozna zerknac co sie laduje, nie ma
                sytuacji jak w windows, ze system wisi, mieli dyskiem, ale nic sie nie dzieje,
                zadnej informacji - mozna prosto zobaczyc co sie dzieje (podobnie z zamykaniem
                systemu, moje windows xp chyba dziala za dlugo, laduje sie ok, ale zamyka sie..
                tragedia, trwa to prawie 2 minuty (debian zamyka sie niecale 15 sekund),
                oczywiscie informacji co sie zamyka i dlaczego system "stoi" brakuje).

                po zabootowaniu tradycyjny 'greeter' i mozliwosc logowania, zmiany srodowiska
                graficznego czy wersji jezykowej. niestety wybor polskiego jezyka powoduje, ze
                system jest mieszany, czesc po polsku czesc po angielsku. jednak w odroznieniu
                od windows uruchomienie programu typu gadu-gadu, czy innego programu z polskimi
                znakami nie powoduje krzakow na ekranie, bo windows nie potrafi poprawnie
                zmienic strony kodowej.. poza tym dostajemy cala mase przydatnych programow,
                evolution w wersji 1.4 jest cudowne, redhatowe open office jest duzo ladniejsze
                (ikonki gnomowe i dostosowana kolorystyka) niz wersje z openoffice.org. to co mi
                sie podoba w redhatcie, a co nie podoba sie w mandrake to konfiguratory
                systemowe zintegrowane z systemem, kazdy konfigurator to maly program, w
                przeciwienstwie od monstrualnego harddrake czy mdkconfig, ktore mi sie po prostu
                nie podobaja. poza tym theme bluecurve wydaje sie bardziej przejrzysty i
                klarowny niz mdkowe galaxy (ktore szybko zamienilem na niesmiertelnego crux'a).
                ogolnie fedora ma duzy potencjal, jezeli ktos ma troche czasu, a jeszcze lepiej
                dodatkowy komputer do zabawy to szczerze polecam. nie zamierzam zamienic debiana
                na podstawowym komputerze, ale na drugim z pewnoscia bede trzymal fedore,
                chcociazby by sledzic jak sie ta dystrybucja rozwija.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka