Gość: emi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.02.12, 21:14
Jedna ze starszych Restauracji w Płocku nad samą Wisłą zaproponowała mieszkańcom naszego Miasta obiad / kolacje Walentynkową. Skuszeni okazją i dość pozytywnymi odczuciami po poprzednim obiedzie zakupiliśmy z mężem i przyjaciółmi dwa kupony rabatowe, które to restauracja zaproponowała. O zgrozo TO była największa pomyłka.
1. Zero fotelików dla dzieci (byliśmy z dziećmi )
2. Zupy zimne z torebki
3. Kotletem można było zabić
4.Ziemianki gotowane chyba dzień wcześniej - niejadalne a surówki świeże pewnie były przedwczoraj
5. w barze pustki
Jak podać to dzieciom - personel wiedział wcześniej że będą z nami małe dzieci.
Tak oto wybrałam się do znanej i chyba kiedyś świetnej Restauracji nad samą Wisłą, zastanawiam się dlaczego ludzie prowadzący Restauracje wiedząc że Walentynki to dość specyficzny dzień serwują gościom coś niejadalnego zniechęcając go zupełnie do powrotu. Przecież ja już tam nigdy nie wrócę. Wyszłam zła i zdegustowana. Pozdrawiam.