Dodaj do ulubionych

ostawić od "cycusia" czy nie

31.08.06, 12:57
postanowiłam rozpocząć nowy wątek, bo chciałabym się poradzić i poznać wasze
opinie. Ostatnio tak jakoś mnie naszło i zastanawiam się czy nie jest
najwyższy czas odstawić moją małą od "cycusia". Ma 15 miesięcy i widzę że za
bardzo się do niego przyzwyczaiła. Boję się że im dłużej będzie ssać, tym
będzie gorzej potem. Wiem, że to będzie tragedia, aż się tego boję. Już teraz
jest problem, bo jak idzie spać po kąpieli to płacze jak widzi, że mnie koło
niej nie ma, bo nie ma "cycy". Zastanawiam się, bo może potem będzie lepiej,
może poprostu wyrośnie i przestanie chcieć, a z drugiej strony jak będzie
gorzej. Napiszcie proszę ile wasze dzieci miały jak je odstawiłyście od
piersi?
Obserwuj wątek
    • mamamikolaja7 Re: ostawić od "cycusia" czy nie 31.08.06, 13:13
      Mój Mikołaj niestety sam odstawił się od piersi w wieku 8 miesięcy-i to ja
      miałam problem, bo chciałam go pokarmić do roku, no ale cóż...Myślę jednak że
      wiek 15 miesięcy to już pora na odstawienie dziecka od piersi, bo dziecko
      najłagodniej reaguje na wprowadzane zmiany do roku, a potem niestety jest już
      gorzej. Są różne sposoby: od zabandażowania piersi i mówienia dziecku że mama ma
      kuku, przez wyjazd bez dziecka na kilka dni, po stanowcze nie pozwalanie na to
      by dziecko sięgało do piersi, a w zamian dużo go przytulać i starać się odwrócać
      uwagę. Musisz się nastawić na to że dziecko będzie protestowało, ale bądź
      stanowcza i konsekwentna, bo to naprawdę jest dla jego dobra. Powodzenia!:)
    • rybka62 Re: ostawić od "cycusia" czy nie 31.08.06, 13:33
      Ja niestety musiałam odtaswić jak mały miał 9 m-cy. Było mi ciężko, ale miałam
      zacząć brać leki, które mogłyby zaszkodzić małemu. Prawde mówiąc gorzej ja to
      przeżyłam niż mały. Cała operacja trwała 3 dni, a może raczej 3 noce. I co
      ciekawe z momentem odstawienia od piersi przestał budzić się w nocy :)
      15 m-cy to już najwyższy czas, bo im starsze dziecko tym gorzej, przynajmniej
      tak mi się wydaje. Musisz tłumaczyć małej, że cycy jest chore, nawet możesz
      przykleić plasterki i przede wszystkim być twarda i nie dać się jak będzie
      płakać. U nas sprawdziło się to, że jak mały zaczynał płakać w nocy to nosił i
      uspokajał go mąż. Bo jak ja brałam młodego dodatkowo się złościł, że nie chcę mu
      dać cyca. Do tego dużo w dzień czułości i pieszczot. A wieczorkiem kładłam się z
      nim na łóżku i zamiast cyca podawałam mu butelkę z mlekiem. Wcześniej zasypiał
      przy cycu, ale nie protestował jak dostał zastępstwo i wciągał, aż uszy mu się
      trzęsły. Zycze powodzenia.
      • monia4545 Re: ostawić od "cycusia" czy nie 31.08.06, 13:56
        no właśnie z tą butelką też jest problem, bo Natka wcale jej nie uznaje. Od
        początku nie potrafiła ani ssać smoka, a soki cały czas pije z kubka z
        dziubkiem, bo butelka nie wchodzi nawet w grę. A kaszki je łyżeczką, bo tak
        chce, a inaczej nie umie.
        • mika_p Re: ostawić od "cycusia" czy nie 31.08.06, 20:39
          Nie wprowadzaj teraz butelki, nie ma sensu fundowac dziecku dodatkowych dwóh
          stresów - nauki butelki i odzwyczajania. To nie malutkie niemowlę, tylko duża
          panna :)
        • rybka62 Re: ostawić od "cycusia" czy nie 01.09.06, 07:47
          Młody od mała tez nie tolerował smoczków, dlatego mleko pił przez kubek niekapek.
    • mika_p Re: ostawić od "cycusia" czy nie 31.08.06, 20:37
      Karolina ma miesiecy 17 prawie.
      Najpierw nauczyła się zasypiać sama, bez piersi - co nie znaczy, ze zasypiała
      tak codziennie, po prostu umiała bez, zalezało to od mojej ochoty na leżenie z
      nią albo od mojej potrzeby świętego spokoju.
      Potem nauczyłam ja, że w nocy się nie je.
      Ostatnio nauczyłam ją, ze w dzień mleka nie ma - i jednoczesnie wyeliminowało
      się wieczorne przedsenne karmienie już dokumentnie.
      Zostało nam jedno karmienie tylko nad ranem - za to dłuuugie.

      Większosć z powyższych umiejętności nabyła teraz latem.

      Gorzej będzie tylko wtedy, jesli na to pozwolisz. Ja na przykład nie miałam nic
      przeciwko usypianiu dziecka przy piersi do dziennej drzemki, tylko że nie
      umiałam okreslic, kiedy ta drzemka będzie, wydawało sie, ze dziecko zmęczone,
      senne - a przy mleku się regenerowało i hasało następną godzinę, kiedy to znów
      przychodziło z poduszką i wyglądało na bardzo spiące. A z drugiej strony bywały
      dni, ze ulegałam dla świętego spokoju i miałam wczesniej niz sie spodziewałam
      uśpione dziecko. Dlatego postanowiłam wyeliminowac dzienne karmienia, miedzy
      nadrannym a przedsennym. Okazało się, ze dziecko cały dzien spławiane wieczorem
      jakos nie za bardzo się domagało, więc wolałam poczekać na
      większe "domagnięcie", które nie nastąpiło.

      Ostatniego karmienia mam zamiar pozbyc się we wrzesniu.
      Planowałam karmic Karolkę 15 miesięcy, ale nie umiałam wczesniej postawić
      granic. Dopóki było tak, jak ona chciała, karmiłam w dzien po kilka razy
      dziennie i bałam się awantur. Jak dojrzałam, to obyło się bez :)

      No, powiedzmy, ze niekiedy nad ranem jest awantura - ale konsekwentnie trzymam
      się tego, że mleko ejst tylko, jak jest widno, w nocy mleko śpi. Ale też,
      awantura bardziej na tle awanturniczym niz na tle żądającym.

      Ja jestem przeciwna drastycznym metodom typu wyjazd mamy na 3 dni, albo
      brzydkim figlom typu ostry keczup na piersi. Wiem, ze można sprawę załatwić
      spokojnie, stopniowo, konsekwentnie i z miłosćią. NIe trzeba robić rewolucji.

      Nie daj sobie wejść na głowę, ale karm tak długo, jak będziesz miec ochotę.
      • monia4545 Re: ostawić od "cycusia" czy nie 01.09.06, 07:33
        mika_p naprawdę jesteś super, dzięki wielkie. Nawet nie wiesz jak bardzo mi
        pomogłaś. Właśnie chodzi o to, że mi karmienie nie przeszkadza, ja bym ją mogła
        karmić do 2,3 lat, tylko widząc jak ona teraz jest przyzwyczajona do "cycusia",
        boję się że potem będzie gorzej. Natka i tak dostaje"cycusia" tylko wieczorem,
        bo inaczej nie zasypia, ewentualnie rano jak się obudzi lub nie, czasem w nocy.
        Potem idę do pracy, więc 8 godzin nie ma "cycy", jak wracam to czasem chce, a
        czasem nie, no to dopiero wieczorem. Ja jestem z tych bardzo przejmujących,
        więc się boję jak to będzie jak ją odstawię, może już za długo ssie, a może nie
        i wogóle, a może poprostu to ja się boję, że coś się skończy.
    • keke25 Re: ostawić od "cycusia" czy nie 01.09.06, 20:47
      Moniu,ty sama musisz wiedziec kiedy chcesz odstawic dziecko od piersi.Jezeli
      jest to decyzja podyktowana presja otoczenia lub tak jak piszesz obawa przed
      ''cieżkim''odstawieniem od ''cyca''to karm dalej.Moją córeczkę karmiłam piersia
      2,5 roku i to był wyjątkowy okres w moim zyciu.I paradoksalnie ja bardziej od
      mojego dziecka gorzej przezywałam okres''separacji''.Nie ma czegos takiego jak
      ''najwyższy czas''.Jest to pojęcie które należałoby schowac do kieszeni i
      słuchac tego co Ci podpowiada matczyny instynkt.Więc jeżeli mimo wszystko
      będziesz kontynuowac te wielka przygode to powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka