maitresse.d.un.francais 16.08.11, 18:25 Czy sądzicie, że podwiązanie jajowodów powinno być w Polsce legalne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maitresse.d.un.francais Re: a propos dorosłości i bzykania 16.08.11, 18:25 A. Jako wątkotwórczyni uważam, że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 17.08.11, 09:00 Myślę, że jak kazda nieodwołalna decyzja jest to bardzo trudny temat. Dlaczego? Bo rodzi pole do potężnych nadużyć. Patrząc wyłącznie z punktu widzenia człowieka. Jeśli spojrzymy na temat przez pryzmat naszej uczciwości to ok, kobieta podejmuje decyzję, że nie chce mieć dzieci i decyduje się na zabieg. Jeśli później zmieni zdanie, trudno, przepadło, ponosi konsekwencje wcześniejszych decyzji. Ot i wszystko. Niestety nie żyjemy w świecie, gdzie każdy działa uczciwie, rozpatrując wszystkie za i przeciw, patrząc z miłością na drugiego człowieka i pragnąc wyłacznie dobra drugiego człowieka. Jeśli to weźmiemy pod uwagę to możemy stwierdzić, że takie prawo rodziłoby całe gigantyczne pole do nadużyć. Choćby pierwsza z brzegu sytuacja gdy jakiś facet zmusza kobietę do zabiegu, bo, jego zdaniem, będzie z głowy problem antykoncepcji, niechcianej ciąży itd. Kobieta jest na tyle słaba psychicznie, że ulega i podpisuje zgodę na zabieg mimo iż tak naprawdę nie chce. Takich sytuacji lub podobnych może być cała masa. Pojawia się też kwestia przymusowych zabiegów. Niestety człowiek tak ma, że jeśli zrobi krok w jakimś kierunku, to po jakimś czasie wykonuje kolejny krok, czyli np pojawia się pomysł własnie przymusowych zabiegów dla kobiet upośledzonych umysłowo, potem dla tych upośledzonych fizycznie, a potem można już w zasadzie podciągnąć też te, które w jakiś sposób obciążają państwo itd... To bardzo niebezpieczna wizja. To było z punktu widzenia człowieka, bez wciągania w to Bożej wizji. Z punktu widzenia Bożego Prawa takie działanie jest kompletnie niewłaściwe. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: a propos dorosłości i bzykania 17.08.11, 16:43 > To było z punktu widzenia człowieka, bez wciągania w to Bożej wizji. Z punktu w > idzenia Bożego Prawa takie działanie jest kompletnie niewłaściwe. Ale podwiązanie jest mniejszym grzechem niż aborcja - nieprawdaż? Jasne, fajniej rodzić obciążone dziedzicznie dzieci. Jak człowiek odbiera człowiekowi sen, to to się nazywa tortura. Jak Bóg odbiera człowiekowi sen, to to się nazywa wielka Boska miłość. A dlaczego tak jest? A to jest taka wieeeeeelka tajemnica. Każde prawo stwarza pole do nadużyć. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 17.08.11, 18:05 Ciekawe dlaczego ustosunkowałaś się wyłącznie do ostatniego zdania? Nie, Bóg nie odbiera człowiekowi snu, to z gruntu fałszywy trop. Bóg także nie odpowiada za kalectwo dzieci, za choroby genetyczne itd. Zgodzę się, że dużo praw rodzi nadużycia, tylko rzecz w tym by nie tworzyć kolejnych praw rodzących nadużycia. Czy aborcja jest większym czy mniejszym grzechem? Nie ma pojęcia wielkości grzechu, to zupełnie na opak rozumiana kwestia grzechu i wolności od niego. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: a propos dorosłości i bzykania 17.08.11, 20:44 twoj_aniol_stroz napisała: > Ciekawe dlaczego ustosunkowałaś się wyłącznie do ostatniego zdania? > Nie, Bóg nie odbiera człowiekowi snu, to z gruntu fałszywy trop. Bóg także nie > odpowiada za kalectwo dzieci, za choroby genetyczne itd. Jasne. Tyle że to wszystko dzieje się za wolą Boga, czyż nie? > Zgodzę się, że dużo praw rodzi nadużycia, tylko rzecz w tym by nie tworzyć kole > jnych praw rodzących nadużycia. > Czy aborcja jest większym czy mniejszym grzechem? Nie ma pojęcia wielkości grze > chu, to zupełnie na opak rozumiana kwestia grzechu i wolności od niego. Aha, to dlaczego są grzechy lekkie i ciężkie? I dlatego aborcja może zostać odpuszczona w wyjątkowych okolicznościach? Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 17.08.11, 21:22 No nie do końca wszystkie nieszczęścia dzieją się za wolą Boga, ja bym to ujęla, że raczej za przyzwoleniem a to jest zasadnicza różnica. Co do grzechów lekkich i ciężkich to tu jest kwestia nie tyle materii co sytuacji, w której grzech został popełniony. Grzech ciężki to grzech, który popełniasz w ciężkiej materii, świadomie i dobrowolnie. To grzech, przez który świadomie i przede wszystkim dobrowolnie odchodzisz od Boga. Nawet aborcja może nie być grzechem ciężkim, choć na logikę może to być dość karkołomna teza. ale wystarczy, że np kobieta będąca w ciąży zostanie siłą zawieziona na zabieg, uśpiona i poddana aborcji i wówczas nie ma grzechu ciężkiego. Czy możesz mi podać źródło informacji, że grzech aborcji może być odpuszczony w wyjątkowych sytuacjach? Nie spotkałam się dotąd z takim zdaniem, natomiast mam za sobą sporo kobiet namówionych do spowiedzi z tego grzechu i żadna z nich nie odeszła od konfesjonału bez rozgrzeszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: a propos dorosłości i bzykania 18.08.11, 16:50 twoj_aniol_stroz napisała: > No nie do końca wszystkie nieszczęścia dzieją się za wolą Boga, ja bym to ujęla > , że raczej za przyzwoleniem a to jest zasadnicza różnica. Cierpiącemu na jedno wychodzi. Źródło, proszę, specjalnie dla ciebie wybrałam źródło katolickie, żeby się nie narażać na zarzut bycia niewiarygodną: www.katolik.pl/druk.php?st=ksiazki&id_r=653&id=1704 Żołnierz zabijający na wojnie kobietę ciężarną też jest winien aborcji, jak rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: a propos dorosłości i bzykania 18.08.11, 16:52 A przy okazji - za czyjego anioła stróża się uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 18.08.11, 20:23 A to zależy od chęci rozmówcy :) Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 18.08.11, 20:22 Dobra, po kolei :) Rozumiem, że chodzi Ci o ekskomunikę nałożoną na kobietę po aborcji. To nie tyle jest stan gdzie tylko w określonych sytuacjach można odpuścić ten grzech, co jest to stan, gdzie do spowiedzi należy iść do konkretnego księdza a nie pierwszego z rzędu. Dlaczego tak się dzieje? Powiem z moich doświadczeń z kobietami pragnącymi spowiedzi po aborcji. Podstawową przeszkodą z ich strony jest lęk. Ten lęk jest paraliżujący. Czego boi się taka kobieta? Słów potępienia, wrzasków księdza, jego oburzenia itd. Nie twierdzę absolutnie, że wszyscy kapłani sa kryształowi, że nigdy nic takiego się nie wydarzy. Wręcz przeciwnie. Jestem skłonna twierdzić, że coś takiego może się przytrafić jeśli zdamy się na przypadek. Dlatego też warto poszukać takiego księdza, który będzie umiał sprostać sytuacji. W diecezji warszawskiej możliwość odpuszczania grzechu aborcji otrzymuje każdy kapłan, któremu minęły 3 lata od święceń. dlaczego? Bo przez te trzy lata trochę okrzepł, nabył doświadczenia. Spowiedź jest trudna nie tylko dla kobiety - ją nęka lęk, wstyd i potworne poczucie winy. Kapłan też nie ma lekko. Przede wszystkim musi zmierzyć się z rozpaczą, musi zapanować nad tym lękiem kobiety, oswoić go, musi znaleźć pokłady cierpliwości i spokoju by nie urazić niewłaściwym sformułowaniem, musi umieć wlać nadzieję i wiarę w Boże przebaczenie. No i pamiętaj jeszcze o tym, że najczęściej kobiety płaczą w trakcie takiej spowiedzi, a ksiądz jest facetem. Faceci mają to do siebie, że na widok kobiecych łez najchętniej by po prostu zwiali. A on nie może ;) To wcale nie jest takie proste jak sie wydaje na pierwszy rzut oka. Dlatego m.in. nie każdy kapłan może taki grzech odpuścić. Natomiast każdy kapłan ma obowiązek wskazać takiego, który może to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: a propos dorosłości i bzykania 18.08.11, 22:40 Faceci mają to do siebie, że na widok > kobiecych łez najchętniej by po prostu zwiali. jakoś mnie nie wzrusza, że faceci mają to czy tamto do siebie, niech nad tym pracują Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 19.08.11, 12:47 Fakt, ale warto mieć tego świadomość. Tu nie chodzi o dawanie komuś forów, o usprawiedliwianie, ale tu chodzi o rozumienie mechanizmów po to by nie domyślać się czegoś negatywnego na swój temat. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: a propos dorosłości i bzykania 18.08.11, 16:54 Nie spotkałam się dotąd z takim zdaniem, natomiast mam > za sobą sporo kobiet namówionych do spowiedzi z tego grzechu i żadna z nich ni > e odeszła od konfesjonału bez rozgrzeszenia. Jak rozumiem domniemywasz, że każdy kto bywa na tym forum ma za sobą aborcję i to miała być bezpośrednia zachęta dla mnie. Jesteś może duchownym, do którego obowiązków należy nawracanie nas na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 18.08.11, 20:40 Nie :) Jestem kobietą, to po pierwsze :) Żoną i mamą dwójki urwisów (dziewczynki i chłopca) to po drugie :) Na forum na temat aborcji trafiłam kiedyś "przypadkiem" (nic się nie dzieje przypadkiem - cytat z Ugłeja "Kung fu Panda" :) ). Sama kiedyś borykałam się z potwornym lękiem przed Bogiem, odrzucałam Go, bo po co mi On w życiu... Dziś wiem, że jest inny niż myślałam, wiem o ile łatwiej jest żyć, gdy idę ze świadomością, że On się troszczy o mnie. I wcale to nie oznacza, że moje życie jest wolne od cierpienia, że żyję w krainie mlekiem i miodem płynącej. Żyję tu na ziemi i zmagam się z różnymi problemami. Czasem dopada mnie wściekłość, czasem ból, niemoc. Natomiast jest mi łatwiej gdy czuję obecność Boga przy mnie. Ja ją naprawdę w trudnych chwilach czuję - to jest niesamowite uczucie akceptacji i miłości, dobra i ciepła niezależnie od tego jaka jestem. Moje słowa nie pisałam jako zachętę dla Ciebie, choć oczywiście możesz je tak odebrać :) Pisałam to raczej jako informację dla wielu kobiet, które zmagają się z tematem lęku przed spowiedzią po to by dać im nadzieję, że się da to przełamać :) Kiedyś pisałam sobie z pewnym panem na priv. Pisaliśmy o różnych rzeczach i on jako ps napisał, że dziękuje za moje teksty na temat spowiedzi, bo one pozwalają mu żyć nadzieją, że kiedyś się odważy zajrzeć do konfesjonału. Temat się rozwinął. Pisaliśmy sobie półtora roku, rozmawialiśmy, wyjaśnialiśmy sporne kwestie i w końcu ten pan się odważył :) Poszedł do spowiedzi po 30 latach :) Dla mnie to tylko radość, ogromna radość, że spadł mu z grzbietu solidny ciężar :) Dlatego piszę o tych kobietach. Nigdy nie wiem kto przeczyta te słowa, ale bardzo chcę by ludzie widzieli w konfesjonale nadzieję, a nie oskarżenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: a propos dorosłości i bzykania 18.08.11, 22:38 twoj_aniol_stroz napisała: > Nie :) Jestem kobietą, to po pierwsze :) > Żoną i mamą dwójki urwisów (dziewczynki i chłopca) to po drugie :) (...) Uuuu, to nie trafiłam. Wiem, że każdy zmaga się z problemami. Niektórzy bardziej. O większości problemów, z którymi mam do czynienia od dziecka, prawdopodobnie nawet nie słyszałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 19.08.11, 13:07 Pewnie nie słyszałam, choć sporo już słyszałam. Jeśli chcesz pogadać to zapraszam na priv, mogę usłyszeć jeśli to będzie coś co Tobie przyniesie ulgę :) Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 21.08.11, 09:43 Dostałam od Ciebie pocztę, ale niestety moja poczta się póki co wściekła i nie idzie odpisać :( Jak tylko jej przejdzie to napiszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: a propos dorosłości i bzykania 09.10.11, 17:36 Oczywiscie. Kazdy sam powinien decydowac, czy chce miec dziecko czy nie. A antykoncepcja zawodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 10.10.11, 10:41 Wszystko cacy do momentu kiedy ktoś zdecyduje za Ciebie, a ta decyzja pociagnie za sobą nieodwracalne skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: a propos dorosłości i bzykania 10.10.11, 14:35 Teraz tak jest, nie widzisz tego? Aborcja be, sterylizacja be, nic tylko rodzic. Nawe, jesli kobieta NIE CHCE byc matka. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 11.10.11, 13:32 Powiem tak, nie mam doświadczeń w rozmowach z kobietami, które zdecydowały się na sterylizację i teraz mają już jakieś przemyślenia. Mam natomiast bardzo dużo doświadczeń z kobietami, które wybrały aborcję jako swoją wolność. Niestety nie są to łatwe rozmowy, bo ciężko się rozmawia z człowiekiem pełnym bólu, który nie umie sobie wybaczyć źle dokonanego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: a propos dorosłości i bzykania 12.10.11, 17:14 A czy rozmawialas z jakas, ktora uwaza, ze dobrze zrobila usuwajac niechciana ciaze? Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: a propos dorosłości i bzykania 17.10.11, 14:01 Oczywiście :) Mało tego, sporo jest kobiet, które cierpią po aborcji, ale nie ma cienia wątpliwości, że zostały niejako zmuszone do niej. zmuszone nie tylko przez ludzi, ale i okoliczności. Odpowiedz Link Zgłoś