Dodaj do ulubionych

64000 wpisów.

30.12.11, 13:19
Szkoda , że tak dużo wpisów nasączonych jest jadem, osobistymi wycieczkami.
Jest przecież możliwy kontakt e-mail.
Czy trzeba sobie publicznie wytykac' np. lokalizację?
Pozdrawiam nerwuski i opanowane(nych) .kiss)
Obserwuj wątek
    • metalin Re: 64000 wpisów. 30.12.11, 13:28
      Zaliczyłam siebie do opanowanych smilesmilesmileA co!
      Mnie od czasu jak piszę na forumach nikt nie z(a)banował, nie wyrzucił ani nie zakazał wstępu. Na jednym z zamknietych forów piszę chyba od 6 lat bez tego typu atrakcji co tu z jednym gł. nickiem.
      Dziś po raz pierwszy w życiu skorzystałam z opcji nieprzyjaciel- przyznam, że ulga to wielka jak nic na s w oko ci nie wpada smile

      Gratulacje za okrągłą sumkę postów smile
      • sagittarius954 Re: 64000 wpisów. 30.12.11, 15:30
        No i ja pozdrawiam życząc następnych 64 000 wpisów big_grin
    • znj2 Re: 64000 wpisów. 30.12.11, 15:38
      To tu trafiają się nerwowi? To dobrze, znak że żyją!
    • super.222 Re: 64000 wpisów. 30.12.11, 16:52
      baska123 napisała:

      > Szkoda , że tak dużo wpisów nasączonych jest jadem, osobistymi wycieczkami.
      > Jest przecież możliwy kontakt e-mail.
      > Czy trzeba sobie publicznie wytykac' np. lokalizację?
      > Pozdrawiam nerwuski i opanowane(nych) .kiss)

      -----------
      Ja nie miałam na myśli *jadu* i osobistej wycieczki.
      Taka już jestem, że zawsze staję po stronie męskiej części forumowej
      i zawsze podejrzewa się mnie o *jadowanie* big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      Męska część forumowa jest w mniejszości, co natychmiast włącza
      u mnie gesty solidarności, a jak się kończy ... wszyscy wiedzą big_grin
      Żeby sytuacja była jednoznaczna, powołałam jako motto wypowiedź,
      której dotyczy mój post.

      A teraz uzasadnienie: od kilku dni w Polsce trwają dyskusje, uzgadniania,
      prognozy, itd. w sprawie służby zdrowia. Pacjenci są zaniepokojeni,
      minister aż dzisiaj zachrypł w komisji zdrowia wyjaśniając niektóre
      zawiłości z pieczątkami. I nagle czytam na forum jak to gdzieś na rubieżach
      RP jest fajnie, a jak się jeszcze poszuka gdzieś dalej, to już niczego nie
      można żądać. Wywołała do odpowiedzi człowieka schorowanego, oczekującego
      na poważny zabieg, bezradnego w obecnej rzeczywistości i, słusznie pozostającego
      w obawie o swoje zdrowie. Tymczasem dowiaduję się, że jest petentka, która
      ma wszystko, co dotyczy służby zdrowia, po prostu na wyciągnięcie ręki.
      Nic do niej nie mam, nie znam, nie bywam na *zamkniętych.
      • baska123 Re: 64000 wpisów. 30.12.11, 18:57
        Superko nie tłumacz mi, nie trzeba, czytam większośc' wpisów, wyrobiłam sobie zdanie o piszących.
        Z moich obserwacji wynika, że tam jest pacjent(tka) zadowolony, gdzie organizacja w przychodni, szpitalu, sanatorium jest profesjonalna. Gdzie pacjenci nie boją się wymagac', żądac', ponieważ są świadomi swoich praw. Tam , gdzie pacjent "na kolanach" i z "kopertą" włazi do gabinetu, w pozycji żebraka lub paniska tego co zapłaci każdą cenę, tam normalny pacjent nie ma czego szukac'. Lekarza trzeba sobie poszukac'.
        To nie grzyby i rosną po deszczu.
        A ministrowi Bartoszowi Arłukowiczowi życzę wytrwałości. Zapowiada się trudny, bardzo trudny czas w porządkowaniu Służby Chorym.
        • adria231 Re: 64000 wpisów. 01.01.12, 10:12
          Ja też nie mogę narzekać na przychodnię, z której korzystam prawie 30 lat .Czasy i ustrój zmieniały się, a ja wciąż mam tę samą lekarkę( z kilkoma przerwami na urlopy macierzyńskie
          pani doktor). Nie mam problemów z zarejestrowaniem się. Zdarza się czsem,że pani doktor
          ma już zajęty cały dzień - wtedy rejestracja zapisuje mnie na następny dzień, albo moę zaczekać przed gabinetem i zapytać,czy mogę być przyjęta dodatkowo.W związku z tym, że nie lubię być przyjmowana "na doczepkę", a czasem dopadnie mnie coś pilnego rejestracja proponuje mi przyjęcie przez innego lekarza, który ma akurat wolny termin.
          Chciałabym dodać, że nie znam prywatnie lekarki. Nigdy z żadną kopertą u niej nie byłam,nawet nigdy nie wręczyłam jej kwiatów. Oczywiście mam gorsze doświadczenia - jeżeli chodzi o dostęp do specjalistów . Miałam kilka razy skierowania,których nie zrealizowałam. Może to trochę moja wina,że nie wykazałam się determinacją .Na infolinię, która podobno informuje o specjalistach z umowami z NFZ ani raz nie dodzwoniłam się (a skierowanie ma określony czs ważności).
          • dominika.24 Re: 64000 wpisów. 01.01.12, 10:40
            Adminko!! gratuluję napisanych tysiączków a z tymi wpisami to jest na wzór zimy,jedni cieszą się ze jej nie ma,bo są wielkie oszczędności a inni narzekają,choćby dlatego ze nie mogą sprzedać szufli do odśnieżania.Nie lubię bardzo słowa 'jad'.
          • metalin Re: 64000 wpisów. 01.01.12, 18:38
            adria231 opisałaś coś co jest znamienne i dla mojej przychodni ( w Lublinie, żeby nie było wink ).

            Tam gdzie znajduje się moja przychodnia POZ-tu w promieniu 100 m są dwie lub trzy inne przychodnie prywatne POZ mające podpisaną umowę z NFZ, w żadnej z tych przychodni nie ma tłoku choć lekarze są naprawdę dobrzy, mają tez niektórych specjalistów .....więc jeśli ktoś ma telefon(już dziś chyba wszyscy) no bo może net nie każdy ,to przy niewielkim nakładzie sił i środków można znaleźć i nowego lekarza pierwszego kontaktu, jeśli ten stary nie daje rady obsłużyć swoich pacjentów, i specjalistę.
    • super.222 Re: 64000 wpisów. 09.01.12, 07:21
      Mammmm!!! 64 222 wpisów.
      • super.222 Re: 64000 wpisów. 09.01.12, 07:26
        Niestety ... nie mój. O sekundy szybszy był Andrusz. cry
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka