Dodaj do ulubionych

urlopy wychowawcze

14.07.13, 14:27
Cos mi się obiło o uszy, że za urlopy wychowawcze w latach osiemdziesiatych beda jakies dodatkowe bonsy. Cos wiecie ?
Obserwuj wątek
    • goskaa.l Re: urlopy wychowawcze 15.07.13, 13:14
      Na razie ZUS ma obowiązek doliczyć do stażu uprawniającego do emerytury (także wcześniejszej) urlop wychowawczy, z którego kobiety korzystały przed 1999 rokiem. Umożliwia to wyrok Sądu Najwyższego (sygn. akt I UZP 1/11). Kobiety, które już otrzymują emeryturę, ale została ona przyznana bez uwzględnienia okresu urlopu wychowawczego, mogą wystąpić o ponowne przeliczenie tego świadczenia.
      • goskaa.l Re: urlopy wychowawcze 15.07.13, 13:16
        Tu jest dokładniej:
        www.bibliotekako.pl/news.aid,1139,Urlop_wychowawczy_wykorzystany_przed_1999_r__podlega_zaliczeniu_do_stazu_pracy.html
        • waga_1949 Re: urlopy wychowawcze 07.11.13, 18:55
          Kiedy moje sąsiadki siadywały pod blokiem na ławeczkach,pilnując swych pociech, ja, matka trójki dzieci pracowałam. Po pracy stanie w kolejkach-wszyscy to znamy. Potem ogarnąć mieszkanie, na szczęście z nauką dzieci radziły sobie świetnie. Teraz jestem na emeryturze, a moje sąsiadki-rówieśniczki a nawet nieco starsze dorabiają sprzątaniem. To,że pracowaliśmy,nie zaszkodziło naszym dzieciom. Przeszły przez żłobek,przedszkole. Są cenionymi inżynierami. Wszystkie maja pracę w kraju(dwie córki), syn za granicą.
    • grrrrw Re: urlopy wychowawcze 15.07.13, 16:02
      Dzieki, przeczytalam, ale dalej glupia jestem.
      Jak wprowadzili urlopy platne, chyba od 1 stycznia 1981, to sie mówiło, ze za TRZY urlopy bedzie sie odprowadzac skladke, a reszte dzieci rodzi sie na wlasna odpowiedzialnosc.

      Chodzi mi o to, czy dolicza mi cos za dzieci "powyzej trzeciego" czy d.blada ?
    • grrrrw Re: urlopy wychowawcze 07.11.13, 13:53
      Bylam wlasnie w ZUS i powiedzieli mi, ze za urlopy wychowawcze nie ma zadnej skladki, nawet minimalnej.
      • super.222 Re: urlopy wychowawcze 07.11.13, 13:59
        Zauważyłam, że działasz błyskawicznie.
        • tamaryszek44 Re: urlopy wychowawcze 07.11.13, 14:28
          Ja w latach osiemdziesiątych byłam 2 razy na wychowawczym dla samotnych matek. Na początku tego roku ponownie złożyłam o naliczenie mi kapitału początkowego i tam wpisali że były to okresy nieskładkowe, ale chyba jako lata pracy mi sie liczą bo za 2 lata idę na wcześniejszą emeryturą z tytułu 25 lat pracy w warunkach szczególnych.
          • kol.3 Re: urlopy wychowawcze 10.11.13, 07:47
            Dokładnie, one się liczą do stażu pracy jako 0,7 (okresy nieskładkowe) przy naliczaniu emerytury wg dawnego systemu.
    • grrrrw kolejne zlodziejstwo ZUS 14.11.13, 08:44
      Czyli panstwo na mnie zaoszczedzilo kupe pieniedzy, bo zasilek wychowawczy wynosil mniej niz utrzymanie dziecka w zlobku lub przedszkolu.
      A teraz sie okazuje, ze mam mala emeryture.
      • super.222 Re: kolejne zlodziejstwo ZUS 14.11.13, 09:20
        Moja babcia lubiła takie porzekadło:
        ...albo rybki, albo pipki ... nigdy nie potrafiłam zrozumieć
        tych słów big_grin, ale używam ich, gdy mówi się o jakimś wyborze ...

        Urodzenie i wychowanie dziecka/dzieci należy do rodziców
        (tak było gdy ja miałam małe dzieci). Całowałam moją mamę
        po rękach, ulegałam jej *dyktaturze* (a potrafiła ... oj potrafiła big_grin),
        noszę kwiatki na grób i zapalam znicz nie tylko 1 Listopada.
        A wszystko z wdzięczności, że pomogła mi w wychowywaniu dzieci
        zanim osiągnęły wiek przedszkolny, a i później także ...
        Mogłam pracować i dzisiaj mam emeryturę - pewnie większą niż Ty.
        Gdy ja wracałam do domu przepełnionym autobusem, z siatkami
        prawie wlokącymi się po chodniku, w myślach prowadziłam plan
        na jutrzejszy obiad, który przygotowywałam wieczorem, gdy dzieci
        umyte i po bajce, położyłam spać - prosząc, by zasnęły, bo na czytanie
        bajek nie miałam już siły. No więc kiedy tak spędzałam te radosne
        lata macierzyństwa, widziałam zadbane, śliczne, pachnące mamusie
        pchające wózeczki z równie pachnącymi, zadbanymi bobaskami.
        Nawet na myśl mi nie przyszło zazdrościć im.
        Dlatego - proszę - nie wymagaj ode mnie zrozumienia ...big_grin

        PS. W Dniu Seniora powiem Ci w zaufaniu, że ja także mam mało ...
        • sagittarius954 Re: kolejne zlodziejstwo ZUS 14.11.13, 10:44
          każda jedna pensja , gzy teraz czy kiedyś uzależniona była od czyjegoś widzimisię . stąd wypadkowa tego misia co widział - emerytura . Kiedy słyszę ,że jedni na drugich fukają i ci co maja więcej przekonują tych co maja mniej o ich lenistwie , braku pomysłowości i wszelkiego typu innych przywarach , a ci co maja mniej gromią urzędy i wszelkie inne systemy podłe i byle jakie źle zarządzane i tyż tym podobne , normalnie śmiac mi się chce . Bo gdzież podziała się wasza solidarność , ot choćby tu na forach . Zamiast poklepać udręczonego , ciężko ja wiem , mnie też nie lekko , i tyz tym podobne , otrzymuje co czytamy . Jak myślicie , kto wam pomoże w wypadku - jakiegokolwiek wypadku światowego europejskiego krajowego czy lokalnego ? Może Merkel ? Albo Putin ? To może Tusek ? A ja wam [powiem że sami sobie będziecie pomagać , lub nie jeśli dalej będziecie w ten sposób mówili . i proszę nie mieszać do tego współczesnej ekonomii zakładającej że jednym się dodrukuje pieniądza a innym pokaże się marchewkę na sznurku .
          A problem z dziećmi jest taki : były hołubione cackane pieszczone i czy tyle samo oddają tego uczucia co wtedy ? Obawiam się że nie , co pokolenie wychodzące w świat to ma zupełnie inne podejście do miłości , bo kochac to oni się lubią ,ale nie bliźniego .

          ...i pij pij tę miłość ...ale zaraz po co miłość nie lepiej pół litra ???tongue_out
          • super.222 Re: kolejne zlodziejstwo ZUS 14.11.13, 11:03
            Za mocno i za głęboko sięgasz, aż do światowej ekonomii.

            Zabrałam głos w bardzo prostej sprawie: im mniej lat pracy, im
            mniejsze wynagrodzenie, tym mniejsze świadczenie. Innej opcji
            korzystniejszej dla wszystkich - nikt jeszcze nie wymyślił.
            Ale ... miło czytać ... bo kurcze ... taki zastój na FEiR.

            • sagittarius954 Re: kolejne zlodziejstwo ZUS 14.11.13, 11:17
              Jak to nie - Rysio s Kalisza mówi - 1000 peelenków Każdemu, Każdemu suspicious
              • sagittarius954 Acha i jeszcze jedno :D 14.11.13, 11:19
                jestem PRZEKONANY W STU PROCENTACH ŻE TWOJĄ EMERYTURĘ I MOJĄ RENTĘ OPŁACA
                Merkel - jakby co , wiesz , rozumiesz big_grin
    • sagittarius954 ZUS zbankrutuje za 5 lat 14.11.13, 19:20
      kto może ...niech umiera tongue_outtongue_outtongue_out
    • grrrrw Re: urlopy wychowawcze 15.11.13, 07:42
      A czy moje dorosle juz dzieci moga sie na moja emeryture zlozyc np. po 100 zl i czy beda miec z tego powodu jakis bonus w zwiazku z PIT ?
      • waga_1949 Re: urlopy wychowawcze 17.11.13, 18:21
        A ja chcę tylko otrzymywać to,co mi się należy z racji odprowadzanych składek. Nie chcę aby moje dzieci ani ktokolwiek inny do tego się dokładał, na mnie pracował. Wkurza mnie takie stawianie sprawy młodym(że niby na nas ,na nasze emerytury pracują), wkurza mnie to,że osoby nigdy nie pracujące,będące na tzw. utrzymaniu, biorą po zmarłych,utrzymujących ich małżonkach emerytury,często większe,niż moja wypracowana. Moje dzieci przeszły przez żłobki,przedszkola,ja wystawałam w kolejkach, targałam zakupy,doświadczałam tego co większość z nas w tamtych czasach. Dlatego wkurza mnie roszczeniowa postawa niektórych bab,które chełpią się tym,że "wychowywały dzieci". Sorry, ale ja też swoje(troje) wychowywałam i mimo pracy zawodowej zdążyłam je wychować na przyzwoitych ludzi. Za to niestety,dodatku się nie dostaje.
        • sagittarius954 Re: urlopy wychowawcze 18.11.13, 08:02
          No ale chyba wiesz że nie ma tych pieniędzy dlatego młodzi mówią dość wypłacania emerytur bez pokrycia . I n ie ma tu nic do rzeczy kto co i jak . Kto sprytniejszy a zna przepisy ten je wykorzysta . Rynek przecież jest .
        • plater-2 Re: urlopy wychowawcze 18.11.13, 13:41
          Skoro twoje dzieci korzystaly w latach 70 lub 80 ze zlobkow czy przedszkoli - to jak najbardziej jestes dluzniczka spoleczenstwa, bo panstwo do twoich dzieci dokladalo. A nie dokladalo do tych, ktore wychowywly sie w domu pod okiem matki. Zasilek wychowawczy wynosil mniej niz substydium panstwowe do miejsca w zlobku i przedszkolu. Pamietam, jak to wyliczano w 1979. W zlobkach i przedszkolach brakowalo miejsc, a wiele matek deklarowalo chec przerwania pracy i zadowolenia sie polowa tej sumy.
          W najgorszej sytuacji byly matki dzieci, ktore nie nadawaly sie do zlobka i przedszkoli z powodu choroby. Bo nic im nie proponowano. Albo przerwanie pracy bez zadnego zabezpieczenia na starosc (tylko ubezpiecenie zdrowotne z ubezpieczlni meza) albo oddanie dziecka do zakladu, albo wynajecie nianki.

          A w kolejkach to juz staly tak samo matki pracujace jak i nieprcujace. Zadnej zaslugi dla spoleczenstwa tu nie widze.
    • grrrrw Re: urlopy wychowawcze 18.11.13, 09:01
      Pracowalam wystarczajacy czas, aby nabyc prawo do urlopu wychowawczego - płatnego.

      Prowadzilam sie dobrze - nie korzystalam z urlopu dla matki samotnej, ani banku alimentow. Nikt mi obiadow ani ksiazek do szkoly dla dzieci nie fundowal. Nikt mi nie robil zadnych prezentow z cudzych pieniedzy. To raczej ja zrobilam prezent panstwu wyreczajac je w zadaniu opieki nad moimi dziecmi. Chyba sie dobrze wywiazalam ? Owszem, jestem matka wielodzietna, ale nie patologiczna. Moje dzieci uczyly sie dobrze, tez sa "cenionymi specjalistami", radza sobie bardzo dobrze.

      Moj maz jest czlowiekiem odpowiedzialnym i zaradnym. W zwiazku z tym naleza mu sie gratulacje, ze przez kilka dobrych lat byl jedynym zywicielem rodziny i niczego nam nie brakowalo. Sciagano mu z racji dochodow spora skladke na ZUS . Na podstawie tej skladki bylam ubezpieczona z dziecmi.

      Niestety w latach 80 moje dzieci byly postrzegane jako kolejkowi pretendenci do dystrybuowanych przez panstwo dobr - "dawali" mi bowiem lepsze kartki, za ktore "dostac" mozna bylo w sklepie maslo i cielecine a nawet CZEKOLADE CZEKOLADOPODOBNA !!!! Ale to temat na inna dyskusje.

      Odchowalam mlode, wrocilam do pracy juz w nowym systemie ekonomicznym. Czasy sie zmienily, okazalo sie, ze racje mieli ci, ktorzy sie w latach 80 rozmnażali. W czasach, kiedy nikt nie myslal o tym, ze zbankrutuje ZUS - my zainwestowalismy w dzieci. A teraz okazuje sie, ze nasze dzieci placa skladki do ZUS na ludzi, ktorzy na dzieci w trudnych latach 80 sie nie zdecydowali .

      Uwazam, ze to niesprawiedliwe.

      Skoro okazuje sie, ze czas przebywania na wychowawczym bedzie mi sie liczyl tylko jako staz pracy nieskladkowy - to chcialabym tylko jednego. Nasze dzieci powinny miec mozliwosc odpisu podatkowego z racji swiadczonej rodzicom na starosc pomocy. Lub inne podobne rozwiazanie - chodzi mi o pomoc celowa dla wlasnych rodzicow, jako podziekowanie, ze nie zrywano ich po ciemku, zeby do przedszkola zatargac.
      • sagittarius954 Re: urlopy wychowawcze 18.11.13, 09:29
        To się zgadza twoje dzieci płacą składki na ludzi , tylko nie tych o których myślisz . I nie miej tego za złe ludziom a tym którzy tworzą prawo . Gdyby nie ich działania samolubne i tobie by cos skapnęło i nikt by nie myślał o sprawiedliwości gdyż ta powinna działać czy jest taki czy inny ustrój .
        Rodzina jako komórka ludzkich postaw powinna spajać swoje działania i nie być połączona z działaniami rządowymi . Co konkretnie ten rząd deformuje i dzieli wypaczając istotę sprawy . /Stąd takie a nie inne zapatrywania ludzkie .
      • waga_1949 Re: urlopy wychowawcze 19.11.13, 17:49
        Uważam,że pracować-nie pracować to wybór matek. Skoro nie płaciły składek do ZUS-u, nie mogą teraz od niego żądać świadczenia. Po prostu przed laty nie przewidział nikt, jaki będzie efekt tak wytęsknionej przez większość z nas transformacji solidarnościowej. Żyjemy w czasach, do jakich tęskniliśmy. Bo przecież wszyscy(no, pewnie prawie wszyscy) chcieliśmy aby komuna zniknęła. I tak się stało, tyle,że efekty są odwrotne od oczekiwanych, niestety. Swoją emeryturę odbieram z podniesionym czołem, bo przez 37 lat składki na nią płaciłam.
        • plater-2 Re: urlopy wychowawcze 19.11.13, 18:04
          Jesli osoba, ktora nigdy nie pracowala, a tym samym nie placila skladek na siebie,bo od urodzenia byla niepelnosprawna otrzymuje rente tytulem skladek rodzicow, tak samo kobieta, ktora zajmuje sie wlasnym malym dzieckiem w rozsadnym wymiarze ma prawo do swiadczen z puli skladek ktore wniosla wczesniej i skladek jej meza.

          Jesli wybrala "pojscie do pracy", korzystala ze zlobka, ktory byl dotowany z pieniedzy panstwowych. Czyli dostala od spoleczenstwa wsparcie.
          I jeszcze sie na wyzsza emeryture zalapala ....

          • super.222 Re: urlopy wychowawcze 19.11.13, 18:22
            >Czyli dostała od społeczeństwa wsparcie<
            Ale też wytwarzała jakieś dobra, które przysparzały społeczeństwu
            majątku - np. tysiące tkaczek i szwaczek, dbały o ludzi - np.pielęgniarki.. itp.
            Takich dóbr nie wytwarzały kobiety będące na utrzymaniu mężów i wychowujące
            tylko swoje potomstwo. A trzeba wiedzieć, że w latach 80-tych jeszcze brakowało
            rąk do pracy.

            >I jeszcze się na wyższą emeryturę załapała ...
            Tego argumentu nawet skomentować nie potrafię. Co to znaczy załapała?
            • plater-2 Re: urlopy wychowawcze 19.11.13, 21:51
              Szwaczki i tkaczki nie wytwarzaja tkanin i odziezy za darmo. Nikomu laski nie robia. To jest argument - relikt myslenia z poprzedniego systemu. Systemu w ktorym praca nie byla normalnie wynagradzana, a pensja nie byla zaplata za prace, ale "stypendium" od rzadu na wydatki osobiste. Wszystko inne zapewnialo panstwo i obywatel powinien sie cieszyc, ze nie musi sie o siebie martwic, bo panstwo o niego dba.


              Jezeli zalozymy, ze kazdy placi sam na siebie na indywidualne konto i ma w doooopie innych:

              Kto ma utrzymac dziecko znalezione na ulicy ? Kto dziecko oddane do domu dziecka, ktorego matka ( a czemu nie ojciec ?) zadnych skladek nigdy nie placili ? Kto dziecko, ktorego rodzicom odebrano prawa wychowawcze ? Robi to panstwo w nadziei, ze dziecko urosnie, bedzie pracowac itd.itd.

              A jesli dziecko okaze sie niepelnosprawne ? Niezdolne do pracy w minimalnym wymiarze ? Dostanie rente z puli skladek ludzi, ktorzy trudza sie i brudza pracujac na siebie i wlasne dzieci.
              W systemie "kazdy placi na siebie" - takie dziecko nie ma prawa do renty i bedzie zdane na pomoc organizacji typu PCK, Caritas - czyli z ofiar dobrowolnych spoleczenstwa.

              System solidarnosciowy jest bardzo ludzki, ale ma pułapki. Ludzie szybko ucza sie zyc na koszt innych. Kombinuja jak wniesc jak najmniej a uzyskac jak najwiecej. Po co oszczedzac, odkladac na czarna godzine, po co fundowac dziecku polise ubezpieczeniowa - przeciez o wszystko zadba swiety mikolaj.

              Ktore rozwiazanie jest lepsze ? Nie wiadomo. Jedno wydaje sie nieludzkie, bo niewinne dziecko cierpi. Drugie wychowawcze i sprawiedliwe - "jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz". "Czemu mam placic na czyjes bachory "???

              Nowy problem, o ktorym dyskutujemy - urlop wychowawczy :

              Czy kobieta, ktora nigdy nie placila nic do ZUS, (bo nie mogla - byla nieletnia, nie chciala - byla lekkomyslna, chciala - ale nie znalazla pracy) ma prawo do swiadczen z tytulu urodzenia dziecka ? W jakim wymiarze ?

              Trudne pytanie - jesli jest nieletnia, ma prawo chyba prawo korzystac ze skladek, ktore placili jej rodzice.
              Jesli dziecko jest uznane - nalezy sie dziecku i matce cos z puli, ktore wplacil ojciec dziecka.

              A jesli nic oboje nie placili, a na dodatek nie ucza sie i nie pracuja ?

              Wydaje mi sie, ze taka rodzina ma mozliwosc (bo nie "prawo") do pomocy z ZUS - lub ewentualnie innej instytucji w wymiarze minimalnym. Potem juz pozostaje tylko pomoc z caritasu itp. organizacji.

              Kobieta, ktora przepracowala jakis konkretny czas ( w 1980 roku bylo to chyba 24 miesiace) miala prawo do platnego urlopu wychowawczego na troje dzieci. Nie pamietam dokladnie. 24 miesiace platne, kolejne 12 niepłatne ? Dalsze rodzila na wlasna odpowiedzialnosc.

              Paradoksalnie - matka samotna miala wieksze swiadczenie, a ta, ktorej maz pracowal i wplacal do ZUS - mniejsze.

              Czyli zadna laska - urlopy wychowawcze odciazyly budzet panstwa. Kobiety, ktore korzystaly z tego urlopu nie maja powodu wpadac w kompleksy. Nikt im prezentu nie robil.

              Szkoda tylko, ze nie pomyslano, zeby jednak zabezpieczyc je jakas skladka na poczet emerytury. Dobrze, ze chociaz do stazu pracy to sie liczy.

              A dzieci tych kobiet jak najbardziej powinny miec mozliwosc odpisu na wspomaganie rodzicow, ktorzy z winy ZUS popadli w niedostatek.




    • plater-2 Re: urlopy wychowawcze 18.11.13, 13:33
      Uwazam, ze osoba (najczęściej matka), ktora opiekuje sie malymi dziecmi w domu, dzieckiem niepełnosprawnym czy osoba bliska (np. rodzicami, mezem), którzy sa niedołęzni, wyręcza instytucje państwowe. Za mniejsza kase robi to, co w strukturach jakiejś instytucji kosztowałoby wiecej.

      Dziecko nie zajmuje miejsca w złobku (ew. w domu opieki), matka oddaje swoje miejsce pracy komus innemu, oszczednosci na bezynie w zwiazku z dowozeniem i korki poranne - tez maja znaczenie. Przy malym dziecku albo osobie niepełnosprawnej jest co robic, a jak tych dzieci bedzie kilkoro tym bardziej. Praca to powinna byc wynagradzana z puli skladek ogolnych o ile matka lub ojciec dzieci pracowali i wplacali tam jakis konkretnie wyliczony czas i zaliczana na poczet nie tylko uprawnien do emerytury, ale z tego zasilku wychowawczego czy opiekunczego powinna byc sciagana przynajmniej minimalna skladka na pożniejsza emeryture). A czemu nie wyzsza, jak ktos sobie tak wybierze.

      Sprawa jest prosta - dziecko konczy 3 lata - idzie do przedszkola i matka (jak chce, bo przeciez moze wybrac zycie "przy męzu") wraca do pracy. Jesli urodza sie kolejne dzieci sytuacja sie powtarza, a starsze dzieci nie zajmuja miejsca takze w przedszkolu. Chodzi mi oczywiscie o zlobki i przedszkola panstwowe lub finansowane częsciowo z pieniedzy panstwowych. Nikt nie moze zabronic kobiecie, ktora korzysta z urlopu wychowawczego zapisac dziecko do przedszkola, zajecia w "klubiku malucha", za ktore poniesie pelna odplatnosc.

      Za "siedzenie w domu" i "zajmowanie sie domem" matki dzieci starszych niz trzyletnie nikt majacy glowe na karku nie postuluje placenia czegokolwiek. To juz wlasny wybor. emeytura - jesli bedzie - to pochodzaca ze skladek meza (np. dla wdowy) - taka jaka sami sobie naskladali, bo tak chcieli.

      "Zajmowanie sie domem" w XXI wieku nie jest juz wlasciwie praca. Nikt nie dzwiga dzis wody ze studni, pranie wymaga nacisniecia kilku guziczkow, nie dzwiga sie wegla i nie pali w piecach, nie zabija drobiu, nie paproszy zwierzyny...

      Jezeli wolno odpisac sobie z podatku darowizne na chorego Jasia czy Kasie, dlaczego nie mozna na matke i ojca na rencie czy emeryturze ?
      • sagittarius954 Re: urlopy wychowawcze 20.11.13, 18:08
        Uwazam, ze osoba (najczęściej matka), .......Za mniejsza kase robi to, co w str
        > ukturach jakiejś instytucji kosztowałoby wiecej.

        racja ,ale powstaje pytanie czy państwo opłacając taką matkę narusza zwyczaje i czy pozostawienie na dłużej takiego sposobu opłacania osób opiekujących się niepełnosprawnymi sprawi że państwo będzie mogło tworzyć nowe prawo restrykcyjne w stosunku do osób uchylających się od tej opieki . I czy takie prawo będzie naruszało wolnośc obywatelska . Zadaniem państwa powinno być podtrzymywanie wypracowanych zwyczajów w społeczeństwie . Mnie nie podoba się że nawet na wsiach budynki wielorodzinne mogą zostać za jedno pokolenie puste tylko dlatego że istnieje trend wyposażenia młodych w mieszkanie samodzielne . W bardzo dużym procencie takie mieszkania ani nie zostaną wykupione ani spłacone czyli w dużym procencie jest bańka spekulacyjna oparta na trendzie i wmawianiu ludziom że w ten sposób będzie żyło im się lepiej . a to nieprawda . I nie po to trzeba było przejść te 25 lat transformacji żeby przekonać się że zamiast posunąć się do przodu cofnęliśmy się do tyłu . Reasumując byłbym bardzo wstrzemięźliwy w stosunku do opłacania ( co mogłoby się też wiązać z opodatkowaniem brutto co jest korzystne dla państwa ale netto niekorzystnym zarobkiem dla osoby opiekującej się . To jest dokładnie to samo jak działanie o tych 1000 peelenków dla każdego Polaka . A po co każdemu ten tysiąc złotych ? Jak i dawać następny argument dobrze prosperującej rodzinie o odliczaniu sobie tych pieniędzy . Zresztą kombinacji może być tutaj miliony a my nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego . no nie da rady . Nawet gdybyśmy podążali w tą stronę należałoby przewidzieć okres przejściowy . Czy w dobie rynku i stawiania ludzi p-rzed faktem możliwe jest stworzenie takiego okresu . znając dzisiejszą administrację uważam że nie . Ponieważ mogło by ukrócić działania giełdowe , rynkowe spekulacyjne tych wszystkich osób które zarabiają miliony a nie tysiąc złotych miesięcznie . no to może na tyle na razie . Nie jestem przeciw ale byłbym bardzo ostrożny , jak widzę nieprawidłowości w prawie do odbierania dzieci nóz mi się w kieszeni otwiera i na takie działania bombę bym atomowa spuścił bo jest to działanie do dupy niepodobne . Mentalnośc społeczna jest zupełnie inna dlaczego powielać rozwiązania niedobre albo stosować prawo dostosowane ogólnie a nie indywidualnego rozpatrywania każdej sprawy osobno.
      • kol.3 Re: urlopy wychowawcze 07.05.14, 16:57
        Błąd w rozumowaniu polega na tym, że przypisuje się każdej matce, która siedzi w domu z dzieckiem, że taka osoba rzuca się do prowadzenia domu, niańczenia dziecka, czytania mu bajeczek i malowania kredkami, pastowania podłóg, gotowania obiadów itd. itd. w związku z czym należy się jej jakieś świadczenie finansowe na odciążenie państwowych placówek wychowawczych i pracę w domu. Nic bardziej mylnego, czasem lwią część tej pracy wykonują udzielające się przy wnuku babcie lub pracujący mężowie po powrocie do domu.
        Poza tym - uważam że dzieci powinny chodzić do przedszkola.
        • plater-2 Re: urlopy wychowawcze 07.05.14, 17:05
          Dlatego urlop wychowawczy trwa trzy lata. Potem "zajmowanie sie domem" to wybór osobisty.
    • plater-2 Re: urlopy wychowawcze 21.11.13, 08:26
      wyborcza.biz/finanse/1,105684,11569518,Zmiany_w_emeryturach__Sprawdz__jakie_swiadczenie_dostaniesz.html?as=1
    • grrrrw renta ilwalidzka - skladkowy ? 26.01.14, 09:12
      Czytam i dalej glupia jestem !!!!!!
      14 lat skladkowych i 6 nieskladkowych jesli mam przynajmniej 20 lat stazu pracy - to rozumiem.
      Ale nie wiem, czy czas przebywania na rencie inwalidzkiej liczy sie jako "składkowy" ???
    • plater-2 a słowo ciałem sie stanie ? 06.05.14, 19:29
      orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/Projekty/7-020-950-2014/$file/7-020-950-2014.pdf

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka