engine8
11.06.17, 05:00
Mam pytanie poniewaz znajoma powiedzila ze jej "partner" po 30 latach ja wykopal z domu.
Kobieta lat 30 w roku 1985 po przepracowaniu 5 lat w jakies tam byle jakiej pracy spotkala wlasciciela malego biznesu i wprowadzila sie do niego. Przestala pracowac - on ja utrzymywal, urodzila i wychowala 2 dzieci. Nigdy nie zawarli formalnego zwiazku malzenskiego a wiec formalnie malzenstwem nie sa.
Teraz po 30 latach on doszedl do wniosku ze nie chce byc z nia i kaze sie jej wyprowadzic...pozwal jej zatrzymac jedno z "jego" mieszkan.
Pytanie... z czego bedzie teraz zyc?
Czy ona moze sie "podzielic" jego firma - w koncu on pracowal ale ona utrzymywala dom i rodzine.
Czy dostanie jakas emeryture i bedzie miec opieke medyczna pomimo ze nie pracowal ostatnie 30 lat?