Dodaj do ulubionych

Skad przybywamy

11.10.04, 16:21
Witam serdecznie,
moja 50-tka tuz,tuz,pierwsza dekada skorpiona i odziwo wcale mnie to nie
przeraza.
Proponuje tu wpisywac miejsca naszego zamieszkania.Dzieki temu lepiej sie
poznamy,a moze tez nawiazemy ze soba przyjaznie,kto wie.
Rozpoczynam
Klara-Krakow
Obserwuj wątek
        • mira54 Re: Skad przybywamy 11.10.04, 17:22
          Mieszkam w Kozienicach, piękne, również królewskie miasteczko między Radomiem a
          Warszawą. Chcę Wam powiedzieć, że 12 listopada przyjadę do Krakowa na kilka dni
          z moją grupką śpiewających Seniorów na Feistiwal Pieśni Patriotycznej. Mam
          nadzieję, że wykorzystamy tą okazję na poznanie się. Pozdrawiam.
      • titopa Re: Skad przybywamy 20.03.05, 21:13
        Aha to tutaj są drzwi wejściowe na to forum.
        Jestem mieszkanką styty lub nie W-wy a właściwie jej zielonej, otwockiej części.
        Do 50 tki mam rzut beretem, ale to tylko kilka metrów i już półwiecze. Mam
        rodzinę tradycyjną 2+2. Od lipca niestety zasilam szeregi bezrobotnych ale
        sobie jakoś radzę, raz lepiej raz gorzej. No dość tego wystarczy , rozumiem że
        tytułem wpisu do związku 50 latków.
                    • kla-ra Re: Skad przybywamy 16.10.04, 09:55
                      Witaj pia.ed,kolejna z emigracji i kolejna tajemnicza,tym razem nie bede
                      zgadywac skad.Dlaczego my krajanki nie boimy sie przyznac do naszego miejsca
                      zamieszkania.Nas latwiej rozszyfrowac.
                      Pozdrawiam serdecznie i zagladaj czesto.
                      • tesunia Re: Skad przybywamy 16.10.04, 10:22
                        -klarusio,ja sie juz wytlumaczylam,
                        czemu musze byc tajemnicza....
                        ale z tego co wiem to pia nie musismile)

                        oj wiem zaraz pia na mnie skoczy i bedzie dociekliwa czemu tak sadzewink)
                              • tesunia Re: Skad przybywamy 16.10.04, 22:12
                                a to mozna by bylo rzec ,ze tez sasiadka,(tzn.Twa rodzina)
                                choc morze dzieli,
                                ale tunelem to ponoc szybciutko,
                                jeszcze nie odbylam tej podrozy...ech zyciesmile
                                a z pia to tak hmmmmmmmmmmmmm...smile)troche km jestwink)
                                  • pia.ed INOWROCLAW 17.10.04, 10:37
                                    Jaki przypadek!
                                    Zaczynam powaznie myslec o wyjezdzie do Ciechocinka z moim "sztywnym karkiem".
                                    Bylam tam miesiac jakies 5-6 lat temu i cudownie mi zrobilo plywanie w
                                    solankowym basenie z woda o temperaturze 30 C.
                                    Teraz rekomendowano mi dom wypoczynkowo-rehabilitacyjny "Pod Tezniami".
                                    www.podtezniami.pl
                                    Wlasnie wyslalam e-mail i czekam na odpowiedz.

                                    Moze masz w Ciechocinku jakies kontakty?
                                    Poprzedni pobyt zalatwila mi ciocia z Warszawy za pomoca pielegniarki z
                                    Ciechocinka, bo to byl poczatek sezonu i nie bylo szans na miejsce inaczej
                                    jak "po znajomosci".
                                    Teraz bedzie latwiej i taniej (!), bo pojechalabym w listopadzie/grudniu.
                                    • tesunia Re: INOWROCLAW 17.10.04, 11:19
                                      pia.ed napisała:

                                      > Jaki przypadek!
                                      > Zaczynam powaznie myslec o wyjezdzie do Ciechocinka z moim "sztywnym
                                      karkiem".
                                      > Bylam tam miesiac jakies 5-6 lat temu i cudownie mi zrobilo plywanie w
                                      > solankowym basenie z woda o temperaturze 30 C.
                                      > Teraz rekomendowano mi dom wypoczynkowo-rehabilitacyjny "Pod Tezniami".
                                      > www.podtezniami.pl
                                      > Wlasnie wyslalam e-mail i czekam na odpowiedz.
                                      >
                                      > Moze masz w Ciechocinku jakies kontakty?
                                      > Poprzedni pobyt zalatwila mi ciocia z Warszawy za pomoca pielegniarki z
                                      > Ciechocinka, bo to byl poczatek sezonu i nie bylo szans na miejsce inaczej
                                      > jak "po znajomosci".
                                      > Teraz bedzie latwiej i taniej (!), bo pojechalabym w listopadzie/grudniu.

                                      o,tak..pia,
                                      u nas sa drogie takie zabiegi w Spa....
                                      slyszalam,ze duzo babeczek od nas wyjezdza do kraju na takie zabiegi
                                      wiesz nawet Twa imienniczka z Twojego miasta
                                      czesto jezdzi na takie zabiegi,
                                      zawsze opowiada mi mioja kumpela o niej,
                                      jak chcesz to postaram sie o jej adres
                                      i byscie sie spotkaly i wymienily doswiadczenia.
                                        • kla-ra Re: INOWROCLAW 17.10.04, 13:34
                                          Slyszalam od mojej przyiaciolki,ktora jest stalym bywalcem sanatoriow ,ze
                                          najlepsze na kregoslup jest Busko Zdr.Zerknijcie ma swoja sronke.Ja ratuje sie
                                          bliskoscia Swoszowic na zasadzie sanatorium dziennego.
                                          To prawda,ze Polska jest rajem dla obcokrajowcow jesli idzie o roznego rodzaju
                                          zabiegi.To dobrze,ze doceniaja nasza wiedze w tym kierunku,przez co tez poznaja
                                          nas Polakow i moze tez zmienia o nas zdanie.Cena zawsze w tym wypadku jest dla
                                          mnie drugorzedowa.
                                          • pia.ed Re: INOWROCLAW 17.10.04, 19:40
                                            Tu nie chodzi o "wiedze w tym kierunku", tylko ze w Skandynawii nie ma
                                            uzdrowisk z przyczyn naturalnych, a z pustego to i Salomon nie naleje...
                                            Sa baseny z ciepla woda, jest rehabilitacja, ale w Polsce jest to wszystko
                                            skoncentrowane. Jest sie na miejscu, zabiegi mozna brac codziennie, nie trzeba
                                            dochodzic tak jak tu. To bardzo poprawia wyniki leczenia.
                                    • vogino55 Re: INOWROCLAW 17.10.04, 18:12
                                      Miła pia.ed zajrzyj na stronkę http;//ino-online.pl/ jest tam galeria foto o
                                      Uzdrowisku Inowrocław i nie tylko.Następny adres to www.inowrocław.info.pl
                                      oraz na stronach Wirtualnej Polski "nasze miasto"
                                      Pozdrawiam
                                      • pia.ed Ciechocinek 17.10.04, 19:43
                                        Mnie chodzilo o Ciechocinek ktory przyjelam ze znasz z powodu bliskosci do
                                        niego. Ale stronki Inowroclawia oczywiscie chetnie obejrze.
    • natla Re: Skad przybywamy - co robimy? 17.10.04, 19:21
      Cześć dziewczyny, zagadałyście mnie na wstępie, więc tylko napiszę, że jestem
      ze Śląska, choć wolałabym np. z Zakopanego, Krakowa (choć jestem z nim blisko
      związana)czy małej , uroczej, pustej wysepki greckiej.smile
      • tesunia Re: Skad przybywamy - co robimy? 17.10.04, 19:30
        --natla,oj,przepraszamy za zagadanie,
        chyba gapiszonami jestesmywink)(chyba reszta pan nie wezmie mi za zle ,ze w
        liczbie mnogiej napisalam)
        a w ktorym miejscu sie to stalo "zagadanie"

        witaj....
        wiesz jak to jest,jak np.ja dosiade do netu
        to ja zwariowana stukamwink)
        • natla Re: Skad przybywamy - co robimy? 17.10.04, 20:01
          To rzeczywiście jest choroba. Gadam na kilku forach, robota leży, nawis
          zaległości rośnie , a ja .....klepię. No i kara mnie dołapała - robiłam
          dzisiaj coś, czego serdecznie, najbardziej na świecie nie cierpię: p r a s o w-
          a ł a m ( 30 koszul i kupę dupereli). Czuję się jak bohaterka. Następny raz za
          rok. smile)
          • tesunia Re: Skad przybywamy - co robimy? 17.10.04, 21:59
            natla napisała:

            > To rzeczywiście jest choroba. Gadam na kilku forach, robota leży, nawis
            > zaległości rośnie , a ja .....klepię. No i kara mnie dołapała - robiłam
            > dzisiaj coś, czego serdecznie, najbardziej na świecie nie cierpię: p r a s o
            w-
            > a ł a m ( 30 koszul i kupę dupereli). Czuję się jak bohaterka. Następny raz
            za
            > rok. smile)
            --uroczyst wreczenie medalu za prasowanie...hi,hi,

            dokladnie ja tak mam,
            latam jak w amoku,
            jeszcze tu jeden wpis,skok,jeszcze tu dwa....
            a gar sie pali na piecusmile)

            a czemus az tyle koszul prasowala na raz ????
            ja niedopuszczalam by mi sie tyle nazbieralo.....
            tez niezabardzo lubie zelazkasad(
            • natla Re: Skad przybywamy - co robimy? 17.10.04, 23:15
              Czemu dopuściłam? Nie umiesz czytać? Żelazko, i dodam jesze igła, to moi
              najwięksi wrogowie!!! Nie raz sobie obiecałam, że zaraz po praniu.... i nawet
              mi się to kilka razy udało, ale fobia zwycięża.
              Wielkie dzięki za przyznanie orderu.Czuję się usatysfakcjonowana, choć zmęczona
              po biciu tego rekordu. smile))
              Idę spać, bo jutro trzeba spać, buty sobie wyszorować i do pracy maszerować. No
              i jeszcze z 50 maseczek nałożyć, aby wygladać na 40+ .... a może mniej?
              Pa, śpij dobrze i dziękuję za miłe przyjęcie. smile AAA kotki 2 , szare.....
                  • kla-ra Re: Skad przybywamy - co robimy? 18.10.04, 09:10
                    Natla witaj,mamy te sama przypadlosc,wstret do prasowania i nie wazne cz to
                    koszule,czy spodnie.U mnie zawsze z kosza sie wylewa,kiedy wychodzi na podloge
                    i wyglada nieestetycznie to chwytam za zelazko i nikt w tym czasie nie moze sie
                    do mnie odzywac,tak jestem wsciekla.Sprzatanie lazienki to luksus w poruwnaniu
                    z prasowankiem.
                      • pia.ed Re: Skad przybywamy - co robimy? 18.10.04, 13:46
                        Nigdy w zyciu nie prasowalam koszul, ani meza ani syna.
                        Oni tez nie prasowali, bo zawsze kupowali koszule ktore calkiem przyzwoicie
                        wygladaja BEZ prasowania! Trzeba je oczywiscie porzadnie powiesic gdy sa mokre
                        i nadac forme na wieszaku.
                        To samo ze spodniami. Jak sie je ladnie powiesi, to trzymaja kant!
                        Tego ich nauczylam.
                        • natla Re: Skad przybywamy - co robimy? 18.10.04, 15:45
                          Ale Was "babska" rozpaliłam tymi koszulami. I co najwazniejsze, mam w tym
                          problemie bratnie dusze.
                          Czy myślicie, że jestem tak ograniczona, że nie zwalam tej roboty na chłopa?
                          Ale ja opieram mojego 90-letniego ojca i nawet najlepiej powieszona
                          koszula "nie uchodzi". Podobno w Polsce są koszule , których nie trzeba
                          prasować, ale są to koszulki typu "polo", których ojciac raczej "nie kochać",
                          a normalnych nie trafiam.
                          Dobra , idę, bo mój ukochany , wredny pies chce mnie koniecznie wyprowadzić,
                          a słoneczko jest pyszne. Do .... kolejnych rozmówek. smile
                          • pia.ed Prasowanie? 18.10.04, 17:00
                            Myslalam ze te drogie koszule Wolczanka nie trzeba prasowac!
                            Mialam taka kupic synowi, ale doszlam do wniosku, ze na miejscu kupie
                            lepszy gatunek na nizsza cene kiedy bedzie wyprzedaz.

                            Wyglada na to ze dobrze wychowalam sobie meza i syna, skoro zaden z nich nie
                            domagal sie prasowania koszul, a i samodzielnie tego nie robil
                            z powodu lenistwa...
                              • tesunia Re: koniec z prasowaniem! Brrrrrrrrr! 18.10.04, 18:53
                                natla napisała:

                                > Wychowuj dalej i tak trzymaj ; twardą ręką, nie tylko w prasowaniu. smile
                                > A w ogóle to trzeba zmienić temat, bo ten jest okropny.

                                to moze o maglowaniu,zaczniemy.....
                                mam zawsze fure do maglowania,
                                usch....ale przed wyjazdem godzinka wystarczy i bedzie gotowewink)
                                • pia.ed MAGLOWANIE? 18.10.04, 19:33
                                  Mieszkam w budynku zbudowanym w roku 1950 gdzie jest olbrzymi magiel,
                                  elektryczny oczywiscie. Probowalam maglowac, bo tak robia moje 70-90 letnie
                                  sasiadki, ale niestety, nigdy nie udalo mi sie nakrecic na walek!

                                  Czasem, kiedy mam dobry humor, zaraz po wyjeciu z suszarni magluje poszwy,
                                  poszewki, przescieradla i kuchenne reczniki podkladajac je po prostu pod walek
                                  w czasie biegu maszyny!
                                  Normalnie jednak, zwyczajem skandynawskim, zwijam wszystko w male ruloniki,
                                  albo porzadnie skladam i do szafy!
                                  Tak sie nauczylam kiedy tu przyjechalam i ten sposob bardzo mi odpowiada, bo
                                  nie wymaga wysilku.
                                      • pia.ed Re: MAGLOWANIE? 19.10.04, 16:24
                                        Niestety, august, Skandynawowie lubia samotnosc, wiec jestem zawsze sama w
                                        pomieszczeniu gdzie stoi nasz magiel.
                                        Nic nie odbywa sie na widoku publicznym. Kiedy piore, jestem sama z dwoma
                                        pralkami i bebnem do suszenia bielizny.
                                        Moge tez powiesic w innym pomieszczeniu gdzie sa dwie szafy suszace, albo
                                        powiesic na sznurach w innym pokoju z olbrzymia dmuchawa.

                                        Gdyby cos nie doschlo, to jest jeszcze olbrzymi strych
                                        z linami do suszenia.
                                        Nic nie robic, tylko prac!
                                        To wszystko jest oczywiscie bezplatne.
                                        • august2 Re: MAGLOWANIE? 19.10.04, 17:26
                                          ..ja piore w garazu, gdzie mamy pralke i suszarke...oczywiscie
                                          tez samotnie..no czasami robimy to razem z zona.
                                          Na pocztku emigracji jak mieszkalismy na polnocy Kalifornii
                                          zawozilem rzeczy do prania raz w tygodniu do publicznej pralni.
                                          Pisze zawozilem.. robilem tak. Bralem brudne rzeczy do wozka
                                          mego mlodszego syna i tak jechalem moze ze 2 kilometry
                                          do pralni..raz w tygodniu. Pamietam ze pranie kosztowalo 50 centow
                                          a suszenie 25 centow za kazde 20 minut.
                                          • pia.ed Re: MAGLOWANIE? 19.10.04, 19:02
                                            Moja kuzynka zaraz po wyemigrowaniu do New Jersej miala Laudery. Po sprzedaniu
                                            biznesu, kupila kilka mieszkan w starych domach, ktore jej maz wyremontowal i
                                            wynajmowal ludziom. I tak sie krecilo...

                                            Dzis maja duza firme elektryczno-budowlana i olbrzymi dom w stylu kolonialnym,
                                            ktory zrobil na mnie wrazenie zimnego, nieprzytulnego kosciola. No ale w koncu
                                            to nie ja musze w nim mieszkac!
                                            • tesunia Re: MAGLOWANIE? 19.10.04, 20:05
                                              skandynawowie lubia plotkowac wsrod swoich....
                                              w pracy stojac ,siedzac w grupie,
                                              jezeli chodzi o otwarcie buzi gdzie trzeba
                                              milcza jak kamienie.....

                                              w blokach sa listy,gdzie mieszkancy sie zapisuja
                                              na pranie,
                                              w niektorych miastach trzeba wrzocic pieniazek do maszyny
                                              bo inaczej nie wypierze....
                                          • henia_bochenek Re: MAGLOWANIE? 31.01.05, 04:14
                                            wiesz teraz pranie kosztuje roznie zalezy w jakiej duzej pralce pierzesz ale w
                                            tej najwiekszej 7$ a suszenie 0.25 $ za 8 minut takie sa ceny w Detroit bo ja
                                            tez korzystam z publicznej pralni ale jest nowa i super,
                                            Pozdrawiam z Michigan
      • tesunia Re: Skad przybywamy 20.10.04, 14:50
        gosciowa2 napisała:

        > Witam i pozdrawiam ze stolicy Warmii i Mazur - Olsztyna i mam nadzieję, że
        > spotkam tutaj osoby życzliwie nastawione do życia i ludzi.

        witaj,witaj....
        pewnie,ze dobrze trafilas....
        my wszyscy jestesmy milutkie,zyczliwe....pozdrawiam serdecznie.
            • gosciowa2 Re: Skad przybywamy 20.10.04, 18:03
              natla napisała:

              > No to się będziesz czuła jak ryba w wodzie. Więc do roboty - gadu gadu. smile

              Ale się napracowałam w temacie ...dziewczyny. Wy jesteście niespożyte, tyle
              tematów założyłyśie i do tego dobrych, że już nie mam czasu na forum, że tak
              powiem - swoje.
              Ale prawdę mówiąc nie żałuję, że znalazłam was bo tutaj czuję się lepiej niż u
              siebie. U nas za dużo polityki a jak rzuci się coś zwyczajnego, codziennego to
              zaraz - "filozofujesz, jesteś stronnicza, wpadasz w skrajność" i takie tam.
              • natla Re: Skad przybywamy 20.10.04, 20:33
                Przecież my wszystkie potrzebujemy luzu, akceptacji, wymiany myśli, nawet
                najgłupszych. To forum nam to daje....To, to - kroi się lotek. Może polecieć i
                skreślić jeszcze?...
      • kla-ra Re: Skad przybywamy 26.10.04, 13:39
        Jeszcze raz malwinko Cie serdecznioe pozdrawiam.To wasze wojewodztwo jest piekne
        Przypomnialas mi o wakacjach.Nie bylam w Gorzowie ale przej.przez Zielona Gore
        a bylam w Lagowie,gdzi lasy i jeziora mnie oczarowaly,a bieda zasmucila.Masz
        wszystko co piekne w sasiegu reki.
        • malwina52 Re: Skad przybywamy 27.10.04, 07:19
          Serdecznie odpozdrawiam.
          Tak, mozna powiedziec ze to zachodnie mazury, duzo jezior, lasow
          i milych zakatkow.
          Czesto zasmieconych i zaniedbanych bo biedy u nas duzo.
          Ja jednak wole morze i gorki, wiem wiem zaraz powiesz
          "swego nie znacie cudze chwalicie".
          Na wszystko przyjdzie wlasciwa pora.
          Milego dnia!!!!!!

      • natla Re: Skad przybywamy 26.10.04, 15:24
        Witam Cię malwinko, trafiłaś na bardzo przyjemne forum. Jak się naczytałaś to
        już wiesz, ile mamy tematów, a ile jeszcze przed nami....?
        Ja równiez byłam raz w życiu w lubuskim, pod Krzyżem, w kilkuchałupowej wiosce
        w Przeborowie, srodek lasu sosnowego,rzeczka, cudo. Wypoczęłam tam przez 10 dni
        po ciężkich przezyciach. Znajomi właśnie w 2000 r kupili tam chałupkę
        i zaprosili nas. Wspominam to z wielkim sentymentem.
        A teraz bierz się do roboty na forum 50-latków z wigorem, zdrowych nawet jak
        chorych, wesołych i chetnych spotkać ciekawych ludzi. smile)
        • tesunia Re: Skad przybywamy 25.11.04, 21:15
          natla napisała:

          > Ale się dziewczyny ucieszą, że nowy "chłop" się pojawił. smile))

          natlo,jaka to radosc....
          zameldowali sie chopy i tyle ich widacsad(
          tylko august co z nami rozmawia ot co!....
          • ka-mil Re: Skad przybywamy 25.11.04, 21:58
            Witaj tesunia , witam serdecznie wszystkie Panie i nielicznych Panow .

            Brak w miare szybkiej odpowiedzi jest prozaiczny , wynika z roznicy czasu
            pomiedzy prowincja Ontario a Polska ( w Kanadzie jest 6 stref czasowych ), u
            mnie obecnie zbliza sie 4 po poludniu w Polsce 10 wieczor .
            Przez zalogowanie na Forum uwazam sie zobowiazany do uczestniczenia w dyskusji
            i napewno bede bral w tym udzial , na razie zapoznaje sie z trescia watkow i
            juz teraz wiem ze bede sie tutaj czul wspaniale mogac porozmawiac bez
            skrepowania z rownolatkami i obawy ze moge byc niezrozumiany .
            Przedstawiajac sie w krotkim skrocie , jestem zonaty , dwoje doroslych dzieci ,
            zawod artysta ( plastyk ) wykonywany zawod zblizony do wyuczonego .
                  • chminka Re: Skad przybywamy 26.11.04, 23:55
                    witaj Kamil, moze opowiesz nam cos wiecej o Kanadzie i Waszych
                    poczatkach .Ciagle sie porownuje Kanade ze stanami, gdzie lepiej i bezpieczniej
                    sie zyje tu(stany)czy tam (Kanada)?
                    • ka-mil Re: Skad przybywamy 27.11.04, 04:54
                      Kazdy chwali swoje , na roznych forach amerykanie mowia ...u nas lepiej w
                      Kanadzie gorzej i vice-versa a wg. mnie ocena zalezy od indywidualnych
                      oczekiwan i zyciowego biznesplanu .
                      Dla mnie Kanada jest optymalnym miejscem chocby z racji ze z imigracyjnych
                      krajow tutaj jest odpowiadajacy mi chlodniejszy klimat , spokojne wrecz
                      monotonne zycie bez wiekszych stresow i co najwazniejsze tutaj jestem u siebie
                      a nie na obczyznie .
                      Nie wiem o jakie bezpieczenstwo pytasz , finansowe , zdrowotne , zagrozenie
                      przestepczoscia itd.? , jezeli chodzi o pierwsze finanse pomine , w drugim
                      opieke medyczna mamy za darmo i chociaz placimy za nia w podatkach jednak mam
                      ten komfort ze bez wzgledu na nieprzewidziane sytuacje bede leczony bez pytania
                      o grubosc portfela ( dentyste i lekarstwa pokrywaja ubezpieczenia z mojej pracy
                      i zony ).
                      Z przestepczoscia nigdy sie nie zetknalem wiec tutaj moge oprzec sie jedynie na
                      statystyce ktora mowi ze moja prowincja Ontario jest nabezpieczniejsza w calej
                      Kanadzie , w bezpieczenstwie na drogach Ontario plasuje sie na pierwszym
                      miejscu w skali calego kontynentu .
                      Doswiadczenia z poczatkow emigracji niewiele sie roznia tu czy tam , po okresie
                      hustawki przychodzi stabilizacja a potem jest juz tylko lepiej czego zycze
                      wszystkim uczestniczka (-om ) dyskusji.



            • tesunia Re: Skad przybywamy 27.11.04, 11:32
              ka-mil napisał:

              > Witaj tesunia , witam serdecznie wszystkie Panie i nielicznych Panow .
              >
              > Brak w miare szybkiej odpowiedzi jest prozaiczny , wynika z roznicy czasu
              > pomiedzy prowincja Ontario a Polska ( w Kanadzie jest 6 stref czasowych ), u
              > mnie obecnie zbliza sie 4 po poludniu w Polsce 10 wieczor .
              > Przez zalogowanie na Forum uwazam sie zobowiazany do uczestniczenia w
              dyskusji
              > i napewno bede bral w tym udzial , na razie zapoznaje sie z trescia watkow i
              > juz teraz wiem ze bede sie tutaj czul wspaniale mogac porozmawiac bez
              > skrepowania z rownolatkami i obawy ze moge byc niezrozumiany .
              > Przedstawiajac sie w krotkim skrocie , jestem zonaty , dwoje doroslych
              dzieci ,
              >
              > zawod artysta ( plastyk ) wykonywany zawod zblizony do wyuczonego .

              milo sie czyta o Twych deklaracjach bycia z nami kamilu..
              no i prosze "artyste mamy"
              nie wez tego jako moja sarkastyczna uwaga,
              ale po prostu milo miec artyste-wiadomo
              sa wrazliwymi ludzmi na piekno otaczajace nas.

              *a mozesz blizej opisac Twe artystyczne zainteresowania??
              *w dodatku mieszkasz w Ontario....mam paru biliskich
              przyjaciol w kanadzie poznanych wlasnie droga internetowa,
              a dwuch wlasnie z okolic Ontario...
              *dlugo mieszkasz w Kanadzie??

              pozdrawiam cieplutko.
          • ona44 Re: Skad przybywamy 02.12.04, 15:31
            natla to brzmi jak komplementsmile))))
            piszcie jak Wam pasuje
            od dwóch dni net żle chodzi,interweniowałam w TP
            teraz przyspieszył,mam nadzieję,że będę mogła bez stresu
            surfować.
            • tesunia Re: Skad przybywamy 02.12.04, 17:16
              OK....bede rowniez uzywac okreslenia>malolata<
              to bedziesz wiedziec,ze o Ciebie chodziwink)

              u mnie tez sie nieraz zawieszasad(
              ale czytajac inne fora wiekszosc wlasnie niezadowolonychsad
              • kla-ra Re: Skad przybywamy 02.12.04, 19:09
                Jeszcze raz,witaj Ona,
                Ja nie bede Ci zmieniac nika,
                dla mnie bedziesz tak jak sobie wybralas,
                ale bez 44,bo sama wpadne w kompleksy,piekny wiek
                i uzywaj zycia dziewczyno,
                bo latka szybko uciekaja,
                mozesz mi wierzyc,wiem co mowie.
                  • ona44 Re: Skad przybywamy 03.12.04, 11:22
                    august2 napisał:

                    > witamy na forum Ona44
                    >
                    > Tak dla przypomnienia to Forum
                    > jest dla tych co maja przynajmniej 50-tke.
                    > Czy ty aby nie zabladzila?

                    A niech Ci...nie będę czepialskasmile))
                    Hmm.Jest takie forum prześwietlni czterdziestoparoletni
                    ale ja nie jestem "prześwietlna" jestem zwykłą,normalną kobietą.
                    Witam Cię cieplutkosmile))

                  • tesunia Re: Skad przybywamy 03.12.04, 11:30
                    august2 napisał:

                    > witamy na forum Ona44
                    >
                    > Tak dla przypomnienia to Forum
                    > jest dla tych co maja przynajmniej 50-tke.
                    > Czy ty aby nie zabladzila?

                    eeeeeee augusicie,!!
                    daj spokuj mlodej,
                    zawsze cos wniesie "swiezego" swymi pisami"

                    a nie lubisz mlodych???????????
                  • krista57 Re: Skad przybywamy 14.01.05, 21:26
                    Witam 50+ ! Fajnie "gadacie",moze i ja potrafię sie włączyć jak tylko będe
                    miała wolny komputer.Jestem młodą emerytka z kilkumiesiecznym stażem,lato było
                    ok! gorzej z porą jesienn-zimową.Spanie mam wreszcie do przyzwoitej
                    godz.9.Potem dwugodzinny szybki spacer po puszczy bukowej.Jestem ze
                    SZczecina.
                    • natla Re: Skad przybywamy 14.01.05, 23:20
                      Rany, i spacerujsz po świetlistej buczynie. Tylko Ci pozazdrościć. wink)
                      Witaj młoda emerytko, wyspana wreszcie (tez Ci tego zazdroszczę) I zostań
                      z nami. smile Aja jutro też mam zamiar poleżeć w łóżeczku dłuuuuuugo, ze
                      śniadankiem, kawą itd. A może w ogóle nie wyjdę? smile))
      • natla Re: Skad przybywamy 23.12.04, 23:08
        Witam Cię Gracjo z drugiego krańca Polski. Ciesz się dziewczyno , że jesteś
        wolna. smile))) Jak cierpisz, to u nas znajdziesz ukojenie i humor Miry.
        I pośpiewaj sobie: "nie będzie ten, to to będzie inny"....
        Zapraszam Cię jutro na godzinę 10 wieczór na nasze wigilijne spotkanie. I na
        forum i na wątku :ciepło i przytulnie" (nasz czat)
        Pogadamy jutro. Może uda się wcześniej. Pa, pa. smile

      • lilimarlene1 Re: Skad przybywamy 23.12.04, 23:13
        Witam Cię gracjo71!

        natla robi strudle,pozostałe panie również zajęte przygotowaniami
        Ja na dzisiaj skończyłam,tylko jeszcze wyjmę pasztet z piekarnika i tak jak
        tesunia,jutro tylko...kosmetyka.
        • tesunia Re: Skad przybywamy 23.12.04, 23:18
          lilimarlene1 napisała:

          > Witam Cię gracjo71!
          >
          > natla robi strudle,pozostałe panie również zajęte przygotowaniami
          > Ja na dzisiaj skończyłam,tylko jeszcze wyjmę pasztet z piekarnika i tak jak
          > tesunia,jutro tylko...kosmetyka.

          jakos w tym roku sie szybciutko uwinelam ze wszystkimwink)

          wesolych swiat marlene.
              • tesunia Re: Skad przybywamy 23.12.04, 23:42
                natla napisała:

                > I na koniec dnia znowu mnie wkurzacie. smile) Jutro tylko kosmetyka (szkoda ,że
                > nie słyszycie mojego tonu) .

                ha..natlusiu,
                niebadz za ambitna....
                dzielna jestes i tak....>glask,glask po glowce<wink)
              • lilimarlene1 Re: Skad przybywamy 24.12.04, 00:44
                Natlusiu!
                nie irytuj się,Ty pracujesz.
                Ja uszka i pierogi zrobiłam już wcześniej.Leżą od tygodnia w zamrażalniku.
                Piernik i makowiec,bigos,kapusta z grzybami,śledzie,łamańce do masy makowej dwa
                dni temu.
                Dziś:gołąbki z kapusty włoskiej z kaszą i grzybami,białą kiełbasę
                upiekłam,barszcz (robię inaczej niż Ty,ukiszony łączę z wywarem
                z jarzyn,buraków i grzybów),kompot z suszu,karpia w galarecie,pasztet
                i upiekłam torcik marcepanowy(prosty jak drut).
                Jutro:upiekę pstrągi i łososia,zrobię sałatkę śledziową z buraczkami(buraczki
                już dziś ugotowałam)sałatkę owocową,którą moi goście uwielbiają i wstawię do
                piekarnika pieczeń,która leży w zalewie.Kotleciki grzybowe tylko dosmaczyc i
                smażyć-grzyby ugotowane i zmielone.
                Córka jeszcze odkurzy i nakryje stół,a ja zajmę się soba zanim przyjdą goście.
                Wyliczone,sprawdzone.

                Uważam,że jesteś b.dzielna.
                A nogi,krzyż...i tak bolą.

                pozdrawiam Cie
                Lilka
    • poloninka Re: Skad przybywamy 27.12.04, 18:52
      Witajcie. Mój login miał brzmieć "połoninka" ale niestety ł zostało
      wykolegowane smile
      Od pewnego czasu troszkę Was "podczytuję". Mieszkam na polskiej wsi,
      lubelskiej. Nie z urodzenia, tylko z wyboru.
      Jest tu i strasznie i pięknie smile
      Chętnie od czasu do czasu wtrącę się do Waszych pogaduszek. Nie mam za dużo
      czasu, bo bardzo dużo pracuję i prowadzę dosyć aktywny tryb życia. Pomijając
      więc zawodowe siedzenie nad klawiaturą nie mam zbyt wiele wolnego czasu, ale
      często nie mogę spać w nocy, to będę tu zaglądać i coś dopisywać.
      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Już Was nawet trochę rozróżniam smile to coś
      podobnego do znajomych z widzenia.