Dodaj do ulubionych

Uśmiechnij się !!!

    • grenka1 Ciąża 25.10.06, 20:17
      Góral przyprowadził swoja żonę będącą w ciąży na badania okresowe. Lekarz
      zbadał gaździnę, przyjął honorarium, pożegnał. Do gabinetu wchodzi mąż i pyta o
      zdrowie żony. Lekarz odpowiada:
      - No cóż, u waszej żony jest ciąża pozamaciczna.
      Chłop zbladł i nerwowo sięga po portfel.
      - Nie trzeba, gazdo, żona już płaciła.
      - Panie doktorze, macie tu 100 tysięcy, i nie mówcie nikomu, że pozamaciczna,
      bo jeszcze chłopy mnie wyśmieją, żem nie trafił tam, gdzie trzeba.
      • ira.mak Re: Hobby 25.10.06, 22:46
        Po przerwie rozpoczyna sie lekcja, lecz ławka Jasia i Małgosi stoi pusta. Po
        kilku minatach w szafie na końcu sali słychać rumor i wychodzi z niej Jasio
        dopinając rozporek, za nim Małgosia wygładzając spódniczkę. Zaskoczona Pani pyta
        -Jasiu, co tam robiłeś z Małgosią?
        -Ja nie wiem prosze Pani jak to sie nazywa - odpowiada szczerze - ale od dziś
        jest to moje hobby.
        • ira.mak Re: Sprzeczka 25.10.06, 22:49
          Maż po kłótni z żoną mówi do niej:
          -Jak umrzesz, to ci każę na nagrobku napisać: "Tu spoczywa moja żona, wiecznie
          zimna!"
          A żona odpowiada:
          -A jak ty umrzesz, to ci każę napisać: "Tu spoczywa mój mąż, nareszczcie sztywny..."
          • ira.mak Re: Zapobiegliwa żona 25.10.06, 22:52
            Leży facet na łożu śmierci.Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana. Nagle czuje
            dobiegający z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych. Ostatkiem
            sił wydostaje się z łóżka i czołga do kuchni. Wspaniały aromat przypomina mu
            najwspanialsze chwile życia, chce zasmakować ich po raz ostatni... Z najwyższym
            trudem wpełza do kuchni i widzi, jak jego żona przygotowuje ciasteczka. Z jękiem
            wyciąga rękę, sięga po jedno... i w tym momencie żona zdziela go ścierką.
            -Zostaw. Durniu, to na stypę!!!
            • jaga_22 Re: Baca 26.10.06, 11:48
              Baca słyszy krzyki z podwórka:
              - Czego tam?
              - Bacoooo! Potrzebujecie drewna?
              - Nieeee!
              Rano baca budzi się, wychodzi na podwórko, patrzy:
              - O kur..! Gdzie moje drewno?!

              • jaga_22 Re: Góral 27.10.06, 10:19
                Turysta zatrzymuje jadącego furmanką górala.
                - Góralu, daleko do Zakopanego?
                - 5 kilometrow.
                - A można się zabrać?
                - Ano.
                Turysta wsiadł, ujechali dwie godziny drogi i znów się pyta:
                - Baco, ile jeszcze do tego Zakopanego?
                - 10 kilometrow.
                - Jak to?! Dwie godziny temu było 5!
                - A czy jo mówiłeh, że ja jode do Zakopanego?
    • grenka1 Ramzes XVIII 27.10.06, 19:08
      Amerykańscy archeolodzy odkryli nową piramidę w Egipcie i odkopali tam mumię
      faraona. Nie mogli jednak ustalić kim był zmarły, bowiem mumia nie była zbyt
      dobrze zachowana. Zadzwonili więc po pomoc do Rosji.
      Następnego dnia przybyli z Moskwy Sasza i Wania. Poprosili tylko o 2 godziny
      czasu na rozwiązanie tego problemu. Po tym czasie dwaj oficerowie radzieckiego
      wywiadu wychodzą do prasy i oświadczają:
      - Ramzes XVIII!
      A Amerykanie na to:
      - Jak się to wam udało?
      A Ruscy:
      - Jak to jak? Przyznał się!
      • jaga_22 Re: Damulka 27.10.06, 20:28
        Siedzi damulka w pociągu, a obok niej siedzi żul i ziewa:
        - Dziękuję, że mnie pan nie zjadł!
        - Małp nie jadam!!!
        - A myślałam, że świnia wszystko zeżre
        • jaga_22 Re: Zegar z kukułką 27.10.06, 20:33
          Dwóch pijaków wchodzi o trzeciej nad ranem do mieszkania jednego z nich.
          Gospodarz chwali się:
          - Wiesz stary, ja mam u siebie niezwykły zegar z kukułką. On podaje głosem
          aktualną godzine!
          - Nie wierze, skąd u ciebie taki zegar?
          - Nie wierzysz? To sprawdzimy!
          Facet bierze gruby kij i z całej siły zaczyna walić nim w kaloryfer.
          Odpowiada mu głos sąsiada z dołu:
          - Ku, ku, ku, kurwa twoja mać, trzecia w nocy jest, daj się wyspać!
    • grenka1 Klinika 29.10.06, 11:03
      Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i słyszy pytanie:
      - Klinika?
      - Pomyłka, prywatne mieszkanie.
      Za krótka chwilunię ponownie telefon:
      - Klinika?
      - Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!
      - Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz, tu Mietek. Pytam czy strzelimy sobie
      klinika z rana.
    • dr.wal2 Re: Uśmiechnij się !!! 29.10.06, 19:32
      poradzcie mnie nieszczesnemu ,dlaczego gdy ja sie smieje inni placza ???
      tak mi smutno z tego powodu,gdzie lezy blad ?
      • grenka1 Uśmiechnij się !!! 29.10.06, 20:00
        dr.wal2 napisał:

        > poradzcie mnie nieszczesnemu ,dlaczego gdy ja sie smieje inni placza ???
        > tak mi smutno z tego powodu,gdzie lezy blad ?

        To gdy inni płaczą Ty się śmiej. I wszystko będzie okej.
        • pia.ed Re: Uśmiechnij się !!! 31.10.06, 11:40
          c.sed.pl/pierdolnik/mozg_kobiety/
          Jak zrozumiec kobiete? To calkiem proste!
    • grenka1 Trzy rekiny 31.10.06, 22:32
      Spotykają się trzy rekiny i opowiadają, co jadły na śniadanie.
      - Ja dziś jadłem Chińczyka - mówi pierwszy.
      - No i jak ci smakował? - dopytują się pozostałe
      - E tam, sam ryz.
      - A ja zjadłem Francuza - mówi drugi
      - Dobry?
      - Nie - odpowiada drugi rekin - same żaby i ślimaki.
      - Ja zjadłem Ruska - chwali się trzeci.
      - Żartujesz? Chuchnij!!
      • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 02.11.06, 21:37
        Tato - żenie się
        - Z kim
        - Z Jadźką od Nowaków
        - Słuchaj, nie możesz się z nią ożenić bo to twoja siostra
        - sad
        Za rok ...
        - Tato - żenie się
        - Z kim
        - Z Kryśka od Juźwików
        - Słuchaj, nie możesz się z nią ożenić bo to też twoja siostra
        - sad
        Strapion poszedł do domu ... siedzi, myśli. ... przychodzi matka
        - czemu jesteś taki smutny
        - a bo nie mogę się ożenić już z 2 laską, bo tata mówi, że to moje siostry
        - Nie przejmuj się - To nie twój tato smile

    • grenka1 Kogut 03.11.06, 09:25
      Pewien facet kupił sobie koguta. Przynosi go do domu i wrzuca do kurnika.
      Po tygodniu kury nie nadążają z produkcją jajek, a od kurczaków facet dostaje
      żółtaczki. Postanawia więc koguta uspokoić i wrzuca go do stajni. Po miesiącu
      Zaczynają latać po stajni pegazy... Facet postanawia pozbyć się koguta
      I wyrzuca go na pustyni. Wracając do domu myśli:
      -Cholera, mogłem sobie z niego chociaż rosół ugotować.
      Wraca po koguta na pustynię. Patrzy, a kogut leży sztywno jak kłoda
      Na grzbiecie i ma język wywalony z dzioba. Facet pochyla się nad nim,
      Żeby go zabrać, a kogut:
      - Zjeżdżaj, bo mi sępy płoszysz!
      • jaga_22 Re: Jasiu 03.11.06, 10:07
        Jaś ma problem z przecinkami. Zupełnie nie wie, gdzie je stawiać. Po powrocie
        ze szkoły chłopak oznajmia mamie:
        - Znowu pała z dyktanda...
        - Niemożliwe! - mówi kobieta.
        - Pokaż zeszyt!
        Mama czyta, co napisał syn: "Do chaty wszedł myśliwy na głowie, miał czapkę na
        nogach, nowe buty, z cholewami w zębach, papieros w oczach, świeciła mu radość
        • jaga_22 Re: Zakochany nieszczęśliwie 03.11.06, 14:52
          www.icq.com/friendship/pages/browse_page_7915.php
          • grenka1 Błogie lenistwo 03.11.06, 18:46
            pobrywajcie kwiatkowi płatki
            www.icq.com/friendship/pages/browse_page_19994.php
            • jaga_22 Re: Dresiarz 03.11.06, 20:02
              Dresiarz wyrywa blondynkę. Na siłowni pokazuje jej bicepsy i widząc wrażenie,
              jakie zrobił dodaje:
              - Te mięśnie to 100 kilo dynamitu!
              W domu zdejmuje spodnie. Blondynka podziwia mięśnie na jego nogach. Dresiarz
              komentuje:
              - Te mięśnie to 100 kilo dynamitu!
              W końcu zdejmuje spodnie. Blondynka patrzy przez chwilę na jego ptaka i nagle
              zrywa się do panicznej ucieczki.
              - Te, szmula, co się stało?
              - Jak to co? Dwieście kilo dynamitu i dwa centymetry lontu!?
    • grenka1 Leksykon 06.11.06, 10:27
      Rozmawiają żony milicjantów.
      - Wiesz, ludzie opowiadają kawały o głupocie milicjantów. Ja czasem myślę, że
      jest w tym odrobina prawdy. Żeby pomoc mojemu staremu, kupiłam leksykon ...
      - Ja też bym kupiła, ale nie wiem czy on to będzie jadł.
      • jaga_22 Re: Baca 06.11.06, 20:04
        Baca łapie okazję na drodze, wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżajacego
        Mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło,
        więc baca się pyta:
        - A co to panocku, za znacek z psodu?
        - To? (mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa), to taki celownik, jak
        kogoś złapie w ten celownik, to już na pewno trafię.
        - Aha.
        Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie jakiś facet na rowerze. Baca
        mówi:
        - A weźcie, panocku, tego cłowieka w ten celownik...
        Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale
        ponieważ kierowca nie chcial iść do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił,
        aby nie trafić rowerzysty, chwilę potem baca się odzywa:
        - Iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył drzwi to byśmy go w
        ogóle nie trafili.
        • jaga_22 Re: Zdarzenie prawdziwe 07.11.06, 14:20
          Otóż pewien klient zakupił sobie dwa kurczaki - pakowane
          w tzw. tacki (styropian + folia), niestety nie zauważył,
          że z jednej z tacek ciekło... Dopiero przy kasie podczas
          wykładania produktów na taśmę zorientował się jak mokre
          są kurczaki, które zamierzał kupić. Jedna z kur zalała mu
          całą kurtkę i nieco spodnie.

          Nie ma co się dziwić... klient się zdenerwował i zrobił
          awanturę przy kasie. Oburzona kasjerka podniosła słuchawkę
          telefonu i po krótkiej rozmowie z kierowniczką zaczęła
          uspokajać klienta.

          Po chwili ze sklepowego radiowęzła rozległ się komunikat:
          pani Elżbieta z działu mięsnego proszona pilnie do kasy
          numer 34 - klientowi cieknie z ptaka... powtarzam...

          Nie trzeba chyba dodawać, że cały śmiejący się tłum zwrócił
          uwagę na wymienioną kasę 34 (gdzie w dodatku migała lampka)
          i... patrzył jak klient rzuca zakupami i wychodzi
          • ira.mak Re: dzieci i rodzice.... 07.11.06, 19:50
            Pani pyta dzieci w szkole:
            -Kasiu,kim jest Twój tatuś??
            -Mój tatuś jest policjantem... daje mandaty, bierze łapówki i dlatego mamy dużo
            pieniędzy - odpowiada Kasia.
            -A kim jest Twoja mamusia Małgosiu?
            -Moja mamusia jest k***ą i też mamy dużo pieniędzy - odpowiada Małgosia.
            -To może teraz Jasiu nam powie co robi jego tatuś?
            -Mój tatuś jeździ tirem... gdyby nie te k***y i policjanci, też byśmy mieli dużo
            pieniędzy!
            • ira.mak Re: dosc głupi dowcip 07.11.06, 19:53
              waj upici marynarze siedzą w barze nagle jeden mówi do drugiego:
              -Te Stefan a wiesz że mój kumpel ma złoty kibel?
              -Taaaa idź za dużo wypiłeś...
              -No to chodź to ci pokażę!
              -No dobra.
              Dwaj marynarze poszli więc do faceta, który ma złoty kibel, pukają do drzwi, a
              tam otwiera mały chłopiec i mówi:
              -Tato!!! Przyszedł ten pan co ci w puzon nasrał!
              • marinka52 Re: dosc głupi dowcip 08.11.06, 08:51
                usmiecham mimo zimniutkiej pogody
    • grenka1 Mąż pijak 11.11.06, 20:23
      Było sobie takie średnio dobrane małżeństwo: żona - dewotka, a mąż - pijak.
      Pewnego razu żona zdenerwowana na męża mówi:
      - Słuchaj, nawróciłbyś się, poszedł do kościoła...
      - Nie, stara mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami.
      - A za sto złotych? - pyta małżonka.
      - A, za 100 to spoko.
      Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myśli: "Pójdę,
      zobaczę co on tam robi". Przyszła do kościoła, patrzy a mąż chodzi po całym
      kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza itp. Zdziwiona podchodzi i
      pyta, co on najlepszego wyprawia. A mąż na to:
      - Zrzuta była i nie wiem gdzie piją...
    • grenka1 Re: Uśmiechnij się !!! 12.11.06, 16:46
      Przychodzi babka w sędziwym wieku do seksuologa i mówi:
      - Panie doktorze, Chciałabym się pokochać z moim mężem. Tylko, że jemu
      potrzebna jest viagra.
      - Nie, to wykluczone!- mówi lekarz.
      W końcu ulega prośbie babci i daje jej tą tabletkę. Wracając do domu babcia
      myśli jak mu to podać, by się nie zorientował. W herbacie - nie, bo dziadzio
      pije bez szczęki i jak zauważy że coś pływa to nie wypije. w kanapce też nie -
      bo jak ugryzie to stwierdzi że powkładała mu kamienie.
      W końcu babcia wpadła na pomysł i zrobiła pyzy na kolację. Wieczorem babcia
      podała dziadkowi kolację z "wkładką" i poszła się szykować do upojnego wieczoru
      w sypialni.
      Nagle słyszy jak ją dziadek woła:
      - STARA!!!!! CHO NO TU!!!! PYZY SIE P........Ą!!!!!!!
      • ira.mak Re: w górach 12.11.06, 19:33
        Brzydka wczasowiczka wysiada z pociągu - juchas ma ją zaprowadzić na kwaterę -
        idą - nagle juchas wciąga wczasowiczkę w kosodrzewinę i wykorzystuje. Pani
        bardzo zadowolona pyta:
        -Podobam się Tobie?
        -Niespecjalnie, ale źle się chodzi po turnickach kiedy styrcy..
        • ira.mak Re: w górach 12.11.06, 19:36
          Zdechł najlepszy przyjaciel faceta - owczarek podchalański. Gość strasznie
          rozpaczał przez ponad 3 miesiące. Po pół roku od tragedii zbliżają się imieniny
          faceta i jego żona wpada na genialny pomysł, aby odkupić mu szczeniaka tej samej
          rasy. Nie mówiąc nic nikomu idzie do sklepu ze zwierzętami i pyta faceta w sklepie:
          -Macie może szczeniaki owczarków podchalańskich?
          -Oczywiście. Z rodowodem.
          -Ile?
          -1450 zł.
          Kobieta załąmała ręce.
          -A czegoś tańszego nie macie?
          -Jamniki.
          -Ile?
          -450 zł.
          -A nie macie czegoś w granicach 50 zł?
          - mamy żabę.
          -Żabę? Ale po co mi żaba. chciałam mężowi zrobić prezent, bo zdechł jego owczarek.
          -Żaba to świetny pomysł. Widzi pani, ona potrafi robić laskę.
          Kobieta kupiłą tę żabę. Na drugi dzień po imieninach wraca do domu i słyszy że
          coś strasznie tłucze sie w kuchni. Wchodzi i widzi bajzel nie z tej ziemi.
          Wkurzona pyta:
          -Co tu się do cholery dzieje?
          -Uczę żabę gotować.
          -Ale po co?
          -Bo jak sie nauczy, to ty wyp***dalasz!
      • adria231 Re: Uśmiechnij się !!! 23.11.06, 16:03
        Sekretarka do szefa:
        Panie dyrektorze,sms przyszedł....
        -Niech wejdzie.
        • jaga_22 Re: Uśmiechnij się !!! 23.11.06, 18:10
          Pani pyta Jasia:
          - Jasiu, powiedz nam skąd się bierze prąd?
          A Jasiu na to:
          - Z Afryki.
          - A czemu akurat z Afryki?
          - Bo jak wyłączą prąd to tata zawsze mówi: znowu te małpy wyłączyły prąd...

          Mama karmi małego Jasia:
          - A teraz łyżeczkę za babcię, teraz za tatę, za dziadka...
          W końcu Jaś nie wytrzymał:
          - Czy wy wszyscy nie możecie najeść się sami?!



    • grenka1 Kowalski i teściowa 14.11.06, 10:47
      Kowalski postanowił zrobić w domu porządek. Wraca podpity i od progu woła:
      - Za trzy minuty widzę na stole obiad i pół litra!
      - Jak to?! - protestuje żona.
      - Co takiego?! - wtóruje teściowa.
      - A tak to! - replikuje Kowalski
      - Jestem panem tego domu, czy nie?
      Zjadł, wypił i mówi:
      - A teraz prześpię się z teściowa!
      - Jak to?! - krzyczy żona.
      - Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się teściowa.
      • jaga_22 Re: Policja 14.11.06, 11:07
        Spotyka się 2 kumpli. Jeden mówi:
        - Wiesz wczoraj ukradli mi samochód.
        Drugi na to:
        - A dzwoniłeś na policję?
        - Tak, powiedzieli że to nie oni...

        Dlaczego policjant ma jedną pałkę czarną, a drugą białą?
        - Bo jak widzi jednego bandytę to wyciąga czarną i go bije, a jak widzi trzech
        bandytów, to wyciąga białą i udaje niewidomego.
        • jaga_22 Re: Małżeństwo 18.11.06, 17:58
          Mąż do żony:
          - Nie rozumiem dlaczego nosisz biustonosz. Przecież nie masz co w niego włożyć.
          Na to żona:
          - Przecież ty nosisz slipki, nieprawdaż?!

          - Nie dostrzegasz mnie, nie myślisz o mnie i w ogóle o domu. Im dalej tym
          gorzej!
          - Nic podobnego! Dziś przez cała noc myślałem, co mi jutro zrobisz na obiadek!
          • jaga_22 Re: Przychodzi baba do lekarza 21.11.06, 17:33
            Przychodzi baba doPrzychodzi baba do lekarza i mówi:
            - Panie doktorze ciągle jestem wkurzona. Wszystko i wszyscy mnie wkurzają, a
            najbardziej wkurza mnie to, że wszystko mnie wkurza. Proszę mi pomóc.
            - Czy próbowała pani w jakiś sposób się wyciszyć, uspokoić? Może spacery po
            lesie, parku, pośród śpiewu ptaków, spacerując boso po trawie? Kontakt z
            przyrodą bardzo pomaga.
            - E tam, panie doktorze. Ptaki mnie wkurzają, bo drą ryje, w trawie pełno
            robactwa, pajęczyny, gałęzie zaczepiają o ubranie. Nie, przyroda zdecydowanie
            mnie wkurza.
            - To może inny sposób? Może kąpiel w wannie pełnej piany z aromaterapią, przy
            nastrojowej muzyce?
            - E tam, panie doktorze, tego tez próbowałam. Piana mnie wkurza, bo szczypie w
            oczy, muzyka mnie wkurza, zresztą każda muzyka mnie wkurza. A ta nastrojowa
            najbardziej mnie wkurza. No i te olejki zapachowe, to dopiero wkurzające! Kleją
            się, lepią, plamią. No właśnie, olejki najbardziej mnie wkurzają.
            - To może seks? Jak wygląda pani życie seksualne?
            - Seks? A co to takiego?
            - Nie wie pani co to seks? No dobrze, zaraz pani pokażę, proszę ze mną za
            parawan.
            Po chwili na parawanie lądują kolejne części garderoby: spodnie, spódnica,
            lekarski kitel, bluzka, biustonosz, majtki. Słychać sapanie i wzdychania,
            wreszcie ona mówi:
            - Panie doktorze, proszę się zdecydować: wkłada pan czy wyjmuje? Bo zaczyna
            mnie to wkurzać!
      • adria231 Re: Kowalski 24.11.06, 08:30
        Kowalski stoi przed lustrem rano po póznym powrocie z balangi i pyta żony:
        co sobie pomyślałaś,gdy zobaczyłaś mnie z tym podbitym okiem?
        -Nic,bo jak wróciłeś,to jeszcze nie miałeś podbitego oka.
        • adria231 Re: o dzieciach 25.11.06, 06:54
          Kochani,dlaczego nikt od wczoraj nie powiedział nam nic zabawnego?Nie mam
          wyjścia.A więc proszę posłuchać:
          -To jest prawdziwy raj-zauważa matka podczas pikniku za miastem.
          -To prawda-odzywa się synek-obok w krzakach widziałem nawet Adama i Ewę.
          • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 25.11.06, 10:36
            Jak to nikt nie powiedział.A policjantów obejrzałaś

            W Tatrach na hali opala się naga blondynka. Po pewnym czasie usnęła.
            Przechodzący turysta zgorszony widokiem nagiego damskiego
            łona przykrył je swoim kapeluszem. Przychodzi Baca, patrzy i mówi:
            -O Jezusicku! Wciągnęło faceta!

            Pyta Gaździna Bacę:
            -Jesz tą zupę? Bo jak ni to dodom śmietany i dom psu!
            • adria231 O dzieciach -c.d. 26.11.06, 08:07
              Jasio zza drzwi łazienki woła do mamy:
              -Mamo! Jaką koszulę mam dzisiaj założyć?
              -Z krótkim rękawem,a dlaczego pytasz?
              -Bo nie wiem,dokąd mam ręce umyć.
              • jaga_22 Re: O dzieciach -c.d. 26.11.06, 08:45
                -Tato wiesz, który pociąg ma największe spóźnienie?
                -Nie synku - odpowiada tata.
                -Ten, który obiecałeś mi dwa lata temu na gwiazdkę.

                Jaś wraca do domu z torbą pełną jabłek.
                -Jasiu, skąd masz te wszystkie jabłka?
                -Od sąsiada!
                -A sąsiad wie?
                -No pewnie, przecież mnie gonił!
                • adria231 Re: O dzieciach -c.d. 27.11.06, 06:02
                  Wnuczek poszedł z babcią do kościoła w Zaduszki.Słucha,jak ksiądz czyta
                  wypominki:
                  -Za duszę Jana,Marcina,Macieja,za duszę Franciszka,Józefa.....
                  Chłopiec słucha,słucha,w końcu zaniepokojony ciągnie babcię za rękaw:
                  Babciu,chodźmy stąd,bo on nas wszystkich zadusi.
                  • jaga_22 Re: O dzieciach -c.d. 27.11.06, 11:03
                    Nauczycielka sprawdza pracę domową:
                    - Jasiu, wszystko źle pododawałeś.
                    - To nie ja, to mój tata odrabiał zadanie domowe.
                    - A kim on jest z zawodu?
                    - Kelnerem.

                    Mamo, mamo, widziałem dzisiaj Matkę Boską na plebani!
                    - Co ty Jasiu mówisz, chyba masz gorączkę.
                    - Naprawdę! Ksiądz stał z nią w drzwiach i powiedział: "Matko Boska, idź stąd,
                    bo cię jeszcze ktoś zobaczy..."
    • grenka1 Salcia i Icek 28.11.06, 13:33
      Icek brał udział w zawodach pływackich. Gdy jego narzeczona Salcia się o tym
      dowiedziała, to skoro świt w samej nocnej koszulce pobiegła na most, aby
      podziwiać osiągnięcia swego Icka.
      Icek płynął jako pierwszy, ale gdy zobaczył Salcię nie mógł dalej płynąć.
      Wszyscy go wyprzedzili, a Salcia pyta się o przyczynę jego porażki.
      Icek: - Gdy zobaczyłem Ciebie i to co masz pod tą koszulką nie mogłem dalej
      płynąć, po prostu zakotwiczyłem.
      Salcia: - To nie mogłeś płynąć stylem grzbietowym ?
      Icek: - Mogłem, ale wtedy most by mnie zatrzymał.
      • jaga_22 Re: Eskimos 28.11.06, 17:03
        Przychodzi eskimos do baru. -podwójna whisky prosze barman na to--z lodem? -A W
        RYJ CHCESZ?
        • grenka1 Młodzieżowy slang 28.11.06, 17:12
          Yo ziomale!
          Tracham sobie dzis bryką jak wporzo umcyk, z ziomalem pingpongiem. Nagle
          lookam, a tu śmiga dojara, szmaty ma cool, aż widać jej majtki z uzdą, na
          gałach matriksy, normalnie zajebaszczo. Koleś szybko zlepil balwana i pyta -
          sciemniamy?
          Nie chciałem, bo z niego przygas i zawsze trzodę robi. No i widać że to
          blachara, a moja bryka to trabant po tuningu. Mi to tito, ziomal, mówię, palimy
          trampki, jutro tejknę od zgreda fure i pościemniamy, zresztą dziś nie mam genów
          nawet na ciurlanie dropsa. Poza tym jutro pogrzeb a ja czeski jestem i nie chcę
          rano schizować. Ziomal walnął karpia i loka na mnie jakbym miał errora ale gada
          MTV brachu - sobie możesz nawet bić Niemca po kasku jak lubisz. Uderzyliśmy
          jeszcze do Maca i wrzuciliśmy po wieśmaku a potem na chawire.
          Yo! Spox! Pozdro!
          • grenka1 Re: Młodzieżowy slang - słownik wyrazów 28.11.06, 20:13
            Słownik:
            umcyk - mężczyzna, który jezdzi samochodem, słuchając muzyki techno;
            dojara - kobieta z dużymi piersiami
            majtki z uzdą - stringi
            matriksy - okulary
            lepić bałwany - zażywać amfetaminę
            przygas - mało rozgarnięty chłopak
            robić trzodę - zachowywać się niestosownie
            blachara - dziewczyna, której podobają się chłopcy mający dobre auta
            mi to tito - nic mnie to nie obchodzi
            palić trampki - uciekać z lekcji
            tejknąć - wziąć, często bez pozwolenia
            ciurlać dropsa - uprawiać seks oralny
            pogrzeb - praca klasowa
            czeski jestem - nic nie umiem
            schizować - panikować
            walnąć karpia - zdziwić się
            mieć error - mieć trudności ze zrozumieniem czegoś
            MTV - skrót od: mnie to wali
            bić Niemca po kasku - onanizować się
            bez trzody chlewnej - spokojnie, bez zbędnego pośpiechu
            dzień zagłady - wywiadówka
            K3 - określenie randki: kino, kolacja, kopulacja
            kanarinios - kontrolerzy biletów
            kaszlaki - papierosy Klubowe
            karmić łabędzie - wymiotować
            na Irak - na pewno
            nie mieć genów - być zniechęconym do wszystkiego
            paćkarnia - plastyka
            pinpong - o kimś niewielkiego wzrostu
            pizza - trądzik
            RWD - skrót od: ratuj własną dupę - uciekamy
            sorka - ogólnie o nauczycielce, siostra, przepraszam
            szczan~sko - radość, śmiech
            szmalarny - człowiek bogaty
            wiesław - człowiek ubierający się niegustownie, niemodnie
            wygib - osoba uważana za dziwną
            zajebaszczo/zajebiaszczo/zajebiście - doskonale, dobrze, świetnie
            zarzucić - zjeść
            zdzisiu? - czy coś cię dziwi?
            zapalić znicza - zapalić papierosa
            • jaga_22 Re: Szef 29.11.06, 13:09
              Szefie, muszę dostać podwyżkę, bo z tej pensji nie mogę wyżyć!
              - Lepiej się zastanów, jak wyżyjesz bez tej pensji.

              Dyrektor do sekretarki:
              - Czy dała pani ogłoszenie, że szukamy nocnego stróża?
              - Dałam.
              - I jaki efekt?
              - Natychmiastowy, ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.
        • adria231 Polowanie 28.11.06, 17:14
          Wraca mąż z polowania i mówi do żony:
          Przez cały miesiąc nie będziemy kupować mięsa.
          -Upolowałeś dzika?
          Nie - odpowiada mąż.
          Może jelenia?
          Też nie.Przepiłem całą wypłatę.
    • grenka1 Wpisy do dzienniczków = oceną nauczycieli 28.11.06, 20:10
      "Wojtek samodzielnie chodzi po klasie."

      "Wycina genitalia męskie i żeńskie z papieru i bawi się nimi na kolanach
      kolegi."

      "Uczeń Tomasz pomalował kolegę Radka flamastrem po głowie.Jednocześnie
      informuję, iż Radkowi wpisuję uwagę o treści:
      Uczeń Radek cieszy się z tego, że został pomalowany flamastrem przez kolegę
      Tomka."

      "Na zapytanie o powód braku spodenek na lekcji w-f uczeń stwierdził cytuję:
      "Nie mam, bo babcia jeszcze na drutach robi.""
      • adria231 o żonie 29.11.06, 15:10
        -Twoja żona krótko cie trzyma.
        -Krótko? już przeszło 20 lat.
        • grenka1 10 przykazań szczęśliwego człowieka 30.11.06, 19:09

          1. Człowiek rodzi się zmęczony i żyje aby odpoczywać.
          2. Kochaj swe łóżko jak siebie samego.
          3. Odpoczywaj w dzień, abyś mógł spać w nocy.
          4. Jeżeli widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.
          5. Praca jest męcząca, więc należy jej unikać.
          6. Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze - będziesz miał dwa dni wolnego.
          7. Jeżeli zrobienie czegoś sprawia ci trudność, pozwól zrobić to innym.
          8. Nadmiar odpoczynku nikogo nie doprowadzi(ł) do śmierci.
          9. Kiedy ogarnia cię ochota do pracy, usiądź i poczekaj, aż ci przejdzie.
          10. Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia.
          • adria231 tata -informatyk 30.11.06, 20:06
            Mówi żona do męza informatyka:
            -Poznajesz człowieka na fotografii?
            -Tak.
            -OK,dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.
            • jaga_22 Re: tata -informatyk 01.12.06, 09:15
              Do domu wpada syn i woła do zapracowanego przed komputerem mężczyzny:
              - Cześć tato!
              - cześć synku, gdzie byłeś?
              - W wojsku tato.

              Prawdziwy student informatyki ma więcej jedzenia w klawiaturze niż w lodówce.




              • grenka1 Poseł 01.12.06, 09:55
                Przychodzi poseł do lekarza i mówi:
                - Panie doktorze, mam straszny problem, od trzech tygodni mam migrenę.
                A na to lekarz:
                - Niech pan nie przesadza. Migrenę to może mieć profesor, nauczyciel, artysta.
                Słowem - człowiek myślący. A panu to po prostu łeb napier..la.
                • adria231 teściowa 02.12.06, 06:16
                  Co to jest teścoiwa na 102?
                  100 m od domu i 2 m pod ziemią.



                  Wpada Facet do domu i od progu uszczęśliwiony woła:
                  -Żono,wygraliśmy szóstkę w totolotka.
                  Wchodzi do pokoju,a żona siedzi w fotelu i płacze.
                  Dlaczego ty płaczesz,przecież będziemy bogaci! wygrałem szóstkę!
                  Żona na to:
                  -Umarła moja mama,a ty każesz mi się cieszyć!
                  A facet
                  - O cholera! Kumulacja!
                  • adria231 Mąż 03.12.06, 18:28
                    Dorastająca córka pyta matkę:
                    -Mamusiu,co się dzieje z miodem w czasie miodowego miesiąca?
                    -Wsiąka w męża i tak powstaje stary piernik.
                    • grenka1 Re: Mąż - adria 03.12.06, 19:26
                      Doooobre.
    • grenka1 Mrówki i słoń. 03.12.06, 19:28
      Obok drzewa stoi słoń. Na wysokiej gałęzi siedzą sobie dwie mrówki i nabijają
      się ze słonia:
      - Haa! Ty głupi pojebie z wielkimi uszami! Gruby debilu!... itp.
      Słoń się wkurzył, tupnął noga i mrówki spadły; jedna na ziemie a druga na kark
      słonia. Ta na ziemi krzyczy do drugiej:
      - Uduś ch*ja! Uduś!
      • adria231 w autobusie 04.12.06, 06:19
        Pasażerka w autobusie przeprasza siedzącego obok niej staruszka:
        -Przepraszam,usiadłam na pana okularach...
        -Nic się nie stało,moje okulary już nie takie rzeczy widziały.
        • jaga_22 Re: Choinka 04.12.06, 12:15
          Fąfarowa przygotowująca w kuchni potrawy wigilijne,
          słyszy wołanie Jasia:
          -Mamo, choinka się pali!
          -Tyle razy mówiłam: nie mówi się "pali", tylko
          "świeci".
          Po chwili:
          -Mamo, firanki się świecą!!!

          • adria231 starsza pani za kierownicą 05.12.06, 06:33
            Policjant zatrzymuje auto prowadzone przez staruszkę.
            -Przekroczyła pani sześćdziesiątkę!
            -Ależ skąd.To ten kapelusz tak mnie postarza.
            • jaga_22 Re: Przeorysza 05.12.06, 09:29
              Przeorysza wzywa do siebie siostry i mówi
              - Dziś w nocy był w klasztorze jakiś mężczyzna.
              Wszystkie siostry - Ooo...
              Jedna - Hihihi.
              Przeorysza kontynuuje
              - Po tym incydencie znaleziono przezerwatywę.
              Wszystkie siostry - Ooo...
              Jedna - Hihihi.
              Przeorysza kończy
              - Okazało się, że prezerwatywa była pęknięta.
              Wszystkie siostry - Hihihi.
              Jedna - Oo!
              • grenka1 Jasio i praca 05.12.06, 09:39
                Przychodzi mama Jasia do Urzędu Pracy i pyta o jakąś pracę dla Jasia.
                Na to urzędnik:
                - A co Jasio umie robić?
                Mama:
                - Jasio umie murować.
                Urzędnik:
                - To mamy tu pracę dla murarza 4000 pln na rękę.
                Mama:
                - O Jezu, tyle pieniędzy!!! Jasio ciągle pijany będzie, a coś innego?
                Urzędnik:
                - No to pomocnik murarza 3000 pln na rękę.
                Mama:
                - O Jezu, Jasio ciągle pijany będzie.
                Urzędnik:
                - No to czego pani szuka?
                Mama:
                - Jakąś pracę za 600 pln na rękę.
                Urzędnik:
                - O nie, nie!!! Jasio musiałby mieć wyższe studia.
                • dama-kanaliowa Re: przez stronki gwaru 05.12.06, 20:20

                  autentyki.pl/wiadomosci/213/Bezwzgledni-mordercy-zycia-codziennego
                  • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 13.12.06, 09:54
                    Jaki jest szczyt chamstwa?
                    - Przestraszyć strusia na asfalcie.

                    - Ale Pani kicha!
                    - A Pan salceson...

                    -Tato wiesz, który pociąg ma największe spóźnienie?
                    -Nie synku - odpowiada tata.
                    -Ten, który obiecałeś mi dwa lata temu na gwiazdkę.
                    • adria231 Re: Uśmiechnij się 18.12.06, 06:17
                      Zbliza się okres toastów.Podam węc dwa:

                      1.Kobieta jest potrzebna mężczyźnie,jak okrętowi kotwica.
                      Wypijmy więc za krążownik Aurora,który miał tych kotwic cztery.

                      2.Mężczyzna jest potrzebny kobiecie,jak rybie rower.
                      Wypijmy więc za to,aby w morzach powstały ścieżki rowerowe.
                      • adria231 Re: Uśmiechnij się 20.12.06, 16:35
                        Przy rozwodach wina zazwyczaj jest z obu stron :żony i teściowej.
                        • adria231 Re: Uśmiechnij się 21.12.06, 04:06
                          Dzień bez uśmiechu,to dzien stracony.
                          Niechże napisze ktoś cos wesołego,bo zaczyna z tego watku wiać smutkiem.....
                          • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 21.12.06, 09:59
                            Spotykają się dwie sąsiadki:
                            - A co to sąsiadka tak dziś na czarno?
                            - A no, bo to mąż mój nie żyje.
                            - O mój Boże. A jak to się stało? Przecież jeszcze wczoraj go widziałam jak
                            kopał w ogródku.
                            - A kopał, kopał. A potem poszliśmy do sklepu kupić mu nowe buty. No i mierzy
                            jedną parę, drugą, trzecią... dziesiątą...
                            Mówię mu "Nie śpiesz się Stefan, przymierzaj dokładnie żeby na pewno dobre
                            były." W końcu po paru godzinach wróciliśmy do domu, on zakłada te nowe buty i
                            mówi, że ciasne.
                            NO NIE ZABIŁABY PANI?

                            • adria231 Re: Uśmiechnij się 21.12.06, 20:35
                              Naprawdę,uśmiałam się do łez.
                              • adria231 Re: Uśmiechnij się 29.12.06, 20:39
                                Fąfara pyta kolegę: jak u ciebie z zaopatrzeniem na święta?
                                -Mam pełną lodówke.
                                -Czego?
                                -Szronu!
                                • adria231 Re: Uśmiechnij się 30.12.06, 16:59
                                  Idzie mąż przez miasto cały poobijany (siniaki pod okiem, rozwalona warga) z
                                  walizką w ręku. Spotyka swojego kumpla. I kumpel pyta się:
                                  - Stary, kto cię tak urządził?
                                  Na to mąż:
                                  - Ech, teściowa mnie pobiła.
                                  - Gdyby mnie teściowa pobiła, to chyba bym ją poćwiartował.
                                  - A ty co myślisz, że co ja w tej walizce niosę?!?!
                                  • adria231 Re: Uśmiechnij się 31.12.06, 09:52
                                    Wraca baba do ze sklepu, cała obładowana torbami. Wchodzi po schodach, a tu
                                    nagle przed nią staje ekshibicjonista i powoli rozchyla poły płaszcza. Baba
                                    patrzy i mówi:
                                    - O masz, teraz sobie przypomniałam. Jajek nie kupiłam!
                                    • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 01.01.07, 08:23
                                      Idzie babcia, Jasio i Małgosia przez park. Jaś pyta babcię:
                                      - Babciu, skąd się biorą dzieci?
                                      - No, bociany je przynoszą - informuje Jasia babcia.
                                      Na to Małgosia do Jasia:
                                      - Powiedz jej prawdę, bo umrze i nie będzie wiedziała.
                                      • adria231 Re: Uśmiechnij się 02.01.07, 06:57
                                        Rodzinny, niedzielny obiad przerwała 10-letnia córka, oświadczając:
                                        - Nie jestem już dziewicą.
                                        Zapada grobowa cisza, którą przerwał ojciec:
                                        - Marta - mówi do żony - ty jesteś temu winna. Ubierasz się tak frywolnie, że
                                        faceci oglądają się za tobą na ulicy i gwiżdżą! Mało tego, zachowujesz się
                                        obscenicznie przy naszej córce.
                                        Do starszej, 20-letniej córki, krzyczy:
                                        - Ty też jesteś winna! Pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej
                                        sofie gdy tylko wyjdziemy z domu i to na oczach młodszej siostry! I jeszcze
                                        masz w szafce wibrator!
                                        W tej chwili odzywa się jego żona:
                                        - Zamknij się! A kto wydaje połowę każdej pensji na prostytutki? Kto spaceruje
                                        po dzielnicy czerwonych latarni z naszą córeczką? A odkąd mamy telewizję
                                        kablową, oglądasz pornole nawet przy małej! No i ta twoja szmatława
                                        sekretareczka. Myślisz że nie wiem po co zostajesz po godzinach w pracy?
                                        Pełna zwątpienia matka zwraca się do córeczki, będącej powodem dyskusji:
                                        - Jak to się stało, skarbie?
                                        - To przez nauczycielkę. Zmieniła mi rolę w jasełkach. Nie jestem już dziewicą,
                                        tylko pastereczką...
                                        • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 03.01.07, 10:35
                                          Przychodzi bezrobotny do Urzędu Pracy i pyta:
                                          - Jest jakaś praca?
                                          Pani za biurkiem, bardzo zdziwiona odpowiada:
                                          - Jest - 2000 zł pensji, samochód służbowy, komórka, komputer
                                          Facet zaskoczony przerywa i mówi:
                                          - Pani chyba żartuje !
                                          Kobieta odpowiada
                                          - Pan zaczął


                                          • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 03.01.07, 17:12
                                            Żona ustaliła z mężem, że jeżeli przyjdzie mu ochota, żeby się z nią kochać, to
                                            delikatnie np. przy dzieciach, zapyta "Czy pralka działa?".
                                            Pierwszego dnia mąż pyta:
                                            - Czy, pralka działa?
                                            - Nie, pralka zepsuta.
                                            Następnego dnia...
                                            - Pralka działa?
                                            - Nie, dziś też nie działa.
                                            Trzeciego dnia:
                                            - Pralka działa?
                                            - Nie, zepsuta.
                                            No to się stary wkurzył, poszedł do pokoju i się zamknął (w pokoju).
                                            Przychodzi żona.
                                            - Przepraszam... Pralka już działa...
                                            - Nie trzeba, zrobiłem "pranie ręczne
                                            • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 06.01.07, 15:58
                                              Jadą babcia i dziadek autobusem, strasznie trzęsie i mają kłopoty ze
                                              skasowaniem biletów.Nagle na światłach autobus sie zatrzymuje i babcia sie
                                              odzywa głosno:
                                              -wsadzaj póki stoi!

                                              • adria231 Re: Uśmiechnij się 07.01.07, 20:37
                                                Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policję,
                                                pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - Nic!
                                                Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i... słyszy jakiś hałas w
                                                kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo kanapek...
                                                - Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół miasta cię
                                                szuka!
                                                - Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru
                                                facetów, zawiozło na chatę a tam seks: orgie, pozycje takie, siakie, z przodu,
                                                z tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień!
                                                - Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni?
                                                - No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki!
                                                • adria231 Re: Uśmiechnij się 09.01.07, 15:33
                                                  Matka pyta swego syna, który niedawno ożenił się:
                                                  - Jak się czujesz w roli małżonka?
                                                  - Fatalnie. Nie mogę pić wódki, palić papierosów, przeklinać...
                                                  - Nic, tylko płakać!
                                                  - Płakać też nie wolno!
                                                  • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 10.01.07, 09:56
                                                    Pracownik firmy drogowej malował pasy na drodze: 1 dzień pomalował 5 km. 2
                                                    dzień pomalował 1 km. 3 dzień tylko 10 metrów; szef wział go na dywanik i
                                                    pyta: - dlaczego co dzień coraz mniej ? - PRZECIEŻ DO WIADERKA MAM CORAZ DALEJ -
                                                    odpowiada.
                                                  • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 13.01.07, 08:37
                                                    Rozmowa małżeńska


                                                    Ona: - Kochanie, koledzy z biura powiedzieli, że mam bardzo zgrabne nogi.
                                                    On: - Naprawdę? A nie mówili, że masz wielką dupę?
                                                    Ona: - Nie, o tobie nie rozmawialiśmy.

                                                  • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 16.01.07, 11:26
                                                    Noc poślubna. Pan młody chodzi po sypialni, co chwila odsłania zasłony i
                                                    spogląda przez okno. Panna młoda czeka w łóżku w bardzo zachęcającej pozie. W
                                                    końcu pyta zniecierpliwiona:
                                                    - Czego ty tam szukasz...? No chodź tu do mnie!!!
                                                    - Mówią... - odpowiada zdegustowany, świeżo upieczony mąż - że noc poślubna
                                                    taka piękna, a tu leje i leje...
                                                  • grenka1 Wywiad 16.01.07, 12:25
                                                    Na ulicy reporterka telewizji zatrzymuje człowieka i pyta:
                                                    - Tu Polska Telewizja, chcielibyśmy wiedzieć jak pan spędza wolne soboty.
                                                    - Ostatniej soboty przyszedł do mnie Janek i przyniósł dwie butelki wódki...
                                                    - Może trochę inaczej, ten program obejrzy cały kraj...
                                                    - OK, ostatniej soboty przyszedł do mnie Janek i przyniósł dwie książki.
                                                    Przeczytaliśmy je od razu, a że było nam mało, to poszliśmy do księgarni i
                                                    kupiliśmy jeszcze dwie książki. Kiedy je przeczytaliśmy, księgarnie były już
                                                    zamknięte, więc poszliśmy do czytelni, gdzie przeczytaliśmy też dwie książki.
                                                    Czytelnię już zamykali, więc poszliśmy do Ryśka... i nie uwierzy pani... pisał
                                                    książkę!
    • grenka1 Barbie 19.01.07, 17:57
      Przychodzi mężczyzna do sklepu z zabawkami i chce kupić swojej córce laleczkę
      Barbie.
      Sprzedawczyni poleca:
      - Jest wiele różnych modeli, mamy: Barbie w szkole za 27,95 euro, Barbie na
      kempingu za 27,95 euro, Barbie imprezowa za 27,95 euro, Barbie wychodzi za mąż
      za 27,95 euro, Barbie na zakupach za 27,95 euro, Barbie na plaży za 27,95 euro,
      oraz Barbie rozwiedziona za 527,95 euro.

      Zaskoczony facet pyta:
      - Co proszę? Co to był za model na końcu - Barbie rozwiedziona za 527,95 euro?
      - Hmm, dlaczego Barbie rozwiedziona kosztuje równe 500 euro więcej?
      - No tak... Wie pan, w zestawie Barbie rozwiedziona jest masę dodatków: Domek
      Kena, auto Kena, motocykl Kena, stereo Kena...
      • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 11.02.07, 14:39
        Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety
        mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca.
        Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek
        wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie
        "specjalisty". Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku
        zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach
        dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.

        - Dzień dobry, madame, ja jestem...
        - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do
        środka.
        - O oo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani,
        specjalizuję się w dzieciach...
        - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i
        po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?

        - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się
        zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w
        kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na
        kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe
        efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się
        wyluzować... "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego,
        że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."

        - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. -
        kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji,
        jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem
        pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu... Kobieta z wrażenia
        zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:
        - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas
        roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę
        i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi
        wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...

        Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
        - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
        Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy
        współpracy...
        - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
        - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku.
        Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby
        zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić:
        TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i
        jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu
        musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę
        się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
        - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan
        powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... k hem.. sprzęt..?
        - He He He, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak
        hartowana stal... No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy
        się zabierać do roboty.
        - STATYW ?
        - No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby
        ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani! Jasna cholera, ZEMDLAŁA wink

        • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 13.02.07, 19:11
          Dowcip polityczny
          W zatłoczonym autobusie stoi lekko pijany facet i co chwila mówi: "O, k...a!".
          Pasażerowie zwracają mu uwagę, ale on ciągle: "O, k...! O, k...a!". Wreszcie
          ktoś zgorszony idzie do kierowcy. Po chwili kierowca zatrzymuje autobus,
          podchodzi do faceta i mówi:
          - Jeśli pan nie przestanie przeklinać, to podjadę pod komisariat i zostawię
          pana na policji.
          Na te słowo facet mówi kierowcy kilka słów na ucho. Kierowca gwałtownie blednie
          i mówi:
          - O k...a!
          Widząc zdziwienie pasażerów, kierowca wyjaśnia:
          - Ja bardzo państwa przepraszam, ale żona tego pana urodziła wczoraj bliźniaki
          i dała im na imię Lech i Jarosław
          - O k...a! - powiedzieli chórem pasażerowie.
          • jaga_22 Re: Uśmiechnij się 26.02.07, 15:33
            Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
            - Proszę spojrzeć na planszę. Skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w
            samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie
            pierwszy?
            - Motocyklista.
            - Panie, co pan wygadujesz? - denerwuje się egzaminator. - Przecież mówię: jest
            pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
            - A ch... ich wie, skąd oni się biorą!


    • bozenamroczek1 Re: Uśmiechnij się !!! 26.02.07, 16:29
      Ha,ha,ha!!!
      • baska123 Re: Uśmiechnij się !!! grenka1-gdzie się chowasz? 26.02.07, 21:18
        Ja też się haham, ale głośniej bym się śmiała,
        gdyby na tym naszym forum-śmiesznorum była
        grenka1
        • jaga_22 Re: Uśmiechnij się !!! grenka1-gdzie się chowasz? 27.02.07, 09:26
          Bo grenka1 jest jak jagoda.Jak dojrzeje to wróci.Jest jeszcze pewnie czerwona.

          Po meczu piłkarskim
          -------------------
          • jaga_22 Re: Uśmiechnij się !!! 01.03.07, 15:29
            Prezes poważnej firmy
            miał wygłosić wazny referat na konferencji, na której zebrali się
            przedstawiciele całej branży.
            Kiedy wrócił z imprezy do biura, dyszał ze wściekłości do sekretarki:
            - Po jaka cholerę napisała mi Pani godzinne przemówienie?!
            Połowa ludzi wyszła z sali, zanim skończyłem!
            - Ależ panie prezesie, napisałam referat trwający 20 minut. No i tak jak pan
            kazał- dołączyłam dwie kopie na wszelki wypadek.

    • grenka1 Re: Uśmiechnij się !!! 14.03.07, 10:10
      Siedzi zajączek i coś pisze.
      Podchodzi wilk:
      - Zajączku, co piszesz?
      - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
      - Ja ci zaraz! I za zającem w krzaki.
      Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
      Za nim niedźwiedź:
      - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
    • grenka1 Wojskowa topografia 15.03.07, 16:55
      Sierżant uczy młodych żołnierzy topografii:
      - Rozróżniamy cztery części świata: wschód, zachód, północ i południe.
      - To nie części, ale strony! - protestuje jeden z żołnierzy.
      - Głupstwa gadacie! Strony są w gitarze!
      • jaga_22 Re: jasiu 15.03.07, 17:14
        Wiedza z religii


        Ksiądz na Kurpiach wziął Jasia do odpowiedzi i pyta: Kiedy Jezus
        zmartwychwstał. Jasiu na to:
        - to Jezus nie żyje?
        Ksiądz zdziwiony a zarazem wściekły zadzwonił po ojca Jasia. gdy ten przyjechał
        powiedział mu o dziwnym pytaniu Jasia. Ojciec zdziwiony odpowiada:
        - prosze księdza, my na tym zadupiu nawet nie słyszeliśmy, że Jezus chorował!

    • grenka1 Rozwód 16.03.07, 08:59
      Adwokat pyta klienta:
      - Dlaczego chce się pan rozwieść?
      - Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
      - Czy to znaczy, że pije?
      - Nie, łazi tam za mną.
      • jaga_22 Re: Jasiu 16.03.07, 11:25
        Synku, kiedy poprawisz dwójkę z matematyki?
        - Nie wiem, mamusiu, nauczyciel nie wypuszcza dziennika z rąk


        Pani pyta się Jasia na lekcji:
        - Wymień mi znanych Polaków.
        A Jasio:
        - Boniek, Dejna, Lato, Dudek...
        Pani:
        - A nic ci nie mówią nazwiska: Sienkiewicz, Mickiewicz, Słowacki?
        Jasio:
        - Nic mi nie mówią... musieli chyba w III lidze grać.
        • pia.ed Papiez 16.03.07, 17:29

          Umiera papiez. U wrót raju sw Piotr go pyta:
          - Ktos ty?
          - Ja? biskup Rzymu.
          - Biskup Rzymu? Nie kojarze.
          - No, namiestnik Panski na Ziemi.
          - To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
          - Jestem glowa kosciola katolickiego!
          - A co to takiego?
          Papiez zrobil glupia mine i az mowe mu odebralo.
          - Dobra - mówi sw Piotr - Czekaj tu, ide spytac szefa. (tup, tup, tup)
          - Panie Boze, masz chwilke? Jest tu taki jeden, mówi, ze jest papiezem, Twoim
          namiestnikiem na Ziemi, glowa czegos tam..
          - Nie kojarze. Ale moment... Jezusie, moze ty cos o tym wiesz?
          - Nie, tato, nie kojarze. Ale pójde z nim pogadac. Po chwili wraca Jezus
          zwijajac sie ze smiechu i mówi:
          - Pamietacie to kólko rybackie, które zakladalem 2000 lat temu?
          - No, i?
          - Oni do tej pory dzialaja!
    • grenka1 Ach Ci informatycy 20.03.07, 09:13
      Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
      - Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
      - Och Ty szczęściarzu!!!
      - Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
      - I co? I co?
      - No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
      - Nie może być!!!
      - Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok
      laptopa...
      - Nie pie****l !!! Kupiłeś se nowego kompa??? A procesor jaki?
    • grenka1 Zakładka 23.03.07, 11:58
      Słuchaczka RM:
      – Idę sobie ulicą, patrzę, a tu takie szesnastoletnie ku...y wkładają za
      wycieraczki samochodów ulotki agencji towarzyskich. Patrzę za chwilę, a jedną
      taką ulotkę wyciąga nasz ksiądz proboszcz. No to pytam się jego, po co mu ona.
      A ksiądz odpowiedział:
      - Przyda się jako zakładka do brewiarza.
      Już nie wiem, co o tym myśleć.
    • grenka1 Re: Uśmiechnij się !!! 24.03.07, 13:55
      Spotykają się dwaj przyjaciele Ignacy i Rudy:
      <ignacy> - Mam pomysła
      <rudy> - Jakiego?
      <ignacy> - Wybierzmy Kaczyńskich na drugą kadencję
      <rudy> - Nie-eeeeeeeeeeeee!
      <ignacy> - Słuchaj, w tym jest plan...
      <rudy> - Jaki plan ???
      <ignacy> - Jak porządzą jeszcze trochę, to w drodze demokratycznego referendum
      na terenie Wielkiej Brytanii i Irlandii będziemy mogli przyłączyć te państwa do
      Polski.
    • grenka1 Rozmowy babci z wnuczkiem 26.03.07, 09:36

      Wnuczek: - Babciu, a jak Ty do nas tutaj przyszłaś?
      Babcia: - Przyjechałam kochanie tramwajem.
      Wnuczek: - Babciu, ale tata powiedział, że Cię diabli przynieśli.

      Wnuczek: - Babciu, a na czym Ty śpisz?
      Babcia: - Wnusiu kochany, śpię na wersalce.
      Wnuczek: - Hm, a tata powiedział, że śpisz na pieniądzach.

      Wnuczek: - Babciu, weź i wyciągnij nogi !!!
      Babcia: - A po co?
      Wnuczek: - Bo tata powiedział, że jak wyciągniesz nogi,
      to kupimy nowy samochód.
    • grenka1 Przygoda Mateusza 26.03.07, 21:51
      W pewnej popegieerowskiej wsi mieszkał stary Mateusz Kita. Pewnego letniego
      dnia siedział sobie przed domem i spoglądał na świat.Około południa żar lał już
      się z nieba niesamowity i Mateusz podjął decyzję. Wyjął ze skrzyni ostatnie
      pieniądze, które zostały mu z emerytury, poszedł do obory i odnalazł stary
      jeszcze przedwojenny, solidny kanister i poczłapał z tym wszystkim do gospody w
      oddalonym o trzy kilometry miasteczku. Tam kazał sobie nalać pełny kanister
      złotego, pysznego piwa, zapłacił ostatnimi pieniędzmi i mimo ciężaru i ogromnej
      spiekoty wesoło podreptał w stronę domu, myśląc już o tym jak wpuści kanister
      do studni a potem będzie popijał super schłodzone piweczko. Gdy był już
      niedaleko chałupy zobaczył leżącą przy drodze zakorkowaną butelkę. Podniósł ją
      i wyciągnął korek. Wtedy z butelki wyleciał Dżin i odezwał się w te słowa:
      - Za to, że mnie uwolniłeś z niewoli spełnię twoje jedno życzenie.
      Żar już wręcz kapał z nieba. Mateusz Kita zastanowił się, uśmiechnął się do
      siebie i powiedział :
      - Chciałbym aby ten kanister był zawsze pełny piwa tak jak teraz
      - OK , zrobione - powiedział Dzin i zniknął.

      Właśnie mija siedem lat jak stary Kita wszystkimi możliwymi narzędziami
      próbuje otworzyć ten cholerny kanister.
      • jaga_22 Re: Uśmiechnij się !!! 27.03.07, 12:11
        Barman opieprza kelnera:
        - Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz?
        - Przecież nawalonych wyrzuca się z lokalu.
        - Ale nie w "WARSIE"!
    • grenka1 Jasiu w szkole 29.03.07, 15:07
      Nauczycielka:
      - A teraz, Jasiu, do tablicy!
      Jasiu:
      - Pani profesor, ja się nie nauczyłem.
      - Dlaczego?
      - Wczoraj mojego brata wypuścili z więzienia, gdzie siedział 15 lat za
      zamordowanie nauczycielki.
      - Myślisz, że mnie nastraszysz! Siadaj - cztery.
    • grenka1 Re: Uśmiechnij się !!! 06.04.07, 07:52
      Dziennikarz przeprowadza na ulicy sondę.
      - Co pan dostał na święta?
      - Urodziło mi się dziecko.
      - No to musi być pan teraz szczęśliwy.
      - Niezupełnie...
      - A dlaczego?
      - Bo żona złożyła się na prezent z sąsiadem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka