27.08.14, 09:39
Podobno to środek tygodnia , podobno ,ale skoro tydzień ma 7 dni to podzielenie jego wcale nie jest łatwe , wystarczy napomknąć tylko że przynajmniej 8 godzin przesypiamy to ten środek za spraw snu może się przemieszczać niczym rtęć wylana gdziekolwiek . W młodych latach bawiłem się nia próbując ja złapać i guzik ona była wolna a ja zajęty dopóki nie uzyłem kartki aby znów wpakować ja do fiolki . tak samo jest z tym środkowym dniem tygodnia . Na kartce uda się go zapisac ,ale i tak będzie to tylko sprawa umowna .
Wróciłem do wspomnienia o młodym człowieku , który musi spłacać długi jakiegoś krewnego ,ale tutaj trzeba postawić wykrzyknik w momencie śmierci tego krewnego był małoletnim obywatelem . To są dopiero jaja panie i panowie . Jeżeli ktoś dalej nie wierzy w bteorie spiskowe to coraz więcej takich bzdurnych przypadków( ale tam przypadki ) wyłania się z gąszczu przepisów . ale jeżeli ktoś wierzy to się uraczy taka wiadomościa . tylko co z tym fantem zrobić . Czy jest sposób na zmianę przepisów ? i kto miałby je przeprowadzić skoro lobby sejmowe czyli te oskubacze narodu pożerają tylko to co ich może zadowolić i to co inne lobby może im włażyc do kieszeni .
Czyli mija kolejny dzień i nic pozytywnego nie mogę znaleźć ,aby się pocieszyć . Tak poczekam do czwartku , a nóż cos się zmieni , na ten przykład pokryje go rdza ...
Obserwuj wątek
    • aga-kosa Re: Środa 27.08.14, 14:20
      Nie marudź. Zawsze znajdzie się powód do uśmiechu i pozytywnego myślenia.
      Wczoraj rano w PR w Jedynce rozmawiał redaktor z posłem od Palikota. Rozmowa w końcu zeszła na "Łuk Tryumfalny" .
      Redaktor mówi, że projektodawcą był Jan Pietrzak -twórca kabaretu "Pod Egidą". I dodaje; - to był kabaret w czasach PRL.
      Pewnie po to dodał żeby się posłowi kabarety nie pomyliły - bo tego na Wiejskiej Pietrzak przecież nie tworzył. smile
      A dziś nie pada, na dworze już taki jesienny klimat, i trzeba już znosić do spiżarni i do słoików i do butelek i do gąsiorków... A potem sprawdzać czy to wypić się da. smile aga
      • sagittarius954 Re: Środa 27.08.14, 17:17
        Zdaje mi się ,że kiedyś było weselej . Może to młodość powodowała lekceważenie sobie tych wszystkich zakazów i nakazów na które byliśmy skazani . Tak jak teraz starośc przytłacza końcem , bo i cóz można zrobić , narzekac ciagle nawet nie można , okazuje się że sa zadowoleni lub nieskrzeczący , choć prawda jesień ma to do siebie, że rozweselaczy można narobić całe multum i wykorzystać do tego butelki i słoiki ...
        Ech ...łuk łukiem ,ale trzeba wreszcie wygrać wojnę na jabłka żeby późni9ej walczyć na oręż .big_grin
        • sagittarius954 Re: Środa 04.09.14, 08:31
          Środa jest już od wielu lat u mnie dniem lekarza , było zaiste tak i teraz , zachodzę ci ja do lekarza i mówię nie mogę chodzic a on na to do mnie :Ja też
          I co było robić poczłapałem do domu z powrotem big_grin
          to tylko dowodzi że nieraz od lekarza nie ma co wymagać cudów , biedaczyna takim samym ludzikiem jest nieuodpornionym na te same trudy co my . Nawet mi się go żal zrobiło ,a le gawędziarz z niego niesamowity , musiałem mu opowiedzieć gdzie bywałem przez ten rok , i to w 15 minut . Rekord świata . Tak naprawdę zrobiło mi się po tej wizycie ciepełko . I mówię do żony : wiesz będziesz moim lekarzem a ona na to : mam zupełnie inne zdanie na ten temat i pociągnęła mnie do pokoju . Praca przede wszystkim big_grinbig_grinbig_grin
          • super.222 Re: Środa 10.09.14, 08:24
            Tylko pobieżnie zapoznałam się z ofertą koncernu Apple, dotyczącą
            nowych smartfonów iPhone6 i iPhone6Plus. Ofertę przedstawiono na
            specjalnej konferencji prasowej, uświetnionej przez światowej sławy
            zespół muzyczny. Ten doniosły fakt można było *na bieżąco* śledzić
            na jednym z portali internetowych. Produkt, bez wątpienia, stanie się
            przedmiotem marzeń nastolatków i nie tylko, podobnie jak do niedawna
            przedmiotem marzeń był zegarek pewnego byłego ministra.
            Taki iPhone położony na kawiarnianym stoliku przyciągnie spojrzenia
            siedzących w pobliżu, a niech jeszcze - kurcze - w tym czasie zadzwoni
            i zacznie świecić, błyskać i wygrywać najmodniejszą melodię, to dopiero
            będzie *pałer*. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z ważności
            posiadania telefonu komórkowego. Leży taki u mnie na stoliku, obok
            stojącego stacjonarnego i bardzo często wychodząc z domu, zapominam
            go włożyć do torebki. Po powrocie sprawdzam, czy ktoś jest zarejestrowany,
            najczęściej nie big_grin. Likwiduję nieważne, oddzwaniam do ważnych.

            Nie wiem czy zdajemy sobie sprawę jak bardzo jesteśmy uzależnieni
            i przywiązani do rozmów komórkowych, jak ograniczają one bezpośrednie
            rozmowy, kiedy to i w oczy można spojrzeć i poczuć dotyk ręki podczas
            przywitania, kiedy to słowo *witaj* nabiera pełnego znaczenia kontaktu
            z drugim człowiekiem.

            Prowadzący spotkanie rozrywkowe (i pouczające) słynny w kraju chirurg,
            prosi licznie zebranych o wyłączenie telefonów komórkowych, innym
            razem prowadzący koncert prosi o nie wykonywanie żadnych zdjęć podczas
            występów, żeby nie rozpraszać uwagi artystów i publiczności.
            Zwracają się jak do dzieci, jak do niesfornych nastolatków, a na widowni
            w przeważającej ilości siwe głowy (wyłączając te farbowane - oczywiście).

            Dawniej, ale przecież jeszcze w tym dziesięcioleciu, w moim uzdrowisku
            można było spotykać grupy duże i małe spacerujących. Roześmiane
            twarze. Wzrok spotykający nowych znajomych i pozdrawiające ukłony.
            Wiadomo było kto z kim ... Na czas kuracji pozostawiało się problemy,
            a do domu dzwoniło się z poczty i na rozmowę trzeba było czekać aż
            panienka uzyska połączenie i skieruje nas do kabiny.

            Obecnie, na spacerach obowiązuje trzymanie telefonu przy uchu, w parku
            spacerują kobiety i mężczyźni, połączeni niewidzialnymi kablami z mężami,
            żonami, dziećmi, przyjaciółmi. Z niewidzącym wzrokiem poddają się
            magii rozmów i możliwością spaceru. Takie dwa w jednym - niby na
            kuracji, ale jednak w domu, w każdej chwili i na zawołanie każdego sygnału,
            który nosi się w kieszeni, torebce, w plecaczku.
            Na umówione spotkanie *po kolacji* wybrałam się któregoś dnia z panem
            *od stolika*. Jakże się zawiodłam myśląc o ciekawej rozmowie. Odebrał
            podczas spaceru kilka telefonów i kilka połączeń skasował, ale gdy jedno
            z takich połączeń oderwało go od mojego towarzystwa na dobrych 15 min.
            - przeprosił naturalnie: kolega, a on nigdy nie wie kiedy skonczyć -
            a rozjaśniona twarz wskazywała, że to nie był kolega, to poczułam się
            bardzo niezręcznie. Z żalem odmówiłam zaproszeniu następnego dnia.

            Wspominając moje ukochane uzdrowisko, przy porannej kawie, czekam
            ... żeby ktoś zadzwonił.big_grin big_grin
            • sagittarius954 Re: Środa 10.09.14, 08:42
              A to było dobre ... najpierw minusy na temat telefonów a na końcu no wreszcie niech ktoś zadzwoni big_grinbig_grin
              no może rzeczywiście spacery z telefonami to niezbyt uprzejme kiedy trzeba zostawić kogoś kogo się zaprosiło ,ale też na wyrost chyba odmówiłaś spaceru panu , mogłaś chytrze ustalić termin spaceru pół godziny później ( po telefonach) lub poprosić go o robienie tobie zdjęć , ale chyba nie pomyślałaś big_grinbig_grin a później zbliżenie bluconectem i odebranie co twoje big_grinbig_grin
              • super.222 Re: Środa 17.09.14, 12:55
                >>> to było dobre <<<

                To się i pamięta. Cały tydzień okręcił się na naszym forum, a ta cisza
                dzwoni w uszach. Nie pozwalam żeby środa nie została podniesiona.
                  • super.222 Re: Środa 17.09.14, 20:21
                    Odczuwałam niemożliwie ciszę w samo południe.
                    A teraz odczuwam zmęczenie totalne, które nie pozwala mi
                    sklecić czegoś sensownego żeby ciebie (drogi ... hm) czymś
                    interesującym zaskoczyć. Potrzebujesz wszak sporej ilości
                    dowcipu, postrzegania świata jako raju, w którym Adam i Ewa
                    pospołu zastanawiali się nad jego (świata ) sensem.

                    I o tej ciemnej porze dnia zwanej wieczorem (czy to od wieczerzy?)
                    gdym już ostatnimi iskierkami w oczach widziała literki na ekranie,
                    pojawiłeś się ty i osładzasz mi tę ostatnią godzinę przed snem.
                    Wdzięczność moją Tobie przesyłam i proszę ... rozjaśnij mi ten
                    smętny wieczór, albowiem nawet na czytanie nie mam już ochoty,
                    a jak pisze pan Saromonowicz, kobieta nie czytająca książek jest
                    jak kobieta, która się nie myje. A mnie się nie chce myc, czytac...
                    mnie się chce spać ... ale dopiero za godzinkę. big_grin
                    • super.222 Re: Środa 24.09.14, 08:14
                      Drugi Dzień Astronomicznej Jesieni,
                      której panowanie rozpoczęło się wczoraj, we wtorek.

                      Cytat dnia:
                      Trzeba czasem mówić do kobiety zgodnie z jej kobiecością,
                      a to jest tak,
                      jakby mówić do wariata zgodnie z jego obłędem
                      .
                      - George Bernard Shaw
                        • super.222 Re: Środa 22.10.14, 15:43
                          Dzisiejsza środa, to pierwszy dzień po wygłoszenia rewelacyjnego
                          komunikatu przez marszałka Sejmu RP. Cały dzień trwają rozważania,
                          oceny, prognozy dla mojej zmęczonej Ojczyzny.
                          • super.222 Re: Środa 05.11.14, 13:06
                            Byłam w tym wątku - tylko ja, jedynie ja:
                            17.09
                            24.09
                            8.10
                            22.10
                            i teraz jestem.

                            Nie, nie opuszczę środy.
                            Pani premier nie wyraziła zgody na uczestniczenie w obradach PiS
                            i jeszcze jakiegoś ugrupowania (nie pamiętam inicjałów).
                            Mądra kobieta. Z kobietą trzeba jak z kwiatkiem.
                            • super.halusia Re: Środa 05.11.14, 13:53
                              Pani premier nie wyraziła zgody na uczestniczenie w obradach PiS
                              > i jeszcze jakiegoś ugrupowania (nie pamiętam inicjałów).
                              > Mądra kobieta. Z kobietą trzeba jak z kwiatkiem.

                              A ja jej jakoś nie wierzę,a zwłaszcza w ich obietnice
                              • super.222 Re: Środa 05.11.14, 14:08
                                Halusiu ... ja też nie wierzę, że pani premier uda się stworzyć zespół
                                wierny, oddany, radosny, skłonny iść na ustępstwa, do czego w tej
                                chwili w swojej siedzibie dyscyplinowała będzie wszystkich (oprócz jednego)
                                liderów partii opozycyjnych. Ale jest kobietą mądrą ... no jest.
    • sagittarius954 Re: Środa 19.11.14, 10:11
      Środek tygodnia i co wiemy na temat wyborów ? tyle samo ile wiedzieliśmy w poniedziałek . jakże szybko prestiż państwa traci na swej powadze. I choć w poniedziałek po południu z chęcią czytałem memy na temat PKW to nie spodziewałem się że w środę może być jeszcze gorzej . Osobiście trudno, pogodzę się z takimi a nie innymi wynikami wyborów . Ale zdaje mi się, że idący po władzę niekoniecznie dadzą sobie na uspokojenie . Z samego rana jeszcze byłem zdania ,że trzeba wybory powtózyć ,ale teraz około południa jestem zdania ,że wystarczy je , te głosy policzyć ręcznie i uznac . A co z tego wyjdzie ? Że PSL wygra ? a noi niech wygrywa , spadnie na nich odpowiedzialnośc za Polske . To ciężkie brzemię i dopada każdego nawet tego, kto idzie startując w wyborach tylko dla profitów czyli pieniędzy . Z tych wyborów wyciągnąć możemy wiele nauk . A czy to zrobimy ? Raczej nie , bo o ile zwykli ludzie potrafią się zastanowić nad problemami tak ci sterujący polityka już za bardzo nie . Zdaje się ,że czekają na weekend kiedy będą mogli w [piątek poharatać w gałę przed dwudniowym lenistwem . Zostawmy sobie wyciągnięcie wniosków na inne dni tygodnia , bo takich tygodni jest zdecydowanie mało , które mają wpływ na losy kraju . a ten tydzień ma i ten kto sobie nie zdaje z tego sprawy, to dopiero jest leming .
        • sagittarius954 Re: Środa 26.11.14, 08:48
          Dobre . Ale życzyć jest zawsze łatwo . Bo i co to kosztuje . Życzę ci miliona . Nic kilka słów . Ale gdyby ...
          Twoje życzenie ofiarodawca musiałby wypracować sobie . To co wtedy ? Sprawdzasz co możesz i stan konta ? No dobrze mi śmiać skoro zaczynam reklamami odpowiadać . Ale naprawdę życzenia [przychodzą łatwo spełniać się nie spełniają ,ale gdyby miały i każde życzenie przeoblekało by się wymiernie ...Co wtedy ? Czy z życzeniami uważalibyśmy , bylibyśmy bardziej oszczędni , może bardziej chytrzy ... A możę bardziej uprzejmi dla siebie , bo jeśli raz pokazałeś serce czyli część swego oddałeś inne przyjmiesz z lubością . Świat miłości ,złudny świat ... jeszcze tak . Ale może może za niedługo czas tenświat znów wróci w koleiny miłości ...
          • super.222 Re: Środa 26.11.14, 09:35
            Piszesz ... czasami trudno zrozumieć co autor miał na myśli.
            Życzenia złożyć - gest życzliwości. Nie muszą się spełniać,
            chociaż dobrze by było ...
            Miłość - z małymi wyjątkami - bywa *okrutna i zła* (to z piosenki).

            Potrzebujemy życzliwości i miłości jak powietrza - czystego
            orzeźwiającego. Szukamy tu i tam, a TU to są uczestnicy forum.
            Miłości dać nie mogę, ale życzliwość - owszem. Tak to czuję ... big_grin
            • super.222 Re: Środa 03.12.14, 09:09
              Dzień tygodnia między wtorkiem a czwartkiem (źródło: Google).
              Niby nic, a znaczy wiele ... to jest - może się dużo wydarzyć, albo
              może się dużo wydarzyło???
                  • super.222 Re: Środa 10.12.14, 08:08
                    Mgła i marznąca mżawka paraliżuje lądowania samolotów na Okęciu.
                    Bedąca w podróży pani premier, zmuszona była opuścić samolot w Krakowie
                    zamiast w Warszawie i wracać dalej samochodem. A marszałek Sikorski
                    szzęśliwie wylądował w Warszawie, ale on był na spotkaniu ze sw. Mikołajem
                    o czym wczoraj donosiły wszystkie stronki. A dzisiaj ponownie na pierwszych
                    stronach z powodu tego szczęśliwego lądowania. Dla marszałka to dobra
                    passa na koniec roku.

                    Wczoraj wieczorem była taka mgła, że za oknem było biało.
                    Teraz mam minus 1*C, na niebie jakieś strzępki księżyca, nie pada.
                    A drzewa ustroiły sie w białą powłoczkę lodową i wglądają całkiem
                    ładnie. Śniegu nadal nie ma.
    • sagittarius954 Re: Środa 10.12.14, 08:32
      Oto nadszedł ten ostatni dzień . Nie skradał się jak złodziej , był naznaczony od dawna . Oczekiwany nie tak bardzo ,ale mimo wszystko coraz bardziej wyczuwalny, aż dziś rano mogłem go powąchać i niemalże czułem jego lepkość przyciągania . Jakby chciał mnie zabrać ze sobą .
      Nieraz zastanawiałem się jak to jest pożegnać pięćdziesiąt kilka lat życia i dziś o północy taki czas nadejdzie , wypada mi się , jak to już mędrcy napisali cieszyć się pozostałymi godzinami piąteczki latek z okładem życia . Ale uprzedzam nie są to moje urodziny . Dziś jest ten szczególny dzień życia kiedy zostawiam za sobą .... No właśnie całe życie . Kiedyś uważałem za bzdurę dyrdymały o problemach ludzi w średnim wieku . I proszę , dotarłem , przeszedłem i wiem . I mogę dawać z tych lat lekcje korepetycji . Ewentualnych uczniów uprzedzam ,że lekcje są bardzo drogie i nie stać nikogo na opłacenie ich . Lecz nie ja będę poruszał czyimiś nogami rękoma czy jakąkolwiek inna częścią ciała . Każdy musi robić to sam . I to jest najpoważniejsza lekcja udzielona za darmo . Przyjęcie tego faktu do swojej świadomości wcale nie jest łatwe , jak niełatwe jest nieraz oddychanie . Jak jest skomplikowane , mogli o tym się przekonać ci którzy mieli z nim problemy .
      Istnieje do końca dnia wiele rzeczy do zrobienia lub nic do robienia . Co wybiorę jeszcze nie wiem , może pójdę na lody , może kupię kwiat i położę go na ołtarzyku mojego życia dziękując Bogu za doznane dni . A może po prostu poczekam co mi łaskawy los doniesie i spokojnie niemal majestatycznie pożegnam ostatnie dni pięćdziesięciolatka . Ostatnie godziny ...Płyń mój statku przecinaj fale oceanu czasu , przed siebie gdzieś , tam , daleko .........
      • sagittarius954 Re: Środa 17.12.14, 09:01
        Odległości . Im człowiek starszy wydaje mu się że te drogi którymi kiedyś chodził wydłużają się niemiłosiernie i czas stracony na pokonanie ich jest niebotycznie długi . Jeszcze w obrębie ziemi te odległości dają się objąć naszym rozumem , możemy je sobie wyobrazić ,przecież to nic wielkiego do wyobrażenia takiej drogi po równiku , gdybyśmy mieli naokoło równika drogę to pokonalibyśmy ją w 1600 dni idąc dziennie 25 km . no ja uważam, że 25 km to odpowiednia dawka ,aby nie umordować się i chętnie się rozglądać dookoła . Makontenci będą niezadowoleni ,wreszcie czy musimy malkontentów wywlekać , 25 km i ani metra więcej . Co innego poza ziemia . Odległości we wszechświecie nie tylko zadziwiają ,ale i przerażają . Czy możemy wyobrazić sobie Ziemię jako ziarnko piasku a obok niej planetę jak nasza Ziemia . Głowa boli od tych miar i zdaje się wszystko znajdujące się poza ziemią jest niepojęte i trudne do zbadania . Co nie znaczy że brakuje osobników pragnących zajmować się tym tematem . Nie nie brakuje i jest ich coraz więcej, jakby ziemianie szykowali się do opuszczenia swego ciepłego mieszkania . Jednak i te odległości zostawmy w spokoju ponieważ zajmiemy się zupełnie innymi odległościami . Między sercami ludzi . Dziecinne wręcz przedszkolne stwierdzenie , ci co się kochają są tak blisko siebie, że żadnej odległości nie ma między ich sercami . Już między pozostałymi ludźmi nawet tymi najbardziej się nieznającymi i najbardziej się nie mogącymi poznać odległości są liczone w parsekach . No nie będę Archimedesem jeśli powiem ,że każdy pragnie kochac , i ja i super i pia, nawet i amityran też pragnie kochać, tylko każdy chce robić na swój sposób i zadawalać swoje serce . W zasadzie przez to przeistoczenie się w kapitalistów strasznie się nasze serca rozproszyły odległości zwiększyły się miedzy nami a miedzy niektórymi do tych wszechświatowych . i trzeba czegoś co nas do siebie zbliży . Ot choćby Świat Bożego Narodzenia , jest więc dobra okazja abyśmy wspólnie połqczyli się takim łańcuchem jak kiedyś zaproponował go Kotański , Od morza aż po góry staliśmy w łańcuchu rak złączeni . Pomyślałem sobie dlaczego nie możemy stanąć w takim łańcuchu forów . Choć na krótko nasze serca zbliżą się do siebie absolutnie mężczyźni nie musza podpisywać się pod męskimi nickami a kobiety sa bardziej tolerancyjne . No więc cóż może warto pobawić się skoro jesteśmy i tak na tym forum gazety wyborczej , traktując czasami sibie ironicznie i złośliwie i delikatnie i miło . a ogólnie chodzi o to aby się nie nachodzić i żeby być blisko siebie . Ciekawe kto to przeczyta i czy się odezwą ludzie ...ciekawe big_grin
    • sagittarius954 Re: Środa 14.01.15, 22:12
      Piasek . A może jednak pyłem jesteśmy , my forumowicze. Ostatnio więcej czytam niż piszę . przechodzę ...mniejsza z tym co przechodzę . Rozwolnienie to też jakas choroba . A więc jesteśmy piacho - pyłem i w zasadzie tymi naszymi postami możemy rzucać o ścianę , ale kto to usłyszy . Oddzwięku żadnego , bo nawet jeśli jest taka sama ilośc , może procentowa , takich osobników z poglądami jak w rzeczywistości , to właśnie ta rzeczywistośc zupełnie się nie zmienia . A wydawałoby się ,że ktoś chociaż pobieżnie powinien przelecieć te posty . A z postami jak z kobietami , przelecisz pobieżnie - źle ,niedopieszczone cudo odpowie grymaszeniem jeszcze większym . Wygładzisz wypolerujesz na lakierka a i tak posądzą cię o narcyzm . No więc po co te fora po co te wypociny nie mające żadnego znaczenia . Ot taka kryjówka wszystkich dziwaków , tym dziwniejszych im argumenty przedstawiane w sytuacjach problemowych , nieraz słusznie rozwiązywane, dalej płyna sobie wartką rzeką obojętności . Czy chciałbym powrotu do tego okresu kiedy jakiś polityczny bęcwał miał za zadanie takie sprawy zabrać do swego gabinetu i tam już opracowane językiem prawników miały poszybować ku ludowi . A głupi lud i tak nie rozumiał tej nowo mowy . Tak jest i teraz a może gorzej . Zafundowano nam fora jako odprężenie i wywalenie swoich frustracji . Trzeba przyznać maja ludzie łeb . W ten sposób niektórzy piszący polityczne elaboraty zupełnie zatracają się w tym wirtualnym mirażu . I w zasadzie powinno nam wystarczyć uprzejme odpowiadanie, ale więcej nieraz złości w odpowiedziach niż zrozumienia dla drugiego człowieka . Może w ten sposób pragniemy zaznaczyć moje nasze władze , prawie żadne, bo czyż jeden wybór jakiegoś kandydata na stanowisko w Sejmie czy innej jednostce rządzącej naprawdę cos znaczy . Chaos i poruta . Więc dopóki w swoje ręce nie weźmie ktoś komu naprawdę ludzie będą wierzyli nic nie powinno zacząc się zmieniac . Ostatnio Premierowa powiedziała, że jej celem jest niedopuszczenie PiSu do władzy . Niech to powtórzy miesiąc przed wyborami efekt będzie miała murowany . a póki co nasz pył i nasz piasek dalej będzie zgrzytał pod naszymi paluszkami . Raz będzie miał więcej wyznawców raz mniej . Aż zniknie . MNoże zniknie przykryty falami tsunami a może lodu, bo nastąpi zlodowacenie . a podobno maja tu rosnąc pomarańcze . Tylko czy to możliwe ? W tym kraju którym wszystko trzeba zamknąć , wszystkich emigrować pomarańcze wymagające pielęgnacji miałyby same rosnąc ? Nie wierzę proszę pani , proszę pana , nie wierzę ...
      • sagittarius954 Re: Środa 04.02.15, 11:29
        Jest cudownie . Odzyskałem zdolność kredytową na jedną kolacje w restauracji i to nie pierwszego gatunku , bo tam jak wiadomo nic nie podają , tzn podaja ale co nie podadzą to mało i w postaci wiórków włoszczyźnianych . Mięcha ani na jotę bo jak wiadomo mięcho szkodzi niczym cukier . Pal licho te restauracje i tak tam się nie pojawię za to za tą sumę mogę sobie wyprawić bal w domu mówiąc po chłopsku obeżreć się i napić, aż pasa zacznę popuszczać . A przecież tłusty czwartek się zbliża , z ciasteczek przepis na bezy wypróbowany, wnuczka życ mi nie dała i produkcja bez lub bezów , jak kto woli, ruszyła pełną parą . Słodkie usta , zaraz zaraz kto to śpiewał ....słodkie twoje usta słodki wina smak ... świat się kręci wkoło ...słodkie wino wszyscy w góre wznieśli .
        Ech , jak dobrze zapomnieć o dniu dzisiejszym przy kielichu , więc pijmy az do dna . Ale ale bo to środkowy dzień tygodnia i nie ma to tamto . zadania trzeba wykonać obojętnie czy pracujemy czy tylko wzniecamy szmer w kuchni. big_grin
        A watroba niech poczeka big_grinbig_grin co prawda jej się też należy jak temu kierowcy któremu skrzydło samolotu przejechało niemal po głowie , niszcząc samochód taksówkę . Czyli szczęście tu szczęście tam trala la trala la . Za bardzo spiewająco ten środkowy dzień mi wypada ,ale to jest tak kiedy wraca się do przeszłości odnajdując muzykę , słowa , postacie na tyle wesołe wtedy ,że nie mogły przewidzieć dzisiejszego dnia . A mewy ósemki kreśliły , kreśliły
        Już pająk zasnuł pajęczyny moc na forach
        Gdzie cisza gra
        Jednym palcem admin wystukuje rytm
        Kołysząc nas do snu

        ref .aaaaaa aaa aaaaaa aaa a.

        big_grinbig_grin
    • sagittarius954 Światowy dzień chorego . 11.02.15, 08:34
      Choroba . Ten tylko wie który ja miał lub ma . Proste dolegliwości , dające się zaleczyć , nawet w dosyć długim czasie , nie sprawiają tyle kłopotu i zaburzeń psychicznych jak te z którymi trzeba żyć . I ta świadomość nieustannej presji ,że czegoś mi nie wolno , z czegoś muszę zrezygnować lub czegoś absolutnie nie osiągnę . Ile lat przyzwyczajałem się do mojego stanu ? Dwa , choć i teraz też często zdarza mi się wpadać w dołek bez powodu , znając wszystkie możliwości jakie mogą mi się przytrafić , spodziewanych odczuć , bóli i ewentualnych powikłań mogących wystąpić zwłaszcza z tą nieustanną świadomością zagrozeń . Po pewnym czasie wszystko normalizuje się uspakaja się , psychika dotąd czynna jak wulkan wygasa a po zboczach znuzenia już nie wypływa lawa strachu . O najbliższych , o to by nie sprawić nikomu żadnej przykrości , nie dac powodu do grymasu zniechęcenia a tym bardziej do niepotrzebnych słów. I nagle zaczynam oddzielać siebie od tego ciała , do którego postaci nie ma powrotu sprzed choroby , ale do tej teraźniejszej postaci trzeba się przyzwyczaić i ją zaakceptować . Mniej lub więcej . Czy warto opowiadać wszystkie przypadki spotkań z lekarzami i medycyną w naszym kraju . Są sytuacje śmieszne , są melancholijne ,ale i są bardzo smutne kiedy zatraca się obraz tego który choruje a zostaje tylko procedura i możliwości ekonomiczne . Jest oczywiście jeszcze modlitwa , o niej nie można zapominać i nie wiem dlaczego miałbym o niej nie mówić , skoro stała się częścia choroby , mojego ciała nierozerwalną i nieodłączną jak moja choroba . Jaki byłbym bez nich ? Choroby i modlitwy i jaki byłbym gdybym nie trafił do Lourdes i na Rue de Bac . Dzisiaj zastanawiam się co było wcześniej choroba czy modlitwa i czy potrafiłbym być normalny nie doświadczając tylu wrażeń estetycznych, cierpień i okazywania serca przez najbliższych .
      Cofam więc się pamięcią do tego momentu kiedy zobaczyłem Lourdes i wizerunek Pani w grocie a później dostąpiłem kapieli w zimnym strumieniu wypływającym stamtąd i było mi wstyd kiedy zobaczyłem naprawdę ciężko chorych i ciężko cierpiących ludzi i stojących obok nich najbliższych lub towarzyszących im . Kimże jestem żebym mógł o cokolwiek prosić skoro są tacy którym całe miłosierdzie powinno na nich spłynąć . Tamte obrazy i odczucia dalej sa we mnie , wracam od czasu do czasu za sprawa strony internetowej en.lourdes-france.org/tv-lourdes/ ,ale naprawdę nic nie zastąpi tych widoków przykrytych chmurami szczytów gór , zieleni palm , szarego i ponurego zamku stojącego niemal w środku miasta i wypełnionych uliczek pielgrzymami , szukających wsparcia dla siebie i podążających do Groty . O tym miejscu wiedziałem od wczesnego dzieciństwa za sprawą obrazu wiszącego na ścianie u babci i palącej się " wiecznej lampki" . Tylko skąd mogłem wiedzieć ,że kiedyś ta niebieska szarfa wisząca u boku Pani , stanie się i moim pragnieniem . Tęsknotą , która już nigdy nie zostanie zaspokojona . Co to znaczy cierpieć ? Pytanie bez odpowiedzi ponieważ ból nie jest jednorodny . Szczęśliwi ci którzy nie muszą cierpieć ... lecz którz tak nie wyostrzy naszych zmysłów jak właśnie cierpienie z którego już mały krok do miłości . aby ja okazać drugiemu , cierpiącemu choremu i pragnącemu . Nie zapominajmy o chorych , bo dziś podwójnie cierpią odsunięci od społeczeństwa poprzez swoja chorobę .
    • sagittarius954 Re: Środa 18.02.15, 09:24
      Pokuta . nieraz zdaje mi się że ci wszyscy kandydaci na prezydenta RP występując sami sobie posypują głowy odpowiednimi odczynnikami ,aby zaplusować u obywateli .
      Zajmijmy się panem Kukizem , którego bardzo cenie za to że mówi , zmienię system . Jeśli byłbym złośliwy spytałbym go dlaczego zaczyna zmieniać Polske od prezydentury zamiast od Ustaw , czyli od Sejmu . I to mnie bardzo zaskoczyło i zaniepokoiło zarazem . Jakie prerogatywy ma prezydent wiadomo nie ma co się nad tym rozwodzić , w naszym państwie prezio ma przyklepać ustawy wygniecione przez Sejm . I to przez długi czas szło torem spokojnym . Jedynym minusem okazał się być śp Kaczyński ktory droczył się z Tuskiem . I tak sobie wyobraziłem droczącego się Kukiza z Kopaczową i jak Niesiołowski wydyma z obrzydzeniem usta na niepodpisane ustawy . I pomyślałęm ,że jednak Kukiz może pęknąc . W pewnym momencie pragnąc coś zrobić spektakularnego zacznie dogadywać się z z tymi partiami o których gada z takim obrzydzeniem . A każde jedno takie dogadanie się w najmniejszej sprawie to opuszczenie posterunku na którym miał zmienić system . Zostanie złapany w sidła z których już się wyplącze . Dlaczego tak wnioskuję ? Bo wczoraj w kropce nad i na pytanie Olejnik czy podpisał by ratyfikację konwecji o przemocy , zaczął się plątać , bojąc się odpowiedzieć że nie podpisałby i naciskany przez redaktorkę tak czy nie, nie dał jasnej odpowiedzi . a odpowiedź mogła być tylko nie lub prezydent ma ustawowy czas na zastanowienie się i proszę panią o zadanie takiego pytania za trzy miesiące . Uciął by dyskusję i odesłał ja do lamusa . Ja rozumiem ,że trzeba przed kamerami błysnąć co poniektórymi wiadomościami o jakich zwykły obywatel może nie mieć pojęci a, ponieważ dziennikarze o tych sprawach specjalnie nie informują . Rozumiem że w ten sposób wcale nie stał się wyrazistszy niż chciałby się przedstawić . Takie zaplątanie potrafią wyprodukować obecni politycy ,a tutaj potrzebny jest ktoś kto będzie miał odwagę pójść swoim torem i swoja moralnością nie opartą jednak na improwizacji ateistycznej , pełnej chmur w głowie i słabym rozeznaniu dobra od zła . Czy wobec tego jest to kandydat do całkowitego skreślenia z ewentualnej listy na prezydenta ? Raczej tak , bardziej go widzę jako jednego z twórców nowego systemu politycznego ( o którym na razie cicho) i pracy u podstaw zaszczepianiu go społeczeństwu . Nawet gdyby nie miał osiągnąć ani sławy ani władzy, jaka posiada będąc piosenkarzem . Takie jest moje zdanie w tej kwestii
        • super.222 Re: Środa 11.03.15, 16:45
          Przeniesienie z POLITYKI na forum nie zawsze się udaje.
          Dlatego najpierw skopiowałam ... big_grin

          POLITYKA ukazuje się w każdą środę, a dzisiejszy numer
          jest trzytysięczny. Zawsze czytam i jest to jedyny tygodnik
          na który nie żal mi wydawać pieniędzy.
              • super.222 Re: Środa 18.03.15, 06:47
                Są tacy co w nic nie wierzą.

                Witam w środę ... środeczkę ... środunię ... słoneczną.
                Pracowicie dzień zaczynam: kiss kiss kiss kiss kiss kiss kiss kiss
                --------------
                >Wiem w bociana big_grinbig_grinbig_grin - napisał Sagittarius<
                • sagittarius954 Re: Środa 18.03.15, 08:25
                  Wiara . Tak się skłąda ,że w tej materii mam cos do pwoiedzenia . I to nie tylko za sprawa doświadczeń , ktore mnie dotknęły osobiście . Ale ponieważ były tylko moim udziałem , podane większemu ogółowi wydają się nierealne zmyślone lub wydobyte z krainy bajki . I nawet jakbym dziesięć razy się przysiągł i tak nie znajdę odbiorcy wierzącego mi . Oprócz tych którzy mnie kochają . Bo tak to już jest że wiara zawsze idzie w parze z miłością i nie odstepuje jej na krok. Śliczna to para , tak cudowna ,że ludzie już zupełnie przestali na nią zwracać uwagę i dopiero kiedy staje się udziałem większej ilości społeczeństwa zdaje się kwitnąć a kiedy istoty ludzkie przestają wierzyć , obumiera i tylko dzięki miłości wiernej towarzyszce zamienia się cudownie w kroplę tak przezroczystą ,że tętniąca diamentową poświata błyszcząca silniej od największej gwiazdy .
                  Co dziwniejsze ten charakter wiary i miłości próbuje się przełożyć na życie realne , ale wychodzą z tego nieużytki szybko wyłuszczają ce o co chodziło twórcom. I zdawałoby się że w dobie medialnej, kiedy wiadomości sa przekazywane z szybkością błyskawicy odbiorcom , jej włądza i znaczenie powinny rozświetlać dzień a jednak ... A jednak jest tylko zwykłą powiastką uzdatniana na potrzeby jakiejś grupy. I wszystko kończy się . Znika żeby znowu pokazać się winnym miejscu i innym znaczeniu . Po prostu brak w niej następnego pierwiastka eksplorującego - prawdy . Dzisiaj wszystkie przypowieści napisane tysiące lat temu będące kiedyś wiadomościami tak świeżymi ,że łaknąc je powinni wszyscy którzy je słyszeli , dzisiaj zdają się dla większości historyjkami tak starymi, że powinny się zaczynać dawno dawno temu . Więc mało realnymi , jakby wymyślonymi . Trzeba zada c sobie pytanie jaki świat był wtedy , dawno dawno temu . Może zbyt prosty ,aby mógł być zrozumiany naszym zagmatwanym w tysiące spraw mózgiem , potrafiącym a może nie potrafiącym odróżnić prawd naukowych od zwykłego nieprawdziwego newsa . A więc tak naprawdę dalej pokłądającym wiarę . Że to co zostało przekazane jest prawdziwe . Ale kiedy tysiace razy sparzyliśmy się na tej nieprawdzie zaczynamy stawać się samotnymi naukowcami trwającymi przy swoim szkiełku . Choć wiemy że w ten sposób wcale tego świata nie pchniemy dalej ku nowoczesności . Ale czy musimy porzucić przy tym wiarę ? A tylko ona zdaje się wraz z miłością odgrywać najważniejszą rolę w życiu . Choć nie jest błyszcząca i jaskrawa, kolorowa i ponętna dla większości i tylko nieliczni potrafią dojrzeć w niej ten błysk światłości z jaka największa gwiazda miałaby kłopoty . I zdaje się że dalej tak będziemy trwali w wiadomościach pokładających wiarę i wierze pokładającej siłe w miłości . Co każdemu człowiekowi życzę . Bo te nadzwyczajne doświadczenia były i są przynależne tylko mi . A wśród tych nadzwyczajnych doświadczeń jest doświadczenie kobiety . Istoty ludzkiej tak cudownej ,że niezrozumiałej , ciągle tajemniczej i mimo upływu mojego wieku dalej postrzeganej cudownie i w cudowny sposób , dlatego pięknej i pełnej miłośći . Wcale nie z tego życia ale z zamierzchłej przeszłosći na nowo i na nowo odradzanej ...
    • sagittarius954 Re: Środa 25.03.15, 12:07
      Leniwy dzień powoli mija
      Nic nie upada nic się nie wzbija
      I nawet słońce nas nie ogrzewa
      Woli się chować w poświacie nieba
      A poprzez okno hałas dobiega
      Spieszy się murarz spieszy kolega
      Co koleżankę goni tak ładnie
      Zanim ja w swoje łapska dopadnie
      Krzyk przedszkolaków wystraszy pieska
      Co swojej pani płaszczyk odepnie
      I tak się toczy ta wolna środa
      Nic nie upada i nic nie wzleci ...
      smile
          • super.222 Re: Środa 08.04.15, 12:13
            Gdzie nie spojrzeć: o k o k p i c i e!
            Był w nim generał Błasiak? To jest pytanie, na które chcą odpowiedzi
            obie strony. W tych dniach nikt nie zajmuje się kandydatami na
            prezydenta RP.
            • sagittarius954 Re: Środa 08.04.15, 15:43
              Jeśli kiedykolwiek PO mogło cos zrobić dla tego śledztwa , to zapewne nie teraz . Więc kokpit , a to on został i to przez nich wywołany do tablicy ponieważ z ze skokami się nie udało , jest następną odskocznią próbującą wprowadzić lemingów w dezorientację przed wyborową . Oczywiście że nic w tym temacie spraw smoleńska nie warto , powtarzam nie warto wałkować ponieważ te wszystkie komisje a w zasadzie prawodawcy wyciągający z kapelusza takie kokpitowe mądrości , prędzej czy później i tak sami się doprowadzą na stryczek . To nie kto inny a rząd odpowiedzialny jest za prowadzenie śledztwa i to jego konto obciąża sprawa smoleńska , jego i Rosjan . Rosja gdyby chciała udowodnić byle jakość państwa polskiego już dawno powinna odwołać się do instytucji międzynarodowych aby z siebie zdejmować odium winowajcy . Jeśli tak nie robi , to albo zależy im i to bardzo na destabilizacji politycznej i dzieleniu obozu politycznego na dwoje tu w Polsce , ponieważ narodu a sami to wiedzą, nie da się w ważnych momentach podzielić . Ten naród i tak się zjednoczy . Więc w zasadzie bardzo im zależy, aby to śledztwo było prowadzone jak najdłużej a szczątki samolotu mogą nawet rozsypać się w proch , chociaż aluminium ma trochę długi czas rozpadu . Zapewne ukrywają coś co jest im nie na rękę , bo jak już nadmieniłem gdyby chodziło o skandal międzynarodowy podważający imię Polski jako narodu mogącego decydować w Europie o sprawach nas samych i innych narodów posunęli by się sami do takiego śledztwa międzynarodowego . Jeśli na tej płaszczyźnie zaczniemy rozumować sprawy smoleńskie okaże się ,że gra w jaka gra tuskomania przeciw kaczogrodowi jest zwykłym okopywaniem się budowaniem transzej i niemal bunkrów czego przykładem jest właśnie ten nieszczęsny kokpit . Kaczogród powinien ze spokojem przyjąć te rewelacje i za wszelką cenę wygrać wybory jedne i drugie i dobrać się do dupska tuskomaniakom . wystawić im rachunek porządny za kłamstwa i pomówienia . choć jest to trudne do realizacji ponieważ nie będzie mechanizmów i narzędzi do przeprowadzenia analiz prokuratorskich sądowych prawnych itp. Pzecież to wszystko, to jedno bagno mafijnej tuskomani zrazy zalegającej między Odrą a Bugiem
    • sagittarius954 Re: Środa 29.04.15, 19:51
      Bezczelność . No i urosła nam ta cecha charakteru do niebotycznych rozmiarów . Myslałem ,że będę miał więcej czasu dla forum , ale niestety obowiązki dziadka i ojca sprawiły że tez mało przebywałem w domu . I prawie namacalnie mogłem obcować z bezczelnością . To ciekawe , ponieważ dla socjologa , tak mi się wydaje to temat ciekawy . Już na każdym kroku widać bezczelność . i o ile jeszcze kiedyś byłą ona przywilejem urzędników mogących wmówić co chcieli petentom , tak dziś jest rozpowszechniona wśród zwykłych ludzi . Z jednej strony rozumiem to jako samoobronę przed niesprawiedliwością będąca udziałem wyrzucającego z siebie ją , a z drugiej jest ona nieraz na wyrost prowadzona jak jakaś broń masowej zagłady . Ponieważ sam osobiście się z nią zetknąłem w kilku przypadkach które sa warte opisania lecz zapewne nudziły by czytającego a notki dłuższe niż kilka zdań sa w zasadzie mało czytelne . Ale spróbuję . Pierwszy przypadek w sklepie . stanąłem w kolejce żeby nie było byłem drugi obok kręciło się małżeństwo z dwojgiem dzieci trzecie było w wózku i kiedy osoba robiąca zakupy przede mna skończyła , okazało się że ta rodzina będąca w zupełnie innym miejscu nagle jest przede mną . Kobieta ze zdwojona siła napadła na mnie jakbym wydarł jej to miejsce , co ciekawe nikogo za mna nie było i nie wiedziałem o co ten huk i dym . Ekspedientka od razu wycofała się mówiąc że nic nie widziała a mnie zrobiło się głupio , gdyż zdałem sobie sprawę że gdybym ciagnał ta rozmowę musiałbym ochrzanić matkę tych dwóch smyków przysłuchujących się temu monologowi . Stwierdziłem tylko że powinno być jej wstyd przed jej dziećmi i udałem niemowę i głuchego . Zreszta jej zakupy trwały może dwie minuty i ja dostąpiłem możliwości kupienia . Było mi źle , gdyż zdałem sobie sprawę ze swojej bezsilności wobec takiego traktowania . Oczywiście reszta wieczoru upłynęła mi na rozgrzebywaniu sytuacji . Zdałem sobie sprawę iż uległośc mogła spowodować u tej młodej kobiety następne takie zachowania . atakujesz zdobywasz . Milczysz przegrywasz. Drugi wypadek miałem w te dni kiedy facet kłądacy glazurę w remontowanej łazience córki uszkodził dopływ wody , i zostawił go uszkodzony i sobie poszedł . Ta bezczelnośc zapewniam była bardzo kulturalna ,ale jakże zjadliwa . Oczywiści zalani sąsiedzi dali znac o sobie , lecz końca nie miało takie zakończenie , wezwany z powrotem , widocznie zdenerwowany jedno naprawił a w drugim miejscu uszkodził co w ciągu 24 godzin znów wyszło na wierzch .
      Bezczelnościa u tego jegomościa było tłumaczenie się i zwalanie na kilka innych przykładów , i argumentacja że to nie on tylko ...no włąsnie i co prawda jak nadmieniłem ta bezczelność była kulturalna do bólu to jednak zjadliwa jeszcze bardziej .
      Ale takich przykładów każdy z nas mógłby podac dzieisiatki . Więc pytam skąd jakim sposobem bezczelnośc zagościła i rozpostarła się w nas . może mylimy ja z tolerancja i asertywnością . a może po prostu przestaliśmy być , niektórzy z nas , porządni, ludzcy sprawiedliwi . czekam właśnie na telefon od córki gdzie trwa walka o uratowanie ściany już innego hydraulika , mam po prostu nadzieje, że ten nie będzie bezczelny a po prostu profesjonalny .
      • czuk1 Re: Środa 29.04.15, 20:31
        Mam inną receptę na unikanie problemów. Majstrów wybieram sporód najlepszych mnie znanych lub przez mojego syna, swata, kolegów. Nie zdarzyło się bym źle wybrał a ze starego domu "robiłem" dom - jak nowy, podobnie z mieszkaniem.
        Wykorzystuję bezczelnie swoj starczy wiek z myslą , że to mnie wypada zwrócać uwagę młodym za złe zachowanie na ulicy, przekleństwa, nieustępowaniu miejsca starym ludziom, niewłaściwą obsługe w sklepie, ..... i to zawsze robię. Nie patrzę, że nieraz narażam się.... wychodzę na swoje bo mam silne argumenty. Ale też daję dobre przykłady .... na drodze, w miejscach publicznych, .... Mam też wadę - w małych gronach - kiedy jestem bezczelnie i butalnie atakowany .... nie potrafię się nie odwzajemnić.
        • super.222 Re: Środa 30.04.15, 07:59
          Kiedyś w poczekalni do lekarza dermatologa miałam bardzo dobre
          miejsce w kolejce. Przede mną 3 osoby, a z tyłu kilkanaście.
          Przyszła matka z rocznym dzieckiem, które grymasiło, prężyło
          się na rękach matki i koniecznie chciało wykorzystać czas na
          ćwiczenie chodzenia na nóżkach.
          Powiedziałam dziewczynie, że puszczam ją do gabinetu przed sobą.
          Mój gest nie podobał się jakiemuś panu w średnim wieku, który
          powiedział, że mogę puścić matkę z dzieckiem przed sobą, ale sama
          muszę zająć jej miejsce w kolejce. Była jedenasta. ... Poczekałam.
          Nikt nie zaprotestował. big_grin

          Przed kasą banku siedzi wygodnie kilka osób, przeważnie starszych.
          Wchodzi młody mężczyzna z wypchanym plecakiem, obrzucił wzrokiem
          siedzącą kolejkę i z westchnieniem opadł na wolne krzesło. Emeryci
          kolejno podchodzą do stanowiska kasowego, nie śpieszą się, mówią
          dzień dobry, zadowoleni, że nie muszą już *marnować* czasu.
          Obserwowałam tego młodego człowieka, któremu w tempie błyskawicznym
          ubywało minut na załatwienie swojej sprawy. Nerwowo zerkał na komórkę,
          a czas płynął leniwie dla wszystkich innych. Wszyscy widzieli, że pewnie
          wpadł na chwilę i sytuacja stała się dla niego nienośna, bo zawsze w tej
          agencji były dwie kasy a dzisiaj tylko jedna. Dlatego ta kolejka.
          Był za mną i kiedy mogłam podejść do kasy, wskazałam ręką na niego.

          Zerwał się z krzesła i aż mu uszy poczerwieniały ze wzruszenia.
          Jeszcze raz sprawdził czas i uśmiechnął się do mnie promiennie.
          Wychodząc, skłonił się pięknie i podziękował. big_grin

          Sagi opisał sytuację typową dla zachowań *matek Polek*, którym
          wszystko się należy.
          • sagittarius954 Re: Środa 30.04.15, 08:43
            Czy matki Polki ? Wątpię , oczywiście w prostym tego słowa znaczeniu , masz rację, ale Boże chroń nas przed takimi matkami .
            Czuku , jestem przewrażliwiony w stosunku do starszych osób pouczających wszystkich o wszystko wokoło , dosłownie mdli mnie kiedy słysze na ulicy w róznych miejscach te pouczenia . Po to jest człowiek młody ,aby go rodzice wychowali , oczywiście rozumiem że niekiedy trzeba byc bezczelnym ,ale własnie kiedy można dla dobra nie mojego ,ale ogółu , jakiejś wiekszej sprawy . a na forum , no tutaj bezczelność mam w nosie , totalnie ja olewam poniewaz niekiedy piszacym az przelewaja się madrości i za nic nie chcą przyjąc argumentów drugiej strony ,dlatego coraz mniej dyskutuje na tematy polityczne , gdyż , Polityka jest kłamstwem mającym doprowadzic uczestnika polityki do wielkiego nieróbstwa,kosztem społeczeństwa, metodami zupełnie nie moralnymi, ale w dyskusji posługująca się fałszywymi argumentami . A w dodatku przez niektorych te argumenty przyjmowane są z całkowitym oddaniem i wiarą jaka nie przystoi porzadnemu człowiekowi . Czuku ty też przesadzasz big_grin
            Ale wracając do bezczelności i jej twarzy oprócz pospolitej bardzo ulicznej jest też ta super kulturalna otoczona inteligencją zgfoła fałszywie pojmowana . A poniewaz przykład idzie z góry tenże jest przez ludzi przyjmowany , przyswajany i wprowadzany w czyn . Co dały społeczeństwu p0rzykłądów az nadto wszystkie partie polityczne , dlatego wiara w jaką kolwiek z nich jest iluzja .
            • super.222 Re: Środa 30.04.15, 09:19
              Sagi ... życie człowieka *poczciwego* w obecnej rzeczywistości jest
              tak pełne niespodzianek, że nie sposób zachowywać się racjonalnie.
              Podobnie jest na forach: jedne zachwycają się wklejanymi przez siebie
              obrazkami i niczego ciekawego ponad to nie wnoszą, inne zaś z mozołem
              tworzą nową rzeczywistość z zaparciem wartym lepszej sprawy.

              Na tym forum Czuk nie politykuje, co mnie cieszy. Od pierwszych
              postów wyczuł tendencję nie wchodzenia w tematy polityczne i jestem
              mu za to wdzięczna. big_grin
              Nie pochwalam publicznego zwracania uwagi ludziom młodym.
              Można oberwać lub zostać wyśmianym. Czuku ... proszę, nie reaguj. big_grin
              • czuk1 Re: Środa 30.04.15, 10:03
                Dziekuję za koleżeńską poradę. Nie ustanę jednak w zwracaniu uwagi młodym (chyba do czasu... aż nie oberwę). Mam kwalifikacje pedagogiczne - ostatnio uspokoiłem, (niby) zaprzyjaźnilem się w autobusie z jakimś matołem kibolem który chciał pobić dwóch licealistów za to, ze jeden usmiechnął się .
                Jeśli ktoś zachwuje się nagannie to znaczy , że nie jest wychowywany nalezycie/.skutecznie przez rodziców czy szkołę. Znaczy to, że wychowuje go ulica. Do dobrego bądż złego. Ja jestem częścią tej ulicy. A wpływam na wychowanie Polaka i to miejscowego, polskiego obywatela.
                Czuję obywatelski obowiazek.

                A z pisaniem - jak sie wejdzie miedzy wrony trzeba krakać jak i ony.

                Dobrego dnia. Ciepło , słonecznie.
                Jutro .... na pochód....smile oj, przepraszam ... na spacer.
            • czuk1 Re: Środa 30.04.15, 10:19
              Sagi. Pouczam młodych i tylko tych co zachowują się niegodnie. Tez nie lubię kiedy
              poucza mnie niesłusznie człowiek stary , głupszy ode mnie.
              Co innego na forum. Mało kto lubi politykowanie. Nie mam ambicji politycznych. Ja jednak od politykowania nie mogę wyzwolić bo głównie te tematy mnie interesują a ponadto całe zycie zawodowe zajmowałem się polityką regionalną (a wiadomo , że ta mieści się w ogólnej polityce panstwa) a do tego wiele dziesiecioleci byłem urzednikiem od wszystkiego . I do dziś jestem wyczulony na brudy komunalne, estetykę miasta, ochrone zabytków, sytuację mieszkanców. Wcinam się w te tematy. Stąd i z troski o przyszłość dzieci analizuję stan Polski (krytykuję, wnioskuję, przestrzegam - taki głos Rejtana, wołajacego na puszczy) i znowu wcinam się w tematy polityczne ogólne.

          • czuk1 Re: Środa 30.04.15, 09:51
            W przypadku opisanym w przychodni. Miewam podobne sytuacje. Ostatnio w laboratoium szpitalnym przekonałem ludzi w długiej kolejce i na siłę uszczęśliwiałem (skutecznie) dwie panie w ciązy zaawansowanej , że powinny być załatwione bez kolejki.
            W banku nie mam litości dla siedzących w długich kolejkach. Kwalifikuję ich do zacofanych. Jestem osiem lat na emeryturze i nigdy nie stałem/siedziałem w kolejce do kasy. Mamy czasy (dla każdego, też emerytur) kiedy pieniądz gotówkowy wydobywany jest ze ściany i terminala , bez kolejki. A do zalatwienia prostych spraw w banku banku jest telefon. Nie biorę kredytów i nie musze chodzić do banku. Dla przyjemności chodzę by wymienić poglądy zawodowe , na stanowiska przxy których nie ma kolejek.
            • super.222 Re: Środa 13.05.15, 07:54
              Czuku ..

              gdybym nie odwiedzała banku albo jego agencji w pobliżu, to
              już tylko siedzenie w przychodniach by mi pozostało.
              W przychodniach nie jest ciekawie z powodu nagromadzenia
              dużej ilości cierpienia. Natomiast w kolejce w bankach już się
              nie stoi, lecz siedzi w wygodnych fotelikach. Na ścianie telebim
              wyświetlający numerki do stanowiska i w dodatku potwierdzony
              miłym ludzkim głosem w głośniku. Młodzi interesanci pewnie
              zastanawiają się nad tym, jakąż to sprawę w banku ma do załatwienia
              ta starsza pani. Czasami człowiek musi pomimo, iż najważniejsze
              opłaty regulowane są automatycznie z mojego konta przez bank,
              czynsz, internet i telewizję, ubezpieczenie, energię elektryczną
              i gaz. Dla siebie pozostawiłam tylko opłaty za wodę, bo muszę
              przynajmniej raz na miesiąc przeczytać ogłoszenia w administracji
              osiedla. No i ... spotkać się ze znajomymi.

              W moim mieście, na głównej ulicy, jak grzyby w lesie podczas wysypu,
              otwierają podwoje banki, apteki i siedziby *chwilówek*.
              Powiedz mi więc - Czuku - dla kogo one są otwierane? Gdyby ludzie
              tam nie przychodzili, to remontowanie starych lokali w eleganckie
              i błyszczące siedziby finansujące nikomu by się nie opłacało. big_grin
              • czuk1 Re: Środa 13.05.15, 11:22
                Rozumiem, że jest to nowy temat i bez żadnych aluzji do mnie i moich poglądów.
                Ja do lekarzy idę z rozsądku + nieraz z konieczności chwili (np. na SOR przy migotaniu przedsionków) , by systematycznie leczyć się, ew. wykryć w początkowej fazie choroby sygnalizowane mnie - bólem, stanem ciała lub ducha. I co widzę , oprócz cierpienia.
                Niestety widzę - nie najlepszą organizację obsługi i poniżej standardową obsługę pacjentów, skutki złej polityki min.zdrowia, niepełne wykorzystanie urządzeń do badań, ....

                A do dużych marketów chodzę jako "ochroniarz" , do towarzystwa. Też na spacer .
                Banki dla mnie do niedawna (1 rok wcześniej , od 2005 r) to było miejsce obserwacji,
                nie tylko dla mnie ale dla moich studentów-tajemniczych klientów. Badaliśmy i oceniali jakość
                obsługi klientów. Teraz wpadam do swojego oddziału i agencji banku ....głownie z życzeniami ... choć ostatnio miałem przygodę z dwoma kartami które bank mnie wysłał i automatycznie
                usunął/wyeliminował jedną z nich, używaną przeze mnie już ponad miesiąc. Miałem okazję by powybrzydzać. Miałem uczulenie na kolejki w moim banku. Po tych moich "badaniach" dochodzę do wniosku, że małe kolejki zdarzają się w wielu bankach i nie wyłącznie one odstraszają klientów. To takie luźne moje gadanie.
                Pytasz - Czuku - dla kogo one są otwierane (banki, firmy finansowe, apteki)? Gdyby ludzie
                tam nie przychodzili, to remontowanie starych lokali w eleganckie i błyszczące siedziby finansujące nikomu by się nie opłacało.

                Pytasz i odpowiadasz , trafnie (wg mnie). Dodam, że (zauważ) placówki takie lokowane są w największych skupiskach ludzi - ciągi piesze, centra miast i osiedli, główne ulice, duże obiekty handlowe. Dalej , słusznie zauważyłaś - banki lokowane są w wynajmowanych lokalach , ze względów ekonomicznych . Chodzi o to, że to jest rozwiązanie tańsze i wymuszone brakiem pewności czy taka placówka będzie stale rentowna a więc i koszty jej likwidacji będą niskie.
              • super.222 Re: Środa 20.05.15, 14:54
                Byłam dzisiaj w przychodni ortopedycznej przy szpitalu.
                Tak się jakoś plecie w moim świecie, że nie mogę się uwolnić od tych
                specjalistów. Patrząc na mnie z boku, trudno uwierzyć, że mi coś
                dolega w temacie ortopedii ... a jednak. Oczywiście byłam zapisana
                w rejestracji jakiś miesiąc temu i nie musiałam czekać pod okienkiem
                aż mnie zarejestrują. Prosto z wejścia udałam się pod drzwi przychodni.
                A tam aż przykro powiedzieć - kaleki w gipsie, a to noga, a to ręka ...
                Pomyślałam ... co ja tutaj robię? może iść do przychodni prywatnej.
                Jakież było moje zdziwienie gdy za około pół godziny pielęgniarka
                wywołała moje nazwisko, a w gabinecie spotkałam bardzo młodego,
                bardzo miłego ortopedę. Będzie ciąg dalszy, bo zaczynamy dzisiaj
                diagnostykę od obrazka RTG, a trzeba czekać...
    • sagittarius954 Re: Środa 03.06.15, 08:49
      Zmiana . Niekoniecznie . Po wybraniu Dudę na prezydenta RP w okienku tv można było zobaczyć zaskoczenie PO ,ale jak dla mnie jeszcze ważniejsze szok i niedowierzanie mediów . Oczywiście i ja zachłystywałem się tą łagodzącą zmiana i delikatnością w wyrażaniu opinii o PiSie . Jednak na niedługo . Już teraz można zauważyć jak hydrze znów odrasta głowa . Pojawiają się nowi specjaliści mówiący to samo innymi słowami . Wygląda to tak jakby koles wyszedł na przechadzkę i miał dotrzeć do celu a ponieważ na drodze pojawiła się kłoda , więc podumał chwile nad nią i zaraz ruszył w droge inna trasa . Ostatecznie n ic mu się niestanie jak będzie sobie szedł nie nadwyrężając się troszeczkę dłużej . Poprzygląda się , zrobi grymas twarzy w jakichś napotkanych miejscach , gdzieś tam się uśmiechnie ,ale w głowie i tak będzie miał jedno . Osiagnąć cel .
      To jest cały powód dla którego wdarł się do polityki kiedyś , kiedy był tak samo biedny jak reszta społeczeństwa . jednak nie trwało długo , jak zapomniał skąd się wywodzi . i niechybnie nie chciałby do tego miejsca znów wrócić . Po co ? Żeby wysłuchiwać starych już jego kolegów , albo poczuć niemożność wpływania nawet na swój los ? Nie wiem czy ten cel jest jednoznaczny dla każdej z partii biorącej udział w wyścigu do Sejmu . Górnolotnie każda odpowie ,że jest nim dobro Polski . Ale czy naprawdę tak jest i czy właśnie partia jeszcze rządzaca a wywodząca się z gleby solidarności międzyludzkiej, nie zaprzeczyła sobie i tym ludziom pozostawionym . Ocena dokonana w wyniku wyborów na urząd prezydenta jednoznacznie stwierdza ,iż naród, Polacy pragną zmiany . A ponieważ podział ten przebiega nie tylko w płaszczyźnie ekonomicznej ,ale i moralnej dokładnie tak , chociaż jest bliska remisu . Tyle że remis w dziejach narodu nie istnieje . Każdy ekonomista powie że pozostawienie spraw takim jakim sa jest przegraną , cofnięciem się do tyłu . Nieznacznym, ale mimo wszystko .
      Niedługo rozegra się na scenie politycznej drugi akt .Jest on niewiadomą z tego względu iż poruszenie serc młodych , chęc zmian u innych może zostać załamana . I trzeba sobie już teraz odpowiedzieć na to pytanie . Co może spowodować zmainę nastawienia u ludzi . Jeśli nie odpiwemy sobie na to pytanie , drugi akt politycznej sceny może przebiegać bardzo niedoskonale nawet dla raczących się zwycięstwem prezydentury . A jeśli już jesteśmy przy tej solidarności i moralności , wszyscy którzy pragna cos osiągnąć niech nie zapominają o pokorze . Bo to zwycięstwo ludzie odnieśli dzięk pokorze . Tłumaczyć tego nie mogę gdyż krótka nota jest lepiej czytana niż przydługa nudna opowieść polityczna . ale warto do Pokory jeszcze wrócić . Czego na pewno nie omieszkam .
      • super.222 Re: Środa 24.06.15, 07:56
        Społeczeństwo polskie tak już przywykło do zmian, jakie w ostatnich
        tygodniach miały miejsce na polskiej scenie politycznej ... i nadal będą
        się dokonywały, że nikt już nie potrafi jasno określić o co w tym wszystkim
        chodzi. *Wykolegowano* marszałka sejmu (druga osobę w państwie)
        i teraz wstrzymano oddech w oczekiwaniu na to, co powie Wenderlich.
        A niech już zostanie na te cztery miesiące... tak sobie myślę.
        Zamiana Radosława Sikorskiego na Kidawę - Błońską jest strzałem w piętę.
        Może on i jadł te ośmiorniczki, ale żeby z tego powodu wymuszać dymisje,
        to przesada i niezręczność. A już przecież ma propozycję z Ameryki i będzie
        z dala od polskiego piekiełka żył sobie spokojnie i dostatnio. Straciliśmy
        polityka z dużym doświadczeniem.

        Dla relaksu polecam filmiki z wiewiórkami w rolach głównych, które ufnie
        zbierają orzeszki z ręki mobica.
        • sagittarius954 Re: Środa 24.06.15, 09:10
          No właśnie ...ja w sprawie tej reki ... ponieważ już obejrzałem doradzałbym autorowi zdjęc ustawienie kamery z boku , oj choćby na torbie lub jakimś podwyższeniu obok . Wtedy zdjęcia nabiorą rozmachu i pokażą tez inny plan . a o to przecież chodzi w filmach . niech się dzieje . Powodzenia big_grin

          Do czego przywykło społeczeństwo polskie ? Do pseudo zmian . Do tego zapewne tak , ponieważ już niejednokrotnie oszukano je i to bezczelnie . Bez wstydu te same osoby graja pierwsze skrzypce w różnych " najwłaściwszych " przedsięwzięciach i nawet wypłynięcie niekorzystnych wiadomości na ich temat nie może spowodować zniknięcia ich z areny politycznej . to tylko dowodzi ,że polityka jest łatwą dziedzina i bardzo dobrze opłącaną , gdzie ośmiorniczki wiodą prym w menu politycznym. dlaczego nie wymieniam tych osób ? Bo jest ich dużo i w zasadzie nie warto się nimi zajmować . tak samo nie powinna Polska zajmować się wszystkimi tymi którzy mieszkają gdzie indziej , poza granicami kraju , a tu chcą sobie te ośmiorniczki na tyle przywłaszczyć ,żeby dobrze im się działo . I takim właśnie człowiekiem jest były marszałek . nie wierzę osobom mającym jak macki ośmiornicy koligacje nie tylko rodzinne rozpostrate w kilku krajach . To co przystoi zwykłemu obywatelowi , zdobycie kilku nieruchomości w kilku krajach , pomieszkiwanie w nich , ale nie wdawanie się w ideologiczne spory na ich terenie , będzie inaczej odbierane kiedy te wartości dosięgną zawodowego polityka . I to powinno wytłumaczyć się ludziom skoro na takich lisów głosują . Farbowanych i nieszczerych . I niepięknie się zrobiło ,że więcej w kraju jest karierowiczów dbających o swoja kieszeń niż o los kraju i narodu .
          No gdzies te wartości całkowicie znikły a znikły ponieważ o nie nie dbano , odłożono je na bok myśląc ,że jeśli przedłoży się sprawy zupełnie nie moralne i bez wartości nad te które powinny stale obowiązywać i być szczególnie chronione . to bzdura że wmawia się nam brak inteligencji w podpisywaniu umów w różnych przedsiębiorstwach państwowych i prywatnych powodujących przemieszczenie się naszego państwa do państw niemalże kolonialnych . I co najbardziej dziwne każe nam się zachwycać tymi rozwiązaniami . Dosyć tego .
          Nie płączę po marszałku , i płakać nie będę nie mam zamiaru włazić mu z pochwałami o stracie polityka znanego i tak dalej . Ale dalej będę poszukiwał takiego polityka który będzie dbał o Polskę , naród aa nie przekładał swoich widzimisię ponad wszystkie moralne i nie tylko nakazy . a póki co platfusy jeszcze rządzą .
          • tavros Re: Środa 24.06.15, 10:15
            Sagi masz dobry pomysł, ale na zdjęciach, które mam tu wstawić ja nie chcę być widoczny, bo wszyscy do nich mają dostęp a są ludzie i ludziska musicie o tym pamiętać. Żeby takie zdjęcia wstawiać to ja proponuję coś zamkniętego, że tylko wybrane osoby będą widzieli pewne zdjęcia a inni wcale ich nie zobaczą i gazeta też ich nie zobaczy. Ja mam pewne forum tego typu, ale usnęło mi, ale mogę go obudzić w razie, czego zapraszam do obejrzenia.
            Moje forum............
            • sagittarius954 Re: Środa 24.06.15, 10:28
              Ale chociaż spróbuj , zawsze można ustawić tak kamerkę żeby nie było ciebie widać big_grin

              a co do forum , kto wie, jeśli bardzo chcesz ,ale ostatecznie mamy gdzie się produkować big_grinbig_grin
              • super.222 Re: Środa 29.07.15, 13:39
                To dzień, w którym media prześcigają się żeby napisać
                coś najciekawszego, bardzo przychylnego i bardzo niezwykłego
                o zmarłym dzisiejszej nocy Janie Kulczyku.
                • super.222 Re: Środa 19.08.15, 09:47
                  Muszę *przetrzeć* chociaż szyby w oknach.
                  Pani Ania jest na urlopie, a w moich oknach zamiast wzorów na firankach
                  widać obecność wszelkiego rodzaju muszek. Był cień, to się chroniły.
    • sagittarius954 Re: Środa 03.09.15, 08:00
      Ale numer . Miałem o tym napisać wcześniej ,ale oczywiście w natłoku obowiązków nie starczyło mi czasu . chodzi o panią Lichocką . Dziennikarkę związaną z prawicą i redakcja dziennika polskiego . Odchodzi do polityki . ta wiadomość wstrząsnęła mną . bo nie odmawiam pani Lichockiej zaangażowania w sprawy polityki prawicy . Mam ja jednak za niezbyt udany egzemplarz dziennikarski . Wszystkie programy , dosłownie wszystkie programy z jej udziałem wloką sie jak flaki z olejem . Nie odbiegła od innych tuzów dziennikarskich przerywając w połowie zdania i wymuszając, na odpowiadającym na jej pytania , nastepne frazy z innego już watku . Ta przypadłośc dziennikarzy wnerwiała mnie już od dawna . Ale co może zwykły widz . Jedynie wyłączyć program ktory ogląda lub słucha . Nie wiem i nie chce wiedzieć czy jej odejście do polityki i kandydowanie z list PiSu podyktowane zostało jakimiś szczególnymi zasługami czy też wzięło się z zaangażowania i rozpolitykowania rzeczonej osoby . mogę stwierdzic ponad wszelka watpliwośc ,że obrady Sejmu nie zoostana ubarwione w żaden sposób .
      Z drugiej strony dlaczego odmawiac tej osobie kandydowania na liste posła . Ma prawo . dla jednych jest zjadliwa w okienku tv dla innych nie . i nalęże do tej drugiej grupy oglądaczy . o tym czego możemy się spodziewac , nie chcę pisac ,aby nie krytykowac więcej pani Lichockiej . Jedno tylko dodam . W dalszym ciągu nie mogę zrozumieć osób dobijających się do szczebelków drabiny na ktorych pragną stanąc i piąc się do góry aż na sam szczyt . ale uwaga , na szczycie drabiny nie ma żadnej ściany i można lądować bardzo boleśnie .
      • lucjan.0 Re: Środa 05.09.15, 13:50
        Mnie wnerwia totalnie dziennikarka TVPinfo Karolina Lewicka. Programu "minęła 20" z jej udziałem nie da się oglądać bez emocji. Zaprasza ekspertów, rzuca temat i sama mówi,mówi, mówi... jak ona to widzi, co jej się śniło, co gdzieś tam słyszała, widziała, czytała...nagle oddaje głos gościowi, by zaraz mu wejść w słowo i znowu mówi, mówi, opowiada co widziała i słyszała..czas leci..eksperci siedzą wpatrzeni w jej wybałuszone gały.. Co to ma być?!!! Co to za szkoła?!!! Dawno temu dość często udzielałem wywiadów naszej lokalnej wrocławskiej gazecie "Słowo Polskie" lub "Wieczór Wrocławia" i dziennikarz zadawał krótkie pytanie i słuchał mojej wypowiedzi bez mrugnięcia powieką, po czym padało kolejne krótkie pytanie. czas na moją odpowiedź ustalaliśmy wcześniej. Teraz wielu prowadzących tak się zachowuje i do widza trafia bełkot dwugłosowy. ...Podziwiam profesorów, których zaprasza ta niby-dziennikarka, że przychodzą i godzą być tylko jej tłem w tym programie..Ja bym wstał, podziękował i wyszedł i nigdy już nie dałbym się wmanipulować w taki magiel.
    • sagittarius954 Re: Środa 09.09.15, 22:12
      Ech te środy. Dopóki cos nie wyskoczy jawią się niby dni w ktorych czuje sie juz weekend . Inna sprawa jak nas rozleniwiły te łikendy . Gril , pifko , ostatecznie buteleczka i zapominamy o Bożym świecie . Ale nie o tym . Ale jesli coś wyskoczy te dni rozleniwienia lub rozprężenia, juz nie sa takie słodkie, jakbysmy sobie wyobrażali jeszcze z samego rana .
      Tak było dzisiaj . myślałem że wiadomośc o przyznaniu nagrody Kaczyńskiemu wybebeszy wszystkich tych wątrobianych żuli . I rzeczywiście , zaczeto utyskiwac że na 34 osoby tylko 9 było za dając do zrozumienia jak bardzo mylili się ci co nagrodę wymyślili dla Kaczyńskiego . Ja wiem że jest ona na wyrost i mówi: Prezesie wy wiecie i rozumiecie , jak już dojdziecie do władzy pamiętajcie, kto was nagrodził to my , ekonomiści ludzie chcący zarabiać a nie bawic się w politykę . I ja to rozumiem . choc przychodzi mi to z ogromnym bólem . Bo nie rozumiałem za co Obama dostał nagrode Nobla , zreszta do dzisiaj nie wiem , powinni mu ja chyba przyznawać co roku . a przeciez jego polityka spowodowała najazd hunów na Europę. Gdzie więc sa odwazni ludzie , gdzie sa te hoopy erosy siłacze i przede wszystkim mądrale inteligenci nie skażeni obskuryzmem politycznym , uczciwi czasami do bólu . nie ma ni ma niestety . Każdy by chciał cos ugrac . O przperaszam, Kopaczowa nie chce ugrać niczego , Ona już teskni do wnuczka i tego spokoju w zaciszu domowego ogniska . ale znajdując sytuację z dzisiaj sama będzie musiała podjąć decyzje wysterowaną z zewnątrz .Przez swojego kolegę z PO czyli króla Europy.
      Biegając tu i tam w poszukiwaniu odwaznych ludzi znalazłem Niemkę ktora podczas spiewu imama w kościele Lutera przerwała mu wykrzykując co jej na watrobie leżało . Zdumiała mnie i zobaczyłęm, że wśród wielu mniejszych braci istnieje przeczucie czym może się skończyć ta gra islamem . Ona może się skończyć tylko naszym odejściem . zniknięciem z tego świata . Dzisiaj podpatrzyłem jak rolnik z alaski zabijał starą krowe dając jej troszkę zboża na pochrupanie sobie i tłumaczył ,że zaraz zgasnie światło ... Tak i ja widzę że to światło może i nam zostać zgaszone . Może też takim samym sposobem a może innym . Ale póki co ćieszmy się weekendem .

    • sagittarius954 Re: Środa 30.09.15, 08:08
      Rozmo0wa do samego siebie . Przychodzi czas , kiedy swoje rozdrapy trzeba ujawnić . Bo widzicie gadanie do samego siebie jest lub było moim ulubionym monologiem . Jakież to wspaniałę słowa przychodza wtedy człowiekowi do głowy ...no dobrze smichy chichy a człowiek jak gada do siebie tak gada dalej . Co zrobić, od najmłodszych lat mimo towarzystwa braci tworzyłem swój świat do ktorego nikogo nie chciałem wpuścic . Za nic . Może od czasu do czasu istot, o blond włosach , ciemnych długich warkoczach , jasnych oczach niebieskich , filuternym nosku albo zupełnie przyzwoitym umiejscowionym nad zmysłowymi ustami, dopuszczałem powoli do swoich mysli i swojego toku monologu . A mimo wszystko gadałem dalej do siebie . Nawet kiedy już młoda żona zalewała mnie potokiem słów tonąłem w jej objęciach a mimo wszystko dalej miałem sobie do powiedzenia wiele rzeczy .
      I z jednej strony to sie Misiowi Kamińskiemu nie dziwie . Ostatecznie ma chłop mozliwośc pogadac do siebie poużalać się pozachwycać się soba . Bo i któzż inny mógłby . Może i Premier mogłąby pomatkowac troszkę przybyszowi z krainy PiSu , ale przeciez ktoś tak bardzo zajęty chciałby jednak troszeczke inaczej traktować Misia . Jak męzczyznę , powiedziałbym . No więc wygłupia nam się Misio i daje do myslenia . Bo ujawnia swoje wady . Samotnośc, ta dama, ktora pożera niesmaiałych i zbyt zadufanych w sobie. Kamiński jest samotny , nic tego nie zdoła ukryć . Od razu robi się przykro . Poszukując przyjaciela dojechał do innego ugrupowania , ktore nic mu oprócz pieniedzy nie zaoferuje . Idalej nie będzie mógł odnaleźć tej istoty do ktorej może pogadac ,ale tak szczerze od serca i zostanie mu produkowanie zaciemniających ot takich wygłupów zaprezentowanych w swoim propagandowym materiale .Sam do siebie . Sam o sobie . ale to i tak lepiej niż do kieliszka ,albo małej tabletki szczerzącej kły . Lepiej . Ech życie . Ja go rozumiem więc ide pogadac do siebie ...póki co , póki mnie żona nie zaskoczy i każe powrócic do jawy życia ... PA suspicious
    • sagittarius954 Re: Środa 19.11.15, 08:11
      Jest , jest , jest , Rząd PiS z Premierem Beatą Szydło .
      już powoli zabłysła mi lampka z ostrzeżeniem , czy też nowi posłowie zobaczą ten guziczek na tak w swoich ławach . A gdyby się pomylili ...to by było dopiero ...PO używało by sobie do końca świata i jeden dzień dłużej. Na szczęście ...uf ...odpukać w niemalowane ...pierwsze koty za płoty ważne głosowanie wygrane . Pani Beato, Pani rządzi i dzieli big_grin
      Co prawda smutkiem zachłysnęli się ci co popierają PO i Nowoczesną. Mam dla nich dobrą wiadomość , już za niecałe cztery lata są wybory , można je wygrać i po swojemu rządzić i dzielić . Czy coś jeszcze mnie zaskoczyło w tej sejmowej układance ? Niby nie , ale gotowość PSL do układania się z PiSem jest dalej olbrzymia i ci posłowie sprzymierzą się zapewne z każdym , a w tym Sejmie z partią rządzącą , aby tylko zachować swoje stanowiska różnego rodzaju gremiach rolniczych . Bo czas zmian jest bardzo bliski . Co prawda Nowoczesna mówi że w sprawach ekonomicznie trwałych są na tak to jednak im wiary bym nie dawał , odwrotnie do Kukiza15 który co prawda był przeciw ,ale w sprawach obywateli, konstytucji powinni poprzeć PiS. Co do PO złudzeń nie mam , dalej będą podgrzewać atmosferę pragnąc zdyskredytować sytuację polityczną , będą kłamali , będą używać wszelakich niecnych sztuczek aby oczernić obóz władzy w oczach n ie tyle swoich wyborców ,ale żeby przyciągnąć tych mało zdecydowanych . i może im się udac . Bo sytuacja w Europie jest jedna wielka niewiadoma . i w każdej chwili trzeba będzie odłożyć ekonomię i zasady wolnorynkowe do lamusa . Ale wtedy to już wojna jest na całego . Czego nikomu nie życzę . Ani sobie ani tobie mój nieprzyjacielu . Mam wiarę w Opatrzność i w zasadzie jej oddaję wszystko ...
      • tavros Re: Środa 19.11.15, 08:45
        Potrzeba jest jeszcze taka żeby wszystko oczyścić np. TV, Media, Prasę, Superkę żeby wszyscy myśleli po naszemu a to będzie trudne zadanie.
        • super.222 Re: Środa 19.11.15, 09:05
          Chciałam ... bardzo chciałam polubić panią premier Beatę Szydło.
          Po prostu jak kobieta kobietę w tych trudnych czasach. Żeby kogoś polubić,
          trzeba go poznać i dlatego cały wczorajszy dzień i prawie do północy żyłam
          zagadnieniami rozgrywającymi się w Sejmie.

          Z wystąpienia pani premier zapamiętałam najwięcej: chcemy, chcemy ...
          Czyli pobożnych życzeń ciąg dalszy.

          Następnie skupiłam się na wielokrotnych zapewnieniach *współczesnego :
          Nie dacie rady.

          Jeżeli łudziłam się nadzieją, że w ostatnim wystąpieniu - już po 22-giej -
          pani premier powie coś, co chwyci mnie za serce, to się rozczarowałam.
          *Odwaliła* te odpowiedzi w takim tempie, tak miałko i nijako, że cała moja
          dobra wola odpłynęła. Zachowałam się jak PSL - w rozkroku - nie popieram
          i nie przeszkadzam. W tej pozycji pozostanę przez najbliższe cztery lata
          i o ile Bóg pozwoli dożyć, zagłosuję na sagiego, który obiecał startować.
          Zagłosujeęna niego, bez względu na to, po jakiej będzie stronie. Ma cztery
          lata na przekonanie mnie, co powinno wam się panowie udać. big_grin
          • lucjan.0 Re: Środa 19.11.15, 14:02
            Nie słuchałem expose, więc się nie wypowiem..Sprawdziły się moje przypuszczenia co do intencji Kukiza-w/g mnie, to drugi Palikot..bardziej mnie intryguje pan Morawiecki [syn] dlaczego znalazł się w rządzie PIS? Jakoś nie ufam temu panu...obym się mylił..Zobaczymy!!!
            • sagittarius954 Re: Środa 19.11.15, 17:54
              Co do Kukiza lucjanie , pozwolę sobie mieć inne zdanie , zdaje mi się że u niego działa nieobycie polityczne wynikające z chęci zaistnienia w mediach , bo ciąży na nim odpowiedzialność za tych Polaków , którzy głosowali na niego . No i jeszcze tym różni się od Palikota, że nie walczy z kościołem i patriotyzmem . Widocznie pierwsze pół roku będzie u niego tak nieprzewidywalne , jak może być nieprzewidywalny piłkarz, świetny, ale z workiem pieniędzy ciążących mu na plecach . Zobaczymy, poczekamy zobaczymy. big_grin
    • sagittarius954 Re: Środa 16.12.15, 11:59
      Jak ten czas leci ... Zdawać by się mogło że wczoraj był sylwester i czuć jeszcze pod sklepieniem ubiegłoroczna choinkę , a dziś trzeba się szykować do kupna nowej . Cóż taka jest pamięc ludzka , to co chcemy pamiętamy lepiej niż to co za bardzo nie zawracało nam uwagi . Kolejny rok z brakiem czasu w tygodniu przedświątecznym , przyszedł gazownik wyszedł gazownik, przyszedł kominiarz, wyszedł kominiarz i tylko ja muszę obracać swoim zegarkiem w ten sposób, aby zadowolić ludzi w około mnie żyjących. Nie wiem na razie czy z wszystkim się wyrobię czy o czymś bardzo ważnym nie zapomnę lub pominę w tym natłoku spraw . a im bliżej godziny zero czyli wieczoru wigilijnego tym mniej czasu zostaje i temperatura rośnie na moim wcale już wysokim czole .
      To były czasy kiedy miało się włosy , nawet człowiekowi na myśl nie przyszło wtedy, że będą rosły rzadziej ,zajmowały mój umysł w dobie gorączkowości grudniowych spraw . Więc przystępuję do robót jeszcze to i tamto do piwnicy , to i tamto z piwnicy ,ale nie za dużo żeby zostało więcej miejsca niż było . i szybko obiad, bo wnuczka wpada głodna po całym dniu nauki zaraz potem demolka jak co roku kuchni , wszystko z kuchni i ścian i wysprzątanie każdego kątka do upierdu tak, aby nawet sanepid nie miał do czego się doczepić , później pójdę spać a kiedy wstanę mój pies juz będzie czekał ,bo kocha jak najbardziej w tym okresie wszystkie psy , czego ja oczywiście nie cierpię ,ale muszą, jak muszę święta, choć je lubię ogromnie i bez nich świat , mój świat, nie byłby taki sam.
      teraz wezmę oddech pisząc te słowa i zaraz wpadnę w gorączkę , pośpiech i zabraknie mi dwóch rak i pewnie czterech nóg abym wszystko spamiętał , doniósł , zrobił i wreszcie uśmiechnął się wieczorem zmęczony . Pamiętając , o tak pamiętam ...big_grin
      • super.222 Re: Środa 16.12.15, 12:45
        W tygodniu poprzedzającym tydzień z Wigilią (razem dwa tygodnie) przypadł
        mi turnus rehabilitacyjny, na który czekałam od kwietnia bieżącego roku.
        Budzę się więc w środku nocy (gdzieś ok. 6.00,) wypijam kawę żeby komórki
        szare zaczęły normalnie funkcjonować i po śniadaniu wybiegam na MPK.
        Gdy wracam jest już południe, ale aura wcale nie lepsza od porannej. Siąpi
        drobny deszcz, jest szaro i smętnie.

        Kupiłam dzisiaj grzyby suszone i dużą głowę kapusty na pierogi.
        A więc szaleństwo czas zacząć ... big_grin
    • sagittarius954 Re: Środa 30.12.15, 10:44
      ostatnie godziny . No imamy wojne co się zowie . A co gorsza rozprzestrzenia się ona coraz bardziej na osoby postronne . Zgodnie z zasadą - nikt nie powinien byc obojetny .
      Tyle że ta wojna dwóch klanów dwóch plemion musi wreszcie przeistoczyć się w walkę wręcz . Będzie więc obijanie po gębie , opluwanie , wyrzucanie , aż wreszcie ktoś przekroczy granice . i rozpadnie się ten dobrobyt z takim trudem tworzony przez liberalnych twórców odbierania narodowi jego tożsamości . Czy przesadzam ? Może . ale to widać wszędzie , już w rodzinach ,co prawda do tego nie przyznajemy się, tworza sie wolno ogniska zapalne , których ugasić nie ma kto . Bo zdaje się zę ten brat z zachodu wcale nie mysli o pogodzeniu ludzi tutaj , jego obchodzi jego włąsny dobrobyt wyciagania stą d i z naszych kieszeni pieniędzy . A wszyscy ktorzy w mniejszym lub większym stopniu uczestniczą w tym podziale zysków boją się ze zostaną odsunieci od korytka mniejszego lub wiekszego . Więc idzie przez Polskę hasło ratujmy demokrację , skoro gemokracja to ja przy korycie więc ja uratuję koryto a reszta gołodupców uratuje moją demokrację . Zresztą i tak demokracja jest wtedy, kiedy ogłaszana jest z mediów przyległych demokracji . A reszta publikatorów to faszyzm i bełkot .
      Stuhr spiewał kiedyś taka piosenkę w Opolu , że nie da się oderwać od mikrofonu i kto mu co zrobi . Zresztą sam Stuhr i Po dzisiaj grają lub spiewaja tę piosenkę, częśc narodu podchwytuje tony a częśc wierzy że ten pisk wycie wreszcie samoistnie się uciszy . Po dwóch miesiącach rządów PiSu wymagania sa takie jakich wobec nikogo nie stosowano . Dlaczego ? Wiadomo żeby tym bardziej uświadomić niezdecydowanym ,że racja lezy po stronie opozycji . i narasta w ludziach strach , o kredyty ktore wzieli , o miseczke metalową z niezbędnikiem aluminiowym do drapania w dnie tejże , a nawet o pieska lub kotka bo zabraknie mu piasku w kuwecie .
      Jakże trzeba być naiwnym, żeby uwierzyć w te wszystkie bzdury związane z TK jego niby upadkiem i nieszczęściem jakie spotyka prezesa tegoż . Prezes na pytanie czy będzie wypełniał ustawę o TK milczał . Co już samo to go dyswalifikuje . Gdyby miał honor . ale kto w tym kraju ma honor skoro zaraz na samym początku transformacji spryciarzom pozwolono ukraść pierwszy milion . A jesli udało się raz , to i uda się kilka razy z rzędu później .
      Wolność słowa ? A cóż to takiego jest , skoro pluje się na rzeczy wypowiadane przez jednych gloryfikując drugich.
      Bardzo się zastanawiam czy nie czynię źle pisząc te słowa w GW i jego forum . i cos z tym trzeba będzie zrobić, jeśli dalej istnieć będzie krytykanctwo , dążenie do oplucia Polski poza granicami kraju , i wytykania palcami rzeczy nawet nie zaczętych nie wprowadzonych a już przekreslonych przez opozycję .
      Czy wypada nawoływać do zgody ? Moze i wypada ,ale kto się tym przejmie . Skoro traktuje sie PiS jak zarazę jak dzumę establishmentu i brak demokracji . Ale z tych wszystkich ludzi karykaturalnie wykrzywionych w uśmiechu z udawana troska o demokrację i tak wyłazi korytko ochlapne memłaniem w nim swoim ryjkiem i szukaniem co lepszych kąsków . Woda a raczej pomyje zostaną dla reszty .
    • sagittarius954 Re: Środa 17.02.16, 10:49
      Nostalgia . Ktoś mógłby powiedzieć ,że to mój wiek winny jest dobywającym się ze mnie tym rytmom tkliwości i nostalgii , spowodowanej wspomnieniami . Może i tak jest częściowo , chociaż im dłużej zastanawiam się nad sobą , uważam ,że młodość wcale nie jest tym pożądanym obszarem do którego bym chciał wrócić . Znów przechodzić te same zawirowania , problemy i pożądliwości jest o tyle bałamutne co i mało wskazane . A dlatego ,że nie wierzę iż mógłbym nawet znając i pozostawiając w sobie wiedzę nabytą w życiu postępować zgodnie z nią . Jak nic uległbym młodości i dążeniu ku nowemu , wywarzając drzwi zamiast poszukać klucza w celu ich otwarcia . A bo nie było tak ? Ileż to razy , chciałaby sie powiedzieć . Dlatego pozostanę w swojej starości poniewaz jest ona co prawda uciążliwa, ale tak bardzo nieznana ,że aż ciekawa . Jedno jest pewne . wiem co mnie czeka na końcu tej drogi big_grin
      Ale też nostalgia ktora w e mnie tkwi ogarnia czasy znacznie bliższe , poznania ludzi na forum , i dalsze ciekawe czasy końcówki lat osiemdziesiątych , ktore wtedy w marzeniach o nowej Polsce jawiły mi się całkowicie odmiennie . Co z nich zostało ? Niewiele , lub prawie nic . Okazuje się że czasy te były całkowicie spreparowane jak preparują łowcy głów w Papui głowy swoich wrogów . Nie wiem czy całej prawdy , ktora jest inna dla każdego człowieka , dowiemy się jeszcze za życia . Poniewaz jestem takiego a nie innego wyznania religijnego , myślę że później będzie nam to dane .
      I tu muszę nawiązać do tych teczek odzyskanych przez IPN od wdowy po Kiszczaku . Dzziwi mnie bardzo ,że do tej pory , sądy czy prokuratorzy nie szukali tych teczek dostatecznie sprawnie . To jeszcze jeden dowód jak bardzo ten system sprawiedliwości jest skażony . Czasami myślę ,że lepiej by było przeżyć 5 lat bez sędziów prokuratorów i adwokatów w tym kraju , aby uwolnić się od całego tego szajsu ktory przeszedł z tamtej Polski do tej POlski . Ale cóż znaczy słowo POlska , oprócz położenia geograficznego , to przede wszystkim ludzie wychowani w jednej kulturze i tradycji . Ale dlaczego próbowano przemienić je w ciagu tych lat , to właściwe pytanie i odpowiedź wcale nie jest prosta . ZZapewne ukryte odpiwedzi częściowo znajdują się w tych odzyskanych teczkach . I ludziach tkwiących ciągle w tym samym systemie włądzy , mających wpływ na wiele dziedzin życia . Powie ktoś że nie potrzebnie zajmuje się tymi teczxkami . Bez nich nie dowiemy i wyjaśnimy sobie wiele spraw . Ot choćby przykłądem jest 1050 rocznica Chrztu Polski i opisywanie Mieszka I jako przypadkowego króla ktory nie wiadomo dlaczego przyjął chrześcijaństwo . Dlaczego ktoś pragnie w ten sposób zadbać o chrześcijaństwo obrzydzając nawet początki jego . To kolejne pytanie a poniewaz jestem człowiekiem , więc jestem ciekawy i dąże do wyjaśnienia prawdy . Inna sprawa czy będzie mi to dane czy też pozwoli się małymi cząst5eczkami karmić mnie ,aby ukryć prawdę . Nie jestem mały ani nie dojrzały i raczej o silnej psychice .
      Te wszystkie myśli przypominają mi że istnieje wątek o chrześcijaństwie i pora zacząć o nim mysleć ,aby napisac kolejną część .
    • sagittarius954 Re: Środa 24.02.16, 10:03
      KODmuniści. KODmuniści .No przecież to wstyd spotkać takiego na ulicy, wstyd i poruta . Tematów wspólnych nie ma , jedynie przeciwności . I pomysleć, że zaczęło się to wszystko o niby walkę o demokrację( w momencie , kiedy wiedziano ,że walki o władzę w demokratycznych wyborach żadna miara się nie wygra ,ani nawet postanowieniem trybunału). Ale demokrację wywalczoną rękoma maluczkich dla dużutkich , tej niby elity intelektualnej opierającej swój etos o kłamstwa . Tak, dziś już wiemy na pewno ,że kłamano . Kłamano gdzie się dało, wybierając profity dla swoich akolitów do szerzenia idei egoizmu i liberalnej zarazy . Do zatracenia patriotyzmu , wynarodowienia wspólnoty z działania , rozpędzenia jej na cztery wiatry , aby tylko można było łatwiej szerzyć i inne czynniki zarazy, w tym genderyzmu i homoseksualizmu i wmawianiu młodemu człowiekowi, że to przyszłość . Jeszcze ta zaraza tkwi w krwio-obiegu narodowym upokarzając w ten sposób tą część wierną starym przykazaniom moralności . Ale dlaczego tak było i jest , może dlatego że ci ludzie widza zachód zupełnie inaczej , zachód którego już dzis nie ma , pozostało po nim troszkę kolorowych kadrów zapadłych w pamięciach ludzi . Zachów przebrzmiały , który doprowadziwszy lewackie ideały i ich przedstawicieli do głosu likwidował to co stare wprowadzając nowe trendy. Nawet nie ideały , ponieważ ideały same bronia się ( przez jakiś czas) nawet jeśli są sprzeczne z duchem ludzkości .
      Im bardziej przyglądam się tym ludziom tym bardziej we mnie wykwita pewność ich bólu z powodu dokonania złego wyboru . I jak dzieci tkwienia w starym układzie , nawet a może przede wszystkim na przekór sobie. Ale nadzieja , ich nadzieja na powrót nie tylko do władzy ,ale ido rozwinięcia wszystkich progów , które dzisiejsza władza stara się usunąć. To musi bolec i to strasznie a jednocześnie tkwi w nich świadomośc iskry , która zapali jeszcze raz choć na krotko ich możliwośc powrotu do kłamstwa . i nie chodzi tu o żadna demokrację a le egoistyczne podejście do życia . Bo czy w dziesięciu przykazaniach jest odpychanie od siebie profitów , bogacenia się ponad miarę , karmieniem kłamstwem bliźniego , które zostało już rozpoznane i opisane a na które jest tylko jedna metoda . Odstąpienie od niego . Kiedy pojawiła się możliwośc nadania kłamstwu nowej twarzy i wprowadzenia go na wyższy poziom nienawiści skorzystano z niego chętnie . Bo czymże jest ubieranie się w koszluki z napisem wszyscy jesteśmy Bolkami i chronimy naszego Wałęsę. Człowiek mały a pyszny , musi odejść . Więc podejmuje się działania mające na celu zjednoczenia się wokół kłamstwa . Z czego skorzysta na pewno wielu. Jestem tego świadomy . jednak nikt nie wymaże gumką pytań stawianych przez wielu i wtłaczaniu ich w świadomość ludzką . Gdybym pozbierał je do kupy przedstawiając je tutaj zajęły by mi większą część niż moje pisanie . Ale chociaż kilka trzeba zaprezentować ,że by nie wyjść na gołosłownego sybarytę rozmiłowanego w zbytkach jednej partii .
      Naprawdę nikogo nie przekonują rządy Bolka jako prezydenta ?
      To bolesne pytanie ,ale czemu wielu ludzi musiało zginąc a Bolkowi jakoś udało się przejść suchą stopa przez wszystkie lata ? To tym boleśniejsze i niezrozumiałe ,że rzeczywiście tych z których strony obawiano się największego zagrożenia po prostu likwidowano .
      Czy więc istnieje jakaś nic porozumienia ? Wątłą kruchutka i króciutka , chociażby . Na dzień dzisiejszy to niemożliwe . A co przyniesie jutro ?Obawiam się że pogodzić nas czyli obie strony sporu może naprawdę dyktator , który obejmie rządy wbrew stanowisku PISu czy KODu . Jeśli znów znaleźlibyśmy się w takiej czarnej dziurze podalibyśmy sobie ręce , czy może jest na to jeszcze czas i dzisiaj , teraz zanim będzie za późno . Obawiam się , że takiej platformy wspólnej nie ma ,ale tez nie ma osób mogących ja stworzyć . Ponieważ wiara w to co dobre w nas samych, jest malutka . albo jeszcze inaczej . Po 25 latach przeinaczania moralności każdy wytworzył w sobie swoj własny ideał szczęścia , przyznanie się do ideału pokazanego kiedyś dla ludzkości , chrześcijaństwa jest mało trendy , passe , jest krokiem wstecz a lewacy stawiają nogi zawsze do przodu . tylko patrząc się pod nie zobacza krawędź przepaści , czy jak stado owiec runą w nią , pobekując dopiero wtedy kiedy zajrzy im śmierć w oczy .

      A jesli sie mylę ? Wtedy moge przestać pisac . Nawet nie mogę, ale muszę . Taka postawa jest najwłaściwsza . Czego mylącym się ciagle lub prawie ciągle politykom w odstępach czasu, jest to zupełnie obce . Tyle że mnie nie pobrzekują talary w kieszeniach za to pełno w nich dziur ...
      --
    • sagittarius954 Re: Środa 09.03.16, 08:25
      Historyjka .
      Dawno dawno temu , kiedy jeszcze gospodarze na wsiach krowy mieli , a gospodynie wychodziły do nich na pola , aby wydoić je , zdarzyła się ta historia . Pewnego letniego dnia , pięknego niemal upalnego , gospodyni jak co dzień wyszła wydoić krowiny . A kiedy dokonała tej czynności , postawiła konwie z mlekiem pod drzewem sama zaś pobiegła do gąsek , pływających opodal w stawiku , bo coś głośno się zachowywały .
      W tym samym czasie obok tego drzewa pod która konwia stała , kicały sobie dwie zielone żabki . a bojąc się,że upalne słońce wysuszy je zanim zdążą do stawu wybrały własnie tę konwię . Po kilku próbach dostały się do środka , i jakiez ich było zdziwienie kiedy , zamiast wody napotkały mleko . w mleku nie da się niestety tak dobrze wypocząć jak w wodzie i po kilku minutach zdecydowały się wyleźć z tej zasadzki . okazało się to niełatwe i mimo niezliczonych prób podejmowanego trudu dalej tkwiły w środku konwi z mlekiem . Jedna z żabek coraz bardziej traciła siły i podjęła ostatnia próbę wyrwania się , zanurkował do samego dna i odbiwszy się od niego wystartował ku górze i krawędzi wolności . Niestety , próba okazała sie niewystraczająco silna i żabka z powrotem opadła do mleka . Ale była tak zmęczona że utonęła .
      Druga zaś żabka pomyślała sobie, że nie będzie taka uwięziona i dalej będzie próbować wydostać się . Kiedy już juz wydawało się że spotka ja los tej pierwszej żabki odpoczywała zahaczając się łapkami o ściankę konwi . Wreszcie po niezliczonych próbach w tłustym mleku ubijanym przez łapki żaby wytworzyło sie masło , Grudka na tyle duża że żabka dopływając do niej mogła odbić sie od tego okrucha na powierzchni i zmniejszyć dystans do krawędzi . Udało się , żabka była wolna i mogła z utęsknieniem poszukać drogi do prawdziwej wody .
      Niby zwykła historyjka , ale ma swój podtekst i można nia dostosowac do naszego ludzkiego życia . Zapewne młodzi zrobili by bekę tak zwana , czyli zakręci li by nia i śmiejąc odpowiedzieli by ,żeby nie brać mleka prosto z pola , fe zanieczyszczone jest . ale chciałbym zwrócic uwagę ,że nie po to ja opowiedziałem , aby wysnuwac tak proste wnioski.
      Może i nieżabka tutaj jest najważniejsza ,ale mleko masło ktore wytworzyło się z mleka . Dziś nauczeni mądrościami nawet nie zauważamy prostych maleńkich cudów natury robiących , tworzących wokół nas . ale one sa i może chodzi o to żeby do nich dotrzec znów i od początku przyjrzeć się im i wysnuć wniosek płynący z niej . a jaki dopominam się od czytających . Może na razie nie zdradzę tajemnicy rozwiązania tej historyjki , właczę zainteresowanie i główkowanie , myślenie , które daje niektorym sukces bez rozwiązania zagadek a niektóry satysfakcję poniewaz świadomie doszli do rozwiązania . big_grin
    • sagittarius954 Re: Środa 04.05.16, 08:18
      Pierwsze szały za nami . Szał grilla , szał pochodu ....a propos pochodu . Nie usłyszałem u lewicującej części społeczeństwa , aby miał wrócić postulat wspólnych żon . No każdy musi pamiętać o tym argumencie ,jaki miał być przeciwwagą prawicowych ciągot nudnej monogamii . I już różne głupoty zaczynały się przyjmować na gruncie lekko zdeformowanej obyczajowo społeczności celebry i vip, zaciągnięte na siłę z zachodu . A ten jeden nie może . No i kto wie co by się ze mną stało, gdyby przyjął się ten postulat . Ale niestety , albo stety , jak kto woli, jak na razie nawet nie słychać nic na pochodach . A gdzie indziej sprawdzać, jak zostanie przyjęty postulat . W dodatku mający dosyć długą brodę jeszcze dwudziestowieczną .
      Jesli do tej pory praktykowana jest poligamia i poligynia a stanowczo mniej poliandria i poligynandria, aż dziwne że na swoje sztandary nie wtłaczają znawcy i spece od nowoczesności urojonej .
      Co prawda trzeba przyznać ,że możliwym będzie już niedługo , w momencie przyjęcia innych kultur całkowity zanik dotychczasowych obyczajów . Ale to co następuje zwykle w procesie naturalnym i trwa od kilku do kilkudziesięciu pokoleń , przymuszane, może nie znaleźć odpowiedniej gleby do zalężenia . Co prawda różne tematy przewijały się na pochodzie a tego stanowczo nie było . I sam nie wiem dlaczego . Czyżby zabrakło odwagi popularyzatorom uciech różnych ? Czy tez może jedynym trendem jest dzisiaj wybieranie przyjemności z prawa i to tego z najwyższych półek . Choć osobiście nie wzbudza we mnie żadnego pożądania ani wpatrywanie się w paragrafy zapisane ani w twarze tychże ktorzy pisali je .
      No za chorobę ,nie znajduję żadnego plusa w twarzy TK , ani żadnego innego sądu . Chociaż gdybym przejrzał szczeble te najniższe , kto wie czy nie natknął bym się na jakiś szczególnie piękny obrazek , przy którym warto by było się zatrzymać .
      Mim o wszystko jesli chodzi o szał, pozostaje niestrudzenie ten jedyny , grillowanie . Jeden będzie grillował żeberka, inny karkóweczkę jeszcze inny ziemniaczka z serem a ja wybieram grillowanie słowem .
      Tu się położy wspólnotę innym razem paragrafik , póki jeszcze można szczerze się wypowiedzieć bo zdaje się ,że już niedługo opozycja szykuje przemarsz z odebraniem w wyniku ktorego, powstanie inny szał . Ale nie ma co gdybać . Lepiej poczekać i w miedzy czasie pogrillować , z piwkiem w ręku przerzucając na rożnie różne sprawy . Jedne dopiec lub zdjąć jeszcze na wpół surowe ... choćby stek . Ale nie za duży , bo co za dużo to niezdrowo a i woreczek żółciowy może zaprotestować .

      suspicious
    • sagittarius954 Re: Środa 11.05.16, 10:23
      i tak mija następna środa . W między czasie minęły nas pochody przeróżne . Jedne z kilkutysięczne a inne półtoramilionowe . Choć ja , widziałem na nich całe - 3 661 474 osoby które oddały glos na PO . i z tego trzeba wysnuć taki wniosek . Że włądzy zdobytej w wyborach demokratycznych inaczej nie można zmienić . Na PiS głosowało 5 711 687 , które stało sobie na obrzeżach ulic przyglądając się marszowi .
      Ci przeszli a tamci rozeszli się do domów .
      Jedyna bekę zakręcił w poniedziałek Ł. Warzecha , który występując w aducji p.Wielowiejskiej w TOKu FM na zakończenie już po odebraniu mu głosu powiedział co przebiło się jednak do radiosłuchaczy Przyszedłem z przyjaznym zamiarem dostosowania się do waszego poziomu. Bardzo mi miło, że mogłem w tej audycji satyrycznej uczestniczyć - stwierdził publicysta „W Sieci”. i kiedy p.Wielowiejska informowała że robi sobie żarty Ależ nigdy w życiu. Nie wiem skąd taki wniosek. Coś mówię nie tak widocznie, ale nie wiem co. Mówię to, co zawsze mówi się w tym studiu - tłumaczył

      Bardzo mnie rozbawił ten akt odwagi pójścia do jaskini Michnika i odebraniu współautorom ataku na PiS i redaktora w Sieci . Jedynym obrazonym okazał się tylko Jarosław Gugała . ale składam to na karb wieku . Z wiekiem niestety nasz zmysł satyryczny znacznie zmniejsza się .
      Co zreszta widzę po sobie . Przestały mnie bawić wszelkiego typu kawały w ktorym głównym akcentem jest zaklęcie siarczyście , co tak kiedys mnie bawiło . Publiczność zresztą też .

      Co zrobić zreszta skoro polityka Polska to kupka śmiechu . Tak więc uprasza się zainteresowanych ,aby nie dostarczali widowni śmichów chichów a zajęli się tym do czego zostali wybrani .
      Czy cos jeszcze mnie rozbawiło . tak naprawde nic . Kiedy pojawiłem się na działcę i zobaczyłem jakie zadania stoja przede mna , do śmiania nie miałem w ogóle żadnych chęci . Ale nie wszystko wykonałem , trzeba będzie zabrać się za robotę . A propos bo podobno miesiąc maj jest okresem komunii zadam pytanie w powietrze . Czy to dalej jest prawda że za prezenty jako akt darowizny trzeba powyżej jakiejś kwoty płacić podatek . A głowe daję że jeszcze nikt nie wyegzekwował od nikogo żadnej złotówki . ale to jeszcze trzeba b ędzie sprawdzić , myszkując po necie .
      Póki jest net .
    • sagittarius954 Re: Środa 29.06.16, 08:29
      Masz ci los, znowu środa ....Ileż to spraw mnie ominęło kiedy raduję sie porankiem , chłodem łzawej wierzby , a nawet wybrykami pogody . Bo muszę nadmienic ,że małe tornado przeszło przez moje poletko i tym sposobem mój namiocik został skręcony w chińska dziewiątkę . Całe szczęście, mój pałac nadal stoi twardo na gruncie i ani mysli dać się przenieść złowrogim huraganom . Ale skończmy z osobistymi wynurzeniami , kiedy na świecie przeróżne hocki klocki sie dzieja .

      A to piłka prosze pań i panów goni po murawie , a za nia dwudziestu kopaczy kroczy . Polacy sa cudni , bo zro0bili juz więcej niż zasługuja według skali wytrenowania na wyższe wskoczenie poziomu piłkarskiego . ALe poniewaz to sport , więc całym sercem dziękuję reprezentacji ,że pozwoliła mi bez nerwów oklaskiwać ich zwycięstwa i nietylko .

      Ci mali wikingowie z Islandii za to daja popis niesamowity . pokonali tuzy z Anglii i przypieli im łatke kolejnego w tym samym tygodniu bretixu . a swoja drogą ciekawe gdzie i jak głosowali piłkarze anglii . Więcej radości z Euro 2016 nie mam , choć oczywiście oglądam WSZYSTKIE mecze . Co prawda pazerny polsat nie pozwala ich oglądac za to zdf niemiecki transmituje wszystkie mecze wiec na kanale tv zblizonym numerze juz do tysiaca spotykam sie z kuzynem na degustacji , a kuzynecka dba o nasze podniebienia bo i czegóz nie zrobi dla kochanych piwoszy . A przeciez nie tylko piwem się zyje , bo i winko własnej roboty a i wódeczkę tejże samej smakujemy z umiarem . wieczory sa upalne , kosy gwiżdżą, skowronki dniem pod niebem świergolą , ridziki i inne stworzonka same do ręki przychodza , no ... niemal raj . Czy cos o piltyce napisze ? Może nastepnym razem, kiedy znów wpadnę nacieszyć się widokami internetowymi i już całkowicie przypomnę sobie dotyk klawiatury kompa . a tymaczasem dalej na skraj wsi , gdzie łaki makiem przystrojone , wiatr rzewnie piosnki śpiewa , urocze dziewczyny przebiegaja chyżo przez moja posesje a prostota zycia uwidacznia piękno tegoż bez srogich politycznych swarów i zmętnień prawd .

      To do miłego big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka