Dodaj do ulubionych

Pies przyjacielem człowieka.......

22.03.07, 19:07
Tak.Nieprzyjacielem jest wlasciciel pozostawiajacy odchody swojego pupila.
fakty.interia.pl/rozrywka/internet/news/slady-naszych-ulubiencow,886265,3287
Cieszę się, że w koncu ktoś o tym pisze.
Obserwuj wątek
    • bozenamroczek1 Re: Pies przyjacielem człowieka....... 23.03.07, 14:47
      KIedyś miałam psa, ale syn się wyprowadził i go zabrał.
      Teraz nie mam ani syna ani psa, ale jestem za sprzątaniem
      po sobie/właściciel a nie pies/ i nie tłumaczy brak czasu
      czy sprzętu do sprzątania.
      • kalesonyzony Re: Pies przyjacielem człowieka....... 23.03.07, 15:15
        www.layanna.ru/en/artwork/57


        nie dajmy sie inspirowac glupszym od siebie
      • grenka1 Pies przyjacielem człowieka ??? 04.06.07, 15:09
        Znów amstaff dotkliwie pogryzł kobietę.
        www.polskalokalna.pl/wiadomosci/news/kobieta-ciezko-pogryziona-przez-swojego-psa,921043
        • jaga_22 Re: Pies przyjacielem człowieka ??? 04.06.07, 16:29
          Powinna była wiedzieć,że psy nie lubią zapachu alkoholu.
          Nie wszyscy się nadają do wychowywania psa,szczególnie takiego
          amstaffa,bulteriera,czy rotwajlera.To nie są zabawki i trzeba umieć
          z nimi postępować.


    • grenka1 Pies przyjacielem człowieka....... 23.03.07, 17:14
      A czy człowiek przyjacielem psa?
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html
      • 52ania Re: Pies przyjacielem człowieka....... 23.03.07, 17:46
        Nie dosc, ze nie sprzątaja po swoich pupilach, to traktują je jak
        zabawkę.Wybawia się i na smietnik.Ze śmietnika do schroniska, ze schroniska
        znowu do zabawy, ale juz dla szaleńców.To jest chore, za porzucenie psa powinno
        sie surowo karac.Ludzie musza wiedziec, ze pies, to też obowiazek.Powinno sie
        karac ludzi, którzy nie sprzataja po swoich pieskach.Ja jestem cieta na
        psiarzy, zawsze zwracam uwagę.Ostatnio zadzwoniłam do strazy miejskiej,
        powiedzieli żeby zrobic zdjecie i podac adres delikwenta.Taka osobę upomna, a
        później to już sad.Chodziło mi jeszcze o to, ze wyprowadzaja psy bez kagańca.
        • ira.mak Re: Pies przyjacielem człowieka....... 23.03.07, 23:31
          W Lubinie(dolnośląskie)spółdzielnie mieszkaniowe wystawiły kibelki dla
          psów-taki kawałek miejsca ogrodzony palikami ale wlasciciele stwierdzili że ich
          pieski tam sie nie chca załatwiać.A wleżć na taka minę -oj!Cos wiem na ten temat
          bo mam 2 psy-i trzeba bez przerwy zbierac i grabić.Ale to na mojej posesji więc
          nikt nie ma pretensji.
          • jaga_22 Re: Pies przyjacielem człowieka....... 24.03.07, 09:26
            Za mało się egzekwuje od właścicieli.Myślę,że kiedyś do ludzi dotrze,że trzeba
            sprzątac,ale to długa droga edukacyjna.Tylko mandaty mogą przyśpieszyc.
    • grenka1 Pies przyjacielem człowieka ??? 26.03.07, 13:52
      Pies odgryzł palec 12-latkowi

      12-latka zaatakował potężny amstaf, kiedy chłopiec wracał z mamą z zakupów.
      Pies nie miał kagańca. W wyniku pogryzienia chłopiec stracił palec. Na
      szczęście dzięki błyskawicznej interwencji lekarzy w szpitalu udało się go
      przyszyć.
      Właściciel psa został odnaleziony przez policję. 27-letni mężczyzna był pijany.
      Psy rasy amstaf ważą z reguły ponad 20 kg, są bardzo silne i zwinne. Pierwsze
      amstafy wyhodowano w Stanach Zjednoczonych w XIX wieku, głównie z myślą o
      walkach psów.

      ---
      Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
      Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
      (James Dean)
      • jaga_22 Re: Pies przyjacielem człowieka ??? 26.03.07, 14:13
        No własnie.Młodzi ludzie,a przewaznie ci co mają się na bakier z prawem,
        dowartościowują się posiadaniem grożnego psa.To juz stało się modne.
        Najczęsciej ci ludzie są całkowicie nieodpowiedzialni.
        Takiego łachmytę powinno się karać pracami porządkowymi np.zbierać psie kupy.
        Za psa bez kagańca i to takiej rasy powinien zaplacić dużą karę.

        • 52ania Re: Pies bez kagańca nieprzyjacielem ??? 26.03.07, 18:02
          Wlaśnie, powinien zapłacic duza karę.Przede wszystkim powinien zadoscuczynic
          temu chłopcu.Przez takich nieodpowiedzialnych ludzi inni cierpia.Ja też swoje
          wycierpialam.Mnie ugryzl w noge tuż nad kostką.Najbardziej wkurza mnie to, jak
          wyprowadzają psa na smyczy, odejdą kawalek i spuszczaja ze smyczy, a niech
          sobie pobiega.Niestety, straż miejska na to nie reaguje.Oni chcą żeby im
          kablowac, kto, gdzie, jak i najlepiej miec zdjecie.To jest chore.Gdyby tak
          chociaz jeden dzien w miesiacu przeznaczyli na ściganie takich anomalii, to
          myslę, ze mentalnosc ludzi trochę by się zmieniła.
          • pia.ed Przechadzka po Warszawie 26.03.07, 23:00
            balasy.blog.onet.pl/
            • grenka1 Re: Przechadzka po Warszawie 26.03.07, 23:40
              No schudnę trochę, bo mi te widoki odebrały
              apetyt na kanapkę co najmniej do rana.
              • pia.ed Czy pies moze sie zalatwiac w domu? 27.03.07, 07:45
                Kot sie tego moze nauczyc, a pies?

                Jesli ktos ma dlugie dni pracy i zadnej mozliwosci wyprowadzenia psa
                przez 10 godzin, czy moze nauczyc suke zalatwiania sie
                np.na balkonie w specjalnym plaskim kartonie wylozonym
                gazetami czy piaskiem?

                Pytanie jest czysto teoretyczne.
                • jaga_22 Re: Czy pies moze sie zalatwiac w domu? 27.03.07, 09:28
                  Dobrze ,że jestem po śniadaniu,ale widok mnie prześladuje.
                  Znam taką babkę co mieli takiego malutkiego pieska.Nauczyli go robić na
                  gazetach.
                  Pamiętam jak się wkurzała na spacerze ,że chodzi z nim już od godziny i nic,a
                  jak wróci do domu to się załatwi.
                  Także taki pomysł nie polecam.Piesek juz nie żyje,umarł ze starosci i choroby i
                  do końca nie uznawał podwórka na te sprawy.
    • bozenamroczek1 Re: Pies przyjacielem człowieka....... 27.03.07, 10:40
      Mój pies nie potrafił się złatwić nawet
      na działce. Trzeba było brać smycz i wyprowadzić
      go na drogę, ale na trawniku to i owszem.
      • grenka1 Pies przyjacielem człowieka....... 27.03.07, 10:42
        A tak z ręką na sercu, powiedz, czy sprzątasz po nim z tego trawnika?
    • grenka1 Człowiek nieprzyjacielem psa 31.03.07, 09:19
      Gdzie się podziały wszystkie psy?
      Dlaczego funkcję rakarza pełnił nie skontrolowany człowiek?
      miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,4028414.html
    • grenka1 Komu szyneczkę? 31.03.07, 15:50

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4028113.html
      • pia.ed Re: Komu szyneczkę? 31.03.07, 16:42
        A w TAJLANDII, CHINACH i jeszcze wielu krajach azjatyckich
        pies to delikates podawany w restauracjach!
        • 52ania Re: Komu szyneczkę? 01.04.07, 18:17
          U nas, pies to przyjaciel, a przyjaciela nie wolno zjesc, mozna zagryzc albo
          zaszczuc, nigdy skonsumowac.
          Ja ślimaka nie zjem, a rasowy Francuż z przyjemnoscia.
          ________________
          pies nie potrafi posprzatac po sobie, zrob to za niego.
    • grenka1 Pies pogryzł 19.04.07, 11:15
      dwóch 9-cio letnich chłopców. W dodatku był niezaszczepiony.
      wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=352851
      • 52ania Re: Pies pogryzł 19.04.07, 17:08
        Ludziom brakuje wyobraźni, a kary są bardzo niskie albo wcale.U nas mezczyzna
        stracil życie przez psa.
        miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,4069357.html
        • grenka1 Re: Pies pogryzł 19.04.07, 18:17
          Brak słów na taką bezmyślność.
          • 52ania Re: Pies pogryzł 19.04.07, 19:01
            Często obserwuję bezmyślnych ludzi.Przez przejscie dla pieszych przeprawadzają
            psa na smyczy, a na skwerku puszczają wolno.Na uwagę, że pies bez kagańca,
            odpowiadają: on jeszcze nikogo nie pogryzł.Wszystko do czasu, np moja wnuczka
            jak widzi psa to biegnie do niego.Muszę bardzo uważac, bo mnie pogryzł pies,
            który też przede mną nikogo nie pogryzł.Jeszcze nigdy nie widziałam żeby straż
            miejska interweniowała. Jak przechodzą obok psa puszczonego samopas, to
            odwracają głowy, ze niby nie widzą.Jak nie zaostrzą kar dla włascicieli, to
            będziemy jeszcze długo czytac o takich smutnych wypadkach.
    • bozenamroczek1 Re: Pies przyjacielem człowieka....... 05.06.07, 20:22
      DZisiaj oglądałam w wiadomościach
      spacer suczki p.Dorna z dwama ochro-
      niarzami.Suczka pięknie się załatwiła
      na trawniczek i nikt po niej nie sprzątał.
      Ale sprzątanie obowiązuje zwykłych smiertelników,
      którzy nie mogą przychodzić z psami do pracy.
    • grenka1 Re: Pies przyjacielem człowieka....... 28.08.07, 18:48
      www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=1585&news_id=163093&scroll_article_id=16309
      3&scroll_gallery_aid=163093&layout=1&page=text&list_position=1
      • ira.mak Re: Pies przyjacielem człowieka....... 28.08.07, 19:17
        Oczywiście ze jest przyjacielem człowieka.Tylko nie kazdy człowiek zasługuje
        na to by mieć psa.A za to konkretne nieszczęście nie obwiniałabym psy tylko tego
        starego idiotę i ludzi którzy widzac sytuacje pozwalaja mu na to.Są jakies
        władze?Są przepisy.Dopiero gdy zdarzy się nieszczęście to winne są psy.
      • jaga_22 Re: Pies przyjacielem człowieka....... 28.08.07, 19:24
        Wszystiemu winien człowiek i ludzie sprawujący urzędy,że nie
        zapobiegli,a wystarczyło pomyśleć i zabrać te psy.
        Człowiek zły,to pies też będzie zły,bo jego pan tak go nauczył.
        Powinien zapłacić dużą grzywnę i ponieść wydatki na leczenie.
        • 52ania Re: Pies przyjacielem człowieka....... 28.08.07, 20:06
          Nie zgodzę się, że zawsze winę ponosi własciciel psa.Pies to tylko
          zwierzę.Nie znoszę tłumaczenia:ależ on jeszcze nikogo nie
          ugryzł.Jeżeli ktoś ma psy na podwórku musi miec odpowiednie
          ogrodzenie i musi uwazac przy otwieraniu bramy.Podczas spaceru pies
          powinien byc prowadzony na smyczy i miec kaganiec.Dzieci różnie
          reagują na psy, jedni drażnią, inni podchodzą żeby pogłaskac albo
          pociagnac za ogon, to są ułamki sekundy i już dziecko, czy nawet
          dorosły moze zostac pogryziony.W opisanej sytuacji winę ponosi
          właściciel.
          • pia.ed Jeszcze raz blog o balasach ...... 29.08.07, 09:01
            balasy.blog.onet.pl/
            Wydaje mi sie, ze jest caly czas uzupelniany.

            Po pasach nie sprzataja dzieci, ale nie sprzata tez pani w moherowym
            berecie.
            Chyba Polacy uwazaja, ze zbieranie gowienek po psie uwlacza
            godnosci dumnego Sarmary.
            • grenka1 Re: Jeszcze raz blog o balasach ...... 29.08.07, 10:25
              pia.ed napisała:


              > Wydaje mi sie, ze jest caly czas uzupelniany.
              > Po pasach nie sprzataja dzieci, ale nie sprzata tez pani w
              >moherowym berecie.
              > Chyba Polacy uwazaja, ze zbieranie gowienek po psie uwlacza
              > godnosci dumnego Sarmary.


              A najczęściej mie sprzątają panie w kapelusickach,
              bo by im kapierdelusz spadł.
              • jaga_22 Re:Do Ani... 29.08.07, 11:14
                To w końcu jak jest według Ciebie ,winien pies ,czy człowiek,czyli
                właściciel psa.

                Autor: 52ania 28.08.07, 20:06
                --------------------------------
                Nie zgodzę się, że zawsze winę ponosi własciciel psa.Pies to tylko
                zwierzę.Nie znoszę tłumaczenia:ależ on jeszcze nikogo nie
                ugryzł.Jeżeli ktoś ma psy na podwórku musi miec odpowiednie
                ogrodzenie i musi uwazac przy otwieraniu bramy.Podczas spaceru pies
                powinien byc prowadzony na smyczy i miec kaganiec.Dzieci różnie
                reagują na psy, jedni drażnią, inni podchodzą żeby pogłaskac albo
                pociagnac za ogon, to są ułamki sekundy i już dziecko, czy nawet
                dorosły moze zostac pogryziony.W opisanej sytuacji winę ponosi
                właściciel.


                • 52ania Re:Do Ani... 29.08.07, 20:19
                  Czasami właściciel, czasami pies.
                  Wyobraź sobie taką sytuacje: w dzień pies jest uwiązany przy budzie,
                  w nocy biega po posesji.Wchodzisz w dzien na podwórko, pies szczeka,
                  ale jest na uwięzi, wychodzisz z posesji, pies wyzwala sie z obrozy
                  i łap za nogę.Czyja wina?Własciciel prawidłowo opiekował sie
                  psem.Pies nigdy nikogo nie ugryzł.Druga sytuacja:pan stoi z psem
                  przed sklepem, ze sklepu wychodzi pani, pies wyrywa sie panu i
                  biegnie do pani.W tym momencie przechodzi męzczyzna, zagradza
                  niejako dojscie do pani i pies rzuca się na pechowca.Nigdy nikogo
                  nie zaatakowal, wychowal się z dziecmi i aż tu nagle poczuł jakieś
                  zagrożenie ze strony zwykłego przechodnia.To są fakty autentyczne,
                  dlatego mowię, że pies to tylko zwierze.Jest takie powiedzenietongue_outsu
                  nigdy się nie wierzy.
                  • pia.ed Ania napisala .... 29.08.07, 20:56
                    "Pies to tylko zwierze.
                    Jest takie powiedzenie: Psu nigdy się nie wierzy".


                    No i slusznie, bo zwierze to tylko zwierze, zeby nie wiem jak bylo
                    wytresowane!
                    Chyba pamietacie kobiete, na ktorej wyprobowano po raz pierwszy
                    transplantacje skory twarzy, sciagnietej ze zmarlej osoby?
                    Wlasny pies kobiety zjadl polowe jej twarzy, kiedy pijana lezala
                    na podlodze ...
                    I kto by sie tego po psie spodziewal???
                    • jaga_22 Re: Pies przyjacielem człowieka. 30.08.07, 10:18
                      Powiedzenie bardzo mądre,bo za psa powinien myśleć właściciel.
                      Ten pies który wyrwał się swojemu panu i przypadkowo rzucił się na
                      zagradzającą pani drogę,napewno do łagodnych nie należał.
                      Skoro wyrwał się mężczyznie to też raczej malutkim nie był.
                      Skoro tak,to dlaczego pies nie miał kagańca.
                      Druga sprawa,ludzie przywiązują swoje pupile tuż przy wejściu do
                      sklepu.To ja się pytam,jeżeli ugryzie kogoś w łydkę to pies zawinił ?
                      Jeżeli pies się urwie z uwięzi,to niby jakim cudem winę miałby
                      ponosić pies.
                      Pan mu przynosi miskę strawy to powinien zobaczyć ,czy wszystko w
                      porządku,w przypadku psa pilnującego,czy nie ma podkopu itd.

                      • 52ania Re: Pies przyjacielem człowieka. 30.08.07, 19:54
                        Niby logiczne, ale ten pies uwiązany wyzwolił sie z obroży.
                        Widocznie tak kręcił łbem, że zdjął obrożę.Włascicielowi trudno było
                        coś takiego przewidziec skoro już długo miał tą samą.W drugim
                        przypadku pies średni, pan trzymał na smyczy bardzo slabo, bo nie
                        przewidział, że psina tak zareaguje.
                        Generalnie masz rację, winę zawsze ponosi właściciel.Ma psa,
                        powinien przewidziec, że może tak akurat się stac.Wlaśnie o to
                        chodzi żeby własciciele psów mieli wiecej wyobraźni, bo pies to
                        tylko zwierzę.
                        • pia.ed Re: Pies przyjacielem człowieka. 30.08.07, 21:09
                          Ja trzymalam psa bardzo mocno, smycze mialam okrecona wokol dloni
                          i do tej pory moj palec jest zdeformowany i pobolewa ...
                          I tak zle, i tak niedobrze!



                          52ania napisała:
                          pies średni, pan trzymał na smyczy bardzo slabo, bo nie przewidział,
                          że psina tak zareaguje.
                          • 52ania Re: Pies przyjacielem człowieka. 31.08.07, 19:53
                            Pia, gdyby piesek miał kaganiec, to nie byłoby tak źle z Twoim
                            palcem.Dzisiaj zaskoczyla mnie mile pewna wlascicielka wielkiego
                            psa.Poprosila, o zrywkę, bo pies zrobił kupę przy mojej posesji, a
                            jej skonczyły się woreczki.Oczywiscie podalam, pani posprzątała,
                            wyrzuciła do kubła i to rozumię.Wczoraj niestety wyzwałam pana,
                            którego piesek zrobił kupę pod moim ogrodzeniem.Nie chcialam psa
                            wystraszyc, ale powiedziałam, że na drugi raz odgonię psa
                            kamieniem.Oczywiscie nigdy tego nie zrobię, bo co winny jest pies,
                            ale postraszyc musiałam. Mam nadzieję, ze zrobi mu się żal pieska i
                            bedzie spacerował inną uliczką.
                            • pia.ed Re: Pies przyjacielem człowieka. 01.09.07, 00:22
                              A co ma wspolnego kaganiec ze smycza i moim palcem?
                              Przeciez gdybym nie utrzymala smyczy, to by rzucil sie na psa
                              i ten drugi pies moglby go pogryzc,
                              albo wlasciciel kopnac w obronie swego pupilka, choc moj piesek
                              chcial sie tylko pobawic.
                              A psa w kagancu widzialam ostatnio pare lat temu ...
                              • 52ania Re: Pies przyjacielem człowieka. 01.09.07, 17:15
                                No tak, zapomniałam, że pies też wyrywa się do drugiego psa.Jezeli
                                chodzi o kaganiec, to pies musi miec obowiazkowo, bo inaczej straż
                                miejska, czy policja moze nałozyc na własciciela mandat.W praktyce,
                                wiekszośc włascicieli nie zaklada psu kagańca, ale w centrum miasta
                                psy noszą kagańce.
                                • grenka1 Pies a kaganiec 01.09.07, 18:45
                                  Bardzo rzadko widać psy w kagańcach.
                                  Przecież one takie spokojne i nikogo nie ugryzą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka