Dodaj do ulubionych

panga zdrowa czy grozna

30.07.07, 10:40
Wczoraj byla u nas na obiad panga. Pieczona z wloskimi przyprawami, pyszna.
Smakowala, ale byla rzeczywiscie jakas taka miesna a nie rybna. No ale
tunczyk tez nie jest "rybny" w smaku. Powtarzam smaczna. Wlasnie szperam w
internecie i zgroza co o tej rybie pisza. Mam jeszcze kilka zamrozonych
filetow, bo opakowanie bylo duze, ale watpie ze bedziemy je jedli. Moze cos
tez wiecie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • ira.mak Re: panga zdrowa czy grozna 30.07.07, 15:27
      Muszę pogrzebac za twoim przykladem-ale pangę jadłam,smakowała mi i zyję,więc
      sie nie przejmuję.I ty sie nie przejmuj.Wyczytałam kiedys straszne rzeczy o mleku.
      • ira.mak Re: to moze lepiej solę lub morszczuka? 30.07.07, 15:41
        Faktycznie-ta hodowla nie wygląda za ciekawie.Ale jakby co to są jeszcze inne rybki
        We Francji kilogram przeciętnej ryby kosztuje 20 EUR. Panga jest o połowę
        tańsza. U nas panga jest po około 16 zł, a w Wietnamie po 1,5 EUR. Jeden z
        największych wietnamskich pośredników w handlu pangą zarabia miesięcznie 450 tys
        EUR. Tak, pół miliona euro co miesiąc.


        Panga, którą w coraz większych ilościach sprowadza się do Europy pochodzi z
        Wietnamu, a dokładnie z Mekongu. Jeśli żyje w stanie naturalnym, samice rok w
        rok płyną w górę rzeki, aby tam złożyć ikrę. Niestety, ta "góra rzeki" leży poza
        granicami Wietnamu, więc z ekonomicznego punktu widzenia, to dla Wietnamczyków
        cios. Dlatego zakładają masowo sztuczne hodowle - na mniejszą skalę (interesy
        rodzinne) lub na większą (hodowle i przetwórnie zatrudniają tysiące osób, a będą
        jeszcze większe). Aby zmusić ryby do rozmnażania w zamknięciu, samicom robi się
        zastrzyk hormonalny. Używa się do tego importowanych z Chin fiolek zawierających
        hormon pobierany z moczu kobiet w zaawansowanej ciąży - hormon, który u ludzi
        wyzwala akcję porodową. Umieszczone w niewielkich basenach pangi rosną w
        potwornym ścisku - wyglądało to tak, jakby w zamkniętych basenach było więcej
        ryb niż wody. Podobno żaden inny gatunek nie wytrzymałby takiej koncentracji.
        Aby w ciągu 6 miesięcy ryby zyskiwały 1,5 kg mięsa karmi się je specjalnymi
        granulkami - składa się na nie mączka rybna (importowana z Peru), witaminy,
        ekstrakt soi i manioku. Podrośnięte ryby łowi się ręcznie, przekłada do
        ażurowych koszy i na małych motorkach, jak tylko szybko się da, przewozi na
        stateczki ze zbiornikami wody, skąd ryby płyną, już nie o własnych siłach, do
        przetwórni. Dalej następuje standardowa droga - filetowanie, mrożenie,
        pakowanie, transport do Europy.

        Póki co, UE nie zakwestionowała metod hodowli. Szacuje się, że w przyszłym roku
        import pangi wzrośnie dwukrotnie. Naszym rodzimym rybom, takim jak np. dorsz,
        grozi wyginięcie (zostały przełowione, lub są łowione niewłaściwymi sieciami,
        które zgarniają też małe osobniki, a nie powinny), a więc ich ceny rosną. Już
        Wietnamczyków w tym głowa, abyśmy pangi mieli pod dostatkiem.

        PS. Wkrótce ukaże się moja książka o rybach i owocach morza. Napiszę, jak będę
        znała dokładną datę.
        • grenka1 Irenko !!! 30.07.07, 19:21
          ira.mak napisała:

          > PS. Wkrótce ukaże się moja książka o rybach i owocach morza. Napiszę, jak będę
          > znała dokładną datę.


          Ja się piszę na książkę z Twoim autografem.
          • 52ania Re: Irenko !!! 30.07.07, 22:01
            I ja też.
            • jaga_22 Re: Grenka zażartowała 31.07.07, 08:48
              To był urywek tekstu autora o pandze i tak zakończył,pewnie napisał książkę.
              Irenko wybaczysz mi że wyjaśniłam?
              • ira.mak Re: Grenka zażartowała 02.08.07, 10:23
                A pewnie! Uzupełniajac temat-jadłyście chyba wegorze? a co o nich pisza,strach
                pomyśleć!A jakie smaczne.Moja siostra nasłuchała sie głupich historii o nich i
                jak dostała z Leby od znajomego paczke z wedzonym wegorzem to rozdała,głupia.
                • kendo Re: wegoz 02.08.07, 11:15
                  ja ,niestety nie lubie go,jest dla mnie bardzo tlusty,
                  tu tradycja na wigilijnym stole,i zeby posmakowac wszystkich dan,zjadam
                  doslownie z przymusem ociupinke.
                  • kendo Re: wegorz 02.08.07, 11:16
                    kendo napisała:

                    > ja ,niestety nie lubie go,jest dla mnie bardzo tlusty,
                    > tu tradycja na wigilijnym stole,i zeby posmakowac wszystkich dan,zjadam
                    > doslownie z przymusem ociupinke.


                    ale "byczek" mi sie trafil w "wegorzu".-przepraszam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka