Dodaj do ulubionych

Pięcioraczki

23.08.07, 11:55
obietnice i potrzeby
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=40&news_id=162477&scroll_article_id=162477&
scroll_gallery_aid=162477&layout=1&page=text&list_position=1
Obserwuj wątek
    • jaga_22 Re: Pięcioraczki 23.08.07, 12:24
      Pamiętam nasze pierwsze pięcioraczki gdańskie.
      Cały kraj był z nich dumny,ale chociaż to były inne czasy
      płynęły podarunki z różnych zakładów pracy.był nawet zrobiony film
      dokumentalny o nich w póżniejszym czasie.

      www.wmatlan.else.com.pl/5raczkiga.htm

      • pia.ed Wklejam bo krotkie, a moze zniknac ... 23.08.07, 15:10
        Umowa z noworodkiem zobowiązuje

        Najpierw kreuje się wydarzenie sezonu. Pięcioraczki przychodzą na
        świat raz na pięćdziesiąt milionów porodów.
        Więc wszyscy o tym piszą.
        Pokazują telewizje. Mówią w radiu. Dzięki badaniom USG niezwykłe
        maleństwa obserwujemy jeszcze w łonie matki.
        Zachwytom nie ma końca.
        Zawsze muszą walczyć o życie. Bo nie przychodzą na świat tak silne,
        jak ich pojedynczo rodzący się rówieśnicy. Tak było w przypadku
        pięcioraczków Ziemlińskich.
        Dziś rodzeństwo - dwie dziewczynki i trzech chłopców - rośnie
        zdrowo, jak na drożdżach.

        To radość dla rodziców. I obowiązek. W przypadku państwa
        Ziemlińskich od roku pomnożony przez pięć. W świetle telewizyjnych
        kamer ten obowiązek chciało z nimi dzielić wielu. Ale spektakl z
        udziałem Oli, Natalii, Bartka, Adama i Sebastiana szybko znużył
        darczyńców. Przecież, jak słusznie rozumują, dzieci to sprawa
        rodziców.

        Ale umów, nawet tych zawartych nie do końca formalnie, dotrzymywać
        trzeba. To pięcioraczki - jeszcze nieświadome - pracowały na ich
        wizerunek. Zostały okłamane. Choć jeszcze na szczęście nie
        rozumieją, co to znaczy.
        • ira.mak Re: tyle szczęścia na raz 23.08.07, 19:38
          to nie wiadomo-śmiać się czy płakać.Mnie to nawet trudno sobie to
          wyobrazić!Pięcioro za jednym zamachem...
          • 52ania Re: tyle szczęścia na raz 23.08.07, 20:52
            Pragnę tych wnucząt, ale piec za jednym zamachem, chyba już nie
            miałabym czasu dla siebie.
            Uważam, że jezeli ktoś zapowiadał pomoc, to powinien się z obietnicy
            wywiazac.Nie może tak byc, że światła gasną, a sponsorzy zapominają
            o tym, co obiecali.
            • pia.ed Re: tyle szczęścia na raz 23.08.07, 22:09
              Z pieciorgiem to nawet dwoje rodzicow sobie nie radzi,
              nawet z czworgiem, bo nie moga wszystkich razem karmic
              czy przewijac czy ubierac ...
              Na ogol juz trojaczki na poczatku dostaja pomoc, bo przeciez oboje
              rodzice nie moga przestac pracowac.

              W przypadku tych piecioraczkow, to chodzi chyba wylacznie
              o obiecana pomoc finansowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka