jaga_22
27.09.07, 15:14
Okazuje się jednak, że wystarczy kilka minut, aby - przynajmniej na
poziomie fizjologii - odzyskać równowagę. Jeśli tylko pomyślisz o
czymś przyjemnym, oddech szybko się uspokaja, staje się głęboki,
równy, miarowy. A skoro tak się dzieje i serce wraca do stanu
koherencji (czyli dla nas optymalnego - jesteśmy spokojne, ale nie
uśpione; mamy jasne myśli i świetny refleks), ciśnienie krwi się
stabilizuje, układ nerwowy wyłącza alarm, a mózg znów może myśleć.
elle.interia.pl/temat_miesiaca/news/id/100121404