Dodaj do ulubionych

Długi Gesslera

22.10.07, 18:20
"Warszawa głowi się, jak odzyskać 21 milionów od Adama Gesslera
Goście restauracji Gesslera siedzieli na pożyczonych krzesłach i
jedli z wypożyczonych talerzy. A to oznacza, że miasto nie może
zlicytować przejętych przez komornika przedmiotów!
Trudno będzie wyszarpać od znanego warszawskiego restauratora Adama
Gesslera pieniądze, jakie ten zalegał miastu od kilkunastu lat za
czynsz. Dług sięgnął już 21 mln zł. I chociaż 6 października udało
się wreszcie wyeksmitować "nietykalnego" Gesslera ze słynnej
restauracji przy Rynku Starego Miasta, marna to raczej pociecha.
Bo jak się okazało, z przejętych dóbr niczego nie da się zlicytować.
Szafy, lustra, stoły, krzesła, a nawet szafa gdańska i
czteropoziomowy piec do pieczenia chleba - wszystko to miało
zrekompensować miastu straty. Ale sprzęty zostały wypożyczone, a
jako własność osób trzecich nie mogą być zlicytowane. - Jedna z osób
udostępniała restauracji aż 340 przedmiotów. Każdy za niecałą
złotówkę miesięcznie - mówi Marcin Stasiak z zespołu ds. windykacji
Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami.
Na razie zakład nie dostał tylko umów wynajęcia zastawy stołowej i
kilkuset sztućców. Kucharze podejrzewają, że ten sprzęt także był
wypożyczony.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka