Dodaj do ulubionych

Jutro idę na pogrzeb

17.12.07, 23:24
człowieka, który z moją rodziną był związany od 1975 r. Jego żona
jest chrzestną naszej dzisiaj 27 letniej córki,spotykaliśmy się
bardzo często na gruncie towarzyskim. Towarzyszyłam mu wraz z jego
żoną w drodze ostatniej prawie do końca. szkoda,że nie obejrzymy
wspólnie transmisji ze skoków narciarskich, a takie plany mieliśmy
jeszcze w ostatnią sobotę. Niestety koniec, chociaż spodziewany,
przyszedł wcześniej niż ktokolwiek się spodziewał. Wiem,że tym życie
każdego z nas się kończy tym samym. Ale żal. Żal,że odszedł
przyzwoity człowiek. Trudno jest pogodzić się z takim
faktem.Wybaczcie, to moja prywatna sprawa, ale tak jakoś trudno
pogodzić się z faktem ostatecznego odejścia.
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: Jutro idę na pogrzeb 18.12.07, 09:10
      dobrze ze napisalas. z wlasnego - niestety - doswiadczenia wiem jak
      wazne jest, moc sie takimi myslami dzielic. No i to tak, jakbys
      Znajomemu zapalila tu swieczke. trzymaj sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka