Dodaj do ulubionych

6 sposobów na upał

09.06.08, 11:24
Ten weekend będzie wyjątkowo upalny. Termometry pokażą w słońcu grubo ponad 40
stopni. Lekarze przestrzegają przed udarami i poparzeniami skóry.
----------------
Godz.temu miałam 43 stC,oczywiście w słońcu.

www.se.pl/kobieta/zdrowie-kosmetyki/6-sposobow-na-upal_56127.html
Obserwuj wątek
    • dede43 Re: 6 sposobów na upał 09.06.08, 15:48
      Jestem juz w domu i na szczęście nie muszę wychodzić w najgorętszej
      porze. Drobne zakupy w supermarkecie moge zrobić do 22.
    • dwa-filary Re: 6 sposobów na upał 09.06.08, 18:46
      Takie temperatury są niebezpieczne,więc kto nie musi niech nie wychodzi na
      słońce.Należy schładzać kark mokrą ściereczką.
      • chris.w1 Re: 6 sposobów na upał 11.08.20, 20:14
        cholery można dostać z tymi upałami, trzymają od kilku dni, dziś u mnie 33°, w mieszkaniu 30°.
        Wychodzę z domu gdy muszę i stosuję nie wymieniony sposób, chłodny prysznic
        • x49x Re: 6 sposobów na upał 11.08.20, 22:14
          Współczuję Ci , ja mam w domu 21-22, wietrzę z rana i wieczorem a w ciągu dnia zamykam okna i zaciągam rolety i zasłony.
        • pia.ed Re: 6 sposobów na upał 11.08.20, 23:34
          chris.w1 napisał:

          > cholery można dostać z tymi upałami, trzymają od kilku dni, dziś u mnie 33°,
          w mieszkaniu 30°.
          > Wychodzę z domu gdy muszę i stosuję nie wymieniony sposób, chłodny prysznic



          Moze byc 33 C na ulicy, szczegolnie jesli mieszka sie centralnie i powiew wiatru nie dochodzi,
          ale dlaczego masz w mieszkaniu 30 C?
          Mam mieszkanie, w ktorym okna wychodza na polnoc i poludnie, wiec po rannym przewietrzeniu mieszkania, opuszczam wszystkie zaluzje, a w poludniowym oknie zaciagam takze lniane zaslony, sluzace wylacznie do tego celu... Nie mam nigdy wiecej w pokojach niz 24 C. Kiedy wychodze z domu to wsiadam na rower, bo wtedy jest wiekszy przeplyw powietrza. Przy obecnych upalach ktore w Szwecji sa bardzo rzadkie znalazlam nowy sposob na ochlodzenie sie: jade rowerem na pobliska stacje podziemna kolei, a tam jest temperatura 18 C. Jesli mam ochote, to wsiadam do pociagu gdzie temperatura jest mniej wiecej ta sama co na stacji i jade w dowolnie wybranym kierunku... Moge to robic po jestem posiadaczka Karty Letniej, ktora pozwala mi na poruszanie sie wszystkimi srodkami lokomocji w Regionie Skania...
          Kiedy innym razem wracam z miasta i mam gorace i zmeczone stopy, to nalewam zimnej wody do miski i mocze stopy, co przy okazji ochladza cale cialo...

    • chris.w1 Re: 6 sposobów na upał 11.08.20, 20:32
      jaga_22 napisała:
      > Godz.temu miałam 43 stC,oczywiście w słońcu

      mierzenie temperatury w słońcu jest bez sensu, mierzymy zawsze w cieniu
      • x49x Re: 6 sposobów na upał 11.08.20, 21:49
        Wiatrak i przed nim kostki lodu, by dodać chłodusmile
        • engine8 Re: 6 sposobów na upał 11.08.20, 22:57
          Albo AC smile
          • x49x Re: 6 sposobów na upał 11.08.20, 23:02
            Co to jest?
            • engine8 Re: 6 sposobów na upał 11.08.20, 23:48
              Air Conditioning Czyli Klimatyzacja aka chlodzeniesmile
              • x49x Re: 6 sposobów na upał 12.08.20, 05:07
                Aha
                • mobic Re: 6 sposobów na upał 12.08.20, 08:12
                  W Bagdadzie temperatura w cieniu była +50 dobrze ze tam się nie mieszka.
                  • vermieter Re: 6 sposobów na upał 12.08.20, 09:13
                    Tubylcy są przyzwyczajeni do takich temperatur, a najeźdzcy niech wracają do domu!
                  • engine8 Re: 6 sposobów na upał 12.08.20, 18:39
                    U nas wietnamczycy to i tak przy + 25C w kurtkach chodza..
                    A kuzyni w Phoenix mowia ze +35 to w sam raz - i dopiero powyzej +40 robi sie troche goraco a tak naprawde to powyzej +45C..
                    • vermieter Re: 6 sposobów na upał 12.08.20, 22:13
                      no, to kuzyni są już amerykanami całą gębą
                      • engine8 Re: 6 sposobów na upał 13.08.20, 18:51
                        Tak... oni nie czuja sie juz Polakami.
                        Jestesmy kuzynami w 2 pokoleniu czy jak sie tu mowi "first cousins once removed" i "second cousins".
                        Moj dziadek po ojcu i jego 3 braci przyjechalo do Stanow w poznych 1800's i wczesnych 1900-nych latach. Bracia zostali a moj dziadek wrocil bo doszedl do wniosku ze ta co zarobil to kupi w Polsce wiecej morgow...
                        I dzieci tych stryjow ojca - czyli jego kuzyni (juz mozna powiedziec byli bo ostatni niedawno zmarl ) oraz och dzieci to ci "kuzyni" z ktorych jedna galaz osiedlila sie w Phoenix a reszta i na wschdzie i na zachodzie i w srodkowych stanach.
                        A Phoenix to m in dlatego ze jak ta jedna skonczyla medycyne to Phoenix oferowalo najlepsze warunki dla lekarzy..z prostej przyczyny. Pojechala wiec na jakis czas ...
                        I byla jednym z ostatnich prawdziwych lekarzy. Miala specjamosc internity i pediatry oraz prywatna praktyke gdzie skupiala sie na leczeniu lokalnych biednych ludzi zwlaszcza indian Navaaho i nigdy nikogo nie molestowala jak nie zaplacil rachunkow. Zyla wygodnie ale nie byla osoba bardzo bogata.
                    • pia.ed Re: 6 sposobów na upał 12.08.20, 23:11
                      engine8 napisał(a):

                      > A kuzyni w Phoenix mowia ze +35 to w sam raz - i dopiero powyzej +40 robi sie troche goraco,
                      a tak naprawde to powyzej +45C...



                      Mam siostre cioteczna w Phoenix i z opowiadan jej mamy, czyli mojej cioci wiem,
                      ze napierw idzie do garazu z klimatyzacj, wsiada do samochodu z klimatyzacja,
                      dojezdza do szpitala, wjezdza do podziemnego garazu z klimatyzacja i jedzie winda z klimatyzacja
                      do swojego gabinetu. Nawet jesli jest 40 czy 45 C ma na sobie ponczochy ... bo w USA jest taki zwyczaj.

                      Jesli nie jest tak jak ciocia opowiadala, to prosze sprostowac.
                      • engine8 Re: 6 sposobów na upał 13.08.20, 03:54
                        hehehehhe
                        Generalnie tak jest ale nie wszedzie jest 100% pokrycia klimatyzacja poniewaz parkingi przed sklepami, przychodniami i innymi instytucjami sa niestety w wiekszosci na zewnatrz. A polowa domow nie ma garazy klimatyzoawanych i wiele aut parkuje na zewantarz
                        Dlatego dopiero jak jest ponad +45C i musza wyjsc na chwile poz a obszar klimatyzowany to im "doskwiera"..
                        • pia.ed 6 sposobów na upał 13.08.20, 16:40
                          engine8 napisał(a):
                          > Generalnie tak jest, ale nie wszedzie jest 100% pokrycia klimatyzacja poniewaz parkingi przed sklepami, przychodniami i innymi instytucjami sa niestety w wiekszosci na zewnatrz. A polowa domow nie ma garazy klimatyzowanych i wiele aut parkuje na zewnatrz


                          Wiem, ze moja siostra cioteczna nalezy do tych uprzywilejowanych, bo dzieki znajomosci z amerykanskim kolega ze studiow medycznych udalo jej sie dostac jako rezydent do szpitala w Buffalo, gdzie zrobila
                          pierwsza specjalizacje. Potem wyjechala do Phoenix, gdzie poznala swego przyszlego meza i zrobila druga specjalizacje...
                          Osobiscie mialam to szczescie, ze moglam kilkakrotnie odwiedzic Stany Zjednoczone, wiec znam tamtejsze warunki i nie mam watpliwosci, ze roznice klasowe sa olbrzymie i nie wszystko wyglada jak w filmach z Hollywood...

                          • vermieter Re: 6 sposobów na upał 13.08.20, 17:42
                            polska mentalność, wszystko po znajomości, przez męża itd.
                            kuzynka wpierw poznała męża i zrobiła drugą specjalizację, czy na odwrót?
                            a co tobie przeszkadzało w zdobywaniu kwalifikacji i robieniu kariery?
                            nie należałaś do partii? wink



                          • engine8 Re: 6 sposobów na upał 13.08.20, 18:33
                            Kuzynka bya lekarzew wlasnie w Phoenix i nie mial klimatyzowanego garazu smile
                            Wszytko zalezy co dl akogo wazne i jak wydaje kase...
                            Ale musze przyznac ze gdybym mieszkal w Phoenix to rzeczywscie bym mial klimatyzacje wszedzie.... ale podobnie jest na Florydzie - tam tez wcale nie lpeiej bo nie dosc ze goraco to jeszcze wilgoc..
                            • pia.ed Dalszy ciag upałow 14.08.20, 00:08
                              engine8 napisał(a):

                              > Kuzynka bya lekarzem wlasnie w Phoenix i nie miala klimatyzowanego garazu smile
                              > Wszytko zalezy co dla kogo wazne i jak wydaje kase...



                              To zupelnie inna historia... moja kuzynka (siostra cioteczna) jest pierwszym pokoleniem w Stanach,
                              ale dzieki temu, ze zrobila dobra specjalizacje stac ja obecnie na wszystko... Szczegolow nie chce juz poddawac, aby nie narazac sie na nieprzyjemne komentarze pewnego pana z Niemiec...
                              Jedyne co chcialam dodac, ze urodzila sie w Szwecji, wiec latwiej jej bylo zostac w Stanach niz komus innemu, na dodatek majac amerykanskiego narzeczonego, tez lekarza.



                              • vermieter Re: Dalszy ciag upałow 14.08.20, 08:41
                                "Wiem, ze moja siostra cioteczna nalezy do tych uprzywilejowanych, bo dzieki znajomosci z amerykanskim kolega ze studiow medycznych udalo jej sie dostac jako rezydent do szpitala w Buffalo, gdzie zrobila
                                pierwsza specjalizacje. Potem wyjechala do Phoenix, gdzie poznala swego przyszlego meza i zrobila druga specjalizacje..."

                                To nie mój komentarz jest nieprzyjemny, lecz twoja ocena zdolności kuzynki. Na podstawie tego co napisałaś, można sądzić, że nie kwalifikacje, lecz łóżko ułatwiło karierę.
                                Mój komentarz powstał na podstawie pierwszego wpisu. Co później dopisujesz jest bez znaczenia dla mojego komentarza.
                                • pia.ed Dalszy ciag upałow... 14.08.20, 13:25
                                  Masz racje. Z zamieszczonego fragmentu rzeczywiscie mozna pomyslec o "łóżku ", ale chodzilo mi o to, ze prawdopodobnie nie wyjechalaby do USA bez tej znajomosci... Jej chlopak pochodzil z Nowego Jorku i tam dostal rezydenture, a ona w Buffalo, bo tam bylo miejsce.
                                  Nie pamietam juz jaki byl powod przeprowadzki do Phoenix... Moze Buffalo jej sie nie podobalo? Tam ostatni raz ja odwiedzilam i tez nie bylam zachwycona,.. Wydawalo mi sie jakby miasto bylo bez centrum, a Niagara po stronie amerykanskiej malutka. Mozna bylo jednak przejsc na jeden dzien na strone kandyjska, a tam Niagara wygladala dokladnie tak jak na zdjeciach.

                                  Byc moze kuzynce w Phoenix zaproponowano rezydenture w kierunku o ktorym marzyla? Za maz wyszla dopiero po kilku latach, wiec maz nie pomagal jej w zdobyciu pracy, chociaz finansowo jej sie bardzo
                                  poprawilo. Wiadomo, dwie dobre pensje to nie jedna wink


                                  vermieter napisał(a):

                                  To nie mój komentarz jest nieprzyjemny, lecz twoja ocena zdolności kuzynki.
                                  Na podstawie tego co napisałaś, można sądzić, że nie kwalifikacje, lecz łóżko
                                  ułatwiło karierę.
                                  Mój komentarz powstał na podstawie pierwszego wpisu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka