Dodaj do ulubionych

potrzebny maly kotek

23.02.24, 22:05
niestety ten co u nas mial zamieszkac od niedzieli okazalo sie ze nie ma szczepien wiec ja sie dowiedzialam ze taki 13 tyg.nie moze wyjsc na zawnatrz
moze ktoras miala by kotka na sprzedarz?
Obserwuj wątek
    • speedy123 Re: potrzebny maly kotek 23.02.24, 22:05
      aaa se18 rejon
    • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 00:26
      A nie mozesz kotka wziac na szczepienie do weterynarza? Ten kotek mial mieszkac na zewnatrz czy mial tylko wychodzic na spacery? Bo taki 13 tygodniowy maluch dopiero odebrany od matki to koci dzidzius, on sobie sam na zewnatrz nie poradzi. nie wiem czy dobrze zrozumialam Twoj post, ale czy chcialas wziac 13 tygodniowego kociaka i trymac go na zewnatrz? Bo jesli chcesz go trzymac w domu to go sama mozesz wziac do weterynarza na szczepienia, i tak co roku bedzie musial byc szczepiony.
    • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 11:33
      Dokladnie jak wiwi napisala - sama zabierz do weterynarza I zaszczep. Jezeli chce wychodzacego kota to powinnas szczepic ro cok I tak plus, jezeli chcesz kota na jakies wyjazdy swoje umiescic w kocim hotelu, to bedziesz musiala pokazac szczepienia. Przypominam rowniez o tym, ze zmienia sie prawo I od czerwca tego roku koty beda musialy miec chipa.

      Zgaduje, ze to Twoj pierwszy kot?
      • speedy123 Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 12:07
        jesli chodzi o maluszka to pierwszy kocius.
        A starsza cora mi pokazala ze taki maluch bez szczepien nie moze wyjsc na zewnatrz a przeciez jakos do domu go przywiesc trzeba w dodatku autobusem i na bank mlodsza go bedzie chciala wyjac z carry bag.
        Wiec nie dosc ze bedzie zestresowany to jeszcze moze cos zalapac i umrzec.
        Nie mam pojecia faktycznie jak to jest z maluszkami ale starsza ciagle mnie straszy i wyszukuje w necie ze to i to i w ogole,w sumie jak sie kociak tylko dowie ze idzie do nas to juz chyba bedzie martwy {zart taki }
        Mielismy 2 ale roczne i co wyszly nie wrocily {to bylo dawno temu}
        Ten ma siedziec w domu jedynie na smyczy maly spacerek od czasu do czasu tyle.
        Corka za bardzo podekscytowana i guzik sprawdzila
        • niyaa Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 12:35
          Z tym złapać i umrzeć to naprawdę musiał by być bardzo farciarz. Osobiście nigdy nie szczepiłam kota a ma już 13 lat w zdrowiu i bez kuwety w domu. Jedyne co łapie to nie częściej niż raz w roku zapalenie uszu. Tak więc - bez przesady… nie znam statystyk ale nie znam też żadnego szczepionego kota
          • niyaa Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 12:37
            Zanim posypią się gromy to ma chip bo wychodzi , odrobaczana raz w roku.
            Szczepienia kota to dyskusyjny temat.
            • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 12:46
              Co jest dyskusyjnego w szczepieniu kotow?
        • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 12:43
          Wdech i wydech.

          Kota wiezie sie w zabezpieczonym transporterze i dopoki nie jest w domu - nie wyjmuje sie, czy to w autobusie, czy wlasnym samochodzie. Mlodszej sie tlumaczy, jak sie nie da wytlumaczyc - nie je jedzie w tym samym pojezdzie co kot - koniec dyskusji. Kot siedzacy w transporterze nie zalapie nic w autobusie, bo niby jak mialby kociego wirusa zalapac? Owszem bedzie zestresowany, w autobusie, w samochodzie, czy niesiony przez pieszego, raczej na to sie nie da poradzic; jezeli daloby sie skrocic podroz do minimum, to lepiej.

          Zanim do domu przywieziesz, umawiasz wizyte u weterynarza na a) sprawdzenie, czy kociak jest generalnie zdrowy, b) szczepienia, c) czip, d) w odpowiednim wieku sterylizacje. Dopoki kot nie jest zaszczepiony plus dopoki nie oswoi sie z Wami/domem/nowymi zapachami/wszystkim nowym - zadnego wychodzenia nie ma. Zaczac przyuczac do szelek w domu, z uwaga oczywista, ze jak urosnie, to szelki uzywane dla kociaka, moga byc dla doroslego kota za male.

          Co teraz napisze nie jest napisane po to, zeby Ciebie ani kogokolwiek innego obrazic, ale czasami ludzie nie zdaja sobie z tego sprawy, wiec pisze: nawet ten wstepny weterynarz kosztuje i to niemalo. Nie mowie o tym, gdy kot zachoruje - przykladem jest jeden z naszych kotow, ktory ma chora tarczyce. Butelka leku kosztuje w internecie jakies £50, recepta od weterynarza jezeli nie chce u nich leku kupic - £12 czy £15 (ten sam lek u weterynarza prawie £100). Starcza naszemu kotu przy jego dawce na 100 dni. Raz na 6 miesiecy (albo jak cos wyglada nie tak) - pobranie krwi zeby sprawdzic, czy dawka jest odpowiednia - prawie £100. Kot jez za mlody, zeby umrzec, a bez lekow - tak by sie stalo.

          Czy macie odpowiednia karme dla kociaka? Kociaki powinny byc na innej karmie niz dorosle koty, jakiekolwiek przestawianie na nowa karme - stopniowo, bo moze dostac rozwolnienia.

          Nie dawaj mu mleka krowiego, jest mleko dla kotow/kociat ale to powinno byc jako "treat" nie staly plyn do picia, swierza woda dostepna ciagle, jezeli woda stojaca a nie w fontannie - zmieniaj, zeby nie stala dniami.

          Czy kociak jest nauczony korzystania z kuwety? Jaka macie kuwete i jaki zwirek?
          • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 12:48
            Jesooooo - swieZa woda!!!!!!!!!!!!!
            • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 15:28
              pamietam jak kupowalam moje koty prawie 5 lat temu i sie dowiadyalam na forum co kupic kotkom, jak o nie dbac i jakie to sa koszty. Glasscraft napisala wszystko co jest istotne a ja jeszcze dodam od siebie dwie rzeczy. Wiem, ze nie kazdy ma mozliwosci ale ja bralam da koty na raz brata i siostre, maja swoje toarzysto jak zostaja same w domu, jak jestem w pracy a dzieci w szkole. Ale co jest bardzo istotne to kocie ubezpieczenie. tak jak glasscraft napisala koszty eterynarza moga byc ogromne. Ja mialam jakies ubezpieczenie dla moich kotow najtansze, ale mojej kolezanki kot zachorowal i musiala zaplacic wtedy ponad £ 4000. Przejrzalam wtedy oferty i wybralam petplan (to nie jest reklama) ubezpieczenie do £ 7000. I dziekuje teraz niebiosom, bo od stycznia bujam sie dom - weterynarz i koszty ida w tysiace funtow, zabiegi, operacje, leki. Zaczynam zalowac, ze nie wzielam tego najwyzszego ubezpieczenia do £ 12 000. Wieksza czesc kosztow pokrywa ubezpieczenie, ale ja i tak musze placic sporo. Do tego ogormne koszty robi karma, jesli chcesz troche lepsza a czasami musisz, ze wzgledu na rozne problemy zdrowotne. Wiec przyjrzyj sie dobrze ubezpieczeniu na swojego kotka
              • niyaa Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 16:32
                Co jest dyskusyjne w szczepieniu kotów?
                W skrócie - szczepionki same w sobie są dyskusyjne …
                Nie ma co się rozwodzić bo wiadomo są ludzie za I są przeciw- nie znam osobiście nikogo kto miałby szczepionego kota- słowo daje.

                Jeżeli chodzi o karmienie tegoż samego 13 letniego kota- na początku próbowałam różnych karm łącznie z tymi z wyżej półki- ostatecznie kaa która kot jadł najchętniej okazało się najtańsze badziewie whiskas kurczak.

                Karmiąc psa surowym mięsem , próbowałam częstować kota-bez sukcesu.

                Na początku zawsze jest szaleństwo ale zastanów się na ile chcesz tego kota rozpuścić bo prawda jest taka że koty są często rozpuszczone.

                Co do kosztów leczenia - zapalenie uszu- wizyta i kropelki ewentualnie wymaz , później wizyta kontrolna to tak ok £100 ale ceny mogą się wahać w zależności od lokalizacji.
                Ponieważ się przeprowadziliśmy i przez pół roku kot nie umiał się zaklimatyzowac . Jest w pełni wychodząca, ale mieszka w domu , miała swoje zwyczaje i trasy i życie w townhouse w mieście bardzo jej nie służyło, nie mogła też się dogadać z dzikimi kotami które są w przejściówkach oraz jednym kotem sąsiada bez oka i ucha , została z bólem serca przeniesiona na farmę gdzie odżyła na nowo i nadal jest nie szczepiona i je swoją ulubioną karmę a dogląda ją pielęgniarka weterynarza.

                Czy jestem skąpa? Nie jestem ale uważam czasem ludzi ogarnia szaleństwo zwłaszcza na początku. Czy warto sprawdzić czy kociak jest zdrowy-tak. Ale żeby zrezygnować z kociaka bo nie ma szczepień-cmon!
                • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 17:03
                  Musisz mi jednak wyjasnic te dyskusyjnosc szczepionek :-P tak latwo Ci nie odpuszcze.

                  Moje koty tak samo zareagowaly na probe karmienia surowym, powachaly i oddalily sie z obrzydzeniem od glowy do ogona. Dalam sasiadce (zamrozone oczywiscie, nie te sama porcje, ktorej moje futra nie chcialy jesc) - to samo bylo. Jej dwa psy prawie sie pobily i miche do czysta wylizaly.
                  • niyaa Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 18:29
                    Nie ma co wyjaśniać za bardzo , jak ze zwierzętami tak z dziećmi i covidem 🤣🤣🤣 jedni się szczepią na co się da i na grypę co roku też a inni - nie kończnie. Z tego co sienorientujr to uk jest wolne od wścieklizny- chyba się nic nie zmieniło też.
                    Jedni widzą szczepienia jako dobre inni widzą jako zło . Dla jednych to mus inni się obędą.
                    Naprawdę tak jak nie znam żadnego szczepionego kota tak też nie znam żadnego który by zdechł z braku szczepień.
                    Kot którego przygarnęłam ze śmietnika jako dziecko później został z moją matką-żył ponad 25 lat a śmierć poniósł ze starości w wyniku upadku bo wiadomo było że balans szwankuje, matka się zagapiła i kot wyszedł na balkon i spadł …
                    Więc myślę że niech każdy rozstrzygnie we własnym sumieniu …

                    Gdybyś się zastanawiała co z psem więc - już Ci odpowiadam 🤣 zaszczepiony po żeby 🤣 ale tu poprostu ma dopełnione formalności wszelakie od a do z , na wszelki wypadek bo jest to rottweiler , szczepienia, chip, dokumenty, odrobaczany zaopatrzony we własną zamrażarkę ponieważ zżera 1,5kg mięsa (mięso i tripe)dziennie
                    I Wit c i algi 🤣 też 🤣
                    • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 18:58
                      No ja niestety znam koty, ktore zdechly z braku szczepien - u mnie w okolicy jest schronisko dla kotow zarazonych wirusem FeLV, maja opieke, jedzenie i nie przenosza wirusa, ale zyja krocej i nie da sie o nich powiedziec zdrowe koty. Wscieklizna nie jest jedyna choroba, ktora wychodzace koty moga sie zarazic.

                      Jezeli moge sie przyczepic do tego co powiedzialas, to tylko do stwierdzenia "jedni sie szczepia na co da" - nie sadze zeby ktokolwiek traktowac szczepionki jak cukierki - im wiecej tym lepiej. Ja szczepie sie na grype co roku; pracuje w "wylegarni" zarazkow, wiec mamy do wyboru do koloru i po tym, jak grypa raz wyjela mi dwa tygodnie z zyciurysu - wole postac (tnz zaszczepic sie).
                      • niyaa Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 20:24
                        Ja się na grypę nie szczepię, dziecko tylko jedno z 3 szczepiłam i tylko raz.
                        Co do czym więcej tym lepiej podam Ci przykład z PL gdzie są szczepionki na NFZ i możesz dokupić dodatkowo ponieważ nie są refundowane. Podejrzewam że wciąż.

                        Rozumiem że masz inne doświadczenia, pracujesz w innym środowisku.szczerze mówiąc to nawet nie wiem czy w całym kraju w jakim mieszkam -irl pl- nie wiem czy jest nawet 1 takie schronisko dla kotów zarażonych wirusemFeLV…
                        Więc oczywiście że moje opinie bazują na moich doświadczeniach także.

                        W podsumowaniu tego kociaka bez szczepień bym nie przekreślała i nie szukała nowego. Jeśli nie jest to kociak z hodowli z papierami to mało prawdopodobne że szczepienia mieć będzie.
                        Marzenia o spacerach na smyczy zweryfikuje życie 😉
                        • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 20:32
                          Potwierdzam, ze z kotem da sie na smyczy spacerowac, nie do konca tak samo jak z psem :-P ale sie da
            • speedy123 Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 16:22
              a mozecie doradzic czy troszke odchowana {16miesiecy} wykastrowana kotka dobrym jest wyborem?
              nasz kocorek nie byl kastrowany a kotki nie mielismy
              podrzuccie jakies propozycje
              kompletnie maly , pol roczny czy ponad roczny no i co z harakterem chlopak czy dziewczynka
              • niyaa Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 16:35
                Nie wzięłabym. Kot 16 mięs ma już swoje zwyczaje , nie koniecznie dobre. Jak bierzesz kociaka to jak sobie wychowasz tak mieć będziesz.
                • niyaa Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 16:41
                  Nie zależnie czy jest to dachowiec czy kot z rodowodem -choć w przypadku z rodowodem oczywiste jest że kot będzie miał cechy przypisane dla danej rasy. Nie zdecydowałabym się na starszego kota niż taki od matki- ale to są moje indywidualne preferencje po historiach jak ratowałam świat i niekochane …
              • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 16:38
                16 miesieczny kot to juz jest dorosly kot, wiec to zalezy co jest dla Ciebie wazne. Jezeli bierzesz kocie dziecko i chcesz obserwowac jak rosnie, bardzo jest to fajne, ale mlode kociaki potrzebuja ciaglej zabawy i opieki i wiecej tez nabroja w domu. Moje ciagle sie gonily po mieszkaniu, halasowaly, nie daly spac, ale w sumie krotko to trwalo ( z perspektywy czasu). Wysterilizowalam je chyba w 7 miesiacu. Koty tez moga drapac meble, dywany, sofe, zaslony. Moje tego akurat nie robia, ale ragdolle maja taka nature, lagodna. Natomiast inne koty jakie kiedys mialam niszczyly mi meble bardzo.A jezeli chodzi o plec to juz nie ma zadnej gwarancji. Ponoc chlopcy sa bardziej przytulasni. ja kiedys mialam kotki, dziewczyny i byly super, kochane, lubily ludzkie towarzystwo. Moje obecne koty, chlopak uwielbia sie bawic z czlowiekiem w polowanie, ale nie lubi byc glaskany, siedzi kolo mnie ale jak zaczne go glaskac to sie odsuwa, ale chodzi za czlowiekeim krok w krok. Kotka natomiast stroni od towarzystwa, nie szuka czlowieka, bardzo nie lubi byc brana na rece, wyrywa sie, ale uwielbia byc glaskana, chociaz sama na pieszczoty nie przychodzi.
                • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 18:23
                  Wiwi, mozesz pokazac swoje ragdolle?
                  • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 19:14
                    Jak skoncze ogladac ten odcinek The Mire 97 (wciagnelo mnie;) to poszukam jakichs zdjec i wkleje pozniej. Dziewczyna mi niestety choruje i chyba z tego powodu jest mala jak na ragdolla
                    • niyaa Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 19:35
                      O to świetny serial , obejrzałam właśnie go kolejny raz ponieważ wychodzi 3 sezon 28/02
                      • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 25.02.24, 00:06
                        Fajny, troche drastyczny, ale mnie wciagnal. A zaczelam ogladac glownie ze wzgledu na umiejsowienie w latach 80. a potem 90., powrot do dziecinstwa i mlodosci;)
                        • niyaa Re: potrzebny maly kotek 25.02.24, 08:59
                          Jest kilka pl pozycji na netfixie w tych latach- naprawdę fajnie oddają czasy
                          • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 25.02.24, 10:04
                            A mozesz cos polecic? zasem cos obejrze, ale niektore filmy sa naprawde bardzo kipeskie. Co obejrzalas co Ci sie podobalo?
                            • niyaa Re: potrzebny maly kotek 25.02.24, 22:10
                              The woods,
                              1983,
                              Hold tight
                              How I become a gangster
                              Queen
                              The getaway king
                              Detective Forst
                              Glitter
                              How I fell in love with a gangster
                              Family secrets
                              High water

                              To są PL filmy/seriale dostępne na Netflixie które lubię i polecam
                              • niyaa Re: potrzebny maly kotek 25.02.24, 22:11
                                Kotki piękne , kubraczka szukaj za grzejnikiem 🤣
                              • niyaa Re: potrzebny maly kotek 25.02.24, 22:14
                                Hołd tight, queen, detective forst, family secrets- współczesne ale fajne
                                Pozostałe właśnie takie w klimatach rojstu-mire97
                                • speedy123 Re: potrzebny maly kotek 26.02.24, 12:10
                                  No jak widze nikt nie ma kociaka do oddania lub kupienia na szybko lub chodziaz podac dobrych stronek trudno :{
                                  Jade obejrzec dzisiaj jednego 7 miesiecy ma, nie jest to malenstwo ale ok
                                  Rozmawialam z wlascicielka i kociak jest zaszczepiony,od pchlony i od robaczony i zadbany

                                  Na co powinnam zwracac uwage?
                                  O co pytac?
                                  • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 26.02.24, 12:12
                                    Rasowy czy dachowiec?
                                  • niyaa Re: potrzebny maly kotek 26.02.24, 12:29
                                    Dlaczego chcą się pozbyć 7 miesięcznego kota skoro taki zadbany? Rozejrzeć się po zniszczeniach
                                    • niyaa Re: potrzebny maly kotek 26.02.24, 12:36
                                      My tak kiedyś się strasznie nadzialiśmy na pieska , rasowy do oddania bo synek ma alergie i piesek już jest u dziadków ale oni go nie chcą … ale jest cudny, wychowany, ma wszystkie papiery , za darmo nawet byle jak najszybciej odebrać i wogole no okazja panie tylko brać… już pierwszej nocy okazało się że to pies z piekła rodem , kolejny dzień cd horroru itd … 3 nocy w nocy sama na gumtree oddawałam tego pieska dalej a jak zniknął rano to wszyscy odetchnęliśmy z ulgą - powiedziałam nigdy więcej ratowania świata ! Zresztą był CD tej historii później bo wyszło przezabawnie 🤣 płakałam że smiechu
                                  • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 26.02.24, 12:33
                                    Czemu na szybko? Czy probowalas Cats Protection? Czesto maja kociaki/mlode koty.
                                • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 21:39
                                  Dzieki niyaa, zaczne sobie je po kolei ogladac. Dawno nie ogladalam polskich filmow i nie znam mlodyh polskich aktorow, z checia zobacze co nowego z polskim kinie. The Mire mnie bardzo wciagnal a jutro chyba kolejny sezon
                                  • niyaa Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 16:07
                                    Spamuje 🤣 zdecydowanie warto obejrzeć 3 sezon! Już Ci mogę powiedzieć bo został mi ostatni odcinek 😂
                                    • niyaa Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 21:24
                                      Obejrzałam całość 🤣 bo ciężko było odejść! Mega fajny 3 sezon i zdecydowanie najlepszy
                                      • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 21:31
                                        Zostawiam sobie na jutro, juz sie ciesze. Choc z jakiegos powodu Piotr Zarzycki dziala mi na nerwy, nie wiem w sumie dlaczego.
                                        • niyaa Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 22:41
                                          Piotra jest zaskakująco mało w tym sezonie
                                          • niyaa Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 22:42
                                            Dużo zaskakującech wątków i historii w 3 sezonie. Jak usiądziesz oglądać to ciężko wstać
                                            • niyaa Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 22:47
                                              Sezon 3 należy do Jass i kierownika hotelu w większości
                                              • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 22:59
                                                to super, jutro nie pracuje, chociaz mam pare appointments, ale telefoniczne, wiec moge spedzic dzien przed telewizorem:) Jass lubie
                                                • niyaa Re: potrzebny maly kotek 29.02.24, 08:51
                                                  Ja właśnie takie się zorganizowałam na środę żeby sobie pyknąć serial w spokoju 😂 ale warto było. Miłego dnia!
                                                • niyaa Re: potrzebny maly kotek 01.03.24, 08:40
                                                  No i jak Wiwi wrażenia po 3 sezonie? Zgadzasz się ze najlepszy z 3? Choć wszystkie były bardzo dobre
                                                  • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 01.03.24, 09:26
                                                    Ach, niyaa, nie ma to jak sobie cos zaplanowac. Moje appointments sie przeciagnely w czasie. Jak juz kolo 3 po poludniu stwierdzilam, ze moge sobie usiasc przed telewizorem moja corka stwierdzila, ze nie ma co na siebie zalozyc i ona sie umowila z kolezankami i KONIECZNIE potrzebuje nowa pare jeansow i moze jeszcze pare bluzek. Wiec stwierdzilam, ze i tak juz duzo sie na naogladam, pojechalam z nia do sklepu, wrocilysmy pozno, ale dziecko przynajmniej szczesliwe. Ale dzisiaj mam nadzieje ze mi sie uda w koncu obejrzec. Dam znac jakie wrazenia.
                                                  • niyaa Re: potrzebny maly kotek 01.03.24, 17:58
                                                    Hahaha no bywa i tak
                                                  • speedy123 Re: potrzebny maly kotek 03.03.24, 14:38
                                                    ja nie mowie ze to co najtansze jest najgorsze,sama kupuje raz drozsze raz najtansze rzeczy/produkty i jest ok
                                                    a co do kotka jest z nami od jutra tydzien,zaczal sie otwierac co do nas to znaczy bawi sie,spi z nami w lozku {czasami u siebie}
                                                    Pierwszy raz na rozrabial to znaczy on tak chyba myslal to pokazal,pogadal ze tak powiem,ogolnie to bardzo gadatliwy jest i to nie ze miauczy tylko zmienia ton za kazdym razem.
                                                    Pokazuje kiedy jest glodny,kiedy zmienic kuwete {wie gdzie trzymamy piasek i rozmawia do schowka}
                                                    jest pogodny ale tez potrafi pokazac ze czegos chce np.uwagi
                                                    Do konca jeszcze nie poznal mieszkania wiec odkrywa kazdy skrawek/dziure/przejscie jak sie tylko da
                                                    nie wiemy czy lubi wode jako zeby sie wykapac ale kazde nasze mycie rak/kapanie/mycie garow on sie pojawia, umyl kilka razy lapki.
                                                    Nadal nie okazuje zadnej agresjii i oby mu tak zostalo
                                                    Ogolnie jest pogodnym i zabawnym kotkiem

                    • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 23:57
                      Tu jest pare zdjec
                      • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 23:58
                        A tu ze spaceru na smyczy:)
                        • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 25.02.24, 00:04
                          Widze, ze jakosc tych zdjec troche kiepska, nie wiem dlaczego. Tam wczesniej jest zdjecie mojej kotki w ubranku pooperacyjnym. Jej brat caly czas przy niej siedzial, prawie na jej brzuchu , caly czas ja lizal. Natomiast jak wrocilam po konsultacji i lekarz powiedzial, ze za pare dni mozna ubranko sciagnac to ubranko znikknelo i sie nigdy juz nie pojawilo wiecej. nie wiem jak to sie stalo, w jednym momencie kotka wychodzila z kuchni w ubranku a za hwile koty sie ganialy po schodach i ona tego ubranka nie ma i do tej pory nie znalazlam, nie wiem gdzie malpy to schowaly;)
                          • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 25.02.24, 08:36
                            Cudne!
                          • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 25.02.24, 10:54
                            Wasz chlopak jest podobny kolorystycznie do Lucyfera.
                            Ubranko znajdziesz, jak przestaniesz szukac - po prostu sie o nie potkniesz ktoregos dnia - to tak dziala w kocim swiecie. U nas na smyczy chodzi starszy pan i diablisko, panna - wychodzi na prog i tylko siedzi i patrzy ale ona jest niestety ciagle bardzo bojaca wszystkiego.
                            • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 21:49
                              Czy Lucyfer to ten kot o ktorym piszesz "diablisko"? Czym ten biedny kotek sobie zasluzyl na to? Ubranka juz przestalam szukac, naprawde nie wiem co sie z nim stalo.
                              Moje szelek byly nauczone w dziecinstwie, chociaz kotka (ona taka dzikuska troche) na poczatku nie byla zadowolona, ale teraz obydwa bez problemu. Klopot mialam z kocurem. Jak tylko sie otwiera drzwi do domu to trzeba troszke uchylic i zobaczyc czy kot sie za drzwiami nie czai, bo on wykorzystuje chwile i potrafi tak sprytnie przeleciec miedzy nogami i leci ten kot na wolnosc. a naprzeciwko mieszkania mam duzy parking. Biegnie tam i sie chowa pod samochodem, zeby nie mozna go bylo wyciagnac. Wtedy musze isc do domu po miotle (zeby go wygonic spod samochodu) albo smaczki. A jaki on jest wtedy zadowolony z siebie.
                              Glasscraft pokaz swoje koty
                              • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 23:19
                                Dluga troche historia z Lucyferem - wiec w bardzo wielkim skrocie - Lucyferem jest bo w lacinie to znaczy niosacy swiatlo. On przyniosl “swiatlo” starszakowi po tym jak “jego” kociak (Lat 7) nie wrocil od weterynarza. Starszak przestal jesc I przestal byc zainteresowany czymkolwiek a to u niego zle sie moze skonczyc bardzo szybko. Jak tylko male diablisko weszlo, starszak odzyskal wene, jakby mowil “pamietam takiego malucha - tego tez musze wychowac, bo ta co nas karmi to co ona o kotach wie”.
                              • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 23:28
                                Panna z choinka. Lycyfernosc na szufladzie. Pan starszak na spacerze.
                                • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 19:02
                                  Fajne masz te kociaki:) A jaka piekna historia z Lucyferem, troszke smutna, szkoda mi sie zrobilo tego starszego kociaka, ze stracil przyjaciela. Fajnie, ze nawiazal wiez z mlodym kotkiem. Jakiej rasy jest Lucyfer?
                                  • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 19:26
                                    Lucyfer to Devon Rex tylko z mutacja dlugowlosa.
                              • aniaheasley Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 08:51
                                Wiwi1, a dlaczego koty wiezisz w domu, zwlaszcza tego biednego kocura, ktory ewidentnie, z tego co piszesz, marzy o tym zeby sie wybiegac na zewnatrz? Skoro jest tendencja porownywania kotow do ludzi (nie zgadzam sie z nia by the way) to wyobraz sobie, ze ktos Ciebie by na sile kazdego dnia trzymal w domu, nie moglabys sie przejsc nawet do konca ulicy, bo nie. Why?
                                • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 13:21
                                  Niech zgadne - moze dlatego, ze ragdolle sa w pierwszej piatce jezeli chodzi o kradzieze rasowcych kotow, a moze dlatego ze wiwi jest wlascicielka kotow, ktora nie sadzi, ze "psu wystarczy buda i lancuch"...
                                  • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 18:57
                                    no wiec dokladnie tak jak glasscraft napisala, jak bym moje koty wypuszczala to ktos by je ukradl, juz by nie wrocily. W domu nie maja zle, tak mysle,w okresie wiosenno letnm chodza na spacery na smyczy, jak jest zimno czy pada to nie ciagnie ich na zewnatrz. Ragdollle to sa koty o niesamowicie lagodnym usposobieniu, nie umieja sie bronic i nie rozumieja zagrozenia. Te koty nie moga funkcjonowac samodzielnie na zewnatrz bo sobie nie poradza. A ze kocur probuje uciekac jak sie otworzy drzwi to normalna kocia natura i ciekawosc, nie rozumie, ze to byloby dla niego niebezpieczne.
                                    Jesli chodzi o zabawy to on sam porzynoisi mi zabawki zeby mu rzucac , biegnie po nie przynosi w zebach, jak piesek. A wieczorem czeka na scielenie lozka, bo wtedy sie bawimy w polowanie na myszy. Mysza jest platkiwoy wieszak, kotrym ruszam pod przescieradlem a on na ten wieszak poluje. Jest taki szczesliwy, ze mruczy zawsze przy tej zabawie, wiec chyba jest zadowolony ze swojego zywota, mam nadzieje.
                                  • aniaheasley Re: potrzebny maly kotek 29.02.24, 09:24
                                    No al ja wlasnie oreduje za zdjeciem kotow z lancucha ;)
                      • ilonka45 Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 19:10
                        Piękne koty, zawsze chciałam mieć rudego kocura 😀
              • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 24.02.24, 16:45
                Dla mnie kazdy kot/kociak to nowa otwarta ksiazka, ze tak frazesem polece - co kot to charakter, moim zdaniem tak samo jak kazdy czlowiek, bez znaczenia czy kocio czy kocia. U nas teraz jest zestaw dwoch panow i pani. Najstarszy pan (ten z chora tarczyca) jest tak wyluzowany (dopoki to weterynarza nie trzeba isc - wtedy zamienia sie w dzika bestie, gryzie, drapie i syczy), ze najmlodszy pan moze mu krasc jedzenie i nic. Pani - kocha pana najstarszego miloscia wielka, syczy na pana najmlodszego. Pan najmlodszy kocha pana i pania, z panem spi przytulony, pania bardzo chcialby ganiac, a ona za nic nie chce i go leje. Pan starszak przyszeld do nas (razem z siostra, ktorej niestety juz nie ma - rak) w wieku 18 miesiecy, pani w wieku 2 lat, pan najmlodszy mial jakies 3-4 miesiace. Poprzednio mialam rodzenstwo kociaki, znalezionego bardzo mlodego kociaka i kotke dosc wiekowa. I kazdy jeden byl zupelnie inny, zwariowany jak to kot ma byc, ale inny.

                Niektore rasy hodowlane maja pewne cechy charakteru bardziej oczekiwalne niz inne ale tez moim zdaniem, kazdy kot w ramach swojej rasy bedzie mial indywidualne charakterek - jeden bedzie chcial sie miziac non stop np a inny - wcale albo wtedy, kiedy ma ochote robic ludziom przysluge.

                Odchodowana 16 miesieczna kotka ma troche przewagi na malym kociakiem w tym zakresie, ze raczej nie bedzie ciagle probowac wspinac sie np na zaslony albo po nodze na plecy :-D oczywiscie dopoki nie pojawi sie choinka na BN, bo to osobny temat w zyciu kocich mam :-P choinki dzialaja na niektore koty, jak plachta na byka i musza umrzec na podlodze, bo inaczej kot nie bedzie mial spokoju!

                Jestem zdecydowanie z frakcji kastracja, chyba ze jest sie hodowca kotow, zwlaszcza jak sie ma wychodzace. Wystarczajaco jest kociej bidy w schroniskach, zeby produkowac na dziko wiecej takich bid, ktorymi nikt sie nie zaopiekuje.
        • aniaheasley Re: potrzebny maly kotek 26.02.24, 17:52
          Speedy, wyluzuj, relax. Chill.

          Mam koty od 23 lat. Obecnie 3 na stanie, najstarsza kotka 21 lat, dwie mlodsze, matka i corka, 11 i 10 (more or less). Wszystkie koty zawsze byly wychodzace. Jedyne co 'lapia' to myszy, dzdzownice, czasami zaby, male pisklaki, robactwo rozne.
          Szczepione byly wszystkie moje koty tylko jeden raz jako kocieta. I zyja.
          Tabletki na odrobaczenie maja z Amazona, krusze je w Whiskas, i tez jakos zyja.
          Koty sa fajne, milusie, ale bez przesady to nie sa nasze kolejne dzieci, to sa koty. Fajny mruczacy dodatek do wieczornego chillaxu. To nie sa nasze babies, boys and girls. Nie dmuchamy na nie i nie chuchamy. NIe choruja. Nawet najstarsza kotka, ktora przygarnelismy od sasiadki z demencja, chociaz widac ze staruszka, to wszystko z nia w porzakud w miare. Jak zacznie niedomagac, to ja uspimy, nie bedziemy na sile przedluzac jej zycia.
          Jak wyjezdzamy na urlopy, koty zostaja w domu i co drugi dzien jakis sasiad przychodzi je dokarmiac. Zadnych kocich hoteli (??)
          Chipow nie maja.
          Kociaka urodzonego u nas w domu jego matka sama w pysku wyniosla do ogrodka, oops, nie wiedziala ze niezaszczepionego nie powinna wynosic, glupia kotka!
          Nigdy w zyciu nie przyszloby mi do glowy zakladac kotu szelki.
          Kiedy moje corki byly mlodsze, dawaly kotom krowie mleko, szok, horror, i tez nic im od tego nie bylo.
          Wszystkie nasze koty jedza tez resztki z naszych obiadow, zwlaszcza resztki pieczonego kurczaka, skore, kosci, chrzastki, plus wszystko inne na cokolwiek maja ochote. Nasz kocur, ktory niekastrowany do 5 roku zycia zdechl w wieku 20 lat, jadl wszystko, makaron, ryz, kielbasy, ziemniaki pieczone. Zdechl na kocia wersje HIV czyli FIV, ktorej sie nabawil wg weterynarza wlasnie przez pozne wykastrowanie.
          Kuwety nigdy nie mielismy, koty i kociaki od malego wychodza do ogrodka.
          Przechodza tez kilkanascie razy dziennie przez ulice przed domem, bo dwie przecznice od nas sa ogrodki dzialkowe, i koty uwielbiaja tam buszowac.
          Tak wiec naprawde, radze krok do tylu i troche zdrowego rozsadku. Kot to nie krucha szklana maskotka.
          • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 26.02.24, 19:20
            Aniu, niekastrowane wychodzace koty maja podwyzszone ryzyko zlapania FIV, bo jezeli beda sie tlukly/zostana pogryzione w wyniku walki to to wystarczy, bo wirus przenoszony jest w slinie.

            Zaczipowaniem raczej sie zainteresuj www.cats.org.uk/help-and-advice/neutering-and-vaccinations/microchipping-your-cat#:~:text=In%20England%20from%2010%20June,are%20already%20under%20general%20anaesthetic.
            • speedy123 Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 12:34
              No wiec tak dom czysty, zadnych szkod.
              Nie wiadomo do konca co za rasa, nie wiadomo do konca ile ma, nie agresywny nie drapie/gryzie,lubi dzieci { ma 3} niby very playful ale brak jakichkolwiek rzeczy ze w ogole kot tam mieszka powod nie lubi zabawek hmm dziwne,wystarczy zgnieciona kartka papieru
              No nic posiedzielismy kotek nie agresywny,spokojny i lasi sie,daje sie poglaskac i nie ucieka
              Nie wiem czy to bylo przeczucie czy nie ale corka lat 18.5 ktora kocha zwierzeta i z nimi pracuje nie chciala odposcic ja za to bylam za nie braniem

              Cala podroz autem z kotkiem obok jakby kota nie bylo,w domu jak sie polozyl w jednym miejscu tak lezam dobre kilka godzin {dziwne] pierwsza mysl chory ale
              Poznym wieczorem po ogromnej ilosci prob kot zaczal zyc,jeszcze nie jak taki normalny ale jednak
              Moim zdaniem kotek kompletnie nie zna zabawy {nie wie do czego zabawki sloza},ze ma wlasne miejsce do spania,ze ma prawo patrzec przez okno czy wskoczyc na lozko/sofe

              Teraz sie ciesze z decyzji ze go stamtad zabralismy bo jak dla mnie to znecanie sie nad zwierzakiem
              moze troche ostro powiedziane ale kot powinien byc kotem,bawic sie i psosic a nie lezec jak jakas dekoracja domu
              • speedy123 Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 12:39
                tu akurat spi po wyczerpujacych 15min minimalistycznej zabawy
                powolutku naprawimy go ze tak powiem
                • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 12:56
                  Od zabawek, moim zdaniem wazniejsze jest czy wiesz jaka karme lubi (sucha/mokra), czy dostalas "karte szczepien" (pisalas, ze ten jest szczepiony), czy kot jest kastrowany? Czy masz lokalnego weterynarza - ja bym zarejestrowala kota na przyszlosc (oczywiscie zadecydujesz sama re szczepienia, ale imo warto miec miejsce, gdzie jak potrzebujesz to dzwonisz i umawiasz wizyte od razu bez papierkologii wstepnej).
                  • speedy123 Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 15:35
                    karme dostawal sucha najtansza, ktora dostalam od wlascicielki
                    zwirek tez taki najtanszy
                    ale je i sie zalatwia to chyba ok
                    dokumentow nie dostalam ale namiary na veta mam,sprawdze
                    nie jest wykastrowany
                    ale i tak go zarejestruje chociaz by na sprawdzenie
                    • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 16:17
                      Umow sie na wykastrowanie, bo nawet jezeli nie bedzie wychodzic i tluc sie z innymi kotami, to bedzie znaczyl terytorium w domu (zapaszku ciezko sie pozbyc).

                      Wart poobserwowac czy dobrze pije wode, jezeli chcesz go tylko sucha karma karmic - odwrotnie niz u ludzi kocury czesciej moga miec problem z ukladem moczowym i sucha karma moze sie do tego przykladac.
                    • aniaheasley Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 08:53
                      Karma i zwirek najtansze to znaczy zle? Wszystko dla ludzi/kotow. Oceniasz ludzi po tym czy kupuja pokarm, sorry, jedzenie dla ludzi w Waitrose czy w najtansza oferte Aldi?
              • glasscraft Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 12:43
                Kotu zabawki naprawde nie sa do zycia potrzebne, jak bedzie chcial sie bawic, bo bedzie ganial po domu za wyimaginowanym czyms. Bedzie sie bawic papierem, kawalkiem sznurka, albo nie bedzie. Jak mu kupisz zabawki to - albo sie nimi bedzie bawic, albo - taadaa!!! - nie bedzie, bo generalnie kot ma dosyc czesto gdzies to, co my myslimy, ze kot powinien :-)
                Kot musi sie do Was i do Waszego domu przyzwyczaic - na razie wszystko mu przeciez obco pachnie i wyglada.

                Kot moim zdaniem jest rasa "dachowiec", bardzo ladny.
              • niyaa Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 21:28
                Znęcali się bo kot nie miał zabawek? Dobrze rozumiem czy już zmęczona jestem i czytać ze zrozumieniem nie umiem ? 🤣🤣🤣
              • wiwi1 Re: potrzebny maly kotek 27.02.24, 21:54
                Taka zmiana domu dla kota w tym wieku to duzy stres, dlatego on to odsypia i nie jest bardzo aktywny. Nowe zapachy, nowi ludzie i otoczenie. To pewnie potrwa chwile zanim sie do was przyzwyczai. Koty tez maja rozne charaktery, moga byc tez takie spokojne i nierozrabiajace. Kotek bardzo ladny
              • aniaheasley Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 08:47
                Speedy, ale kotu naprawde nie zawsze sa potrzebne zabawki i lozeczko. Kot to nie dziecko. Wiele osob tego nie jest w stanie zrozumiec. Nasze koty spia gdzie chca, glownie z kims z nas w lozku, ale zmieniaja sobie wspolspacza regularnie, czasami na poduszce w salonie, czasami na puchatym dywanie, ale czasami na stole w kuchni, na golych deskach.
                Zabawki? To nie jest dziecko, ktore trzeba stymulowac do rozwoju intelektualnego. Nasze koty bawily sie sznurowadlami, kawalkiem kurzu, zgnieciona kartka wlasnie, najbardziej im sie podobaly pogonie za laserowym punktem na scianie lub podlodze, ale dorosle koty nie potrzebuja tony kocich zabawek, nie dawaj sie omamic reklamom i ofercie sklepowej.
              • aniaheasley Re: potrzebny maly kotek 28.02.24, 08:55
                Speedy, ale koty spia do 18 godzin na dobe. Bardzo czesto z wlasnej nieprzymuszonej woli leza jak dekoracje w domu, i sa wtedy najszczesliwsze na swiecie. Kotek ladny, ale daj mu byc kotem, nie zmuszaj go do bycia dzieckiem innego gatunku niz ten do ktorego przynalezy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka