Dodaj do ulubionych

szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade?

30.04.08, 17:21
Moja malutka ma 13 miesiecy i wlasnie jestesmy przed szczepieniem na
mmr , ale juz sie tyle nasluchalam i naczytalam o tym ze ta
szczepionka moze powodowac autyzm ze sama nie wiem co robic, wiem ze
mam opcje szczepienia osobno czyli kazda szczepionka oddzielnie
koszt w anglii okolo 260 funtow, leicmy teraz do polski i nie wiem
czy nie lepiej tam sie zorinetowac i tam zaszczepic osobno:( prosze
o rady, wskazowki, za bardzo nie wiem co robic:( z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • zania_uk Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 17:32
      nie ma zadnych powaznych badan ktore by udowodnily ze jest zwiazek miedzy MMR i
      autyzmem. a jest kilka ktore wskazuja na brak zwiazku. tutaj link do strony NHS
      o szczepieniach z kilkoma takimi badaniami:
      www.mmrthefacts.nhs.uk/library/studies.php
      a tutaj strona Natinal Autistic Society o autyzmie (tez troche o MMR):
      www.nas.org.uk/nas/jsp/polopoly.jsp?d=115
      i kilka cytatow ze strony NHS:
      'no correlation exists between the prevalence of MMR vaccination and the rapid
      increase in the risk of autism over time'
      'did not suggest an association between MMR immunisation and an increase in autism'
      'said that the apparent rise in cases was due to more cases of autism being
      recognised and has nothing to do with the MMR vaccine'
      • karolkowa1 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 18:05
        nie ma zadnego zwiazku miedzy MMR a autyzmem,zania_uk juz ci linki
        podala.Nie ma nawet zadnego naukowego potwierdzenia zeby jedno z
        drugim mialo jakis zwiazek.
        A zaczelo sie od tego:

        lifestyle.aol.co.uk/mmr-row-doctor-faces-gmc/article/20080326235609990004

        Jezeli link sie zlamal to wklej sobie po kawalku.
        Pozdrawiam.
    • kingaolsz Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 18:55
      Ja mam autystyczne dziecko ( nie po szczepionce) i nie podchodze do
      tego tak lekko i wiem, ze sprawa jest bardziej skomplikowana
      niz "jest zwiazek/nie ma zwiazku". To jest uproszczenie NHS-u
      mydlace rodzicom oczy. Bo rzeczywiscie w 100% sama szczepionka nie
      daje autyzmu, ale poprostu niektore dzieci maja wszystkie
      predyspozycje i u nich podanie szczepionki jest takim
      jakby "zapalnikiem" - ostatnim ogniwem potrzebnym aby "choroba"
      uderzyla. Historii takich dzieci znam wiele :(
      To co napisalam niestety jest tez nieudowodnione, ale rzad takich
      badan nie zrobi dla malego procenta dzieci , wiec lepiej jest
      krzyczec, ze szczepionka nie daje choroby ( co poniekad jest
      racja :///// ) To co pisze jest glownie wnioskiem z dyskusji
      rodzicow autystycznych dzieci.

      Takze szczepiac nalezy miec nadzieje, ze dziecko tych predyspozycji
      nie ma ( sprawdzic tego nie ma jak).

      Ja szczepie pojedynczymi i nie mam problemu, GP to akceptuje.
      Szczepiac starszaka pojedynczymi nie wiedzialam, ze zdiagnozuja u
      niego autyzm, wiec ciesze sie, ze nie musze sie zastanawiac czy
      podanie MMR mu zaszkodzilo.
      • karolkowa1 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 19:34
        chodzi o to ze panike zasiali rodzice dzieci z autyzmem w linku
        ktory podalam jest napisane jak to sie zaczelo.Zadne badania nie
        potwierdzily ze autyzm jest skutkiem ubocznym po MMR.Problem w tym
        ze autyzm zaczyna objawiac sie u dzieci w wieku okolo 13 mies.
        akurat wtedy tez szczepi sie przeciwko MMR i stad sie wzielo
        podejzenie ze moze to ma jakis zwiazek.
        • mama5plus Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 21:24
          Problem w tym
          > ze autyzm zaczyna objawiac sie u dzieci w wieku okolo 13 mies.
          > akurat wtedy tez szczepi sie przeciwko MMR i stad sie wzielo
          > podejzenie ze moze to ma jakis zwiazek.

          Znam co najmniej 2 przypadki dzieci ktore szczepienie MMR mialy
          opoznione i otrzymaly je poraz pierwszy w wieku ok. 2,5-3 lata
          (wiec nie byl to wiek 13 mies :-} ).
          Obydwa przypadki wygadane, komunikatywne, swietnie sie rozwijajace
          przed MMR. Obydwa przestaly sie komunikowac ze swiatem tak jak
          wczesniej w dzien po MMR. Calkowity zanik mowy i typowe objawy
          autyzmu.
          U jednego po latach sytuacja wyglada lepiej (w sensie ze dziecko
          mowi acz jest to komunikacja grubo ponizej standardu rowiesnikow
          (wczesniej powyzej tegoz)), u drugiego niestety postep jest slaby.

          Nie obstaje przy powiazaniach ale w tym przypadku argument ze
          autyzm objawia sie w wieku 13 mies i akurat zbiega sie to z podaniem
          MMR jest ewidentnie nietrafiony.
          • kingaolsz Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 21:29
            Mialam wlasnie napisac to co Mama5plus, ze znam dzieci, ktore
            szczepionke dostaly pozniej i wlasnie reakcja bylo cofniecie sie
            m.in. mowy praktycznie do zera.
            Nic nie jest proste, oczywiste i jednoznaczne.

            A juz obwinianie rodzicow autystycznych dzieci za robienie szumu....
            az szkoda komentowac. Ciekawe jak Ty bys sie zachowala gdyby Ci
            dziecko zmienilo sie po szczepieniu w istote niekomunikatywna,
            traktujaca Cie jak obca. Tez bys szukala przyczyn jak tamci rodzice.
            • karolkowa1 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 22:21
              przed zaszczepieniem dziecka na MMR szukalam informacji na temat
              zwiazku szczepionki MMR a autyzmu,przeszukalam internet,pytalam
              lekarzy w bibliotekach i nic nie moglam znalezc oprocz wypowiedzi
              rodzicow dzieci z autyzmem ze to wina tej szczepionki ze ich dzieci
              sa chore.Za to mozna znalezc wiele informacji ze nie ma nic
              wspolnego jedno z drugim!Nikt nigdy na 100% nie potwierdzil ze po
              tej szczepionce niektore dzieci maja autyzm.Stad moje zdanie na ten
              temat,kazdy moze miec swoje zdanie czyz nie?
              • mama5plus Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 22:42
                Stad moje zdanie na ten
                > temat,kazdy moze miec swoje zdanie czyz nie?

                Oczywiscie ze moze ale, jak widac, nie wszystko jest takie czarno-
                biale jak to podaja w publikacjach promujacych szczepienia.
                • karolkowa1 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 23:01
                  informacje jakie znalazlam nie pochadza z zadnych publikacji
                  promujacych szczepienie,bo w takie nie wierze.

                  A tak poza tym czesto swoje zdanie popieracie informacjami z WHO tam
                  tez jest napisane ze
                  "existing studies do not show evidence of an association between the
                  risk of autism or autistic disorders and MMR vaccine"

                  www.who.int/vaccine_safety/topics/mmr/mmr_autism/en/
                  • mama5plus Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 23:15
                    WHO zdaje sie tez popiera szczepienia ;)
                    Podobnie inne oficjalne zrodla.
                    Absolutnie nie zaprzeczam temu ze te publikacje mowia o braku
                    udowodnionego zwiazku. Co nie znaczy ze go nie ma.
                    Jesli czegos nie udowodniono, nie znaczy automatycznie ze ono nie
                    itsnieje. A te wszystkie szarosci miedzy czarnym i bialym czyli
                    nietypowe przypadki 2-3 latkow z autyzmem nazajutrz po MMR moja
                    (potencjalnie) byc tego zwiastunem.
                    Czy ktos wierzy czy nie to juz jego wybor.
                    • d.hassenpflug Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 23:20
                      Ludu. Nie sprowadzajmy tej dyskusji na jakies inne tory. Szczepic czy nie, bo
                      sama jestem zainteresowana.
                      • mama5plus Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 01.05.08, 18:43
                        d.hassenpflug napisała:

                        > Ludu. Nie sprowadzajmy tej dyskusji na jakies inne tory.

                        A dlaczego nie? ;)
                        Taki zdaje sie urok dyskusji ze czesto schodza na inne tory.:)
                        Co sobie w nicg cenie bo juz nie raz przez przypadek ciekawych
                        rzeczy sie dowiedzialam.:)
                      • aula27 Podbijam wątek - szczepić czy raczej nie? 19.05.08, 13:32
                        Zaczęłam grzebać w necie na temat szczepionki Priorix, którą miała moja mała
                        podaną w Polsce, odpłatnie zresztą i to nie mało, i znalazłam oto taki wątek na
                        forum Alergia:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=77453659&wv.x=1&a=77453659
            • karolkowa1 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 23:22
              Kochana ja nikogo nie obwiniam,tylko napisalam co o tym wszystkim
              mysle a ze niektorym to nie pasuje to trudno.
              Niestety ale tak to sie zaczelo ze to rodzicie dzieci z autyzmem
              zrobili szum wokol tej szczepionki.Jest duzo wiecej dzieci z
              autyzmem co nie maja nic wspolnego z szczepionka MMR.
          • karolkowa1 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.04.08, 23:35
            Nie obstaje przy powiazaniach ale w tym przypadku argument ze
            > autyzm objawia sie w wieku 13 mies i akurat zbiega sie to z
            podaniem
            > MMR jest ewidentnie nietrafiony.

            Oczywiscie ze trafiony, rodzice czesto pierwsze oznaki autyzmu
            rozpoznaja u dzieci po skonczeniu pierwszego roku zycia.Ale jak to
            roznie bywa ze wszystkim tak i autyzm mozna zauwazyc wczesniej lub
            pozniej.

            Nie mozna znalezc zadnego naukowego potwierdzenia ze autyzm jest
            powiklaniem po MMR.Za to mozna znalezc informacje ze nie ma zadnego
            zwiazku miedzy jednym a drugim.Jak macie jakies naukowe
            potwierdzenie ze sie myle to mnie oswieccie.
            Mysle ze to wszystko na ten temat.
    • karolkowa1 ddr 01.05.08, 00:29
      Z tego co sie orietuje to wieksze ryzyko powiklan i czesciej
      spotykane sa powiklania wlasnie po szczepieniu kazda szczepionka
      osobno niz MMR.Decyzja nalezy do Ciebie,zrobisz co uwazasz za
      sluszne.Ja swoje dzieci szczepilam MMR, jestem jak najbardziej za
      szczepieniami,ludzie co nie szczepia swoich dzieci tez pewnie maja
      swoje powody,to juz ich sprawa.
      Pozdrawiam i nie zamartwiaj sie za bardzo.
      • olamal1 Re: ddr 01.05.08, 13:22
        Witam,

        ja niestety tez znam dwa przypadki, gdzie szczepionka byla takim "zapalnikiem".
        Przed szczepionka dzieci normalnie sie rozwijaja i wszystko jest w porzadku, po
        szczepionce totalny regres w mowie i zachowaniu. Jak slucham wszystkich
        autorytetow wypowiadajacych sie na ten temat to jeszcze nie uslyszalam: Na 100%
        szczepionka jest bezpieczna i nie ma zadnego zwiazku. Wszystko co mozna uslysze
        to : Na podstawie istniejacych badan - za dwa lata moze ktos zbada i odkryje
        zupelnie cos innego, oraz do tej pory nie udowodniono - bo moze za jakis czas
        ktos udowodni cos innego itd...
        Ja nie szczepie potrojna szczepionka, ze wzgledu na to ze jeszcze duzo rzeczy
        ktorych nie wiemy, ludzki mozg w dalszym ciagu jest zagadka. Oboje dzieci ktore
        znam dostaly teraz szczepionke MMR pojedynczo i duzo lepiej ja zniosly. U
        jednego z dzieci objawy autyzmu powoli sie wyciszaja(chodzi do szkoly, zaczal
        mowic, chociaz nie wyraznie), niestety u drugiego dziecka poprawa jest znacznie
        mniej widoczna. Moj synek zawsze znosil zle szczepionki "wszystko w jednym" i po
        pierwszych powiklaniach zaczelam go szczepic pojedynczymi w miare mozliwosci, a
        z MMR zrezygnowalam.

        pozdrawiam,
        Ola
    • gypsi tak czytam i czytam 01.05.08, 16:06
      I powiem Wam, ze trudno mi zajac stanowisko.
      W ktorejs z lekarskich gazet czytalam ostatnio, ze nie udalo sie potwierdzic
      rewelacji tego lekarza (Dr Wakefield), ktory rozpetal cala sprawe, a wobec niego
      i jego wspolpracownikow toczy sie postepowanie dyscyplinarne za niestaranne
      przygotowanie badan, niedotrzymywanie procedur, przysparzanie neipotrzebnego
      bolu dzieciom przez wykonywanie niepotrzebnych punkcji i manipulowanie wynikami
      chyba tez. Cos wiec chyba jest na rzeczy, GMC nie daloby sie zmanipulowac
      producentowi szczepionek.
      Jak to znajde, to wkleje, na razie to:
      forum.gazeta.pl/forum/0,62489,1540823.html?f=37418&w=79012294&a=79012294&rep=1
      I troche info (pierwszy link) z organizacji Sense, zajmujacaj sie nieslyszacymi
      i niewidzacymi:
      www.sense.org.uk/OneStopCMS/Core/SearchResults.aspx
      • ddz Re: tak czytam i czytam 01.05.08, 16:51
        Dziekuje za wszystkie odpowiedzi choc wcale nie rozwiazaly one moich
        watpliwosci:) rozamwialam dzis z pielegniarka ktora daje dzieciom
        szczepienia mowila ze w jej 20- letniej karierze ani razu nie
        zdarzyl sie taki przyapdek zeby dziecko zachorowalo na autyzm po tej
        szczepionce, moiwla tez ze pracowala z pielegniarka ktorej syn
        zaangazowny by w badania, teraz prowadzone jest sledztwo bo w
        badanich jest duzo nieprawidlowosci, zapytalam ja o przypadki podane
        przez was kiedy dzieci tracily mowe na dzien po podaniu szczepienia
        ona na to ze szczepionka na musels zaczyna dzialac po 5 dniach,
        nastepna po 7 a trzecia po 2 tygodniach wiec jak mozliwe ze dzieci
        zachorowaly na dzien po szczepieniu ? Pytanie sa dwie szczepionki
        MMR II i Priorix, podobno priorix jest ta szczepionka ktora
        szczepiono badane dzieci , MMR II jest bardziej bolesna. Sama juz
        nie wiem co robic, a wracajach do oddzielnych szczepionek nikt nie
        zbadal ich skutkow jezeli chodzi o autyzm, sama nie wiem duzo tego a
        tu chodzi o dobro naszych dzieci :( Pytanie do Gypsi czy ty
        szczepilas swoja pochieche na MMR? jeszcze raz dziekuje
        • darling_me Re: tak czytam i czytam 01.05.08, 17:28
          Ja tez duzo czytalam, sluchalam i rozmawialam, i tez mysle, ze z
          tymi szczepionkami nie jest tak bialo-czarno.
          Te badania byly sponsorowane przez producenta szczepionek, wtedy
          kiedy byly juz miliony szepionek wyprodukowanych, wiec musialo im
          zalezec na wiadomym wyniku.....

          Ja w nauke wierze, ale tez i w potencjalne manipulacje badaniami
          jesli w gre wchodza ogromne pieniadze....

          Ja moja corke szczepilam, ale przy drugim dziecku bede musiala sie
          bardzo mocno zastanowic.
        • gypsi Re: tak czytam i czytam 01.05.08, 17:47
          Ja mam za stare dzieci, zeby sie na MMR zalapaly;)
          Teraz zaproponowali mlodszej, ze rozyczke MMR zalatwimy, ale wole zaplacic za
          pojedyncza rozyczkowa i tyle.
          Na odre 2x szczepiona, swinie miala, po co to jeszcze raz do organizmu pakowac?
          Nie umiem odpowiedziec, co by bylo, gdybym miala malucha teraz.
        • mama5plus Re: tak czytam i czytam 01.05.08, 17:52
          > ona na to ze szczepionka na musels zaczyna dzialac po 5 dniach,
          > nastepna po 7 a trzecia po 2 tygodniach wiec jak mozliwe ze dzieci
          > zachorowaly na dzien po szczepieniu ?

          Co to znaczy *dzialac*?
          Tzn konkretnie co *dziala*?
          Wirusy rozumiem, a co z reszta chemii na bazie ktorej sa te wirusy
          podane?
          Czy to nie `dziala` zaraz po wstrzyknieciu?
          Jest wiele zarejestrowanych przypadkow powiklan poszczepiennych
          `troche` powazniejszych niz goraczka (nota bene tez reakcja
          poszczepienna, ktora zdaje sie ze i w/g ulotek wystepuje nawet na
          kilka godzin po podaniu szczepionki)
          Nie mowiac juz o nie zarejestrowanych bo nie kazdy rodzic zadaje
          sobie trud odbycia procedury zw z zarejestrowaniem reakcji jako
          powiklania poszczepiennego, nie kazdy nawet powiaze jakies
          zachowanie dziecka czy reakcje ze szczepieniem niedawnym, ze nie
          wspomne juz o tym ze nie kazdy lekarz laskawie zaakceptuje ten
          raport jako cos zwiazanego ze szczepieniem.

          Rozbraja mnie taka `wszechwiedza` niektorego personelu.

          Fakt ze w budowaniu wiarygodnosci lekarzy nie pomagal fakt ze swego
          czasu (nie wiem czy nadal) otrzymywali pewna kwote w nagrode za
          zaszczepienie odpowiedniego % swych pacjentow. Byl nawet moment ze
          nalegali na usuniecie MMR z tej listy bo im psula statystyki ;) i
          nie kwalifikowali sie do tej premii co tez dobrej reklamy nie
          zrobilo ;)
          • ddz Re: tak czytam i czytam 01.05.08, 17:58
            Ok, ja rozumiem i szanuje Twoje racje, tylko ja mam problem bo mala
            chce zaszczepic i nie wiem co robic chyba zdecyduje sie na
            szczepienie osobno kazda szczepionka:( ciezko jest naprawde dojsc do
            jakiegos konkretnego wniosku bo kazda ze stron ma swoje uzasadnione
            racje:)
            • mama5plus Re: tak czytam i czytam 01.05.08, 18:50
              ddz, rozumiem i nie zazdroszcze.

              Tez nie wiem co bym wybrala gdybym zdecydowala sie na to
              szczepienie. Mnie akurat temat autyzmu kompletnie nie rusza.
              Moje starsze dzieci dostaly te szczepionke i jakos szczegolnie zle
              (przynajmniej w widoczny sposob) nie zareagowaly.
              Przewazyly inne argumenty gdy postanowilam mlodszych nie zaszczepic
              i akurat z grozba autyzmu nie mialo to nic wspolnego. Co nie znaczy
              ze temat mnie nie interesuje. Chocby czysto teoretycznie.

              >>Z tego co sie orietuje to wieksze ryzyko powiklan i czesciej
              >>spotykane sa powiklania wlasnie po szczepieniu kazda szczepionka
              osobno niz MMR.

              Karolkowa czy mozesz to uscislic?
              Tzn jakies badania? Pytam z ciekawosci tylko bo nad pojedynczymi sie
              nie zastanawialam ale zainteresowalo mnie to co napisalas.
              Bo o wiekszym ryzyku powiklan to chyba nie slyszalam. Raczej o
              potencjalnie wiekszym ryzyku zlapania ktorejs z chorob w tzw
              miedzyczasie ale tez glowy nie dam czy o to dokladnie chodzilo(??)
              • karolkowa1 Re: tak czytam i czytam 01.05.08, 22:55
                > >>Z tego co sie orietuje to wieksze ryzyko powiklan i czesciej
                > >>spotykane sa powiklania wlasnie po szczepieniu kazda szczepionka
                > osobno niz MMR.
                >
                > Karolkowa czy mozesz to uscislic?
                > Tzn jakies badania? Pytam z ciekawosci tylko bo nad pojedynczymi
                sie
                > nie zastanawialam ale zainteresowalo mnie to co napisalas.
                > Bo o wiekszym ryzyku powiklan to chyba nie slyszalam. Raczej o
                > potencjalnie wiekszym ryzyku zlapania ktorejs z chorob w tzw
                > miedzyczasie ale tez glowy nie dam czy o to dokladnie chodzilo(?

                Witam.
                O badaniachh nie slyszalam ale kiedys natknelam sie na statystyki.
                O to wlasnie chodzi ze po osobnych szczepieniach bardzo duzo dzieci
                chorowalo na te choroby mimo wszystko,wiekszosc niedlugo po
                zaszczepieniu.Nie widze sensu szczepienia kazda szczepionka osobno
                skoro jest duze prawdopodobienstwo ze dziecko moze zachorowac.Ponoc
                dlatego wycofali z masowego szczepienia.
          • gypsi Re: tak czytam i czytam 01.05.08, 18:59
            Bo tak tu placa - kwote bazowa za pacjenta, a potem wg "performance" czyli jesli
            nie wyrobisz normy, np. nie zaszczepisz okreslonego procenta dzieci (np. 80%),
            to albo nie zaplaca, albo wrecz zabiora kase.
            To nie jest premia bron Boze i tak jest nie tylko ze szczepieniami, ale z
            chorobami przewleklymi tez np. z nadcisnieniem okreslony % pacjentow musi byc
            ponizej 150/90, musza miec cisnienie zmierzone odpowiednio czesto, itd. zeby
            dostac kase.
            • mama5plus Re: tak czytam i czytam 01.05.08, 20:29
              > To nie jest premia bron Boze i tak jest nie tylko ze szczepieniami

              Ale przyznasz gypsi ze w tym konkretnym kontekscie jest to... nie
              wiem... nieco demoralizujace, a w kazdym razie jakby.. podwaza
              wiarygodnosc??

              PS
              Nieco OT jakby
              Moja dawna GP po oficjalnym uswiadomieniu, dopiero prywatnie i po
              tym jak sie zdeklarowalam :), przyznala mi sie ze ona tez swoich
              dzieci nie zaszczepila. :)
    • gypsi jeszcze sznurek do BMJ 01.05.08, 19:01
      Badanie dunskie i duzo innych linkow ponizej
      www.bmj.com/cgi/content/full/325/7373/1134/a
      • gabrielle76 a co z odrą w UK?? 03.05.08, 17:38
        Dużo jest zachorowań??? w sierpniu bede juz w Anglii na stałe, tu w polsce nie
        zaszczepiłąm córki na MMR. Czy w UK bede musiała ją zaszczepić czy mam jakis
        wybór?? Czy w UK dużo jest zachorowań na odre????
        • mama5plus Re: a co z odrą w UK?? 03.05.08, 17:43
          Masz wybor.
          O zachorowaniach jakos nie slysze. Zreszta to zadna straszna
          choroba.
          Kiedys gdy byl duzy spadek szczepien straszyli i grzmieli ze sa
          zachorowania ale kto sie bardziej przyjrzy to zobaczy ze
          niekoniecznie wsrod tych nieszczepionych dzieci. ;-P
          Znam jedno dziecko ktore odchorowalo i ono bylo akurat zaszczepione.
          • gabrielle76 Re: a co z odrą w UK?? 03.05.08, 17:50
            Dzieki :) Nie ukrywam ze boje sie i MMR i odry, córka ma w tej chwili 19
            miesięcy. Tzn ze jeśli nie zgodze sie na szczepienie MMR to nie będą mi rozbić
            żadnych problemów z tego powodu???
            • mama5plus Re: a co z odrą w UK?? 03.05.08, 18:06
              Nie bedziesz. Czasem chca wpisac do ksiazeczki ze rezygnujesz ze
              szczepienia (prosza zeby przyjsc z czerwona ksiazeczka w tym celu)
              albo napisac list by zaproszen z wyznaczonym terminem szczepienia
              nie przysylali ( bo wtedy raczej wskazane by dzwonic o odwolywac)
              Ten list juz nie pamietam gdzie wysylalismy. Chyba do jakiejs
              wyzszej instancji zeby w systemie swoim mieli ze nie szczepimy i na
              co. Ale to tez nie jest koniecznosc. Po prostu ulatwienie dla nich i
              dla Ciebie.
              Nie musisz uzasadniac. Po prostu mowisz ze podjelas swiadoma
              decyzje i to wszystko.
              W sprawie szczepic czy nie niestety nie pomoge. To chyba tez zalezy
              od okolicznosci, ogolnej odpornosci dziecka, stylu zycia, diety i
              swiadomosci czym sa te choroby, na czym polegaja( oficjalne ulotki
              jako jedyne zrodlo wiedzy to nie jest dobry pomysl- warto i druga
              strone metadu obejrzec i pozniej sobie wyposrodkowac IMHO), jakie sa
              wady i zalety odchorowania a jakie szczepienia, jak sobie radzic w
              momencie zlapania przez dziecko i od czego czy ryzyko komplikacji
              male czy wieksze( w przypadku odry powaznym zagrozeniem jest
              niedobor wit A u dziecka- stad kiedys skutecznie leczono
              odre...tranem ;-P )
              Mysle ze niewiedza jest najwiekszym zrodlem lekow :) (wiem po
              sobie ;) ) wiec zglebienie tematu w te czy w inna strone
              zdecydowanie uspojaja i pomaga dokonac wyboru. Najlepszego dla
              konkretnej osoby.
              • gabrielle76 Re: a co z odrą w UK?? 03.05.08, 18:14
                Dzieki wielkie :) Boje się ze córka mi zachoruje na odre w UK a wiadomo jak tam
                lecza, dlatego chyba zaszczepię córkę przed samym wyjazdem, chyba jeszcze nie
                jestem pewna, ale ciesze sie ze nie beda mnie zmuszać do szczepienia. A mam
                jeszcze jedno pytanie, córka bedzie miała 2 latka we wrzesniu, do tej pory
                szczepiona była Infanrixem IPV+HIB, na wzw i meningokoki, czy w anglii bedzie
                zaszczepiona na pneumokoki???
                • gypsi Re: a co z odrą w UK?? 03.05.08, 18:43
                  A jak mozna w ogole leczyc odre, skoro to wirus?
                  Corke zaszczepia dopasowujac to, co juz dostala do tutejszego kaledarza szczepien.
                • mama5plus Re: a co z odrą w UK?? 03.05.08, 21:11
                  Gabrielle, ja sie nie nastawiam na leczenie w razie gdyby mi dzieci
                  zlapaly bo odra jak swinka, ospa wietrzna czy rozyczka. Leczenia nie
                  wymaga. Mozna domowymi sposobami zlagodzic objawy, suplementowac
                  wlasnie tranem, trzymac dziecko w zaciemnionym pomieszczeniu, jesli
                  ktos ktos w homeopatie wierzy to ew te metody ale lekarz to tu nie
                  za bardzo pomoze bo, jak gypsi pisze, to wirus i musi sie
                  wyszumiec. :)
                  Mysle ze i tutaj mozesz zaszczepic mala gdybys chciala. Chyba ze
                  planujesz pojedyncza odre tylko to wtedy tu prywatnie i za oplata
                  trzeba.
                  • gabrielle76 Re: a co z odrą w UK?? 03.05.08, 21:29
                    tak, wiem ze odra to wirus i sie jej nie leczy, ja juz miałam na mysli
                    powikłania ;) No własnie zaszczepienie tylko na odre to dobre rozwiązanie, ile
                    kosztuje pojedyncza szczepionka????
        • gypsi Re: a co z odrą w UK?? 03.05.08, 18:00
          Byl wysyp w 2006-2007, ale chyba sie uspokoilo juz.
          • domama Re: a co z odrą w UK?? 19.05.08, 14:29
            Kilka lat temu w Polsce lecial film o MMR,pamietam go do dzis,
            wywarl na mnie OGROMNE wrazenie.Sponsorem badan byl producent
            szczepionki,wiec wiadomo jaki musial byc wynik.Jednak przeprowadzono
            badania rowniez w Stanach Zjednoczonych i Izraelu-oba kraje
            potwierdzily ogromny wplyw szczepionki na autyzm.Moje zdanie:ja bym
            nie ryzykowala.
            • leyla76 Re: a co z odrą w UK?? 20.05.08, 18:17
              ja tez mialam obawy , ale zaszczepilam dwije moich dzieci na MMR. p szczepieniu
              nie mialy nawet goraczki. corka z racji wieku rok temu zanim zaczela szkole
              miala druga dawke.

              moja kolezanka mam dwoch synow i bardzo sie bala zaszczepic MMR. pierwszego syna
              zaszczepila jednak pierwsza dawka MMR jak mial 4lata, drugie dziecko mialo wtedy
              13mies. oboje czuja sie znakomicie
    • gosiash Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 22.05.08, 00:51
      Wracam do tematu, znalazlam taki link
      press.psprings.co.uk/adc/january/ac122937.pdf
      Artykul generalnie totalnie naukowy, ale wyniki-podsumowania dosc
      jasne. Ciagle mnie jednak niepokoja te przedstawione przez Was
      przypadki dzieci, ktore nagle przestaly mowic w dzien po podaniu
      szczepienia. Czy mozecie cos wiecej o nich napisac. Ja moja starsza
      zaszczepilam i 1 i 2 dawka, ale teraz wlasnie kolej na synka. On
      wprawdzie dopiero 17 miesiecy, a nie 21/2 roku, ale taki
      jest 'wygadany' w swoim jezyku. Wiec jak przeczytalam o tych
      wygadanych nad przecietna dzieciach, ktore przestaly nagle mowic, to
      az mnie zmrozilo.
      Tak wiec b. poprosze o cos wiecej. Czy np. sa to chlopcy, czy
      dziewczynki. Czy maja rodzenstwo i jak rodzenstwo znioslo
      szczepienia (jezeli bylo szczepione). Moze jakies jeszcze inne
      informacje, ktore mogly by przyblizyc obraz. Bede b. wdzieczna.
      • nuit4 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 22.05.08, 10:21
        ja jestem świeżo po rozmowie z moją health visitor-na temat szczepien ofkors.
        ogólnie ja nie szczepię,a dlaczego to długa historia której nie chcę tu
        przytaczać.w każdym razie HV sama przyznała że bezpieczniej nie szczepić przed 2
        rokiem zycia...
        • nuit4 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 22.05.08, 10:21
          nie szczepie ć niczym oczywiście,nie tylko MMR
          • nuit4 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 22.05.08, 10:37
            to jest dość ciekawe

            www.trackingvaccinations.com/#levels
          • rzenia2 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 22.05.08, 10:49
            nie szczepie dziecka w ogóle. To trudna decyzja, nie podjełabym jej samodzielnie
            bez wsparcia lekarzy. Szczepienie może zaszkodzic dziecku ale może być tez tak,
            że w przyszłości uratuje mu życie.
            Ha, ostatnio pani pediatra w PL, zwolenniczka szczepień w pojeciu ogólnym
            przyznała mi się, że w latach 80-tych dzieci wracały jej po szczepieniach
            (jeszcze tymi starymi szczepionkami) z poważnymi powikłaniami (nie chodzi o
            gorączke poszczepienną).
            Wystarczy cofnąć się w czasie, dobroczynne działanie szczepionek wielokrotnie
            zostało zweryfikowane przez czas.
            • rzenia2 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 22.05.08, 11:01
              Polecam książkę, na pewno jest to subiektywne spojrzenie na całą sprawę ale może
              warto poznać drugą stronę medalu tym bardziej, że w książce wypowiadają się
              autorytety (lekarze współpracujący z koncernami farmaceut., naukowcy itd.)
              www.jut.pl/lekarze-potepiaja-szczepienia.html
              • chestnutflower Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 23.05.08, 00:01
                My tez zadecydowalismy poki co o nieszczepieniu naszej 3 miesiecznej corki.
                nuit4, czy masz zamiar w ogole szczepic corke, jak to widzisz w Londynie gdzie
                my tez mieszkamy?
                Chetnie bym o tym z kims znajacym temat pogadala.
                • nuit4 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 23.05.08, 13:44
                  syna nie córke ;)
                  nie,nie zamierzam,ani w londynie ani poza nim ;) nie przeraza mnie ilosc ilosc
                  wszedobylskich bakterii ;)
                  dbamy o odpornosc naturalnie (organic food,zero cukru,duzo ruchu,długo karmiony
                  piersia,żadnych chemicznych lekow-tylko homeopatia)

                  a nie szczepimy miedzy innymi dlatego ze za duze ryzyko (dziury w jelitach po
                  zaj...ych polskich szczepionkach + duzo sie naczytałam na ten temat - odpornosc
                  jaka maja dawac szczepionki jest sprawa dyskusyjna.kiedys czytalam o badaniach u
                  chorych na błonice - okazalo sie ze ci ktorzy byli chorzy mieli przeciwciala
                  przecciw tej chorobie,a ci ktorzy byli wystawieni na zarazki nie zachorowali,nie
                  majac jednoczesnie przeciwcial.. itp. itd.

                  siec peka od info o szczepieniach (mam na mysli minusy ;) ):
                  www.holisticmed.com/www/vaccine.html
                  www.whale.to/vaccines.html
                  mam tez w planie kupic sobie ktoras/es z tych ksiazek:

                  What your doctor may not tell you about children's vaccinations
                  S. Cave

                  The Vaccine Guide: Making an Informed Choice by Randall
                  Neustaedter, Randall the Immunization Decision Neusdaedter

                  How to Raise a Healthy Child in Spite of Your Doctor by Robert
                  S. Mendelsohn

                  Confessions of a Medical Heretic by Robert S. Mendelsohn

                  A Shot in the Dark: Why the P in the Dpt Vaccination May Be
                  Hazardous to Your Child's Health by Harris L. Coulter, Barbara Loe
                  Fisher

                  Vaccines: Are They Really Safe and Effective by Neil Z. Miller,
                  et al

                  What Every Parent Should know about Childhood Immunization Jamie
                  Murphy

                  The Sanctity of Human Blood: Vaccination Is Not Immunization -
                  Sixth Edition - 2003
    • mama-123 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 23.05.08, 14:28
      Moja trojka byla szczepiona. Zadnych problemow.
      • chestnutflower Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 23.05.08, 20:32
        nuit4, sorry za ta coreczke;)
        Dziekuje za linki, znam wiekszosc bo tez poszukiwalam informacji w tej sprawie.
        dodalabym do listy jeszcze to forum
        nieszczepimy.l4.pl/index.php
        Co do ksiaaazek to mam ta polska o szczepionkach, o angielskich duzo czytalam i moze cos nawet sobie kupie ale poki co musze troche od tego odpoczac.
        My jestesmy wegetarianska rodzinka, tez sie odzywiamy zdrowo, stosujemy alternatywne metody leczenia, joga, plywanie, nosimy w chuscie;)
        Co do kontaktu to bardziej chodzilo mi o chec poznania bo nie mam kolo sobie, w Londynie, osoby ktora myslalby jak ja.
        • nuit4 Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 23.05.08, 22:15
          ooo,hehe,sory ;)

          ja tez z tych klimatow-w zasadzie dotyczy mnie wszystko co wymienilas ;)
          mieszkam w roehampton obecnie :) kolo richmond park,so zapraszam na spacer wsrod
          jeleni :)
          • 24lena Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 24.05.08, 10:32
            nie szczepilam
    • mama-123 Dziewczyny, ktore wcale nie szczepia dzieci 24.05.08, 12:30
      Chyba bazujecie na tym, ze wszyscy inni zaszczepia swoje dzieci i
      Waszym dzieciom sie uda niczego nie podlapac.
      • rzenia2 Re: Dziewczyny, ktore wcale nie szczepia dzieci 24.05.08, 16:22
        Ciekawe na czym bazowały mamy, które zaszczepiły dzieci a ich dzieci i tak
        zachorowały. Niestety szczepienia nie są skuteczne :(
        • mama-123 Re: Dziewczyny, ktore wcale nie szczepia dzieci 24.05.08, 17:12
          Skutecznosc szczepien nie jest stu-procentowa, ale jest wysoka. MAm
          nadzieje, ze Gypsi poda nam jakies konkretne liczby. Tu przyklad na
          rota-wirus. www.express.co.uk/posts/view/26092/Tummy-bug-jabs-
          should-be-routine- ( skutecznosc 90 %).
          • aula27 Re: Dziewczyny, ktore wcale nie szczepia dzieci 24.05.08, 18:00
            Ja znam osobą wilokrotnie szczepioną na zółtaczkę typu B i zupełnie nieodporną
            na tą chorobę, bo jej organizm nie wytwarza własciwych przeciwciał. Zdarza się
            to b. rzadko, ale jednak. Osoba ta pracuje przy analizach krwi/moczu w miejscu,
            gdzie ta szczepionka byłaby bardzo przydatna. Tak więc może nie zawsze winą za
            zachorowanie należy obarczać szczepionkę? Po prostu organizm ludzki jest tak
            skomplikowany i nieprzewidywalny.
          • rzenia2 Re: Dziewczyny, ktore wcale nie szczepia dzieci 24.05.08, 19:12
            Jeśli chodzi o wyniki badan nad choróbskami odsyłam do książki Paula Martina
            "Umysł, który szkodzi"- popularno-naukowa pozycja traktująca wyłącznie o
            wynikach badań. Już sam fakt że wiele dzieciaków nie kwalifikuje sie do
            szczepień (np. alergików, dzieci z problemami neurologicznymi)dowodzi, że nie
            pozostają one bez wpływu na nasz organizm. Szczepienia, temat rzeka:) ważne żeby
            pacjent dostawał kompletną informację o korzyściach i zagrożeniach, podobno tak
            jest w USA (???)
      • gosiash Re: Dziewczyny, ktore wcale nie szczepia dzieci 25.05.08, 13:23
        Chcialam powiedziec to samo co mama-123, bo gdyby nikt nie szczepil,
        to niestety, ale choroby by sie duzo bardziej rozprzestrzenialy. I
        nie zabardzo rozumiem taki nieco wywyzszajacy sie ton mam, ktore nie
        szczepia. Dlatego, ze wiekszosc szczepi to mniejszosc moze sobie
        pozwolic na nieszczepienie. Gdyby byla epidemia to dzieci
        nieszczepione mialyby jednak duzo wieksze szanse na zachorowanie
        (tak mi sie przynajmniej wydaje). A tym zdrowym odzywianiem tez nie
        macie sie co tak chwalic, bo to ze my szczepimy to nie znaczy ze
        karmimy dzieci mcdonaldem i tonami czekolady.
        No i ja ciagle czekam na szczegoly tych dzieci, ktore przestaly
        mowic w dzien po zaszczepieniu na MMR. Bo bardzo cenie wypowiedzi
        mam ktore o tym napisaly, ale skoro nic wiecej nie piszecie, to tak
        dla mnie troche to brzmi jedna pani drugiej pani. Zwlaszcza, ze dwa
        razy sie powtorzylo 'znam przypadek dwojki dzieci, ktore'... Nie
        chce Was atakowac, bo jak wspomnialam wypowiedzi mamy5plus sa dla
        mnie zawsze cenne, ale bardzo prosze o cos wiecej, czyli wlasnie:jak
        rodzenstwo, jak ogolna sytuacja. Bo jest roznica miedzy dzieckiem,
        ktore ma alergie, jego brak/siostra zle znosi szczepienia, itd., a
        dzieckiem, w ktorego rodzinie nie bylo tego rodzaju podobnych
        przypadkow. Bo moze sa to po prostu sklonnosci genetyczne bardziej
        niz akurat 'zupelnie zdrowe, wygadane dziecko okazalo sie
        autystyczne w dzien po szczepionce na MMR'.
        • mama5plus Re: Dziewczyny, ktore wcale nie szczepia dzieci 25.05.08, 16:17
          Gdyby byla epidemia to dzieci
          > nieszczepione mialyby jednak duzo wieksze szanse na zachorowanie
          > (tak mi sie przynajmniej wydaje).

          No ale coz z tego ze bylaby epidemia?
          Mnie akurat nie przeraza perspektywa zachorowania moich dzieci na
          odre, swinke czy rozyczke. Tak jak ospa wietrzna. Odchorowaly i
          kropka. Bylo OK, bardzo sie ciesze ze maja za soba. Najmlodszy
          tylko zostal bo po innej stronie brzucha byl wtedy.

          I ciesze sie, chocby dlatego ze wierze w zalety przejscia chorob
          wieku dzieciecego (nie tylko uodpornienie na cale zycie) a nakrecony
          temat potencjalnych komplikacji nie wywolal u mnie zamierzonej
          histerii :). Bowiem ta teoria do mnie trafia:
          www.whale.to/m/measles3.html

          Ale przyjmuje do wiadomosci ze ktos wolalby uniknac zamieszania ze
          wzgledow medycznych, estetycznych czy innych sobie znanych.
          I te osoby szczepia swoje dzieci. Z wyboru mam nadzieje.

          Jesli chodzi o inne choroby, akurat szczepienia nie spowodowaly
          spadku zachorowalnosci jak to sie probuje udowodnic.
          Byly wprowadzone na etapie gdy ten spadek juz nastepowal bardzo
          wyraznie( np wraz ze wzrostem swiadomosci, higieny (przyklad blonicy
          czy tezca) itd). Wystarczy przyjrzec sie tym wykresom chociazby
          www.westonaprice.org/children/vaccinations.html
          tu chyba tez troche w temacie samounicestwienia sie chorob (tez tych
          przy ktorych nawet szczepien nie mozna po pomoc podejrzewac):
          darrendixon.supanet.com/vaccinefacts.htm
          W przypadku innych chorob istnieje dosc silna teoria dotyczaca
          konkretnego genu ktory decyduje o tym ze ktos narazony zachoruje
          badz nie. Gdyby `wylapywano` osoby ryzyka i tylko te szczepiono to
          moze by nie bylo takiego wysypu polio poszczepiennego np. :->
          U osob ktore tego szczepienia nie potrzebowaly czy osob postronnych
          (rodzicow ktore dostaly odzaszczepionego dziecka np).
          Nie byloby tez nowych szczepow wirusow, atakujacych tym razem osoby
          zaszczepione badz w takim wieku w ktorym dawniej nie atakowaly
          (noworodki (kiedys mleko matki ktora odchorowala rozyczke wczesniej
          chronilo niemowlaka, teraz matki sie szczepi a taka `odpornosc` w
          mleku nie jest pzrekazywana), doroslych)
          Juz nie mowie nawet o tych mniej bezposrednich skutkach szczepien
          ( a podejrzewa sie je o wysyp wielu wspolczesnych epidemii-
          alergii, cukrzycy dzieciecej, astmy itd)
          No ale ktos kto sie tym interesuje sam sie w temat wglebi i zrodla
          i informacje sobie znajdzie, kogos kto chce szczepic przekonywac nie
          zamierzam bo niby w jakim celu? To indywidualna decyzja.
          Nie lubie takich dyskusji bo zawsze znajda sie osoby ktore wszelkie
          argumenty uznaja za atak personalny, np na swoje kompetencje jako
          rodzica a to przeciez nie o to chodzi.


          A tym zdrowym odzywianiem tez nie
          > macie sie co tak chwalic, bo to ze my szczepimy to nie znaczy ze
          > karmimy dzieci mcdonaldem i tonami czekolady.

          WOW, WOW! Gosiash, a to nie nadinterpretacja przypadkiem? :) W
          zyciu bym nie pomyslala ze ta wypowiedz o zywnieniu moglaby miec
          podtekst atakujacy mamy szczepiace w tym temacie. :)
          Naprawde, plizzz, nie bierz tego do siebie.


          No i ja ciagle czekam na szczegoly tych dzieci, ktore przestaly
          > mowic w dzien po zaszczepieniu na MMR.

          No ale powiedz co takiego chcesz uslyszec?
          Jakie konkretnie szczegoly?
          ja szczegolow nie znam, oprocz tego co juz napisalam.
          Najlepiej chyba u zrodla.

          Jedna z mam dziecka autystycznego po szczepieniu(odwleczonym wiec
          tez pozniej niz normalnie wiec okolicznosci podobne i dziecko juz
          wygadane) swego czasu zagladala na forum (polskie) dla dzieci
          niepelnosprawnych i chorych. Nie wiem czy ono jeszcze istnieje.
          I na stare edziecko, jeszcze nie gazetowe. Tam pisala sporo na ten
          temat.


          Przypomnial mi sie jeszcze jeden podobny przypadek.
          Przesledz watki na maluchowym podforum zdrowie i pielegnacja
          dziecka jesli Cie temat nurtuje.
          www.maluchy.pl/forum/zdrowie-i-pielegnacja-dziecka-f3.html
          Zwlaszcza wypowiedzi Miki o jej Jasku. O szczegoly najlatwiej u
          zdrodla.
          Nie pamietam jak to w przypadku Jaska dokladnie wygladalo ale chyba
          tez byl szczepiony z opoznieniem i tez zanik mowy nastapil (po tym
          jak juz niezle komunikowal sie ze swiatem).
          Przesledz jej wypowiedzi lub napisz do niej to Ci wyjasni jak u
          nich bylo.

          Ktos wyzej pisal o tym wygadaniu... ja mysle ze to nie jest tak ze
          wygadane dzieci to grupa ryzyka. Po prostu niektore z tych dzieci
          byly juz starsze gdy je zaszczepiono. Fakt ze moze tez nad wiek
          wygadane niektore. Moj 2.5 latek mowi zdecydowanie wiecej niz jego
          rowiesnicy niektorzy ( a niektorzy mowia pare slow tylko) czy
          niektore starsze rodzenstwo w tym wieku wiec powiedzmy ze to o takie
          wygadanie raczej chodzi.
          I nie tyle o wygadanie co fakt ze bylo to w takich przypadkach dosc
          ewidentna zmiana.

          W przypadku mmr tez jest chyba podejrzenie ze jakies predyspozycje
          genetyczne tez decyduja o takiej czy innej reakcji organizmu.





          • rzenia2 Re: Dziewczyny, ktore wcale nie szczepia dzieci 25.05.08, 21:48
            Jeśli chodzi o odrę to nam akurat lekarz doradził jakbyśmy tylko się mieli
            okazję zarazić sie odrą to mamy skorzystać- odra świetnie reguluje gospodarke
            wodną organizmu :) a w Polsce od 2002 r praktycznie nie wystepuje, zbliżała się
            do kryteriów WHO uznania kraju za bliski eleminacjo odry.Nie wiem jak jest teraz
            bo od paru lat przestałam sie pasjonować tematem szczepień ale tak jak napisałam
            mama5plus wystarczy zgłębić bardziej temat i wszystkiego można się dowiedziec :)
    • aniolek105 Polecam artykuł. 24.05.08, 16:29
      www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22205
      Mam pytanie skoro szczepionka nie działa od razu to co jest wynikiem
      każdorazowej gorączki u mojego dziecka po podaniu właśnie szczepionki? Co jest
      wynikiem rumienia poszczepiennego skoro szczepionka nie działa od razu? Bo jak
      nie szczepionka no to ja już nie wiem co...
    • aniolek105 Co do odry to Wam powiem,że 24.05.08, 16:49
      byłam na nią szczepiona i na nią chorowałam...
    • mama5plus Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 29.05.08, 20:45
      przepraszam ze wyciagam ale przypadkiem trafilam na watek zw z
      tematem. Byc moze kogos zainteresuje:
      www.maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=53508&st=0
      wnioski i notatki z wykladu tutaj:

      www.maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=53508&st=20
      Dyskusja dalej.
      • decorbrush Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.05.08, 11:18
        Ja nie zaszczepilam MMR , kiedy maly mial 2 miesiace dostal 1 zestaw
        szczepionki, po ktorym w nocy obudzil sie z wielkim placzem, ktory
        trwal ponad godzine , nie mozna bylo go wogole uspokoic, komletnie
        nie reagowal na nic. Nastepnie po zle zrobionej BCG zaczela mu
        ropiec raczka, a ze bylismy w polsce w tym czasie lekarz powiedzial
        ze nie zaszczepi nastepna dawka , ktora powinien otrzymac w 3 mz.
        Wrocilismy do londynu i Nastepna dawke dostal jak mial 6 miesiecy i
        oczywiscie byl ten sam wielki placz, krzyk w nocy ,brak kontaktu z
        otoczeniem, w 7 miesiecy dostal ostatnia dawke , ktorej juz nie
        chcialam mu dawac bo martiwlam sie co to dalej bedzie ale jednak
        dostal i znowu cala noc byla nie przespana. Po tych doswiadczenia
        podjelismy decyzje ze niczym wiecej dziecka nie szczepimy. Dzisiaj
        maly ma 3 lata , jest bardzo wstydliwy, niesmialy boi sie ludzi i
        dzieci. i nikt mi teraz nie powie ze szczepionki sa super dla
        wszystkich dzieci, juz boje sie myslec co jakbym podala MMR, nie
        chcem ryzykowac, Wola Boza czy sie zarazi czy nie. I moze ktos
        napisze ze takie objawy to nic ale mnie jako matke przerazily i nie
        chce wiecej tego przechodzic.
        • aga1_o Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.05.08, 16:02
          Dziewczyny, ja do Waszych wszystkich wypowiedzi pewnie nic
          nowatorskiego nie wniose, ale chce tylko powiedziec niezdecydowanym
          ze mialam taki sam wieeelki dylemat jak moj synek byl w tym wieku
          szczepic na MMR czy nie. Juz bylam nawet zdecydowana na te
          pojedzyncze szczepionki. Dzieki Kindze milam linki gdzie mozna tak
          zaszczepic, niestety najblizej nas to bylo do Londynu - ok. 2 godz.
          drogi.

          Nie bede Wam pisac calej historii jednak biorac wszystkie za i
          przeciw maz mnie namowil zeby jednak zaszczepic na MMR, niektore z
          argumetow byly:
          - nie ciagac dziecka 3 razy do Londynu, nie kuc go 3 razy
          - moj GP powiedzial mi ze NHS nie bieze odpowiedzialnosci za te
          osobne szczepionki, a ja ze lekarzem nie jestem i kompletnym laikiem
          w tym wzgledzie, wiec troche sie balam tak calkiem im nei wierzyc
          - po tym jak sie tak naczytalam o tym wszystkim wyczytalam duzo
          przeciwnych opini o MMR ale takze duzo o tym ze te osobne
          szczepionki to tez nei znaczy ze sa bezpieczne, to tez na te
          choroby, wiec moze ryzyko jest troche mniejesze nie wiem, ale zawsze
          ono jest ze nawet po tych osobnych autyzm sie objawi
          - mam bliska kolezanke ktorej synek ma autyzm i mial ta szczepionke,
          ale ona mowi, ze zadnych objawow tzn, zadnego pogorszenia akurat po
          tej szczepoionce nie zauwazyla, ona akurat widzial juz duzo
          wczesniej ze cos chyba jest z synkiem nie tak, oczywiscie nie mieli
          jeszcze wtedy diagnozy ze to autyzm ale maly mial problemy z
          chodzemiem, z komunikatywnoscia, chociaz wtedy oczywiscie nie byl
          czas na mowienie, wiec nikt nei myslal o autyzmie, ale potem z
          czasem ona jak o tym myslala to mowila ze "objawy" byly wczesniej
          tylko przy takich malych dzieciach nigdy nic nei wiadomo czy tak ma,
          czy cos nie tak jest

          Osobna sprawa jest czy w ogole szczepic czy nie, pamietaj badz
          ostrozna z radami mam ktore w ogole nie szczepia dzieci, kazda z nas
          ma inna sytuacje, dzieci sa rozne itd. czesc z mam nie pracuje,
          dzieci nie chodza do przedszkoli itd.

          My oboje z mezem pracujemy na caly etat, moj synus chodzi do
          childminder gdzie ma kontakt z innymi dziecmi tez, wiez ze bedzie
          chodzil do przedszkola na kilka godzin dziennie, potem pojdzie do
          szkoly itd. Oprocz tego jak ja pracuje to wiadomo jak jest nie moge
          byc z nim z domu ile mi sie podoba i kiedy chce wiec im mniej
          choruje to lepiej i dla niego i dla mnie w pracy.

          Dlatego rozwaz swoja sytuacje i pamietaj dzici co nie chodza do
          przedszl=koli, nawet niektore do szkoly, mama moze z nim byc jak
          jest chyry niewiadomo ile czasu ile chce, stosowac tylko dmowe
          sposoby itd. to ejst inna sytuacja.
          Nic nikomu nei doradzam, my zaszczepilismy naszego Pawcia i na
          szczesie wszystko bylo OK, teraz w styczniu skonczyl 2 latka, jest
          niezly urwisek i wygadany madrala, ale mialam stracha tez duzego
          przed ta szczepionka.

          Pozdrowieni i duuzo zdrowka zycze.
          Aga
          • mama5plus Re: szczepionka MMR a autyzm - prosba o porade? 30.05.08, 23:19
            pamietaj badz
            > ostrozna z radami mam ktore w ogole nie szczepia dzieci, kazda z
            nas
            > ma inna sytuacje, dzieci sa rozne itd

            Oczywiscie. Prawda, prawda. Ja to nieustajaco powtarzam zreszta. Ze
            od konkretnego przypadku zalezy. Nie tylko od tego nieszczesnego
            zywienia co do ktorego Gosia miala swe uwagi. :)
            Ale od stylu zycia, odpornosci dziecka i wielu, wielu innych
            rzeczy. I gdyby sytuacja nasza byla inna, rozwazalabym byc moze
            szczepienie.

            Poza tym inne mamy nieszczepiace tez chyba mowily o swych racjach i
            indywidualnej sytuacji wiec wiadomo ze ostroznie trzeba i nikt
            nikogo namawial nie bedzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka