zaden1
08.04.06, 14:10
Przrzuciłam jak widzisz do osobnego wątku wynik innego zapisu w
kalkulatorzez daty 26 .09.2004 z pełną Twoja odp.
Czyli 19 na 24.
> Jeśli chcesz przerzuć ten temat do osobnego wątku to pogadamy sobie. Masz
> jakieś spostrzeżenia?
> Dla kogoś znającego jedynie heksagramy trudno jest wniknąć w sprawę, nie
mając
> choćby jakiegoś drobnego punktu zaczepienia.
Treśc obu heksgramów wklejam, bo będzie dogodniej ) oba w jakis spoósb
pokazuje związki ale 24 przemawia do mnie, kwestia czy słusznie .
Wizja pierwsza przed laty była we śnie , w roku 2004 patrzac w horoskopy
krajów , widać było ze cos się wydarzy na wielkim terenie i dość
jednocześnie , a wtedy padło słowo tsunami.
Termnin z grubsza można było okreslić , ponieważ nie jestem Nostradamusem ,
w gre wchodziło kilka dni, koniec lub początek roku , natomiast zudmiewające
jest to ze tak celna data jest zapisana na pliku, 26 wrzesień, owszem byłam
bardzo zaangażowane by sytuacja widoczna w horoskopie sie nie wydarzyła na
określonym terenie , patrzac na obraz namalowany wyznaczyłam życzeniowo
linie , tu fala (jesli to tsunami ma osłabnac :) ), sama miałam wielki
klopot jak to rozczytac juz po wydarzeniach 26 grudnia 2004 r. szukałam
związku ze mna ,ktos odczytałam " Trzy razy Ksiezyc odmienil sie złoty ....),
faktycznie z moim natalnym Księzycem tak bylo od dnia wizji do wydarzeń.
Zyczeniowośc swoja drogra , los bliskiej mi osoby tez , co do wielkich mocy
sprawczych - nie badałam własnych ;) Prawda jest to dośc celne wyliczenie
wydarzenia było poparte wizje sprzed lat , znajomością układu na horoskopie ,
wiedzą o historii tamtego obszaru i cos o tektonice.
Więc zapewne nie szaleństwo, podesłałam date dla osoby kwestionujacej
istnienie wizji, wiedziałam ze Tobie zapewnienia o istnieniu wizji nie sa
potrzebne.
Ile razy patrzac na ten graficzny obraz sporzadzony przez siebie dziwuje
sie jak mogła powstac taka zbieżmośc i uwazam ze heksagram 24 bardzo
dokładnie oddaje całość .
Heksagram 19
Orzeczenie:
Przybliżanie ma prymarne powodzenie .
Sprzyjająca jest wytrwałość.
Gdy nadejdzie ósmy miesiąc ,
Los będzie niepomyślny.
(Ubywanie nie każe na siebie długo czekać).
Obraz:
Ziemia nad jeziorem:
Obraz Przybliżania.
Podobnie człowiek szlachetny niewyczerpany jest
W swej woli udzielania nauk,
A w ochronie ludu i w wyrozumiałości dlań
Nie zna granic.
Medytacja:
Przybliżanie oznacza stawanie się Wielkim.
I linia:
Wspólne Przybliżanie.
Wytrwałość przynosi pomyślny los.
(Jego wolą jest postępować prawidłowo).
II linia:
Wspólne Przybliżanie.
Pomyślny los. Wszystko jest sprzyjające.
(Nie trzeba poddawać się losowi).
III linia:
Wygodne Przybliżanie .
Nic, co by sprzyjającym było.
Kto nad tym boleje, będzie wolny od ujmy.
(Ujma, która przynosi żal, nie potrwa długo).
IV linia:
Doskonałe Przybliżanie. Nie ma ujmy.
(Ponieważ miejsce to jest należne).
V linia:
Mądre Przybliżanie.
Godne to wielkiego księcia.
Pomyślny los.
VI linia:
Przybliżanie z wielkim sercem.
(Wola skierowana jest do wewnątrz).
Pomyślny los. Nie ma ujmy.
a Heksagram 24
Orzeczenie:
Powrót . Powodzenie.
Wyjście i Wejście bez błędu.
Przyjaciele przybywają bez ujmy.
Tam i Z Powrotem wiedzie droga.
Siódmego dnia następuje Powrót.
Sprzyjającym jest mieć dokąd Pójść.
Obraz:
Piorun pośród ziemi:
Obraz Punktu Zwrotnego.
Podobnie dawni królowie na czas przesilenia słonecznego zamykali przełęcze.
Kupcy i cudzoziemcy nie Wędrowali,
A władca nie objeżdżał prowincji.
Medytacja:
Powrót oznacza Ponowne Przybycie. To trzon charakteru, Powrót służy
samopoznaniu. W heksagramie Powrót widać sens Nieba i Ziemi.
I linia:
Powrót z niedaleka .
(W taki sposób pracuje się nad swym charakterem).
Nie ma powodu do żalu.
Wielka pomyślność.
II linia:
Spokojny Powrót . Pomyślny los.
(Polega on na podporządkowaniu się dobremu człowiekowi).
III linia:
Wielokrotny Powrót . Niebezpieczeństwo. Nie ma ujmy.
(Niebezpieczeństwo jest w istocie uwolnieniem się od ujmy).
IV linia:
W środku innych bawiąc, Zawraca sam jeden.
(I w ten sposób podąża właściwą drogą).
V linia:
Wspaniałomyślny Powrót. Nie ma żalu.
VI linia:
Chybienie Powrotu . Niepomyślny los.
(Gdyż zaprzecza się drodze szlachetnego człowieka).
Los niepomyślny od zewnątrz i wewnątrz.
Jeżeli ktoś każe Wojsku tak maszerować,
W końcu poniesie wielką klęskę,
Zgubną dla władcy kraju.
Przez dziesięć lat
Nie będzie ów zdolny do ataku.