Dodaj do ulubionych

Zachodnie Kawały o Polakach czyli ZKoP :)

13.09.09, 16:16
Mam tu ilka kawalów ktore mnie,opowiedziane na pewnej imprezie,bardzo rozsmieszyły.Znacie jakieś kawały,które są bardzo popularne w innych krajach,o nas ,Polakach?a tak w ogole to:TRZEBA UMIEĆ ŚMIAĆ SIĘ Z SIEBIE,przecież my też mamy mnostwo kawalów np.o Niemcach,Rosjanach,Brytyjczykach itp.

Zdanie z 10 wyrazami i 4 kłamstwami ?
Uczciwy Polak jedzie na trzeźwo swoim własnym samochodem do pracy.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dlaczego David Copperfield musiał odwołać swój występ w Polsce?
Nikt nie był nim zainteresowany. W Polsce nie jest niczym niezwykłym gdy coś znika.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dlaczego nie powinieneś potrącać Polaka jadącego na rowerze ?
Możliwe że to twój rower.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Po czym poznać że w Niemczech jest za wielu Polaków ? Cyganie
ubezpieczają mieszkania...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Rozmawiają dwaj kanibale przy grillu:
- Nie obracaj tak szybko ! Mieso się dobrze nie upiecze !
- Nie ma mowy ! To Polak, jesli będę kręcił wolniej to ukradnie
mi węgiel.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Chcesz jechać do Polski na wakacje?
Dobry pomysł, twój samochód prawdopodobnie tam już jest

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Co sie stanie gdy skrzyżowac Polaka z Rumunem ?
Dziecko będzie za leniwe aby kraść.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dlaczego Rosjanie kradną zawsze po dwa samochody ?
Bo wracaja przez Polskę.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jak nazwac Polaka bez rąk ?
Godnym zaufania

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dlaczego polskie noworodki dostają dwa klapsy ?
Pierwszy jak zwykle, drugi żeby oddał położnej zegarek.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jakie są najbardziej lubiane imiona w Polsce
Klaudia i Klaus ! (klauen to potocznie krasc - przyp. tlumacza) ehh..ja mam na imię Klaudia ;pp XD

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jeśli znacie jakieś kawaly to wpisujcie!!!Pośmiejmy się...:)Im więcej tym lepiej XD :)))

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: 3,14-Roman Re: Zachodnie Kawały o Polakach czyli ZKoP :) IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.09.09, 16:25
      Brzydki kawał :) z serii "Polack jokes"
      Polak opala się na plaży, nagle plażą przechodzi Włoch. Wszystkie kobiety patrzą z zachwytem na niego, uśmiechają się. Włoch poprawia włosy i puszcza do zachwyconych niewiast oczko.
      Tego samego dnia Polak spotyka Włocha w parku, przełamuje nieśmiałość i pyta:
      -Widzę, że jesteś kochany przez kobiety... ja też bym chciał!
      -Nic trudnego- mówi Włoch- Weź duży ziemniak i następnym razem, kiedy będziesz na plaży, wsadź go w kąpielówki.
      Następnego dnia Polak wziął ziemniak, wsadził go w kąpielówki i idzie. Ku jego zdziwieniu opalające się kobiety, zamiast uśmiechać się, piszczą z przerażenia i z obrzydzeniem pokazują go sobie palcami. Wkurzony wraca na swój koc, ubiera się i idzie do Włocha, poskarżyć się.
      Włoch, wysłuchawszy skargi, wybucha śmiechem i mówi:
      -Następnym razem wsadź ziemniaka z przodu.
      • klaudusia776 Re: Zachodnie Kawały o Polakach czyli ZKoP :) 13.09.09, 16:36
        hehe...niezłe....naprawde...:))) :D:D:D:D:D
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Trzy małżeństwa : niemieckie , polskie i amerykanskie poszły na wspólną kolację do
        resteuracji . W pewnej chwoli Amerykanin prosi żonę :
        - Podaj mi cukier , mój cukiereczku .
        Niemiec prosi żonę :
        - Podaj mi miód , mój słodki miodziku .
        Polak by nie okazać się gorszy :
        - Podaj mi herbatę w torebce , moja torbo !


        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

        II wojna światowa . Polak , Anglik i Francuz uciekają przed niemieckimi
        żolnierzami .
        Gdy dotarli do lasu , każdy wlazł na jakieś drzewo . Niemcy podchodzą do Anglika :
        -Złaź , wiemy że tam jesteś !!
        -Ku-ku-ku
        -Cholera nie to drzewo !
        Podchodzą do Francuza:
        -Złaź , wiemy że tam jesteś !!
        -ćwir-ćwir-ćwir
        -Cholera , znów nie to drzewo !
        Podchodzą do Polaka:
        -Wiemy że tam jesteś , złaź natychmiast !!!
        -Muuuuuuuu

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        www.youtube.com/watch?v=QMG8Vj3pGd8&feature=related
        Bardzo fajna reklama Media Markt w Niemczech ;/ :))
    • Gość: 3,14-Roman Re: Zachodnie Kawały o Polakach czyli ZKoP :) IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.09.09, 16:41
      To w sumie kawał wymyślony w Polsce, ale też fajny.

      Polak, Anglik, Niemiec i Francuz oglądają malowniczy zachód słońca.
      Anglik:
      -Oh, it's so beautiful!
      Niemiec:
      -Ja, ja, wunderbar!
      Francuz:
      -Magnifique!
      Polak:
      -O, kur.wa, ja pie.rdolę!
      • klaudusia776 Re: Zachodnie Kawały o Polakach czyli ZKoP :) 13.09.09, 16:55
        Polak w sklepie wolnocłowym na nowojorskim lotnisku zwraca się do sprzedawcy:
        - You, now, wiesz facet, I want to buy...piła.
        Widz?c brak kontaktu mówi piła, piłka, i pokazuje rękoma wielk? obło?ć oraz
        demonstruje koszykarskie odbijanie - You now, piła - odbija wyimaginowan? piłkę
        do koszykówki.
        - Oooh, ball? - pyta sprzedawca - You need to buy a ball?
        - Yes - cieszy się facet, ball, piła - teraz patrz mi na usta - łańcuchowa.

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    • yabol428 Re: Zachodnie Kawały o Polakach czyli ZKoP :) 13.09.09, 19:35
      Było już w innym wątku, ale wrzucam tutaj, bo pasuje:

      Miedzynarodowy wyścig kolarski. Peleton właśnie zbliża się do ostatniego
      odcinka wyścigu. Lecz nagle... Co to?! Ktoś, nie wiadomo dlaczego rozlał
      na tor beczkę oleju, teraz na zakręcie czeka na kolarzy duza śliska plama.
      Ależ się będzie działo!
      Wpadają pierwsi zawodnicy. Oto właśnie reprezentant Rosji z gromkim
      okrzykiem i gracją rzuconej cegły pędzi na spotkanie Matuszki Ziemi.
      Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownicę roweru, bierze szturmem, przelatuje nad
      nią i po krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o ziemie.
      Sekundy później Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa sie z roweru i
      zajmuje pozycje horyzontalna pod kołami swego bicykla.
      Nastepnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystało, chwilę balansuje
      wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekujaca go tęsknie ulice.
      Włoch zdazyl tylko krzyknac "Mamma mia!" i juz lezy rozpłaszczony na asfalcie
      jak dobra pizza na patelni.
      Amerykanin chwilę walczył próbując utrzymać się na siodełku wierzgającego roweru,
      jednak podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj na rodeo.
      Wszyscy daja pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji!
      A tylko Polak, wjeżdżajac zresztą jako jeden z ostatnich, wziął i zwyczajnie się
      wypier.dolił.
    • sun_of_the_beach Re: Bardzo śmieszny niemiecki kawał o Polakach 14.09.09, 00:01
      Idzie Niemiec ulica i je banana. Rzucił skórkę na ziemię, a Polek szedł za nim poślizgnął się i wywalił. No to Niemiec obócił się i kopnął Polaka w dupę. Ale głupi ten Polak buchacha!!!
    • bikila.abebe Re: no to się pośmiejmy 15.09.09, 16:32
      Prawdopodobnie twórcą „Polish Jokes” był pewien generał żydowskiego
      pochodzenia (Klein), który w połowie lat 60. XX w., jako jeden z
      dowódców wojsk amerykańskich w Niemczech wydał książeczkę pt. „Jak
      to śmiesznie być polaczkiem”. Wśród setek „dowcipów” o Polakach był
      m.in. taki:
      „Co to jest zatoka świń? Odp: Kilkanaście Polek kąpiących się w
      morzu”.
      Już widzę, jak klaudusia776 wystawia ryjek znad wody i się śmieje;
      hrum, hrum ...
      • frred Re: no to się pośmiejmy 15.09.09, 22:57
        Nie no, nie obrażajmy się, ale fakt faktem, że 90% z tych kawałów nie jest
        zachodnich, tylko konkretnie niemieckich (jedne na pewno, inne prawdopodobnie
        też, jeśli wziąć pod uwagę ich finezję i polot:).

        Swego czasu opublikowałem tu parę kawałów o Niemcach i, co ciekawe: jakiś kolega
        opowiedział je w Niemczech... i tu się nagle dowiedział, że Niemcy (przynajmniej
        ci z dolnej połówki drabiny społecznej) są pierwsi do śmiania się z kogoś, ale
        za żarty z siebie się obrażają*.

        Jeszcze dobrze, że nic o s*niu i p*dzeniu nie było.


        (* najostrzejszy z moich brzmiał:

        "Czemu Niemiec spaceruje po Katowicach z kawałkiem pizzy na głowie?

        Bo na pudełku było przecież wyraźnie napisane: "Pizza Hut"

        więc naprawdę nie przeginałem)
        • bikila.abebe Re: no to się pośmiejmy 18.09.09, 15:51
          Jak mawiali starożytni, De gustibus non est disputandum (gust nie
          podlega dyskusji), więc nic mi do tego, z czego się ktoś śmieje, czy
          lubi humor angielski, czeski, francuski czy w końcu niemiecki, czy
          ogląda komedie, horrory, filmy radzieckie czy pornosy.
          Dla mnie jest to tylko informacja o upodobaniach i innych cechach
          umysłu danego człowieka.
          Natomiast fakt, że np. kawały abstrakcyjne czy humor typu
          angielskiego są w zaniku, świadczyć tylko może o tzw. średnim
          poziomie umysłowym "ludu pracującego miast i wsi".
          O kawałach żydowskich nie wspomnę, bo tego statystyczny Polak już
          nie kuma, co wynika z faktu, iż o żydach nic nie wie a ponadto nie
          pojmuje ich specyficznego i dość zawiłego rozumowania.

          Jednak wg. mnie wysłuchiwanie czy nawet opowiadanie w wąskim gronie
          dowcipów o polskich filiżankach z uchem w środku jest zupełnie czymś
          innym, niż ich szerokie propagowanie i namawianie innych do tego
          samego. Szczególnie wtedy, gdy jest się Polakiem.
          Gdy robi to Niemiec czy inny Francuz, potrafię to zrozumieć. Gdy to
          samo publicznie robi Polak, raczej nie trafia to do mojego poczucia
          humoru.
          .......
          Taki test: czy ktokolwiek z was potrafiłby zaakceptować
          i ocenić pozytywnie fakt propagowania polish jokes w polskiej
          telewizji publicznej??
          .......
          Może brzmi to pompatycznie, ale nijak tu nie pasuje hasło nauczmy
          się śmiać sami z siebie.
          Przepraszam, czy to oznacza, że my, Polacy sami siebie postrzegamy
          jako świnie kąpiące się w morzu i powinniśmy się z tego śmiać a na
          dodatek to propagować?
          Przecież to jakaś piramidalna bzdura. Ktoś, kto to hasło wymyślił
          jest zupełnie ograniczony umysłowo, gdzieś coś usłyszał, powtarza
          czyjeś powiedzonka, a sam kompletnie niczego nie rozumie.
          Albo jest zatrudniony w jakiejś polskojęzycznej der Gazecie i
          realizuje kwartalny plan właściciela.
          Ponadto jest bez ambicji, honoru i to on jest właśnie świnią.
          Tak, dla mnie świnią jest każdy, kto np. publicznie opluwa swoją
          rodzinę i opowiada dookoła różne bzdury o swojej matce, ojcu czy
          innych członkach rodziny. Tak dla rozrywki.
          Albo wyjeżdża za granicę i tam w rozmowach z obywatelami innych
          państw opowiada jakieś niesmaczne opinie o swoich rodakach, które
          nota bene nie są do zweryfikowania przez słuchających.
          Są w Polsce tacy ludzie i mają się za autorytety moralne, ale na
          szczęście jest to ich własny i dość odosobniony pogląd.

          Czy polish jokes są dowcipami o rzeczywistych cechach Polaków, czy
          też serią wymyślonych scenek lub sytuacji, które mają za cel
          przedstawienie statystycznego Polaka jako niedouczonego kretyna,
          chama i brudasa?
          Ile na świecie zostało nakręconych filmów, w których Polaka pokazano
          w dobrym świetle? Zawsze ten sam schemat; prymitywny wyraz twarzy,
          pije albo kradnie, zazwyczaj donosi, a jak te cechy do żadnej sceny
          nie pasują i ma być pozytywny, to przynajmniej ciągle gada, nie
          słucha poleceń, nie myśli logicznie, nie planuje posunięć tylko
          działa tak, jak w ataku z szablą na czołg itd. itp.
          Takich cech scenarzyści nie przylepiają nikomu innemu, ani
          Meksykanom, ani Latynosom, ani Irlandczykom, ani też przybyszom z
          czarnego lądu, tylko Polakom.

          Śmiejmy się z naszych narodowych cech, gdyż trzeba to robić, a jest
          się z czego śmiać i co wykpiwać.
          Popatrzmy dookoła na naszą "elitę" - można pęknąć ze
          śmiechu, co to za półgłówki. Czy oni, jak przykręcają żarówkę, to
          jeden ją trzyma z drugi kręci drabiną, na której stoi ten pierwszy?
          No nie, nawet oni tego nie robią.
          Nauczmy się więc odróżniać to, co jest naszą przywarą od tego, co
          inni chcą, aby nią było.


          PS
          Kawały niemieckie są kawałami zachodnimi (przecież nie wschodnimi).
          Kawały zachodnie mogą, ale nie muszą być niemieckie.
          • frred Re: no to się pośmiejmy 19.09.09, 23:43
            Cześć,

            > Jak mawiali starożytni, De gustibus non est disputandum ,

            a, jak słusznie zauważył Wiech, la donna e mobile, czyli kobita nie podlega
            mobilizacji:)

            > więc nic mi do tego, z czego się ktoś śmieje, czy
            > lubi humor angielski, czeski, francuski czy w końcu niemiecki, czy
            > ogląda komedie, horrory, filmy radzieckie czy pornosy.
            > Dla mnie jest to tylko informacja o upodobaniach i innych cechach
            > umysłu danego człowieka.
            > Natomiast fakt, że np. kawały abstrakcyjne czy humor typu
            > angielskiego są w zaniku, świadczyć tylko może o tzw. średnim
            > poziomie umysłowym "ludu pracującego miast i wsi".

            Zgoda i niezgoda zarazem, bo, jak słusznie pisze Korwin-Mikke, ze średniej nic
            nie wynika co do jednostki. Jeżeli np. statystycznie leworęczni są zdolniejsi i
            żyją krócej, to nie wyklucza to spotkania 120-letniego mańkuta debila.

            > O kawałach żydowskich nie wspomnę, bo tego statystyczny Polak już
            > nie kuma, co wynika z faktu, iż o żydach nic nie wie a ponadto nie
            > pojmuje ich specyficznego i dość zawiłego rozumowania.


            Tu się bardzo bardzo nie zgodzę. Szmonces bardzo ukształtował polskie poczucie
            humoru, a wiele współczesnych popularnych polskich dowcipów jest kalkami
            żydowskich sprzed 100 lat. Gdybyś miał rację, to żydowskie by nas nie śmieszyły.

            Ale o3wiście takie żydowskie z wysokiej półki też istnieją i nie zawsze są dla
            wszystkich zrozumiałe, np. mój ulubiony:

            "Jadę ostatnio pociągiem... i nagle wchodzi konduktor i patrzy na mnie... tak,
            jakbym JA nie miał biletu!!!

            - I co? I co ? -

            - Nic, ja spojrzałem na niego, jakbym ja miał ten bilet"


            > Jednak wg. mnie wysłuchiwanie czy nawet opowiadanie w wąskim gronie
            > dowcipów o polskich filiżankach z uchem w środku jest zupełnie czymś
            > innym, niż ich szerokie propagowanie i namawianie innych do tego
            > samego. Szczególnie wtedy, gdy jest się Polakiem.
            > Gdy robi to Niemiec czy inny Francuz, potrafię to zrozumieć. Gdy to
            > samo publicznie robi Polak, raczej nie trafia to do mojego poczucia
            > humoru.
            > .......
            > Taki test: czy ktokolwiek z was potrafiłby zaakceptować
            > i ocenić pozytywnie fakt propagowania polish jokes w polskiej
            > telewizji publicznej??
            > .......
            > Może brzmi to pompatycznie, ale nijak tu nie pasuje hasło nauczmy
            > się śmiać sami z siebie.
            > Przepraszam, czy to oznacza, że my, Polacy sami siebie postrzegamy
            > jako świnie kąpiące się w morzu i powinniśmy się z tego śmiać a na
            > dodatek to propagować?
            > Przecież to jakaś piramidalna bzdura. Ktoś, kto to hasło wymyślił
            > jest zupełnie ograniczony umysłowo, gdzieś coś usłyszał, powtarza
            > czyjeś powiedzonka, a sam kompletnie niczego nie rozumie.
            > Albo jest zatrudniony w jakiejś polskojęzycznej der Gazecie i
            > realizuje kwartalny plan właściciela.
            > Ponadto jest bez ambicji, honoru i to on jest właśnie świnią.
            > Tak, dla mnie świnią jest każdy, kto np. publicznie opluwa swoją
            > rodzinę i opowiada dookoła różne bzdury o swojej matce, ojcu czy
            > innych członkach rodziny. Tak dla rozrywki.
            > Albo wyjeżdża za granicę i tam w rozmowach z obywatelami innych
            > państw opowiada jakieś niesmaczne opinie o swoich rodakach, które
            > nota bene nie są do zweryfikowania przez słuchających.
            > Są w Polsce tacy ludzie i mają się za autorytety moralne, ale na
            > szczęście jest to ich własny i dość odosobniony pogląd.

            Tu się znów zgodzę i nie zgodzę. Polacy są autoironiczni i samokrytyczni do
            przesady.

            A niektórzy inni po prostu to wykorzystują.
            > Czy polish jokes są dowcipami o rzeczywistych cechach Polaków, czy
            > też serią wymyślonych scenek lub sytuacji, które mają za cel
            > przedstawienie statystycznego Polaka jako niedouczonego kretyna,
            > chama i brudasa?
            > Ile na świecie zostało nakręconych filmów, w których Polaka pokazano
            > w dobrym świetle? Zawsze ten sam schemat; prymitywny wyraz twarzy,
            > pije albo kradnie, zazwyczaj donosi, a jak te cechy do żadnej sceny
            > nie pasują i ma być pozytywny, to przynajmniej ciągle gada, nie
            > słucha poleceń, nie myśli logicznie, nie planuje posunięć tylko
            > działa tak, jak w ataku z szablą na czołg itd. itp.
            > Takich cech scenarzyści nie przylepiają nikomu innemu, ani
            > Meksykanom, ani Latynosom, ani Irlandczykom, ani też przybyszom z
            > czarnego lądu, tylko Polakom.
            >
            > Śmiejmy się z naszych narodowych cech, gdyż trzeba to robić, a jest
            > się z czego śmiać i co wykpiwać.
            > Popatrzmy dookoła na naszą "elitę" - można pęknąć ze
            > śmiechu, co to za półgłówki. Czy oni, jak przykręcają żarówkę, to
            > jeden ją trzyma z drugi kręci drabiną, na której stoi ten pierwszy?
            > No nie, nawet oni tego nie robią.
            > Nauczmy się więc odróżniać to, co jest naszą przywarą od tego, co
            > inni chcą, aby nią było.
            >
            >
            > PS
            > Kawały niemieckie są kawałami zachodnimi (przecież nie wschodnimi).
            > Kawały zachodnie mogą, ale nie muszą być niemieckie.
            • bikila.abebe Re: no to się pośmiejmy 20.09.09, 03:45
              frred napisał:

              > Cześć,
              >
              > > Jak mawiali starożytni, De gustibus non est disputandum ,
              >
              > a, jak słusznie zauważył Wiech, la donna e mobile, czyli kobita
              nie podlega mobilizacji:)

              ... może z wyjątkiem Izraela; tam podlega i nieźle walczy (-:
              .............................................................
              > świadczyć tylko może o tzw. średnim
              > poziomie umysłowym "ludu pracującego miast i wsi".
              >
              > Zgoda i niezgoda zarazem, bo, jak słusznie pisze Korwin-Mikke, ze
              średniej nic nie wynika co do jednostki. Jeżeli np. statystycznie
              leworęczni są zdolniejsi i żyją krócej, to nie wyklucza to spotkania
              120-letniego mańkuta debila.

              JKM często przed spotkaniem w studio wypytywał organizatorów, jakie
              ma wykształcenie lub zawód nieznany przez niego uczestnik spotkania.
              Żeby wiedzieć, czego lepiej nie poruszać, bo się nie zabłyśnie.

              To fakt, że wiedza o jednostce wyciągana na podstawie średniej to
              raczej wróżenie z fusów. Jeśli oceniam średnią, nie interesuje mnie
              jednostka i tak chyba wynikało z kontekstu.

              Np.: "czego uczy historia pewnego człowieka, który utopił się w
              strumyku o średniej głębokości 1 metra?".
              Tutaj średnia miała wpływ na jednostkę, ale nie dała wiedzy o
              jednostce, jak również o tym, czy jednostka gdzieś wypłynęła.

              JKM pewnie by powiedział tak: „statystyczna głębokość strumyków
              górskich w Polsce nie przekracza 1 m. Nie można jednak wykluczyć, że
              typowy koszykarz NBA nie mógłby się w którymś utopić”.

              A gdyby się taki przypadkiem utopił, to z tego zdarzenia nie należy
              wyciągać wniosku o wysokości zawodników NBA. Nie wyszło by zbyt
              ciekawie.
              …………………………………………………………….

              > > O kawałach żydowskich nie wspomnę, bo tego statystyczny Polak już
              > > nie kuma, co wynika z faktu, iż o żydach nic nie wie a ponadto
              nie pojmuje ich specyficznego i dość zawiłego rozumowania.
              >
              >
              > Tu się bardzo bardzo nie zgodzę. Szmonces bardzo ukształtował
              polskie poczucie humoru, a > wiele współczesnych popularnych
              polskich dowcipów jest kalkami żydowskich sprzed 100 lat. Gdybyś
              miał rację, to żydowskie by nas nie śmieszyły.

              I wg. mnie nie śmieszą; wystarczy opowiedzieć żydowski kawał 100
              przypadkowym osobom (o płci już nie wspomnę) w wieku, powiedzmy, do
              30 lat i klapa murowana.
              Śmieją się powierzchownie, żeby nikt nie pomyślał, że nie zrozumieli.
              Wrażliwość na dowcip żydowski maleje wraz z upływem czasu. Najlepiej
              rozumiało go pokolenie przedwojenne, które na co dzień żyło obok
              Żydów.
              Ich dzieci coś słyszały od rodziców, ale Żyda już nie widziały i nie
              rozmawiały z nim. A wnukowie ... są już tylko teoretykami tego
              humoru i powtarzaczami (to taki mniej inteligentny magnetofon, który
              jednak sposobu formułowania pytania przez Żyda odpowiednio nie
              zaakcentuje, albo zrobi to komicznie, używając takiego dziwnego
              akcentu, który nie wiadomo skąd pochodzi i co oznacza).

              Chyba, że dowcip jest taki klasyczny, że aż boli (-:
              "Mosze, czy wiesz, że twoją żonę miała już cała wieś?
              A cóż to za wieś? Raptem 10 chałup stoi ..."

              Może to z innej beczki, ale kiedyś zostało zadane pytanie w gronie
              ok. 10 osób obojga płci i w wieku od 25 do 30 lat:
              "Kto miał usta słodsze od malin?"
              Jaka była cisza .... No comments.
              • Gość: haha:) Re: no to się pośmiejmy IP: *.cable.smsnet.pl 20.09.09, 08:56
                Kogo jak kogo, ale humor żydowski mnie śmieszy, nie w kategoriach etnicznych czy
                martyrologicznych. Skoro szmonces marnieje, to skąd ten wątek i dla kogo? Pewnie
                garstka oszołomów go czyta:))


                forum.gazeta.pl/forum/w,384,10156676,,Humor_zydowski.html?s=0

                Niżej jeden z ulubionych autorstwa Tuwima, który tam wkleiłem:


                forum.gazeta.pl/forum/w,384,10156676,96929475,Re_Humor_zydowski.html
                • bikila.abebe Re: no to się pośmiejmy 20.09.09, 23:20
                  Gość portalu: haha:) napisał(a):

                  > Kogo jak kogo, ale humor żydowski mnie śmieszy, nie w kategoriach
                  etnicznych cz
                  > y
                  > martyrologicznych. Skoro szmonces marnieje, to skąd ten wątek i
                  dla kogo? Pewni
                  > e
                  > garstka oszołomów go czyta:))
                  >
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/w,384,10156676,,Humor_zydowski.html?s=0
                  >
                  > Niżej jeden z ulubionych autorstwa Tuwima, który tam wkleiłem:
                  >
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/w,384,10156676,96929475,Re_Humor_zydowski.html

                  Jak napisał frred, ze średniej nic nie wynika dla jednostki.
                  Ale to jest teza odwracalna; ze sytuacji jednostki nie można
                  obliczyć średniej.
                  A forum to jednostka; cóż to jest te parę tysięcy przy 40 milionach.
                • Gość: Eia Re: no to się pośmiejmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.09, 10:09
                  Gość portalu: haha:) napisał(a):

                  > Niżej jeden z ulubionych autorstwa Tuwima, który tam wkleiłem:

                  Świetne, ubawiłam się setnie :)
                  • Gość: reload page Re: no to się pośmiejmy IP: *.internetserviceteam.com 21.09.09, 11:50
                    Tam jeszcze na koncu bylo: Paszol won :))))

                    Ale reszta sie zgadza, swietny wic, moglby przebic Sęk kabaretu Dudek:))
          • frred Re: no to się pośmiejmy 19.09.09, 23:47
            Aha, nie zrozumiałeś, bo piszesz "Kawały niemieckie są zachodnimi"

            Chodzi mi o to, że w mojej ocenie zacytowano wyżej TYLKO kawały niemieckie, nie
            ma wśród nich np. francuskich czy irlandzkich.

            Pytanie, czy te narody W OGÓLe układają kawały o Polakach - jeśli tak, stawiam
            flaszki przeciw piwom, że są one na wyższym poziomie.
            • Gość: haha:) Re: no to się pośmiejmy IP: *.cable.smsnet.pl 19.09.09, 23:49
              Wcale nie muszą być wyższych lotów, Francuzi za Polaków podstawiają Anglików, ci
              Francuzów a my Ruskich. Ot, cała filozofia marnych szmoncesów.
              • Gość: Marek Kawały sa przewaznie o sasiadach IP: 213.101.255.* 20.09.09, 01:06
                ...a w kazdym razie o ludziach ktorych sie zna.

                Mysle ze we Francji albo Hiszpanii za wielu kawałow o Polakach nie bedzie. Ale w Wielkiej Brytanii i Irlandii sa na pewno.

                Niemcy opowiadaja kawały o Polakach, Holendrach, Austriakach, Szwajcarach, Francuzach (blizej granic na pewno o Czechach, Dunczykach, Belgach - chociaz osobiscie nie słyszałem), Szwajcarzy z kolei o Niemcach, Austriakach, Francuzach i Wlochach - znajezc szwajcarski kawał o Polakach bedzie trudno.

                A jesli chodzi o to co jest wyzszych lotow... znacie jakis kawał wyzszych lotow o innej narodowosci? To opowiedzcie.
              • frred Re: no to się pośmiejmy 22.09.09, 11:52
                Usta słodsze od malin miał mieć Marszałek Stalin.

                JKM oczywiście - masz rację - rutynowo plecie bzdury i na wielu rzeczach się nie
                zna, a się o nich wypowiada, ale akurat w tym, co napisałem, ma rację, i sam to
                przyznajesz.

                Moje obserwacje nie potwierdzają Twojej tezy o braku lotności Polaków, natomiast
                nie kwestionowałem (a niniejszym wprost przyznaję), drastycznego obniżenia
                poziomu wiedzy ogólnej u młodych ludzi (na szczęście to znów średnia, a jest
                spora część populacji sto pięter ponad tą średnią). Ja mam 36 i wiem, że
                zasadniczo ludzie tak długo nie żyją:)

                Czy pozaniemieckie kawały o Polakach są na wyższym poziomie niż niemieckie?
                Hmmm, na pewno na niższym być nie mogą:)

                Kawały o Niemcach. Jeden już 'zapodałem'. Następne:


                Po czym poznać najgłupszego Amerykanina z całej wycieczki?

                Śmieje się z niemieckich dowcipów.


                Dlaczego Niemcy nazwali samochód "Mercedes"?

                Bo żaden nie umiał bez błędów napisać "Brunhilda"

                (kawał dla tych, którzy wiedzą, że "Mercedes" to hiszpańskie imię kobiece)
        • Gość: Anka Re: no to się pośmiejmy IP: *.chello.pl 21.09.09, 23:42
          o Niemcach. Po czym poznać że przejechaliśmy polską granicę i jesteśmy w Niemczech?
          Po tym, że krowy są ładniejsze od kobiet.
      • Gość: a Re: no to się pośmiejmy IP: *.subscribers.sferia.net 22.09.09, 18:51
        ....to nie był żydowski generał tylko mason pochodzenia żydowskiego
        i w dodatku ten no... kochający inaczej.
        I rudy był!! to pewnie dlatego.
        A ta książka to były protokoły mędrców syjonu III - wiem bo
        widziałam na własne oczy (najprawdziwsza prawda)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka