Dodaj do ulubionych

Kretynizmy z filmów prod. Holywood

    • Gość: bazyliszek białe fartuchy... IP: *.chello.pl 10.01.04, 00:35
      może nawet nie kretynizm, ale banał na pewno...
      białe fartuchy w centrum dowodzenia. nikt nie wie po co tam są. siedzą przed
      monitorami, wpatruja się w różnokolorowe światełka, a kiedy główny bohater
      uratuje świat, rzucają się sobie w ramiona, biją brawo i krzyczą
      entuzjastycznie z radości...
      zamiast białych fartuchów moga to być np. żołnierze w bazie, policjanci na
      komisariacie itp.
    • Gość: sIK Pościgi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 01:32
      - Podczas każdego pościgu jedno z aut gubi kołpak
      - Auto uciekające wchodzi w każdy zakręt bokiem nie wpadając na inne auta, za
      to grupa pościgowa (przeważnie masa radiowozów) wpadają na co się tylko da
      - można jechać ze znaczą prędkością po chodiku nie powodując większych obrażeń
      tłumu (w jednym filmie wjechali nawet do marketu i nikogo nie potrącili)
      - Prawie wszystkie samochody które odpadają z pościgu najpierw majestatycznie
      jadą kilka metrów na dachu po to, żeby za moment eksplodować jak palestyński
      samochód płapka
      - główny bohater zabija ludzi jedną lub dwoma kulami(w skrajnych przypadkach
      czterema), ale nawet najlepszy oddzaił komandosów nie jest w stanie go trafić,
      pomimo tego ze strzelają ogromnymi seriami
      - najlepszy snajper przeważnie pudłuje, bo po miniucie mierzenia ofiarę
      zasłania jakieś drzewo, albo ofiara kicha, albo ktoś zasłania ofiarę, albo ktoś
      wchodzi do pomieszczenia i zabija snajpera
      - każdy odwiąże się od krzesła do którego jest przypieta bomba
      - bohaterowi pozytywnemu nigdy nie zatnie się pistolet
      - głowny bohater ma 100% szanse na to, że systemy kierowania ogniem Apacha,
      albo Cobry go nie namierzą
      - w autach bohaterów nie ma kontrolek paliwa, albo działaja one niesprawnie,
      dopiero gdy auto stanie na środku pustyni ktoś się orientuje że zapomniał
      zatankować
      - istnieje wysokie prawdopodobieństwo na to, ze zagrzeje się woda w chłodnicy
      - nawet najgorszy typ uciekający samochodem daje policji dużo swobody w
      podjechaniu i strzeleniu do jego opon
      - po ostrzale auta auto albo eksploduje, albo zgubi tylnią, lub przednia klapę,
      dodatkowo odlecą wszystkie lampy
      - najlepsi przyjaciele wiele razy wychodzili z trudnych sytuacji, niestety w
      filmie zawsze jeden ginie w mniej lub bardziej skąplikowany spób
      - to co trzyma Cię przy życiu (np gałazka, albo lina) wytrzyma do momentu, w
      którym się uratujesz, potem spadnie
      - i na koniec, uważaj, wszystko w tym świecie może eksplodować w efektowny
      sposób
      • Gość: haaszek Re: Pościgi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 15:02
        W starych westernach biali giną od strzały wbitej w rękę a Idnianie od strzału
        w nogę itd.
    • Gość: Zdanka Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 13:39
      -każdy porządny amerykański policjant odżywia się wyłącznie pączkami i kawą ,po
      czym jego nowopoznana ukochana piecze dla niego kurczka,a on twierdzi,że nie
      jadł takiego obiadu od czasów dzieciństwa

      -każdy dobry amerykański glina jest zawalony papierkową robotą,choć wolałby
      ganiać przestępców po dachach.

      -Obcy zawsze atakują Amerykę i koniecznie chcą zgładzić prezydenta

      -Prezydenta ratuje przed obcymi zawsze główny bohater pozytywny,a ten dzękuje
      mu w imieniu narodu amerykańskiego.

      -Mimika i częstotliwość pozostawania z otwartymi ustami w "operach mydlanych"
      dochodzi do 3 na munutę {każde odnalezienie/zgubienie/śmierć /narodziny
      matki/ojca/dziecka/syna}

      -jeśli na początku filmu poznajemy doskonałą studentkę ,to na końcu okaże się
      ona psychopatyczną morderczynią ,chćącą uwieśc swojego profesora i zamordować
      jego żonę w czwartym miesiącu ciązy

      -jeśli w amerykańskim horrorze wyjdziesz z pokoju ,w którym siedzą wszyscy,na
      bank już nie żyjesz
      • Gość: Kretilla Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 17:41
        Dieta amerykańskich policjantów uwzględnia także frykasy kuchni orientalnej.
        Oczywiście każdy policjant osiągnął biegłość posługiwania się pałeczkami, a
        posiłek regenerujący obowiązkowo spożywany jest z charakterystycznego,
        kwadrawtowego pudełeczka :)))
        • Gość: megg7 Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.01.04, 14:31
          ale nieraz pudeleczka sa prostokatne
          pozdrawiam
      • Gość: comrade Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.01.04, 02:02
        Zwyklego przeciwnika bohater oglusza jednym ciosem, boss z ktorym bohater
        walczy zawsze na koncu levelu (niczym w grze komputerowej) ma jakies 10 razy
        wiecej "zdrowka". Zawsze mowilem ze w tych filmach podczas bijatyk powinny byc
        wyswietlane paseczki z aktualna energia zyciową bossa i bohatera, jak na
        automatach ze scrollowanymi bijatykami z pierwszeh polowy lat 90 hehe...

        Jeszcze jedno - jak bohater ucieka obok metalowych barierek, albo po metalowych
        schodach (np. zewnetrzne wyjscia przeciwpozarowe) i strzelaja do niego to
        wszystkie kule zawsze obowiazkowo trafiaja w owe metalowe elementy powodujac
        sypanie sie iskier na wszystkie strony.
    • hajota Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 10.01.04, 14:06
      - Amerykanie okazują sobie uczucie w taki sposób, że partner lżejszy (dziecko,
      kobieta) wskakuje partnerowi silniejszemu (rodzic, Mężczyzna Jej Życia) nogami
      na biodra, zawisa mu na szyi i przez jakiś czas tak trwają.
      - Terroryści arabscy i inni Arabowie mają chusty-arafatki udrapowane na głowach
      w sposób, jaki występuje wyłącznie w filmach hollywoodzkich, a prawie nigdy w
      naturze (wiem, bo bywałam na Bliskim Wschodzie). Ewentualnie, jak rzecz się
      dzieje np. w Syrii, to noszą te chusty na modłę saudyjską, ale nigdy w sposób
      właściwy dla danego kraju.
    • markor2 Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood - Speed2 10.01.04, 14:28
      Odlądaliście "Speed 2"? Zamiast autobusu dali statek pasażerski. Jestem z
      zawodu okrętowcem więc miałem niezłą ucztę, lepszą niż na "Titanicu". Można
      długo opowiadać, ale będzie tylko o trzech rzeczach.
      1. Facet chce zatrzymać statek za pomocą liny. Co robi? Nurkuje w okolicy
      śruby! W takiej sytuacji nawet ryba, która szybko pływa ma nieżly kłopot, ale
      nasz bohater nie tylko nie zostaje wciągnięty przez śrubę, ale udaje mu się
      zaplątać na niej linę.
      2. Zaplątał i wszyscy są zadowoleni bo o dziwo (moje prywatne dziwo przed tv)
      śruba zwalnia. (?) Żeby było dramatycznie chwilę później postanawia się jednak
      kręcić. Co się dzieje? Nie - nie ucina liny, lina się nie rwie, ani nie zryw
      sie żaden element mocujący czy prowadzący tę linę (normalnie tak się projektuje
      takie układy żeby to lina lub mocowanie, a nie urządzenie uległo zniszczeniu).
      Lina wyrywa całą wciągarkę razem z kawałkiem pokładu.
      3. Na koniec jeszcze jedno - tym razem prezent od tłumacza. Przerażony ciągle
      zwiększająca się szybkością staku bohater mówi patrząc na wskaźnik
      prędości "Płyniemy 26 węzłów na godzinę." - szok!
      Pozdr:0
      • Gość: gostek Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood - Speed2 IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.01.04, 15:48
        A to może nowa łamerykańska jednostka przyspieszenia?
        • Gość: bb Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.rene.com.pl 10.01.04, 17:02
          W amerykańskich filmach w największym slamsie, opuszczonym od stu lat, jest
          sprawnie działający telefon, jeśli (rzadko)nie ma tam prądu, to zawsze
          znajdzie się latarka z dobrymi bateriami.

          Bohaterki spotykają na swej drodze wyłącznie przystojnych i wolnych mężczyzn,
          gdziekolwiek się udadzą.
          • Gość: haaszek Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 15:40
            -Żona zabitego przed chwilą faceta powiadomiona przez policję o jego śmierci
            ociera łzę chusteczką, po czym nie wpadając w rozpacz (histerię, szok czy inne
            objawy tragedii) spokojnie udziela odpowiedzi na wszystkie pytania.
            -Bohater, któremu ginie na początku filmu żona (kochanka, mąż, kochanek) w
            połowie filmu znajduje inną z którą pod koniec filmu idzie do łóżka
      • Gość: old.sailor Re: Ludlum - Opcja Paryska IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 17:18
        no co , dostalem pod choinke :)
        1. grupa arabskich terrorystow szturmuje zamek (!) broniony przez zolnierzy
        Legii Cudzoziemskiej - wszyscy legionisci gina !!!!!
        2. do sterowania rosysjskimi rakietami balistycznymi bez problemu mozna wejsc
        przez internet , wystarczy zlamac kilka kodow i jeb rakieta w dowolnie wybrany
        cel
        takich rodzynkow jest tam zreszta duzo wiecej
        powiecie ze to ksiazka ? o.k. ale na jej podstawie zaraz powstanie film
      • Gość: old.sailor Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood - Liberator IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 17:22
        to jako okretowiec powinienes bardziej podziwac kunszt tworcow liberatora :))
        Garstka terrorystow uprowadza lotniskowiec !! zamykajac cala zaloge w mesie!!!
        trzy i pol tysiaca osob zamkneli w mesie - czujecie to?
        • frred Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood - Liberato 09.02.04, 08:09
          Popieram, ale... USS Missouri to PANCERNIK, a obecnie, o ile wiem, okręt
          muzealny w Pearl Harbor
    • Gość: Shift Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.01.04, 12:34
      Bohater pokonuje niezliczoną ilość przeszkód (druty kolczaste, zasieki, ukryte
      kamery, ochroniarze z miłymi pieskami itd.) przy pomocy papierka po gumie
      dostaje sie do super twierdzy (bunkra, magazynu, kliniki, pałacu itd.) po czym
      w roztargnieniu potrąca lub wpada na wazon (butelkę, stolik, próbówkę,
      szczura...) i zaczyna się rozpierducha
    • Gość: anuszka&lechu Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: 193.19.164.* 11.01.04, 14:11
      1. Nastepuje gigantyczny wybuch, a bohater pozytywny ucieka z miejsca eksplozji
      dokladnie z predkoscia fali uderzeniowej. Czyli wyglada to tak, ze bohater
      biegnie, a za nim, "tuz, tuz w tropy" mknie sciana ognia...

      2. W filmach wojennych niemieckie czolgi sa przerobione z amerykanskich. A SS-
      mani koniecznie jezdza Tygrysami i maja najlepszy sprzet, co jest wierutna
      bzdura.

      3. Kazdy na swiecie, zwlaszcza w zapadlych prowincjach Rosji, Chin i Ameryki
      Poludniowej mowi czysta angielszczyzna.

      4. W filmach historycznych i fantastycznych krew leje sie co najwyzej orkom i
      innym mutantom.

      5. Gdy czarny charakter zlapie kogos dobrego, to przez 5-10 minut opowiada mu,
      co teraz z nim zrobi i jakie ma dalsze plany. Przez ten czas glowny bohater
      podsluchuje i juz wszystko wie.

      6. Wszystkie rozmwy telefoniczne koncza sie: "-Kocham cie mamo." "-Ja tez cie
      kocham."
      • sugarhoney Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 11.01.04, 15:21
        Kazdy psychopata swoje zwyrodnienie zawdzięcza krzywdzie doznanej w
        dzieciństwie.
        • anikl Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 11.01.04, 15:39
          Para bohaterów, całująca się w miejscu publicznym, wzbudza powszechny entuzjazm
          i zostaje nagrodzona rzęsistymi brawami.


    • Gość: Zdanka Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:49
      - wielu psychopatycznych morderców wyznaje przed zabiciem swojej ofierze,iż to
      kim teraz są zawdzięczją temu,że ojciec nie chodził z nimi na ryby,albo matka
      odeszła z wrednym kierowcą ciężarówki

      -jeśli pożyczysz samochód ojca i przejedziesz nim 300 metrów,a nie masz prawa
      jazdy,niewątpliwie złapie cię policja i nałoży karę w postaci pracy społecznej.

      -większość nastolatków w amerykańskich fimach wygląda ,jakby pili od 5 lat i ma
      na oko 30-stkę

      -najpowszechniej wykonywanym w Stanach zawodem jest prawnik [specjalizacja
      adwokat]Żadem amerykański oskarżony nie jast naprawdę winny,co udowadnia z
      powodzeniem każdy adwokat po piekielnie trudnej rozprawie

      -jeśli ktoś nie jest adwokatem ,to niewątpliwie jest ławnikiem w ławie
      przysięgłych
      • mustek1 Re: Kretynizmy z tego watku 12.01.04, 16:18
        Zostaly tu zacytowane prawie wszastkie sytuacje z historii kina i wszystkie bez
        wyjatku zostaly okrzykniete kretynizmami.
        Powiedzcie mi prosze dlaczego w takim razie ludziska wala do kin. A tu garstka
        zbuntowanych (oczywiscie chodzacych do kina!!!!) probuje udowodnic, ze cala
        kinematografia jest po prostu zbedna.
        • anikl Re: Kretynizmy z tego watku 12.01.04, 17:22
          Ależ my te kretynizmy LUBIMY, my się nimi napawamy:-)
          A wyliczamy je z taką ochotą, bo dobrze sobie czasem uświadomić,
          jak bardzo rzeczywistość filmowa różni się od realnej i ile w tych "historiach
          z życia" jest umowności, kreacji, uproszczeń i schematów.
          • Gość: Robin Hood Re: Kretynizmy z tego watku IP: *.cable.wanadoo.nl 12.01.04, 18:22
            czasy średniowieczne...
            Zły szeryf z Nottingham mówi do jednej postaci:
            "-Przyjdź jutro o 11.30..."
            po chwili mówi do drugiej:
            "- A ty przyjdź o 11.45.."
          • mamadoo Robin Hood 12.01.04, 18:24
            czasy średniowieczne...
            Zły szeryf z Nottingham mówi do jednej postaci:
            "-Przyjdź jutro o 11.30..."
            po chwili mówi do drugiej:
            "- A ty przyjdź o 11.45.."
        • Gość: Sikor Re: Kretynizmy z tego watku IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 13.01.04, 23:40
          Facet, trochę luzu. Masowo oglądamy filmy (holyłudzkie też),ale UWAŻNIE I
          DOKŁADNIE. Ten wątek pokazuje, że widz nie jest ciemniakiem i że wszystko można
          mu wmówić. Jeżeli film był dobry, to różne wpadki stają się tylko
          ciekawostkami. Gorzej, gdy film był do bani, to nie ma zmiłuj. Zauważ, że
          większość opisywanych głupot w 90% dotyczy filmów typowo rozrywkowych
          nastawionych na zrobienie kasy, lub tak zwanych "z życia wziętych", kat.B., z
          góry przewidywalnych. Co wcale nie przeszkadza w pójściu do kina.
        • frred Re: Kretynizmy z tego watku 09.02.04, 08:18
          mustek1 napisał:

          > Powiedzcie mi prosze dlaczego w takim razie ludziska wala do kin.

          A dlaczego alkoholik pije? Wielu ludzi po prostu już ma breję zamiast mózgu
          albo chodzi oglądać przystojnych aktorów itp.

          Poza tym jest trochę filmów, gdzie te bezsensy nie występują i wtedy patrzy się
          na ekran bez pukania się w czoło. I np. ja zazwyczaj liczę, że trafię na taki,
          ale na hollywoodzkie już prawie nie chodzę ("Powrót króla" mnie dobił!)
      • bianka-w Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 23.01.04, 00:06
        a jeśli ktoś jest architektem, to ma apartament z antresolą - zawsze!
    • astrit Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 12.01.04, 18:15
      Jak kogoś ukatrupisz to na pewno wstanie jak tylko odwrócisz się plecami.
      Kosmici są zawsze albo źli i krwiożerczy albo supercywilizowani i niezrozumiali
      Gdy coś wybucha w kosmosie - z całą pewnością usłyszysz "BUUUMMM"
      • frred Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 13.01.04, 10:18
        astrit napisała

        > Gdy coś wybucha w kosmosie - z całą pewnością usłyszysz "BUUUMMM"

        D O K Ł A D N I E! A statki bojowe w kosmosie, w próżni, potrafią wykonywać
        zwroty jak myśliwce (dobrze, że chociaż śmigieł nie mają)!
        • Gość: marek Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.hwr.arizona.edu 18.01.04, 21:51
          statki kosmiczne robia halas jak odrzutowce
      • Gość: GAJTA Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 21:48
        Statki kosmiczne sunąc w próżni robią okropny hałas, co jak wiadomo jest
        sprzeczne z prawami fizyki. W prózni jest cichutko...
        • imogena Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 15.03.04, 14:56
          A wszyscy obcy sa humanoidalni. No i oczywiscie najczesciej mowia po angielsku.
          Chyba, ze nie mowia, ale wtedy jest jakies urzadzenie tlumaczace, ktorego
          zasieg jest nieograniczony (dziala na statku kosmicznym i na pobliskiej
          planecie, na orbicie ktorej zatrzymal sie statek).
          Oprocz tego, jezeli w filmie wystepuje jakas federacja planet lub zjednoczenie
          planet, dowodztwo tegoz jest najczesciej na Ziemi.
    • Gość: bebe Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.polarnet.gliwice.pl 12.01.04, 22:38
      Czy zwrociliscie uwage na tzw. motywy plazowe(prym wiedzie Sloneczny Patrol),
      ze w najbardziej sakramenckim upale wszyscy sa matowi na twarzach, niespoceni
      ogolnie, z idealnymi falami, lokami, sztywnymi grzywkami i "pazurkami" z
      wlosow o idealnej symetrii? Nie wspomne o nieneruszonym makijazu pan, chocby
      przed chwila graly wsiatkowke plazowa, nurkowaly czy tez tonely.
      • anikl Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 12.01.04, 22:47
        W hollywodzkich filmach, w ogóle, wszyscy mają na twarzach obowiązkową grubą
        warstwę matowej, "złocistej opalenizny".
    • idfree Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 13.01.04, 14:35
      1. Osaczony przez tuzin bandytów, bezbronny bohater nigdy nie zabierze
      pistoletu żadnemu pokonanemu oprychowi. W ostateczności, jeśli tak zrobi,
      nigdy nie zmieni go na karabin maszynowy, który miał następny pokonany
      bandzior.

      2. Przystojniacy zarywający najlepsze dupeczki i laski uwodzące tłumy facetów
      w szkole średniej zawsze byli/były pasztetami z drutami na zębach, z których
      wszyscy się śmiali.

      3. Niezależnie z jakiej wysokości spada bohater, ZAWSZE jest w stanie złapać
      się rękami jakiegoś wystającego przemiotu i w ten sposób się uratować.

      4. Policjantowi prowadzącemu śledztwo wolno wszystko. W celu wyciągnięcia
      zeznań może kogoś dotkliwie pobić albo zdemolować mu sklep kijem baseballowym
      aż ten zacznie mówić. Niewątpliwą jednak trudnością jest zdobycie np. nakazu
      podsłuchu przeciw złemu bohaterowi, o którym wiedzą, że w wannie trzyma
      ćwiartowane zwłoki a jego schowek samochodowy jest pełen koksu.

      5. Przynajmiej jeden okręt piracki pełen jest na ogół dobrych i wesołych
      piratów, którzy bez problemu i dla frajdy pomogą bohaterowi.

      6. Wszyscy ważniejsi pierwszoplanowi, filmowi gangsterzy zazwyczaj właśnie
      wyszli z więzienia i chcą zerwać z przeszłością ale nie mogą.

      7. Niezależnie od starań bohaterów, to właśnie śmieszny, naiwny idiota, który
      się do nich przyczepił i pomaga im przez cały film, ratuje przez przypadek
      miasto/świat.

      8. We wszystkich amerykańskich sklepach pracują Chińczycy.

      9. Każdy porządny bohater, choćby był studentem, prawnikiem, hydraulikiem, czy
      księdzem, potrafi posługiwać się wyrzutnią rakiet i po kilku chwilach wprawki
      poprowadzi helikopter. W wyżej wymienione czynnościach nie ustępuje mu na krok
      jego dziewczyna.

      No i jeszcze jedno, generalnie przewijające się tu kilka razy. ZAWSZE, ale to
      ZAWSZE, zły charakter po złapaniu i obezwładnieniu bohatera nie uśmierci go na
      miejscu szybkim strzałem w potylicę, ale będzie wolał zrzucić na niego z
      wysokości sejf, lub zamknąć w płonącym budynku, utopić itp. Ta nieudolna próba
      egzekucji poprzedzona jest zawsze nudnym kazaniem.

      • Gość: ultra75 Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: 207.159.92.* 13.01.04, 19:41
        Jeszcze jedno mi sie przypomnialo, ale nie wiem, czy ktos o tym wczesniej juz
        nie napisal: w 99 % filmow o napadach na banki lub kradziezy jakis cennych
        przedmiotow dla organizujacego taki skok ma to byc OSTATNIE tego typu
        przedsiewziecie w zyciu po ktorym zamierza sie udac na zasluzona emeryture :-).
        • Gość: Dzidka Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.01.04, 19:47
          Bingo! Mało tego, dla większości szlachetnych zasłużonych policjantów akcja, w
          której giną, miała być ostatnia przed przejściem na emeryturę :)
    • Gość: pioter Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.osd.vectranet.pl 13.01.04, 22:10
      1. Jeśli pościg samochodowy odbywa się na początku lub w środku filmu, a
      ściganym jest czarny charakter, to na pewno w którymś momencie jadący spotkają
      cofajacego TIR-a czy śmieciarkę, którą Czarny cudem ominie, a ścigajacemu
      zagrodzi drogę.
      2. Choćby w korku za śmieciarką utknęło stado radiowozów wyjących i
      mrugających na czerwono-niebiesko jak opetane, wóz asemizacyjny nie ruszy się
      do czasu zgarniecia nieczystosci ze wszystkich kubłów, a reakcją policji na tą
      sytuację będzie co najwyżej cios pięścią w dach własnego samochodu lub kop w
      koło - obowiązkowo lewe przednie.
      2. Każde auto uczestniczące w pościgu po uderzeniu w jakikolwiek przedmiot z
      dowolną prędkością obowiązkowo wybucha, jakby miało w bagażniku 50 kg trotylu
      (ja w życiu nie kupiłbym amerykańskiej fury, to murowana śmierc w płomieniach).
      3. Każde auto amerykańskie prowadzone przez pozytywny charakter uciekające
      przed Czarnym po wykonaniu skoku na dowolna odległość lub z dowolnej wysokości
      nie ulegnie jakiemukolwiek uszkodzeniu (chętnie kupię amerykańskie kompletne
      zawieszenia samochodowe, punkty ich mocowania oraz felgi i opony)
      4. Piloci USAF są w stanie pilotować dowolny statek obcych po 30 sekundowym
      rozejrzeniu sie w kokpicie.
      5. Najgorzej zdegenerowany pilot USAF, który do tej pory co najwyzej pilotował
      śmigłowe dwupłaty po godzinnym przeszkoleniu lata lepiej F-16 niż wiekszość
      absolwentów Top Gun.
      6. Dowolny pilot USAF lecąc dowolnym statkiem obcych bez przeszkód wie, gdzie
      i jak parkować w statku - bazie i jak tam dolecieć.
      7. Komputery obcych też pracuja na Windowsach, więc nie ma żadnego problemu z
      wgraniem odpowiedniego wirusa komputerowego (Czernobyl?)
      8. W czasie strzelania do uciekajacego samochodem pozyrtywnego bochatera
      czarne kreatury choćby strzelały z cekaemów z odległości 10 metrów rozbiją
      tylko tylna szybę (nigdy przednią!) oraz podziurawią jak ser bagaznik i tylny
      błotnik. W ściganym samochodzie nikt nie zostanie ranny, a przed trafieniem w
      głowę zawsze uchroni szybki unik na dźwięk tłuczonej przez kulę tylnej szyby.
      9. Pozytywny bohater niezaleznie od ilości wpakowanych w niego kulek jest
      przytomny, radosny i opowiada dowcipy czekając na karetkę.
      10. Po trafieniu w bak wskazówka poziomu paliwa zasówa pieć razy szybciej niż
      sekundnik, by potem po zaświeceniu się rezerwy umożliwić jeszcze półgodzinną
      jazdę.
      • anikl Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 13.01.04, 23:16
        Tak, tak, wybuchnąć może nawet rydwan (Gladiator).
      • dombir Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 13.01.04, 23:22
        Wyjątkowo trafna seria, kolega sporo do kina lata chyba :))))
        Pozdrowie
        Dombir
      • frred Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 14.01.04, 09:31
        Brawo!

        Co najmniej dwie z podanych przez Ciebie bzdur są z hitu sprzed paru lat -
        "Dnia Niepodległości". No to ja coś dorzucę z hitu tego roku - "Władcy
        pierścieni - Powrotu króla", bo wczoraj nie mogłem przeżyć.

        Żeby było jasne: nie czepiam się magii i magicznych stworów w rodzaju
        monstrualnego pająka, latających smoków, armii umarłych czy trolli (?)
        wielkości tyranozaura.

        Czepiam się spraw czysto fizycznych, wojskowych lub psychologicznych, z
        udziałem ludzi lub podobnych stworzeń.

        1. Który dowódca atakuje fortecę za pomocą kawalerii?
        2. Dlaczego obrońcy twierdzy nad rzeką (nazwa mi uciekła) wdają się w przegraną
        walkę z desantem orków na broń ręczną, mimo, że pięć minut wcześniej mogli ich
        na środku rzeki wystrzelać z łuków?
        3. Który władca, mając oblężoną stolicę, zajmuje się wyłącznie pogrzebem syna i
        własnymi planami spłonięcia wraz z nim na stosie? I nie powoduje tym buntu
        wkurwionych brakiem przywództwa poddanych?
        4. Czy orkowie są naprawdę aż takimi idiotami, żeby, mając wielotysięczną
        armię, nie wystawić straży tylnych, w rezultacie czego kawaleria z Rohanu
        podchodzi do nich niezauważona?
        5. Dlaczego orkowie wystawiają przeciw atakowi jazdy Rohanu pikinierów z czymś
        długości łopaty, skoro Rohańczycy, jak nasi husarze, mają kopie kilkumetrowe -
        w rezultacie taki "pikinier" nie jest żadnym przeciwnikiem dla rozpędzonego
        jeźdźca?
        6. Po cholerę w taranie orków płonie ogień?
        7. Dlaczego król Rohanu, rozbiwszy orków i spostrzegłwszy, że nieprzyjaciel
        kontratakuje jego jazdę z użyciem olifantów (takie słonie powiększone x 100),
        zarządza frontalną szarżę na nie, zamiast albo spieprzać, albo zajść je z boku
        i załatwić z łuków? Szarża kawalerii na takie "czołgi" nie ma szans.
        8. Dlaczego wszyscy wszystkich atakują frontalnie, a nigdy ze skrzydeł?
        9. Dlaczego nikt nie używa łuków jako broni "przeciwlotniczej", a w rezultacie
        latające smoki robią, co chcą?
        10. Dlaczego Aragorn, sprowadziwszy na pomoc armię umarłych, która wygrywa za
        niego bitwę, na ich żądanie uwalnia ich z dalszego posłuszeństwa, mimo, że
        mógłby ich chociaż poprosić o pomoc w następnej bitwie, skoro już nie mógł ich
        do niej zmusić?
        11. Może to jest wyjaśnione w książce, ale właściwie dlaczego elfowie (i
        jeszcze parę osób wraz z nimi) muszą emigrować?
        12. Jak to możliwe, że Frodo, Sam i Gollum wchodzą do wnętrza wulkanu, a
        następnie Frodo i Sam przeżywają na zewnątrz na skale jego wybuch - i nie
        zabijają ich ani gazy wydobywające się z wulkanu, ani temperatura (magma
        opływająca skałę, na której się schronili, z pewnością zdołałaby ją rozgrzać
        tak, że leżący na niej hobbici by sto razy wyparowali)?
        13. Jak to możliwe, że Sauron jest prawie wszechwiedzący i równocześnie jest
        skończonym idiotą?
        • Gość: baba Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.acn.waw.pl 14.01.04, 13:17

          Nie znam sie na wojskowosci, podejrzewam, ze wiekszosc Twoich uwag jest
          sluszna.
          Znam sie jednak troche na ksiazce i sprobuje 3 punkty wyjasnic:
          Ad 3
          Krol Gondoru zalamal sie po utracie syna i byl pod bardzo silnym wplywem
          Saurona ( przez palatir). Sytuacja w miescie byla tragiczna, dowodzenie przejal
          Gandalf, wiec nikt krola nie szukal, ani nie zastanawial sie, co robi.
          Ad 4 Orkowie nie slneli z inteligencji, dowodzeni byli przez upiory
          pierscienia, ale najwidoczniej upiory nie mogly towarzystwa upilnowac.
          Ad. Sauron nie jest prawie wszechwiedzacy- w ksiazce wyraznie jest powiedziane
          wiele razy, w jaki sposob zdobywa wiedze- ma upiory, szpiegow, sojusznikow,
          palantir). Nie odnioslam wrazenia, ze jest idiota- gdyby byl, toby nikomu nie
          zagrozil. Robi natomiast glupie bledy, wynikajacem ze zbytniej pewnosci siebie.

          Fajny post- widac, ze jestes uwaznym widzem. Ja, baba, skupim sie glownie na
          stronie emocjonalnej filmow.
          A, na razie doczytalam, ze elfy musza emigrowac, bo dobiegla ich epoka, moze
          cos jeszcze znajde.
          Pzdr
          • frred Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 14.01.04, 15:55
            Gość portalu: baba napisał(a):

            Dzięki b. serdeczne :))))), ale w takim razie pewne rzeczy są w książce
            zrobione dobrze, a w filmie nie za bardzo:

            > Znam sie jednak troche na ksiazce i sprobuje 3 punkty wyjasnic:
            > Ad 3
            > Krol Gondoru zalamal sie po utracie syna i byl pod bardzo silnym wplywem
            > Saurona ( przez palatir). Sytuacja w miescie byla tragiczna, dowodzenie
            > przejal Gandalf, wiec nikt krola nie szukal, ani nie zastanawial sie, co robi.

            W filmie nic nie ma (ja w każdym razie nic nie zauważyłem) o wpływie Saurona,
            który tu rzeczywiście wiele wyjaśnia (normalnie polityk musi w sytuacji kryzysu
            odstawić problemy osobiste na bok i kierować państwem, a jeśli nie jest w
            stanie, musi być odsunięty). Dla ścisłości, Gandalf oczywiście przywiózł do
            miasta szklaną kulę (to jest palatir?), ale ją schował i król jej nie ma, a już
            w ogóle nie jest pokazane, by był pod jej wpływem.

            Ale bardziej chodzi mi o to, że gwardia przyboczna wykonuje jego rozkazy
            pogrzebowe, jak gdyby nigdy nic, mimo, że równocześnie trwa szturm (jak
            orkiestra na Titanicu). I to już jest nieprawdopodobieństwo psychologiczne
            odnośnie tych gwardzistów.

            > Ad 4 Orkowie nie slneli z inteligencji, dowodzeni byli przez upiory
            > pierscienia, ale najwidoczniej upiory nie mogly towarzystwa upilnowac.

            To tu reżyser coś przekłamał w stosunku do książki, bo jeden z orków dowodzi, a
            najgroźniejszy nazghul tylko lata na smoku.

            > Ad. Sauron nie jest prawie wszechwiedzacy- w ksiazce wyraznie jest
            > powiedziane wiele razy, w jaki sposob zdobywa wiedze- ma upiory, szpiegow,
            > sojusznikow, palantir). Nie odnioslam wrazenia, ze jest idiota- gdyby byl,
            > toby nikomu nie zagrozil. Robi natomiast glupie bledy, wynikajacem ze
            > zbytniej pewnosci siebie.

            No właśnie, może tak to nazwijmy... ale te błędy, przynajmniej na filmie, są
            strasznie głupie. Nie przewiduje możliwości dywersji w postaci wyprawy dla
            zniszczenia pierścienia (przecież jest oczywiste, że w każdej wojnie strona
            słabsza chwyta się przysłowiowej brzytwy, jeśli może tym zmienić sytuację - a
            Saurona cały czas gryzie, że nie ma pierścienia). Wykrywa hobbitów przy
            wulkanie, w głębi Mordoru... i nawet nie zastanawia się, co tam robią.

            > Fajny post- widac, ze jestes uwaznym widzem. Ja, baba, skupim sie glownie na
            > stronie emocjonalnej filmow.
            > A, na razie doczytalam, ze elfy musza emigrowac, bo dobiegla ich epoka, moze
            > cos jeszcze znajde.
            > Pzdr

            Bardzo miło to czytać. Super akcent na koniec dnia pracy (z pewnymi przerwami
            na dyskusje na FH :)))))). Również duuuże PZDR!
            • yvona73pol Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 23.01.04, 07:10
              dodatkowe wyjasnienia - rezyser nie dopowiedzial (blad!), ze pal;antirow bylo
              siedem i jeden na pewno posiadal Sauron, drugo byl w Gondorze w Minas Tirith;
              (sauron zagarnal palantir z Osgiliath, nawiasem mowiac, to ta zburzona
              twierdza na rzece... a co do ataku o ktorym pisales, to byl raczej akt
              rozpaczy odrzuconego syna, ktory wlasciwie bardziej mial ochote zginac, niz
              zwyciezyc kogokolwiek;
              szalenstwo Denethora odsunelo go od dowodzenia miastem, ale nie umniejszylo
              slepego posluszenstwa gwardii (nawiasem mowiac w ksazce jest jeden, ktory sie
              buntuje), jako ze namiestnik cieszyl sie niesamowitym szacunkiem....
              Sauron - blad rezysera, nie powiedziane jest wyraznie, ze Sauronowi nawet w
              najsmielszych koszmarach nie przyszloby do glowy, ze ktos moze chciec
              zniszczyc tak "zajebista" nazwijmy to, rzecz jak pierscien, w czym tkwi
              nadzieja na jakis cien szansy powodzenia planu, plus dochodza rozne rzeczy
              typu akcje, ktore maja odwrocic jego uwage - Saurona znaczy sie, chociazby
              fakt, ze Pippin zajrzal w palantir, co zostalo zinterpretowane, jako fakt, ze
              ten wlasnie hobbit "od pierscienia" jedzie do Minas T.; nie ma w filmie, ale
              Aragorn zajrzal do palantira w Helmowym Jarze, Sauron uznal to za fakt, iz
              przeciwnik ujawnil sie, bo posiada pierscien, ktorego niechybnie uzyje, co
              nota bene przyspieszylo jego atak....
              jesli chodzi o Armie Umarlych, to akurat zwolnienie mieli niejako
              przyobiecane, zreszta nie mozna przeginac z umarlymi, jak sam wiesz...
              atak kawalerii, moze zbyt heroiczny, ale sposob filmowania nie pokazuje, ze
              wlasciwie atakowali zewszad, zreszta kazda nacja ma inny styl walki;
              Elfy - odnalezienie Jedynego pierscienia i zniszczenie go wlasciwie
              spowodowalo bezcelowosc przebywania Elfow w tym swiecie, jako ze spowodowalo
              to oslabienie ich mocy (wszystkie trzy elfickie pierscienie stracily moc - dla
              wiadomosci - Elrond posiadal pierscien dajacy mu wiedze i moc uzdrawiania,
              Galadriela - taki, dzieki ktorym miala oglad wielu zakrytych spraw i dawala
              odpor Sauronowi, aby za wiele ni9e zobaczyl, Gandalf mial trzeci pierscien,
              wiedzy wszelakiej, dokladniej wyjasnione w Silmarillione);
              jeszcze o Hobbitach - Sauron tak zajety sprawa ewentualnego uzycia pierscienia
              przez Aragorna, zwlaszcza, ze ten ostatni idzie do jego bram w
              celu "ostatecznej rozprawy", hobbitow dostrzega w momencie gdy Frodo sie lamie
              i zaklada pierscien, wtedy w calej jasnosci dociera do niego straszna prawda,
              co sie swieci, sa jeszcze rozpaczliwe proby zapobiezenia - patrz Nazgule
              odlatuja z pola bitwy w strone Orodruiny (gory ognia); no, ale Gollum jednak
              sie przydaje w ostatniej chwili...
              fakt, ze pewnie Hobbici by zeszli z tego swiata przy tej temperaturze, no, ale
              akurat tu mozna na chwile wylaczyc logiczne myslenie, swiat Tolkiena i tak
              jest dosc spoisty i konsekwentny;
              film jest niebywale skrotowy i poprzerabiane watki, ale i tak chyle czola,
              zamiast zenady i kosmicznej porazki mamy naprawde kawal dobrej roboty i
              niesamowita dbalosc o szczegoly, no i obsada.... (choc jakby sie uprzec, toby
              sie znalazlo sporo slow krytyki)
              pozdrawiam,
              Iwona
              • Gość: Agurek Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 14:37
                sauron zagarnął palantir z Minas Ithil. Co do reszty nie posiadam
                zastrzeżeń. ;o)
              • frred Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 09.02.04, 08:45
                yvona73pol napisała:

                > dodatkowe wyjasnienia - rezyser nie dopowiedzial (blad!), ze pal;antirow bylo
                > siedem i jeden na pewno posiadal Sauron, drugo byl w Gondorze w Minas Tirith;
                > (sauron zagarnal palantir z Osgiliath, nawiasem mowiac, to ta zburzona
                > twierdza na rzece... a co do ataku o ktorym pisales, to byl raczej akt
                > rozpaczy odrzuconego syna, ktory wlasciwie bardziej mial ochote zginac, niz
                > zwyciezyc kogokolwiek;

                OK, ale dlaczego nie zaatakował sam, skoro chciał zginąć, tylko pozwolił przy
                okazji wystrzelać swoich żołnierzy? Tak robi gnój, nie dowódca.

                > szalenstwo Denethora odsunelo go od dowodzenia miastem, ale nie umniejszylo
                > slepego posluszenstwa gwardii (nawiasem mowiac w ksazce jest jeden, ktory sie
                > buntuje), jako ze namiestnik cieszyl sie niesamowitym szacunkiem....
                > Sauron - blad rezysera, nie powiedziane jest wyraznie, ze Sauronowi nawet w
                > najsmielszych koszmarach nie przyszloby do glowy, ze ktos moze chciec
                > zniszczyc tak "zajebista" nazwijmy to, rzecz jak pierscien, w czym tkwi
                > nadzieja na jakis cien szansy powodzenia planu, plus dochodza rozne rzeczy
                > typu akcje, ktore maja odwrocic jego uwage - Saurona znaczy sie, chociazby
                > fakt, ze Pippin zajrzal w palantir, co zostalo zinterpretowane, jako fakt, ze
                > ten wlasnie hobbit "od pierscienia" jedzie do Minas T.; nie ma w filmie, ale
                > Aragorn zajrzal do palantira w Helmowym Jarze, Sauron uznal to za fakt, iz
                > przeciwnik ujawnil sie, bo posiada pierscien, ktorego niechybnie uzyje, co
                > nota bene przyspieszylo jego atak...
                Ano właśnie, części tych spraw nie ma w filmie.

                > jesli chodzi o Armie Umarlych, to akurat zwolnienie mieli niejako
                > przyobiecane, zreszta nie mozna przeginac z umarlymi, jak sam wiesz...
                Mało powiedziane, że przyobiecane - jako prawnik interpretowałbym to wręcz jako
                ugodę zaprzysiężoną przez strony, w wielu kulturach wiarołomca byłby wyklęty...
                Ale moje pytanie brzmiało: czemu przynajmniej NIE SPRÓBOWAŁ POPROSIĆ umarłych o
                dalszą pomoc? A może by się zgodzili?

                > atak kawalerii, moze zbyt heroiczny, ale sposob filmowania nie pokazuje, ze
                > wlasciwie atakowali zewszad, zreszta kazda nacja ma inny styl walki

                W świetle filmu raczej postawiłbym tezę, że wszystkie mają jednakowy - na
                zasadzie "Ja z synowcem na czele... i jakoś to będzie!"

                > Elfy - odnalezienie Jedynego pierscienia i zniszczenie go wlasciwie
                > spowodowalo bezcelowosc przebywania Elfow w tym swiecie, jako ze spowodowalo
                > to oslabienie ich mocy (wszystkie trzy elfickie pierscienie stracily moc -
                dla
                > wiadomosci - Elrond posiadal pierscien dajacy mu wiedze i moc uzdrawiania,
                > Galadriela - taki, dzieki ktorym miala oglad wielu zakrytych spraw i dawala
                > odpor Sauronowi, aby za wiele ni9e zobaczyl, Gandalf mial trzeci pierscien,
                > wiedzy wszelakiej, dokladniej wyjasnione w Silmarillione
                Wierzę Ci w pełni - ale w filmie to nie jest wyjaśnione!

                > jeszcze o Hobbitach - Sauron tak zajety sprawa ewentualnego uzycia
                pierscienia
                > przez Aragorna, zwlaszcza, ze ten ostatni idzie do jego bram w
                > celu "ostatecznej rozprawy", hobbitow dostrzega w momencie gdy Frodo sie
                lamie
                > i zaklada pierscien, wtedy w calej jasnosci dociera do niego straszna prawda,
                > co sie swieci, sa jeszcze rozpaczliwe proby zapobiezenia - patrz Nazgule
                > odlatuja z pola bitwy w strone Orodruiny (gory ognia)

                A w filmie NIE ODLECIAŁY!

                > fakt, ze pewnie Hobbici by zeszli z tego swiata przy tej temperaturze, no,
                ale
                > akurat tu mozna na chwile wylaczyc logiczne myslenie, swiat Tolkiena i tak
                > jest dosc spoisty i konsekwentny;
                Hmmm, nie neguję, że wchodząc w taki świat musimy wiele rzeczy przyjąć a
                priori, jak np. istnienie różnych stworów czy magiczną moc - ale byłoby dziwne,
                gdyby przyjąć np. że nie ginie się od ciosu miecza czy od temperatury. Gdyby na
                tej skale znalazł się Gandalf, byłoby wiarygodne, że np. użył czaru, który go
                przed temperaturą chroni - ale Frodo i Sam jak rozumiem takiej mocy nie mieli.

                > pozdrawiam,
                > Iwona

                Z pełną wzajemnością, Frred - również '73.
            • Gość: gwen Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 22:23
              faktycznie, kilka kwestii pewnei trafi do wersji rozszerzonej Powrotu... na
              przykład palantir: Denethor mówi w filmie, że oczy Białej Wieży (czyli
              Ecthelionu) nie są ślepe - w książce potem okazuje się, że Denethor miał swój
              własny palantir, ale nie wiedział,że one wszystkie są we władzy Saurona.
              POdobnie w przypadku uwolnienia armii umarłych - w książce Aragorn pzrybywa na
              czele armii złożonej nie tylko z umarłych, ale też i lenników Gondoru z
              południa, i są oni raczej liczni...
              Ajeśłi chodzi o to, że nikt sie nie pzreciwstawiał Denethorowi jak próbował
              spalić siebie i syna - w książce jak najbardziej byli tacy...
              z niecierpliwością czekam na wersję rozszerzoną, tam kilka wątków powinno się
              wyjaśnić...
        • Gość: kazik Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.cec.eu.int 22.01.04, 13:54
          Przeczytaj książki - to ekranizacja wprowadziła te wszystkie
          bezsensowne "rozegrania" akcji - Tolkien jest bardzo konsekwentny
          i "realistyczny".
          • Gość: MorŚwin Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 14:35
            Jeżeli Tolkien jest konsekwentny to dlaczego nikt nie wpadł na to, że
            najłatwiejszym sposoem pozbycia się Pierscienia byłoy wsadzenie go do dzióbka
            Gwaihirowi (taki orzeł...), nadanie ptaszysku odpowiedniego kierunku
            (Orodruina) - i fruuu...za kilka godzin problem byłby rozwiązany a drużyna nie
            musiałaby tłuc sie przez Morię, Lorien, Anduinę, Rohan, Gondor......
            • Gość: aggie Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.ibb.waw.pl 23.01.04, 15:30
              Pomijajac fakt, ze orzel, po wsadzeniu mu do dziobka Jedynego Pierscienia,
              najprawdopodobniej natychmiast probowalby zwiac z nim, gdzie pieprz rosnie
              ("moj skarbie..."), co najpewniej by sie nie nie udalo, (to juz inna sprawa),
              Pierscien trafil do konkretnej osoby - takie widac bylo przeznaczenie i
              Pierscienia, i tej osoby. To jest bardzo ciekawy i istotny motyw u Tolkiena -
              poddanie sie przeznaczeniu - troche fatalizm, a troche pokora, umiejetnosc
              rozpoznania i niesienia wlasnego losu, zgoda na zycie takie, jakim jest. To
              samo dotyczy Elfow - odchodza, bo taki ich los, bo sa tymi, ktorymi sa. Po
              prostu. My tez odchodzimy i nie wracamy - to wielkie tajemnice...
              • Gość: comrade Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.01.04, 01:49
                > Pomijajac fakt, ze orzel, po wsadzeniu mu do dziobka Jedynego Pierscienia,
                > najprawdopodobniej natychmiast probowalby zwiac z nim, gdzie pieprz rosnie
                > ("moj skarbie..."), co najpewniej by sie nie nie udalo, (to juz inna sprawa),
                > Pierscien trafil do konkretnej osoby - takie widac bylo przeznaczenie i
                > Pierscienia, i tej osoby. To jest bardzo ciekawy i istotny motyw u Tolkiena -
                > poddanie sie przeznaczeniu - troche fatalizm, a troche pokora, umiejetnosc
                > rozpoznania i niesienia wlasnego losu, zgoda na zycie takie, jakim jest. To
                > samo dotyczy Elfow - odchodza, bo taki ich los, bo sa tymi, ktorymi sa. Po
                > prostu. My tez odchodzimy i nie wracamy - to wielkie tajemnice...

                Frodo mogl wziac pierscien, ale czemu Gandalf nie zalatwil mu srodku transportu
                w postaci orła ? Poleciałby i raz-dwa sprawe zalatwil :)
                • Gość: Mycha Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 00:18
                  Gość portalu: comrade napisał(a):
                  Frodo mogl wziac pierscien, ale czemu Gandalf nie zalatwil mu srodku transportu
                  > w postaci orła ? Poleciałby i raz-dwa sprawe zalatwil :)

                  I książka miałaby objętość 28 stron dużą czcionką i mało byłaby ciekawa ;)
        • Gość: bawacha Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.zacisze.zgora.pl 22.01.04, 22:14
          Chcę skomentować uwagi 'frreda' dotyczące Władcy Pierścieni.
          Nie oglądałam jeszcze filmu - może i coś przekręcili i totalnie skopali, ale
          wg. mnie nie ma co się czepiać filmu. Większość z wymienionych błędów była też
          w książce. A niektóre to w ogóle nie są błędami
          • Gość: bawacha Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.zacisze.zgora.pl 26.01.04, 12:50
            Czesc, juz raz pisalam cos o wladcy pierscieni. Teraz bylam juz na filmie.
            1. UWazam, ze do wszystkich zasad, ktore do tej pory wymieniano, nalezy dolozyc
            jeszcze jedna - jezeli powstaje jakis film na podstawie ksiazki, to nigdy nie
            jest do konca wierny.
            2. Co w trzeciej czesci robil Elrond?? Przzepraszam bardzo, ale zlamany miecz
            byl przekuty juz w piersszej czesci. Zalosne.
            3. Blizna Froda skacze mu po twarzy - z prawa na lewo, z gory na dol. Nie
            zauwazylabym tego, gdybym nie przeczytala wczesniej tej uwagi w gazeie jakiejs.
            Przypatrzylam sie i faktycznie.
            4. Z palantirami to sie rezyser normalnie wyglupil. Zaczal watek a nie
            skonczyl. Bez sensu!!
            5. Nie wiem co ktos pisal wczesniej o tym filmie bo jest tego za duzo -
            komentuje tylko 'frreda', no i to co mi sie rzucilo woczy w innych listach. Nie
            pamietam kto napisal zeby frodo wsiadl se na orla. Przepraszam bardzo, ale juz
            bezpieczniej wedrowac wsrod orkow niz nazgulow. Na niebie Frodo bylby bardziej
            widoczny, w sumie nie tylko dla upiorow pierscienia, ale nawet dla orkow.
            6. Brama MNordoru wylada jak drewniana tama na rzece :)
            7. Armia co poszła na Czarną Bramę jest zdziebko za mala. Przeiez ich byla cala
            masa!
            8. Na trakt umarlych tez poszlo cale wojsko, a umarli sobie poszli zaraz po
            zdobyciu okretów. Jak spaprac, to na calego...
            9. Do czarnej bramy przyjechali na koniach. Potem nagle walcza bez koni. Wiem
            ze Tolkien tez sie pomylil i gdzies z opisu wypadl ten moment zsiadania z koni
            (nie mowiac juz o tym ze wczesniej rozmawiali z poslami Mordoru pod czarna
            brama, a potem dopiero walczyli), ale to ine znaczy ze w filmie tez trzeba
            omijac, tymbardziej, ze to sie rzuca w oczy.
            10. Omineli jak Aragorn uzdrawia wszystkich - Faramira, Merry'ego, Eowynę.
            11. Zauwazyliscie jak sie pojawialy slady na gorze ognistej jak frodo byl
            niewidzialny? Po prostu jak na kreskowkach. Wg. mnie najpierw kladzie sie
            piety, a potem palce, a jesli juz cale stopy to slad odciska sie stopniowo, a
            nie od razu już tak mocno i głęboko jak trzeba. Z tym to już doprawdy było
            żałosne!
            12. Nie zgadzam się, zeby tyle wątków pomijać. Wolę zostać w kinie do wpółdo
            dwunastej (północy) niż nie oglądać Sarumana we włości. Z dzieła Tolkiena
            zrobili klasyczną przygodówkę z tandetnym happy endem.
            • Gość: bawacha Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.zacisze.zgora.pl 26.01.04, 13:26
              Zuepnie zapomnialam.
              Gandalf ma caly czas snieznobialą szatkę, a swoją różdżką posluguje sie jak
              jakis... no nie wiem, w kazdym razie wali nią wrogów tak zręcznie, jakby przez
              całe życie ćwiczył, zamiast dalej pszczać zajączki nazgulom w oczy. (tak to
              wygladalo jakswiecil tą swoją różdżką, i pędził na koniu że aż sie ziemia
              trzęsła, a później czmycha z powrotem do miasta, które notabee wygląda jak
              wieża Babel - niczego sobie, a potem,jak głupek Pippin stoi sobie i czeka aż
              Gandalf wyniszczy wszystkich wrogów żebuy potem mógł (Pippin) wrócić do wieży
              to nagle różdżka rtraci swoją moc i Gandalf posługuje się nią jak zwykłym
              kijem).
              Frred pisał, żeby olifantów ostrzelać z boku. Czy nikt nie zauważył, że one
              były już tak ostrzelane, że wyglądały jak jeżozwierze? Notabene Legolas zabił
              go trzeba strzałami, ale to juz co innego. Po prostu, żeby ładnie wyszło...
              Dlaczego niby hobbici mieli zginąć pod wpływem temperatury?? W ksiązce wzyscy
              bez przerwy się dziwią, co to za dziwny, okropnie odporny naa wszystko lud.
              Ominęli ślub Eowynyy z Faramirem, a ślub Aragorna z Arweną wcale nie wyglądał
              jak śllub, tylko pocałunek przy oklaskach. Ominęli podróż powrotną przez Tajar
              i Gospodę pod Rozbrykanym Kucykiem. Ominęli szał Denetora. Kto to widział żeby
              wysyłać małą armię przeciwko zdobytej przez orkó twierdzy? Ocyzwiscie - w
              książce tak było. Ale tam tezbyło, dlaczego. Denetor oszalał, ot co. I dlatego
              chciał później spłonąć, razem z synem. Ale wfilmie tego nie było, w ogóle nic
              nie bylo prawie o palantirach (wyjasnilam w pierwszym moim liscie (a to jest
              tzeci) ze szal jest przez palantir, nie bede etraz tlumaczyl, jak ktos nie
              czytal zadnych listow, no, never mind).
              Ktoś się dziwił, że Frodo w ogóle nie został zalany i przetrwał jak Góra
              Ognista wybuchła. Część powodów już podałam. A poza tym moim zdaniem skała na
              któej siedział bardzo ładnie wystawała. Tam było wszystko ok.
              Niemożliwe, żeby przez te parę lat, co Froda nie było, Bilbo aż tak się
              zestarzał. Jak w pierwszej częsci się z nim żegnał w Tajarze, to nie był aż tai
              stary. A teraz jak jechali do tych Szarych Nabrzeży to był taki ppomarszczony,
              że hej.
              Już nie będę się za bardzo czepiać, ale ostatnia uwaga - jak Sam wrócił od
              Nabrzeży, miał tylko jedną, malutką córeczkę, a w filmie miał dwie (a wkażdym
              razie dwoje dzieci).
              Jak Denetor płonął, to to wyglądało, jakby go Gandalf wepchnął na stos. A
              przecież Denetor dobrowolnie sięspalił. A Pippin nie zrobił żadnego takiego
              bohaterskiego czynu i nie rzucił się, żeby uratować Faramira. A jak Faramir
              wrócił ciągnięty przez konika, to włąśnie Pippin, głupi hobbit, skapnął się że
              Faramir żyje. Tak na pewno nie było.
              Acha, no i jeszcze jedno. Eowyna wyjechała a bój potajemnie, i nawet Merry,
              chociaż jechał z nią, nei wiedział że to ona. A tu piękne złociste włosy
              wystawały jej zza hełmu i, jak to się mówi, spływały jej na plecy. A przecież
              Merry dopiero później, jak zdjęła hełm, skapnął się ze to ona, i tak samo
              czytelnik. A w filmie od razu było wiadomo. W ksiązce to było zaskoczenie, po
              ona się przedstawiła Merry'emu Dernhelm czy coś takiego.
              Żegnam, mam nadzieję, żej uż poraz ostatni - Bawąszka
              • ramm.stein Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 26.01.04, 13:35
                Moje własne spostrzeżenie :)))

                Główny bohater jedzie samochodem, jest pijany, śmiertelnie zmęczony, naćpany
                (niepotrzebne skreślić). W chwili, kiedy straci na chwilę świadomość i zjedzie
                na przeciwległy pas, to na 100% w ostatniej chwili ominie amerykańską, wielką
                i wściekle trąbiącą ciężarówkę!
                Można by pomyśleć, że z tylko takimi pojazdami zderzają się Amerykanie.
                Przypatrzcie się następnym razem!

                "Lonely people burn like candles
                Only we are clean"
                • Gość: magic Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.04, 20:45
                  Czy twoja sygnaturka to cytat z tekstu Bauhaus, a konkretnie kwałka King
                  Volcano? I chyba lubisz Rammstein. To fajnie.
                  Pzdrw.
              • Gość: bawacha Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood (Władca P.) IP: *.zacisze.zgora.pl 26.01.04, 18:29
                Oczywiście - wiedziałam, że o czymś zapomnę. Skąd nagle pomysł, żeby Sam
                opuścił Froda?? Strzelili z tym pomysłem normalnie ni w 5 ni w 9.
                A poza tym Keleborn później odpłynął za morze.
                No i jeszcze - w jakiejś gazecie przezytałam że gdzieś nie ma cienia. Nie
                zaobserwowałam tego momentu, ale myślę ,że to nie jest kit.
                No i to, mam nadzieję, wszystko (to już mójj czwarty list na ten sam emat, wrr)
                Żegnam, Bania - Bawącha
              • Gość: sakus Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 06.02.04, 12:30
                piszesz że nie wierzysz żeby Bilbo się tak bardzo zestarzał - musiałaś ominąć
                bardzo ważny wątek książki, a mianowicie to, że pierścień dawał bardzo długie
                życie (jeśli nie nieskoczone). Doskonałym przykładem jest kilku-tysiącletni
                gullum (nie chce wnikać w szczegóły ale miał chyba około 2000 lat - nie czepiać
                się jeśli coś spie***yłem.

                Bilbo prawie wogóle się nie starzał bo pierścień dawał mu długie życie - w
                momencie kiedy go oddał zestarzał się bardzo szybko i zaczął wyglądać tak jak
                każdy 120-latek powinien wyglądać.
          • frred Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 09.02.04, 09:00
            Gość portalu: bawacha napisał(a):

            > 1. Zależy o któą tu wojnę chodzi. Nie mogę udzielićodp. na to pytanie.
            To ja Ci odpowiem. O żadną, to jest po prostu niemożliwe, chyba, że ma się np.
            czarodzieja, który konie zamieni w pegazy, a miecze w kałachy

            > 2. Chyba wiem o co chodzi - może po prost nie mieli strzał ;)
            Za pięć minut już mieli

            > 3. Już odpowiedziałam, a co do drugiej częsci pytania, to odpowiedział ktoś
            > przedtem. W sumie miastem rządził Gandalf. Nikt nie wiedział, że władca
            płonie.
            To jest możliwe, ale ja pytam, kto takiego władcy słucha zamiast ratować miasto?

            > 4. Tak, są takimi idiotami ;)
            To czemu nie mają normalnego dowódcy?

            > 5. Może nie mają innej broni? Zresztą ja się tam nie znam na walkach i
            wojnie,
            > ale wiem, że Tolkien nie podawałdługości kopii Rohanów ;)
            Ale film pokazuje, kto ma jaką broń.

            > 7. Moim zdaniem jakby to było tak łątwo powystrzelać je z boku to by nie
            > budziły takiego strachy. One był okropnie wytrzymałe, te olifanty. No i
            > ucieczka na nic by się nie zdała, bo by te stwory wsztstko dookoła
            zszarżowały.
            Ale potem giną właśnie od strzał, a frontalny atak był totalnie bez szans.

            > 8. A masz może smoka na usługi? Nie wszyscy mogli się poszczycić czymś, coby
            im
            >
            > umiożlwiło strzelanie z góry. A jeśli chodzi o budynki - to owszem ,
            atakowali.
            Chodzi o strzelanie DO GÓRY, nie Z GÓRY. Do tego wystarczy łuk.


            > 10. Ponieważ te jakieś tam duchy wiązała z Aragornem przysięga - jeżeli się
            mu
            > przsłużą, miały odejść w spokoju. Gdyby Aragorn je wstrzymał, byłby przeklęty
            > przez swoich przodkó czy cos takiego. Aragorn byłszlachetny.. :)
            Ja mu ich nie każę wstrzymywać, tylko grzecznie poprosić... Może się akurat
            zgodzą?

            > 12. Doprawdy pojęcia nie mam. Może Gandalf ich zabrał zanim lawa dotarłą -
            nie
            > wiem, nie oglądałam filmu.
            Właśnie nie, zabrał ich na oko sądzą wiele godzin po wybuchu.

            > 13. pisałam już. (nie wiem coście sie tak przyczpeili tego filmu, wg. mnie
            nie
            > jest az taki niewierny książce)
            > No i to tyle o Wlładcy Pierścieni. Sorry, ale naprawdę lepiej przeczytać
            > książkę, bo odnoszę wrażenie , że trafiliście nie tam gdzie trzeba -
            wszystkie
            > te bezsensy zawierają się też w książce.

            Dlatego wyraźnie zaznaczyłem, że wypowiadam się tylko o filmie, bo książki nie
            znam.
    • Gość: Wood Manipulacje w Holywood IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 14.01.04, 09:43
      To czasami tam zdarza się. Mało kto wie, że zbyt gwałtowne manipulowanie
      członkiem (swoim lub cudzym), może doprowadzić do złamania. Szarpanie,
      wykręcanie, odchylanie w kierunku krocza grozi pęknięciem ciała gąbczastego.
      Samo pęknięcie jest przeżyciem bardzo nierzyjemnym. Słychać wtedy odgłos,
      podobny do zerwania struny, całe ciało przeszywa ostry ból i następuje
      natychmiastowa utrata erekcji. W ciągu kilku minut, pojawia się silny obrzęk o
      barwie ciemnofioletowej. Czasami, pęknięcie jest tak silne, że krew wydobywa
      się z cewki moczowej. Nie będę Was torturował dalszymi, drastycznymi opisami.
      Dość powiedzieć, że w ramach pierwszej pomocy pomaga ściskanie (ręką) trzonu
      penisa przez ok. 15 minut i zimne kompresy z lodem. Te 15 minut powinny
      wystarczyć na pokonanie drogi do najbliższej kliniki urologicznej. Pęknięcia
      (czy złamania) penisa nie należy nigdy lekceważyć, nawet jeśli byłby to
      przypadek łagodny, połączony tylko z obrzękiem.
      • Gość: haaszek Re: Manipulacje w Holywood IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 15:19
        ?????????????????
      • Gość: fu Re: Manipulacje w Holywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 13:00
        yyyy... ok... tylko nie moge znalexc posta, do ktorego to dopisaleś ;) jestem
        przerażona....
    • brunosch mordobicia 14.01.04, 12:55
      1. Bohaterowie z każdej bójki wychodzą bez uszczerbku. Choćby ich kopali po
      nerach, wstaną i jeszcze rzucą się w pościg. To samo dotyczy braku siniaków,
      obrzęków i braku uzębienia w masakrowanych starannie twarzach.
      2. Bohaterki wychodzące z katastrof mają co najwyżej malowniczo pobrudzony
      nosek, fryzurę za to jak z reklamy szamponu.
      3. Ostatni łamaga nagle okazuje się arcymistrzem w dziedzinie, która właśnie
      jest potrzebna.
      4. Mimo wielokilometrowego pościgu z przeszkodami nikt nie jest zdyszany.
      • tolba Re: mordobicia 14.01.04, 16:59
        O ile na skutek swego sensacyjno-kryminalnego życiorysu miałeś/łaś wypadek,
        bądź też dostałeś/łaś w łeb od bandziora i teraz możesz pochwalić sięjedynie
        totalną amnezją, bądź pewien/ pewna, że:
        - o ile jesteś facetem, to zaopiekuje się tobą prześliczna laleczka, która, nie
        bacząc na swoje dotychczasowe życie, będzie z Tobą zapieprzać przez pół świata,
        coby pomóc Ci w odzyskaniu utraconej pamięci, a na koniec, jak już zarżniesz na
        jej oczach dwadzieścia osób, z miłością w oczach podaruje Ci swe wdzięki.
        - o ile jesteś kobietą, to znajdzie Cię sympatycznie zbudowany przystojniak,
        będzie kurował na swoim ranczo, ewentualnie w leśnej chatce, a na koniec, jak
        już...... (patrz wyżej), z miłością w oczach przytuli Cię do siebie, wsadzi do
        samochodu i odjedziecie w siną dal. Napisy końcowe.
    • Gość: TaDziK Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.chello.pl 18.01.04, 18:37
      Wczoraj na TVP 1 był fajny film "Bohater ostatniej akcji", opowiadający o
      chłopcu, który dostaje magiczny bilet i wchodzi do filmu o swoim idolu. W końcu
      chłopak, jego idol (pozytwny)oraz negatywny bohater wydostają się do świata
      realnego. Negatyw nie może uwierzyć, że podczas napadów nikt nie krzyczy, nie
      zjawia się policja... Podchodzi do mechanika:
      Mechanik: Czym mogę służyć?
      Negatywny: Mógłby mi pan pomóc udowodnić pewną teorię? - po czym strzela i
      zabija swego rozmówcę. Oczywiście nikt nic nie zauważył. Gdy bohater pozytywny
      strzela do taksówki, którą ucieka zły, myśli, że wybuchnie. Jednak nie...
      Zostaje tylko parę dziur po kulach... Gdy wybija szybę w samochodzie odkrywa,
      że boli go ręka...
      Co by było gdyby filmowe postacie mogły wyjść do rzeczywistego świata?
    • kollector Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 20.01.04, 02:05
      Troszke OFF TOPIC:
      w niemal każdym polskim serialu lub filmie (np w 99,7%) gra LEON NIEMCZYK...
      -----------------
      O Boże jak ja go nienawidzę!
      • Gość: Pauli Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.chello.pl 20.01.04, 15:37
        We wszystkich amerykanskich miastach autostrada jest na jakims kawalku w
        budowie, ale mimo to mozna na nia spokojnie wjechac. Ma namalowane pasy itp i
        100m przed koncem nagle stoi znak, ze koniec trasy. KOniec jest zazwyczaj na
        sporej wysokosci, zeby mozna bylo zleciec na ryj lub przeskoczyc na nastepny
        kawalek autostrady (oni tam kawalkami buduja chyba:) ). To samo tyczy sie
        mostow. Nie wiem, czy rzeczywiscie jest taka ilosc mostow zwodzonych, ale
        zawsze wlasnie sie takowy otwiera i trzeba przeskoczyc samochodem nad rzeka.
        pozdrowionka
        • Gość: fan Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 20:02
          a na koniec pomimo straty w trakcie filmu najbliższych, przyjaciół, znajomych,
          bohaterowie zawsze w pełni usmiechu opowiadają jakiś dowcip lub puentują
          całość wesołym dialogiem.
          • conena Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 20.01.04, 22:32
            prezesi wielkich korporacji, super przedsiębiorstw, które swoim zasięgiem
            obejmują cały świat, więc ci prezesi mają zazwyczaj całkowicie uporządkowane
            albo wręcz puste biurko:)) czasem ewentualnie leży kalendarz, zawsze
            obowiązkowo zdjęcie w stylu familiada.
            zdarza się że do komputera stojącego na biurku nie dochodzi żaden kabelek:))))

            no i dlaczego jeśli ktoś ma dolinę życiową z powodu braku partnera, to zmienia
            pracę albo adres i w nowej pracy/nowym sąsiedztwie pierwszą osobą, którą
            spotyka jest nowa miłość??
            • Gość: Lilia Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.04, 11:34
              Jeszcze jedna charakterystyczna cecha: większość bohaterów, niezależnie od
              wieku, doskonale zna się na psychologii i potrafi powiedzieć "jaki jest
              problem" kolegi i dlaczego postępuje on tak a nie inaczej. Dotyczy to również
              dzieci, które niejednokrotnie są mądrzejsze od rodziców i wyprowadzają ich z
              życiowych kłopotów.
              • Gość: kika Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 18:10
                W latach osiemdziesiątych jako dziecię płoche śledziłam z wypiekami na twarzy
                losy bohatera serialu "Curro Jimenez" nazywanego u nas w domu pieszczotliwie
                Curvo Hymenes. Bohater ten ranny w walce podróżował przez wypalone słońcem pola
                Hiszpanii przez drugą połowę odcinka, by kontynuować podróż przez pierwszą
                połowę odcinka następnego (w następnym tygodniu)(obowiązkowa biel rozwianej
                wiatrem koszuli), przy czym soczysta czerwień krwawej rany ne jego piersi
                przesunęła się w tym czasie ze strony lewej na prawą. Była to dla mnie trauma
                niewątpliwa, cezura i bolesna inicjacja. pozdro.
                • anikl Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 21.01.04, 23:15
                  A zwróciliście uwagę, jak wyglądają polne drogi w filmach historycznych?
                  Dwie koleiny i PAS TRAWY między nimi. Konie ciągnące wozy fruwały ?
                  • Gość: haaszek Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 15:25
                    A widziałeś kiedyś konia ciągnącego wóz? Gdybyś widział to wiedziałbyś, że
                    konie idą po obu stronach dyszla a nie środkiem, nawet jak jest jeden koń
                    (chyba że jest zaprzęgnięty w hołoble - między dwa dyszle)No chyba, że były to
                    rydwany...
                    • anikl Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 24.01.04, 00:41
                      Nie ważne jak się konia zaprzęgnie, jednego czy dwa - zawsze droga jest
                      zwierzgana kopytami. A takimi drogami człapały też krowy, woły, gęsi
                      i co tam jeszcze na wsi żyło. Trawa na środku drogi "nie miała racji bytu"
                      a i przy drodze była wyskubana na maxa.
                • Gość: Lawrence Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 06:51
                  Oglądałem wyż wzmiankowanego Jimeneza i pamiętam tylko odcinek, kiedy tenże
                  ciężko pobity kuruje się w domu pewnej wdowy, a jej syn przychodzi i
                  mówi: "chciałbym być taki jak ty, Curro". Z młodocianego masochisty laliśmy
                  potem jeszcze długo.
                  A wracając do starych filmów sensacyjnych, mało nie dostałem zawału jak
                  w "Działach Nawarony" Gregory Peck wspinał się na słynne południowe urwisko (na
                  które nikt poza nim na całym świecie wejść nie potrafił) w gumiakach, wbijając
                  w litą skałę takie haki, na jakich w Sukiennicach wisi "Hołd Pruski". Sam się
                  wspinam, więc było to ciężkie przeżycie.
                  • anikl Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 22.01.04, 09:01
                    O, a mnie się teraz przypomniało, że już wparu filmach historycznych widziałam
                    dziwne zmagania aktorów z brzytwą. Dobrze pamiętam jak robił to mój dziadek i
                    zapewniam, że przy takim filmowym goleniu krew by się lała strumieniami :-)
    • Gość: kira o psychopatach IP: *.vogel.pl 22.01.04, 09:43
      W filmach typu "thriller" psychodeliczny dręczyciel głównego bohatera
      unieszkodliwiony (uduszony w wannie pod wodą, zaszlachtowany nożem, otruty,
      zastrzelony...) w ostatecznej rozgrywce (cyt. z Janosika: "zabity naśmierć") -
      zawsze jeszcze co najmniej 2 razy pośmiertnie podrywa się w "ostatniej"
      konwulsji, nawet jeżeli spędził pod wodą w wannie ok. 10 minut.
      • Gość: P-77 Re: ojeszcze kilka ciekawostek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 10:23
        To już pewnie ktoś zauważył, ale co tam...
        1. Jeśli w wiadomościach telewizyjnych jest coś co interesuje głównego bohatera
        dostaje on telefon od przyjaciela - "Włącz kanał 5". Bohater włącza i słyszy
        wiadomość od początku.
        2. Zaraz po urodzeniu dzieci wyglądają jakby miały dwa lata.
        3. Jeśli postać włącza automatyczną sekretarkę zwykle słyszy dwie wiadomości.
        Pierwsza, mało istotna natomiast druga ma olbrzymie znaczenie.
        4. Jeżeli bohater skoczył do wody w ubraniu nie zmienia go a w następnej scenie
        jest ono suche
        5. Negatywny bohater z nożem w plecach, przestrzelonym ramieniem, krwawiącą
        głową i palącym sie ubraniem jest w stanie zaatakować pozytywnego
      • hajota Re: o psychopatach 22.01.04, 22:04
        I chwyta bohatera lub bohaterkę za nogę w kostce.
    • Gość: kira wątki miłosne IP: *.vogel.pl 22.01.04, 10:10
      W filmach przygodowych główny boh. (facet - zawsze przystojny, lekko
      niedogolony, dyskretnie pognieciony, nigdy przed 30-ką, nieco zblazowany i
      znudzony monotonią ścigania przestępców) zawsze na początku wątku romansowego
      lekceważy kobietę (ZAWSZE piękną - nigdy nie zdarzyło się, żeby aktorka
      obsadzona w takiej roli była con. zwykłą kobietą, nie mówiąc już o brzydkiej) i
      traktuje ją jak blondynkę. Potem ona okazuje się mężna (wcześniej zawsze chodzi
      na obcasach mimo, że znajduje się w dżungli) i pomaga mu w jego planach. Po
      czym rozwija się między nimi uczucie i dochodzi do skonsumowania związku.
    • harry_harry Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 22.01.04, 13:35
      największy hit, jaki widziałam, to był film OPERACJA SŁOŃ. przewożą tam słonia
      samolotem i muszą go spuścić z samolotu na spadochronie. wyrzucają tego słonia,
      ale nie otwiera mu się spadochron. więc jakiś facet wyskakuje za chwilę za
      słoniem i dogania go w powietrzu! SŁONIA!!! podczepia mu spadochron i razem
      lądują
      • Gość: haaszek Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 15:29
        No bo słoń ma większą powierzchnię i działając jak spadochron spada wolniej :)
    • Gość: HyLo Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.phils.uj.edu.pl 22.01.04, 14:29
      Smaochody (ciężarówki, motory, łódki) wybuchaja od razu tylko, jesli jedzie
      nimi Czarny. Wszelakie eksplozje groźne dla Dobrych "odwleczone" są o jakieś
      10 sekund. Tyle zeby wybiec i się efektownie rzucić na ziemię.

      Wszelakie bzdury naukowe (Oj, Dniu NIepodległości). Żaden ze mnie fachowiec,
      ale fala uderzeniowa w próżni, UFO-ckie kompy na Windowsach, "strzały z
      laserów" itp. to grube przegiecie.

      Dalej cała seria bzdur technicznych. O wojskowych i morskich była tu mowa.
      Przykład z innej działki: w Clffhangerze Sly Stalone robi drogę w ścianie w
      butach z RAKAMI, a w K2 "alpiniści" źle zakładają karabinki. Albo
      film "Ewolucja" z Duchovnym. Z jakiegoś kosmicznego syfu w ciagu kilku dni (!)
      wyewulowały w kolejności pokrywającej się mniej-więcej z historią rozwoju
      życia na Ziemi(!) stworzenia bardzo podobne do małp czy ludzi (!!), tylko
      oczywiście brzydsze. A ja myslałem, ze podstaw teorii Darwina uczą w szkole
      podstawowej.

      Aha, no i oczywiście w historii Hollywoodu nie zdarzyło się, żeby jakiś
      meteoryt spadł do wody (75% powierzchni planety) lub na pustkowie (kolejne
      20%). Zawsze wybiera sobie LA albo NY (w pierwszej kolejności), a potem Paryż,
      Pekin, Londyn i Rzym
      • ihopeyouwilllikeme Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 23.01.04, 16:43
        Gość portalu: HyLo napisał(a):

        > Aha, no i oczywiście w historii Hollywoodu nie zdarzyło się, żeby jakiś
        > meteoryt spadł do wody (75% powierzchni planety) lub na pustkowie (kolejne
        > 20%). Zawsze wybiera sobie LA albo NY (w pierwszej kolejności), a potem
        Paryż,
        > Pekin, Londyn i Rzym

        Nieprawda, był taki film " Dzień Zagłady " ( wylansowany równolegle z "
        Armageddon ", nie tak znany, a parę razy lepszy ) gdzie meteoryt spadł do
        oceanu, co zresztą niewiele pomogło :))
      • frred Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 10.02.04, 08:27
        > Wszelakie bzdury naukowe (Oj, Dniu NIepodległości). Żaden ze mnie fachowiec,
        > ale fala uderzeniowa w próżni, UFO-ckie kompy na Windowsach, "strzały z
        > laserów" itp. to grube przegiecie.

        TaaaK! Popieram! Najbardziej mi się podoba jak na kolejnych częściach
        Gwiezdnych Wojen (i nie tylko) taki "strzał z lasera" leci z prędkością,
        pozwalającą, by bohater się przed nim uchylił

        > Aha, no i oczywiście w historii Hollywoodu nie zdarzyło się, żeby jakiś
        > meteoryt spadł do wody (75% powierzchni planety) lub na pustkowie (kolejne
        > 20%). Zawsze wybiera sobie LA albo NY (w pierwszej kolejności), a potem
        Paryż,
        > Pekin, Londyn i Rzym

        Dokładnie, zresztą podobny tryb selekcji celów przyjmują Godzille itp. stwory
        (nb. młode Godzilli podczas pościgu za ludźmi robiły wszystko, aby ich nie
        złapać, a Godzilla była w stanie wymanewrować rakiety ze śmigłowców - gdyby
        ktoś nie wiedział, te rakiety po pierwsze są dla każdego żywego stworzenia przy
        takiej odległości i wielkości celu jakby ciut za szybkie, po drugie cel tej
        wielkości szybciej i taniej byłoby rozwalić z dział ze względu na większą
        szybkostrzelność i jednostkę ognia, a po trzecie rakiety przeciwpancerne są
        KIEROWANE, a nie samokierujące).

    • Gość: reszka Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.zabiniec.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 14:42
      Ja dam sobie uciąć rękę że sędziego w filmach amerykańskich gra jeden i ten sam
      aktor - Murzyn, lekko otyły, siwiejący, z kostycznym poczuciem humoru.

      Z mojej działki - lekarz na izbie przyjęć biegnie przy wózku na ktorym leży
      wijący sie w konwulsjch facio, wózek sie telepie, wszyscy wokół wrzeszczą, a
      medico przykłada sluchawkę do piersi faciora (w najśmieszniejszej wersji
      jeszcze wyrokuje "O, zawał").

      I jeszcze z mojej działki - dziewczyna do chłopaka w powaznym filmie "moje
      serce bije dla ciebie 60 na godzinę". Uprzejmie przypominam że serce człowieka
      bije 60-90 na minutę.
    • Gość: Lambaloke Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.wbc.lublin.pl / *.wbc.lublin.pl 22.01.04, 15:00
      Zadziwiajace jest, że detektywi, którzy mają ledwo blade pojęcie o sztukach
      walki, zawsze mają do pokonania jakiegoś niesamowitego chińskiego bossa; w tym
      celu znajduje takiego bohatera jakiś zapomniany mistrz, który przekazuje mu
      całą tajemną wiedzę swojego stylu w ciągu kilku dni.....
      • Gość: mała chemia rodem Z Archiwum X IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 15:40
        No to, teraz, coś z mojej działki. Kiedy fachowcy kryminalni rozwiązują zagadkę
        jakiegoś morderstwa lub tym podobne (patrz: np."Z Archiwum X") stwierdzają po
        badaniach laboratoryjnych, że poznali KOD GENETYCZNY mordercy! Otóż, uczący się
        przynajmniej podstaw biologii wiedzą, że god genetyczny wszyscy mamy jednakowy!
        Bowiem kod genetyczny, to tylko "litery" w "alfabecie", które są jednakowe u
        wszystkich istot żywych". Dopiero sekwencja tych liter tworzy unikalny dla
        każdego stworzenia zapis. Co więcej o "kolejnym, odkrytym kodzie genetycznym",
        często słyszę, o zgrozo, w TV lub czytam w gazetach...

        I jeszcze jedno, jeśli pokazują w filmach laboratoria, szczególnie te niby
        współczesne, amerykańskie, to widać w nich pełno szkła, różnokolorowych,
        kipiących i świecących cieczy...no cóż, rzeczywistość laboratoryjna nie jest aż
        tak mocno kolorowa, a w nowoczesnych ośrodkach (z których korzystają przecież
        nasi filmowi super agenci) istnieć powinny jedynie niewielkie urządzonka, zwane
        przez niektórych komputerami...
        • Gość: Lily Re: chemia rodem Z Archiwum X IP: 213.17.227.* 23.01.04, 17:08
          a ja tak a propos filmy Obcy, którym nasz ostatnio karmią w telewizji. jak
          wczoraj hihi. Kobieta, która 50 lat spała biedaczka błąkając się w kosmosie
          potrafi oczywiscie doskonale znależć się w nowinkach technicznych i ma większe
          jaja niż bgrygada marines. No i zawsze znajdzie się jakaś zła wesz, która w
          ogóle się nie boi i chce obcego sprzedaź amerykańskim służbom w celu
          wyprodukowania jakiejś dziwnej broni.
    • Gość: wfman Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 15:29
      Jesteście wolnymi ludźmi, z własnej woli oglądacie ten szajs.
      • Gość: fu Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 13:30
        no i owszem. lubimy.
      • frred Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood 10.02.04, 08:31
        Gość portalu: wfman napisał(a):

        > Jesteście wolnymi ludźmi, z własnej woli oglądacie ten szajs.

        OK, tylko, że odkąd skończyłem 15 lat, oglądam go prawie wyłącznie jako
        komedie - przy piwie i polewając z idiotyzmów.
    • Gość: kioto Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.wbc.lublin.pl / *.wbc.lublin.pl 22.01.04, 15:34
      naczelny zły zawsze poradzi sobie z brygadą policji, rozwali jednostki
      specjalne a pokona go zawsze jakiś cieć niezguła albo superbohater, którego
      kule się nie imają. Raz trafiłem na taki głupi film, gdzie jakiś trzech
      odrodzonych chińskich mistrzów łapało kule z karabinów, strzelało na boki
      piorunami a pokonał ich jakiś policjant co się uczył w 5 minut filmu
      walczyć ;)))
      • Gość: jorgen Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.man.polbox.pl 22.01.04, 16:17
        W thrillerach bohaterowie, mężczyzna i kobieta, którzy poznali się nawet
        godzinę temu, idą do łóżka w 45 minucie.



        • Gość: mała sceny łóżkowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 16:47
          Kiedy główna bohaterka, ta dobra, zastaje swojego faceta w łóżku, z jakąś lalą,
          ten zawsze mówi: "To nie jest tak jak myślisz!"
          • Gość: Pauli Re: sceny łóżkowe IP: *.chello.pl 22.01.04, 17:41
            Rozumiem, ze aktorki pierwszoplanowe sa zawsze piekne i szczuple. Ale czemu
            pokazuja amerykanskie miasta pelne pieknych i szczuplych ludzi?? Tam przeciez
            wiekszosc to tlusciochy! A w filmach nie ma ich wcale...:)
            • Gość: Sikor Re: sceny łóżkowe IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 22:41
              Dotyczy to nie tylko filmów z holiłud: para kochanków skończyła właśnie
              namiętne kochanie się w łóżku, leżą rozanieleni, nadzy, ale kobieta naciąga
              kołderkę (ew. prześcieradło)po samą szyję. A jak trzeba wstać z wyrka, też się
              okrywa. CZY TO NATURALNE??? Przed chwilą oddawali sią namiętnościom, są sami w
              domu, lecz się okrywają, wstydząc się swej nagości.
              • Gość: Sledziennik Re: sceny łóżkowe IP: *.los-angeles-21-23rs.ca.dial-access.att.net 24.01.04, 05:37
                Facet naparza babe, zapomniawszy zdjac spodnie i majtki. Widzialem to szereg
                razy na roznych filmach. A na filmie "Excalibur" gosciu to robi w
                sredniowiecznej zbroi! Niesamowite, co? :-)
              • Gość: fu Re: sceny łóżkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 13:44
                prawie nigdy nie pokazują, czy kobieta ma orgazm ;) chyba, że to film, w którym
                kobieta jest zła - to wtedy przy tym jeszcze lubieżnie krzyczy, mimo że obok
                śpią dzieci. tak było w jakimś flmie z wesley snipes'em - najpierw koleś
                zdradził swoją żonę z jakąś laską (i oczywiście wszystko było ok - pozytywnemu
                bohaterowi można wybaczyć wszystko) potem kochał się z żoną i podczas tej sceny
                seksu okazało się, że żonę ma potworną i powinien ją rzucić.
                już nie mówiąc o tym, że zawsze po seksie para albo od razu zasypia przytulona,
                albo kobieta pali papierosa itp. ale nigdy nikt nie idzie się np. umyć, albo
                coś w tym rodzaju (nie będę wdawać się w szczegóły ;P). nigdy nie pokazują co
                robi się zaraz po seksie!
                para zasypia przytulona i zawsze budzi się przytulona - przez sen nie ruszają
                się wcale.
              • frred Re: sceny łóżkowe 10.02.04, 08:39
                No, i jeszcze czasem (ale to już nie w filmach holiłudzkich) pokazują taką parę
                gołą zaraz po. Pomijam, że nikomu nic nie cieknie (to byłoby dla niektórych
                trochę zbyt dosłowne), ale jak facet spada z baby i widać, że mu wacek wisi jak
                kilo makaronu, to dostaję śmiechawki (a poza tym w życiu raczej się pada NA
                babkę niż obok - ważę 100 kg, więc niestety jestem tego oduczany :)
                • Gość: NO SPAM !!! Re: sceny łóżkowe IP: 80.51.247.* 10.03.04, 01:05
                  A jak się para zachowuje po seksie?
                  Co ma cieknąć, jeżeli zawartość męskich gruczołów poszła w kobietę albo do
                  prezerwatywy?
                  Czy wacek nie wisi, skoro po wytrysku wiotczeje?
                  Czy kobieta po stosunku musi się myć, jeżeli się myła przed stosunkiem?
                  ---------------------
                  proszę mi wybaczyć ignorancję, ale jestem prawiczkiem i nie miałem przyjemności
                  obserwowania normalnie spółkującej pary i jej zachowań post coitum.
    • Gość: Thilus Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 22.01.04, 20:33
      Kiedys w MacGyverze (pelnometrazowym) glowny bohater mial do rozbrojenia
      zapalnik, ktory musial jakos otworzyc. Chwilke sie rozgladnal po czym znalazl
      rakiete tenisowa (a byla to elektrownia atomowa zdaje sie).
      Z reszta Mac zawsze wszystko znajdowal tam gdzie trzeba...
      • Gość: Gajta Re: Kretynizmy z filmów prod. Holywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 22:08
        Poród zaczyna się zawsze bardzo gwałtownie i trwa bardzo krótko. Bohaterka
        zwija sie w boleściach od pierwszych chwil akcji porodowej i ledwo zdąża do
        szpitala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka