mister1 Re: Humor zydowski 17.11.04, 08:38 Dwóch ortodoksyjnych zwiedza cmentarz, podziwiają macewy, pomniki, patrzą, a tam gigantyczny grobowiec fabrykanckiej rodziny. Marmur włoski, granit, złocenia, potęga, wrażenie niebywałe. Patrzą, podziwiają, obchodzą w koło... - Aj, widzisz, Mosze... Tacy to sobie żyją... Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 18.11.04, 07:17 Szlojme!-woła matka do syna trzepiacego dywan-dlaczego ty głaszczesz zamiast trzepać?Przecież tam tyle kurzu!!! -Bo zauważyłem-mówi Szlojme-że jak trzepię to się jeszcze bardziej kurzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MR Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 19.11.04, 18:38 Rabin dokładnie studiuje rachunek za zjedzony obiad, po analizie wzywa kelnera: - Panie starszy, a te 25 dolarów to niby za co jest? - To za duszoną wątrobę. - A czyja ta wątroba była?! Rockeffelera?!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alijah22 Re: Humor zydowski IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 20.11.04, 22:59 Jeszcze dziś wiele osób pisze ręcznie cyfrę 7 z poziomą kreską w połowie wysokości. Kreska ta zaniknęła w większości stylów pisma maszynowego i komputerowego. Ale czy wiecie dlaczego ta kreska przetrwała do naszych czasów? Trzeba powrócić do czasów biblijnych, kiedy to Mojżesz wspiął się na górę Synaj. Gdy zostało mu podyktowane 10 przykazań, zszedł do swego ludu i zaczął odczytywać im donośnym głosem każde przykazanie. Gdy doszedł do siódmego, odczytał: "Nie będziesz pożądał żony bliźniego swego", na co z tłumu odezwały się liczne głosy: "Skreśl siódemkę, skreśl siódemkę!". Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 22.11.04, 14:57 Stary Aaron leży już na łożu śmierci. Przyszedł doktor i po badaniu rozmawia z jego żoną- Sarą, która zatroskana pyta: - Panie doktorze... wczoraj miał 39, dzisiaj ma 40... Ja się bardzo boję, co będzie, gdy jutro dojdzie do 41... Na to z łóżka słychać słaby głos: - Jjjaaak ddooojdzie dddo 41... tttooo... sssprzedać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heh Re: Humor zydowski IP: *.smstv.pl / 81.210.104.* 08.10.05, 19:09 szczegolnie ze 7 przykazanie brzmi "nie kradnij" :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tretre Re: Humor zydowski IP: *.cable.mindspring.com 24.04.06, 11:47 u zydow jest to bodajze "nie cudzoloz" (kosciol zdeformowal lekko dekalog) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antysemita Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 16:17 7 nie kradnij padalcu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Humor zydowski IP: *.com.pl 23.11.04, 14:34 Do rabina przychodzi kupiec i prosi go o przechowanie większej sumy do niedzieli do rana. Jestem w podróży, jest piątek, muszę nocować w hotelu w obcym mieście i boję się o swoje pieniądze, więc proszę cię rebe przetrzymaj te pieniądze przez szabas. Rabin zgodził się, zawołał swoich współpracowników i przy nich włożył plik banknotów do szuflady solidnego biurka. W niedzielę kupiec przychodzi do rabina i prosi go o zdeponowane pieniądze, na co rabin - jakie pieniądze? No przecież przedwczoraj przy świadkach dałem ci plik banknotów i ty go schowałeś do szuflady. Mosiek - czy ten pan był tu kiedykolwiek - nigdy go nie widziałem, a ty Moryc widziałeś tego pana - nigdy - a ty Josek - nigdy go tu nie było. Kupiec rozpacza, na co rabin wyjmuje z szuflady plik banknotów, wręcza mu i mówi - widzisz pan z kim ja muszę pracować? Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 23.11.04, 15:40 W Rosz Haszana tzn. święto Nowego Roku Bóg wyrokuje, co spotka człowieka w następnym roku, a dziesięć dni później tzn. w święto Jom Kipur ostatecznie przypieczętowuje ten wyrok. Jednakże w święta nie wolno ani pisać, ani pieczętować. Rabi Jicchok z Berdyczewa mawiał: "Jeżeli w Rosz Haszana i Jom Kipur wyroki Boskie będą dla mnie pomyślne, to nic nie powiem. Ale w przeciwnym razie wytknę Bogu, że w Rosz Haszana nie wolno pisać, a w Jom Kipur pieczętować." Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 24.11.04, 15:14 Jojne wchodzi do restauracji i zamawia pieczeń cielęca z marchewka.Po chwili kelner wraca z kuchni i mówi:-Marchewki niestety zabrakło.Czy może być bez buraczków?? Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 24.11.04, 20:31 Rozenkranc miał przyjaciela: pana Rappaporta. Pan Rappaport miał nadobna żonę. Pewnego dnia Rappaport wyjechał na parę dni służbowo. Więc Rozenkranc w te pędy do Rappaportowej. Zaprosił do teatru, na kolację. Po kolacji złożył tzw. "niemoralną propozycję". -Ależ panie Rozenkranc, ja nie jestem kobietą lekkich obyczajów ! A kto tu mówi o pieniądzach ? na to Rozenkranc. Odpowiedz Link Zgłoś
mela_bruxa Re: Humor zydowski 23.08.06, 16:11 Dyskretna rozmowa na przyjęciu: - Za noc z panną Salcią oddałbym wszystko! - No co też pan! - Nawet tysiąc dolarów! Panna kryguje się, odmawia, wreszcie z rumieńcem na liczkach odpowiada: - Tak... - A za pięć dolarów? - Ależ... zakogo mnie pan uważa?!? - To już ustaliliśmy, teraz negocjujemy cenę... Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 25.11.04, 15:14 Więc chce się pan ożenic z moją córką? - Tak. - I powiada pan, że jest uczciwym człowiekiem? - Tak. - To w takim razie z czego będziecie żyli? Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 25.11.04, 19:38 Młode małżeństwo spaceruje po parku. Patrzą na dwa pływające i tulące się do siebie łabędzie. - Salcie, a może byśmy zrobili to samo co one? - Mosiek,ty chyba oszalałeś! Dla twojej przyjemności nie będę tyłka w wodzie moczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 26.11.04, 20:16 Wiesz-mówi Icek do przyjaciela-czytałem ostatnio, że w Europie kobiety żyja dłużej od mężczyzn. -Wiem-mówi Ajzyk-szczególnie wdowy! Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 28.11.04, 11:33 Umarł Żyd. Notariusz odczytuje testament zmarłego. "Mojej ukochanej żonie Sarze, która towarzyszyła mi w doli i niedoli, zapisuję z mojego nieruchomego i ruchomego majątku wszystko, co jeszcze nie należy do niej, tj. moje kijki golfowe i tego Picassa z tyłu sklepu. Mojej ukochanej córce Malce, najlepszej dentystce w Stanach Zjednoczonych, zapisuję to czerwone ferrari i pięć milionów dolarów w gotówce. Mojemu ukochanemu synowi Mosze, najlepszemu prawnikowi w Stanach Zjednoczonych zapisuję czerwoną corvettę i pięć milionów dolarów w gotówce. Mojemu szwagrowi, Louisowi, ukochanemu bratu mojej żony, który nie przepracował ani jednego dnia w swoim życiu, lecz za to mieszkał i stołował się u mnie w domu przez wiele lat i który mimo wszystko nosił najlepsze ubrania, i który palił zawsze tylko najprzedniejsze cygara - MOJE, który wypomniał mi, że nie wspomnę go w swoim testamencie - HELLO LOUIS!" Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 29.11.04, 08:43 Mojsze pyta przyjaciela:-Słuchaj Aron,czy ty wierzysz w Boga?-Nie, ale na wszelki wypadek udaję że tak.-Dlaczego?-Bo jak Boga nie ma, to chwała Bogu.No ale a nuż Bóg jest, to nie daj Boże!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 30.11.04, 20:35 Przychodzi mąż wieczorem do sypialni i zastaje swoją żonę w łóżku z jakimś facetem. - Co wy tu robicie? Na to żona mówi do kochanka: - Mówiłam ci, że to idiota. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 01.12.04, 07:24 Dwaj konkurujacy komiwojażerowie, pan Cymerman i pan Akerman spotykaja się w pociagu.-Dokad pan jedzie?-pyta pan Cymerman. -Do Radomia.-No powiedz pan sam, jaki z pana oszust! Pan mnie zapewnia że jedzie do Radomia żebym ja pomyslał że pan jedzie do Kielc.Ale ja wiem, że pan naprawdę jedziesz do Radomia, to dlaczego pan kłamiesz?! Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 02.12.04, 08:59 Pani Goldberg zauważyła, że jej stary maż ostatnio zawsze zaczyna czytanie gazety od nekrologów i usmiecha się przy tym.-Z czego jestes taki zadowolony jak czytasz te nekrologi?-pyta-Z tego, że jeszcze mojego nazwiska tam nie ma!! Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 02.12.04, 23:49 Mełamed czyta z Dawidkiem Biblię po hebrajsku i tłumaczy mu poszczególne słowa: - Watamot - i umarła. - Sara - Sara. - Kto umarł, Dawidku? - Watamot umarła - odpowiada dziecko. - Ty głupcze, nic nie zrozumiałeś! Watamot to po polsku: i umarła, Sara - Sara. Sara umarła. No więc kto umarł? - Ja już nic nie rozumiem - mów przestraszony Dawidek. - Czy to jakaś zaraza? Watamot umarła, Popolsku umarła, a teraz jeszcze Sara umarła? ! Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 04.12.04, 14:51 Nauczyciel pyta malego Moska: - Pożyczyłem od twojego ojca sto tysięcy złotych i po trzech miesiącach oddałem dwadzieścia trzy tysiące. Ile pozostałem dłużny? - Sto tysięcy. - Cóż to?! Nie znasz rachunków? - Rachunki znam, ale pan nie zna mojego ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 06.12.04, 15:30 Przed sadem rabinackim toczy się sprawa o gwałt. Oskarżony to mały, chudy mężczyzna, natomiast poszkodowana to prawdziwa herod-baba. Rabi każe jej opowiedzieć jak to było.-Rebe-zaczyna powódka-Chaim zaprosił mnie do lasu na spacer. Gdy zeszlismy ze scieżki ten łajdak rzucił się na mnie i zgwałcił!!!- Sure-Szajndł, jak Chaim mógł cię zgwałcić?-rabin zaczyna się irytować-Przecież jestes wysoka, silna kobieta a Chaim jest chudy i słaby. Jak to było na prawdę? -No, ja trochę przykucnęłam... Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 07.12.04, 14:38 Pan Kaminer dostał zaproszenie do kuzyna w Anglii. Wybrał się do Londynu w lipcu. Przyjeżdża a tu leje. Przechodzi dzień, drugi, trzeci, wciaż leje. Zdenerwowany pyta kuzyna:-Kiedy tu u was bywa lato?-Różnie-odpowiada kuzyn-w zeszłym roku wypadło w srodę! Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 08.12.04, 16:15 Żyd, zapraszając znajomych na barmicwę swojego pierworodnego, tłumaczy im, jak najlepiej trafić: - Jak dojdziecie już do domu, macie mocno kopać nogą w drzwi... - Dlaczego nogą? - pytają goście. - Bo przecież ręce będziecie mieli zajęte prezentami! Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 09.12.04, 15:53 Abram, właściciel straganu warzywniczego na bazarze, mówi do żony: - Zapamiętaj, nie kupuj dzisiaj nic od Rabinowiczowej! - A czemu? - Bo pożyczyła naszą wagę... Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 10.12.04, 15:10 Pewien Żyd, któremu urodził się syn, mówi do przyjaciół: - Jeszcze nie zrobiłem mojemu synkowi metryki. Jak myślicie, podać wcześniejszą czy późniejszą datę urodzenia? - Wcześniejszą - radzi jeden. - Póżniejszą - radzi drugi. - A dlaczego nie podać prawdziwej daty? - pyta trzeci z przyjaciół Żydów. Na to szczęśliwy ojciec: - Rzeczywiście, o tym nie pomyślałem... Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 13.12.04, 07:37 Dwóch Żydów wybrało się w interesach za ocean. W pewnej chwili statek, którym płynęli, zaczął tonąć. Jeden z nich wpadł w straszliwą rozpacz, na co drugi mówi: - Co się z tobą dzieje? To twój statek, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 14.12.04, 06:59 Dwóch Żydów zostało zaproszonych na obiad u bogatego przemysłowca. Uzgodnili między sobą, że ten, kto będzie miał dogodniejszą pozycję, ukradnie srebrne nakrycia, a po obiedzie skradzione przedmioty podzielą między sobą. W chwili, kiedy goście przechodzili do salonu, jeden pyta drugiego: - Ile? - Cztery nakrycia. - Podziel się ze mną! - Jeszcze co! - A nasza umowa? - Daj mi spokój z umową. Gdy goście przechodzą do salonu, pierwszy Żyd zwraca się do nich: - Proszę państwa, pokażę teraz państwu kilka sztuk magicznych. O, może pani domu zechce mi podać cztery nakrycia. Pani domu przynosi cztery nakrycia. - Oto teraz, proszę państwa, owijam je w chusteczkę, kładę do mojej kieszeni. A teraz trzy razy uderzam się po kieszeni i oto nakrycia z mojej kieszeni znalazły się w kieszeni tego oto pana. Proszę je stamtąd wyjąć... Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 15.12.04, 07:28 Rozmawia dwóch Żydów: - Moryc, czemu się tak trzymasz za twarz? - Izaak, widzisz tamtego fircyka? On chciał mi przywalić. - No to jak tylko chciał, to czemu się trzymasz za twarz? - Bo jak chciał to przywalił. - To skoro przywalił, czemu mówisz że chciał? - Oj, Izaak. Jakby nie chciał to by nie przywalił. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 15.12.04, 10:12 Przed swietami Bozego Narodzenia Zyd pyta rabina: Rebe, czy Zyd moze miec w domu choinke? Moze, odpowiada rabin, ale po co...??? Odpowiedz Link Zgłoś