zoofka Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 15.12.09, 22:54 na punkcie włosów. Muszą być tak a nie inaczej upięte, związane, ułożone przed wyjściem z domu. Jeśli cokolwiek we fryzurze nie jest tak jak powinno być, przez pół dnia będę poprawiać. Wszędzie - w pociągu, w sklepie, gdziekolwiek. I najgorsze jest to, że jak mi już raz nie wyjdzie, to poprawianie też zazwyczaj nie wychodzi. I pod koniec dnia mam dość :) to się leczy? na punkcie absolutnie czystych podeszw u stóp. No po prostu nienawidzę, jak do podeszwy stopy przyklei mi się cokolwiek. Ziarenka piasku doprowadzają mnie do szału. Z tego powodu codziennie odkurzam podłogi i rzadko chadzam boso po mieszkaniu. Najgorzej jak muszę wstać nocą do dziecka. Zamiast uspokoić płaczącego niemowlaka, najpierw strząsam z obrzydzeniem piasek ze stóp. To mój priorytet :D na punkcie prania (mam tu jakaś bratnią duszę). Uwielbiam ładować brudy do pralki a później to wieszać :) zapach akurat jest dla mnie sprawą drugorzędną dużo tego mam, ale na szybko przychodzą mi do głowy te fioły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winona Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.12.09, 22:22 Właśnie dzisiaj sobie uświadomiłam,że przecież też mam fioła. Fioła na punkcie kryształów Svarowskiego. Wszystko co ma kryształy Svarowskiego od razu budzi moje zainteresowanie. Często taką rzecz kupuję. ( Nieraz tylko dlatego, że ma owe kryształy ). A jest tych rzeczy, że ho, ho, ho... Ubrania, biżuteria, artykuły dekoracyjne do domu, sprzęt AGD np. lodówka, płytki ceramiczne, tapety, tkaniny, ręczniki itp., itd. Ostatnio w " Zetce " mówili, że jubileuszowa edycja Scrabli też jest z kryształami Svarowskiego. I przy okazji zastanawiali się czy jest jeszcze coś do czego Svarowski nie dołożył swoich kryształów? Odpowiedź brzmiała : Tak. Jest. Papier toaletowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psycholka Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 00:42 cokolwiek co stoi krzywo lub wyglada jakby mialo upasc albo poprostu stoi w absurdalnym miejscu doprowadza mnie do szału. Najgorsze jest jesli ktos postawi krzywo kubek na podstawce albo jak cos wystaje lekko poza krawędź np. stołu... Odpowiedz Link Zgłoś
dupsztalka Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 19.12.09, 19:03 Mówisz poważnie z tymi kryształami? Na serio są w sprzęcie AGD, płytkach tapetach czy ręcznikach? Pytam z ciekawości, bo w sumie nie interesuje się tym i nie wiem. A Twoja wypowiedź mnie zaintrygowała :) POZDRAWIAM :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ko_kartka Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 23.02.10, 17:06 Na serio to są jeszcze na nartach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: becia73 beata IP: *.kalisz.mm.pl 18.12.09, 23:55 Mam fioła, jeśli chodzi o czystość powierzchni płaskich, panele i płytki myję codziennie; broń Boże co by coś do łapci się przyczepiło. A mam mega kłaczącego psa (teściowej, wyjechała za granicę i przypadł nam obowiązek opieki...) , i tak się wkurzamy oboje; ja bo kłaczy, ona bo boi się odkurzacza ;( Ehhh.... Odpowiedz Link Zgłoś
mimose Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 19.12.09, 17:28 Nienawidzę włosów w mydle. Ni cholery się takim nie umyję, biorę szampon albo żel. A jak nie mam wyjścia, bo jest tylko mydło, to umyję się dopiero jak wyjmę wszystkie włosy z mydła (oczywiście z wielkim obrzydzeniem). Nie cierpię też (przepraszam za dosłowność) osr***j muszli klozetowej, osikanej deski (hipermarkety, nie wiem jakim cudem nie umieją trafić do dziury, skoro na niej siedzą) i brudnej umywalki. Ale, co najciekawsze, w brudnej wannie mogłabym się umyć :D Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 19.12.09, 17:35 o? tak z ciekawości - skąd się biorą włosy w mydle? żadne moje mydło nie miało zarostu... Odpowiedz Link Zgłoś
dupsztalka Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 19.12.09, 18:58 Włosy na mydle? Hmmm kiedy używałam mydła w kostce, to też zdarzało mi się spotkać z włosami na mydle. Myślę, że biorą się na przykład stąd, że jak kąpiemy się w wannie i myjemy głowę, to kilka włosów nam wyleci. A jeśli mydło sobie swobodnie pływa w owej wannie, to mogą się przykleić. Albo jeśli ktoś używa gąbek do kąpieli. To często tam siedzą włosy. A gdy pocieramy mydłem o gąbkę, aby namydlić, to często zbieramy też włosy :) Ma ktoś inne pomysły? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mimose Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 19.12.09, 19:23 Gąbki z włosami też nie dotknę, fuj. Są tam też włosy łonowe! Niektórzy zamiast namydlić dłoń i się umyć, to namydlają bezpośrednio swoje miejsca intymne. Boże, chyba się wyrzygam. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 19.12.09, 19:32 A! czyli w grę wchodzi technika mycia, a nie cechy osobnicze mydła. dlatego moje mydło jest łyse, czego i wam wszystkim serdecznie życzę z okazji zbliżających się świąt :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mimose Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 19.12.09, 22:24 A dziękuję m.in. bardzo :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mony Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 00:07 Na punkcie układania ciuchów w kostkę. Wakacje, mazurskie lasy, przyczepa campingowa, narąbana jak szpadel walę się do wyra bez mycia, ale to co z siebie zdjęłam, złożone w kostkę, zaległo na odpowiedniej półce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szampanna ogłoszenie ;) IP: *.sta.asta-net.com.pl 20.12.09, 12:10 czytam, czytam te Wasze fijoły i postanowiłam dać ogłoszenie: Wszystkich, mycia lodówki, składania ciuchów w kostkę oraz innych obsesji dobrej pani domu, sredecznie zapraszam do siebie! Zapewniam mnóstwo materiału do wyżycia się nań, a w ramach rewanżu stawiam najlepszą kawę w Waszym życiu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szampanna Re: ogłoszenie ;) IP: *.sta.asta-net.com.pl 20.12.09, 12:13 buuuu - ogłoszenie mi się zepsuło: miało być: wszystkich, którzy mają f. na punkcie prasowania, odkurzania i mycia podłóg, mycia lodówki, składania ciuchów w kostkę oraz innych obsesji dobrej pani domu, zapraszam do siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
dupsztalka Dobry pomysł :) 20.12.09, 21:09 Przyznam szczerze, że to bardzo, ale to bardzo ciekawy pomysł z tym ogłoszeniem :):):) hihi Można w świetny sposób spożytkować te wszystkie fioły :):) To byłoby naprawdę dobre. Jeden dzień i wszystko piękne, czyste, wyprane, poukładane, wyprasowane i płaskie powierzchnie umyte :) Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Dobry pomysł :) 21.12.09, 00:17 w moim przypadku nie byłoby to tak proste :) jako gość poprosiłabym raczej o kapcie niż o odkurzacz (patrz. fioł czystych podeszw u stóp) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lejla Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.inscyber.hk 20.02.10, 23:28 Ja mam strasznego fioła na punkcie wyduszania pryszczy i wągrów. Wiem - mówi się, że niby nie wolno ich dusić, ale ja po prostu muuuuuszę :) Drugi fioł mam taki, że jak widzę niezidentyfikowane obiekty w potrawie, to od razu wyobrażam sobie, że są to jakieś robaki, muchy, glistki i od razu tracę apetyt. Podobnie z włosami. Nawet nie wiem jak byłabym głodna, to jeden włos na kanapce i od razu odruch wymiotny. Ostatnio miałam takiego pecha, że w prawie każdym schabowym, którego jadłam był zawsze jakiś włos. Od tamtej pory każdy ukrojony kawałek ostro świdruję wzrokiem, zanim go wezmę do buzi :) :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zębina Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.pfaffeneder.org 21.02.10, 16:50 Na punkcie zębów. Cały czas chodzę i je czyszczę. Po każdym posiłku, po każdym papierosie. Nawet w pracy zawsze wykorzystuję każdą wolną chwilę by skoczyć do WC na mycie zębów. W domu zawsze mam pod ręką stosik wykałaczek i nici dentystyczne po kieszeniach bo w każdej sytuacji moga być potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
gad.forumowy Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 21.02.10, 19:13 Na punkcie rękawiczek... skórzanych w szczególności, choć nie tylko ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadowolona z życia Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 20:37 Ja mam obsesję na punkcie pomalowanych dokładnie paznokci i eleganckiej piżamy. Mój facet gdy zobaczył mnie wieczorem podczas wyjazdu do Sopotu w piżamie o mało nie zemdlał. Ze wzrokiem spaniela zarzucił mnie tekstem kochanie ależ ty rewelacyjnie wyglądasz - ja mu na to wiesz Sopot to duże miasto (mieszkamy w lesie na małej wsi) gdyby w nocy wybuch pożar i wybiegłabym na boso i w piżame nie było by obciachu:-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Myszk.miki Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.org.all.de 21.02.10, 21:25 Mój fioł może wydawać się niektórym obrzydliwy, ale się z nim podzielę. Chodzi o to, że mam fioła na notorycznym sprawdzaniu zapachu swojego ciała.Sprawdzam, czy nie śmierdzą mi pachy, stopy i czasem krocze podczas miesiączki.Obwąchuję się i jak wyczuję niemiły zapach od razu idę pod prysznic. Z kolei moja koleżanka ma fioła na punkcie kupowania bielizny w ciucholandach.Nie przejdzie obojętnie obok ciucholandu i stoiska z bielizną. Zawsze kupi sobie jakieś majtki lub stanik. Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 22.02.10, 23:01 Był taki skecz Monty Pythona z Organizacją Fetor i tam jeden gość bez przerwy wkładał sobie łapy w różne zakamarki ciała i wywąchiwał :-D Mnie też zdarza się siebie obwąchiwać, ale lepsze to, niż kompletny brak zainteresowania wonią swojego ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
friendlyhag Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 22.02.10, 01:10 Mega fioł mam na punkcie mycia rąk - stąd zawsze noszę ze sobą żel antybakteryjny, no po prostu nie cierpię lepiących się brudnych rąk. Tragedia to była na studiach, jak przylatywałam na wykłady czasem za późno na umycie rąk i męczyłam się czując nieomal brud z ulicy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznawca Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 08:45 Witaj ja również mam fioła na punkcie mycia rąk nienawidzę kiedy mi się kleją i prawie 30 razy dziennie myję ręce ^^ Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 22.02.10, 13:30 1, sprawdzania, czy mam przy sobie klucze od domu. Nie bezpodstawnie :) Wyrobiłem sobie taki nawyk po kilku nieprzyjemnych przygodach. 2. Sprawdzania maili, obserwowanych na wikipedii itp. 3. Rolmopsów i innych śledzi na kwaśno. Zawsze muszę mieć zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
oposka Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 24.02.10, 10:17 za "staych" czasów "rekamówkowych " miałam fioła na punkcie składanie reklamówek w kostke :D koszmar wyobrazcie sobie ,ze w momencie kiedy potrzebna była reklamówka nie mogłam uzyc pogniecionej bo to kolidowało ogromnie z moim wrażeniem estetycznym i wolałam o zgrozo kupić nową ;/ niz użyć pogniecionej . Całe szczescie ,że dziś już nie używa się tego gówna przynajmniej przez moją rodzine no ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oposka Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 24.02.10, 10:24 a i co godzine lub 1,5 myję rece a pózniej je kremuję nawet jak siedzę 8 godz. w pracy za biurkiem ;/ to jest troszkę dziwne przyznaję się .. a i jeszcze wąchanie ubrań :D wiem śmieszne ale jak ściagam pranie z suszarki , która jest na dworzu to zawsze ale to zawsze muszę obwąchać ręczniki i inne ciuchy dlaczego ano tak bezpodstawie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eme-se Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: 167.1.176.* 25.02.10, 15:28 robienie prania: cos w tym jest : uwielbiam robic pranie i na przyklad w czwartek mysle z przyjemnoscia ooo juz niedlugo sobota to zrobie pranie! I np nie zrobie prania w czwartek w 'zwyczajny' dzien bo mi szkoda ! wole sobie odlozyc 'przyjemnosc' na sobote! ale pogieta jestem.. zanim cokolwiek zjem MUSZE to powachac: nie ma takiej mozliwosci, zebym po prostu wziela cos do ust Jakis pierwotny instynkt moze.. aha, no i jeszcze przeceny, ciucholandy, sklepy po cztery zlote Kupowanie dla kupowania - nie moge sie z tego wyleczyc ! Odpowiedz Link Zgłoś
trynyti Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 08.03.10, 23:00 Ja mam fioła na punkcie drewnianych łyżek do mieszania...jak widzę u mojej teściowej takie które mają więcej lat niż ja to mam ochote się ich pozbyć... widzę te zarazki i to wszystko :/ na punkcie łóżka, nie położę się na takim na który spało kilkanaście osób, jak jestem u chłopaka to tylko i wyłącznie na jego. Plastikowe talerzyki a fe niecierpie, aluminiowego "sprzętu" kuchennego (których moja teściowa ma mnóstwo, dlatego nigdy z nią nie zamieszkam ;)),prześcieradło musi być zawsze idealnie rozłożone, zabezpieczone przed marszczeniem się, aaa i największy "problem" jaki mam to zapach z lodówki... jak jestem u kogoś i otworzy lodówkę a tam mieszanka super wybuchowych rzeczy które sa tak po prostu włożone i mieszają się zapachami to na wymioty mi się zbiera.. dlatego ja wszystko dokładnie zawijam, owijam itd ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 09.03.10, 00:20 Na punkcie prania - popularne, jak widać :-D Uwielbiam prać w pralce, sortować, wkładać, sypać proszek/wlewać płyn, programować, potem wyciągać i rozwieszać. A potem latać i 100 razy sprawdzać, czy wyschło. Na punkcie czystego kibla - nie spocznę, kiedy widzę brud. na punkcie kotów - uwielbiam, nie przejdę obojętnie wobec żadnego. Koty znajomych męczę swoją nachalnością :-D Swojego też, ale ten to sado-masochistyczny diabeł. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabuly Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 09.03.10, 10:38 Mam kompletnego fioła na punkcie roślin doniczkowych którymi mam obstawiona większość domu. Podlewam je i pielęgnuję, a jak nie mam z kim pogadać to wygłaszam monolog do zemiokulkisa albo innego fikusa. Dobrze nam razem. Mam też makabrycznego fioła na punkcie butów tylko z nimi pogadać się nie da dlatego stoją w pudłach w garderobie do której już przez te buty nie mogę się wcisnąć od dawna nie wiem co ja tam tak do końca mam. Ale chyba najgorsza jest moja obsesja wokół zdrowego i regularnego jedzenia całe dnie planuję pod kątem jedzenia. Wszystko z zegarkiem w ręku, żeby świeże i na czas było. Do tego stopnia, że mogłabym książkę kucharską napisać pod kątem czasu przygotowania konkretnych dań z dokładnością co do setnych sekundy. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbert Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 09.03.10, 13:07 Mam paranoję na punkcie niedomkniętych szuflad. Albo rzeczy wystających z szuflad. Albo szaf. A na prześcieradłach, narzutach i kapach nie może być najmniejszej fałdki. Zdaje się, że parę miesięcy pracy w hotelu wpłynęło nieodwracalnie na moje życie :] Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 10.03.10, 13:11 szafki to też moja zmora biuro, mieszkanie, inne pomieszczenie- potrafię podejść i je po prostu domknąć Odpowiedz Link Zgłoś
labellaluna Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 09.03.10, 16:46 1. mam lekkiego fiołka na punkcie ręczników. zakupiłam kilka super hiper jakości i teraz zajmuję się nimi jak małym dzieckiem. zmieniam je dwa razy w tygodniu, a po praniu składam równiutko do szafki, stroną zagiętą do przodu i tak aby nie było widać z boku pojedynczych płacht ręcznika - tylko gładkie zagięcie. Dodam, że preferuję ręczniki białe lub ecru bo jak są wyprane to są taaaakie czyste. Moim marzeniem jest posiadanie wielkiego kredensu, gdzie mogłabym mieć ręczników na kopy - wszystkie puszyste i białe. 2. nie pozwalam mężowi siadać na łóżku, znaczy gołej pościeli, w ciuchach tych do wychodzenia z domu. Na samą myśl, że wcześniej siedział gdzieś na brudnym krześle, ławce, aż mnie wzdryga, bo widzę te wstrętne zarazki. Można siadać w ciuchach domowych, tych w których się nie wychodzi z domu, ale i to nie za bardzo mi się widzi. Od tego jest narzuta, a w pościeli się leży nago lub w piżamce. 3. nienawidzę, jak drewniane łopatki, łyżki, widelce czy deski do krojenia pękają. oczyma wyobraźni widzę całe zastępy zarazków gnieżdżące się w szczelinach. Tak więc taki przedmiot sruuuu do kosza i pędzę kupić nowy. 4. nienawidzę mydeł w kostce i w życiu się takim nie umyję. jak leży tylko takie to umyję się samą wodą. Fuj, siedlisko zarazków, a jeszcze włosy czasem, no aż mnie skręca. Mydło w płynie to podstawa i dziwię się, że ci co mają takie problemy z tymi w kostce, nie zakupią sobie w płynie. 5. nigdy nie zagotuję dwa razy tej samej wody w czajniku. zawsze wlewam świeżą i jeszcze opłuczę czajnik wcześniej. 6. w każdy weekend zapalam świece wieczorem, dla podkreślenia, że to nie jest zwykła część tygodnia. 7. mam manię codziennego sprawdzania pazurków u mojej kici. jak odchodzą jej takie płatki, tak że już prawie się nie trzymają, to je sama odrywam, ku niezadowoleniu futrzaka. 8. w życiu nie wyjdę z domu bez makijażu, choćby tuszu do rzęs, odrobiny bronzera i błyszczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dgf Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 01:13 Mam fioła sypialnianego. Dotyczy on jednak głównie sytuacji sypiania z drugą połówką; jeśli sypiam z jakichś względów sama, to fioł się aż tak nie uwydatnia :) Fioł polega na usiłowaniu zachowania jak największej czystości - pościeli oraz osób :P Moja kobieta lubi chodzić do łazienki boso (!!!) i zmuszam ją po powrocie do "umycia" stóp nawilżanymi chusteczkami, choć i tak jest to bezprzykładne pójscie na kompromis z mojej strony. Przedmioty okołołóżkowe muszą być czyste, przez nikogo poza nami dwiema nie dotknięte. Brzydzi mnie sama myśl, że do łóżka mogłyby z nami wejść zarazki jakiegoś "obcego", bo potem przecież mogłyby się one dostać w intymne okolice naszych ciał. Brrrr. W hotelach seks tylko na przywiezionej z sobą cienkiej pościeli, albo jako efekt naprawdę nie do powstrzymania libido (później jednak pojawiają się czarne myśli na temat tego, ile osób dotykało pościeli, w której to robiłyśmy... praczka? pokojowa? BRRRRR... Nawiasem mówiąc w jakimś dokumencie o królowej angielskiej mówili, że jej pościel jest prana bodajże cztery razy i dopiero potem prasowana... ale ja sobie i tak myślę, że spałabym w niej tylko pod warunkiem, że osoby piorące i prasujące i zaścielające łóżko robiłyby to w rękawiczkach jednorazowych i podobnych kombinezonach...) W sytuacjach spania "pojedynczego" po pościeli może mi nawet chodzić kot (łapami, którymi chodził do kuwety, jak to już ktoś zauważył...) i mogę nawet nie wziąć prysznica. Nie, żebym to lubiła, ale ZNIOSĘ, kiedy jestem np. bardzo zmęczona. W przypadku spania "w parze" nie ma mowy o takim haniebnym braku higieny. Odpowiedz Link Zgłoś
knokkelmann1 Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 14.03.10, 19:05 zawsze muszę mieć gorącą kawę. Jak nie jest gorąca podgrzewam ją w mikrofali - nawet 3 lub 4 razy Odpowiedz Link Zgłoś
alinka_ve_2012 Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 14.03.10, 19:50 Czasami tez z wchodzę na niektóre brzydkie strony na necie. I mimo, że swój laptop używam tylko i wyłacznie ja sama. I ciągle jest w moim pokoju i nikt nie wchodzi nie proszony.. To zawsze usuwam wszystkie ślady.. Tylko dlatego, bo wyobrażam sobie że jeżeli na przykład przejechałby mnie samochód, albo szlag mnie tarfił w inny sposób.. , że wszyscy w rodzinie i nie tylko, oglądaliby czego to ja nie przeglądałam.. Odpowiedz Link Zgłoś
zdenerwowanyprezespis Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 12.09.10, 21:14 Nienawiść zalewa mi mózg... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :* Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.121.113.82.net.de.o2.com 13.09.10, 09:38 - czytania gazet - bez nich czuję się głupia - sprawdzania gmaila i facebooka milion razy na dobę - oglądania od góry do dołu dziewczyn z fajnym stylem ubioru. zwracam na nie znaczine większą uwagę niż na facetów (jestem kobietą). czasami podnoszą zaskoczone brwi. - herbaty zielonej, gorącej każdego ranka - inteligentnych elokwentnych mężczyzn patrzących głęboko w oczy. słabe te fioły mi wyszły... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emka Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 14:46 - swoich kotek. Składam im życzenia, gdy jest po temu okazja, śpiewam kołysanki jak śpią. Często rezygnuję z pewnych rzeczy tylko dlatego, ze któraś z kot siedzi mi na kolanach - zdrowych zębów. Jako dziecko potwornie bałam się dentysty. Dziś boję się o kieszeń. Dlatego nie jem slodyczy, które uwielbiam, nie piję herbaty, coli, rzuciłam palenie. Jedynie z kawy z mlekiem nie umiem zrezygnować - butów. Niestety z przyczyn finansowo lokalowych nie mogę pozwolic sobie na ilość i jakość o jakiej marzę. Jako zadośćuczynienie wyobrażam sobie, że upragnione obuwie mam na nogach. I tak jadac do pracy mam na nogach czarne szpilki, a wracając zamszowe botki za kolana w kolorze rudym Odpowiedz Link Zgłoś
zdenerwowanyprezespis Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 15.09.10, 18:05 A kiedy Pomnik dla Brata Mego, Narodowego Bohatera ? Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 19.09.10, 05:38 ~ ksiazek. kupuje szybciej niz czytam, i kupuje namietnie ~ wyjasniania. jesli mysle ze ktos mnie nie rozumie to bede wyjasniac do zemdlenia. obydwojga. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
liiona Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 26.09.10, 17:55 Okna muszą być czyste. Podłogę myję kilka razy dziennie, domownikom nie podoba to się. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) 26.09.10, 18:02 Absolutny numer jeden: swojego wyglądu, wszystko musi być ładne, dopasowane, makijaż, biżuteria, inne dodatki. Na punkcie swojej wagi, choć jestem szczupła. Odmówię sobie pysznego jedzenia, jeśli wiem, że nie powinnam jeść (stan chorobowy - wiem to). Paznokci, muszą być pomalowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herbaataa Re: Na punkcie czego macie FIOŁA? :) IP: *.net.stream.pl 28.09.10, 15:35 Fioł na punkcie butelek róznej maści stojących na stole, lawie, biurku-w kazdym razie gdzie indziej niz na podłodze. Nalać ile komu pasuje i fruuu ze stolu, bo inaczej szału dostaje! nawet na imprezach u znajomych po jakims czasie zeby zrobic sobie dolewke ludzie zaczynaja siegac pod stół:) Słuchawki od kompa nie moga lezec na biurku a zwykle moja druga polowa tam je zostawia wieczorem wiec absolutnie pierwszą czynnoscią, ktorą robie rano po wejsciu do pokoju to sprzatniecie ich. Odpowiedz Link Zgłoś