papapapa.poker.face
10.06.10, 19:03
Współczesne badania – McRobert, Granby, Blains i inni – pozwoliły
zestawić negatywne cechy zachowań wywołanych manipulacyjnym działaniem
heavy metalu, trash metalu i death metalu na świadomość człowieka.
Należą do nich: 1) zmiana reakcji emocjonalnych, od frustracji do
niekontrolowanej gwałtowności; 2) utrata zarówno kontroli świadomości,
jak i zdolności do koncentracji; 3) znaczne zmniejszenie kontroli
inteligencji i woli przez podświadomość; 4) podniecenie neurozmysłowe
powodujące euforię, łatwe uleganie sugestiom, histerii lub
halucynacjom; 5) poważne kłopoty z pamięcią, funkcjami mózgowymi i
koordynacją układu nerwowego; 6) stan hipnotyczny i kataleptyczny,
czyniący z osoby rodzaj bezwłasnowolnego „robota"; 7) stan depresyjny,
przechodzący w neurozę lub psychozę; 8) znaczny wzrost
tendencji samobójczych i skłonności morderczych; 9) znaczne
zwiększenie skłonności do samosądów, ale i samookaleczania się,
zwłaszcza w trakcie większych zgromadzeń; 10) nieodparte impulsy do
destrukcji, wandalizmu i zamieszek.
Dlaczego muzyka death metalowa oddziałuje na ludzką fizjologię totalnie
destruktywnie? Otóż dla człowieka poziom 80 decybeli jest progiem, od
którego głośność dźwięku zaczyna być nieprzyjemna, natomiast powyżej 90
dB staje się szkodliwa. Na koncertach trash i death metalowych głośność
muzyki dochodzi nawet do 110-120 dB. Będący elementem stylu, potężny
beat wpływa na kondycję człowieka. Wywołane przez gitary basowe niskie
tony z dodatkowym beatem powodują szereg zmian w płynie rdzeniowo-
kręgowym słuchacza. To z kolei bezpośrednio wpływa na gruczoł śluzowy,
który kieruje wydzielaniem hormonów. Badania nad muzyką metalową graną
w tak wysokich przedziałach głośności, wykazały na poniższe efekty
fizjologiczne w organizmie ludzkim: zmianę częstotliwości pulsu i
oddechu, podniesiony poziom wydzielania w gruczołach dokrewnych, w
szczególności gruczołu śluzowego; kiedy melodia podnosi się (wysokie
częstotliwości) krtań osób poddanych tej muzycznej nadstymulacji ściąga
się, a kiedy wysokość melodii opada, rozluźnia się; normalnie serce
ludzkie uderza średnio 70 - 80 razy na minutę, a w czasie słuchania
muzyki trash przy wysokiej głośności przyspiesza do 120 - 130 uderzeń.
Z tym związane jest również szereg kolejnych dramatycznych zmian w
organizmie.
Szczególnie interesująca jest reakcja wydzielania hormonu stresu,
adrenaliny (C9H13O3N). Wytwarzanie tego hormonu jest zupełnie normalnym
objawem każdej sytuacji stresowej (do takich zalicza się również
słuchanie muzyki rockowej przy dużej głośności). Jednakże bardzo silne
lub długotrwałe stresy powodują nadprodukcję
adrenaliny. Kiedy nie może ona być przetworzona za pośrednictwem
enzymów, zostaje przemieniona w substancję o nazwie adrenochrom
(C9H9O3N) i ten właśnie związek ma podobne działanie jak LSD! Wprawdzie
adrenochrom jest słabszym środkiem niż narkotyk, ale w dużej ilości
jest bardzo niebezpieczny.
www.niezalezna.pl/article/show/id/5850
podaje jako ciekawostke... cos jest na rzeczy z tym chwaleniem
szatana :P :)