Dodaj do ulubionych

"Squid game"

04.07.25, 09:55
Czytam sobie opinie na filmwebie, czytam... Zgadzam się z zarzutami, że tandetne wykonanie, przedramatyzowane, że jeśli chodzi o prawdopodobieństwo- kompletna baja itp., itd.
Ale ten serial to taka mroczna baśń i rozumiem, że nie ma być realistyczny. Coś jak stare batmany wink Jeśli chodzi o te do wyrzygu ckliwe sceny: przemowy, płacze, dłuuugieee ujęcia gąbbpatosem przepełnionych- taka jest specyfika kina koreańskiego i już. Nie można się zebry czepiać, że jest w paski wink
Jeszcze będę tutaj o tym serialu pisać, bo mnie poruszył. Odwyk forumowy na szczęście dopiero od siódmego, więc powinnam zdążyć napisać co mi tam w duszy zagrało.
Obserwuj wątek
    • omgojp Re: "Squid game" 04.07.25, 10:05
      Zakończenie.
      Kto wygrał? Główny bohater odniósł symboliczne, moralne zwycięstwo. Ale przegrał życie. I nie unicestwił zła, Squid game trwa i trwać będzie. Ale uratował dziecko. To dużo. Przegrał na pewno lider- bo udowodniono mu, że wybrał drogę łatwiejszą, a nie- jedyną możliwą.
      Wygrał gracz 222- bachor zgarnął kasę i jeszcze dostał fajnego tatusia w pakiecie wink
    • wybitniemondry Re: "Squid game" 04.07.25, 10:38
      omgojp napisał(a):
      > Odwyk forumowy na szc
      > zęście dopiero od siódmego, więc powinnam zdążyć napisać co mi tam w duszy zagr
      > ało.

      A ja już założyłem wątek do liczenia dni bez ciebie.
      Ale skasowałem, bo pomyślałem sobiem że jeśli utopiłaś się kręcąc śruby, to przecież nie będę liczył dni do końca swojego życia. Albo do końca forum.
      • omgojp Re: "Squid game" 04.07.25, 10:44
        I wlasnie dlatego musisz sobie znalezc innych wymyslonych przyjaciol. Ja nie lubie byc dla mezczyzny "ta jedyna" tongue_out Dla kobiety zreszta tez nie. Odliczaja potem dni, lzy ronia, zapijaja tesknote. Niepotrzebna mi taka odpowiedzialnosc za cudze serca i watroby.
        • wybitniemondry Re: "Squid game" 04.07.25, 10:52
          omgojp napisał(a):
          > I wlasnie dlatego musisz sobie znalezc innych wymyslonych przyjaciol. Ja nie lu
          > bie byc dla mezczyzny "ta jedyna" tongue_out Dla kobiety zreszta tez nie. Odliczaja pot
          > em dni, lzy ronia, zapijaja tesknote. Niepotrzebna mi taka odpowiedzialnosc za
          > cudze serca i watroby.

          Nic nie muszę. Ani szukać ani wymyślać.
          Ale dobrze że mi przypomniałaś o piciu. Muszę pojechać do sklepu, bo butelka zupełnie, zupełnie, już pusta, już pusta.



          • omgojp Re: "Squid game" 04.07.25, 10:54
            Widzisz, a ja sie blekitnym niebem zadowole. Ono mnie upaja, ale nie- upija smile
            • omgojp Re: "Squid game" 04.07.25, 10:55
              Czasem mam wrazenie, ze jestem jedyna na forach gazety, ktora nie naduzywa procentow... moze stad moje poczucie, ze do was nie pasuje wink
              • wybitniemondry Re: "Squid game" 04.07.25, 11:13
                omgojp napisał(a):
                > Czasem mam wrazenie, ze jestem jedyna na forach gazety, ktora nie naduzywa proc
                > entow... moze stad moje poczucie, ze do was nie pasuje wink

                Ja piję a do auto-moto nie pasuję.
    • omgojp Re: "Squid game" 04.07.25, 20:02
      Dlaczego NIE plakalam po transseksualnej zolnierce? Owszem, pomagala ciezarnej i babci, wrocila po nie i przez to zginela. Ale wczesniej zaglosowala przynajmniej raz za kontynuowaniem gry. Ile osob, pragnacych wrocic do domu, skazala w ten sposob na smierc? Czy ratujac dwa zycia odkupila swoja wine? Nie da sie na to odpowiedziec.
      Ogolnie serial ladny. Ja uwazam, ze bylby mocniejszy i lepszy, gdyby powstal tylko jeden sezon, ale rozumiem, ze zamysl tworcy byl inny. I pomimo rozmaitych nonsensow fabularnych, ta historia jako calosc miala sens smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka